Małe trolle i duża powódź - Tove Jansson - ebook + audiobook + książka

Małe trolle i duża powódź ebook i audiobook

Jansson Tove

4,4

Ten tytuł dostępny jest jako synchrobook® (połączenie ebooka i audiobooka). Dzięki temu możesz naprzemiennie czytać i słuchać, kontynuując wciągającą lekturę niezależnie od okoliczności!
Opis

Życie Muminków i ich przyjaciół z Doliny skupia się wokół domu Mamy i Tatusia Muminka, gdzie każdy może liczyć na pomoc i przyjaźń. Panna Migotka, Paszczak, Mała Mi, Włóczykij, Ryjek, czy straszna Buka tworzą galerię postaci, które na zawsze pozostaną w pamięci czytelników.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 31

Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Czas: 0 godz. 53 min

Lektor: Krzysztof Kowalewski
Oceny
4,4 (181 ocen)
107
43
24
7
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.
Sortuj według:
dzust

Nie oderwiesz się od lektury

Piękny powrót do książki z dzieciństwa. Świetny audiobook.
20
NuriaInez

Nie oderwiesz się od lektury

Wg 7latka jedna z najlepszych części.
10
Sylwia_D_13

Nie oderwiesz się od lektury

Bardzo przyjemnie było oderwać się na chwilę od codzienności i wreszcie posłuchać książki o ulubionych bohaterach z dzieciństwa. Tak wiele się tu wyjaśnia! Od razu przechodzę do kolejnych części.
10
anijabia

Nie oderwiesz się od lektury

bardzo fajna
00
kar17

Całkiem niezła

sympatyczna
00

Popularność




Muminki w wersji do słuchania

http://www.nk.com.pl/muminki-9-audiobookow/1473/ksiazka.html

Od Autorki

Była zima 1939 roku, czas wojny. Praca stała w miejscu; miało się uczucie, że każda próba stworzenia obrazu rzeczywistości jest całkowicie niepotrzebna.

Może więc nic dziwnego, że nagle ogarnęła mnie chęć napisania czegoś, co zaczynałoby się od „Był sobie kiedyś”. Dalszy ciąg musiał oczywiście być bajką, tego nie dało się uniknąć, ale zrezygnowałam z książąt, księżniczek i małych dzieci, wybierając na ich miejsce gniewną figurkę, którą sygnowałam rysunki satyryczne i którą nazwałam Muminkiem.

To opowiadanie, w połowie gotowe, poszło w zapomnienie. Jednak w roku 1945 mój przyjaciel powiedział mi, że mogłaby z niego powstać książka dla dzieci, żebym je dokończyła, zrobiła ilustracje i może to wezmą.

Chciałam, żeby tytuł miał coś wspólnego z Muminkiem i szukaniem jego Tatusia (na wzór poszukiwań kapitana Granta), ale wydawnictwo zaproponowało „Małe trolle”, bo czytelnicy będą lepiej rozumieli.

Opowiadanie jest dość mocno zainspirowane książkami, które czytałam w dzieciństwie i które kochałam: trochę Juliuszem Verne’em, trochę Collodim (Dziewczynka o błękitnych włosach) i tak dalej. A czemuż by nie?

Tak czy inaczej stało się ono moim pierwszym happy endem!

Tove Jansson

Małe trolle i duża powódź

Musiało być już późne popołudnie, gdzieś pod koniec sierpnia, kiedy Muminek i jego Mama weszli w samo serce wielkiego lasu. Było całkiem cicho i tak ciemno między drzewami jak po zapadnięciu zmroku. Tu i ówdzie rosły olbrzymie kwiaty świecące własnym światłem niczym migotliwe lampy, a głęboko wśród cieni poruszały się małe bladozielone punkciki.

– Robaczki świętojańskie – wyjaśniła Mama Muminka, nie mieli jednak czasu, by stanąć i bliżej im się przypatrzeć. Wybrali się przecież na poszukiwanie miłego i ciepłego miejsca, gdzie można by zbudować dom i wpełznąć do niego, zanim nadejdzie zima. Muminki nie znoszą zimna, a zatem dom musi być gotowy najpóźniej w październiku. Poszli więc dalej, zapuszczając się coraz głębiej w ciszę i ciemność. Po jakimś czasie Muminek poczuł niepokój i szeptem zapytał Mamę, czy według niej są tu jakieś niebezpieczne zwierzęta.

– Raczej nie – odpowiedziała – ale może idźmy trochę szybciej. Mam nadzieję, że jesteśmy tacy mali, że jeśli pojawi się coś niebezpiecznego, to nas nie zauważy.

Nagle Muminek chwycił Mamę mocno za łapkę.

– Patrz – szepnął tak wystraszony, że aż ogonek mu zesztywniał.

Z cienia za pniem wpatrywało się w nich dwoje oczu. Mama w pierwszej chwili też się wystraszyła, ale zaraz powiedziała uspokajająco:

– To chyba bardzo mały zwierzaczek. Czekaj, poświecę na niego. W ciemności, jak wiesz, wszystko wygląda groźniej.

Zerwała wielki, jaśniejący kwiat i poświeciła nim w głąb cieni. I wtedy zobaczyli, że siedzi tam rzeczywiście bardzo mały zwierzaczek, wyglądający sympatycznie, trochę wystraszony.

– No i widzisz – powiedziała Mama Muminka.

– Co wy za jedni? – spytał zwierzaczek.

– Ja jestem Muminek – odparł Muminek, który zdążył nabrać odwagi. – A to moja Mama. Mam nadzieję, że nie przeszkodziliśmy ci w niczym. (Mama najwyraźniej nauczyła go uprzejmości).

– Ach, skądże – odpowiedział zwierzaczek. – Właśnie czułem się przygnębiony i tęskniłem za towarzystwem. Bardzo wam się spieszy?

– Owszem – odrzekła Mama Muminka. – Bo szukamy dobrego, słonecznego miejsca, gdzie można by zbudować dom. Może masz ochotę pójść z nami?

Ciąg dalszy w wersji pełnej

Tytuł oryginału szwedzkiego Småtrollen och den stora översvämningen

© Tove Jansson 1945, 1991

Published by Schildts Förlags Ab, Finland. All rights reserved

© Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo „Nasza Księgarnia”, Warszawa 1995

© Copyright for the Polish translation by Krzysztof Chłapowski and Marcin Chłapowski

Projekt okładki Mirosław Tokarczyk

Redaktor Małgorzata Grudnik-Zwolińska

Redaktor techniczny Agnieszka Czubaszek

Przygotowanie pliku do konwersji Agnieszka Dwilińska-Łuc

ISBN 978-83-10-12576-7

Plik wyprodukowany na podstawie Małe trolle i duża powódź, Warszawa 2013

www.naszaksiegarnia.pl

Wydawnictwo NASZA KSIĘGARNIA Sp. z o.o.

02-868 Warszawa, ul. Sarabandy 24c

tel. 22 643 93 89, 22 331 91 49,

faks 22 643 70 28

e-mail: [email protected]

Plik ePub przygotowała firma eLib.pl

al. Szucha 8, 00-582 Warszawa

e-mail: [email protected]

www.eLib.pl