Biesy - Fiodor Dostojewski - audiobook

Biesy audiobook

Fiodor Dostojewski

4,3

Opis

Wielowątkowa, diaboliczna opowieść o tym, jak szlachetne idee indywidualnej wolności,  w umysłach ludzi na wolność niegotowych, kształtowanych w uściskach carskiego samodzierżawia, przeradzają się  w idee nihilizmu, bezwładne rewolucyjne ruchy i terroryzm.  Gęste od mrocznych emocji,  mieszaniny obłudy i szlachetności, nienawiści i współczucia, niewinności i amoralnego cynizmu, są „Biesy” krzywym zwierciadłem...

Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Czas: 26 godz. 1 min

Lektor: Tomasz Bielawiec

Oceny
4,3 (38 ocen)
21
8
8
1
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.
Sortuj według:
kukis

Całkiem niezła

Być może ciężko zrozumieć ją bez kontekstu społeczno-ekonomiczno-politycznego tamtych lat, natomiast nadal jest to świetna pozycja. Szkoda, że pod względem technicznym audiobook ma wiele niedociągnięć.
10
azutodragon

Nie oderwiesz się od lektury

Nie wiem co napisać. Oczywiście jedna z lepszych książek Dostojewskiego. Trzeba się tylko dobrze skupić żeby ogarnąć te wszystkie imiona.
10
Tomasz1952

Nie oderwiesz się od lektury

Nic dodać nic ująć. To trzeba przeczytać. Poprostu klasyka i mistrzostwo. TP
10
Przemekhasturr

Całkiem niezła

muszę zaznaczyć że jestem mało kulturalnym burakiem. książkę oceniam z punktu widzenia literackiego. Nie wchodzę w to jak prorocza i istotna jest dla tamtych czasów. Patrzę na nią nie będąc badaczem kultury i literatury Rosji. z tej perspektywy zestarzała się ta powieść bardzo źle. Główne grzechy to typowa w tamtym okresie maniera " przegadania wszystkiego na śmierć". Nieliczne występująca fabuła i zwroty akcji są tu rzadkie jak kawałki kiełbasy w żurku serwowanym w barze mlecznym Stokrotka w Zadupicach niżnych. wszystko tonie w nudnych niepotrzebnych rozważaniach o niczym. O ile kiedyś mogło to być nowatorskie, dziś po prostu nudzi. Niepotrzebne są setki postaci z których każda nazywa się Piotr Iwanowicz ( nie mylić z Iwanem Piotrowiczem) i nie za wiele wnoszą do fabuły. w istocie przez pół książki człowiek się zastanawia o co chodzi, a wyjaśnienia są jakieś sensowne dopiero w epilogu. Nie ma żadnej tajemnicy, która by wciągała i uzasadniała skupienie nad tym tomiszczem. Mega irytując...
00

Popularność