Namiętność - Lauren Kate - ebook
Wydawca: MAG Kategoria: Dla dzieci i młodzieży Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 394 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 11 godz. 19 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Namiętność - Lauren Kate

"W każdym życiu wybiorę ciebie. Tak, jak ty zawsze wybierałeś mnie. Na zawsze".

Luce była gotowa umrzeć dla Daniela. I to właśnie robiła. Raz za razem. Luce i Daniel stale odnajdywali się, po czym wkrótce zostawali boleśnie rozdzieleni - Luce umierała, a Daniel pozostawał samotny i nieszczęśliwy. Może wcale nie musi tak być...

Luce jest pewna, że coś - lub ktoś - w jednym z jej wcześniejszych wcieleń może jej pomóc w obecnym. Dlatego wyrusza na najważniejszą podróż swojego życia... powraca w przeszłość, by na własne oczy zobaczyć swoje romanse z Danielem... i odnaleźć klucz, dzięki któremu ich miłość mogłaby przetrwać.

Cam i legiony aniołów oraz Wygnańców rozpaczliwie pragną pochwycić Luce, lecz nikt bardziej gorączkowo niż Daniel. On goni za Luce przez ich wspólne przeszłości, przerażony tym, co mogłoby się wydarzyć, gdyby zmieniła historię.

Wtedy bowiem ich ponadczasowa miłość mogłaby zginąć... na zawsze.

Opinie o ebooku Namiętność - Lauren Kate

Cytaty z ebooka Namiętność - Lauren Kate

zebrali się w ciszy, mamrocząc do siebie. Były ich setki. Powtarzający się nacisk ostrych szponów Billa na ramionach sprawił, że Luce opadła na kolana jak wszyscy pozostali i podążyła za wzrokiem tłumu w górę. Za targowiskiem jeden budynek wznosił się wyżej niż pozostałe – piramida schodkowa z najbielszego kamienia. Luce widziała dwa z jej boków, pośrodku obu wznosiły
– Masz – powiedział, podając jej ciemne futro z norek. – Pomyślałem, że może ci być zimno. – Gdzie ty je... – Zerwałem je z jednej baby wracającej do domu z targu. Nie martw się, miała wystarczająco dużo naturalnej wyściółki.