2,99 zł
Choinka rosła spokojnie w zaciszu zielonego lasu. Była wśród przyjaciół i nigdy niczego jej nie brakowało. A jednak wciąż marzyła tylko o tym, by być wysoka pod samo niebo. Z podziwem patrzyła na starsze drzewa i słuchała ptasich opowieści o choinkach przemierzających świat na łodziach. Gdy w końcu doczekała się upragnionej wycinki i runęła na ziemię, okazało się, że marzenia nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością. Kiedy jest się małym, strasznie chce się być dużym. A gdy wreszcie jest się dużym, tęskni się za czasem beztroskiego dzieciństwa.
Wzruszająca opowieść o przemijaniu. Uczy, że nie warto tracić czasu na wyobrażenia o lepszym życiu.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 16
Hans Christian Andersen
Saga
Choinkaprzełożyła Cecylia Niewiadomska tytuł oryginałuGrantræetZdjęcie na okładce: Shutterstock Copyright © 1844, 2019 Hans Christian Andersen i SAGA Egmont Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788726317558
1. Wydanie w formie e-booka, 2019
Format: EPUB 2.0
Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą SAGA Egmont oraz autora.
SAGA Egmont, spółka wydawnictwa Egmont
Rosła w lesie choinka, mała, ale śliczna. Miała też dobre miejsce: dużo powietrza, słońca i przyjemne towarzystwo starszych od siebie jodełek i sosen. Dobrze jej było, a jednak marzyła ciągle tylko o tym, aby wyrosnąć i być dużą, wielką. Nic jej przeto nie cieszyło: ani piękne słońce, ani powietrze czyste i pachnące, ani zabawy dzieci wiejskich, które przychodziły tu zbierać jagody. Biegały wtedy, śmiejąc się, dokoła drzewka, rozmawiały wesoło, albo siadały z pełnym garnuszkiem na ziemi i nawlekały czerwone poziomki niby korale na cieniutką słomkę.
— Jaka ta mała choinka prześliczna — mówiły często, ale drzewko tylko się o to gniewało.
— Długo też jeszcze będę taka mała? — myślało sobie.
Gdyby umiało westchnąć, pewno by wzdychało, ale na to było za wcześnie.
W następnym roku było znacznie większe. I znowu rok upłynął, i znowu przybyło mu gałęzi i wysokości. Aż poweselało.
— Ach, jakbym chciała już być taka duża jak inne drzewa! — mówiło do siebie. — Wtedy bym rozpostarła szeroko konary, a z wierzchołka mogłabym patrzeć w świat daleko! Ptaki słałyby gniazda na moich gałęziach, które kołysałabym poważnie, wspaniale, z każdym powiewem wiatru! Tak jak inne drzewa.
To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
