Młoda para + 1 – opowiadanie erotyczne - Catrina Curant - ebook + audiobook

Młoda para + 1 – opowiadanie erotyczne ebook i audiobook

Catrina Curant

0,0

Ten tytuł dostępny jest jako synchrobook® (połączenie ebooka i audiobooka). Dzięki temu możesz naprzemiennie czytać i słuchać, kontynuując wciągającą lekturę niezależnie od okoliczności!
Opis

„Eliza, zamiast podać drinka, odstawiła go na stolik, a potem podeszła do dziewczyny i pocałowała ją samymi ustami, by na koniec przeciągnąć językiem po jej dolnej wardze. Eliza przymknęła oczy. Całowała się z kobietami, na imprezach podczas studiów to było modne, ale nigdy tak. Zawsze na pokaz, zawsze po to, aby wzbudzić ciekawość mężczyzn, czasem po to, aby szokować. Ten pocałunek był inny, intymny, nasycony erotyzmem.

– Chciałam zobaczyć, jak smakujesz – powiedziała praktycznie w jej usta.

– I jak smakuję? – wyszeptała Eliza. Jej oddech był przyśpieszony, serce waliło jej tak, że miała wrażenie, że zaraz wybuchnie, czuła, że jej wargi zrobiły się nabrzmiałe. Henry poruszał się cicho albo ona była tak bardzo skupiona na Irenie, że nie usłyszała jego kroków. Dziewczyna zadrżała lekko, gdy zdała sobie sprawę, że podszedł do niej, bardziej go poczuła, niż usłyszała.

– Spodziewam się, że jak grzech – odparł, a jego place dotknęły grzbietu jej dłoni. Eliza chciała się odwrócić, ale Irene przyłożyła jej dłoń do policzka, a ona wtuliła się w nią odruchowo.

– Ja nigdy… nie kochałam się z kobietą – odezwała się Eliza cicho. Dłoń Henryka głaskała jej odkryte ramiona, kobieta czuła jego obecność za sobą, blisko i daleko jednocześnie.

– A chciałabyś? – Irene spojrzała jej w oczy badawczo. Niemal się dotykały, dziewczyna po raz pierwszy w życiu czuła się jednocześnie zawstydzona, podniecona i przestraszona.”

Czy związek może liczyć więcej niż jedną osobę? Czy da się żyć w trójkę i stworzyć udaną relację? Eliza poznaje Irene i Henryka w pracy – ma zorganizować ich wesele. Spotkanie to jest początkiem ich wspólnego romansu, który może przerodzić się w coś głębszego, o ile dadzą radę wyjść poza schematy ogólnie przyjęte w społeczeństwie. A nie jest to proste...

Catrina Curant to pseudonim artystyczny polskiej pisarki. Eksperymentowanie w łóżku, szukanie nowych doznań i odkrywanie swojej natury jest dla niej czymś naturalnym. Pisuje felietony na portalu erotycznym, odwiedza lokale swingerskie i bywa na pokazach BDSM. Fascynuje ją japońska sztuka Shibari, a w swoich tekstach stara się łączyć mistycyzm z erotyką i naturalnym ludzkim dążeniem do spełniania pragnień. Nie uznaje tematów tabu, a seksualność człowieka jest pasją jej życia.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
lub macOS

Liczba stron: 22

Rok wydania: 2022

Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Czas: 0 godz. 35 min

Rok wydania: 2022

Lektor: Marianna Wypart

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Catrina Curant

Młoda para + 1 – opowiadanie erotyczne

Lust

Młoda para + 1 – opowiadanie erotyczne

Zdjęcie na okładce: Shutterstock

Copyright © 2022, 2022 Catrina Curant i LUST

Wszystkie prawa zastrzeżone

ISBN: 9788728320884

1. Wydanie w formie e-booka

Format: EPUB 3.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą Wydawcy oraz autora.

Kolejne wesele, osiemnaste w tym roku, sto osiemnaste ogólnie. Eliza odkrywała pomału, że jej entuzjazm maleje z każdym, coraz trudniej jej zapamiętać twarze młodych. Zresztą jeżeli chodzi o młodych, nauczyła się rozróżniać kilka typów par. Najczęściej byli „cukierkowi” – ci chodzili przyklejeni do siebie, pili sobie z dzióbków, zdrabniali wszystko, co dało się zdrobnić, i widać było, że są kwintesencją miłości. Przynajmniej do czasu wesela, bo wesela „cukierkowych” rodziły pierwsze konflikty: „nie, nie, kochanie, przecież ustaliliśmy, że zaprosimy też kuzynostwo z dwudziestej linii” czy „przecież, dzióbeczku, twoja mama nie musi siedzieć przy naszym stoliku, prawda?”. Tak, „cukierkowi” niezmiennie pojawiali się i znikali, dla hotelu będąc całkiem łatwi w obsłudze. Dla nich to był (możliwe, że ostatni) najpiękniejszy dzień w życiu, poryw romantyzmu, miłości. Liczyła się tylko ona – miłość, chociażby na chwilę, na ten jeden dzień, nieważne, że kredyt za wesele ciągnąć się będzie za nimi przez kilka ładnych lat. Prawda była taka, że Eliza nawet ich lubiła. To były nudne wesela, a w świecie organizacji imprez docenia się nudę, nawet bardzo.

Kolejny typ, który się wyróżniał i dostał własną „metkę”, to „listowi”. Dziewczyna nauczyła się już, że gdy się pojawiają, spotkanie będzie trwało nie godzinę, a trzy. Tydzień temu miała z jednymi „ostatnie ustalenia” przez godziną „zero”. Para wyglądała normalnie, zamówili standardową kawę, a Eliza wzięła sobie herbatę – to był dzień spotkań, więc zapach kawy już ją lekko odrzucał.

– To my mamy jeszcze parę pytań – powiedziała młoda z uśmiechem, który sprawił, że Eliza poczuła zimny dreszcz na plecach. Dreszcz, który pojawia się, gdy mamy ciężki egzamin, gdy przesłuchuje nas policja lub gdy jako nastolatkowie tłumaczymy rodzicom, dlaczego wróciliśmy o czwartej nad ranem, trochę pijani, bez butów, a kwiat z przedpokoju jest w łazience w wannie.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.