Jak stać się szczęśliwym człowiekiem - Ania Kęska - ebook
Wydawca: Anna Kęska Kategoria: Poradniki Język: polski Rok wydania: 2016

Jak stać się szczęśliwym człowiekiem ebook

Ania Kęska

4.34408602150538 (93)

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 100

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 2 godz. 45 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze PDF
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Pobierz fragment dostosowany na:

Zabezpieczenie: watermark

Opis ebooka Jak stać się szczęśliwym człowiekiem - Ania Kęska

Wyjątkowy poradnik zawierający liczne przykłady. Do przeczytania minimum dwa razy - pierwsze czytanie lekkie i przyjemne, drugie nastawione na wprowadzanie przedstawionych rozwiązań do codziennego życia.

Fragmenty opinii z portalu lubimyczytac.pl

marquisdered: "Książkę pozornie czyta się bardzo szybko, jednak ja wolałam oszczędnie dawkować sobie tę przyjemność i delektować się "daniem głównym" przez kilka dni, aby mieć wystarczająco dużo czasu na przemyślenia i celebrowanie chwil poświęconych podróży do samego siebie. Każde słowo ze mną "rezonowało", niejednokrotnie odnosiłam wrażenie, iż czas ten jest spotkaniem z moją Lepszą Wersją."

fkamila: "Nie przepadam za poradnikami. Mam czasem wrażenie jakby były pisane przez członków sekty :). W tym przypadku już po kilku stronach lektury odetchnęłam z ulgą - ta książka jest zupełnie inna. Autorka nie przedstawia swoich poglądów jako jedynych słusznych.

Książka jest spójna, co bardzo mi się podoba. Każdy kolejny rozdział wynika z poprzedniego i większość z nich zawiera nawiązania do opisanych już wskazówek. Kolejny plus za konkretne (!) przykłady, ćwiczenia. Najlepsze jest jednak to, że po przeczytaniu poradnika i przemyśleniu poruszanych w nim kwestii chce się do niego wracać.

Bardzo inspirująca publikacja."

Monik100: "Bardzo lubię taki styl książek. Tę należy przeczytać kilka razy! (...)Pierwsze czytanie przyjemne, ale czułam niedosyt ;)Teraz wcielam zasady krok po kroku.Zupełnie inaczej spojrzałam na rady, ale dopiero po przykładzie z gąsienicami! Polecam każdemu"

Kielonek 21: "Polecam! Świetna książka :) garść prostych porad, które każdy może wykorzystać. Można powiedzieć, że to taka "recepta" na początek drogi w poszukiwaniu szczęścia, poszukiwaniu siebie i swojej drogi :)

BTW. Podziwiam talent autorki do pisania prosto i bez zbędnych ozdobników ;) uwielbiam kiedy ktoś wie, co chce napisać i nie plącze się w tym przez milion stron!"

Opinie o ebooku Jak stać się szczęśliwym człowiekiem - Ania Kęska

Cytaty z ebooka Jak stać się szczęśliwym człowiekiem - Ania Kęska

Oduczyłam się krytykować innych, dlatego, że mają pieniądze. Kiedy zaczęłam nad tym pracować, nie miałam nawet jeszcze osiemnastu lat, a nadal, (choć bardzo rzadko) zdarzają mi się momenty, w których przez myśl przemknie mi coś głupiego. Kiedyś było tych myśli dużo, dużo więcej i założę się, że nie jestem w tym osamotniona. Np. kiedy niezbyt lubiana koleżanka znowu pokazuje się w nowej parze butów, trzeciej już w tym miesiącu, zdarzało mi się pomyśleć z pogardą – ma bogatych rodziców, stać ją. A przecież to po pierwsze – nic złego, a po drugie – moje emocje były całkowicie nieuzasadnione. Smuci mnie tylko to, że niewielu ludzi tak naprawdę zauważa, że taki myśli wycelowane są w nich samych. Wysyłamy do siebie komunikat, że jak kogoś na coś stać, to jest to złe. Podświadomość
Myślałeś kiedyś o tym w ten sposób, że bojąc się cudzej reakcji, tak naprawdę dajesz tej osobie władzę nad sobą? Czy świadomość, że władzę nad Tobą sprawuje ktoś, kogo nie lubisz, jest dla Ciebie przyjemna? Dlaczego rezygnujemy z tego, co lubimy robić (i nikogo nie krzywdzi), tylko, dlatego, że ktoś może sobie o nas coś pomyśleć? A niech myśli, jego sprawa, to ten wielki myśliciel ma problem, nie Ty. To jemu brakuje dystansu i tolerancji. Co takiego się stanie, kiedy ta osoba sobie TO COŚ pomyśli? Nic się nie stanie. Za pięć lat nawet nie będziesz o tym pamiętać.
Ustaliłam sobie dwa progi kwotowe, których nie przekroczę bez zastanowienia się. Metoda jest prosta – w większość zakupów mocno angażujemy swoje emocje. Nie kupuję tych pięknych szpilek samych w sobie, ale uczucie, że kiedy już kupię te cudowne szpilki, poczuję się kobieca, pewna siebie i promienna. A potem i tak w nich nie chodzę, bo czuję się niepewna i pełna obaw o wynik starcia z bardzo nierównymi chodnikami:). Dlatego
Nie byłabym sobą, gdybym nie kombinowała z tym eksperymentem. Zmieniałam słowa, stawiałam “dobry” słoik w innym miejscu niż “zły”, włączałam słoikom muzykę, czasami brałam dobry ryż na ręce albo go przytulałam, dobre słowa czule szeptałam, złe – wykrzykiwałam albo cedziłam przez zęby.
Pomyśl sobie, że ta sytuacja spotkała Cię po coś. Być może jest to dla Ciebie bardzo cenna lekcja. Kosztowała Cię pewnie wiele, ale skoro już poniosłeś ten koszt, postaraj się z niej coś wynieść. Zastanów się, co to może być i spróbuj to docenić.
Zastanów się – kiedy przyznasz przed samym sobą, że dałeś się okraść, podświadomość odbierze to, jako cenną lekcję. W podobnej sytuacji będziesz bardziej czujny, być może podejmiesz jakieś kroki, aby zabezpieczyć lepiej swoje mienie.
– Podobasz się sobie w tej sukience? – No tak. A czy gdyby ktoś nazwał Cię krzesłem, obraziłabyś się? – Nie. Dlaczego? – Bo nie jestem krzesłem. No właśnie. To, dlaczego przejmujesz się, że ktoś obcy miałby Ci powiedzieć o Tobie coś, co nie jest zgodne z prawdą?
Myślałeś kiedyś o tym w ten sposób, że bojąc się cudzej reakcji, tak naprawdę dajesz tej osobie władzę nad sobą? Czy świadomość, że władzę nad Tobą sprawuje ktoś, kogo nie lubisz, jest dla Ciebie przyjemna?
Pomaga w tym myśl, że każdy człowiek zawsze i w każdym momencie wybiera opcje, które są dla niego najkorzystniejsze. Czyli nawet wtedy, kiedy w Twoich kategoriach jest zły, jest też dobry (dla siebie).
ludzie szczęśliwie docierają do celu podróży, zdrowieją… Jeśli pomyślałeś, że to nie jest interesujące, spójrz na to szerzej – skoro nie interesują Cię narodziny i radości tych ludzi, to nie interesuje Cię ich życie. Czemu zatem interesują Cię takie zdarzenia jak śmierć, wypadek samochodowy i ciężkie choroby tych samych osób?
Można tak zrobić z każdym negatywnym celem. Nie pozwalaj, aby to dług Cię kontrolował. Porzuć myślenie muszę spłacić ten cholerny dług na rzecz myślenia chcę osiągnąć wolność finansową. Zamiast myśleć, że chcesz przestać się spóźniać, spróbuj z chcę być punktualny. I zacznij działać w tym kierunku.
Postaw w widocznym miejscu twój Słoik Sukcesów. Ja postawiłam w swoim domu duży, przezroczysty słoik, do którego wrzucam kolorowe karteczki ilekroć osiągnę coś, co mogę potraktować, jako sukces. Na każdej zapisuję to osiągnięcie, składam ją i wrzucam do słoika. Kiedy mam gorszy
Myślałeś kiedyś o tym w ten sposób, że bojąc się cudzej reakcji, tak naprawdę dajesz tej osobie władzę nad sobą? Czy świadomość, że władzę nad Tobą sprawuje ktoś, kogo nie lubisz, jest dla Ciebie przyjemna? Dlaczego rezygnujemy
Nie będziesz szczęśliwy z pieniędzmi, jeśli nie nauczysz się być szczęśliwy bez nich. Wiele osób myślało, ze pieniądze są receptą na ich problemy. Czytałam kiedyś artykuł pokazujący kilku byłych “lotto milionerów”. Po ich majątku nie został nawet ślad. Wrócili do dawnego stylu życia, część z tych osób do ubóstwa! Co więcej – nie potrafili konkretnie wytłumaczyć tego, jak pieniądze się rozeszły.
Proponuję jedynie zastanowić się nad tym, jaki show oglądałeś trzy lata temu. Kiedy sobie już przypomnisz, zastanów się, jak wzbogaca to Twoje obecne życie. Przyjmując, że taki show ma dziesięć odcinków, z czego każdy trwa godzinę, zainwestowałeś w to dziesięć godzin. Całkiem sporo. Przemyśl, czy ta inwestycja była opłacalna. Jeśli tak, to wspaniale, jeśli nie – wiesz już co zmienić.
A co z loteriami? Takie pytanie zadała mi moja bliska koleżanka kiedy dałam jej do przeczytania szkic tej książki. Zdobyć pieniądze to jedno, utrzymać je, to drugie (a pomnożenie to już wyższa liga). Zapewne kojarzysz takie powiedzenie – łatwo przyszło, łatwo poszło . Kiedy dostajesz coś bez wysiłku, Twoje podejście jest do tego zupełnie inne. Traktujesz to bardziej lekko.
wielokrotnie go modyfikowałam i kombinowałam na różne sposoby. Uzyskiwałam w ten sposób bardzo różne rezultaty, które czasami zaskakiwały nawet mnie samą. Co więcej – wciągnęłam w eksperymentowanie także moich bliskich oraz bliższych i dalszych znajomych. Czasami rezultaty, jakie uzyskiwali były zupełnie inne od moich! Zdarzało się też, że ich kreatywność była dla mnie inspiracją do dalszych poszukiwań. Opiszę może niektóre
Ustaw sobie bardzo pozytywne hasło. Tam, gdzie je najczęściej wpisujesz. To może być hasło do komputera, Facebooka, poczty e-mail. Np. Kochamsiebie. Zdrowe kochanie siebie, to nie narcyzm, to nasz ludzki obowiązek. Tylko kochając siebie możesz pokochać kogoś innego.
Skoro ktoś robi coś, co lubi, w dodatku zdaje się nie mieć żadnego problemu z tym, że innym to nie pasuje, to, w czym rzecz? Może podświadomie, myśląc, że to jest denerwujące, odreagowujesz, bo to Ty masz problem? Może tak naprawdę, na jakimś nieuświadomionym poziomie, zazdrościsz tej osobie tego luzu i tego „who cares”? Rozważ to następnym razem. Jako ludzie jesteśmy wyjątkowo dokładnymi surowymi w swych ocenach cenzorami.
wykluczano już u mnie dziesiątki razy. Byłam już wszędzie. To był ostatni szpital specjalistyczny. Wyszłam z niego płacząc, bo straciłam wszelką nadzieję. Miałam zmarnować kolejny rok na serię badań, które miałam robione już wiele razy tylko po to, żeby mieć w karcie jakiekolwiek wpisy? Czy nikt nie zamierzał mi pomóc? Tydzień później obudziłam się w środku nocy. Oddychało mi się bardzo źle i czułam się słabo. W pewnym momencie zaczęłam się dusić. Jestem do tego przyzwyczajona, często się tak dzieje. Tyle, że tym razem wyglądało to gorzej. Nie mogłam złapać oddechu już dłuższy czas. Gdzieś w gardle utkwiła mi gęsta flegma, której nie mogłam w żaden sposób odkrztusić. Z rozdziawionymi ustami i łzami spowodowanymi bólem czułam, że to już koniec. Nie miałam jak wezwać pomocy, bo nie byłam w stanie nic zrobić. Pomyślałam tylko w panice Serio? W ten sposób? Nie mogę umrzeć dusząc się flegmą! Robiło mi się coraz ciemniej przed oczami, a ja poczułam, że nigdy nie pragnęłam niczego tak bardzo, jak tego jednego oddechu. W tym momencie