Tytuł możliwy do wypożyczenia z oferty Depozytu Bibliotecznego.
[PK]
Tę książkę możesz wypożyczyć z naszej biblioteki partnerskiej!
Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego.
Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.
Książka dostępna w zasobach:
Biblioteka Główna - Ośrodek Kultury Brzeszcze
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 208
Rok wydania: 1996
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
f DZIEJE }
PARAFII BRZESZCZE
Ks. Stanisław Szyszka
Ks. Stanisław Szyszka
Dzieje partifii
Powstanie parcifii
Materialne warunki duszpasterstwa i kultu
Nauczanie religijno-moralne
Pobożność i życie moralne
Parafia Brzeszcze - dzisiaj
Aneks
Bibliografia
Dzieje partifii
10025032
BRZESZCZE 1996
© Parafia Rzymsko-Katolicka pod wezwaniem Świętego Urbana Brzeszcze, ul. Kościuszki 2
Redaktor wydania Alina ŚWIEŻY
Projekt okładki Teresa JANKOWSKA
Zdjęcia
Janusz MAZURKIEWICZ
Wydawca
Wydawnictwo "SZKICE", Kraków ul. Fatimska 41 a Wydanie I
W 120. rocznicę poświęcenia kościoła w Brzeszczach — sierpień 1996 Druk
Drukarnia "SZKICE" tel. (012) 483845
ISBN 83-901225-1-0
Jeżeli chcesz poznać ludzi w tej parafii, wstąp do kościoła i na cmentarz.
/Słowa K. Jazienieckiego, kierownika szkoły w Brzeszczach, z przemówienia na zebraniu parafialnym 11 kwietnia 1937 roku/
Wstęp
Pragnąc przybliżyć obraz przeszłości i tradycję wiary chrześcijańskiej mieszkańców brzeszczańskiej ziemi, a zarazem by uczcić jubileusz 120. rocznicy poświęcenia parafialnego kościoła pw. św. Urbana w Brzeszczach, oddajemy do rąk Czytelników pracę autorstwa ks. prałata Stanisława Szyszki.
Dzięki wnikliwym poszukiwaniom i badaniom Autorowi udało się dotrzeć do wielu cennych źródeł i odtworzyć szereg faktów i ich okoliczności, tak z historii parafii, jak i całej miejscowości. Można więc „Dzieje parafii Brzeszcze" potraktować jako przewodnik po całej brzeszczańskiej przeszłości. Praca ks. Stanisława Szyszki, obejmująca wydarzenia do roku 1970, na podstawie Kroniki Parafialnej została uzupełniona o przedstawienie najnowszej historii ostatnich dwudziestu sześciu lat, opracowane przez red. Alinę Świeży.
Za udostępnienie tekstu pracy oraz wszelką pomoc przy powstaniu niniejszego wydawnictwa składam Księdzu Prałatowi serdeczne podziękowania.
Ks. proboszcz Kazimierz Kulpa
Rozdział I
Dzieje Brzeszcz
Najstarsza wzmianka dotycząca Brzeszcz pochodzi z drugiej polowy XV wieku i znajduje się w datowanym na 21 lutego 1547 roku dokumencie dotyczącym wykupienia przez króla Kazimierza Jagiellończyka Księstwa Oświęcimskiego od księcia Jana IV. Książę, za zgodą swych braci - Wacława i Przemysława - sprzedał je Polsce za 50 tysięcy grzywien groszy praskich1 i w ten sposób po 278 latach bytu dzielnicowego ziemia oświęcimska powróciła do Polski. W granicach Księstwa znajdowała się również wymieniona w dokumencie^ wieś Brzeszcze, należąca - podobnie jak cala ziemia oświęcimska - do diecezji krakowskiej. Przynależności tej nie zmieniło nawet oderwanie Oświęcimskiego i Zatorskiego od województwa krakowskiego i przyłączenie do Śląska^, a dekanaty: oświęcimski i zatorski niezmiennie należały wówczas do diecezji krakowskiej.
W tym najwcześniejszym okresie istnienia wsi Brzeszcze jej mieszkańcy trudnili się rolnictwem, spełniając również szereg obowiązków wobec starosty oświęcimskiego. Zachowane inwentarze Księstwa Oświęcimskiego pozwalają podzielić te powinności na trzy zasadnicze grupy: pracę na roli, pracę związaną z gospodarką leśną i różne posługi oraz daniny. Najbardziej uciążliwą spośród nich była dla chłopów praca na roli. Robocizna pańszczyźniana chłopów wsi oświęcimskiej była określana na podstawie inwentarzy, które wyliczały wszelkie powinności, rodzaj i ich ilość dla każdego chłopa. Zachowany inwentarz powinności na rzecz zamku z roku 1508 w wielu wypadkach nie wyznacza dokładnie dni roboczych, w które chłopi winni pracować, lecz określa jedynie, że „mają pracować, ilekroć się im każe'\ To ogólnikowe określenie dawało starostom zamkowym pole do szeregu nadużyć. Dlatego też wnoszone były skargi chłopów do króla. Potwierdza to dokument z 1542 roku, w którym król Zygmunt I rozstrzygał skargę chłopów wsi królewskich: Brzeszcz, Lęk i Bielan i orzekał, że mają oni pracować w tym wymiarze „co włościanie wsi będących własnością ...innej szlachty Księstwa Oświęcimskiego i Zatorskiego, albo też według statutu koronnego z 1520 roku, to jest dzień w tygodniu". O tym, która z powyższych norm miała wejść w życie, decydował starosta zamkowy, kierując się korzyściami dla króla-.
Nie wiemy, dlaczego inwentarz z roku 1508 nie wymienia powinności brzeszczańskich chłopów w zakresie robocizny polnej, chociaż takowa być musiała, skoro jest zachowany dokument zawierający skargę chłopów z Brzeszcz, zanoszoną do króla Zygmunta I na starostę oświęcimskiego. Wymienia natomiast inne ich powinności, np. to, że w zamian za obowiązek uczestniczenia w polowaniach płacili specjalną daninę zwaną „łowcze", wynoszącą 3 ćwiertnie i 2 korce owsa. Obowiązek ten przetrwał do XVI wieku^. Chłopi mieli też obowiązek dostarczania drewna opałowego na potrzeby zamkowego gospodarstwa - po dwa wozy własnym środkiem lokomocji na miejsce, czyli do Oświęcimia lub na wskazane folwarki.
Na brzeszczanach ciążył też obowiązek odprawiania straży zamkowej, którą chłopi wykonywali osobiście, względnie płacili wyznaczoną daninę pieniężną. Porównując inwentarze z 1508 i 1557 roku można stwierdzić, że wysokość tych obciążeń wzrastała z czasem, obejmując nawet przeznaczenie całej siły roboczej na potrzeby pana, przywożenie narybku do stawów i odwożenie ryb do Wisły, którą były transportowane dalej, naprawianie stawów^. Jak wynika z inwentarza zamku oświęcimskiego z roku 1564, Brzeszcze p aciły także, „krowne — ekwiwalent pieniężny oddawany zamiast krowy, „stróżne" - 4 złote rocznie - gdyż „stróża jednego na zamku powinni swym kosztem chować, a zamek go strawą opatruje".
Powszechną daniną w kurach, a później w kogutach, kapłonach i jajach obciążone były prawie wszystkie wsie należące do zamku oświęcimskiego. Inwentarz z 1564 roku dla Brzeszcz wymienia 16 płatników po 2 kapłony i po 5 jaj^. Wspomniany już inwentarz z 1508 roku wymienia także młyn w Budach - przysiółku brzesz-czańskim. Młyn ten wynajęty razem z karczmą płacił 4 złote. Prócz tego młynarz miał obowiązek troszczyć się o wyznaczony mu odcinek drogi. Z młyna w Budach otrzymywał zamek 69 korcy żyta, co miało równowartość 18 zotych 22 groszy, a ponadto młynarz karmił jednego wieprza^. Wcześniejszy inwentarz z roku 1549 mówił, że w Brzeszczach była karczma, a karczmarz płacił 1 złoty 18 groszy rocznego czynszu^.
Z porównania z odnotowanymi w inwentarzach obciążeniami chłopów z innych wsi królewskich Księstwa Oświęcimskiego wynika, że warunki życia brzeszczańskich chłopów były i tak znośniej-sze. Mogło to być spowodowane uprzywilejowaną sytuacją majątkową brzeszczan, życzliwą postawą miejscowego zarządcy, albo wpływem dochodów, jakich dostarczała zamkowi dobrze zorganizowana gospodarka rybna, w której chłopi wykonywali wiele prac. Był to może także skutek pewnego okupu, bo i takie wypadki w latach 1496-1772 zdarzały się na oświęcimskiej ziemi.
Jeżeli chodzi o dzieje przemysłu, to z pierwszymi wzmiankami na terenie ziemi oświęcimskiej spotykamy się już w XV w. Kiedy książę oświęcimski Jan IV sprzedawał księstwo królowi Kazimierzowi Jagiellończykowi w 1457 r., zaznaczył, że sprzedaje je ze wszystkimi kopalniami złota, żelaza, ołowiu, srebra,miedzi oraz topniami wszelkiego rodzaju^. Trudno określić, czy nie ma tu przesady, bo brak danych pozwalających na ustalenie tych kopalń i topni. Inwentarz księstwa z roku 1508 nic na ten temat nie mówi. W Brzeszczach trudniono się wprawdzie na większą skalę eksploatacją rudy żelaza na tzw. „Dzielcach" i w lesie borowskim, ale dopiero w okresie późniejszym. Rudę tę transportowano do najbliższej huty w Węgierskiej Górce. Niewielkie i płytkie zasoby rudy po kilku latach eksploatacji wyczerpały się, a pozostałe wyrobisko zapełniono wodą, tworząc staw „Rudok" - na co chyba wskazuje także jego nazwa. Za doradą lustratora powiatowego A. Śniegockiego w 1896 r. Kółko Rolnicze w Brzeszczach przystąpiło do wydobywania torfu w celach opałowych 1 ^.
Tradycyjnym rzemiosłem na terenie wsi oświęcimskiej było tkactwo, które najsilniej rozwinęło się w XVI w., zwłaszcza w Wilamowicach^. Starodawnym przemysłem na tym terenie było garncarstwo z ośrodkiem w Kętach i Bielanach oraz gonciarstwo^. Bogate tradycje na terenie wsi oświęcimskiej posiadał także przemysł młynarski. Inwentarz z 1508 r. wymienia między innymi wspomniany już młyn w Budach, a lustracja zamku z roku 1564 młyn w Brzeszczach na Stawie Olszyńskim. Młyny stanowiły bardzo ważny dział gospodarki zamkowej. Prowadzenie ich było wyłącznym przywilejem właścicieli zamku. Ziemia oświęcimska była jednak w sumie terenem o słabo rozwiniętym przemyśle. Przeważająca część tutejszej ludności trudniła się rolnictwem, rybactwem i przemysłem leśnym: produkcją smoły, mazi, a także wytwarzaniem tkanin, paleniem wódki, warzeniem piwa, flisactwem, itp.
Brzeszcze wraz z kilkoma innymi wsiami należały do dóbr zamku oświęcimskiego jako własność książąt Piastowiczów Śląskich. Po sprzedaży Księstwa królowi wsie zamkowe stały się własnością króla. Za pożyczki udzielone królowi na zakup Księstwa wierzyciele królewscy zabrali w zastaw zamek oświęcimski wraz ze wszystkimi wsiami zamkowymi. Brzeszcze i Budy przejął w posiadanie w 1485 r. Piotr Myszkowski z Przeciszowa, kasztelan oświęcimski spokrewniony z królem. Przeprowadził on w 1485 r. budowę stawów rybnych w Brzeszczach i dostał za to zapis 200 fl. węgierskich ciążących na tej wsi. Królowi pożyczył 700 zł zabezpieczonych na
Rakowicach pod Krakowem14. Po spłaceniu długów w 1484 r. te zastawione dobra odebrano z rąk wierzycieli. W 1508 r. została przeprowadzona lustracja Księstwa i wartości nowo nabytych majątków królewskich. Wykazała ona w inwentarzu wieś Brzeszcze jako własność króla Zygmunta I Starego. Wsie te były administrowane przez starostę oświęcimskiego przy pomocy zarządców mianowanych w poszczególnych folwarkach.
W pierwszej połowie XVIII w. Brzeszcze stały się własnością szlachecką , nadaną przez króla jako „chleb zasłużonych"15.
W styczniu 1727 r. za panowania Augusta II Sasa posesorem Brzeszcz został 21-letni oświęcimski starosta grodowy Adam Leon Albin Kazimierz Małachowski, krajczy koronny i poseł sejmowy. Następnie, w 1755 r. otrzymał od ojca syn Piotr, wojewoda krakowski, a majątkiem dworskim zarządzali Józef i Zofia Malińscy. W toku sporów rodzinnych o podział majątku po zmarłym Piotrze Małachowskim, Brzeszcze wraz z innymi wsiami zostały przyznane Zofii Małachowskiej, córce starosty, która wyszła za mąż za starostę Zatorskiego Piotra Dunina, będącego odtąd nowym właścicielem Brzeszcz16. Krewny Piotra - Jerzy Dunin, stolnik Księstwa Zatorskiego i Oświęcimskiego wraz z żoną Eleonorą ze Zborowskich byli właścicielami wsi Gierałtowiczki koło Zatora, a mieszkali we
17
dworze w Brzeszczach, administrując w latach 1779—17851'.
U Piotra i Zofii Duninów mieszkał ich przyjaciel, były lekarz Stanisława Augusta Poniatowskiego, Włoch z Bolonii - Kamil Dominik Gherri z żoną Marią de Regazzi. Po śmierci żony w 1772 r. i pochowaniu jej w Zatorze1^ ów Włoch przeniósł się do Brzeszcz i zamieszkał w miejscowym dworze, po śmierci Zofii Duninowej w 1794 r. otrzymując wieś Brzeszcze. Przybył on do Polski mając 26 lat i przebywał tu 50 lat, kończąc swe życie w Brzeszczach w dniu 14 kwietnia 1814 r.1^
Na swoje życzenie został pochowany w ogrodzie dworskim. Szczątki tego grobu zachowały się obok zabudowań plebanii do roku 1957. W tym bowiem roku dokonano ekshumacji zwłok i przeniesiono grób na miejscowy cmentarz. W grobie znaleziono dokument, z którego wynika, że Dominik Gherri wychowywał Wiktorię Mieroszewską z Kłosów. Z wdzięczności dla niego ufundowała ona pomnik, wyrażając równocześnie życzenie, aby dzieci i wnuki opiekowały się nim^O. Na wykutym z piaskowca pomniku można do dziś odczytać nazwisko ulubieńca królewskiego ze wzniosłym i wiele mówiącym tytułem „Vir litterarum peritissimus":
Skąd pochodzi to powiązanie Zofii Mieroszewskiej z Gherrim? Otóż żył on w dobrych stosunkach z Fryderykiem Klose, właścicielem Skidzina, Przecieszyna i Wilczkowie, ożenionym kolejno z dwiema córkami krakowskiego kupca Józefa Hallera - Marianną i Urszulą. W pierwszym małżeństwie urodziła mu się córka Wiktoria, która w dzieciństwie była zaniedbywana przez macochę Annę Persa, primo voto Halamową, trzecią żonę Fryderyka. Gherri widząc krzywdę dziecka zaproponował swoją opiekę dla dziewczynki i za zgodą Klosego zabrał ją do dworu w Brzeszczach na wychowanie. Zapewnił jej staranne wykształcenie, zatrudniając w tym celu guwernantki. Uczył ją wrażliwości na krzywdę ludzką i cierpienie. Jak przekazała miejscowa tradycja, pozostając wierną tej nauce Wiktoria gromadziła u siebie i we dworze dziewczęta z okolicy i w zimowe wieczory uczyła je czytać i pisać, szyć, haftować, gotować, śpiewać. Panią Wiktorię uważano powszechnie za opiekunkę gminy i „kochana była jak matka"21. W 1806 r. 21-letnia Wiktoria Klosówna wyszła za mąż za Ludwika Dembińskiego, chorążego krakowskiego. Po śmierci Gherriego Brzeszcze stały się z jego woli własnością Wiktorii Dembińskiej, a trwałym śladem jej pamięci został kamienny pomnik ufundowany sumptem całej gromady z wójtem na czele. Pomnik ten jest wyrazem wdzięczności dla dobroczynnej działalności dziedziczki. Jest to zjawisko bez precedensu w czasach powszechnego ucisku, kiedy w okolicznych wsiach mnożyły się bunty chłopskie przeciw tyranizującym panom i ekonomom. Napis na pomniku. ..Naszej ukochanej dziedziczce" wyrażał w tym wypadku coś v\ ięcej niż zwyczajowa inskrypcja cmentarna. Z mocno dziś zatartym napisem, krzyż ten stoi obecnie na rozdrożu naprzeciw cmentarza.
Wiktoria po kilku latach rozwiodła się z mężem i w 1817 r. powtórnie wyszła za mąż za hrabiego Jana Mieroszewskiego. sjna Stanisława - ordynata mysłowickiego22. Z tego małżeństwa uro dziło się w Brzeszczach dwoje dzieci: Augustyn Sobiesław i a ria Joanna Anna Wiktoria24 - późniejsza żona Karola Dembins ie-eo, syna generała Henryka, znanego z udziału w walkach Powstania Listopadowego. Sobiesław do trzeciego roku życia wychowywał się w Brzeszczach. Jan Mieroszewski, od lat przez zajmowane stanowiska urzędnicze, życie towarzyskie i zainteresowania literackie związany z Krakowem, nie chciał mieszkać w Galicji. Nakłonił więc żonę Wiktorię do przeniesienia się w bliższe okolice Krakowa^. Wiktoria zaproponowała sprzedaż swoich posiadłości dworskich miejscowym chłopom - jako wspólnocie - żądając po 20 reńskich z każdego domu. Oferta upadła, bo nie było na to zgody gromadzkiej. Wiosną 1822 r. zawarła umowę z księciem cieszyńskim Albertem Kazimierzem, synem Augusta III Sasa, na podstawie której dokonano zamiany Brzeszcz z okolicznymi wsiami na klucz chrzanowski. Albert, będący już wtedy 84 -letnim starcem nie zdążył za życia załatwić wszystkich formalności prawnych, dotyczących nowo nabytego majątku, zalecając ich wykonanie swemu następcy.
Umierając bezpotomnie, swoim spadkobiercą ustanowił przybranego syna arcyksięcia austriackiego Karola Ludwika Habsburga -syna Leopolda II. Brzeszcze zostały więc włączone do Arcyksiążę-cego Zarządu Dóbr Żywieckich. Po Karolu dobra odziedziczył jego syn, arcyksiążę Albrecht2^.
Ostatnim właścicielem Brzeszcz był bratanek Albrechta, Karol Stefan Habsburg /1860-1933/, odznaczający się wielką życzliwością wobec Polaków, czego wyrazem była między innymi dokonana w Przecieszynie darowizna ziemi, przekazanej pod budowę domków jednorodzinnych - tzw. parcele dla bezdomnych uchodźców, opuszczających Śląsk Cieszyński a szukających pracy w tutejszej kopalni. Rozdał wtedy - w 1923 r. - 75 działek budowlanych. W 1924 r. podarował Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie 10 tys. hektarów ziemi ornej, stawów i lasów^. Aktem darowizny Objęte zostały także Brzeszcze, w których majątek stanowiły grunty orne, gospodarka rybna, lasy na Nazieleńcach i Borze /brzeszczań-skich przysiółkach/ oraz gorzelnia.
W okresie, kiedy właścicielami Brzeszcz byli Habsburgowie, majątkiem dworskim zarządzał Karol Haempel, wyznania luterań-skiego, znienawidzony przez miejscową ludność za brutalne zmuszanie do pracy. To stało się też przyczyną ciągłych antagonizmów i niechęci do właścicieli. Znacznie lepiej układały się stosunki z następnym zarządcą - Adolfem Bartke, który ożenił się z córką Haem-pla28. W latach głodu i nieurodzaju Bartke udzielał bezzwrotnych zapomóg ze spichlerzy dworskich. Odznaczał się dobrocią i wyrozumiałością dla biednych chałupników i zagrodników.
Ostatnim zarządcą majątku dworskiego z polecenia PAU w Brzeszczach był Ryszard Bartke /1879-1956/, syn Adolfa. W czasie II wojny światowej pozostał na swym stanowisku, pomagając polskiej ludności i ciesząc się jak najlepszą opinią. Był przeciwnikiem hitlerowskiego reżimu, ochraniał miejscowych rolników, zaniżając kontyngenty i wystawiając fikcyjne zaświadczenia o zatrudnieniu dziewcząt w gospodarstwach, chroniąc je tym samym przed przymusowym wywiezieniem na roboty do Niemiec. Uprzedzał także o mających nastąpić aresztowaniach. Choć nie był katolikiem, przez długie lata należał do Komitetu Parafialnego. W 1945 r. przyjął wiarę katolicką i jak mawiał: „ Mieszkam między Polakami, myślę jak oni, niech więc się modlę jak oni"29.
Po wojnie majątek dworski PAU został rozparcelowany między małorolnych i bezrolnych chłopów, a gospodarstwo rybne na Nazie-leńcach i Borze przejęło Państwowe Gospodarstwo Rybne^.
2. Społeczno-gospodarcze warunki życia
Warunki egzystencji mieszkańców Brzeszcz zmieniały się w poszczególnych okresach, zależnie od stosunku dworu do chłopa, od urodzajów, różnego rodzaju kataklizmów, które nawiedzały ziemię oświęcimską i same Brzeszcze.
Głód, który nawiedził ten teren w latach 1771-1772, skłonił chłopów do podjęcia uprawy ziemniaków, będących - poza grochem, kaszą, burakami, kapustą, chlebem i czasami mlekiem -głównym pożywieniem chłopów. Według ówczesnych danych chłopi tylko w ciągu trzech, czterech miesięcy w roku jedli chleb, przez pięć - sześć miesięcy żywili się wyłącznie ziemniakami, a na przednówku musieli spożywać różne trawy i po prostu przymierać głodem-^ Niedożywienie i przepracowanie chłopów powodowało, że często chorowali, wiele było osób kalekich i niedorozwiniętych.
Szczególnie dotkliwe były powodujące głód częste klęski nieurodzajów. Największe spustoszenie spowodował 3—letni nieurodzaj w latach 1844-1846, do którego dołączyła się zaraza ziemniaczana. Starostwo wydało wtedy nawet zarządzenie, aby ludność żywiła się perzem^. W 1847 r. zmarło w Galicji 380 tys. ludzi, przy przeciętnej wynoszącej w innych latach około 153 tys. osób. W Brzeszczach w wyniku epidemii w 1847 roku zmarło 41 osób, a w 1848 roku - już 50, co stanowiło wysoki procent śmiertelności w stosunku do liczącej 1500 mieszkańców brzeszczańskiej społeczności.
Podobnie jak w sąsiednich miejscowościach, gdzie powstawały tzw. cmentarze choleryczne, na których w masowych grobach grzebano zamiejscowe ofiary epidemii, tak i w Brzeszczach - na tzw. Piaskach, obecnie za linią torów kolejowych — wyznaczono takie miejsce. Tradycja mówi o 12 osobach tam pochowanych. Mieszkańców Brzeszcz grzebano w Oświęcimiu.
W 1848 r. zniesiono większość powinności chłopskich i tegoż roku nadano chłopom ziemię na własność. Trzeba przyznać, że w kwestii agrarnej rząd austriacki wykazał wiele inicjatywy. W 1853 r. wydano ustawę przewidującą stopniowe znoszenie serwitutów, zas w 1875 r. odebrano panom wsi odwieczne prawa propi-nacyjne. Wzmocniono samorząd wsi, na czele której stał wójt, za-ierdzany przez władze powiatowe spośród trzech przedstawionych kandydatów. Od 1866 r. działały w oświęcimskiem rady gminne i zwierzchności gminne, złożone z wójta i asesorów. Chłop tym samym uzyskał wreszcie prawa obywatelskie33.
Chłop najczęściej leczył się pieprzówką, popierając pański monopol propinacyjny. Istniało powszechne przekonanie, że wódka jest radykalnym lekarstwem na wszelkie niedomagania. Ktoś trafnie określił, że w szlacheckiej Polsce po to tylko słońce świeciło, ażeby chłop mógł znaleźć drogę do pańskiej karczmy. Dwór, kościół i karczma to trzy punkty związane z dziejami wsi i z życiem chłopa. Wyrazem zorganizowanego rozpijania chłopów dla pańskich korzyści był tzw. przymus propinacyjny, polegający na tym, że chłopu pod sankcją kamą nie wolno było pić ani zaopatrywać się w trunki w obcych karczmach. Obowiązywał też narzut propinacyjny: zobowiązanie do wypicia określonej ilości litrów rocznie. Dochodziło nawet do tego, że w niektórych wsiach płacono za pracę asygnatami na wódkę. Przymus propinacyjny w Galicji był znany jeszcze w XIX w3^. Formalnie zniesiono go w 1875 r., a faktycznie dopiero w 1910 r.
Trzeba stwierdzić, że angażowali się w organizowanie tego nawet duchowni. Najstarsze karczmy na ziemi oświęcimskiej to karczmy kościelne. Jeszcze w 1803 roku propinacją trudnił się kościół oświęcimski. Nie gardzili też tym zająciem dominikanie oświęcimscy3^. Karczma często należała do uposażenia plebana i była źródłem jego dochodów. Inwentarz Księstwa Oświęcimskiego z 1508 r. wymienia cztery karczmy, m. in. w Budach, a według inwentarza z 1549 r. była już w Brzeszczach druga karczma. Pierwsza - wraz z młynem, gruntami i stawami rybnymi, nabytymi przez nich od szlachcica Jana Piotrowskiego - przeszła na własność dominikanów oświęcimskich. Musiała to być karczma bardzo dochodowa, skoro dominikanie zgodzili się płacić Piotrowskiemu dożywotnią rentę w wysokości 200 zł, a ponadto jeszcze z dochodów uzyskanych z karczmy w latach 1608-1610 odrestaurowali kościół dominikański w Oświęcimiu3^.
Karczma była zawsze miejscem zgorszenia, kłótni, bójek, zabójstw, krzywdy i marnotrawstwa. Kto nie pil, uważany był za głupszego i mniej wartościowego. Trzeźwy musiał się wstydzić między pijakami, narażając się na szyderstwa i wytykanie palcami. Chłopi robili między sobą zakłady, kto potrafi więcej wypić, a karczmarz uzyskiwał pozycję doradcy, bankiera, przyjaciela, trzymając w swoich rękach niemal cale życie gromady.
Krytycznie też przedstawiała się sytuacja szkolnictwa. W Brzeszczach szkolę jednoklasową założono dopiero w połowie XIX w. - w 1857 r. Umieszczona początkowo w drewnianym domku, szkoła okazała się jednak za ciasna, więc gromada kupiła za 1400 fi. w 1858 r. od Wawrzyńca Maruszy duży dom przeznaczony na szkolę. W tym samym roku dom spłonął podczas pożaru, a następnie za kwotę 700 fl. odremontowano go. Pracującemu w niej nauczycielowi płacono 100 fp7 -yy ^77 r przemianowano na dwuklasową. Uczyło się w niej 173 uczniów na kursie dziennym i 54 uczniów na kursie niedzielnym-^. W 1887 r. powołano do życia trzy klasy. Uczono w nich: chłopców - gospodarstwa wiejskiego, dziewczęta - gospodarstwa domowego^. Faktycznie dwukla-sowa szkoła zaczęła istnieć dopiero w 1890 r., bo do tego czasu nie było drugiego pomieszczenia, a także drugiego nauczyciela. Pierwszym nauczycielem w Brzeszczach był Tomasz Zontek, który uczył także religii. W 1912 r. otwarto szkolę w Borze, a jej pierwszym nauczycielem został Augustyn Zając4®.
Chłopi często szukali zarobku, bo trudno było utrzymać się z pracy w coraz bardziej rozdrobnionych godpodarstwach. Zajmowali się furmaństwem, budową dróg państwowych, a potem kolei. W sezonie spora ilość chłopów wędrowała w poszukiwaniu pracy za granicę. Szczególnie we znaki dała się też chłopom służba wojskowa, trwająca wiele lat. Inną przyczyną powodującą zubożenie ludności byty klęski żywiołowe. W 1851 r. wybuchł w Brzeszczach pożar, w wyniku którego spłonęły domy kilku ról41. Rok 1858 przyniósł następny pożar niszczący dobytek wielu zamożnych rolników42. W 1860 r. dokuczył im nieurodzaj43, w 1893 r. - kolejny pożar, a w 1894 r. - powódź i gradobicie. Te zdarzenia, a także wzrastające ceny towarów powodowały nędzę mieszkańców44.
Wielkie zainteresowanie wzbudziła w Brzeszczach kolej żelazna, tzw. kolej północna cesarza Ferdynanda, początkowo jednotorowa. Przeprowadzono ją przez Brzeszcze z Oświęcimia w kierunku Dziedzic w roku 1851. W 1886 r. zbudowano drugi tor45.
Wydarzeniem zasadniczej wagi było dla Brzeszcz odkrycie bogatych zasobów węgla kamiennego na terenie gminy Brzeszcze i Jawiszowice. Na podstawie przeprowadzonych pod koniec XIX w. badań i ich wyników ówczesny właściciel wyłączności górniczych na tych terenach - dr Alfred Rapaport-Porada w 1901 r. rozpoczął głębienie szybu w Kaniowie4^, jednak na głębokości 83 metrów ze względu na bardzo trudne warunki gologiczne prace zostały wstrzymane. Natomiast w Brzeszczach uzyskano pomyślne wyniki wierceń, a od 1904 r., kiedy została uruchomiona maszyna do zamrażania ziemi4^, ponownie rozpoczęto głębienie szybów. Właściwe głębienie szybów wentylacyjnego Andrzej I i wydobywczego Andrzej II rozpoczęto po uzyskaniu głębokości poziomów 97 i 109 metrów, na których zaczęto prowadzić roboty przygotowawcze4^. Eksploatację węgla rozpoczęto w 1907 r. , wtedy bowiem został przez byłe CK Starostwo Górnicze w Krakowie zatwierdzony statut „Stein-kohlen - Gewerschaft Brzeszcze" czyli „Gwarectwa Węglowego Brzeszcze"4^. W 1913 r. gwarkowie sprzedali za cenę 11 min 550 tys. koron udziały rządowi austriackiemu, który został w ten sposób wyłącznym właścicielem całego przedsiębiorstwa5®. Wybuch I wojny światowej zahamował rozwój kopalni. Już w 1914 r. kopalnia została zmilitaryzowana, a delegat Ministerstwa Robót Publicznych z Wiednia pełnił jako oficer funkcję komendanta całej załogi . Administracja wojskowa doprowadziła do wzmożenia eksploatacji i pogłębienia szybów. W tym samym czasie wykonano również sześć wierceń na głębokość 1000 metrów, dzięki czemu stwierdzono występowanie węgla w okolicy Jawiszowic. Tam też w 1918 r. rozpoczęto głębienie szybu Andrzej III^ 1.
V
KWK „Brzeszcze" - widok współczesny.
Po zakończeniu I wojny światowej i rozpadzie monarchii au-stro-węgierskiej kopalnia „Brzeszcze" przeszła na własność Skarbu Państwa Polskiego, zachowując prawną formę gwarectwa^. W okresie międzywojennym kopalnia „Brzeszcze" była jedyną kopalnią państwową w Polsce. Mimo wielu trudności od 1920 r. przystąpiono do mechanizacji robót górniczych i wprowadzania nowych metod eksploatacji. Kopalnia ta jako pierwsza w Polsce wprowadziła do produkcji system ścianowy podłużny, długimi ścianami na zawał wraz ze stosowaniem elektrycznych wrębiarek łańcuchowych^. System ten, stosowany w przeszłości i dzisiaj, nosi nazwę systemu brzeszczańskiego. W tym okresie kopalnia była jedną z najbardziej zmechanizowanych w Polsce^. W związku z zastojem gospodarczym ograniczano wydobycie węgla, a w kopalni wprowadzono tzw. „świętówki", zmniejszając liczbę przepracowanych dniówek. Dzięki dużym nakładom finansowym kopalnia została tak rozbudowana, że w 1939 r. była przygotowana do wydobycia 1,5 min ton węgla rocznie. Jednak produkcji nie było, gdyż nie uzyskano licencji na zbyt węgla. W pierwszych latach po I wojnie kopalnia zobowiązana była do zaopatrywania robotników i ich rodzin w żywność i częściowo w odzież. Dopiero w 1921 r. zostało wprowadzone wynagradzanie pracowników tylko w gotówce^. Płace urzędników regulowano na podstawie umów zbiorowych między zastępcami przedsiębiorstw Zagłębia Krakowskiego a związkami pracowników, podobnie też płacono robotnikom, z tym jednak, że większość załogi pracowała w systemie akordowym i dla nich przeciętny zarobek wynosił do 30 procent więcej niż dniówka. Od 1922 r. do zarobku właściwego była doliczana premia, zróżnicowana dla różnych grup pracowniczych^. Oprócz płac w gotówce otrzymywali oni także deputat węglowy: urzędnicy 40-120 korców rocznie, robotnicy 18-60 korców, zależnie od kategorii i stanu rodzinnego. Górnicy nieżonaci nie otrzymywali
węgla^.
Zmieniało to warunki egzystencji ciągle wzrastającej liczebnie ludności Brzeszcz. Po klęsce wrześniowej nastąpił okres okupacji hitlerowskiej. Okupant oparł produkcję na najlepszych pokładach, a bezplanowa, rabunkowa gospodarka doprowadziła do zrujnowania i dewastacji kopalni. Górnicy zmuszani byli do pracy ponad siły. Nieograniczony był dzień pracy, co umożliwiło hitlerowcom wydobycie 7 min 433 tys. ton węgla w przeciągu 5 lat^.
Warunki pracy i płacy robotników powodowały wybuchy strajków. W latach 1920-1937 strajki trwały od 1 do 18 dni, co świadczyło o bardzo złej sytuacji ekonomicznej górników^. Lata następne również nie przyniosły poprawy. Hitlerowcy stosowali krwawe represje wobec Polaków, mimo to rozwinął się ruch oporu, mnożyły akcje sabotażowe, a więźniom obozu koncentracyjnego zatrudnionym w kopalni udzielano pomocy.
Nie można zapomnieć o udziale brzeszczan w walkach narodowowyzwoleńczych. W Powstaniu Listopadowym w 1830 r. wziął udział K. Husarek, walcząc z Rosjanami w bitwach pod Stoczkiem, Grochowem i Wawrem. Był chorążym pułkowego sztandaru. Odznaczył się męstwem i walecznością, za które otrzymał krzyż „Virtuti Militari"60. Kiedy w 1846 r. wybuchło Powstanie Krakowskie pod wodzą J. Tyssowskiego, brzeszczanie dowodzeni przez Wojciecha Bielenina wystąpili zbrojnie przeciw Austriakom, spiesząc z pomocą powstańcom. Powstańcy zostali jednak pokonani pod Oświęcimiem^, wkrótce Kraków został zajęty, a Rzeczpospolita Krakowska wcielona do Austrii.
Podczas I wojny światowej zawiązał się w Brzeszczach lokalny Polski Komitet Narodowy, w skład którego wszedł m.in. kierownik szkoły Fr. Kołodziejczyk. Komitet ten ze swych składek wyekwipował na wojnę 60 żołnierzy-ochotników „Strzelca" i „Sokoła". Zawiązała się również Liga Kobiet, której prezesowała Amalia Koło-ziejczyk, nauczycielka i żona kierownika szkoły. Zajęli się oni szy-em odzieży i bielizny dla miejscowych legionistów oraz zbiórką środków na przygotowanie święconego i Gwiazdki. Nauczycielstwo wraz z niektórymi gospodyniami zajęto się też zbieraniem żywności dla przejeżdżających przez Oświęcim rannych. Uczniowie chętnie siadali datki na pomoc dla ofiar wojny, m.in. ubrania dla polskich uchodźców. Były one później przesyłane przez zarząd Szkoły do Książęcego Biskupiego Komitetu Pomocy dla dotkniętych klęską wojny. Na zajęciach prac ręcznych dzieci wykonywały kominiarki, rękawiczki, papierowe skarpetki, podeszwy, a także zbierały złom. Zachęcano też do kupowania znaczków wojennych i kartek jubileuszowych, z czego dochód przeznaczony był dla wdów i sierot po poległych żołnierzach. Mieszkańcy Brzeszcz wykazali dużą ofiarność, mimo panującej drożyzny i trudności aprowizacyjnych, zwłaszcza po zamknięciu granicy Prus i wprowadzeniu od początku 1915 r. kartek na mąkę, chleb, cukier, kawę i tłuszcze6^.
3. Ludność Brzeszcz
W II połowie XVI w. ludność ziemi oświęcimskiej nie była liczna. A. Pawliński podaje, że w latach 1569-1581 w Księstwie Oświęcimskim było 19 340 osób, zaś w roku 1662 liczba ta wzrosła
do 31 595 osób^.
W tym czasie Brzeszcze miały bardzo skromny obszar i niewielu mieszkańców. Według danych z 1508 r. Brzeszcze liczyły około 15, a w 1531 r. - 20 gospodarstw64. Dane ze spisu z 1557 r. mówią, że mieszkało tu zaledwie 16 kmieci i 2 zagrodników65. W 1765 r. wieś liczyła 18 gospodarzy, 5 zagrodników, 16 chałupników i 11 komorników66. Dane ze spisu z roku 1858 mówią o 1 434 mieszkańcach zamieszkujących w około 226 domach. Teren Brzeszcz obejmował 1924 morgi gruntów ornych i pastwisk należących o chłopów, zaś gruntów dworskich z łąkami, ogrodami oraz 'asa^' było 958 morgów67. W sumie dawało to 1743 morgi ziemi ornej
W 1899 r. w Brzeszczach i Borze mieszkało 1 511 ludzi^. Powstanie. a następnie rozbudowa kopalni, spowodowały napływ ludności do Brzeszcz. Pierwszymi górnikami w kopalni „Brzeszcze" byli nafciarze, przybywający z okolic Jasła i Krosna, a następnie liczne grupy górników z Jaworzna i Zaolzia^®. Wraz z nimi napływała stale ludność z okolicznych wsi: Przecieszyna, Skidzina, Wilczkowie, Jawiszowic, Dankowie, Harmęż, a także z miast: Oświęcimia, Kęt, Andrychowa i Żywca. Napływ ten był bardzo nierównomierny i w znacznym stopniu uzależniony od ilości oddawanych do użytku mieszkań. Budownictwo górnicze rozpoczęło się już w 1906 r., kiedy powstała pierwsza kolonia górnicza, a następna w latach 1909-1910. W okresie I wojny światowej kopalnia ta należała do nielicznych przykładów kopalń, przy których powiększano kolonie robotnicze^ 1. Budownictwo mieszkaniowe mogło się korzystnie rozwijać dzięki temu, że cegielnia w Bielsku, własność kopalni „Brzeszcze", produkowała 1,7 min sztuk cegieł rocznie. Załoga kopalni liczyła po I wojnie światowej 1283 robotników, w 1922 r. - 1630 robotników stałych i 330 sezonowych, w 1926 r. -2040 robotników i 72 urzędników, w 1930 r. - 2291 zatrudnionych. W latach imigracji na stałe w Brzeszczach osiedlało się 150-200 osób rocznie^. Byli to przeważnie ludzie młodzi, którzy osiedlali się w Brzeszczach na stałe. Od 1950 r. kopalnia uruchomiła własną komunikację samochodową z niektórymi miejscowościami, aby łatwiej zdobyć nowych pracowników zapewniano codzienny przywóz do pracy i powrót do domu^. Kopalniana komunikacja samochodowa przewoziła pracowników z 40 miejscowości leżących wzdłuż
tras oraz z 22 wsi, z których pracownicy dochodzili do przystanków'4.
Trudności związane z zapewnieniem stałej siły roboczej rozwiązywano też budową osiedla mieszkaniowego, rozpoczynając od budowy Domu Górnika dla 600 pracowników. Mieszkańcy tego domu zwykle żenili się w Brzeszczach i zamieszkiwali na tym terenie. Zatrudnienie w latach 1956-60 wynosiło średnio około 5800 osób w tym 320 inżynierów i okoto 130 osób administracji. Wśród dojeżdżających, a z czasem osiadających w Brzeszczach" byli przedstawiciele 236 wsi z terenu powiatów: oświęcimskiego, żywieckiego wadowickiego, suskiego, bielskiego, pszczyńskiego, chrzanowskie-go/D.
Wraz ze wzrostem ilości zatrudnionych zwiększała się też liczba brzeszczańskich parafian. W 1917 r. było ich 2960, w 1929 r. -4075 a w 1949 r. już 5600 parafian77
