Słoneczne języki – lesbijska erotyka - Victoria Pazdzierny - ebook

Słoneczne języki – lesbijska erotyka ebook

Victoria Pazdzierny

0,0
3,99 zł

lub
Opis

„Nawet jeśli położyłyśmy się w mniej widocznym miejscu, dość daleko od najbliższego zejścia na plażę, to zdawałam sobie sprawę, że nie jesteśmy kompletnie same. Jednocześnie nie byłam w stanie cię z siebie zrzucić. Za bardzo podobała mi się ta sytuacja. Zbyt mocno łaknęłam pocałunków, pocierania twojego uda o moje, nawet jeśli irytował mnie piasek. Czułam napinające się mięśnie, twardniejące sutki, oddawałam się podnieceniu, jednocześnie czekając, aż ktoś przypomni ci o tym, że nie zniknęłyśmy dla otaczającego nas świata".

Dwutygodniowy wyjazd nad morze miał być tylko intensywnym wakacyjnym romansem. Czternaście słodkich dni, po których każda z dziewczyn uda się w swoją stronę. Co się stanie, gdy w jednej z nich pojawi się rosnące uczucie, które zacznie wychodzić poza ramy wcześniejszych ustaleń? Jakie będą emocjonalne konsekwencje takiego przepełnionego doznaniami wyjazdu?

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 20

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



Victoria Październy

Słoneczne języki – lesbijska erotyka

Lust

Słoneczne języki – lesbijska erotyka

Zdjęcie na okładce: Shutterstock

Copyright © 2021 Victoria Październy i LUST

Wszystkie prawa zastrzeżone

ISBN: 9788726904116

1. Wydanie w formie e-booka

Format: EPUB 3.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą Wydawcy oraz autora.

Brak nieprzeczytanych wiadomości, brak nieodebranych rozmów. W zlewie nadal jest tyle samo brudnych kubków, którym nikt nie przybędzie na ratunek. Ponownie zamykam oczy. Przez zamknięte okno niemrawo dochodzi do mnie odgłos żyjącego za szybą świata. Nie mam na nic ochoty. Skóra jest zbyt szorstka, zbyt zimna, zbyt obca. Każdy krok w stronę drzwi powoduje nieznośny atak paniki i kaszel, który pewnie słyszą te dwie starsze panie w mieszkaniu obok. Zamykam oczy, aby nie myśleć o innych, nie myśleć o niej. Nie mam pojęcia, dlaczego aż tak mocno zmęczyła mnie jej nieobecność. Dlaczego tak nagle ogarnął mnie ten niesamowity niepokój. Staję się dla siebie odrobinę niebezpieczna. Szczególnie że przecież to nie była wielka miłość, to nie było nic wielkiego. Dlaczego więc czuję, jakby wraz z tamtym pożegnaniem zawalił się cały mój świat?

Wszystko jest w porządku, chociaż skończyła się kawa i nikt nie zauważył, że od jakiegoś czasu nikt nie wychodzi z mieszkania. Ciekawe, co myślą o tej sytuacji zazwyczaj plotkujące sąsiadki. Wszystko jest w porządku, lecz myśli układają się coraz mniej składnie, a w kącikach oczu coraz częściej pojawiają się łzy. Kuchnia nie pachnie już świeżo pieczonym ciastem. Kuchnia już w ogóle nie pachnie. Stoję teraz boso w za dużej bluzie i z przetłuszczonymi włosami. Ktoś puka do drzwi, choć nie mam najmniejszej ochoty na odwiedziny.

Może to być mama, która od kilku dni stara się wejść do tego cuchnącego mieszkania, by otoczyć swoje młodsze dziecko matczyną troską, udając, że doskonale rozumie, choć tak naprawdę nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego nie mogę się pozbierać.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.