Uzyskaj dostęp do tej i ponad 240000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Seria "Oryginały" prezentuje najciekawsze teksty z domeny publicznej w nowoczesnej formie ebooka. Pobierz go już dziś na swój podręczny czytnik i ciesz się lekturą! Tekst pochodzi z wolnej biblioteki internetowej Wikiźródła. Biblioteka ta, tworzona przez wolontariuszy, ma na celu stworzenie ogólnodostępnego zbioru różnorodnych publikacji: powieści, poezji, artykułów naukowych, itp.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 22
Rok wydania: 2025
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
JERZY BANDROWSKI
Rycerzom spod Krechowiec.
Jak Kościuszkę widzimy zawsze w białej sukmanie kosyniera, tak księcia Józefa Poniatowskiego nie możemy przedstawić sobie inaczej, niż w postaci dzielnego oficera ułanów, w rozwianej burce i z szablą w dłoni na czele szarżujących szwadronów, wiecznie młodego, strojnego, wiecznie pięknego i opromienionego sławą rycerską. Pamięć narodowa uwieczniła go jako oficera ułanów, tak w księciu samym, jak i w mundurze widząc znamiona bohaterstwa — zaś bohaterstwo jest wiecznie młode i świecące pięknem. Oto dlaczego ks. Józef tak zrósł się w naszem wyobrażeniu z mundurem ułanów polskich, najświetniejszych w czasach napoleońskich przedstawicieli męstwa i cnót polskiego żołnierza.
Kim był ten bohater, czego dokonał, co zdobył, że go tak sławi pamięć narodowa? I nie tylko nam jest on tak drogi, zakochany w nim był swego czasu świat cały, a Mickiewicz mówi, iż w izdebkach robotników i wieśniaków francuskich portret księcia Józefa narówni z podobizną cesarza Napoleona wieszany był na poczestnem miejscu. Cóż to takiego oczy całego świata przykuwało do tej szlachetnej postaci i co sprawia, że ona dziś jeszcze po stu przeszło latach przyświeca nam z za grobu blaskiem nieśmiertelnego bohaterstwa?
Mało brakowało, a ks. Józef byłby przepadł dla narodu polskiego. Matka jego, hrabianka czeska, pochodziła z dobrego, ale zniemczonego rodu Kinskich, ojciec był jenerałem w służbie austryackiej i dla zaszczytów służył obcemu państwu. Wychowany w Wiedniu, w otoczeniu arystokracyi, która udawała międzynarodową po to tylko, by módz służyć zawsze silniejszemu dla swych własnych korzyści, książę Józef w młodych latach służył w konnicy austryackiej, jako oficer austryacki przelewał krew w Serbji przeciwko Turkom, gdzie pod Szabacem był ciężko ranny i jako austryacki instruktor jazdy bawił też przez pewien czas we Lwowie, gdzie musztrował nowozaciężnych. Urodzony w 1763 r., na schyłku państwowej niepodległości Rzeczypospolitej, wyrósłszy w zimnym i suchym świecie ludzi, myślących wyłącznie o własnej karjerze, oficer, który już zdobył pewne zasługi, ks. Józef mógł z łatwością przepaść dla Polski, zapomnieć o niej i idąc śladami ojca, służyć Austrji, która wzrosła właśnie głównie dzięki zręczności różnych płatnych najemników bez idei i narodowości, o nazwiskach włoskich, niemieckich, hiszpańskich, flamandzkich i słowiańskich.
