Uzyskaj dostęp do tej i ponad 250000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Opowiadanie ukazało się w kwietniu 1926 roku, w pierwszym numerze legendarnego magazynu „Amazing Stories”, pod kierownictwem Hugo Gernsbacka (tego samego, od którego imienia pochodzi nazwa nagrody Hugo).
Narrator opowiada historię profesora Gibberne’a, wybitnego fizjologa, który pracuje nad formułą tytułowego „nowego akceleratora” ‒ substancji stymulującej układ nerwowy, pozwalającej człowiekowi myśleć i działać wielokrotnie szybciej niż zwykle.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 19
Rok wydania: 2023
Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Herbert George Wells
Przełożyła Anna Studniarek
Mój dobry przyjaciel profesor Gibberne jest jednym z tych ludzi, którzy szukają szpilki, a znajdują gwineę. Słyszałem wcześniej o badaczach, którym zdarzyło się zagalopować, ale nigdy aż do takiego stopnia. On naprawdę, a w każdym razie w tym przypadku, bez najmniejszej przesady, odkrył coś, co może zrewolucjonizować ludzkie życie. A to wszystko w czasie, kiedy szukał środka stymulującego układ nerwowy, aby pomóc ospałym jednostkom radzić sobie w tych stresujących czasach. Kilka razy wypróbowałem substancję i nie potrafię inaczej opisać jej wpływu na mnie. Wkrótce stanie się jasne, że wszystkich poszukujących nowych doznań czekają zadziwiające przeżycia.
Profesor Gibberne, czego wiele osób jest świadomych, to mój sąsiad z Folkestone. O ile pamięć mnie nie myli, jego portrety w różnym wieku pojawiły się już w „Strandzie” – wydaje mi się, że pod koniec roku 1899, ale nie mogę tego sprawdzić, bo pożyczyłem ten egzemplarz komuś, kto go nie odesłał. Czytelnik przypomni sobie być może wysokie czoło i charakterystyczne długie czarne brwi, które nadają jego twarzy nieco diaboliczny wygląd. Gibberne zamieszkuje jeden z tych przyjemnych wolnostojących domków w eklektycznym stylu, które czynią zachodni kraniec Upper Sandgate Road tak interesującym. To ten z flamandzkim szczytem i mauretańskim portykiem, a kiedy profesor przebywa na miejscu, pracuje w niedużym pokoju z wielodzielnym oknem wykuszowym, w którym często wieczorami palimy i dyskutujemy. Jest żartownisiem, ale poza tym lubi opowiadać mi o swojej pracy – należy do tych ludzi, dla których rozmowa jest pomocna i pobudzająca, więc od samego początku śledziłem narodziny Nowego Przyspieszacza. Oczywiście, duża część jego eksperymentów odbywa się nie w Folkestone, ale przy Gower Street, w pięknym nowym laboratorium obok szpitala, którego jest pierwszym użytkownikiem.
