Bóg nigdy nie mruga - Regina Brett - ebook
Wydawca: Insignis Media Kategoria: Poradniki Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 271 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 7 godz. 47 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Bóg nigdy nie mruga - Regina Brett

Pięćdziesiąt wskazówek. Pięćdziesiąt lekcji, w których autorka przeplata własne przeżycia z doświadczeniami ludzi spotkanych na swojej krętej drodze; przywołuje ważne dla siebie postaci, znaczące książki i filmy, inspirujące modlitwy i wypisy z lektur; przypomina o sile psalmów i prostych sentencji.

Felietony Reginy Brett  docenili i pokochali czytelnicy na całym świecie. Przyklejano je na lodówkach, rozsyłano w e-mailach do bliskich. Tematy lekcji, których udzieliło autorce życie, cytowano na tysiącach blogów i przedrukowywano w gazetach. 

Książka, którą trzymasz w ręce, stanie się bliska każdemu, kto kiedykolwiek znalazł się na życiowym zakręcie oraz wszystkim szukającym inspiracji. Niech każda z pięćdziesięciu lekcji będzie manifestem – jak bohaterka jednego z esejów, pewna sportowa czapka z prostym hasłem: „Życie jest dobre”. Bo takie jest. Naprawdę.

Opinie o ebooku Bóg nigdy nie mruga - Regina Brett

Cytaty z ebooka Bóg nigdy nie mruga - Regina Brett

Sekret sukcesu – rodzicielskiego i życiowego – polega na tym, żeby nie liczyć kosztów. Nie myśl o tym, jak długą drogę masz przed sobą. Nie mierz odległości między startem a metą. Takie rachuby powstrzymają cię przed zrobieniem następnego małego kroczku.
Jeśli chcesz uwolnić się od jakiejś urazy, pomódl się za osobę lub rzecz, do której ją czujesz, a będziesz wolny. Pomódl się o to, żeby otrzymali wszystko, czego pragniesz dla siebie, a będziesz wolny. Pomódl się o ich zdrowie, powodzenie i szczęście, a będziesz wolny. Nawet jeśli w rzeczywistości im tego nie życzysz, a twoje modlitwy to tylko puste słowa, bo wcale tak nie myślisz, nie przestawaj się modlić. Rób to codziennie przez dwa tygodnie, a zorientujesz się, że zacząłeś w to wierzyć, że naprawdę im tego życzysz. Wtedy zrozumiesz, że dawną gorycz, niechęć i nienawiść zastąpiło w tobie pełne współczucia zrozumienie i miłość.
Czy zdarzają się wam takie dni, kiedy wszystko jest w porządku, a potem nagle się psuje? Choć na zewnątrz nic się nie zmieniło, w środku czujemy się zupełnie inaczej. Stało się coś, czego nie potrafimy nazwać, i nagle zapadamy się głęboko w siebie.
Z czasem nauczyłam się wychodzić z dołka. Najpierw trzeba zauważyć, że się w nim utknęło. Oto mój sygnał ostrzegawczy: kiedy moje emocje nie pasują do bieżących wydarzeń, wiem, że chodzi o dzieciństwo. Nauczyłam się zatrzymywać ten moment, zupełnie jakbym wcisnęła przycisk „pauza” na filmie. Wtedy mówię sobie: „Zaraz, zaraz. Czy to jest reakcja na to, co dzieje się teraz, czy chodzi o przeszłość? Nie potrafię zmienić przeszłości. Ale zmieniając swoją reakcję na jej okruchy, mogę zmienić teraźniejszość”.
To wybór, a nie przypadek, decyduje o twoim przeznaczeniu. Sam musisz zdecydować, ile jesteś wart, jaką odgrywasz rolę w świecie i w jaki sposób nadajesz mu sens. Nikt inny nie dysponuje tym, co ty – twoim zestawem talentów, pomysłów, zainteresowań. Jesteś oryginalnym egzemplarzem. Arcydziełem. Pokaż całemu światu, jakim stworzono cię cudem.
STOP . Miałam uważać na cztery sprawy, z których pierwsza była najważniejsza: S ekret. Czy związek nie rozpadnie się pod bacznym spojrzeniem opinii publicznej? Jeśli trzeba go utrzymywać w sekrecie, nic tam po tobie. T rauma. Czy partner w jakikolwiek sposób rani lub poniża ciebie lub twoje dzieci? O dskocznia. Czy jesteś w związku tylko po to, żeby uniknąć przykrych emocji? Czy ma ci on po prostu poprawiać nastrój? P ustka. Czy nie brakuje w nim czułości i przywiązania?
Powiedz światu, czego szukasz w partnerze. Najpierw powiedz to sobie. Zapisz wszystko. Wykreśl to, co najmniej ważne: wzrost, wagę, dochody – wyrzuć to z siebie i zapomnij o tym. Potem zajrzyj w głąb duszy i zadaj sobie pytanie: Czego naprawdę chcę? Wtedy zrób listę. Na samym dole napisz: Tego, albo czegoś lepszego. Potem schowaj listę do jakiegoś pudła i nie myśl o niej więcej.
Zajmij się życiem, o jakim marzysz, zamiast rozglądać się za tym jedynym albo tą jedyną. Gdy przestaniesz za tym gonić, samo do ciebie przyjdzie. Zamiast szukać właściwego partnera, sam stań się właściwym partnerem… dla siebie! Bądź sobą w najlepszy, najgłębszy i najprawdziwszy sposób. Stań się atrakcyjny dla siebie samego.
Bez trudu zdołasz przetrwać każdy dzień, jeśli potrafisz przetrwać jedną chwilę. Rozpacz to wytwór wyobraźni, która udaje, że przyszłość istnieje i uparcie przewiduje miliony chwil, tysiące dni, czym tak cię wyczerpuje, że nie potrafisz żyć chwilą, która trwa.
Kiedy poczujesz, że ogarnia cię strach, rozpacz i przygnębienie, gdy będziesz siedział smutny i użalał się nad sobą, po prostu skończ z tym i zadaj sobie to pytanie: Czy chcesz być szczęśliwy? Odpowiedź nie powinna brzmieć: „Tak, ale…”. Żadnych „ale”. Wszystko zależy od ciebie. Wybierz szczęście, właśnie tu i teraz. Kiedy chcesz się otrząsnąć ze złego nastroju, zastanów się: Co zrobiłby teraz ktoś szczęśliwy? Ćwicz bycie szczęśliwym. Zachowuj się tak, jakbyś czuł szczęście.
Sam odpowiadasz za własne szczęście – zaakceptuj to i ciesz się tym. Zostałeś oficjalnie mianowany meneżerem swojego losu. Jak wyjaśnił mi jeden z przyjaciół, możesz być albo szczęśliwy, albo zrozpaczony. Jedno i drugie wymaga tyle samo wysiłku.
Zamiast snuć opowieść, w której występujesz jako ofiara, a ktoś inny jako oprawca, zmień scenariusz. Zamiast usprawiedliwiać i uzasadniać swój ból, uwolnij się od niego na dobre. Zbyt często stawiamy się w roli ofiary. Zdobywamy uwagę i współczucie należne pokrzywdzonym, mamy rację, bo ktoś nas zranił. Szukamy taniej satysfakcji, która nie pozwala nam otrząsnąć się z bólu. Jeśli tak uparcie obsadzamy kogoś w roli kata, to pewnie uwielbiamy grać ofiarę. Musimy pożegnać się i z jednym, i z drugim bohaterem tej historii.
Dzięki takim porządkom uwalniamy się od przeszłości. Na co robimy miejsce? Na nowe sposoby spędzania wolnego czasu, nową miłość, nowe pomysły i nowy spokój ducha. Na nowe zainteresowania, nowych przyjaciół, nowe cele. Kiedy pozbędziesz się nadmiaru rzeczy, będziesz mógł cieszyć się istotą życia, wszystkim, co piękne i ważne, co wzbogaca twoje życie. Kiedy wreszcie pożegnasz się z osobą, którą byłeś kiedyś, odkryjesz osobę, którą jesteś dziś, i osobę, którą chcesz się stać.
Eksperci dają następujące wskazówki: Bardziej ceń czas niż pieniądze. Medytuj i módl się. Pogódź się ze swoją przeszłością. Poświęcaj więcej czasu na spotkania z przyjaciółmi. Rozkoszuj się każdym dniem, każdą chwilą,
Myśląc o strachu, przyciągasz niepokój. Myśląc o dostatku, przyciągasz dobrobyt. Myśląc o miłości, przyciągasz miłość. Sekret nie polega na tym, żeby zapanować nad swoim szefem, rachunkiem bankowym albo dziećmi. Chodzi o to, żeby zapanować nad własnym umysłem. Teraz zawsze, gdy ogarnia mnie rozpacz, przystaję na moment i zadaję sobie pytanie: o czym myślisz? Jeśli źle się czujesz, zmień swoje myśli, zamiast zmieniać pracę,
Nie muszę rozumieć Boga, żeby w Niego wierzyć. Nadzieję czerpię z tych słów anonimowego autora: „Wierzę w słońce, nawet gdy nie świeci. Wierzę w miłość, nawet gdy jej nie czuję. Wierzę w Boga, nawet gdy milczy”.
Stwórz lepszą wersję siebie. Zadbaj o to, żeby twoje życie było wspaniałe, niezależnie od tego, czy znajdziesz partnera, czy nie. Korzystaj z każdej okazji, żeby zawierać nowe przyjaźnie, poznawać nowych ludzi, brać udział w nowych przygodach. Zajmij się życiem, o jakim marzysz, zamiast rozglądać się za tym jedynym albo tą jedyną. Gdy przestaniesz za tym gonić, samo do ciebie przyjdzie. Zamiast szukać właściwego partnera, sam stań się właściwym partnerem… dla siebie! Bądź sobą w najlepszy, najgłębszy i najprawdziwszy sposób. Stań się atrakcyjny dla siebie samego.
Regina Brett publikuje felietony w dzienniku „Plain Dealer” w Cleveland (Ohio). Urodziła się w 1956 roku i dorastała w dwunastotysięcznym miasteczku Ravenna w stanie Ohio. Uzyskała dyplom licencjata w zakresie dziennikarstwa oraz tytuł magistra religioznawstwa. W 1986 roku zaczęła pracować jako reporter. Felietony pisze od 1994 roku. Jej artykuły zostały wyróżnione
Sekret sukcesu – rodzicielskiego i życiowego – polega na tym, żeby nie liczyć kosztów. Nie myśl o tym, jak długą drogę masz przed sobą. Nie mierz odległości między startem a metą. Takie rachuby powstrzymają cię przed zrobieniem następnego małego kroczku.
Terapia nie była taka zła, jak moje podejście. Cierpiałam, bo nie skupiałam się na chwili obecnej. Rozmyślałam o przeszłości, licząc w pamięci wszystkie te dni, kiedy źle się czułam. Potem marnowałam czas na lęk przed przyszłością: następną dawką chemioterapii; efektami ubocznymi, które przyniesie; posiłkami, których nie utrzymam w żołądku; zmęczeniem po naświetlaniach, kiedy chemioterapia się skończy. Był tylko jeden sposób, żeby to wszystko wytrzymać: przestać rozmyślać o tym, co (dobrego i złego) zdarzyło się wczoraj i co (dobrego i złego) może mnie spotkać jutro. Jedyny moment, w którym warto żyć, to dzień dzisiejszy. Zrozumiałam, że każde dwadzieścia cztery godziny będą do zniesienia, jeśli nie zatruję ich przeszłością i przyszłością. Mogłam przeżyć jeden dzień z rakiem, jeśli to było wszystko, z czym miałam się zmierzyć. Ignorowanie kalendarza wymagało ode mnie stałej dyscypliny. Musiałam być czujna, żeby wyrzucać z myśli każdy dzień poza tym, który właśnie trwał. Codziennie zaczynałam od nowa. Każdy poranek był jak nowy początek: zapomnij o wczoraj i nawet nie myśl o jutrze. Po prostu żyj tym, co dzieje się dziś.