Po południu. Upadek elit solidarnościowych po zdobyciu władzy - Robert Krasowski - ebook
Wydawca: Czerwone i Czarne Kategoria: Humanistyka Język: polski

Po południu. Upadek elit solidarnościowych po zdobyciu władzy ebook

Robert Krasowski

4.75 (4)

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 421 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 12 godz. 38 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Po południu. Upadek elit solidarnościowych po zdobyciu władzy - Robert Krasowski

Pierwszy tom Historii III RP. Ważna książka dla każdego, kto chce zrozumieć najnowszą historię Polski. Autor, uważany za najbardziej wnikliwego obserwatora życia publicznego, zbadał kulisy polityki po 1989 roku i dowodzi, że przebiegała ona inaczej, niż sądzimy. Mazowiecki czy Geremek okazują się marnymi politykami. Kwaśniewski i Miller dużo lepszymi. Wybitny jest tylko Wałęsa. Najciekawszy zaś Kaczyński, przedstawiony jako mistrz politycznej intrygi.

Opinie o ebooku Po południu. Upadek elit solidarnościowych po zdobyciu władzy - Robert Krasowski

Cytaty z ebooka Po południu. Upadek elit solidarnościowych po zdobyciu władzy - Robert Krasowski

Prawda tymczasem jest taka, że choć ta różnica istniała, wcześniej nie była ważna ani dla Kaczyńskiego, ani dla środowiska korowskiego. Kaczyński pochodził z tego samego świata warszawskiej lewicującej opozycji. Prawicowe środowiska owszem poznał, ale mocno go rozczarowały. Kaczyński nie znosił wówczas klerykalizmu, w ogóle jego stosunek do religii był chłodny; większość znajomych nie wiedziała nawet, że jest wierzący. Nie lubił też Kaczyński tradycji endeckiej, szydził także z romantycznego patriotyzmu, z czołobitnego stosunku do narodowej tradycji. Antykomunizmu nie uczył się z papieskich encyklik ani z książek Friedricha Hayeka, ale na seminariach byłego marksisty Stanisława Ehrlicha. Powiedzmy to dobitnie – Kaczyński był typowym działaczem postępowej opozycji. Owszem, miało znaczenie, że jego droga nie wiodła przez Marzec 1968, że lęk przed antysemityzmem nie był jego traumą, ale nadmierne podkreślanie różnicy między nim a środowiskiem Geremka było zbudowaną post factum ideologią.