37,99 zł
O co chodzi twojemu znajomemu, gdy mówi, że znacie się jak łyse konie, mimo że macie włosy?
Dlaczego podczas kłótni rodzice twierdzą, że stajesz okoniem, a ty przecież leżysz na kanapie i scrollujesz telefon?
I czemu wszyscy chcą zbijać kokosy, skoro arbuzy są sto razy lepsze?
Nie masz zielonego pojęcia. Ale w sumie to czemu nie żółtego albo… czerwonego?!
Razem z FireVerką ogarnij wszystkie najdziwniejsze powiedzenia i zwroty z księżyca. Odkryj tajemnice kociej mordy, niebieskich migdałów i puszczania bąków.
Językowe rozkminy czas zacząć!
„Arcyciekawa książka! Weronika Zych nie tylko opowiada, skąd się wzięły powiedzenia, którymi się dziś posługujemy, ale i zachęca do zabawy językiem. Kto wie, może jakieś nasze powiedzonko stanie się kiedyś powszechnym powiedzeniem?” – Michał Rusinek
„Ile razy ktoś ci powiedział: „Nie masz o tym zielonego pojęcia” albo „Przestań myśleć o niebieskich migdałach”? To nie są zwykłe zwroty, każdy z nich ma swoją historię! Czasem jest ona zaskakująca, innym razem zabawna albo po prostu… dziwna. Otwórz głowę i ruszaj tropem najbardziej zaskakujących tajemnic języka!” – Dawid Łasiński, Pan Belfer
Weronika Zych, znana jako FireVerka, dzieli się w mediach społecznościowych swoją miłością do polszczyzny. Z wykształcenia filolożka, z pasji – odkrywczyni ciekawostek językowych i niezwykłych słów. Pokazuje język od innej strony – nie jako zbiór zasad do zakuwania po nocach, ale jako przygodę, która dzieje się tu i teraz, w rozmowach, żartach i memach.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 165
Data ważności licencji: 8/27/2030
Ilustracje, czyli kto stworzył rysunki do książki i na okładkę: Marcin Wierzchowski
Projekt okładki, czyli kto ułożył na niej wszystkie elementy: Marcin Wierzchowski, Karolina Korbut
Redaktorka inicjująca, która wpadła na pomysł wydania tej książki: Aleksandra Wójcicka
Redaktorka prowadząca, która opiekowała się projektem: Agata Stęplewska
Koordynatorka, która pilnowała, żeby wszystko było na czas i nie umknęła żadna poprawka: Sylwia Stojak
Redaktorka, która pracowała nad tekstem, żeby dobrze się czytało: Aleksandra Pietrzyńska
Adiustatorka, która czuwała nad poprawnością językową: Lidia Nowak
Korektorki, które poprawiły błędy w książce: Katarzyna Rogowska, Karina Bednarska-Markot
Promotorka, która zadbała, aby wszyscy dowiedzieli się o książce: Monika Frankiewicz
Copyright© by Weronika Zych Copyright© for this edition by SIW Znak sp. z o.o., 2025
Książkę wydało dla ciebie Wydawnictwo Znak Emotikon, im print Grupy Wydawniczej Znak
ISBN 978-83-8427-349-4
Przeczytaj, co o książce sądzą inni czytelnicy, i oceń ją na lubimyczytać.pl
Książki z dobrej strony: www.znak.com.pl
Więcej o naszych autorach i książkach: www.znakemotikon.pl, www.wydawnictwoznak.pl
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków
Dział sprzedaży: tel. 12 61 99 569, e-mail: [email protected]
Wydanie I, Kraków 2025
Na zlecenie Woblink
woblink.com
plik przygotowała Katarzyna Ossowska
Moim szkolnym Nauczycielkom języka polskiego, dzięki którym odkryłam w sobie językową zajawkę
Zacznijmy od pytania, które na pewno chodzi ci teraz po głowie: co właściwie ma ten cały tytułowy piernik do wiatraka? Na pewno nie raz zdarzyło ci się o tym myśleć, prawda? Mnie również! Była to jedna z pierwszych zagwozdek językowych, dzięki którym już w szkole podstawowej zrozumiałam, że polski to mój ulubiony przedmiot i chcę o nim wiedzieć jak najwięcej. Tylko czy dziś rzeczywiście wiem już, co przysmak z Torunia ma wspólnego z miejscem, w którym kiedyś wytwarzało się mąkę? Na to pytanie odpowiem ci później. Teraz zaś musisz wiedzieć, że z powiedzeniami w języku polskim jest trochę jak z wielką biblioteką pełną książek. Znajdziemy w niej bardzo dużo starych, zakurzonych tomów, o których mało kto pamięta, ale także nowe publikacje, które dopiero podbiją serca czytelników. W polszczyźnie mamy mnóstwo związków frazeologicznych, które znają wszyscy (na przykład: „nie mieć zielonego pojęcia”), są jednak i takie, których używają tylko twoja babcia i twój dziadek (jak „nie zasypiaj gruszek w popiele”).
Podbić czyjeś serce – bardzo się spodobać
No dobrze, ale czym właściwie jest związek frazeologiczny? Frazeologizm to połączenie kilku słów, którego znaczenie jest inne niż znaczenie poszczególnych słów wchodzących w jego skład. Brzmi jak czarna magia? Spokojnie, podam przykład, który wszystko rozjaśni! Związkiem frazeologicznym jest sformułowanie „pluć sobie w brodę” – nie chodzi w nim o to, że ktoś się gimnastykuje, żeby napluć sobie na brodę (propsy dla tego, kto to ogarnie – to trudniejsze niż dotknięcie językiem nosa!), ale o to, że ktoś czegoś żałuje. Mamy sporo rodzajów takich powiedzeń – są zwroty, wyrażenia, frazy – i nazywamy je wszystkie właśnie związkami frazeologicznymi lub po prostu frazeologizmami.
Skąd tak właściwie się biorą te wszystkie powiedzenia? Czy wymyślaniem tego typu tekstów zajmuje się ktoś zawodowo? Już w tym miejscu zaczyna się robić ciekawie, bo pochodzenie związków frazeologicznych nie zawsze jest takie oczywiste, jak by się mogło wydawać. Chociaż brzmią one znajomo, to ich historia często bywa bardziej pokręcona niż najbardziej zakręcony rollercoaster w parku rozrywki.
Czasami bywa tak, że jakiegoś powiedzenia używano setki lat temu, ale nikt wtedy nawet nie pomyślał, by w jakikolwiek sposób zanotować, jak zostało ono wymyślone. Albo inaczej – niektóre słowa znaczyły kiedyś coś zupełnie innego i dziś nie wiadomo, dlaczego trafiły do związku frazeologicznego. Bywają też utarte powiedzenia dotyczące jakiegoś zwyczaju, który dziś nie istnieje i nikt nie opisał go w żadnej książce, więc nie możemy skumać, co wtedy oznaczał. Możemy się tylko domyślać, „co autor miał na myśli”. Co więcej, wiele polskich frazeologizmów ma swoje początki nie w języku polskim, ale na przykład w niemieckim, francuskim, włoskim, łacinie i wielu, wielu innych językach. Ludzie w ten sposób „pożyczali” – i wciąż pożyczają – słowa czy całe zwroty, które z biegiem lat stały się polskie. Zupełnie tak, jak polskie są dziś pierogi. W większości miejsc na świecie kojarzą się z naszym krajem, mimo że nie wywodzą się bezpośrednio z kuchni naszych przodków.
Poza tym podczas odkrywania, skąd się wzięły słowa czy związki frazeologiczne, badacze muszą pamiętać o tym, że język żyje i ciągle się rozwija. Ludzie skracają słowa lub tworzą nowe, zmieniają im znaczenia, a nierzadko nieświadomie coś przekręcają. Potem bywa, że takie „przekręcone” słowo przyjmuje się wśród użytkowników w tej błędnej formie, aż trafia do słownika i przestaje być błędem.
Z tych wszystkich (a nawet wielu innych) powodów etymolożki i etymolodzy, czyli językowi archeolodzy, którzy zajmują się szukaniem początków istnienia słów, zwrotów, powiedzeń i związków frazeologicznych, mają do wykonania ciężką pracę. Czasami muszą przekopać setki książek, i to w różnych językach, żeby znaleźć źródło danego sformułowania. Bardzo często bywa też tak, że mimo wielkiego wysiłku i godzin spędzonych na językowym śledztwie, dochodzą do ściany i nie udaje im się odkryć tego, jak było naprawdę.
DOJŚĆ DO ŚCIANY – dojść do punktu, w którym już nie ma możliwości, siły ani pomysłów, co robić dalej
W tej książce znajdziesz prawdopodobne historie pochodzenia moich ulubionych polskich związków frazeologicznych, ale musisz pamiętać, że często są to tylko przypuszczenia badaczek i badaczy języka. Czy są prawdziwe? Tego nigdy nie wiemy na sto procent. Etymologia – czyli mówiąc prościej: nauka zajmująca się badaniem historii słów – to trochę taka detektywistyczna przygoda, pełna różnych tropów, zakamarków i nagłych zwrotów akcji. Dzieje się tu naprawdę wiele, więc łap za lupę i jakiś notes, bo zaczynamy językowe śledztwo!
Jakim frazeologizmem jesteś?
Pod każdym pytaniem zaznacz jedną odpowiedź, która jest ci najbliższa. Potem policz, których odpowiedzi masz najwięcej, i sprawdź, co ci wyszło. A co, jeśli masz tyle samo odpowiedzi w dwóch kategoriach? W takim razie jesteś w świetnej sytuacji! Przeczytaj oba rozwiązania i podejmij decyzję, który opis bardziej do ciebie pasuje.
Co najbardziej lubisz jeść na deser?
Uwielbiam cukierki znalezione przypadkiem na dnie szafki.
Coś z fantazją: czekolada anielska z posypką z niebieskich migdałów.
Ważne, żeby wyglądało pycha – nie muszę wiedzieć, co to jest.
Nieważne co, ważne kiedy (słodycze najlepiej smakują w środku nocy).
Ciasto, które upiekę samodzielnie według moich upodobań.
Jaki jest twój wymarzony wyjazd na wakacje?
Najlepsze wyjazdy to te zorganizowane na ostatnią chwilę.
Gdzieś na hamaku zawieszonym między palmami kokosowymi.
W sumie to nie wiem.
Noc polarna w Norwegii brzmi super!
Obóz naukowy, na którym można się wykazać jako lider.
Co robisz w ostatnią noc przed sprawdzianem?
Kombinuję, jak przełożyć go na inny termin.
Rozmyślam o tym, jak by to było żyć w świecie bez sprawdzianów.
Dopiero w środku nocy przypominam sobie, że mam sprawdzian.
Gdy wszyscy pójdą spać, zaczynam się uczyć.
Pełen luz, wszystko już umiem i rozsyłam moje notatki znajomym.
Jaka jest twoja reakcja na niezapowiedzianą kartkówkę?
Jakoś sobie poradzę, jak zawsze!
Dopiero przy ostatnim pytaniu dociera do mnie, że piszemy kartkówkę.
Ups… mam totalną pustkę w głowie.
A jednak – przeczucie, które nawiedziło mnie w środku nocy, było słuszne!
Uczę się regularnie, więc takie niespodzianki nie są mi straszne!
W ekipie znajomych jesteś:
Osobą, która zawsze zna najlepsze triki na wychodzenie z opresji.
Osobą, która ciągle chodzi z głową w chmurach.
Osobą, która ze wszystkim się zgadza, chociaż nie zawsze ogarnia, o co chodzi.
Osobą, która ma najwięcej energii, kiedy wszyscy już smacznie śpią.
Organizatorem – ogarniasz wspólne wyjścia, ustawianie się do zdjęć, imprezy.
Jak opisałby cię twój nauczyciel?
„Zawsze jakoś się wywinie”.
„Duży potencjał, ale wiecznie z głową w chmurach”.
„Zadaje dużo pytań, ale nie zawsze interesuje się odpowiedziami”.
„Czasem przez zarwane nocki spóźnia się na pierwszą lekcję”.
„Prawdziwy(-a) lider(ka) grupy! Wie, co robi”.
Co lubisz w sobie najbardziej?
Umiejętność wychodzenia z kłopotów.
Wyobraźnię i kreatywność.
To, że wiem, że nic nie wiem.
To, że jestem jak sowa – w nocy mam wyostrzone zmysły.
Umiejętność kierowania grupą i ogarniania chaosu.
Jak reagujesz na porażki?
Wzruszam ramionami i myślę, że jakoś uda mi się wywinąć.
Słucham dołującej muzy i piszę smutne wiersze.
Nawet nie ogarniam, że spotkała mnie jakaś porażka.
Po nocach analizuję, jak do tego doszło.
Biorę to na klatę – uczę się na błędach.
Jaką pizzą jesteś?
Taką wyciągniętą z pieca na ostatnią chwilę przed przypaleniem.
Z owocami, czekoladą i watą cukrową – totalnie fantazyjną.
Pełną dodatków, których nazw nawet nie znam.
Z podwójnym serem, zamówioną na nocowankę ze znajomymi.
Taką, którą lubią wszyscy: klasyczna margherita.
Jakie zwierzę mogłoby z tobą zamieszkać?
Kameleon – który tak jak ja dostosowuje się do sytuacji.
Jednorożec – bo jest totalnie zaczarowany.
Rybki – bo nie trzeba ich wyprowadzać na spacer.
Sowa – bo kocha nocny tryb życia.
Lew – bo liczą się z nim wszystkie zwierzęta.
Jaki jest twój ulubiony przedmiot w szkole?
Technika – opanowuję na niej techniki unikania złych ocen.
Język polski – uwielbiam rozkminiać, „co autor miał na myśli”.
Piórnik.
Informatyka – po kryjomu kończę misję w grze.
Matematyka – królowa jest tylko jedna.
O jakiej supermocy marzysz?
Niewidzialność – żeby szybko zniknąć, gdy na horyzoncie pojawią się tarapaty.
Latanie – super byłoby móc spędzać czas bliżej chmur.
Znajomość wszystkich języków świata – żeby wiedzieć, jak mówić „nie wiem” w każdym z nich.
Widzenie w ciemności – nie trzeba zapalać światła, kiedy w nocy idzie się do kuchni po szklankę wody.
Zatrzymywanie czasu – żeby zawsze mieć go pod dostatkiem do perfekcyjnego planowania.
Wyniki
Najwięcej A – „Uszło ci to płazem”
Zawsze spadasz na cztery łapy! Jesteś mistrzem unikania kłopotów i potrafisz ze zwinnością kota wymigać się od problemów – czy to dzięki urokowi osobistemu, czy to niesamowitemu szczęściu. Przypadkiem rozlejesz sok – nikt nie zauważy. Zapomnisz o zapowiedzianym sprawdzianie – zostanie przełożony na inny termin. CHILL to twoje drugie imię.
Twoja supermoc: wpadanie w tarapaty i wychodzenie z nich obronną ręką.
Twoje motto: „Oj tam, oj tam, jakoś to będzie”.
więcej → rozdział „Coś uszło komuś płazem”
Najwięcej B – „Myśleć o niebieskich migdałach”
Jesteś prawdziwym marzycielem z głową w chmurach. Kreatywność to zdecydowanie twoja supermoc i dobrze wiesz, jak z niej korzystać. Czasami zamyślasz się o kilka sekund za długo i zapominasz o rzeczywistości, ale dzięki temu jesteś tak oryginalną i twórczą osobą. Jesteś mistrzem kreatywnego rozwiązywania problemów!
Twoja supermoc: wymyślanie rzeczy, które innym nawet nie przyszłyby do głowy.
Twoje motto: „Wszystko jest możliwe, jeśli mocno tego chcesz!”.
więcej → rozdział „Myśleć o niebieskich migdałach”
Najwięcej C – „Nie mieć o czymś zielonego pojęcia”
Czasami po prostu nie ogarniasz, ale to nic złego, bo w tym tkwi twój niepowtarzalny urok! Zdarza ci się gubić wątek i musisz dopytywać znajomych: „O co chodzi?”. Jesteś jednak tak autentyczną i szczerą osobą, że wszyscy lubią spędzać z tobą czas i w gronie znajomych to ty grasz rolę comfort person.
Twoja supermoc: bycie sobą niezależnie od sytuacji, w której się znajdujesz.
Twoje motto: „Nie wiem, ale się dowiem”.
więcej → rozdział „Nie mieć o czymś zielonego pojęcia”
Najwięcej D – „Nocny marek”
Najlepiej funkcjonujesz, gdy wszyscy inni smacznie śpią. Twój mózg budzi się do życia wieczorem i właśnie wtedy uczysz się, tworzysz i w ogóle wpadasz na najlepsze pomysły. Twoi znajomi mogą zadzwonić do ciebie o którejkolwiek godzinie, a ty na pewno odbierzesz, dzięki czemu wiedzą, że zawsze mogą na ciebie liczyć!
Twoja supermoc: wytrzymałość na zmęczenie i czujność o każdej porze.
Twoje motto: „Sen jest dla słabych”.
więcej → rozdział „Nocny marek”
Najwięcej E – „Grać pierwsze skrzypce”
Jesteś urodzonym liderem! Zawsze masz plan i doskonale wiesz, czego chcesz. Gdy znajomi mają jakiś problem, zawsze mogą liczyć na twoją pomoc. Twoje zdanie jest dla nich ważne, zarówno w szkole, jak i poza nią. Chociaż bywasz pefekcjonist(k)ą, finalnie wychodzi ci to na dobre. Umiesz panować nad grupą i robisz to w dobrym stylu!
Twoja supermoc: panowanie nad chaosem niezależnie od warunków.
Twoje motto: „Oprócz planu A mam plan B, C i D”.
więcej → rozdział „Grać pierwsze skrzypce”
Język polski zdecydowanie ma w sobie coś z wielkiego zoo. Od wieków ludzie obserwują zwierzęta: ich ruchy, zachowanie, zwyczaje, a przyglądając im się tak bacznie, bardzo często porównują do nich… samych siebie. Z czasem zaczęli też w zwierzętach zauważać pewne cechy, które rozpoznawali w innych ludziach. Jakiś sąsiad był mądry jak sowa, koleżanka zwinna jak kot, a kolega pracowity jak mrówka. Albo w drugą, mniej przyjemną stronę: ktoś był powolny jak ślimak, ktoś głupi jak osioł, a jeszcze ktoś inny płakał jak bóbr. Te porównania nie tylko okazywały się trafne, ale też były łatwe do zapamiętania dzięki swojej obrazowości. Zamiast mówić: „Nikodem jest człowiekiem, który szlaja się po świecie i nie liczy się z niczyim zdaniem”, wystarczyło powiedzieć: „Nikodem jest jak kot – chodzi własnymi drogami”.
Porównania te z czasem przekształcały się w stałe związki wyrazowe, czyli frazeologizmy. A że ludzie przez wieki zbudowali ze zwierzętami bardzo mocną więź, to w języku pojawiło się takich powiedzeń naprawdę dużo. Porównania do zwierząt przypominały trochę memy – trafne, błyskotliwe i nierzadko śmieszne.
Zwierzęta były też obecne w kulturze ludowej, w baśniach, bajkach i legendach. W tych przekazywanych z pokolenia na pokolenie opowieściach często nadawano im cechy ludzkie: lis był sprytny, wilk groźny, a pies wierny. W ten sposób podobnych sformułowań pojawiało się w codziennym języku coraz więcej i więcej.
Związki frazeologiczne, w których główną rolę grają zwierzęta, mogą bawić i zaskakiwać. Czasami pokazują nam, jak przez wieki zmieniało się podejście człowieka do niektórych futrzastych przyjaciół. Pozwól więc, że zabiorę cię na wycieczkę do frazeologicznego zoo – spotkasz tu kilka kotów, koguta, rybki, a nawet raki. W powiedzeniach, jak w dżungli, ukrywają się zwierzęta, które wszyscy kochamy, choć kilka z nich tylko udaje swoją obecność. Czas odkryć te tajemnice!
Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej
Dostępne w wersji pełnej
Dostępne w wersji pełnej
Dostępne w wersji pełnej
Dostępne w wersji pełnej
Dostępne w wersji pełnej
Dostępne w wersji pełnej
