FC Mezzi. FC Mezzi 9 - Spadek do niższej ligi - Daniel Zimakoff - ebook + audiobook

FC Mezzi. FC Mezzi 9 - Spadek do niższej ligi ebook i audiobook

Daniel Zimakoff

4,0

Opis

Janek wciąż chodzi na specjalistyczne treningi ze swoim nowym przyjacielem, Thorem. Coraz częściej rozmawia też z siostrą Thora, Bellą, co nie podoba się Uli.

Ku radości całej drużyny powraca trener Kingo. Opowiada drużynie o konkursie na nowe hasło dla Duńskiej Unii Piłkarskiej. Jeśli FC Mezzi wygra, będą mogli zagrać w Parken przeciwko FCK z gwiazdami Superligi! A w dodatku mecz będzie transmitowany w telewizji. No ale najpierw trzeba wymyślić hasło...

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 50

Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Czas: 1 godz. 8 min

Lektor: Michał Klawiter

Popularność




Daniel Zimakoff

FC Mezzi 9

Spadek Do Niższej Ligi

Saga

FC Mezzi 9 - Spadek do niższej ligiPrzełożyłaAgnieszka Imierowicz Tytuł oryginałuFC Mezzi 9 - Nedrykning truerCopyright © 2016, 2019 Daniel Zimakoff i SAGA EgmontWszystkie prawa zastrzeżoneISBN: 9788711865828

1. Wydanie w formie e-booka, 2019

Format: EPUB 2.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą SAGA Egmont oraz autora.

SAGA Egmont, spółka wydawnictwa Egmont

FC MEZZI 9

Grozi nam spadek do niższej ligi

Janek: Kocha grać w piłkę. To jego żywioł. Doskonale wczuwa się w grę, a do tego jest bardzo szybki i wytrzymały. Nie przepada za ciężkimi akcjami ofensywnymi. Jego marzeniem jest zostać zawodowym piłkarzem i grać w drużynie FC Barcelona – tak jak Messi.

EMIL: Doskonały bramkarz. Jego interwencje przeważnie są skuteczne. Wie wszystko o piłce nożnej, zna każdą drużynę i jej taktykę. Jego jedynym problemem jest to, że nienawidzi biegać i szybko dostaje zadyszki.

MIKOŁAJ: Często trenuje z piłką w swoim ogrodzie. Potrafi bardzo mocno strzelać lewą nogą. To optymista, którego towarzystwo gwarantuje dobrą zabawę. Jest silny jak byk, rozpiera go energia. Ma starszego brata − słynnego piłkarza Kingo.

ULA: To jedna z dwóch dziewczyn grających w FC Mezzi. Ta druga dziewczyna ma na imię Ania. Ula to bardzo szybka zawodniczka. Najczęściej gra na prawym skrzydle. Potrafi przeprowadzać skuteczne akcje jako pomocnik, ale nie boi się też ostrych zagrań w ofensywie. Ula jest dziewczyną Janka.

ROZDZIAŁ 1

Milek i ja jechaliśmy na rowerach po Mikołaja. Mieliśmy zagrać czwarty mecz w sezonie na naszym boisku. Gramy przeciwko Holmsgård. Nadal jeżdżę na treningi specjalistyczne do Farum, ale tylko jeden raz w tygodniu, żebym miał dość czasu na trenowanie i grę w FC Mezzi. Do szkoły też trzeba coś przygotować. Nie miałem czasu w nadmiarze, a są przecież jeszcze koledzy i Ula.

− Słyszałeś, że Mads i Magnus nie mogą dzisiaj grać? − zapytał Milek i ominął dużą kałużę.

− Tak, słyszałem. Mają w rodzinie jakieś urodziny, okrągły jubileusz − odpowiedziałem. – Ostatnio, kiedy graliśmy przeciwko Holmsgård, też nie grali, a wtedy wygraliśmy.

− Tak, to było wtedy gdy graliśmy w składzie 8 na 8. Tata Zlatana był trenerem i został wykluczony, a ty strzeliłeś zwycięską bramkę − powiedział Emil.

− Strzał ze szpica − dodałem. − Będzie nas dzisiaj 14?

− Tylko, jeżeli Mikołajowi udało się przekonać Wiolkę, żeby z nami zagrała.

− Jak się czuje Miko? − zapytał Milek.

− Nie było cię wczoraj u niego?

− No, tak. Byłem, ale odnoszę wrażenie, że nie czuje się dobrze − powiedział Emil. − Jego tata się już wyprowadził. Ale on ma nadzieję, że Kingo wkrótce przeprowadzi się z powrotem do domu i zamieszka

z nimi.

− Nic dziwnego, że ma taką nadzieję − powiedziałem. Jakby to było, gdyby to ich rodzice mieli się rozwieść? W wielu rodzinach zdarzały się takie rzeczy, ale z pewnością to nie jest nic przyjemnego. Mikołaj zrobił się milczący.

− Może Kingo znowu będzie naszym trenerem − powiedziałem.

− Mamy przecież Krysię. Emil spojrzał na mnie. − Uważasz, że ona nie jest dostatecznie dobra?

− Ona jest doskonała, ale w Farum mają kilku trenerów. To byłby wypas, gdyby oni oboje...

− Ale tu nie Farum − przerwał Emil sucho. − Jak to jest, gdy się zostanie wytypowanym?

− Właściwie ciężko powiedzieć... To dość trudne, kiedy nie uczestniczy się w treningach tak często jak pozostali.

− Ale za to trenujesz w dwóch miejscach − powiedział Emil.

Skinąłem głową. W Farum zgodzili się, żebym uczestniczył w treningach tylko raz w tygodniu przez resztę sezonu, ale w następnym sezonie to już nie przejdzie. O ile w ogóle będą mnie tam chcieli w następnym sezonie. Było sporo ludzi, którym podziękowano, tak słyszałem.

To nie Mikołaj otworzył nam drzwi... To był Kingo!

− Cześć, chłopaki − powiedział i zaśmiał się

z naszych zdziwionych min. − Przygotowani do dzisiejszego meczu?

− Oczywiście, trenerze − powiedział Emil.

− Cześć, Kingo ‒ powiedziałem. − Wróciłeś?

− W rzeczy samej – wtrącił Mikołaj, który właśnie wszedł. − Wprowadził się i zamierza zobaczyć nasz mecz.

− Super − powiedziałem. Od dawna nie widziałem Mikołaja tak szczęśliwego.

− Tylko musicie mi obiecać, że wygracie – odparł Kingo.

− Obiecujemy − powiedzieliśmy wszyscy trzej chórem i wtedy przypomniałem sobie, jak udało nam się namówić Kingo, żeby został naszym trenerem. Wydawało się, że to było tak dawno temu.

− Kingo dostał pracę w sklepie sportowym − powiedział Miko. − Więc będzie nas stać na to, żeby dalej mieszkać w domu.

Kingo pokiwał głową i poklepał Mikołaja.

− Miko też będzie tam trochę dorabiać, przez parę dni w tygodniu południami, więc pewnie znowu sobą się znudzimy.

− Ja już się znudziłem twoim bredzeniem od rzeczy − powiedział Miko z szerokim uśmiechem.

− A co z...? ‒ zamilkłem. Miko wspominał, że dziewczyna Kingo została w Stanach.

− Nie jesteśmy już ze sobą − powiedział Kingo. − Tak to czasami jest. Z pewnych relacji się wyrasta.

Skinąłem głową. Kingo wydawał się trochę smutny. Czy nie mógłby po prostu zostać chłopakiem Krysi? No w każdym razie łączyłaby ich miłość do piłki nożnej.

Nagle Wiolka wyrosła jak spod ziemi. Ze swoją torbą sportową. Przywitała się z nami.

− No więc, nie jestem jakaś szczególnie dobra − powiedziała. Ale w każdym razie mogę być rezerwową na czarną godzinę.

− Jesteś całkiem niezła − powiedział Miko i się zarumienił.

Pojechaliśmy na rowerach do szkoły

i skierowaliśmy się do szatni. Wiola poszła z Anką

i Ulą, żeby się przebrać.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.