Wydawca: Prohibita Kategoria: Literatura faktu, reportaże, biografie Język: polski Rok wydania: 2012

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Pobierz fragment dostosowany na:

Zabezpieczenie: watermark

Opis ebooka Państwo - Frederic Bastiat

[font=verdana, geneva]Bastiat stawia niezwykle ważną kwestię, od rozstrzygnięcia której zależą wybory ideologiczne. Słusznie krytykując mnogość i nieuniknioną w tej sytuacji sprzeczność oczekiwań wobec państwa, wzywa do zastanowienia, czy Państwo, ze względu na to, czym jest naprawdę, jest w ogóle zdolne do ich spełnienia. Mimo upływu ponad 150 lat od ogłoszenia tego artykułu, wezwanie Bastiata do odpowiedzi na pytanie "czym jest Państwo", nie tylko nie straciło, ale nawet zyskało na aktualności z dwóch co najmniej powodów. Po pierwsze dlatego, że w naukach społecznych coraz mniej chodzi dziś o ustalenie prawdy, a coraz bardziej o realizowanie misji "pedagogicznej", przybierającej niekiedy postać moralizanctwa. Stąd też przewaga definicji postulatywnych, które są raczej katalogiem właściwości pożądanych, a nie rzeczywiście istniejących. Powód drugi, to wynikająca nie tyle z pedagogiki, co z przezorności, intencja ukrycia kryminalnych aspektów funkcjonowania współczesnych państw i pasożytniczego charakteru elit politycznych, wytkniętych nieubłaganym palcem Murraya Newtona Rothbarda. Tymczasem Państwo jest po prostu monopolem na przemoc... [/font]

[font=verdana, geneva]* * *[/font]

[font=verdana, geneva] "Bastiat wniósł nieśmiertelny wkład w obronę ludzkiej wolności” - Ludwig von Mises[/font]

[font=verdana, geneva] "Każdy, kto przeczyta i zrozumie Bastiata, może uważać się za skutecznie i dożywotnio zaszczepionego na protekcjonistyczną chorobę umysłu czy mrzonki o państwie opiekuńczym. Bastiat zabił protekcjonizm i socjalizm po prostu wyśmiewając je” - Henry Hazlitt[/font]

[font=verdana, geneva] Frédéric Bastiat (1801-1850) – słynny francuski pisarz i polityk, jeden z największych demaskatorów prawdziwego oblicza socjalizmu, zasłynął jako autor pamfletów, w których za pomocą najprostszych przykładów ukazywał absurdalnoość mitów i teorii ekonomicznych przeciwników wolności gospodarczej. Autor szeregu dzieł, które stanowią podstawę wolnorynkowej myśli ekonomicznej, przez wielu uważany za prekursora Szkoły Austriackiej. Główną prawdą wynikającą z prac Bastiata jest stwierdzenie, iż wolny rynek jest naturalnym źródłem „harmonii ekonomicznej” jednostek tak długo, jak rząd jest ograniczony do ochrony życia, wolności i własności obywateli, a więc ochrony przed kradzieżą lub agresją. [/font]

Opinie o ebooku Państwo - Frederic Bastiat

Fragment ebooka Państwo - Frederic Bastiat

Frédéric Bastiat

Państwo

Tłumaczył Jan Kłos

Warszawa 2009

Copyright © by Wydawnictwo PROHIBITA 2009.

Wydanie I

ISBN: 978–83–61344–31–5

Tytuł oryginału:

L’État(1848)

Redakcja i korekta:

Jolanta Styczyńska-Klecel,Olga Klecel

Projekt okładki:

Tomasz Tokarski

Wydawca:

Wydawnictwo PROHIBITA

Paweł Toboła-Pertkiewicz

www.prohibita.pl

wydawnictwo@prohibita.pl

Tel. 22 425 66 68

Sprzedaż w Internecie:

www.multibook.pl

Wydawca dedykuje tę książkę wszystkim Polakom, którzy wierzą, że interwencjonizm państwowy przynosi pomnażanie bogactwa.

Claude Frédéric Bastiat (30 VI 1801 – 24 XII 1850)

Chciałbym, żeby wyznaczono nagrodę – i to nie w wysokości pięciuset franków, ale miliona – z orderem, krzyżem i wstęgami dla tego, kto dałby dobrą, prostą i zrozumiałą definicję tego jednego słowa: państwo.

Jakąż ogromną przysługę wyświadczyłby społeczeństwu!

Państwo! Cóż to jest? Gdzie się znajduje? Co robi? Co powinno robić? Wszystko, co o nim wiemy, sprowadza się do stwierdzenia, że jest to osobistość tajemnicza i z pewnością najbardziej nagabywana, najbardziej nękana, najbardziej zabiegana, najbardziej poszukiwana, najczęściej obwiniana, najczęściej wzywana i najbardziej prowokowana na świecie.

Szanowny czytelniku, nie mam zaszczytu pana znać, ale stawiam dziesięć do jednego, że od sześciu miesięcy zajmuje się pan produkowaniem utopii. I jeśli je pan tworzy, stawiam dziesięć do jednego, że to państwu pozostawia pan zadanie ich zrealizowania.

A co do pani, szanowna czytelniczko, jestem przekonany, że w głębi serca pragnie pani uleczyć wszelkie bolączki biednej ludzkości i nie miałaby nic przeciwko temu, żeby państwo zechciało pani tylko w tym dopomóc.

Ale niestety! Owa nieszczęsna istota, jak Figaro, nie wie ani kogo wysłuchać, ani w którą stronę się zwrócić. Ze stu tysięcy ust, z trybun i prasy dobywa się jednocześnie krzyk:

– Organizuj pracę i pracowników!

– Wykorzeń egoizm!

– Ukróć butę i tyranię kapitału!

– Prowadź doświadczenia z nawozem i jajami!

– Pokryj kraj liniami kolejowymi!

– Nawadniaj równiny!

– Posadź lasy w górach!

– Załóż modelowe gospodarstwa!

– Zakładaj warsztaty, w których panuje harmonia!

– Skolonizuj Algierię!

– Nakarm dzieci!

– Nauczaj młodzież!

– Ochraniaj starców!

– Poślij do wsi mieszkańców miast!

– Zapewnij równowagę zysków we wszystkich gałęziach przemysłu!

– Pożyczaj pieniądze bez procentu tym, którzy ich potrzebują!

– Wyzwól Włochy, Polskę i Węgry!

– Wyhoduj i przygotuj konia pod siodło!

– Wspieraj sztukę, wykształć nam muzyków i tancerzy!

– Zabroń handlu i, za jednym zamachem, utwórz marynarkę handlową!

– Odkryj prawdę i wrzuć w nasze głowy ziarno rozumu!

– Misja państwa polega na oświecaniu, rozwijaniu, powiększaniu, umacnianiu, uduchowianiu i uświęcaniu duszy narodu!