Nie czekaj na życie po śmierci Duchowe wskazówki z zaświatów - Fraser Matt - ebook

Nie czekaj na życie po śmierci Duchowe wskazówki z zaświatów ebook

Fraser Matt

0,0

Opis

Nie odkładaj życia na później!

Czy naprawdę musimy czekać na śmierć, by zrozumieć, co jest najważniejsze?

Matt Fraser to znany na całym świecie medium, performer i autor bestsellerów „New York Timesa”. W niniejszej książce zaprasza cię w niezwykłą podróż do świata, gdzie niebo spotyka się z ziemią. Dzieli się bezcennymi lekcjami, które poznał dzięki swoim rozmowom z duchami zmarłych i aniołami. Te lekcje pomogą ci odkryć twoje przeznaczenie, żyć pełnią życia oraz – gdy nadejdzie czas – odejść bez żalu.

Ta książka to nie tylko opowieści z zaświatów, ale także praktyczny przewodnik po codzienności. Znajdziesz w niej wskazówki, jak:

  • odnaleźć sens i cel swojej ziemskiej wędrówki;
  • rozpoznać własne talenty i dary;
  • dostrzegać znaki od zmarłych bliskich i aniołów;
  • pogodzić się z przeszłością i cieszyć się teraźniejszością bez lęku.

Nie czekaj na moment olśnienia po drugiej stronie. Zrób pierwszy krok już dziś i wykorzystaj swoją szansę na szczęśliwe, spełnione życie.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 242

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



TYTUŁ ORYGINAŁU:Don’t Wait Till You’re Dead: Spirits’ Advice from the Afterlife

Redaktorka prowadząca: Marta Budnik Wydawczyni: Katarzyna Masłowska Redakcja: Ewa Kosiba Korekta: Kinga Dąbrowicz Projekt okładki: Wojciech Bryda Zdjęcie na okładce: © Curto, © Kulinskaia, © mozZz / Stock.Adobe.com

Copyright © 2024 by Matthew Fraser, LLC Gallery Books an imprint of Simon & Schuster, LLC

Copyright © 2026 for the Polish edition by ILLUMINATIO an imprint of Wydawnictwo Kobiece Agnieszka Stankiewicz-Kierus sp.k.

Copyright © for the Polish translation by Karolina Bochenek, 2026

Niektóre nazwiska i charakterystyczne cechy zostały zmienione.

Wszelkie prawa do polskiego przekładu i publikacji zastrzeżone. Powielanie i rozpowszechnianie z wykorzystaniem jakiejkolwiek techniki całości bądź fragmentów niniejszego dzieła bez uprzedniego uzyskania pisemnej zgody posiadacza tych praw jest zabronione.

Wydanie elektroniczne

Białystok 2026

ISBN 978-83-8417-579-8

Grupa Wydawnictwo Kobiece | www.WydawnictwoKobiece.pl

Na zlecenie Woblink

woblink.com

plik przygotowała Katarzyna Ossowska

Mojemu synowi Royce’owi – będąc świadkiem tego, jak rośniesz, zyskuję nowe rozumienie życia i miłości, zarówno na tym świecie, jak i w następnym.

Przedmowa

Pamiętam tamten telefon od mojej publicystki, jakby to było wczoraj. „Udało ci się, Matt! Znalazłeś się na liście bestsellerów «New York Timesa»!”.

Przysięgam, że na chwilę stanęło mi serce, łzy napłynęły do oczu i ogarnęła mnie wdzięczność za to, że przyszedłem na świat z tym wspaniałym darem. Miałem ochotę zadzwonić do każdego, kto przeczytał moją książkę Nigdy nie umieramy i otworzył się na moje przesłanie, aby osobiście mu za to podziękować!

Rozpocząłem karierę jako medium parapsychiczne, żeby pomagać ludziom i ulżyć im w bólu po stracie bliskiej osoby – zarówno poprzez osobiste odczyty, jak i wydarzenia grupowe. Nie spodziewałem się jednak, że pisanie książek pozwoli mi dotrzeć do jeszcze większej grupy odbiorców. Kto by pomyślał, że taki dzieciak z Rhode Island jak ja wyda kiedyś bestseller, który zmieni sposób postrzegania życia na ziemi i życia pozagrobowego u tylu ludzi!

Moja radość i ekscytacja szybko przerodziły się w chęć wypuszczenia w świat następnej książki. A tak się składa, że wiedziałem dokładnie, o czym chcę napisać. Niniejszy poradnik, Nie czekaj na życie po śmierci, jest z mojej strony prezentem w podzięce dla wszystkich, którzy pomogli mi dotrzeć do miejsca, w którym teraz jestem: moich przyjaciół i rodziny, mojego zespołu, czytelników, uczestników wydarzeń i obserwatorów w mediach społecznościowych.

Dlaczego nazywam tę książkę podarunkiem i jakie dary ze sobą niesie? Zanim odpowiem, zadam ci pytanie: gdybyś spotkał podróżnika w czasie z niedalekiej przyszłości, który dałby ci stuprocentową gwarancję, że potrafi przewidzieć kierunek ruchu giełdy lub podać zwycięskie numery loterii, czy zainteresowałbyś się tym, co ma do powiedzenia? Założę się, że bezzwłocznie wyłączyłbyś telefon i poświęcił mu całą swoją uwagę!

Cóż, niestety nie jestem tym gościem i nie mogę ci pomóc wygrać na loterii ani się wzbogacić – a przynajmniej nie bezpośrednio. Jako medium potrafię jednak zajrzeć za zasłonę oddzielającą niebo od ziemi, aby odebrać bezcenne informacje od tych, którzy przeszli już na drugą stronę i zyskali całkowitą jasność w kwestii odbytej przez siebie ziemskiej podróży. I uwierz mi, wiedza, którą się ze mną dzielą, jest znacznie cenniejsza niż wygrana na loterii!

Dusza zyskuje sporą część boskiej mądrości już w momencie przejścia na drugą stronę. Istnieje coś takiego jak przegląd życia, którego dokonuje każdy, kto trafia do nieba. Nie chcę zdradzać całej treści książki już we wstępie, ale na tym etapie mogę cię zapewnić, że po śmierci będziesz otoczony swoimi przewodnikami, aniołami i zmarłymi bliskimi, z którymi wspólnie przyjrzysz się szczegółowo całemu swojemu życiu na ziemi. Zobaczysz wszystkie wspaniałe chwile, przełomowe momenty i ludzi, których kochałeś. Przeanalizujesz popełnione błędy, zadane krzywdy i utracone szanse, a na koniec zrozumiesz, co jest naprawdę ważne na najgłębszym poziomie.

Teraz już mogę wyjaśnić, jakie dary może ci przynieść ta książka: otóż nie chcę, żebyś czekał do śmierci na swój moment olśnienia. Jeśli przeczytasz moje słowa od deski do deski, wykonasz proponowane tu ćwiczenia i przyswoisz sobie przesłania od Ducha, zyskasz skuteczne narzędzia i głębokie zrozumienie, których potrzebujesz, by przeżyć swoje życie jak najlepiej i umrzeć bez żalu.

Bardzo mi zależy, abyś w pełni skorzystał z tego, czym się tutaj dzielę, dlatego zachęcam cię do kupienia notatnika lub dziennika, w którym będziesz zapisywać swoje przemyślenia i obserwacje pojawiające się podczas lektury. Możesz go również użyć do ćwiczeń zamieszczonych na końcu każdego rozdziału. Jeśli wolisz, rób notatki na komputerze, choć muszę przyznać, że własnoręczne pisanie bardzo pomaga utrwalić zarówno swoje intencje, jak i zdobytą wiedzę.

I jeszcze jedno, zanim przejdziemy dalej. Na łamach tej książki będę często wspominać o twojej osobistej drużynie duchowej składającej się z aniołów, przewodników i zmarłych bliskich. Kim są te niebiańskie istoty i jaką rolę odgrywają w twoim życiu? Wyjaśnię to szczegółowo w kolejnych rozdziałach, a tymczasem pozwól, że przedstawię ci kilka kluczowych informacji.

Wszyscy twoi bliscy w niebie mają z tobą szczególne połączenie. Mogą to być dusze zmarłych przyjaciół lub krewnych, których znałeś i kochałeś, albo przodków, których nigdy nie poznałeś, a którzy są głęboko zaangażowani w twoją ziemską wędrówkę ze względu na łączące was więzy krwi.

Przewodnicy duchowi z kolei to istoty, które żyły kiedyś na ziemi w ludzkiej postaci. Choć nie poznali cię za życia, zostali ci przypisani ze względu na podobną ścieżkę i przeznaczenie. Dysponują „mapą” twojej ziemskiej podróży, a ich zadaniem jest pomóc ci dotrzeć do celu. Masz jednego głównego przewodnika i kilkoro dodatkowych, którzy w razie potrzeby wspierają cię w trakcie całego twojego życia.

Tak samo jest z twoimi aniołami: masz jednego głównego Anioła Stróża przypisanego na stałe (jak Clarence w filmie To wspaniałe życie), a pozostali zjawiają się u twojego boku w pewnych krytycznych momentach. W przeciwieństwie do przewodników, aniołowie nigdy nie żyli na ziemi jako śmiertelnicy. Są czystymi niebiańskimi istotami, które chronią cię i dbają o twoje uczucia i emocje.

Pisząc o twojej osobistej duchowej drużynie, mam zatem na myśli wszystkie wymienione powyżej istoty. Kiedy zaś wspominam o „odbieraniu informacji od Ducha”, odnoszę się głównie do wiadomości pochodzących od naszych ukochanych zmarłych, choć mogę je także odbierać od przewodników i aniołów.

Nie musisz próbować od razu zrozumieć wszystkiego, o czym piszę. Proszę cię tylko o jedno: abyś otworzył umysł i serce na podróż, do której cię zapraszam.

Bardzo dziękuję, że sięgnąłeś po tę książkę. Cieszę się, że mogę się podzielić z tobą tym, czego nauczyłem się od pięknych dusz, z którymi nawiązuję kontakt na co dzień. Życzę ci cudownego życia!

Matt

Rozdział 1

Planowanie życia na ziemi

Zacznę tę książkę od samego początku, choć nie jest to do końca trafne określenie. Gdybym cię zapytał, jak się zaczyna nasza ziemska podróż, prawdopodobnie przyszłaby ci na myśl klasyczna scena z filmów, w której rodzi się dziecko. Wszyscy widzieliśmy ją dziesiątki razy. Lekarze i pielęgniarki w maseczkach i fartuchach zbierają się wokół szpitalnego łóżka, podenerwowany ojciec próbuje jakoś pomóc, a matka daje z siebie wszystko, aby wydać na świat idealną maleńką istotę. W końcu rozlega się wyczekiwany wspaniały pierwszy krzyk noworodka i wszyscy się uśmiechają.

Kiedy piszę te słowa, widzę tę scenę bardzo wyraźnie, z tym że zamiast aktorów biorą w niej udział znajome mi twarze. Alexa i ja doświadczyliśmy w tym roku narodzin naszego pierwszego dziecka, Royce’a. Ale tak naprawdę jego życie, jak i każdego noworodka, zaczęło się na długo przed tym, jak swoim pięknym kwileniem zasygnalizował, że przybył jako nowy cenny członek rodziny. Właściwie to Alexa miała okazję go poznać jeszcze przed jego poczęciem. Ale więcej napiszę o tym później!

Co wie każde medium

Jako medium stajesz w obliczu faktu, że życie i śmierć nie opierają się na zasadzie „wszystko albo nic”. Nigdy nie uważałem się za nauczyciela duchowego, a jednak muszę przyznać, że dzięki mojemu darowi miałem okazję bardzo wiele się dowiedzieć o życiu na ziemi i pozagrobowym. Wierzę, że dzielenie się tą wiedzą ze światem jest moim przeznaczeniem, tak samo jak pomaganie ludziom w uzdrawianiu bólu po stracie.

Podczas odczytu nie tylko otrzymuję wiadomości od Ducha dla klienta, ale także sam zawsze czegoś się uczę. Cała wiedza, z którą zapoznasz się w tej książce, pochodzi z osobiście odebranych przeze mnie przesłań lub obrazów, do których mam dostęp dzięki swojej zdolności łączenia się z duszami w niebie. Dusze te pokazują mi, z kim tam przebywają i co robią, a także dzielą się przyswojonymi przez siebie lekcjami. Komunikowanie się z nimi przypomina uchylanie drzwi do nieba i podglądanie, co jest po drugiej stronie.

Dowiedziałem się w ten sposób, że nasze dusze są wieczne i schodzą na ziemię, aby doświadczyć ludzkiej egzystencji i spełnić swoje przeznaczenie. W „życiu” chodzi jednak o nieskończenie więcej.

Co prowadzi mnie do tego odwiecznego pytania…

Jaki jest sens życia?

Kiedy ludzie o to pytają, tak naprawdę zastanawiają się: „Jaki jest sens MOJEGO życia i po co właściwie tu jestem?”. W pewnym momencie każdy chciałby poznać głębsze znaczenie swojej ludzkiej egzystencji. Nie może się ona przecież sprowadzać jedynie do przyziemnych obowiązków i takich codziennych zadań, jak praca od dziewiątej do siedemnastej, przyrządzanie posiłków, zmywanie naczyń czy płacenie rachunków. Musi mieć jakiś większy cel, prawda?

Zapewniam cię, że ma, i chciałbym się z tobą podzielić dobrą nowiną: nie musisz szukać go sam. Nie jesteś jedynym człowiekiem, który się zastanawia, po co tu jest. Jeszcze zanim przyszedłeś na ziemię, twoja osobista drużyna duchowa pomogła ci odkryć twoje prawdziwe przeznaczenie, a także ustalić, jak możesz zrealizować swój potencjał czy też nawet zmienić świat, choćby w niewielkim stopniu.

Najlepsze jest to, że członkowie twojej „boskiej ekipy” są zupełnie bezinteresowni. Nie próbują niczego dla siebie uzyskać – chcą tylko cię wspierać. Zmarli bliscy i przewodnicy spędzili już swój czas na ziemi, a teraz ich jedynym celem jest pomóc ci jak najlepiej wykorzystać twoje szczególne dary i talenty.

Zanim przejdziemy dalej i przedstawię ci członków twojej duchowej drużyny, zrób sobie krótką przerwę i pomyśl przez chwilę o tym, jak wspaniale jest mieć tak niesamowitą grupę wsparcia, która zna odpowiedzi na wszystkie twoje pytania, nigdy cię nie ocenia i zawsze pragnie ci bezinteresownie pomagać. Wow.

Planowanie życia na ziemi (zapowiedź przyszłych atrakcji)

Nie chcę zdradzać wszystkich tajemnic już w pierwszym rozdziale, ale poruszając kwestię sensu życia, muszę wspomnieć o przeglądzie życia na ziemi. Dopóki tu jesteśmy, nasza duchowa drużyna pomaga nam żyć możliwie jak najlepiej i spełniać nasze przeznaczenie, a gdy po śmierci trafiamy do nieba, dokonuje razem z nami szczegółowego przeglądu naszej ziemskiej podróży, podczas którego zyskujemy całkowitą jasność. Widzimy, jaki wpływ wywarliśmy na innych i jakie były konsekwencje podjętych przez nas decyzji. Zanim jednak tam dotrzemy i doświadczymy tych głębokich olśnień, musimy wykonać pierwszy krok – ku życiu.

Pakowanie wyjątkowych darów

Zacznijmy zatem od tego, co się wydarza przed narodzinami. Dusza przygotowuje się do życia na ziemi w taki sam sposób, w jaki ty planujesz podróż. Zanim wsiądziesz do samochodu lub udasz się na lotnisko, zastanawiasz się, co potrzebujesz ze sobą zabrać, i planujesz trasę, a te przygotowania możesz rozpocząć jeszcze na długo przed wyjazdem.

W ramach szykowania się do swojej ziemskiej podróży dusza wraz ze swoją osobistą boską drużyną dokonuje pewnego rodzaju inwentaryzacji, mającej na celu ustalenie, co ze sobą zabierze – włącznie z cechami osobowości i szczególnymi darami. Oczywiście na ziemi nauczy się jeszcze wielu rzeczy, ale jej wrodzone talenty i umiejętności, czyli to wszystko, co czyni ją wyjątkową istotą, zostały jej dane przez Boga. Sportowcy, artyści, muzycy, rzemieślnicy, uzdrowiciele, liderzy, osoby wykazujące się szczególną empatią wobec zwierząt lub ludzi, a także jasnowidze i media dysponują właśnie takimi boskimi darami. Nie wybrali ich, tylko już się z nimi urodzili.

Nie sprawujemy całkowitej kontroli nad życiem na ziemi, ale każdy z nas może wykorzystać swoje dary, aby uczynić świat lepszym miejscem. Nigdy nie czynimy tego „przypadkiem”. Podobnie jak wiele udanych przedsięwzięć, życie każdego człowieka zaczyna się od zaplanowania go w niebie. I to jest PRAWDZIWY początek.

Wyznaczanie życiowej ścieżki

Przed narodzinami spotykasz się ze swoim zespołem przewodników duchowych, aniołów i zmarłych członków rodziny. W trakcie „sesji planowania życia” twoja duchowa drużyna wtajemnicza cię w to, czego doświadczysz na ziemi, i odsłania przed tobą najważniejsze punkty twojego przeznaczenia. Pokazuje ci ludzi, z którymi spędzisz czas, i ujawnia boską mapę całego twojego życia, do której dostęp mają tylko dusze w niebie.

Jak dokładnie przebiega taka sesja? Przede wszystkim muszę przyznać, że nie pamiętam własnej i nie znam nikogo, kto by pamiętał. Informacje, którymi się tutaj dzielę, pochodzą od dusz, z którymi nawiązuję kontakt. Podzielę się więc z tobą, jak widzę ten proces na podstawie tego, czego się od nich dowiedziałem.

Czas przed narodzinami przypomina scenę z Króla Lwa, w której ojciec Simby, Mufasa, zabiera go na wysoką skałę i pokazuje mu królestwo z lotu ptaka. Podobnie jak małe lwiątko z bajki dostrzegasz w niebie ludzi, których poznasz, i miejsca, w których zamieszkasz. Obserwujesz ten krajobraz z bardziej doświadczonymi duszami u swojego boku i widzisz przed sobą całą swoją przyszłość.

Badanie terenu

Oto, jak jeszcze można przedstawić sesję planowania życia. Wyobraź sobie, że przeprowadzasz się do nowego miasta, bo kupiłeś tam dom. Masz świetnego agenta nieruchomości, który pokazuje ci okolicę, szkoły i sklepy, a także przekazuje informacje o sąsiadach. Tak naprawdę nie wiesz do końca, co cię tam czeka, ale to miłe spotkanie orientacyjne pomaga ci się oswoić z nowym otoczeniem.

Podobnie jak przeprowadzka do nowej okolicy, narodziny na ziemi to spora zmiana. Przypomina wkroczenie do prawdziwego dorosłego świata po ukończeniu szkoły. Gdy się rodzisz, twoja boska egzystencja zostaje wstrzymana i stajesz się istotą ludzką. Przynosisz ze sobą swoje dary, wyznaczone cele i mapę przeznaczenia, którą otrzymałeś w niebie, a jednak to wciąż od ciebie zależy, jak przeżyjesz swoje życie. Twoja drużyna duchowa nieustannie ci towarzyszy i zawsze jest gotowa pomóc. Chociaż nie ma kontroli nad twoimi posunięciami, to jednak odgrywa ważną rolę w spełnianiu twojej misji.

Tak, wiem, że właśnie podałem ci sporo analogii! To dlatego, że wielu ludziom trudno jest sobie wyobrazić, co się dzieje przed narodzinami. Większość ma problem z przyjęciem idei, że rodzimy się już z pewnym przeznaczeniem, a zarazem mamy wolną wolę. Naturalnie jak najbardziej możesz mieć inne zdanie wynikające z twoich przekonań religijnych. Ja próbuję ci tylko jak najlepiej przekazać to, co powiedziały mi dusze w niebie.

Poznawanie członków rodziny, którzy odeszli przed tobą

Cofnijmy się trochę w czasie. Jesteś duszą w niebie, która przygotowuje się do narodzin na ziemi. To właśnie teraz spotykasz swojego głównego przewodnika duchowego, anioły i krewnych, którzy już zmarli.

Zacznijmy od tych ostatnich. Niektórzy przodkowie, których tam poznajesz, mogli odejść nawet całe wieki temu. Przychodzą ci na spotkanie, ponieważ przynależą do twojej duchowej rodziny. Być może zastanawiasz się, jak duża to grupa. Jedni ludzie mają ogromne drzewo genealogiczne, a inni pochodzą z mniejszego plemienia. Dusze są jednak wieczne, stąd prawdopodobnie masz w niebie całkiem sporą rodzinę. Większość moich klientów nie zdaje sobie sprawy, ile istot nad nimi czuwa. A zatem dusza rozpoczyna swoją podróż na długo przed przyjęciem formy fizycznej na tym świecie. Zanim się narodzimy, spotykamy członków rodziny, którzy odeszli przed nami, a także poznajemy przydzielonego nam przewodnika duchowego, anioły i inne szczególne dusze. Cała ta drużyna duchowa pomoże nam się przygotować do tej wyprawy i będzie nam towarzyszyć w ciągu naszego życia na ziemi.

Możemy spędzić ze swoją duchową rodziną w niebie całkiem sporo czasu. To tak, jakby opiekowali się nami niczym małymi dziećmi przed rozpoczęciem naszej ziemskiej przygody. Kiedy matka jest w ciąży, dusza dziecka przez cały czas przebywa ze swoją boską drużyną w niebie.

Wierzę, że ta wiadomość może cię bardzo podnieść na duchu. Nawet jeśli obecnie żyjesz sam, masz ogromną duchową sieć wsparcia, która się o ciebie troszczy i będzie ci towarzyszyć do końca twojego życia. Choć niebo wydaje się nam tu odległe, tak naprawdę jest bardzo blisko nas. A to prowadzi mnie do tego, co przydarzyło się mojej żonie przed narodzinami Royce’a.

Zobaczę cię w moich snach!

Po ślubie nie przewidywaliśmy z Alexą żadnej zwłoki z zajściem w ciążę i nie mogliśmy się doczekać naszego pierwszego dziecka. Byliśmy bardzo optymistycznie nastawieni i naiwnie wyobrażaliśmy sobie, że wkrótce powitamy je na tym świecie. Tymczasem rzeczywistość okazała się nieco bardziej skomplikowana i z każdym kolejnym negatywnym wynikiem testu ciążowego Alexa była coraz bardziej przygnębiona.

– A co, jeśli nigdy nie zajdę w ciążę? – zapytała pewnego wieczoru w łóżku, szlochając.

Bardzo się tym przejąłem. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wiele osób zmaga się z niepłodnością, ale wiedziałem, że nie jest to przyczyną naszych problemów. Chociaż zapewniłem żonę, że nasze dziecko pojawi się we właściwym czasie, wcale jej to nie pocieszyło. Muszę przyznać, że sam zacząłem się już trochę martwić, mimo iż z moich wglądów parapsychicznych jasno wynikało, że wszystko będzie dobrze.

Tamtej nocy Alexa płakała, aż zasnęła. Ku mojemu zdziwieniu obudziła się zupełnie odmieniona i z wielkim podekscytowaniem oznajmiła:

– Śniło mi się, że byłam w ciąży i urodziłam chłopca. Nazwaliśmy go Royce. Matt, nigdy nie miałam tak realistycznego snu!

A potem opisała mi go ze wszystkimi wspaniałymi szczegółami. Otóż we śnie spędziła mnóstwo czasu z naszym malutkim doskonałym synkiem, który komunikował się z nią, gestykulując, uwielbiał Kubusia Puchatka i miał zadziorny charakter.

– On jest taki jak ja, Matt! – wykrzyknęła radośnie.

Kilka tygodni później nagle posmutniała.

– Tęsknię za tym maluchem – wyznała mi.

Ktoś mógłby powiedzieć, że to był tylko sen, Alexa jednak potraktowała go jako prawdziwe spotkanie. I słusznie! Dwa tygodnie później byliśmy przeszczęśliwi, gdy zobaczyliśmy pozytywny wynik testu ciążowego, a wkrótce potem dowiedzieliśmy się, że to chłopiec. Royce urodził się trochę przedwcześnie i był bardzo malutki. Pod każdym względem okazał się taki jak we śnie Alexy.

Ta historia może się wydawać niezwykła, ale jako medium nie byłem szczególnie zaskoczony. Moja mama, która również posiada zdolność komunikowania się z duchami, często miała prorocze sny o ludziach i wielokrotnie dotyczyły one ciąży. Pamiętam, jak ogłaszała przy śniadaniu, że musi zadzwonić do znajomych lub krewnych i powiedzieć im, żeby się przygotowali na przyjęcie nowego członka rodziny.

Okazuje się, że takie sny są dość częstym zjawiskiem. Po tym, jak wspomniałem publicznie o śnie Alexy, wiele osób w mediach społecznościowych i na prowadzonych przeze mnie wydarzeniach powiedziało mi, że też poznało w ten sposób swoje dziec­ko, zanim się jeszcze urodziło. Ich sny również były niezwykle szczegółowe, a także wydawały się „prawdziwsze” niż zwykłe marzenia senne.

Jak to możliwe, skoro żadna z tych osób nie ma zdolności jasnowidzenia?

Podzielę się z tobą, jak ja to rozumiem. Zarówno przed przybyciem na ziemię, jak i po śmierci spędzamy czas w niebie z naszymi przewodnikami, aniołami i członkami rodziny. Można więc powiedzieć, że zataczamy krąg. Podobnie jak nie pamiętamy, że byliśmy w łonie matki, nie jesteśmy też w stanie przypomnieć sobie niczego sprzed naszych narodzin, aż do czasu, gdy wrócimy do domu, gdzie wszystko nam się przypomina i rozpoznajemy istoty zaangażowane w nasze życie.

Dlaczego twoje dziecko jest podobne do zmarłego wujka?

Czas spędzony z członkami rodziny w niebie wpływa na nas, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dlatego tak wielu ludzi wykazuje się wiedzą, cechami osobowości i manierami, które zaskakują i wprawiają w zakłopotanie pozostałych członków rodziny. Być może trudno ci przyjąć, że twój synek przypomina zmarłego dawno temu wujka, dlatego że przed jego narodzinami spędził z nim mnóstwo czasu w niebie. A jednak bardzo możliwe, że tak właśnie było!

Historia Marii

Moja babcia Mary zmarła przed narodzinami mojej siostry Marii. Mama była zdruzgotana tą stratą i nadała swojej córce imię Maria, aby uhonorować tym zmarłą matkę. Kiedy moja siostra miała jakieś cztery lub pięć lat, mama zaczęła zauważać w niej coś osobliwego. Z początku nie zastanawiała się nad tym, ale z czasem stało się to tak wyraźne, że nie mogła już tego ignorować, uznając za zwykły przypadek! Otóż Maria wykazywała identyczne maniery jak babcia, miała równie śmiały, władczy i uparty charakter i nawet lubiła te same potrawy. Chociaż mama sama jest medium i dobrze wie, że takie rzeczy się zdarzają, i tak doznała małego szoku. Potrzebowała czasu, żeby się z tym oswoić i zaakceptować fakt, że moja siostra i jej babcia spędziły razem czas w niebie.

Poznaj swoją drużynę duchową!

Wspominałem już o twoim osobistym zespole, który poznajesz w niebie i który czuwa nad tobą podczas twojej podróży na ziemi, a teraz chcę ci opowiedzieć nieco więcej o jego członkach: przewodnikach duchowych, aniołach i zmarłych bliskich.

Twoi przewodnicy duchowi prowadzą cię przez życie

Przewodnik duchowy to dusza, która żyła niegdyś na ziemi, a teraz przebywa w niebie. Nie jest z tobą spokrewniona i za życia nie poznała twoich przodków. Dlaczego więc zostaje twoim przewodnikiem? Wybiera cię, bazując na tym, na ile może ci pomóc.

Przewodnicy duchowi wiedzą o tobie wszystko, co zostało z góry ustalone podczas sesji planowania twojej ziemskiej podróży. Dysponują mapą twojego życia, znają twoje dary i posiadają całą wiedzę na temat czekających cię wyzwań, ważnych momentów oraz ludzi, którzy odegrają istotną rolę na twojej drodze. Nie oznacza to jednak, że potrafią przewidzieć wszystkie twoje posunięcia czy też kontrolować poczynania. Nie jest też tak, że każde twoje działanie zostało już z góry ustalone: nadal masz wolną wolę. Przewodnicy wiedzą po prostu, dokąd zmierzasz, stąd mogą przewidzieć wiele punktów przeznaczenia na twojej drodze.

Chociaż człowiekowi może towarzyszyć nawet kilku przewodników, to jednak każdy z nas ma jednego głównego, który przypomina naczelnego dowódcę! Na jakiej zasadzie zostaje ci przydzielony główny przewodnik? Nie jest on twoim zmarłym krewnym ani dalekim przodkiem, stąd nie łączą was żadne więzy krwi. Widzi jednak w tobie coś, co przypomina mu o nim samym. Ma świadomość, że może ci w szczególny sposób pomóc, a ta perspektywa jest dla niego niezwykle satysfakcjonująca. To tak jak w książkach o Harrym Potterze, gdzie różdżka wybiera swojego właściciela.

Pomyśl, ilu ludzi umierało na ziemi przez tysiące lat. Choć istnieje całe mnóstwo przewodników, to jednak został ci przypisany ten jeden najważniejszy, z którym masz szczególne połączenie. Doświadczył on kiedyś w swoim ziemskim życiu zmagań i wyzwań podobnych do tych, przez które teraz przechodzisz. Nie jest w stanie zmienić własnej przeszłości, ale może cię poprowadzić w taki sposób, abyś nie powielił jego błędów.

Jeśli przewodnik duchowy był kiedyś lekarzem, może zdecydować się na opiekę nad duszą, której przeznaczeniem jest wykonywanie tej samej pracy. Przewodnicy znają nasze życie tak jak fabułę książki czy filmu, zanim jeszcze te ukażą się na rynku. Doskonale poznali też w niebie naszą osobowość, marzenia i ambicje.

Mądre prowadzenie zamiast kontroli

Twój przewodnik jest dla twojej duszy jak duchowy GPS. Robi wszystko, co w jego mocy, aby delikatnie popchnąć cię do przodu i pomóc ci utrzymać się na twojej ścieżce. Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ przez cały ten czas kierujesz się swoim własnym umysłem. To tak, jakbyś odbywał bardzo daleką podróż. Wiesz, dokąd chcesz dojechać, więc wpisujesz nazwę punktu docelowego do systemu nawigacyjnego w samochodzie lub telefonie. Tylko czy zawsze słuchasz wskazówek GPS-u? Możesz skorzystać z płatnej autostrady lub nie, niezależnie od tego, co sugeruje ci nawigacja, albo zjechać z proponowanej drogi, by uniknąć korków, czy też zatrzymać się gdzieś na kawę i pączka. Mój GPS ciągle musi aktualizować trasę, bo trudno mi ominąć Dunkin’ Donuts, a jednak zawsze doprowadza mnie do celu. Życie na ziemi bardzo przypomina prowadzenie samochodu z nawigacją: ty widzisz tylko drogę, którą masz przed sobą, a twój GPS ogarnia całą trasę.

Rola przewodnika duchowego

Aby pomóc ci zrozumieć, jak wspiera cię twoja drużyna duchowa, opiszę, za co odpowiadają poszczególni jej członkowie.

Twój przewodnik duchowy pomaga ci „wyznaczyć trasę” i zaplanować całą podróż. W miarę, jak kroczysz przez życie, robi wszystko, co w jego mocy, aby utrzymać cię na twojej ścieżce.

Do jego obowiązków należą między innymi:

przygotowanie cię do ziemskiej podróży,

wsparcie w spełnianiu przeznaczenia,

pomoc w odkrywaniu darów i talentów,

zorganizowanie spotkania z twoją bratnią duszą,

poprowadzenie cię do ludzi, którzy odegrają ważną rolę (nie zawsze pozytywną) w twojej ziemskiej podróży,

aranżowanie wydarzeń mających cię czegoś nauczyć i pomóc ci w rozwoju,

sygnalizowanie ci, że zbaczasz z kursu, lub „aktualizowanie trasy”, tak abyś znalazł się tam, gdzie powinieneś.

Twój przewodnik duchowy to bardzo pomocna istota, ale jest pewien haczyk: skupia się na szerszej perspektywie. Nie przejmuje się zbytnio twoim aktualnym samopoczuciem emocjonalnym, tak jak twój GPS nie bierze pod uwagę, czy jesteś głodny lub musisz skorzystać z toalety. Jego celem jest pomóc ci wykorzystać jak najwięcej możliwości, przyswoić jak najwięcej lekcji życiowych, a także przygotować cię na to, co cię czeka w przyszłości. Naturalnie dba o ciebie, ale rozumie, że to właśnie twoje największe wyzwania mogą ci przynieść najważniejszą naukę, nawet jeśli chwilowo sprawiają ból.

Najtrudniejsze sytuacje często mają największy wpływ na nasze życie. Przechodząc przez rozwód, możesz odczuwać głęboki ból straty i zastanawiać się, dlaczego ci się to przydarza. Po kilku latach jednak zobaczysz, z perspektywy czasu, w jaki sposób zmieniło cię to doświadczenie i pomogło stać się osobą, którą zawsze miałeś być. Zresztą podzielę się tutaj przykładem z mojego własnego życia.

Trudne doświadczenia w liceum przygotowały mnie do bycia odnoszącym sukcesy medium

W szkole średniej nie byłem taki jak inni i dlatego codziennie mnie prześladowano. To było okropne, a jednak z perspektywy czasu dostrzegam wartość w tamtym bólu. Przede wszystkim uczynił mnie silniejszym, odporniejszym i bardziej zdeterminowanym człowiekiem, a to bardzo ważne cechy dla osoby publicznej, która regularnie występuje na scenie, w radiu i telewizji. Jako medium mam tym trudniejsze zadanie, że na każdego mojego fana przypada ktoś, kto całkowicie podważa moją pracę. Obecnie nie mam jednak żadnego problemu z negatywnymi opiniami na swój temat, sceptykami czy nawet trollami internetowymi, którzy nazywają mnie oszustem, wyśmiewają moje ubrania, publikują przykre komentarze. Po latach bycia prześladowanym w młodości moja reakcja na taką postawę to: „Dawaj, śmiało!”.

Jestem pewien, że trudno byłoby mi żyć na świeczniku, gdybym nie zaznał tak dotkliwego nękania. Czasem wręcz mam ochotę podziękować tym dzieciakom, które znęcały się nade mną, bo gdyby nie one, nie zostałbym medium. Tak na dobrą sprawę nie byłbym teraz tym samym człowiekiem, gdybym tego wszystkiego nie doświadczył. Wiem też, że mój przewodnik dbał, abym nie zbłądził, i dodawał mi sił, żebym mógł kroczyć naprzód. Kiedyś ukrywałem swoje prawdziwe ja przed światem, by uniknąć ataków ze strony innych. Gdybym wtedy mógł o tym zadecydować, oszczędziłbym sobie tamtego bólu. Musiałem jednak przejść swoją krętą ścieżkę przez liceum i szkolenie na ratownika medycznego, aby ostatecznie znaleźć się w tym miejscu, co teraz. Każdego dnia jestem wdzięczny swojemu przewodnikowi za poprowadzenie mnie do życia, w którym codziennie mogę pomagać ludziom.

Od przeciwności losu do uzdrowienia

Pamiętam, jak lata temu wykonałem odczyt dla kobiety, której rodzice byli uzależnieni. Niestety nigdy nie udało im się wyjść z nałogu i ostatecznie doprowadził on do ich śmierci. Moja klientka w młodości też zmagała się z uzależnieniami i również podążała podobną destrukcyjną ścieżką, dopóki śmierć rodziców nie zmusiła jej do zmiany kursu. Teraz, dzięki własnemu doświadczeniu, jest niezwykle skuteczną sponsorką i rzeczniczką narażonej na uzależnienia młodzieży. W trakcie odczytu nawiązałem kontakt z jej matką, która pochwaliła córkę za trzeźwość i dokonanie tego, czego ona sama nie zdołała. Dusza zmarłej potwierdziła, że przewodnik duchowy kobiety wiedzie ją do ludzi, którym ona może pomóc, a z kolei przewodnicy potrzebujących pomocy prowadzą ICH do niej. W ten sposób te wspierające istoty duchowe współpracują ze sobą dla wspólnego dobra osób, którymi się opiekują.

Każdy potrzebuje Anioła Stróża

Jak już wiesz, twój przewodnik duchowy wybiera cię na podstawie waszych wspólnych punktów przeznaczenia. Anioł Stróż jest ci z kolei przydzielany przez wyższą boską moc. Wszyscy mamy kilku aniołów, którzy nad nami czuwają, a jeden z nich jest naszym „oficjalnym” Aniołem Stróżem. Choć życie bywa trudne, anielski opiekun nieustannie ci w nim towarzyszy i wspiera cię w problemach emocjonalnych podczas twojej podróży na ziemi.

Twój Anioł Stróż pomoże ci poradzić sobie z:

stratą i rozczarowaniem,

depresją i lękiem,

rozstaniami,

chorobami i problemami zdrowotnymi,

śmiercią osób, na których ci zależy.

Aniołowie stróże są jak kochający, empatyczni krewni, którzy znają cię lepiej niż ty sam i potrafią spojrzeć na twoje życie z szerszej perspektywy. Chcą dla ciebie tylko tego, co najlepsze, i otulają cię swoimi ochronnymi skrzydłami, gdy jest ci trudno. Chociaż mogą się kojarzyć z przewodnikami duchowymi, to jednak jest między nimi jedna podstawowa różnica. Zadaniem przewodnika duchowego jest pomóc ci wytrwać na twojej życiowej ścieżce, przeprowadzić cię przez zaplanowane doświadczenia, przedstawić ludziom, których masz poznać, i zabrać w miejsca, do których powinieneś się udać, ale nie przejmuje się on zbytnio twoimi uczuciami czy emocjami. I tutaj właśnie wkraczają aniołowie! Zapewniają ci wsparcie emocjonalne oraz ochronę podczas twojej podróży na ziemi i przez cały czas trzymają cię za rękę.

Podobnie jak w przypadku przewodników duchowych, masz jednego „głównego anioła”, a także dodatkowych aniołów, którzy przynależą do twojej niebiańskiej drużyny i są do twojej dyspozycji w razie potrzeby.

Twój Anioł Stróż będzie:

ostrzegać cię przed niebezpieczeństwem,

podnosić emocjonalnie na duchu,

zachęcać i dopingować w podejmowaniu trudnych decyzji,

przypominać ci o tym, co dobre w życiu, i pocieszać w trudnych chwilach,

otaczać cię miłością i dodawać sił, gdy tego najbardziej potrzebujesz,

uzdrawiać twój umysł, ciało i ducha,

przypominać ci o dobru, którego już dokonałeś, i zachęcać do realizowania twojego potencjału,

wysyłać ci znaki i komunikaty,

dodawać odwagi i pomagać urzeczywistniać marzenia.

Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej

Rozdział 2

Przybycie duszy na ziemię

Dostępne w wersji pełnej

Rozdział 3

Lekcje, które wynosimy z życiowych wyzwań

Dostępne w wersji pełnej

Rozdział 4

Bądź autorem swojego sukcesu

Dostępne w wersji pełnej

Rozdział 5

Duchowe porady na życie bez żalu

Dostępne w wersji pełnej

Rozdział 6

Zdarzenia otwierające oczy

Dostępne w wersji pełnej

Rozdział 7

Spełnianie przeznaczenia(i dlaczego to takie ważne)

Dostępne w wersji pełnej

Rozdział 8

Odzyskiwanie swojego prawdziwego ja

Dostępne w wersji pełnej

Rozdział 9

Duchy uwięzione między światami

Dostępne w wersji pełnej

Rozdział 10

Kogo spotykamy w niebie?

Dostępne w wersji pełnej

Rozdział 11

Przegląd życia

Dostępne w wersji pełnej

Rozdział 12

Ostatni rozdział

Dostępne w wersji pełnej

Zakończenie

Dostępne w wersji pełnej

Podziękowania

Dostępne w wersji pełnej