Tomasz Hildebrandt

Polski pisarz, animator i menedżer kultury. Z wykształcenia prawnik, lecz nigdy nie pracował w wyuczonym zawodzie. Z przekonania socjalisto-anarchista, miłośnik wolności. Lubi wszelkie kontrowersje. Autor 6 powieści. Chociaż pierwsze swoje książki Tomasz Hildebrandt musiał finansować sam, nie ulega pokusie pójścia na marketingową łatwiznę w swojej twórczości.

Tomasz Hildebrandt urodził się w 1977 roku w Tczewie, w którym ostatecznie osiadł po latach emigracji i poszukiwań życiowej drogi. Niczym wielu młodych Polaków, w swojej biografii ma dłuższy pobyt na Wyspach Brytyjskich, gdzie studiował i pracował. Jak sam mówi, z pewnego wyrachowania i ciekawości zdecydował się pójść na prawo. Studiował na różnych uczelniach: Uniwersytecie Gdańskim, Warszawskim oraz, już po wyjeździe z kraju, University of Glasgow. Po powrocie do Polski zaczął pisać Tomasz Hildebrandt książki i zajmować się animacją kultury. Pracował m.in. w Europejskim Centrum Solidarności oraz przy organizacji i produkcji wielu wydarzeń: festiwali, koncertów czy widowisk. Kierował projektem Strefy Kibica EUFA EURO 2012, był dyrektorem klubu Plama Gdański Archipelag Kultury i szefował Międzynarodowemu Festiwalowi Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA. Pod koniec 2019 r. wygrał konkurs na dyrektora Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie.

Pierwsze książki Tomasza Hildebrandta

Dwie pierwsze książki Tomasz Hildebrandt wydał własnym sumptem. Pisarz, zresztą nigdy nie ukrywał faktu, że początkowo trudno mu było znaleźć wydawcę dla swoich tekstów. Jego bezkompromisowa debiutancka powieść pt. Wyjechać, nie wrócić ukazała się w 2010 r. Jest to swoiste podsumowanie lat jego pobytu poza granicami Polski. O doświadczeniu emigracji i samych polskich emigrantach autor pisze bez eufemizmów i owijania w bawełnę. Niczego nie łagodzi ani nie upiększa. Polska społeczność w Wielkiej Brytanii w jego oczach to niemal trzeci krąg piekła, gdzie rządzą chciwość, cwaniactwo i głupota. W tej historii nie może i nie ma happy endu. Co ciekawe, na stronach swojej drugiej książki Tomasz Hildebrandt poczyna sobie z czytelnikiem chyba jeszcze brutalniej. Wydana w 2011 r. Druga polska to bez wątpienia fabuła niełatwa zarówno na płaszczyźnie formy, jak i treści, a niektóre watki czy zawarte w niej obrazy mogą wręcz być uznane za bulwersujące.

Pisząc trzecią powieść pt. Dotyk, Tomasz Hildebrandt jest już skłonny wykonać pewien ukłon w stronę swojego odbiorcy. Jego język i pomysły nadal są mocne, jednak wybór konwencji gatunkowej stanowi niejaki kompromis. Thriller z elementami political fiction zbliża niegdyś awangardową i alternatywną twórczość autora do wydawniczego mainstreamu i literatury popularnej. Akcja osadzona jest w Marsylii, która pogrąża się w chaosie wskutek konfliktu wywołanego antymuzułmańskimi regulacjami prawnymi. W powieści Dotyk Tomasz Hildebrandt porusza, w nieco może bardziej przystępnej formule, sprawy dla niego od zawsze fundamentalne: problem nienawiści, wykluczenia, kulturowego zamknięcia na innego człowieka.

Tomasz Hildebrandt i Andrzej Bondar

Ostatnie tytuł pisarza należące do tryptyku kryminalnego połączonego postacią nieco tajemniczego nadkomisarza Andrzeja Bondara, to już właściwie literatura gatunkowa. Pierwszą powieść z cyklu pt. Góra umarłych Tomasz Hildebrandt opublikował pod koniec 2017 r. Tym razem pisarz zabiera swoich czytelników w Bieszczady, których niepokojący i mroczny klimat doskonale współgra z fabułą. Bondar prowadzi śledztwo w sprawie zaginionego chłopca, jednak, jak się okazuje, nie jest to pierwsza tego typu tragedia w regionie, a odpowiedzi na wiele aktualnych pytań kryją się w przeszłości. Należące do trylogii Andrzeja Bondara książki Tomasz Hildebrandt pisze w nieco skandynawskim stylu, który do wyjaśnienia istoty i natury zła potrzebuje rozbudowanego kontekstu psychologicznego i społecznego. Stąd zapewne zamieszczone przez wydawcę na okładce odniesienie do prozy Jo Nesbo. Za powieść Góry umarłych Tomasz Hildebrandt został doceniony nominacją do nagrody Złotego Pocisku.

W kolejnym odcinku przygód nadkomisarza akcja przenosi się do Borów Tucholskich. Andrzej Bondar przybywa do Starogardu Gdańskiego, by poprowadzić śledztwo w pewnej niezwykłej i wielowątkowej sprawie. Tom ten zatytułował Tomasz Hildebrandt Wymiary mroku i bez wątpienia tytuł ten oddaje klimat historii. Bohater musi wyjaśnić serię następujących po sobie tragicznych i niepokojących zdarzeń, kolejne tajemnice wychodzą na jaw, a on sam musi walczyć z wewnętrznymi demonami, które nie dawały mu spokoju już w Bieszczadach.

Wydaną pod koniec 2018 r. powieścią Czerwony szkwał Tomasz Hildebrandt, jak na razie, zamyka cykl o Andrzeju Bondarze. Trzeci tom kontynuuje poetykę poprzednich książek, jednak pojawiają się też pewne nowe elementy, np. widoczny humor, który nieco rozładowuje napięcie fabularne.