Wydawca: Klasyka Legimi Kategoria: Edukacja Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 25000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo
0,00
Do koszyka

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 8

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB kup za 1 zł
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Pobierz fragment dostosowany na:

Zabezpieczenie: watermark

Opinie o ebooku Syrena - Anton Czechow

Fragment ebooka Syrena - Anton Czechow

An­ton Cze­chow

Sy­re­na

Sy­re­na

Po jed­nym z po­sie­dzeń zjaz­du sę­dziów po­ko­ju w N…, człon­ko­wie zjaz­du ze­bra­li się w sa­li na­rad, że­by zdjąć mun­du­ry, nie­co wy­po­cząć, a po­tem po­je­chać do do­mu na obiad.

Pre­zes zjaz­du, im­po­nu­ją­cy męż­czy­zna z fa­wo­ry­ta­mi, któ­ry w jed­nej z wła­śnie osą­dzo­nych spraw zgło­sił vo­tum se­pa­ra­tum, sie­dział przy sto­le i po­śpiesz­nie pi­sał owo vo­tum. Okrę­go­wy sę­dzia po­ko­ju Mił­kin, mło­dy czło­wiek o smęt­nym, ma­rzy­ciel­skim wy­ra­zie twa­rzy, ucho­dzą­cy za fi­lo­zo­fa nie­za­do­wo­lo­ne­go z oto­cze­nia i po­szu­ki­wa­cza ce­lów ży­cia, stał przy oknie i ze smut­kiem spo­glą­dał na dzie­dzi­niec. Dru­gi sę­dzia okrę­go­wy i dwaj ho­no­ro­wi – już ode­szli. Po­zo­sta­li – je­den sę­dzia ho­no­ro­wy, oty­ły, z obrzę­kłą twa­rzą i cięż­kim od­de­chem, oraz po­moc­nik pro­ku­ra­to­ra, mło­dy czło­wiek, o ob­li­czu za­ka­ta­rzo­ne­go – sie­dzie­li na ka­na­pie i cze­ka­li, aż pre­zes skoń­czy pi­sać, by ra­zem po­je­chać na obiad.

Ko­ło nich stał se­kre­tarz zjaz­du Ży­lin, ma­ły czło­wie­czek z bacz­ka­mi ko­ło uszu, z wy­ra­zem sło­dy­czy na twa­rzy. Uśmie­cha­jąc się słod­ko i pa­trząc na tłu­ścio­cha, mó­wił pół­gło­sem.