Bliski Wschód od wypraw krzyżowych do 1517 roku - Peter M. Holt - ebook

Bliski Wschód od wypraw krzyżowych do 1517 roku ebook

Peter M. Holt

0,0

Opis

[PK]

Tę książkę możesz wypożyczyć z naszej biblioteki partnerskiej! 

 

Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego. 
Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.  

 

 ISBN 8306022904

 

Książka dostępna w zasobach: 
Miejska Biblioteka Publiczna w Żorach

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi

Liczba stron: 460

Rok wydania: 1993

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



BLISKI UISCHOD OD UIYPRMII KRZYZOUIVCH DO 1517 ROKU

PETER M. HOLI -

MBP Żery Czytelnia Giówna

201 0 11609 000

Państwowy Instytut Wydawniczy

BUSKI UISIHOD OD UlVPRHUi KRZVZOUMH DO 1517 ROKU

22. 03. K

' '11. 04 W

Termin zv,ffł*y 1 2. 02. 1997

21 Bi 19® 79 12' 1997 05. 06. 2000 - .

1 Q p/17 innK ^ 0. 04 1998 1WM:i)1l 18: 07 ?nni

. 3 0 GRU. ""11 1 g L(p 2010

O^M'aU 0 4LUT.2016

18.6RU.2023

Państwowy Instytut Wydawniczy • Warszawa

BUSKI UISIHOD OD U1VPRHUI KRZVZOUIVCH DO 1517 ROKU

PETER M. HOLT

Przełożyła Barbara Czarska

miej;::o\ m* ir n:x. a publiczna

'• ŻORACH '

<

4lQ0<j

<

5?

W ? HC

N O U

/in. klas.

Xl

Wybór ilustracji Agnieszka Dębska

Opracowanie map Bogumiła Niebieszczańska

Projekt graficzny serii Ryszard Świętochowski

Okładkę i strony tytułowe opracowała Teresa Kawińska

Indeksy zestawiła Ryszarda Witkowska-Krzeska

Copyright © Longman Group Limited 1986

© Copyright for the Polish edition by Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1993

Tytuł oryginału The Age of the Crusades The Near East from the eleventh cen tury to 1517

Konsultacja naukowa prof. dr Janusz Danecki

ISBN 83-06-02290-4

PRINTED IN POLAND

Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1993 r.

Wydanie pierwsze

Ark. wyd. 18,9. Ark. druk. 18,25

Drukarnia Wydawnicza im. W. L. Anczyca w Krakowie

Zam. nr 6597/92

Słowo wstępne

Podziękowanie

Nota: imiona, tytuły i daty

Wprowadzenie: kraje i ludy

Bliski Wschód w przededniu pierwszej wyprawy krzyżowej

Pierwsza wyprawa krzyżowa 1095—1099

Państwa frankijskie; reakcja muzułmanów 1099—1128

Outremer i jego mieszkańcy

Zanki i Nur ad-Din 1128—1154

Nur ad-Din i wzrost potęgi Saladyna 1154—1174

Instytucje w sułtanatach Seldżuków i Ajjubidów

Ustanowienie sułtanatu mameluków 1249—1260

1260—1277

rozdział xvii instytucje w sułtanacie mameluków

rozdział xviii §^08^^ dyplomatyczne i handlowe

Seldżucki sułtanat Ar-Rumu i jego sukcesorzy

Schyłek sułtanatu mameluków (1)

Schyłek sułtanatu mameluków (2)

Zakończenie:

Przegląd bibliografii

li

W W

Słowo wstępne

Celem tej książki jest przedstawienie znawcy przedmiotu, jak i zwykłemu czytelnikowi opisu historii politycznej krajów leżących we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego, w okresie poprzedzającym pierwszą krucjatę pod koniec XI w. do osmańskiego podboju Syrii i Egiptu w 1516—1517 r. Istnieje obszerna literatura omawiająca pewne aspekty tego okresu, a źródła europejskie obfitują w opisy wypraw krzyżowych, lecz pod pewnymi względami okres ten nie został należycie naświetlony. W literaturze angielskiej nie znajdujemy szerszego opracowania, omawiającego w sposób nowoczesny dzieje sułtanatu mameluków, choć przez z góra dwieście lat był on olbrzymią potęgą we wschodnim basenie Morza Śródziemnego. Także i dzisiaj nie można dokonać w sposób zadowalający przeglądu wydarzeń z tamtych wieków, bądź to z braku oryginalnych materiałów źródłowych, bądź z powodu niesystematycznych badań i nieregularnego pojawiania się publikacji traktujących o poszczególnych zagadnieniach. Żywię jednak nadzieję, że książka ta posłuży jako wprowadzenie do owego fascynującego okresu, mającego z jednej strony związek z historią średniowiecznej Europy, której monarchowie stali często przed takimi samymi problemami politycznymi i administracyjnymi, jakie mieli władcy muzułmańscy, z drugiej zaś strony okresu ważnego dla dzisiejszego Bliskiego Wschodu, którego ludy przejęły dziedzictwo tamtych wieków.

Słowa wdzięczności kieruję przede wszystkim do mojego dawnego kolegi, profesora V. L. Menage, dziękując mu za rady dotyczące form imion mameluckich. Za wszelkie nieprawidłowości w zakresie nazewnictwa, jak i w innych kwestiach ja sam ponoszę odpowiedzialność.

P. M. Holt

Kirtlington, listopad 1984

Podziękowanie

Wyrazy wdzięczności niech przyjmą: Franz Steiner Verlag GmbH, Wiesbaden, za wyciąg z dzieła As-Safadiego Al-Wafi bi-al-wafajat, VI., oprać. S. Dedering, Wiesbaden 1972, s. 182—184 oraz za wyciąg z The Memoirs of a Syrian prince, Wiesbaden 1983, s. 16—17, przekł. P. M. Holt; zespół pracowników redakcyjnych School of Oriental and African Studies, University of London, za zezwolenie na zacytowanie w niniejszej książce fragmentów z Some observations on the Abbasid of caliphate ofCairo, BSOAS XLVII/3, 1984, s. 501—507.

Autor nie mógł dotrzeć do posiadacza praw autorskich dzieł Kitab as-suluk li-marifat duwal al-muluk (Kair 1970) oraz Kitab al-mawa'iz wa-al-itibar bi-zikr al chitatwa-al-atsar (Bejrut), byłby więc głęboko wdzięczny za każdą informację umożliwiającą mu jego odnalezienie.

Nota: imiona, tytuły i daty

Imiona i tytuły

Ludy mówiące po arabsku miały w średniowieczu skomplikowany system imion własnych. Pełne imię własne składało się z czterech elementów:

1. Imienia (arab. ism). Było ono zazwyczaj arabskie, np. Ahmad, Fatima, lub zaczerpnięte z Koranu — Ibrahim, Marjam, natomiast władcy i wojownicy nosili imiona tureckie lub mongolskie, np. Aktaj („Biały Źrebak") lub Salamisz od mongolskiego Siilamisz.

2. Właściwego nazwiska (kunja) niekiedy błędnie rozumianego jako patronim. Początkowo kunja była grzecznościową formą wskazywania lub zwracania się do danej osoby bez użycia imienia

(ism). Zwroty te miały formę Abu - „Ojciec - "

i Umm --— „Matka -:— ". Mogły one wskazywać

na rzeczywiste pochodzenie danej osoby, jak np. kunja Proroka była formą Abu-al-Kasim od imienia jego syna Al-Kasima. W tamtych czasach kunja miała również znaczenie metaforyczne, np. Abu-al--Futuh „Ojciec zwycięstwa", czyli „Zwycięski".

3. Właściwy patronim (nasab) określał ojca lub nawet wcześniejszy

rodowód osobnika. Miał on formę ibn - „syn - "

lub bint - „córka - ", czasem notowane w skrócie

b. lub bt. Skrót B. - dla słowa Banu oznaczał dosłownie

„Synowie- " i wskazywał na przynależność do plemienia czy

klanu. Za przodków rodu uznawano wyłącznie osoby z linii męskiej. Ponieważ ojcowie niameluków byli z reguły nieznani, mamelucy używali patronimu Ibn Abd Allah, co znaczyło „syn Abd Allaha".

4. Określenie nisba wskazywało na przynależność do grupy religijnej, etnicznej czy innej, np. Al-Jahudi (Żyd), Al-Misri (Egipcjanin), 7

Al-Kurdi (Kurd), As-Salihi (mameluk As-Saliha). Przymiotnik typu nisba przybierał w rodzaju męskim końcówkę -i, a w rodzaju żeńskim -ijja. Kilka tego rodzaju przymiotników można było dodawać do imienia. Władca, członek elity rządzącej czy wysoki dygnitarz mogli posiadać tytuł lakab, który stawiano przed nazwiskiem. Oprócz tytułów urzędowych (as-sultan, al-wazir) przyjęły się w owym czasie dwa typy tytułu lakab o charakterze honorowym:

1. Po formie Al-Malik („Król") następował przymiotnik, np. przymiotnikiem takim dla tytułu Al-Malik Nur ad-Din był lakab Al-Adil („Sprawiedliwy Król"). Tytuły tego typu nosili wszyscy mężczyźni z rodu Ajjubidów niezależnie od tego, czy byli aktualnie władcami, czy nie. W sułtanacie mameluków lakab przysługiwał tylko panującym.

2. Przed wyrazem - ad-Din, czyli „ - Wiary", lub

zazwyczaj w odniesieniu do panującego sułtana - ad-Dunja

wa-ad-Din, to jest „ -— Świata i Wiary". Słowo „Saladyn"

jest francuskim zniekształceniem zaszczytnego tytułu Salah ad--Din — „Dobro Wiary". Za sułtanów mameluckich wszyscy władcy nosili zaszczytne tytuły, a pod koniec tego sułtanatu tytuł Sajf ad-Din — „Miecz Wiary" — był powszechnie używany.

Tytulaturę władcy, na przykład na inskrypcjach, wzbogacił cały

szereg innych tytułów mających wyrazić jego rzekome przymioty, władzę czy funkcję. Desygnacje związane z pochodzeniem etnicznym czy przynależnością terytorialną miały charakter bardziej grzecznościowy i propagandowy niż objaśniający, np. As-Salih Ajjub (637—647/1240—1249), który panował nad Egiptem i Syrią, miał tytuł „sułtan Arabów i Persów, król Hindu, Sindu i Jemenu, król Sany, Zabidu i Adenu".

Zgodnie z powyższą analizą pełne nazwisko i tytuły Saladyna brzmiały następująco: tytuły honorowe 1) Al-Malik an-Nasir; 2) Salah ad-Dunja wa-ad-Din; (kunja) Abu-al-Muzaffar; (ism) Jus^; (nasab) Ibn Ajjub Ibn Szazi; (nisba) Al-Kurdi.

Wybór członu arabskiego nazwiska dokonywany jest przez współczesnych pisarzy w sposób całkowicie dowolny. Władcy ajjubidzcy (z wyjątkiem Saladyna) określani są jednym, z ich pierwszych tytułów honorowych, np. Al-Kamil zamiast Al-Malik al-Kamil, As-Salih zamiast Al-Malik as-Salih, sułtani zaś mameluccy noszą imiona własne, jak Bajbars czy Barkuk. Do nazwisk arabskich pisarzy tego okresu dodawano zazwyczaj patronimy, np. Ibn Al-Asir lub Ibn Taghribirdi; powszechnie używa się też przymiotnika nisba, np. Al-Makrizi, a czasami nazwiska kunja, np. Abu-al-Fida.

Daty

Początkiem ery muzułmańskiej jest hidżra, to jest data ucieczki czy emigracji Proroka z Mekki do Medyny, w AD 622. Dlatego lata w kalendarzu muzułmańskim określa się skrótem AH (Anno Hegirae). Rok muzułmański składa się z dwunastu miesięcy księżycowych i jest około jedenastu dni krótszy od roku słonecznego w kalendarzu juliańskim czy gregoriańskim. W celu przeliczenia daty kalendarza muzułmańskiego (AH) na datę kalendarza zachodniego (AD) i vice versa konieczne są tablice konwersyjne. Użytecznym podręcznikiem w tej dziedzinie jest kompendium G. S. P. Freeman-Grenville'a The Muslims and Christian calendars, Londyn 1963. Należy dodać, że dzień u muzułmanów zaczyna się o zachodzie słońca i w ten sposób obejmuje części dwóch dni według kalendarza zachodniego.

Nawiasy przy nazwach miejscowości, nazwiskach i / lub datach zamieszczonych w przypisach i bibliografii oznaczają, że odnośna informacja nie została'podana na tytułowej stronie przytaczanej pracy.

Wprowadzenie: kraje i ludy

Obszar, którego dzieje będą przedmiotem naszego zainteresowania, tworzyły trzy główne rejony: na północy, Anatolia (w zasadzie teren dzisiejszej Republiki Tureckiej); w centrum, Syria w sensie geograficznym lub raczej zachodnia część Żyznego Półksiężyca, obejmująca terytoria obecnej Syrii, Libanu, Jordanii i Izraela; na południu, Dolina Nilu, dziś między Egiptem a Sudanem. Każdy z tych rejonów miał charakterystyczne ukształtowanie geograficzne, co wpływało zarówno na jego własną historię, jak i na wzajemne stosunki z innymi krajami.

Większa część Anatolii leży na półwyspie otoczonym od północy Morzem Czarnym, które wąskim przesmykiem Bosforu łączy się z morzem Marmąra, a następnie poprzez cieśninę Dardanele z Morzem Egejskim. Kanał ten wówczas, podobnie jak dzisiaj, stanowił drogę morską o doniosłym znaczeniu strategicznym. Na południe od półwyspu znajduje się Morze Śródziemne. Ńa jego wschodnim wybrzeżu ciągną się potężne łańcuchy górskie masywu armeńskiego, gdzie biorą początek trzy główne rzeki: Araks (tur. Ar as) płynący na zachód i uchodzący do Morza Kaspijskiego oraz Tygrys (arab. Didżla) i Eufrat (arab. Al-Furat). Tygrys i Eufrat kierują się na południowy wschód, przepływają przez tereny dzisiejszego Iraku i wpadają do Zatoki Perskiej. Na południe od dolin nad górnym Eufratem i Araksem leży jezioro Wan. W tym miejscu teren zawęźla się pagórkowato i daje początek dwóm systemom górskim ciągnącym się na zachód; jeden wzdłuż północnych wybrzeży Anatolii, drugi wzdłuż jej południowych granic. Północne pasmo, zwane Górami Pontyjskimi, jest oddzielone od morza wąskim pasem wybrzeża z kilkoma portami. Do starożytnych miast portowych w tym rejonie należał Trapezunt (tur. Trabzon), gdzie bizantyjskie państewko utrzymało niepodległość od XIII do XV i

wieku. Południowy system górski, zwany Taurus, jest bardziej zróżnicowany, a w niektórych partiach wyższy od Gór Pontyjskich. Główny łańcuch tych gór, ciągnący się ku zachodowi, dochodzi do brzegów morza nad Zatoką Antalja na południowo-zachodnim krańcu półwyspu. Południowa równina nadbrzeżna nie jest zbyt rozległa. Wyjątek stanowi równina cylicyjska, leżąca między górami Taurus a Zatoką Aleksandretta (arab. Iskandarun) z głównym miastem Adaną. W tym miejscu oraz w okolicznych górach istniało średniowieczne królestwo Armenii Mniejszej. Pasmo Amanus w górach Taurus oddziela Cylicję od geograficznego terytorium Syrii i leżących na północy miast Aleppo i Antiochia, z których drugie należy teraz do Republiki Tureckiej.

Kraina leżąca pomiędzy Górami Pontyjskimi a Taurusem to wysoki płaskowyż odwadniany w części zachodniej przez rzeki uchodzące do Morza Egejskiego. Doliny tych rzek to najbardziej żyzne obszary półwyspu i tu też wznoszono miasta już w czasach klasycznych, gdy zachodnia Anatolia była kolonią grecką. Niektóre z tych dawnych portów zostały z czasem zablokowane osadem mułów rzecznych, lecz Smyma (tur. Izmir) była już w średniowieczu i pozostała nadal ważnym portem, służącym ongiś Bizantyjczykom, a potem Turkom. Inne miasta o znaczeniu historycznym istnieją nadal nad lub w pobliżu drogi wodnej łączącej Morze Czarne z Morzem Egejskim. Należy do nich przede wszystkim bizantyjski Konstantynopol, czyli turecki Istanbul.— strażnik cieśniny wiodącej do bram Europy. Nikea (tur. Iznik) i Bursa, dawne stolice Turków seldżuckich i osmańskich, leżą w głębi lądu, po stronie azjatyckiej.

Syria, będąca krajem równie górzystym jak Anatolia, ma jednak odmienną rzeźbę terenu. Charakterystycznym rysem tej rzeźby są dwa równoległe pasma górskie ukierunkowane jedno na północ, drugie na południe, rozdzielone doliną o stromych zboczach. W północnym odcinku tej doliny uformowała swe koryto rzeka Orontes (arab. Al-Asi), która płynąc w kierunku północnym, skręca ostrym meandrem ku zachodowi, przepływa koło Antiochii i wpada do Morza Śródziemnego. U jej ujścia leży port zwany przez krzyżowców Saint-Simeon, a przez Arabów As-Śuwajdijja. W środkowej części tej doliny płyną na południe rzeki Leontes (arab. Al-Litani) oraz Jordan. Dolina opasuje następnie Morze Martwe, tworząc na tym odcinku suchy, depresyjny wąwóz (Wadi al-Araba) prowadzący ku Zatoce Akaba i Morzu Czerwonemu. Łańcuch zachodni składa się w części północnej z pasma Al-Ansarijja, z gór Libanu w centrum oraz ze Wzgórz Palestyńskich na południu. Wyżynę Bika z jej głównym miastem Balabakk otaczają od zachodu góry Libanu, a od wschodu Antylibanu. Na wąskim pasie wyżyny nadbrzeżnej już w najdawniejszych czasach istniały ważne porty, z których w dobie krzyżowców zasłynęły Trypo-lis, Bejrut, Akka i Jafa. Dolina Ezdrelon, przechodząca w północnej Palestynie w dolinę Jezreel, wrzyna się w pasma gór zachodnich, stwarzając dogodny dostęp z głębi lądu do brzegów Morza Śródziemnego. Już w czasach biblijnych doceniano strategiczne znaczenie tego terenu, a w 658/1260 r. rozegrała się tam — pod Ajn Dżalut — rozstrzygająca bitwa pomiędzy mamelukami a Mongołami. Wschodni łańcuch górski, w większości znacznie niższy i mniej zwarty niż pasmo zachodnie, schodzi ku krawędziom Pustyni Syryjskiej, sięgającej po Eufrat. Wspaniałe miasto południa Damaszek leży na obrzeżu tej pustyni w oazie nawilżanej wodami rzeki Barada, wypływającej z gór Antylibanu i w dalszym biegu zatracającej się w piaskach pustyni.

Pustynia i góry półwyspu Synaj oddzielają zachodni Żyzny Półksiężyc od Doliny Nilu, gdzie od najdawniejszych czasów istniały osiedla ludzkie i kwitnęła cywilizacja podlegająca corocznym cyklom wylewów Nilu. Najbardziej ekstensywnym obszarem agrarnym jest tu i zawsze była Delta Nilu leżąca w rozwidlającym się powyżej Kairu ujściu Nilu, którego wschodnie ramię uchodzi do morza w porcie Damietta, a zachodnie w porcie Rosetta. Pomiędzy Kairem a pierwszą kataraktą na Nilu w Asuanie rozciąga się długa a wąska, zaludniona połać Górnego Egiptu. W omawianym okresie jednym z głównych miast nad Nilem był Kus, z którego poprzez wschodnią część pustyni prowadził szlak karawanowy wprost do wybrzeży Morza Czerwonego. Naturalne granice Egiptu wytycza po dzień dzisiejszy pierwsza katarakta na Nilu na południu, a obszary pustynne na wschodzie i zachodzie kraju. Powyżej katarakty,. w dolinie Górnego Egiptu osiedlili się Nubijczycy, różniący się od ówczesnych Egipcjan zarówno mową, jak i religią. Oprócz Nubijczyków i sąsiadujących z nimi nomadów z plemienia Bedża, legendarne szczepy zamieszkiwały niezbadane głębie serca Afryki.

Podróżowanie i transport towarów do miejsc bardziej odległych odbywało się Nilem, ale istniała też sieć dróg lądowych, łącząca ważniejsze miasta i porty. Tak więc z Bagdadu, który do chwili zagarnięcia go przez Mongołów w 656/1258 r. był głównym miastem handlowym Żyznego Półksiężyca, .przewożono podróżnych i towary drogą wodną do Ar-Rakki nad Eufratem, a stamtąd do syryjskiego miasta Aleppo oraz do Antiochii i do portów Morza Śródziemnego — Saint-Simeon i Latakiji (arab. Al-Lazikija). Z Damaszku do Aleppa prowadziła ważna droga lądowa biegnąca grzbietem pogórza syryjskiego przez miasta Hims i Hamę. Damaszek był też punktem zbornym pielgrzymów udających się na coroczną pielgrzymkę (hadżdż) do świętych miast Mekki i Medyny w Al-Hidżazie. Dwa ważne odgałęzienia traktu Damaszek—Aleppo biegły poprzez rozpadliny gór zachodnich. Krótsze z nich łączyło Hims z Trypolisem, dłuższe przecinało górny Jordan powyżej Jeziora Tyberiadzkiego i prowadziło do Mostu Córek Jakuba, zwanego przez krzyżowców Brodem Jakubowym (.Dżisr Banat Jakub), a stamtąd przez Galileę do palestyńskiej równiny nadbrzeżnej. Przedłużeniem tego szlaku była droga wytyczona przez pustynię Synaj do Delty Nilu.

Drogi północnego łuku Żyznego Półksiężyca łączyły się z drogami Anatolii, lecz tworzyły odrębny system uwarunkowany zarówno rzeźbą terenu, jak i historycznym faktem przynależności tego rejonu do Bizancjum. Główne drogi Anatolii rozchodziły się promieniście z północno-zachodniego cypla półwyspu, gdzie za Bosforem znajdował się Konstantynopol. Drogą o ważnym znaczeniu strategicznym był szlak wiodący do południowo-wschodnich ziem Bizancjum, najbardziej narażonych na najazdy Arabów już od I/YII w. Droga ta prowadziła z Nikei do miasta Doryleum (tur. Eskiszehir) leżącego w centrum płaskowyżu, a dalej rozwidlała się na dwie odnogi: jedna wiodła na południowy wschód do miasta Filomelion (Akszehir) i do Ikonium (Konia), a następnie poprzez Wrota Cylicyjskie i przełęcz w górach Taurus do wyżyny cylicyjskiej. Ten właśnie szlak wybrała pierwsza wyprawa krzyżowa w roku 1097. Szlak drugi biegł środkiem płaskowyżu, a jego liczne rozgałęzienia doprowadzały do Cylicji, Cezarei (Kajseri), Sebastei (Siwas) i innych miast nad górnym Eufratem i Araksem. I wreszcie północno-zachodnie krańce Anatolii łączyła z wybrzeżem południowa droga prowadząca przez Cotyaeum (Kiitahja) do portu Attalia (Antalja).

Społeczność krajów muzułmańskich we wschodnim basenie Morza Śródziemnego stanowiła symbiozę trzech subspołeczności: nomadów, rolników i mieszkańców miast. Arabskie plemiona nomadów odegrały niemałą rolę w początkowym okresie rozprzestrzeniania się islamu. Arabowie dostarczali wojowników dla armii zaborczych, obsadzali garnizony w podbitych prowincjach, a poprzez zawieranie mieszanych małżeństw z ludnością autochtoniczną muzułmańskiego imperium stali się poważnym czynnikiem arabizacji sporej części Bliskiego i Środkowego Wschodu. Były jednak i takie plemiona arabskie, które nigdy nie porzuciły koczowniczego trybu życia swych przodków sprzed ery islamu lub powróciły do niego i pozostały w swej pierwotnej ojczyźnie, to jest na Półwyspie Arabskim ,oraz na sąsiadujących z nim od północy równinach Pustyni Syryjskiej, okolonej ziemiami Żyznego Półksiężyca.

Inne plemiona arabskich nomadów wywędrowały do Egiptu i zasiedliły pustynne obrzeża doliny Nilu. W IV/X oraz V/XI w., gdy osłabła potęga kalifatu Abbasydów, wodzowie niektórych plemion arabskich zdołali założyć terytorialne księstewka z ośrodkami w kilku miastach Żyznego Półksiężyca, na przykład w Mosulu i Aleppo (zob. s. 24), gdzie sprawowała rządy znakomita dynastia arabskich Hamdanidów. Strategiczne rozmieszczenie dużego plemienia miało, nawet i w czasach późniejszych, niebagatelne znaczenie dla polityki regionu. Nomadowie z Pustyni Syryjskiej, Arabowie Al-Fadl, będący odłamem plemienia Rabi'a, byli poddawani kolejnym próbom bądź to zjednywania ich, bądź zniewalania przez Ajjubidów i mameluków. Naczelnika owego potężnego klanu mamelucy obdarzyli tytułem amir al-Arab, co znaczyło wódz arabskich nomadów. W dobie panowania mameluków, to jest od schyłku VII/XIII w., ważną funkcją królewskiej poczty konnej (barid) było zapewnienie obiegu wiadomości, a ponadto stałe informowanie sułtana o tym, co się dzieje w jego imperium. Od IV/X do VI/XII w. plemiona arabskie w Egipcie cieszyły się poparciem kalifów z dynastii Fatymidów, a ich przedstawiciele odgrywali ważną rolę na dworze i w polityce kalifatu. Arabami byli, na przykład, Szawar i Dirgham, którzy za panowania kalifa Al-Adida (555—567/1160— 1171) rywalizowali ze sobą o urząd wezyra. Pod rządami Ajjubidów egipscy Arabowie utracili swoje wpływy, a z nastaniem mameluków nastąpił ich ostateczny upadek jako liczącej się siły politycznej. Sułtan Al-Mu'izz Ajbak stłumił groźną rebelię Arabów w roku 651/1253, po czym nastąpił długi okres prześladowań, narzucania osiadłego trybu życia oraz licznych migracji.

Oprócz Arabów dwie różne etnicznie grupy prowadziły koczownicze życie we wschodnim basenie Morza Śródziemnego. Byli to Berberzy, którzy osiedlili się głównie w północnej Afryce, na wschód od doliny Nilu. Ludy Hawwara, stanowiące część potężnego plemienia uczestniczącego w podboju Egiptu przez Fatymidów, założyły swe siedziby W półpustynnej prowincji Al-Buhajra, na zachód od Rosetty. U schyłku VIII/XIV w. ludy Hawwara przesiedliły się do Górnego Egiptu, gdzie członkowie tego plemienia często sprawowali władzę aż do czasów Muhammada Alego Paszy, to jest do początków XIX w. Druga grupa etniczna złożona z koczowniczych plemion tureckich, zwanych Turkmenami, przyłączyła się do Seldżuków i wraz z nimi ruszyła Ha zachód w V/XI w. Część tych nomadów pozostała na Pustyni Syryjskiej, gdzie znalazła ziemię i pastwiska dla swych stad, lecz Większość, po złamaniu bizantyjskiej obrony granicznej w bitwie pod Manzikertem w 463/1071 r., opanowała całą Anatolię. Był to początek przekształcania chrześcijańskiej, zhellenizowanej Anatolii w tureckie imperium muzułmańskie.

Chociaż ludność wiejska stanowiła przypuszczalnie większość ogólnej populacji wschodnich wybrzeży Morza Śródziemnego, to historia tej warstwy społecznej jest jeszcze bardziej fragmentaryczna i mniej znana niż dzieje nomadów, którzy co pewien czas wstrząsali społecznym i politycznym porządkiem w tej części świata. W Syrii i Egipcie chłopi przeszli w większości na islam i posługiwali się językiem arabskim, natomiast w Anatolii, pod koniec tego okresu, byli muzułmanami i mówili po turecku. Język i religia nie dają jednakże niezawodnych wskazówek pozwalających określić etniczne pochodzenie rolników, czyli w jakim stopniu byli oni potomkami napływowych Arabów, Berberów czy Turkmenów, a w jakim wywodzili się od dawnych mieszkańców tego regionu. Niełatwo jest także ustalić, jakie zmiany w zakresie warunków ekonomicznych i społecznych mogły zachodzić na przestrzeni wieków. Z całą pewnością można natomiast stwierdzić, że najazdy Turków seldżuckich ze stepów Azji Środkowej w V/XI w. oraz Mongołów w VII/XIII w. i związane z tym masowe uchodźstwo musiały zakłócić życie społeczności wiejskich i miejskich, nawet na terenach nie narażonych bezpośrednio na najazdy. Innym czynnikiem pogarszającym życie chłopów w tym okresie była ikta, czyli podatek gruntowy pobierany bezpośrednio od rolników przez uprawnionego do tego urzędnika wojskowego, funkcjonariusza zmilitaryzowanego systemu rządowego.

Historia mieszkańców ziem we wschodnim basenie Morza Śródziemnego była, jak można sądzić, raczej historią miast. Pomimo faktu, że początkowo armie najeźdźców rekrutowały się głównie z arabskich nomadów, to zarówno dowództwo tych wojsk, jak i planowanie kampanii wojennych spoczywało w rękach miejskiego patrycjatu kupieckiego, na przykład rodu Kurajszytów z Mekki. Miasta więc stały się, i pozostały na długo, najważniejszymi ośrodkami islamu. Rodowód tych miast jest różnoraki. Istniały już trzy święte miasta: Mekka, Medyna i Jerozolima, a inne jak Al-Fustat w Egipcie z początkowej siedziby garnizonu rozrosły się z czasem w wielkie osiedla miejskie. W podobny sposób zaczątkami przyszłych miast były pałace możnych i kompleksy budowli rządowych, wznoszone przez poszczególne dynastie, czego przykładem była stolica Fatymidów — Kair. Oprócz nowo powstałych miast świadkami narodzin nowej epoki islamu były starożytne grody — Damaszek i Aleppo. W dużych i mniejszych miastach istniały trzy instytucje symbolizujące religię, administrację i handel. Były to: dżami — zgromadzenie wiernych na piątkowych

modłach w meczecie, podczas których wzmiankowano w kazaniach (ichutba) imię panującego; rząd, którego siedzibą były zazwyczaj cytadele wielkich miast, jak Kair, Damaszek czy Aleppo, oraz targ (suk), gdzie na oddzielnych placach sprzedawano towary, a na innych lokowali się rzemieślnicy ze swymi warsztatami. Poszczególne dzielnice miast zamieszkiwały wspólnoty ugrupowane według kryteriów: wspólny zawód, pochodzenie etniczne lub religia. Tereny miast otaczały mury obronne.

Podział ludności na trzy podstawowe warstwy społeczne: nomadów, rolników i mieszczan, miał z politycznego punktu widzenia mniejsze znaczenie niż podział na dwa zasadnicze człony, z których jeden stanowili władcy i kasta wojskowa, a drugi podporządkowana im ludność. Militaryzacja rządu w krajach we wschodnim basenie Morza Śródziemnego była daleko posunięta już w V/XI w., a w 300 lat później objęła wszystkie stosunki w imperium. Nadejście Seldżuków zapoczątkowało nowy etap, w którym ster rządów przeszedł w ręce albo wolno urodzonych Turków, jak panujący klan Seldżuków czy też plemiona turkmeńskie, albo Turków wybranych spośród niewolników (arab. 1. p. mamluk) spoza terytorium muzułmańskiego. Ci ostatni, po odpowiednim przeszkoleniu i przejściu na islam, mogli z czasem przysposobić się do służby wojskowej czy urzędniczej. System ten osiągnął swe apogeum z chwilą ustanowienia w połowie VII/XIII w. sułtanatu mameluków w Egipcie i Syrii. Fala najazdów mongolskich agresorów z Azji Środkowej nie zdołała obalić tego sułtanatu ani też zagarnąć jego ziem zachodnich. Jedynym godnym uwagi wyjątkiem odejścia od przyjętego przez Turków sposobu dochodzenia do władzy i urzędów były w tym okresie rządy kurdyjskich Ajjubidów, którzy z wielu względów kwalifikowali się na to wyniesienie, ale z uwagi na ich etniczne pochodzenie nie mogli być uważani za sukcesorów Seldżuków. W IX/XV w. sułtani wywodzący się z mameluków czerkieskich kultywowali tradycje mameluków tureckich aż do chwili obalenia ich przez Turków osmańskich.

Według świętego prawa islamu szari'at władcy i wojownicy, jako członkowie wspólnoty muzułmańskiej ummy, mieli teoretycznie taki sam status społeczny jak ich muzułmańscy poddani. W praktyce, rzecz jasna, było całkiem inaczej; liczyło się bogactwo, przywileje i brutalna przemoc, stojąca w sprzeczności z ideałami równości i braterstwa wszystkich wiernych. Rządzący odnosili się jednak z szacunkiem do prawa szari'atu i jego znaWęSw, a także~do-uezeiWjph (alimów) i jurystów (fakihów). W zamiai uęzeni popierali swym; autorytetem poczynania władców, którzy niejeH^krotnie byH^zu^patorami^f#^

padki jawnego sprzeciwu indywidualnego jurysty wobec władcy były nader rzadkie, a przypadki opozycji alimów jako zbiorowości są w ogóle nie znane. Popularne anegdoty, opowiadane na przykład

0 Nur ad-Dinie, Saladynie czy Az-Zahirze Bajbarsie, ukazują formalne posłuszeństwo władcy wobec świętego prawa: staje on obok sędziego (kadi), aby odpowiedzieć na skargę wniesioną przez poddanego, wygrywa tę sprawę i wielkodusznie rekompensuje straty przeciwnikowi. Dwa przymioty królewskie — miłosierdzie i szczodrość — są tu w zręczny sposób wyeksponowane.

Mimo że dla przeciętnego wyznawcy islamu religia ta nie była wielce przydatna w jego stosunkach z władzą i kastą wojskową, nie była ona jednak bez znaczenia, gdyż określała jego status prawny i społeczny oraz plasowała go po bardziej uprzywilejowanej stronie ogólnego podziału na muzułmanów i wyznawców innych religii objawionych, czyli zimmich. Ci drudzy, chrześcijanie, żydzi czy samarytanie, byli wyznawcami religii zaledwie tolerowanych na ziemiach islamu. W Egipcie większość chrześcijan należała do Kościoła koptyjskiego, którego głową był patriarcha aleksandryjski. Kościół melkicki stracił dominującą pozycję w Egipcie na skutek najazdu Arabów w końcowym okresie biznatyjskim, natomiast ostał się w Syrii, gdzie przetrwało chrześcijaństwo. Mniejszy liczebnie Kościół maronicki, uważany początkowo przez wschodnich chrześcijan za sektę heretycką, schronił się w górach Libanu, a w późnych latach XII w. wszedł w unię z Rzymem. W bizantyjskiej Anatolii panował Kościół grecki, lecz Ormianie mieli swój własny Kościół, uważany przez ortodoksów za heretycki. Władcy muzułmańscy nie wgłębiali się w zawiłości teologii chrześcijańskiej i nie dyskryminowali poszczególnych wyznań.

Wyznawcy innych religii objawionych (zimmi) stanowili tolerowaną mniejszość, lecz byli ograniczeni w swych prawach obywatelskich

1 niekiedy mogli podlegać zaostrzonym restrykcjom, na przykład przy zmianie systemu pobierania opłat. Mieli jednak swój poważny udział w służbie administracyjnej państwa muzułmanów. Najlepszym tego przykładem są Koptowie, którzy począwszy od czasów przedislam-skich utrzymali monopol w administracji fiskalnej Egiptu. Kariera wojskowa, jak i wyższe stanowiska rządowe były jednakże niedostępne dla zimmich. Rzeczywiste prześladowania zdarzały się rzadko i sporadycznie. Poważnym epizodem tego rodzaju były. zajścia w Kairze w 721/1321 r., podczas których spłonęła część miasta. Chrześcijanie, oskarżeni o podpalenie, padli ofiarą rozwścieczonego motłochu, czemu nie mógł zapobiec sułtan An-Nasir Muhammad. Po tym incydencie prześladowanie wygasło równie szybko, jak zostało wzniecone.

Taki to teren, zróżnicowany geograficznie, podzielony między różnych władców i zamieszkany przez ludy o różnym pochodzeniu, języku i religii, zastali krzyżowcy, gdy przybyli tu z końcem XI w. Dokonane przez nich podboje i założenie czterech państw frankijskich — Outremer, feudalnej Europy za morzem — były być może istotnym czynnikiem w procesie stopniowego jednoczenia politycznego dwóch trzecich części tego obszaru. Muzułmańska Syria pierwsza znalazła się pod panowaniem jednego suzerena, z nią zintegrował się następnie Egipt, ą gdy odzyskano tereny państw frankijskich, wszystkie te ziemie znalazły się pod koniec XIII w. w zasięgu scentralizowanej władzy sułtanatu mameluków. Pośród tureckich księstewek dziedzicznych było księstewko (bejlik) Osmana Gaziego, państewko o dość jeszcze świeżej genealogii (koniec XIV w.) i z niego to wyrosło imperium osmańskie — sukcesor sułtanatu mameluków, w roli najpotężniejszego mocarstwa na Bliskim Wschodzie.

Bliski Wschód w przededniu pierwszej wyprawy krzyżowej

Gdy jesienią 1097 r. krzyżowcy dotarli do Syrii, zastali kraj, w którym dwaj władcy rościli sobie prawa do przewodzenia wspólnocie muzułmańskiej umma: był to kalif abbasydzki Al-Mustazhir w Bagdadzie oraz Al-Amir, kalif fatymidzki w Kairze. Przyczyny takiego rozłamu tkwiły w dalekiej przeszłości świata muzułmańskiego. Sunnici, stanowiący liczebniejszy odłam muzułmanów, uznali kalifa abbasydz-kiego za prawowitego kontynuatora linii wywodzącej się od Proroka i jego najwcześniejszych następców — kalifa Abu Bakra, Usmana i Alego. Dynastia Abbasydów, której protoplastą był stryj Proroka, Al-Abbas, zdobyła kalifat po rewolucji w 132/750 r. i po obaleniu uprzednio panującego rodu Umajjadów. Założyciel dynastii Umajja-dów, Mu'awija (daleki krewny Proroka), doszedł do władzy po obaleniu Alego w 41/661 r.

Ali był bratem stryjecznym Proroka i zarazem mężem jego córki Fatimy, z którą miał dwóch synów: Al-Hasana i Al-Husajna. Po upadku i zgładzeniu Alego jego stronnicy, znani powszechnie jako szyici (arab. szi'at Ali), przetrwali i w następnych generacjach przekształcili się z arabskiej frakcji politycznej w ugrupowanie szeroko rozpowszechnione w świecie muzułmańskim. Szerzyło ono religijne i polityczne doktryny, różniące się w zasadniczych kwestiach od nauki sunnitów, a nawet z nią sprzeczne. Szyici utrzymywali, że Ali i jego potomkowie mieli niepodważalne i pochodzące wprost od Boga prawo do tytułu imam, czyli głowy wspólnoty — ummy, jako jej nieomylni przewodnicy. Dla szyitów zarówno Umajjadzi, jak i Abbasydzi byli jedynie uzurpatorami. W odłamie szyickim istniała jednak rozbieżność w ustaleniu linii sukcesorów imamatu, należnego potomkom Alego.

20 W III/IX w. wyłoniła się ezoteryczna i eschatologiczna w swym

ROZDZIAŁ I

charakterze grupa wywrotowa, której przewodził rzekomy prapra-wnuk Alego imieniem Isma'il Ibn Dżafar As-Sadik. Grupa ta, zwana isma'ilitami, odniosła wielki sukces, gdy w 297/909 r. wybrany przez nią imam stanął na czele państwa leżącego na obszarze dzisiejszej Tunezji. Był to początek kalifatu Fatymidów, wywodzącego swą nazwę od imienia praprababki dynastii, Fatimy. Za panowania czwartego kalifa fatymidzkiego, Al-Mu'izza, dokonano w 358/969 r. całkowitego podboju Egiptu, a w cztery lata później Kair stał się stolicą Fatymidów.

Pod koniec V/XI w. zarówno kalif fatymidzki, jak i jego rywal z dynastii Abbasydów utracili rzeczywistą władzę. Początkowo kalifat abbasydzki uzyskał supremację nad większością ziem islamu i zdołał utrzymać ją przez prawie sto lat, lecz już od 138/756 r. zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki jego upadku. Wtedy to książę z dynastii Umajja-dów, który zdołał uratować się ucieczką przed grożącą jego rodowi zagładą z rąk Abbasydów, schronił się w muzułmańskiej Hispanii i z czasem stał się jej niezależnym władcą. Na innych terenach rozrastały się dynastie autonomiczne i stopniowo potomkowie tych dynastii, już tylko w sensie formalnym, byli podporządkowani ich abbasydz-kiemu suzerenowi. W miarę jak posiadłości kalifów zaczęły się kurczyć, władza ich przechodziła pod kontrolę przywódców wojskowych, którzy zdominowali dwór i administrację, a na ich czele stali dowódcy straży przybocznych kalifów. W 334/945 r. ród Buwajhidów (lub Bujidów), przybyły z Dajlamu z północno-zachodniej Persji, zawładnął Bagdadem, a nawet osobą samego kalifa. Nowi władcy, Dajlamici i ich potomkowie, byli, jakby na ironię, szyitami i przez to sytuacja sunnickiego kalifa stała się jeszcze bardziej przykra. Bujidzi nie należeli jednak do sekty isma'ilitów i nie poczuwali się do lojalności względem Fatymidów, a ich stosunek do sunnitów był tolerancyjny. Tak więc, przynajmniej nominalnie, została zachowana suwerenność kalifa abba-sydzkiego.

W połowie V/XI w. w północno-wschodniej Persji wyrosła nowa potęga — turkmeńskie plemiona Oguzów (arab. Ghuzz), którym przewodził ród Seldżuków. W 447/1055 r. wódz tych plemion Tughrul Beg zagarnął Bagdad, gdzie poważnie podupadło już znaczenie Bujidów. Kalif Bagdadu Al-Ka'im nadał Tughrul Begowi tytuł sułtana, uznając tym samym jego faktyczną władzę w państwie. W przeciwieństwie do Bujidów, Seldżucy i ich turkmeńscy sojusznicy byli sunnitami i jako tacy dążyli do utrzymania supremacji kalifatu Abbasydów i wspierali go w konfliktach z wewnętrznymi i zewnętrznymi wrogami kalifatu.

Pod rządami Tughrul Bega i jego następców — bratanka imieniem Alp Arslan (455—465/1063—1072) oraz syna Arslana, Malik Szaha (465—485/1072—1092) — posiadłości Seldżuków rozrosły się niepomiernie i obejmowały tereny dzisiejszego Iraku i Iranu oraz część Syrii. Z czasem panujący dom Seldżuków zasymilował się z podległą mu persko-arabską społecznością muzułmańską. Turkmeni, stanowiący początkowo militarną podporę dynastii, stawali się stopniowo elementem mniej pożądanym dla sułtanów, którzy teraz podstawę swej gospodarki widzieli w pracy rolników i działalności kupieckiej miast. Seldżucy, tak jak kalifowie, formowali swe wojska werbując do nich tureckich niewolników, zwanych mamelukami. Lapidarnym symbolem dokonującego się procesu asymilacji dynastii tureckiej był tytuł, jaki przybrał trzeci z kolei sułtan seldżucki. W odróżnieniu od swych poprzedników odrzucił imię tureckie i przybrał tytuł Malik Szah, co stanowiło połączenie arabskiego słowa malik i perskiego szah, oznaczającego w obu językach „król". Postacią blisko związaną z Malik Szahem był jego mądry i potężny minister Nizam al-Mulk, co znaczyło „Organizacja Królestwa". Zamordowanie Nizama al-Mulka, w kilka tygodni po śmierci Malik Szaha, było zapowiedzią upadku sułtanatu Seldżuków. W walce o sukcesję zwyciężył najstarszy syn Malik Szaha, Barkijaruk, i objął sułtanat w 488/1095 r.

Imperium sułtanów z dynastii Seldżuków, nawet u szczytu swej potęgi, nie stanowiło scentralizowanego organizmu państwowego, lecz był to raczej zlepek prowincji, których ludność składała się z różnych narodowości i mówiła różnymi językami, co było naturalnym następstwem zmieniającego się biegu wydarzeń. Tendencje decentralistyczne, jakie ujawniły się po śmierci Malik Szaha, zgodnie zresztą z seldżucką tradycją preferującą raczej rządy całej dynastii niż jej pojedynczego przedstawiciela, doprowadziły w konsekwencji do podziału państwa pomiędzy książąt panującego domu. Powstałe w ten sposób rozdrobnienie terytorialne poważnie zaciążyło na losach Syrii w okresie pierwszej wyprawy krzyżowej.

Oprócz sułtanatu Wielkich Seldżuków inny sułtanat seldżucki powstał w Anatolii w późniejszych latach V/XI w. (zob. rozdz. XIX). Postępujące na zachód turkmeńskie plemiona Oguzów dotarły na tereny leżące na pograniczu Armenii i Bizancjum i splądrowały ziemie Cesarstwa. Rozstrzygająca bitwa pomiędzy wojskami Alp Arslana a cesarza Romana Diogenesa odbyła się w 463/1071 r. pod Manzi-kertem, w okolicy jeziora Wan. Zwyciężyli Seldżucy, a cesarz dostał się do niewoli. Po załamaniu się bizantyjskiej obrony granicznej Turkmeni wdarli się w głąb kraju, tym razem nie z zamiarem spustoszenia terenu, lecz z chęcią osiedlenia się w Anatolii, bogatej w pastwiska. Zamiarom tym sprzyjali przywódcy jednego z bizantyjskich ugrupowań politycznych, jakie powstały w okresie walki o władzę po obaleniu Romana Diogenesa. Turkmeńskim imigrantom przewodził seldżucki książę Sulajman, syn niejakiego Kutlumisza, zabitego podczas rewolty przeciw Alp Arslanowi w 456/1064 r. Anatolia znalazła się w nowej sytuacji, w której nie bez znaczenia był fakt, że Sulajman założył swą stolicę w najbardziej na wschód wysuniętym mieście Iznik (bizantyjska Nikea). Podobnie jak jego kuzyni — Wielcy Seldżucy — Sulajman przybrał tytuł sułtana, a terytorium, którym władał, zwało się Ar-Rum i obejmowało kraje należące ongiś do wschodnich posiadłości Cesarstwa Rzymskiego.

Tak jak nieudolne rządy kalifów abbasydzkich doprowadziły do zawojowania kalifatu przez przywódców wojskowych, sprawujących władzę w imieniu kalifa, tak i kalifat fatymidzki chylił się ku upadkowi i przechodził pod władzę oligarchii wojskowej. Początkowo gwarantem władzy Fatymidów w Afryce Północnej byli wojownicy berberscy, a następnie, po przeniesieniu stolicy kalifatu do Kairu, szeregi armii zaczęto zasilać tureckimi mamelukami i Dajlamitami. Fatymidzi, na wzór swych poprzedników, werbowali do wojsk również czarnych niewolników z Nubii (arab. As-Sudań). Rozruchy i walki plemienne w tak heterogenicznym wojsku nie należały do rzadkości. Po śmierci autokraty i najprawdopodobniej obłąkanego kalifa Al-Hakima w 411/1021 r. jego sukcesorzy rządzili tak nieudolnie, że wzrastająca niesubordynacja w wojsku doprowadziła do anarchii w latach 451/1060—465/1073. W punkcie szczytowym tego rozprzężenia czarne wojska wyparte przez swych przeciwników zajęły Górny Egipt, Berberzy Deltę Nilu, a Turcy Kair, gdzie zmusili kalifa Al-Mustansira do odstąpienia jego wielkich skarbów oraz ograbili jego cenną bibliotekę. Kres anarchii położył wezwany przez kalifa mameluk Badr al-Dżamali, wojownik ormiańskiego pochodzenia i gubernator Akki, należącej wówczas do Fatymidów. Al-Dżamali przybył do Egiptu i przy pomocy oddanych mu wojsk armeńskich przywrócił porządek i następnie objął władzę, formalnie jako wezyr, a w rzeczywistości jako wojskowy dyktator. Panował przez dwadzieścia lat, od 466/1074 aż do swego zgonu; zmarł mając ponad osiemdziesiąt lat, a wezyrat po nim przejął jego syn Al-Afdal Szahin Szah.

Kalif Al-Mustansir zmarł w kilka miesięcy później. W rozgrywce kalifa z wezyrem o ustanowienie sukcesji wezyr Al-Afdal zademonstrował przewagę, odsuwając od tronu desygnowanego przez kalifa kandydata w średnim wieku imieniem Nizar, a wprowadzając na tron znacznie młodszego brata Nizara, Al-Mustaliego (487/1094). Ten arbitralny akt politycznej spekulacji doprowadził do rewolty, której ofiarą padł Nizar, a ponadto spowodował rozłam w ruchu isma'ilitów, stanowiących dotąd ideologiczną bazę reżimu. Ruch isma'ilitów, charakteryzujący się dynamizmem i wielką siłą oddziaływania, przeniósł się z fatymidzkiego Egiptu na wschód, gdzie jego zwolennicy utworzyli nieliczne, lecz wojownicze ugrupowania. Założycielem powstałej tam organizacji, szerzącej „Nową Propagandę" (arab. ad-dawa al-dżadida), był perski isma'ilita, Hasan Ibn Sabbah, który już w 483/1090 r. zdobył twierdzę Alamut w Dajlamie i uczynił z niej bazę wypadową na tereny Wielkich Seldżuków. Krzewiciele „Nowej Propagandy" przerodzili się z czasem w sektę odgrywającą wielką rolę w Syrii, w piśmiennictwie historycznym Zachodu utrwaloną pod nazwą zakonu asasynów. Asa-syni nie mieli żadnej siły militarnej, uciekali się więc do mordów politycznych, unicestwiając swych przeciwników i stwarzając klimat nieustannego zagrożenia i terroru. Pierwszą, znaczącą ofiarą asasynów był wezyr Nizam al-Mulk.

Arabia Zachodnia, położona nad Morzem Czerwonym, na wschód od Egiptu, była regionem o marginalnym w owym czasie znaczeniu politycznym i historycznym. Tam to w krainie Al-Hidżaz leżały dwa święte miasta — Mekka i Medyna, odwieczne ośrodki kultu religijnego i cel pielgrzymek muzułmanów. W Mekce znajduje się sanktuarium Al-Kaba i muzułmanie na całym świecie modląc się zwracają się w jej kierunku. Medyna była ongiś pierwszą stolicą muzułmańskiego imperium, lecz w omawianym okresie utraciła już swą dawną świetność. Oba święte miasta podlegały nominalnie zwierzchnictwu egipskich Faty-midów, lecz w istocie rządziły w nich lokalne dynastie, uważające się za potomków Proroka. Jemen, usytuowany w południowo-zachodniej części Arabii i oddalony od ośrodków objętych sunnizmem, stał się azylem dla niewielkich grup szyitów. Na początku tego okresu panowała w Jemenie dynastia Sulajhidów, której protoplasta Ali Ibn Muhammad zajął Sanę w 455/1063 r., a w rok później Aden. Sulajhidzi byli isma'ilitami i nominalnymi wasalami kalifów fatymidzkich.

Tak więc w okresie pierwszej krucjaty istniały na Bliskim Wschodzie trzy znaczące potęgi: sułtanat Wielkich Seldżuków, seldżucki sułtanat Ar-Rumu i wezyrat wojskowy w Egipcie, sprawujący rządy w imieniu kalifów z dynastii Fatymidów. Anatolia, prawie całkowicie utracona przez Cesarstwo Bizantyjskie po bitwie pod Manzikertem, odrodziła się wraz z objęciem tronu przez zręcznego polityka i znakomitego wodza Aleksego Komnena w 1081 r. Punktem stycznym interesów i rywalizacji tych potęg była Syria, co powodowało, że sytuacja tego kraju była przez długi czas niezwykle skomplikowana. Za panowania kalifów z dynastii Umajjadów siedziba kalifatu mieściła się w Syrii, lecz przywilej ten został bezpowrotnie utracony po rewolucji dokonanej przez Abbasydów. Gdy z kolei upadł kalifat Abbasydów, Egipt przeszedł początkowo pod władzę dwóch autonomicznych dynastii wielkorządców — Tulunidów (254—292/868—905), a następnie Ichszy-dydów (323—358/935—969), a po nich objęli rządy Fatymidzi. Wtedy Syria stała się krajem, o który wiedli spór władcy Iraku i Egiptu, a w miarę jak kontrola kalifatu nad Syrią ulegała osłabieniu, umacniały się tam rządy plemion arabskich. Plemiona te nie objawiały tendencji zjednoczeniowych, a wręcz przeciwnie, podzieliły się na dwie współzawodniczące ze sobą grupy, obie wierne swym tradycjom z epoki przedmuzułmańskiej. Jedna z nich uważała się za potomków Kajsa z północnej Arabii, a druga za potomków Jamana z południowej części Arabii. Spośród dynastii arabskich najznakomitszą i najprężniejszą okazała się dynastia Hamdanidów, wywodząca się z okolic Mosulu, i ona to w 333/944 r. odebrała Ichszydydom Aleppo. Władcy księstwa Hamdanidów, obejmującego swym zasięgiem północną Syrię i Mezopotamię, zaangażowali się w wojnę z Bizancjum, która w konsekwencji obróciła się na ich niekorzyść. Bizancjum przystąpiło do długotrwałej kontrofensywy, w czasie której zniszczono Aleppo, a Cesarstwo odzyskało Antiochię w 358/969 r. i ustanowiło protektorat nad Hamdanidami w Syrii. Wydarzenia te zbiegły się w czasie z podbojem Egiptu przez Fatymidów, ich ekspansją na Syrię i zdobyciem Damaszku. W wyniku takiego rozwoju wydarzeń pod koniec IV/X w. interesy zarówno Bizancjum, jak i Fatymidów w Syrii utknęły w martwym punkcie. Kraj został podzielony na dwie strefy wpływów: część północna wraz z Antiochią przypadła Bizancjum, a południową z Try-polisem zajęli Fatymidzi. Każda z tych potęg miała swych klientów wśród przywódców i członków arabskich plemion, lecz był to element niespokojny i trudny do ujarzmienia.

Nowy zwrot w biegu wydarzeń nastąpił wraz z najazdem ze wschodu plemion Oguzów i ustanowieniem sułtanatu Wielkich Seldżuków. Jednakże to nie sułtan ponosi odpowiedzialność za przybycie Turkmenów do Syrii. Na terenie Syrii od 456/1064 r. ścierały się różne wojownicze bandy i wodzowi jednej z takich band, imieniem Atsiz, ówczesny gubernator Akki Badr ad-Dżamali powierzył stłumienie powstania Arabów, jakie wybuchło w 463/1071 r. Atsiz zdobył Jerozolimę i zajął Palestynę, uszczuplając w ten sposób posiadłości Fatymidów. Z kolei Alp Arslan najechał Syrię z zamiarem podjęcia świętej wojny przeciw Fatymidom, a także, być może, w celu zlikwidowania rosnącego w siłę Atsiza. Po zajęciu Aleppa Alp Arslan wycofał się na północny wschód, gdyż obawiał się ewentulanego ataku Romana

Diogenesa na tyły jego wojsk. Następstwem tych wydarzeń ■■ była bitwa pod Manzikertem. Tymczasem potęga Atsiza stale wzrastała; w 468/1076 r. zajął Damaszek, a następnie czynił próby inwazji na Egipt, które udaremnił mu Badr ad-Dżamali. Atsiz zwrócił się więc

0 pomoc do Malik Szaha, lecz ten w odpowiedzi wyekspediował wojsko pod dowództwem swego brata, Tutusza, który w 472/1079 r. zabił Atsiza i zajął zdobyte przez niego ziemie.

W ten sposób znaczna część środkowej i południowej Syrii, została wcielona dó sułtanatu Wielkich Seldżuków. Na północy Sulajman zdobył Antiochię i usunął z niej ostatniego gubernatora bizantyjskiego, za co otrzymał tytuł sułtana Ar-Rumu. Aleppo, pozostające w tym czasie pod rządami arabskiego wodza, klienta Malik Szaha, było miastem buforowym między terenami dwóch rywalizujących Seldżuków. Polityka ekspansji prowadzona przez Sulajmana doprowadziła w 479/1086 r. do wojny, w której został zwyciężony i zabity przez Tutusza. Gdy Malik Szah przybył do Syrii z zamiarem osiedlenia się, Tutusz był panem terytorium, którego stolicą był Damaszek, a Jerozolima miastem lennym zarządzanym przez jego wasala, turk-meńskiego wodza, Artuka. Natomiast trzy wielkie miasta północy znalazły się pod władaniem mameluków Malik Szaha. Antiochią rządził Jagha Sijan, Aleppem Aksunkur al-Hadżib, a Edessą Buzan. Po takim podziale niewiele pozostało dla Fatymidów. Posiadłości ich skurczyły się do wąskiego pasa nadbrzeżnego, od Tyra na południe oraz Jerozolimy, po zajęciu jej przez Al-Afdala Szahin Szaha w 491/1098 r., co stało się w niespełna rok przed zdobyciem jej przez krzyżowców.

Na kilka lat przed nadejściem pierwszej krucjaty dwie wielkiej wagi zmiany zaszły w święcie islamu. Tuż po śmierci Malik Szaha w 485/1092 r. syn Sulajmana, Kilidż Arslan, który po zabiciu jego ojca przebywał jako zakładnik u Malik Szaha, udał się bezzwłocznie do Izniku

1 przywrócił panowanie Seldżuków w Ar-Rumie. W tym samym czasie Tutusz wyruszył z Damaszku z zamiarem zagarnięcia sułtanatu Wielkich Seldżuków; w 488/1095 r. poległ w bitwie, a jego zwycięski przeciwnik Barkijarak osiedlił się w Syrii. Z dwóch synów Tutusza, Dukak miał przejąć Damaszek, a Ridwan Aleppo. Jako że obaj byli nieletni, rządy w ich posiadłościach sprawowali mameluccy regenci, zwani atabegami. Wyznaczeni przez Malik Szaha gubernatorzy Aleppa i Edessy zginęli podczas walk o sukcesję i tylko Jaghi Sijan zdołał utrzymać się w Antiochii. Aleppo pozostało w rękach Ridwana, a Edessę przejął armeński wielkorządca Toros, nominalny wasal Wielkiego Seldżuka.

Tak więc gdy krzyżowcy przybyli do Syrii jesienią 1097 r., zastali kraj rozczłonkowany politycznie i rządzony przez władców o niewielkim doświadczeniu i wąskim widzeniu rzeczywistości. Lecz ci mało ważni książęta i namiestnicy mieli za sobą dwie wielkie potęgi: sułtanat Wielkich Seldżuków i fatymidzki Egipt, obie co prawda chylące się ku upadkowi, z tym że Seldżucy przejawiali mniejsze niż Egipt zainteresowanie losami Syrii.

Pierwsza wyprawa krzyżowa 1095—1099

ROZDZIAŁ

Inicjatywa wyprawienia pierwszej krucjaty do Ziemi Świętej wyszła od papieża Urbana II. Papież wezwał do niej na synodzie w listopadzie 1095 r. w Clermont, we Francji. Na synod ten, dotyczący przede wszystkim spraw Kościoła francuskiego, stawiło się tłumnie duchowieństwo francuskie, oprócz kleru z ziem króla Francji Filipa I, który ękskomunikowany przez Urbana był wrogo nastawiony do papiestwa. Apel papieża o zorganizowanie krucjaty nie był przewidziany w porządku obrad synodu. Dopiero po zakończeniu sesji oficjalnej papież skierował swe wezwanie do duchowieństwa i licznych rzesz ludzi świeckich, zgromadzonych pod gołym niebem przed katedrą. Wczesne zapisy odezwy papieża różnią się między sobą, a w przekazach współczesnych historyków treść tego apelu też nie jest jednobrzmiąca.1 Wszystkie one stwierdzają jednak zgodnie, że Urban położył szczególny nacisk na konieczność przyjścia z pomocą ludności chrześcijańskiej Wschodu, uciskanej przez muzułmanów, oraz na obowiązek ratowania świętych miejsc profanowanych przez innowierców, co uważał za hańbę całego chrześcijaństwa. Apel papieża Urbana o pomoc dla wschodnich chrześcijan nie był w danej chwili w pełni uzasadniony. W sytuacji, jaka, ogólnie rzecz biorąc, wytworzyła się na Wschodzie w późnych latach V/XI w., chrześcijanie należący do Kościoła greckiego nie cieszyli się w istocie zaufaniem władców muzułmańskich, gdyż ci widzieli w nich potencjalnych agentów, chętnych do współdziałania z Bizancjum. Natomiast inne Kościoły wschodnie nie miały powodów do narzekań, a nawet sytuacja ich polepszała się kosztem wyznawców Kościoła greckiego. Kronikarze tamtej doby nie notują wrogiego stosunku tych Kościołów do władców muzułmańskich, a nawet pod-J kreślają, że były one bardziej przychylne Seldżukom niż Bizancjum.

Mimo że wezwanie papieża nastąpiło po zakończeniu obrad synodu poświęconego innym sprawom Kościoła, nie było ono przypadkowe, lecz zbieżne z polityką papieża uprawianą przez całe dziesięciolecia jego pontyfikatu. Polityka ta dotyczyła stosunku papiestwa do Kościoła greckiego i cesarza Bizancjum oraz stosunków pomiędzy papiestwem a władcami Zachodu, zwłaszcza z cesarzem Świętego Cesarstwa Rzymskiego, a także z Normanami z południowej Italii. Normanowie ci mieli odegrać ważną rolę w pierwszej wyprawie krzyżowej. Wiek XI był w istocie wiekiem Normanów. Ci potomkowie Wikingów, którzy ongiś osiedlili się w północnej Francji, opanowali z czasem południową Italię, Sycylię i Anglię, a w końcu Antiochię. Podczas gdy ekspedycja zorganizowana i prowadzona przez księcia Normandii, pretendenta do tronu angielskiego, udawała się na podbój Anglii, Normanowie pojedynczo lub w niewielkich grupach już w początkach XI w. podążali do Italii. Byli to ludzie o małym bądź zgoła żadnym znaczeniu w swej ojczyźnie, opuszczali ją więc z nadzieją zdobycia fortuny na terenach, do których rościło sobie pretensje Bizancjum — w dużej mierze w sprawach Kościoła zdominowanych przez papiestwo, a pozostających częściowo pod rządami książąt longobardzkich. Normanowie przybywszy do Italii jako żołnierze zaciężni lub korsarze osiedlili się w 1030 r. w mieście Aversa, które stało się zalążkiem przyszłego księstwa Kapui. W tym właśnie czasie przybyło do Italii dwunastu synów skromnego rycerza Tankreda z Hauteville. Najwybitniejszy z nich, Robert Guiscard, znalazł się w tym kraju w 1047 r. Po kilku latach przyszedł na świat jego syn Boemund, przyszły krzyżowiec i książę Antiochii. W 1053 r. Robert wraz z jednym ze swych braci i sprzymierzonym z nimi hrabią Aversy, Ryszardem, odnieśli zwycięstwo w bitwie pod Civitate, udaremniając tym plany papieża Leona IX, usiłującego złamać rosnącą potęgę Normanów. Młodszy brat Roberta, Roger, przybył do Italii w 1056 r. i próbował dokonać podboju muzułmańskiej Sycylii.

Powtarzające się konflikty i narastające napięcie pomiędzy papiestwem a greckim patriarchatem Konstantynopola doprowadziły do otwartej schizmy. Doszło do niej, gdy w 1054 r. legat papieski złożył dekret o ekskomunice na głównym ołtarzu kościoła Bożej Mądrości w Konstantynopolu. Po upływie pięciu lat nastąpiły trzy doniosłe wydarzenia: w kwietniu 1059 r. synod Kościoła rzymskiego zakazał duchowieństwu przyjmowania inwestytury z rąk dostojników świeckich; w sierpniu 1059 r. na synodzie w Melfi papież Mikołaj II, na skutek zmiany taktyki papiestwa wobec Normanów, uznał za swych wasali Ryszarda z Aversy i Roberta Guiscard, a pod koniec 1059 r.

niejaki Hildebrand, otrzymawszy godność archidiakona Rzymu, stał się zapalonym promotorem reform zmierzających do wzmocnienia autorytetu papiestwa. Hildebrand został obrany papieżem w 1073 r. i przyjął imię Grzegorza VII. Jego pontyfikat to okres zaostrzonych stosunków z cesarzem Henrykiem IV, powstałych na tle sporu o inwestyturę. Dla przezwyciężenia tego przeciągającego się konfliktu papież potrzebował sojuszników, i znalazł ich pośród Normanów z południowej Italii, wśród których najznakomitszym rycerzem był Robert Guiscard. Miasto Bari — ostatnia placówka Bizancjum — poddało się Robertowi w 1071 r. Ryszard z Aversy zmarł w 1078 r., a w dwa lata później Robert ponowił przysięgę wierności Grzegorzowi VII, dla którego sprzymierzeniec taki był bardzo pożądanym. Gdy w 1084 r. Henryk IV zawładnął Rzymem, Robert Guiscard wyruszył przeciw niemu, odbił miasto i kazał je zniszczyć. Rzymianie, wzburzeni tym czynem, zbuntowali się przeciw tak groźnemu sprzymierzeńcowi i wyparli Normanów wraz z papieżem z Rzymu. Grzegorz VII zmarł w Salerno w następnym roku. Przed śmiercią miał podobno powiedzieć: „Kochałem sprawiedliwość, a nienawidziłem niegodziwości i dlatego umieram na wygnaniu." Nieco później, w tym samym roku 1085, pożegnał się z życiem Robert Guiscard.

Zanim to nastąpiło, obaj ci mężowie byli mocno zaangażowani w sprawy Bizancjum. Robert Guiscard położył kres rządom Bizantyj-czyków w Italii, a Grzegorz VII, już od samego początku swego pontyfikatu, dążył do podporządkowania sobie cesarza Bizancjum — co doprowadziło" der schizmy — oraz do ustanowienia prymatu stolicy apostolskiej nad całym chrześcijaństwem. Taka pozycja dałaby mu przewagę w jego sporze o inwestyturę z Henrykiem IV, a także byłaby pomocna w uregulowaniu spraw między Bizancjum a Normanami, do czego usilnie dążył. W 1074 r. Grzegorz wyraził nawet gotowość poprowadzenia wojsk do obrony Konstantynopola przed muzułmanami, lecz było to już w trzy lata po klęsce cesarza pod Manzikertem. Papież wystosował apel do chrześcijan Zachodu, zachęcając ich do wsparcia jego idei, lecz projekt ten nigdy nie został zrealizowany, gdyż stale ważniejsza była kwestia uregulowania stosunków z Henrykiem IV. Niektórzy historycy oceniają ten nieudany apel Grzegorza VII jako antycypację wezwania Urbana II, wygłoszonego w dwadzieścia jeden lat później w Clermont. Cesarz bizantyjski Michał VII, który był w dobrych stosunkach z Grzegorzem VII, został obalony w 1078 r. Fakt ten nie tylko pokrzyżował plany papieża, lecz także udaremnił planowane przez Roberta Guiscard małżeństwo jego córki z synem Michała. Papież dokonał zwrotu w swojej polityce. Następstwem tego było przymierze z Normanami w 1080 r., a później w 1081 r. inwazja Roberta Guiscard na terytorium Bizancjum. Podobnie jak Wilhelmowi wyruszającemu z Normandii na podbój Anglii przed piętnastu laty, tak teraz papież błogosławił banderom floty Roberta żeglującej na wschód. Robertowi towarzyszył jego najstarszy syn Boemund i on to po odjeździe ojca kontynuował kampanię, która w 1083 r. zakończyła się klęską Normanów i wyparciem ich z Bałkanów. Zwycięstwo to było jednym z pierwszych zwycięstw cesarza bizantyjskiego Aleksego Kom-nena. Po objęciu tronu przez papieża Urbana II w 1088 r. stosunki papiestwa z Bizancjum polepszyły się, czego wyrazem było przybycie — jeszcze przed synodem w Clermont — poselstwa bizantyjskiego, które zwróciło się do papieża z prośbą o pomoc przeciw innowiercom. Aleksy spodziewał się, że otrzyma kontyngent żołnierzy zaciężnych, jakich werbował spośród Anglików, Ormian, Normanów i Turków, lecz zamiast tego przybyły do Bizancjum wojska pierwszej wyprawy krzyżowej.

Urban H widziaŁmch__krzyżowy jako wyprawę jednej armii pod komendą wyznaczonego, przez siebie dowódcy. Wszedł już w układy z możnym nobilem Rajmundem St. Gilles, hrabią Tuluzy, który w cztery dni po zakończeniu obrad w Clermont zgłosił gotowość wzięcia udziału w krucjacie. Prawdopodobnie papież wyraził zgodę, aby dowództwo wojskowe objął Rajmund, ale na duchowego i naczelnego wodza wyprawy wyznaczył swego legata, Adęman^ biskupa Le Puy. Tak więc najpierw w południowej Francji wcielono w czyn ideę ruchu krzyżowego i tam rozpoczęto formowanie wojsk. Jeszcze przez długie miesiące papież ponawiał swe wezwanie w apelach ustnych i listach okólnych, a wraz z nim czynili to również biskupi, uczestnicy synodu w Clermont.

Jak dotąd ruchem tym kierowały instytucje kościelne, lecz już wkrótce włączyli się w to dzieło propagandziści różnego autoramentu. Byli to „prorocy" (prophetae) i kaznodzieje, i ci uzyskiwali popularność szczególnie wsrod biedoty na obszarach połnocno-\vschodniej Francji oraz we Flandrii, Lotaryngii i Nadrenii. Podczas gdy Urban, szerząc ideę krucjaty, był wyrazicielem myśli i roli Kościoła, a także swych politycznych kalkulacji, to jeden z takich kaznodziejów, Piotr Eremita (Pustelnik), łączył w sobie cechy charyzmatyczne i całkiem irracjonalny sposób myślenia. Jego apele, jak i podobnych mu „proroków", wywołały gwałtowny wybuch ludowego mesjanizmu, który niczym podziemna rzeka przetoczył się przez średniowieczną Europę. Powszechna była bowiem wtedy wiara, że ludzkość przeżywa swe dni ostateczne i że pojawi się jakiś mesjasz lub fyc może któryś z cesarzy, a może nawet sam Karol Wielki przebudzi się ze swego snu w Akwizgranie i wyzwoli Jerozolimę z rąk niewiernych. Wierzenie to, powszechne nie tylko wśród pospólstwa i ludzi nieuczonych, zdawało się teraz być bliskie urzeczywistnienia.

Ogólne poruszenie i zapał sprawiły, że wiosną 1096 r. ogromne rzesze wieśniaków, przeważnie nieuzbrojonych i niezdyscyplinowanych, opuściły swe domostwa i ruszyły na wschód. Exodus ten, przypominający raczej masową wędrówkę ludów niż pochód wojsk, miał katastrofalne skutki. Pierwszym ekscesem tej wyprawy były serie ataków na społeczność żydowską osiadłą z dawna w wielkich miastach Nadrenii. Pomimo energicznych przeciwdziałań Henryka IV i księcia Dolnej Lotaryngii, Gotfryda z Bouillon, oraz biskupów Nadrenii stare rody żydowskie ginęły tysiącami, mordowane przez motłoch żądny grabieży i opętany ślepym fanatyzmem. Lecz los oprawców był równie godny pożałowania jak ich ofiar. Gdy ta nie respektująca żadnych praw hałastra dotarła do Węgier, została tam zgnieciona jak robactwo. Jedynie grupy prowadzone przez Piotra Eremitęj.Waltera.Bez Mienia dobrnęły do Konstantynopola, pierwsze w lipcu, a następne w sierpniu 10£6_xJBandy te, obozujące pod~murami miasta, stanowiły nieustanne zagrożenie dla mieszkańców Konstantynopola, przetransportowano je więc przez Bosfor do obozu pod Civetot. Stamtąd robiły wypady w głąb terytorium nieprzyjaciela, zapuszczając się aż pod stolicę Seldżuków Iznik. Turcy nie zwlekali z odwetem i już w październiku 109AjLJQzbili te niesforne bandy, LtakLbył finałludowej krucjaty.

Tymczasem szykowała się do wymarszu ekspedycja bardziej odpowiadająca wyobrażeniom papieża o krucjacie. Pod jednym wszakże, ale ważnym względem, nie była ona po myśli papieża. Nie była to bowiem armia zjednoczona pod wodzą Rajmunda St. Gilles, lecz oddzielne hufce prowadzone.przez kilku wodzów, nieskorych do zgody, i wzajemnych ustępstw. Jako miejsće~wymarszu wojsk papież zamierzał wyznaczyć miastenie1 Puy, lecz wojska podążające różnymi szlakami spotkały się dopiero w Konstantynopolu. Jako pierwsze przybyły tam w 1096 r. niezbyt liczne oddziały Hugona z Vermandois, brata króla Francji Filipa I. Następnie, tuż przed Bożym Narodzeniem, zjawiła się potężna armia złożona z krzyżowców z Lotaryngii, północnej Francji i Niemiec, na czele której stał Gotfryd z Bouillon, a towarzyszył mu jego brat, Baldwin z Boulogne i krewniak, Baldwin z Bourg. Kolejna wielka, lecz bardziej jednorodna armia przybyła w kwietniu 1097 r. Składała się z Normanów z południowej Italii, a dowodził nią Boemund, pokonany niedawno przeciwnik cesarza Aleksego Komnena. Boemundowi towarzyszył jego siostrzeniec Tankred. Pod koniec kwietnia Rajmund

St. Gilles przyprowadził znaczny kontyngent żołnierzy rekrutujących się z Prowansji i Burgundii. Jako ostatni dobili w maju 1097 r. krzyżowcy z północnej Francji i Flandrii pod wodzą trzech możnych panów: Roberta hrabiego Flandrii, jego kuzyna księcia Normandii Roberta Curthose (który dla zdobycia funduszy na wyprawę oddał swe księstwo w zastaw swemu bratu Wilhelmowi Rufusowi) oraz szwagra Roberta, Stefana hrabiego Blois.

Gdy wszyscy wodzowie zebrali się w Konstantynopolu, wyłoniły się dwa problemy. Pierwszy: ustanowienie wzajemnych relacji między krzyżowcami a cesarzem Bizancjum, drugi: znalezienie jakiegoś modus vivendi pomiędzy przywódcami krucjaty. Cesarz Aleksy przyjął krzyżowców z uzasadnionymi obawami. Córka cesarza,~Ann'a TĆomneria, tak o tym napisała:

„Usłyszał pogłoski o zbliżaniu się niezliczonych wojsk frankijskich. Lękał się ich przybycia, znając — i to dobrze — ich niepohamowaną wybuchowość, niestałość charakteru i brak zdecydowania, nie wspominając już o innych wadach właściwych Celtom [Europejczykom z Zachodu], i przewidywał konsekwencje, jakie nieuchronnie wynikną z ich zachłanności i chciwości na zyski, co zawsze doprowadzało ich, jak się zdaje, do łamania zawartych umów bez żadnych skrupułów i powodów."2

Po przybyciu wodzów do Bizancjum Aleksy zażądał złożenia mu przysięgi lennej oraz zobowiązania, że ze zdobytych przez nich ziem zwrócą mu tereny, które należały ongiś do Cesarstwa. Z wyjątkiem Boemunda, który przyjął taktykę pozyskiwania sobie względów cesarza, by dzięki nim wziąć górę nad rywalami, wszyscy inni rycerze odnieśli się z niechęcią do składania tego rodzaju przysięgi. Rajmund St. Gilles skłaniał się do zaakceptowania jedynie takiej formuły przysięgi, która zobowiąże go do reprezentowania osoby cesarza na zdobytych dla niego terenach. Po tym niefortunnym początku lepsze stosunki zapanowały pomiędzy Aleksym a Rajmundem, gdyż obaj mieli równie niechętny i nieufny stosunek do Boemunda.

Krzyżowcy rozpoczęli więc swą krucjatę przeciw innowiercom i w jednej z wypraw przebyli morze Marmara i zaatakowali Iznik. W bitwie stoczonej 21 maja 1097 r. pokonali wojska sułtana Kilidż Arslana I, a w czerwcu, załogą Izniku poddała się wysłannikom cesarza i miasto powróciło do Bizancjum. Następnie krzyżowcy ruszyli w pochód przez Anatolię. Podążając w stronę Syrii zadali Turkom dwie kolejne Porażki: w początku lipca pod Doryleum (Eskiszehir), a w sierpniu pod ^erakleą (Ereghli). Teraz wodzowie postanowili rozdzielić swe wojska. Część armii skierowała się na południe, przeszła przez Wrota Cylicyj-skie i zajęła Tars. Baldwin z Boulogne, jeden ze zwolenników podziału armii, ruszył na wschód i przebywszy Eufrat dotarł do Edessy, gdzie został oficjalnie adoptowany przez Torosa, armeńskiego wielkorządcę Edessy. W marcu 1098 r. Toros zginął w spisku pałacowym, a Baldwin objął rządy, już nie jako wasal cesarza Aleksego, lecz jako niezależny hrabia Edessy. I tak powstało pierwsze państwo frankijskie.

Pewne pojęcie o wrażeniu, jakie nadejście krzyżowców wywarło na ludności muzułmańskiej Bliskiego Wschodu, i to nawet tej, która znajdowała się poza linią walk, daje opis damasceńskiego kronikarza Ibn al-Kalanisiego. Kronikę swą, obejmującą wydarzenia AH 490/gru-dzień 1096 — grudzień 1097 r., rozpoczyna tak:

„W roku tym zaczęły napływać liczne doniesienia o pojawieniu się armii Franków, która zbliżała się od tej strony morza, gdzie leży Konstantynopol, z tak wielką siłą zbrojnych ludzi, że niepodobieństwem było ich zliczyć. Wieści te, nadciągające jedna po drugiej i przekazywane z ust do ust, jak kraj długi i szeroki, zaczęły niepokoić lud i siać zamęt w umysłach. Król Dawud Ibn Sulajman [Kilidż Arslan], którego dominia leżały najbliżej nadciągającego wroga, otrzymawszy potwierdzenie tych wieści, począł gromadzić wojowników, ściągać podatki i głosić obowiązek świętej wojny. Zebrał tylu Turkmenów, ilu zdołał, dla swej osobistej ochrony i wsparcia w boju; na apel jego spore zastępy przyłączyły się do niego, a była tam też gwardia przyboczna (askar) jego brata [to znaczy stała armia władcy z dynastii Daniszmendydów, panującego nad północną i środkową Anatolią]. Uczyniwszy to, pełen wiary w swe siły, a siły te wydawały mu się ogromne, ruszył na szlaki i brody, którymi musieli przechodzić Frankowie i nie oszczędził żadnego, jaki wpadł w jego ręce. Gdy w ten sposób wytracił wielu Franków, oni zwrócili się przeciw niemu, pokonali go i rozbili jego armię. Wielu wojowników poległo, a wielu ograbili i wzięli do niewoli. Turkmeni utraciwszy większość swych koni uciekli w popłochu. Król Greków kupił wielu jeńców i kazał ich odesłać do Konstantynopola jako niewolników. Gdy rozeszły się wieści o tej haniebnej klęsce zadanej sprawie islamu, ludzi ogarnął straszliwy niepokój, a przerażenie i popłoch wzmogły się"1

Główne siły wojsk_ krzyżowych podążyły do Antiochii, strzegącej dostępu do północnej Syrii. Po długim i uciążliwym oblężeniu, trwającym od października 1097 do czerwca 1098 r., Antiochia poddała się na skutek zdrady ukartowanej między Boemundem a człowiekiem z załogi broniącej miasta. Gubernator Jaghi Sijan zginął, lecz cytadela broniła się jeszcze. Krzyżowców otoczyły przybyłe na odsiecz wojska atabega Mosulu, Kirboga. Został jednakże pokonany przez Franków i wtedy załoga cytadeli poddała się. Po zdobyciu Antiochii okazało się, że Boemund postanowił zatrzymać ją dla siebie i swych potomków, nie zważając ani na przysięgę złożoną cesarzowi, ani na odmienne w tej sprawie opinie innych wodzów krucjaty. Ideały przyświecające początkowo krucjacie ustąpiły teraz miejsca osobistym ambicjom jej przywódców. I tak — obok hrabstwa Edessy — powstało drugie państwo frankijskie, księstwo Antiochii. Legat papieski Ademar, biskup Le Puy, który mocą swej osobowości mógłby utrzymać jedność krucjaty, zmarł w sierpniu 1098 r.