39,90 zł
W swoim nowym eseju Byung-Chul Han z analityczną przenikliwością zgłębia rozkład jednej z podstawowych wartości społecznych: szacunku. To, co kiedyś stanowiło fundament współżycia społecznego, w dzisiejszym świecie, nacechowanym narcyzmem, rywalizacją i cyfrową dehumanizacją, grozi zanikiem.
Han przedstawia wielowymiarową diagnozę naszej współczesności: neoliberalne społeczeństwo osiągnięć tworzy przegranych, którzy nienawidzą samych siebie i gardzą innymi. Walka o szacunek staje się walką o status, tworzy podziały, wznieca przemoc i skutkuje rozpadem więzi. Media społecznościowe szacunek zastąpiły uwagą, uprzejmość – agresją, a wspólnotę – społecznościami, które nie znają solidarności.
Byung-Chul Han pokazuje, w jaki sposób szacunek, poczucie własnej wartości i więzi społeczne łączą się ze sobą oraz jak ich utrata prowadzi do napięć, które niszczą społeczeństwo od wewnątrz. Autor nie poprzestaje jednak na krytyce. Przekonuje, że potrzebujemy nowej polityki przyjaźni opartej na wzajemnym szacunku, wyrozumiałym dystansie i uwadze skierowanej ku innym . To one są kluczowe dla demokracji.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 78
Rok wydania: 2026
Byung-Chul Han
Bez szacunku. Kryzys społeczny
Warszawa 2026
Tytuł oryginału:
Ohne Respekt. Eine soziale Krise
Copyright © MSB Matthes & Seitz Berlin Verlagsgesellschaft mbH, Berlin 2026. All rights reserved.
Copyright © for this edition by Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2026.
Copyright © for the translation by Rafał Pokrywka, 2026.
Wydanie pierwsze
ISBN 978-83-68823-12-7
W swojej Teorii sprawiedliwości John Rawls naświetla podstawowe warunki zaistnienia idealnego społeczeństwa. Społeczeństwo jest jego zdaniem „dobrze urządzone”1, gdy wszyscy obywatele dzielą to samo wyobrażenie sprawiedliwości i wspólnie ustanawiają jego sens. Sprawiedliwość jest „pierwszą cnotą społecznych instytucji”2. Do „dóbr podstawowych”3, których sprawiedliwy podział jest obowiązkiem instytucji i do których zaliczają się przede wszystkim prawa obywatelskie, fundamentalna wolność, szanse, dochód i majątek, należy także szacunek dla samego siebie (self-respect). Rawls podnosi go wręcz do rangi „najważniejszego podstawowego dobra”4.
Istotne dla tego rodzaju szacunku są „docenienie i aprobata naszej osoby i naszych działań ze strony innych, których również się szanuje i w których towarzystwie znajduje się przyjemność”5. Człowiek pozbawiony szacunku dla samego siebie, bez poczucia własnej wartości, człowiek przepełniony nienawiścią do siebie, pogardza także innymi. Szacunek dla samego siebie i szacunek dla innych idą ze sobą w parze: „[W] im większym stopniu ktoś doświadcza własnego sposobu życia jako wartego realizacji, tym bardziej jest prawdopodobne, że doceni osiągnięcia innych. Ktoś, kto wierzy w siebie, nie zazdrości innym tego, że są doceniani”6.
Dobrze urządzone społeczeństwo zakłada „szacunek ludzi do siebie nawzajem”7 (men’s respect for one another), który wyraża się jako wzajemne uznanie. Obopólny respekt stanowi fundament sprawiedliwego społeczeństwa. U jego podstaw leży „obowiązek okazywania osobie szacunku należnego jej jako istocie moralnej, a więc istocie posiadającej zmysł sprawiedliwości i koncepcję dobra”8. Każdy więc „odnosi korzyść z życia w społeczeństwie, w którym obowiązuje wzajemne okazywanie sobie szacunku”9. Respekt wobec innych wymaga zdolności „spojrzenia na sytuację innych z ich punktu widzenia, z perspektywy ich koncepcji dobra”10. Przynależy do niego również „gotowość świadczenia drobnych przysług i grzeczności, nie dlatego, by miały one jakąś istotną wartość, lecz dlatego, że są stosownym wyrazem tego, iż zdajemy sobie sprawę z uczuć i aspiracji drugiej osoby”11. Uwaga dla Innego jest konstytutywna dla szacunku12.
Szacunek dla samego siebie winien spełniać dwa warunki. Po pierwsze, winien opierać się na „mocnym przekonaniu” osoby, że „jej koncepcja dobra, jej plan życia są warte realizacji”13. Po drugie, musi zaistnieć „wiara we własną zdolność”, czyli umiejętność „urzeczywistnienia naszych zamiarów”14 w granicach naszych możliwości. Szacunek dla samego siebie jest więc całkowicie niezależny od materialnych korzyści czy awansu, które mogłoby przynieść urzeczywistnienie planu życia. Jedynie wiara w wartość własnego planu życia oraz w możliwość jego realizacji stanowi o szacunku dla samego siebie.
Szacunek dla samego siebie nie zależy w pierwszym rzędzie od indywidualnych umiejętności ani osiągnięć. Znacznie ważniejsza jest więź ze wspólnotą. Nawet ktoś o pośledniejszych zdolnościach będzie respektowany w społeczności, do której należy z uwagi na wspólne zainteresowania i ideały. Dobrze urządzone społeczeństwo nie jest społeczeństwem osiągnięć, lecz społeczeństwem szacunku: „Wprawdzie zdolności i możliwości ludzi są różne, i to, co dla jednego jest interesujące i stanowi dlań wyzwanie, przez innych może być oceniane inaczej. Niemniej jednak w społeczeństwie dobrze urządzonym mamy do czynienia z mnogością wspólnot i stowarzyszeń, w których ideały członków dostosowane są odpowiednio do ich aspiracji i talentów. […] [L]iczy się fakt, że wewnętrzne życie stowarzyszeń jest we właściwy sposób dopasowane do zdolności i potrzeb ich członków, dając im trwałą podstawę poczucia własnej wartości. Absolutny poziom osiągnięć, nawet gdyby mógł być określony, jest nieistotny”15. Należy też powstrzymać się od „jakiejkolwiek oceny względnej wartości sposobów życia innych ludzi”16. Każdy rozsądny plan życiowy jest sam w sobie wartościowy i sensowny, ponieważ opiera się na idei dobra.
Rawls wyraźnie oddziela pytanie o status, które wydawałoby się kluczowe w formowaniu szacunku dla samego siebie, od kwestii dóbr materialnych: „Podstawą poczucia własnej wartości w sprawiedliwym społeczeństwie nie jest czyjś udział w dochodzie, ale publicznie uznana dystrybucja podstawowych praw i wolności. A ponieważ podział ten jest równy, wszyscy mają podobny i pewny status, gdy spotykają się, by zająć się wspólnymi sprawami szerszego społeczeństwa”17. Tak oto „potrzeba statusu” zaspokajana jest wyłącznie przez realizację idei „równego obywatela”18.
Zasady sprawiedliwości możemy uznać za rozsądne tylko wtedy, gdy są przestrzegane przez wszystkich. Każdy rozsądny plan życiowy musi się do nich dostosować. Gromadzenie władzy i dóbr materialnych kłóci się z powszechnym wyobrażeniem sprawiedliwości i obniża poczucie własnej wartości u tych, którym dobra nie są dane. Rawls ujmuje szacunek dla siebie wyłącznie w kontekście społeczności. Jego zdaniem indywidualne plany życiowe muszą składać się na wspólny plan społeczny, „ceniony przez wszystkich i zarazem będący dla nich źródłem przyjemności”19.
Ważnym elementem poczucia własnej wartości są „więzi stowarzyszeniowe” (associative ties), które „zmniejszają […] prawdopodobieństwo porażki, a gdy już do porażki dojdzie, chronią przed utratą wiary w siebie”20. Więzi wzmacniają zaufanie człowieka do samego siebie. W dobrze urządzonym społeczeństwie nie ma więc przegranych, którzy czują się wykluczeni i upokorzeni, ponieważ niepowodzenie jest skutecznie amortyzowane przez wspólnotę. Więzi stowarzyszeniowe zapobiegają zwątpieniu i pogardzie dla samego siebie.
Także wstyd integruje ludzi w dobrze urządzonym społeczeństwie. Nie wstydzimy się własnej porażki, lecz nieobecności lub utraty tych cnót, „których posiadanie wydawałoby się racjonalne zarówno dla nas, jak i innych”21. To znamiona wstydu moralnego: „Łącząc to z wyjaśnieniem wartości moralnej dochodzimy do wniosku, że cnoty są zaletami moralnymi. Są one dobrem zarówno z naszego punktu widzenia, jak i z punktu widzenia innych. Ich brak podważa zarówno nasz szacunek dla samych siebie, jak i szacunek, jakim darzą nas osoby z nami związane. Objawy takiego braku ranią więc szacunek dla samego siebie i wywołują poczucie wstydu”22. Poczucie wstydu bierze się z braku tych zalet moralnych, które zawstydzony „ceni i które chciałby mieć”23, a które wynikają ze spójnego systemu wartości uznanego i respektowanego przez każdego obywatela. Kto jednak wynosi samego siebie ponad wszelkie koncepcje wartości, zachowuje się bezwstydnie. Rozpleniający się bezwstyd, który daje się dziś obserwować, jest zjawiskiem towarzyszącym rozpadowi społeczeństwa – wskaźnikiem postępującego upadku wartości.
Teoria sprawiedliwości Johna Rawlsa ukazała się w 1971 roku. Wiara we wspólny sens i w dobro była wtedy jeszcze nienaruszona. Dominowały modele społeczne zakorzenione w socjaldemokracji i keynesizmie, opowiadające się za sprawiedliwością społeczną. Era neoliberalizmu, zapoczątkowana w latach 80. przez Ronalda Reagana, dopiero świtała na horyzoncie.
Dobrze urządzone społeczeństwo Rawlsa jest diametralnym przeciwieństwem neoliberalnego społeczeństwa osiągnięć. Zasada osiągnięć nie daje się pogodzić z ideą sprawiedliwości. W społeczeństwie osiągnięć gwałtownie wzrastają nierówności społeczne. Reguła the winner takes it all (zwycięzca bierze wszystko) generuje masy przegranych, którym nikt nie okazuje szacunku. Wykluczeni i upokorzeni, tracą oni poczucie przynależności, co ostatecznie prowadzi do rozłamu społeczeństwa. Inaczej jednak niż w serialu Netflixa Squid Game przegrani nie padają ofiarą brutalnego mordu, skoro są już praktycznie martwi – martwi za życia. Zażarta walka na życie i śmierć, jaka toczy się między uczestnikami Squid Game, w ekstremalnej formie ilustruje społeczeństwo osiągnięć podporządkowane zasadzie totalnej konkurencji. Kto chce wygrać, musi bezwzględnie wyeliminować innych. W przeciwnym razie systemowa przemoc prowadzi do samobójstwa. Przegrani zabijają się sami.
Reżim neoliberalny odosabnia ludzi. Przekształca ich w samotnych wojowników, którym w reżimowym żargonie nadaje się miano przedsiębiorców własnego życia. W ten sposób przecinane są więzi grupowe wzmacniające strukturę społeczną. Pojedyncza porażka nie jest już amortyzowana przez wspólnotę. Upokorzony człowiek zaczyna wątpić w swoje siły i nienawidzić siebie. Społeczeństwo osiągnięć niszczy otoczenie społeczne, w którym możemy się czuć bezpiecznie i w którym jesteśmy szanowani. Rozwija destrukcyjną siłę odśrodkową, która odpycha ludzi coraz dalej od siebie.
Dalsza część w wersji pełnej
1 John Rawls, Teoria sprawiedliwości, tłum. Maciej Panufnik, Jarosław Pasek, Adam Romaniuk, Sebastian Szymański, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009, s. 32.
2 Tamże, s. 30.
3 Tamże, s. 616.
4 Tamże, s. 625.
5 Tamże, s. 626.
6 Tamże.
7 Tamże, s. 267.
8 Tamże, s. 486.
9 Tamże, s. 487. Tłumaczenie zostało poprawione – przyp. tłum.
10 Tamże, s. 486.
11 Tamże, s. 487.
12 W niniejszym przekładzie eseju Hana pt. Ohne Respekt słowa „szacunek” i „respekt” ze sobą sąsiadują, warto jednak podkreślić ich różnice znaczeniowe. W niemieckim tłumaczeniu książki Rawlsa, które cytuje Han, „szacunek dla samego siebie” (self-respect) to Selbstachtung, a nie Selbstrespekt. Natomiast przedmiotem rozdziału szóstego eseju Hana jest Achtung – szacunek, poważanie, ale i uwaga. Na początku jednego ze swoich wcześniejszych esejów pt. Im Schwarm (W cyfrowym roju, por. zbiór Kryzys narracji i inne eseje, tłum. Rafał Pokrywka, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2024) Han wywodzi pojęcie respektu od respectare – zdystansowanego wzglądu, spoglądania wstecz. W polskim „szacunku” pobrzmiewa natomiast niemieckie Schätzung, czyli cenienie, docenianie, ale i kalkulacja, wycenianie – przyp. tłum.
13 John Rawls, Teoria sprawiedliwości, s. 625.
14 Tamże.
15 Tamże, s. 627–628.
16 Tamże, s. 628.
17 Tamże, s. 766.
18 Tamże, s. 767.
19 Tamże, s. 627.
20 Tamże.
21 Tamże, s. 631. Tłumaczenie zostało poprawione – przyp. tłum.
22 Tamże, s. 632.
23 Tamże.
Eseje Byung-Chul Hana opublikowane nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej
Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje (2022)
Społeczeństwo zmęczenia
Społeczeństwo wypalenia
Czas święta. Świętowanie w czasie sprofanowanym
Społeczeństwo transparencji
Agonia erosa
Społeczeństwo paliatywne
Kryzys narracji i inne eseje (2024)
W cyfrowym roju
Infokracja. Rewolucja cyfrowa i kryzys demokracji
Kryzys narracji
Duch nadziei i inne eseje (2025)
O znikaniu rytuałów. Topologia współczesności
Vita contemplativa albo o bezczynności
Duch nadziei. Przeciw społeczeństwu strachu
Przekład z języka niemieckiego: Rafał Pokrywka
Redakcja: Joanna Bednarek
Korekta: Aleksandra Czyż
Opieka redakcyjna: Justyna Pelaska
Wydawnictwo Krytyki Politycznej
ul. Jasna 10, lok. 3
00-013 Warszawa
krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/
Książki Wydawnictwa Krytyki Politycznej dostępne są w kawiarni Łoskot x Prześniona (ul. Jasna 10, Warszawa), księgarni internetowej KP (krytykapolityczna.pl/wydawnictwo) oraz w dobrych księgarniach na terenie całej Polski.
Okładka
Karta tytułowa
Spis treści
Walka o szacunek
Przypisy
Karta redakcyjna
Okładka
Strona tytułowa
Strona redakcyjna
Spis treści
Meritum publikacji
Przypisy
