7,99 zł
Zabawne i wzruszające przygody dwóch kundelków. Reks, zachwalany jako rasowy jamnik, zostaje przygarnięty przez Gospodarza, któremu nie przeszkadza fakt, że pies okazuje się urokliwym mieszańcem. Z jednej ze swoich wypraw Reksio przyprowadza do domu puchatą kulkę, która dostaje imię Pucek. Gospodarz otacza opieką oba psiaki. Kolejne opowiadania w zbiorze przedstawiają perypetie Reksia i Pucka w kontakcie ze zwierzętami gospodarskimi. Utwory, pełne ciepłego humoru, wywołują uśmiech na twarzy czytelników i budzą skojarzenia z "Kajtkowymi przygodami" Marii Kownackiej.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 16
Jan Grabowski
Saga Kids
Reksio i Pucek
Zdjęcia na okładce: Shutterstock
Copyright © 1929, 2022 SAGA Egmont
Wszystkie prawa zastrzeżone
ISBN: 9788728396544
1. Wydanie w formie e-booka
Format: EPUB 3.0
Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą Wydawcy oraz autora.
Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów z których pochodzi.
www.sagaegmont.com
Saga jest częścią Grupy Egmont. Egmont to największa duńska grupa medialna, należąca do Fundacji Egmont, która każdego roku wspiera dzieci z trudnych środowisk kwotą prawie 13,4 miliona euro.
Widzicie, jak on łajdacko łypie do mnie okiem? Śmieje się ze mnie.
Dlaczego?
Było to tak. Pewnego dnia zjawia się u mnie jakaś babina. Widzę, że ma coś pod chustką.
– Kupi pan jamnika? – powiada do mnie.
– Jamnika? Prawdziwego? – pytam.
– Jak złoto, panie – mówi babina z zachwytem i wyciąga spod chustki szczenię. Łaciate.
Trochę mnie to zastanowiło. Jak żyję, nigdy nie widziałem jamnika w łaty! Ale patrzę, szczenię ma nogi w ósemkę, uszy jak łapcie, a jest takie długie, aż dziw, że mu jeszcze jedna para nóg w środku dla podtrzymania brzuszka nie wyrosła.
Łaciaty jamnik przeszedł kilka kroków na prawo, cofnął się, usiadł, spojrzał mi w oczy niebieskimi pacioreczkami. A później jak nie ziewnie, tak od serca. Podreptał ku mnie, dźwignął się na tylne łapy. Wyciągnąłem do niego rękę. Liznął mnie.
– Będzie bardzo przywiązany – powiada babina.
Ale widać świerzbiły go dziąsła, więc mnie uciął porządnie w palec, aż syknąłem z bólu.
– Zły. Będzie z niego dobry stróż – gada znowu moja babina. – Nie ma, panie, jak jamnik. I dobre to, i złe, a mądre jak człowiek. Zostawić?
– Ee... moja pani – mówię – mam już dość psów. Będę tam kupował jeszcze jednego.
– Jamnika? Nie kupi pan prawdziwego jamnika? – pyta zgorszona babina.
To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
