9,99 zł
W szkole dzieci rozpoczęły świąteczne ferie. Za chwilę będzie Boże Narodzenie! Na ostatniej lekcji Tonia i reszta klasy otrzymują od pani nauczycielki prezenty – piernikowe serduszko z imieniem oraz zeszyt z napisem "Moje magiczne święta". Każde dzieci miało zapisywać w nim wszystko to, co niezwykłego wydarzyło się podczas ich świąt. Jednak Tonia martwi się, że nie będzie miała co napisać, ponieważ nic szczególnego nie przydarzy się jej przez ten czas. Bo co też ciekawego może się wydarzyć w leśniczówce cioci Gryzledy i wujka Gustawa, do kórej jedzie z rodzicami? Jednak wszystko się zmienia, gdy w drzwiach leśniczówki staje Mikołaj Świątek, który szuka swojego renifera Augusta...
Przekonaj się o tym razem ze swoim dzieckiem, w przyjemny sposób wspierając jego naukę czytania. Seria "Czytam sobie. Poziom III" została stworzona z myślą o najmłodszych czytelnikach, którzy mają już za sobą dwa poziomy nauki. Proste, wciągające historie, wyraźne i duże literki, wprowadzą Twoje dziecko w świat niesamowitych wydarzeń i zachęcą do samodzielnego czytania. Trzeci poziom edukacyjnej serii zawiera 2500-2800 wyrazów w tekście, zdania dłuższe i wielokrotnie złożone; wykorzystuje wszystkie głoski, zawiera słownik trudnych wyrazów dotyczących danej historii.
Na początku każdej książeczki dziecko znajdzie trzy pytania, na które może odpowiedzieć po jej przeczytaniu. W ten sposób ćwiczy ono pamięć, ale przede wszystkim umiejętność opowieści.
Książeczka przeznaczona jest dla czytelników w wieku od 5 do 7 lat, a cała seria "Czytam sobie" powstała w oparciu o konsultacje z metodykami nauczania.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 18
PO PRZECZYTANIU KSIĄŻKI:
Przeczytaj fragment historii ze
strony 54
. Do kogo pan Świątek woła: „Chłopcze!”?
Opowiedz, jak Tonia pakowała się na wyjazd (
strony 14–17
).
Jak spędzasz zwykle święta Bożego Narodzenia? Opowiedz o tym.
UWAGA!
Słowa zaznaczone gwiazdką *zostały wyjaśnione w słowniczkuna końcu książki.
Wczoraj nasza Pani powiedziała:
– Od jutra rozpoczynamy ferie świąteczne. Cieszycie się?
– Hurra!!! – zawołali chłopcy.
– Taaak!!! – krzyknęłyśmy my, dziewczyny.
– Ja też się cieszę. – Pani uśmiechnęła się. – Mam dla was z tej okazji dwie niespodzianki – dodała tajemniczo.
Świąteczne niespodzianki leżą teraz na biurku w moim pokoju. Pierwsza to serce z piernika z napisem z kolorowego lukru: TONIA. Każdy dostał takie, ze swoim imieniem. Można je powiesić na choince. Fajny pomysł, prawda?
A druga to zwykły zeszyt, a właściwie niezwykły, bo ukryty w czarodziejskiej okładce. Nasza Pani obłożyła osiemnaście szkolnych zeszytów w kolorowy papier. Na każdym napisała błyszczącym złotym mazakiem: MOJE MAGICZNE ŚWIĘTA.
Oglądaliśmy te zeszyty i nic nie rozumieliśmy. Pani wyjaśniła, że zeszyty będą naszymi świątecznymi pamiętnikami. Poprosiła nas, byśmy podczas ferii opisali własnymi słowami, jak się wyraziła, magię świąt.
– Ojejku… Dlaczego? Przecież mamy wolne – westchnął Borys, który nie przepada za pisaniem.
Pani uśmiechnęła się do Borysa i powiedziała:
– To nie jest zwyczajna praca domowa. Nie musisz zapełniać całego zeszytu. Niech każdy z was postara się zrobić to po swojemu. Po feriach nagrodzę najoryginalniejszy gwiazdkowy pamiętnik.
– A można coś narysować? – zapytała nieśmiało Krysia.
– No pewnie! Najlepiej wybuchową choinkę. Taką całą w bombach i bombkach – zarechotał Staś. To nasz klasowy żartowniś. Jak mówi Pani: etatowy* żartowniś. Niestety, Staś lubi również dokuczać nam, dziewczynom.
– Może lepsza byłaby choinka cała w fajerwerkach? – Pani uśmiechnęła się wesoło.
– I wóz straży pożarnej, zaprzężony w renifery* – dodałam. Niech ten głupi Staś nie myśli, że dziewczyny nie znają się na żartach.
Cała klasa parsknęła śmiechem. Ja też, bo nagle wyobraziłam sobie Świętego Mikołaja jako strażaka. Z białą brodą z gaśniczej piany. Co wy na to?
