Uzyskaj dostęp do tej i ponad 240000 książek od 14,99 zł miesięcznie
„Listy do młodego poety” to najczęściej czytana książka, jaka wyszła spod pióra Rilkego i jeden ze zbiorów listów, które odniosły ogromny – jeśli nie największy – sukces w historii literatury niemieckojęzycznej.
Zofia Sucharska
„Zaś właśnie chodzi o to, żeby żyć wszystkim; proszę teraz żyć pytaniami. Być może wówczas nawet Pan nie zauważy, że stopniowo, pewnego dnia w dalekiej przyszłości, zbliży się Pan do odpowiedzi."
(fragment)
Co może wyniknąć z korespondencji uznanego już poety i twórcy wciąż poszukującego własnego głosu?
Rainer Maria Rilke, jeden z najwybitniejszych pisarzy przełomu XIX i XX wieku, w „Listach do młodego poety” podpowiada, jak tworzyć, czerpać z własnych doświadczeń i odnaleźć w sztuce prawdę, która poruszy innych. Jego refleksje o samotności, miłości i dojrzewaniu łączą literacką wrażliwość z filozoficzną przenikliwością i do dziś inspirują kolejne pokolenia artystów.
Niniejsze wydanie zostało uzupełnione wstępem tłumaczki i wyborem wierszy w przekładzie Witolda Hulewicza, wieloletniego przyjaciela poety i popularyzatora jego twórczości w Polsce.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 54
Rok wydania: 2026
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Tytuł oryginału: BRIEFE AN EINEN JUNGEN DICHTER
Copyright © for the Polish translation by Zofia Sucharska
Copyright © by Grupa Wydawnicza FILIA, 2026
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Żaden z fragmentów tej książki nie może być publikowany w jakiejkolwiek formie bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Dotyczy to także fotokopii i mikrofilmów oraz rozpowszechniania za pośrednictwem nośników elektronicznych.
Wydanie I, Poznań 2026
Wydawczyni: Monika Długa
Redakcja: Marta Bałażyk
Korekta: Agnieszka Luberadzka, Jarosław Lipski
Projekt okładki: Florian Rychlik
Skład i łamanie: Dariusz Nowacki
PR & marketing: Jagoda Świegot
Źródło reprodukcji obrazu na okładce: Wojciech Weiss, Melancholik, 1898, w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie.
„Archiwum Fotograficzne Muzeum Narodowego w Krakowie”
Wyboru wierszy dokonała redakcja.
Wszystkie wiersze ukazały się w przekładzie Witolda Hulewicza.
ISBN: 978-83-8441-845-1
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
ul. Kleeberga 2
61-615 Poznań
wydawnictwofilia.pl
W latach 1902–1908 dziewiętnastoletni kadet Akademii Wojskowej w Wiener Neustadt, Franz Xaver Kappus, przesyła w listach swoje wiersze do Rainera Marii Rilkego, który sam niegdyś spędził pięć nieszczęśliwych lat w szkole wojskowej, teraz zaś znajduje się na początku kariery poetyckiej. Kappus w swoich listach zastanawia się, czy wybrać karierę w armii, czy kontynuować pisanie, i prosi Rilkego – starszego o zaledwie nieco ponad siedem lat – o radę. Odpowiedzi, jakich udziela Rilke, w 1929 roku zostają opublikowane w tomie Listy do młodego poety i okazują się czymś więcej niż tylko oceną prób poetyckich Kappusa: wskazówki natury poetologicznej przeradzają się w porady o charakterze psychologicznym. Rilke radzi między innymi, by wsłuchać się w siebie i zaakceptować twórcze wątpliwości, a także samotność, która według niego nie jest wyborem, lecz conditio humana. Jego rozważania na temat odnalezienia własnego miejsca w świecie z dala od konwencji, opinii innych, religii i ideologii – opublikowane w momencie, kiedy nie tylko w Niemczech faszyzm i komunizm walczyły o względy pokolenia, którego dzieciństwo przypadło na czasy I wojny światowej1 – okazały się do tego stopnia uniwersalne, że poruszyły nie tylko młodego kadeta Kappusa, lecz z czasem także miliony ludzi na całym świecie.
Listy do młodego poety to najczęściej czytana książka, jaka wyszła spod pióra Rilkego, i jeden ze zbiorów listów, które odniosły ogromny – jeśli nienajwiększy – sukces w historii literatury niemieckojęzycznej; już w 1950 roku tomik ten sprzedał się w 300 tysiącach egzemplarzy2. Ponadto jego sukces wykroczył poza granice Niemiec za sprawą przede wszystkim przekładów na język francuski i angielski.
Francuski pisarz i literaturoznawca Jean-Michel Maulpoix w komentarzu do Listów popularność tej książki w swoim kraju porównuje do tej, jaką cieszy się Mały książę Antoine’a de Saint-Exupéry’ego3. Nie inaczej jest też w Stanach Zjednoczonych, gdzie Rilke ma status pisarza kultowego, a Listy do młodego poety uchodzą za coś więcej niż tylko zapis osobistych przemyśleń na temat wierszy młodego adepta poezji – są uznawane za poradnik dotyczący życia duchowego. Doskonale obrazuje to scena w dokumencie Du musst Dein Leben ändern wyprodukowanym przez telewizję ARTE. Ulrich Baer, profesor literaturoznawstwa na University of New York, a także tłumacz i badacz twórczości Rilkego, odwiedza w niej księgarnię McNally Jackson na nowojorskim SoHo i z regału wyjmuje nie jedno, nie dwa, ale dziesięć wydań Listów. Nie jest to przypadek odosobniony: w większości księgarni w Stanach znaleźć można choćby kilka wydań tego tomiku. By wyjaśnić ten fenomen, Baer cofa się do lat 60., epoki ruchów hipisowskich i walk o prawa obywatelskie przez wszelkiego rodzaju mniejszości: poezja Rilkego, która porusza kwestie związane z duchowością, trafiła na podatny grunt i posłużyła za wskazówkę w definiowaniu własnej tożsamości4.
Fascynacji Rilkem nie kryje również sama Lady Gaga, która podczas podróży do Japonii wytatuowała sobie na ramieniu cytat z Listów do młodego poety po niemiecku. Wybrała fragment, w którym autor skłania do refleksji nad koniecznością tworzenia: „Jeśli na pytanie, czy zakaz pisania nas uśmierci, odpowiemy twierdząco, wówczas należy posłuchać głosu serca i pisać”. Artystce, zagorzałej wielbicielce tomu, zdarzało się też przerywać koncerty, by wyrecytować fragmenty poszczególnych listów5. Zadeklarowanych fanów Listów jest więcej – Dustin Hoffman nazwał je swoją Biblią, Jodie Foster określiła je jako „święte” i w wywiadzie wyznała, że sięga po nie za każdym razem, kiedy wątpi w swoje umiejętności aktorskie; ponadto wielokrotnie zdarzało się jej podarować egzemplarz Listów różnym reżyserom, każdy owinięty jedwabnym szalikiem6. Postaci ze świata popkultury, które wspominają o tomie jako źródle inspiracji czy otuchy, jest więcej: Oprah Winfrey, Patti Smith, Gwyneth Paltrow, Dennis Hopper…
Czwartego grudnia 2025 roku obchodziliśmy 150-lecie urodzin Rainera Marii Rilkego. Jego twórczość nie przestaje fascynować kolejnych pokoleń artystów na całym świecie: oto w 2023 roku pochodzący z Korei Południowej osiemnastoletni piosenkarz i tancerz Jimin w teledysku do piosenki Set Me Free występuje w rozpiętej kurtce odsłaniającej klatkę piersiową, którą zdobi wers z wiersza zawartego w Księdze godzin: „Ich lebe mein Leben in wachsenden Ringen…”7. Jak zauważa Ulrich Baer, w czasach, kiedy tak popularne jest kreowanie swojego przekłamanego nieskazitelnego wizerunku, znów w cenie jest autentyczność wynikająca z prawdziwej potrzeby własnego ja – i to właśnie może tłumaczyć niesłabnącą popularność twórczości Rilkego8.
Bardzo się cieszę, że miałam możliwość podjąć się tłumaczenia Listów; dołożyłam wszelkich starań, by w przekładzie jak najrzetelniej oddać wyrażone niezwykle poetyckim językiem idee Rilkego, jakże uniwersalne po dziś dzień.
Zofia Sucharska
Berlin, maj 2026
Paryż, 17 lutego 1903 r.
Szanowny Panie,
Pański list dotarł do mnie dopiero kilka dni temu. Chciałem Panu podziękować za ogromne i życzliwe zaufanie, którego jest on dowodem. Niewiele mogę już zrobić. Nie mogę odnieść się do istoty Pańskich wierszy, bowiem zbyt daleki jest mi zamiar krytykowania czegokolwiek. Dzieło sztuki trudno w mniejszym stopniu poruszyć czymś innym niż słowami krytyki: zawsze dochodzi przy tym do mniej lub bardziej niefortunnych nieporozumień. Nie wszystkie rzeczy można zrozumieć i wypowiedzieć tak, jak na ogół próbowano nam wmówić; większość zdarzeń jest niewymowna, dokonuje się w przestrzeni, w którą nigdy nie wkroczyło słowo, zaś najbardziej niewymowne ze wszystkich są dzieła sztuki, tajemne istnienia, których życie trwa obok naszego, podczas gdy nasze przemija.
Zacząwszy od tej uwagi, chciałbym jeszcze tylko dodać, że choć Pańskie wiersze nie mają jeszcze własnego charakteru, to zawierają ciche i ukryte początki czegoś osobistego. Najwyraźniej odczuwam to przy lekturze ostatniego wiersza, Moja dusza. Widać w nim coś indywidualnego, coś, co pragnie dojść do słowa, przyjąć formę. A w pięknym wierszu Do Leopardiego rodzi się swego rodzaju pokrewieństwo z tym wielkim, samotnym człowiekiem. Mimo to Pańskie wiersze nie istnieją jeszcze same dla siebie, nie są samodzielne, również ten ostatni i ten do Leopardiego. W uprzejmym liście, który był do nich załączony, nie omieszkał Pan objaśnić mi pewnych niedociągnięć, które wyczułem podczas lektury, a których sam nie potrafiłem ująć w słowa.
Pyta Pan, czy Pańskie wiersze są dobre. Pyta Pan mnie, wcześniej pytał Pan innych. Wysyła je Pan do czasopism. Porównuje z innymi wierszami i czuje Pan niepokój, gdy pewne redakcje odrzucają Pańskie starania. Jako że pozwolił mi Pan udzielić sobie rady, poproszę teraz, by Pan to wszystko porzucił. Ogląda się Pan na to, co na zewnątrz, i tego właśnie w tej chwili nie wolno Panu robić. Nikt, ale to nikt nie może Panu udzielić rad ani pomocy. Istnieje tylko jeden sposób: proszę wsłuchać się w siebie. Zastanowić, jaki jest powód, dla którego chce Pan pisać, i przyjrzeć się, czy w najdalszym zakątku serca wypuszcza on korzenie; niech Pan wyzna sam przed sobą, czy umarłby Pan, gdyby zabroniono Panu pisać. W najcichszej godzinie nocy proszę zadać sobie przede wszystkim to pytanie: czy muszę pisać? A następnie zagłębić się w sobie w poszukiwaniu odpowiedzi. Jeśli będzie ona twierdząca, jeśli na to poważne pytanie dane będzie Panu odpowiedzieć zdecydowanym i prostym „Tak, muszę”, proszę w życiu kierować się tą koniecznością; Pańskie życie, nawet w najzwyklejszych i najdrobniejszych chwilach, musi stać się znakiem i świadectwem owego pragnienia. Wówczas proszę zbliżyć się do natury i spróbować, niczym pierwszy człowiek, powiedzieć, co Pan widzi, przeżywa, kocha i traci. Proszę nie pisać wierszy miłosnych; unikać form, które są zbyt utarte i pospolite: to one są najtrudniejsze, bo żeby dodać coś od siebie, w obliczu pojawiających się dobrych, a po części i doskonałych przykładów niezbędna jest wielka, dojrzała siła. Dlatego zamiast posługiwać się ogólnymi motywami, proszę znaleźć schronienie w tych, których dostarcza Panu codzienność; proszę opisywać swoje smutki i pragnienia, przemijające myśli i wiarę w jakiekolwiek piękno – opisywać to wszystko z głęboką, cichą, pełną pokory szczerością i sięgać po rzeczy ze swojego otoczenia, obrazy ze snów i przedmioty ze wspomnień, aby wyrazić samego siebie. Jeśli Pańska codzienność wyda się Panu zbyt uboga, proszę nie czynić wyrzutów jej, lecz samemu sobie; przyznać, że za mało w Panu poety, by przywołać jej bogactwa; bowiem dla twórcy nie istnieje ubóstwo ani miejsca biedne i obojętne. I nawet gdyby trafił Pan do więzienia, którego ściany odcięłyby Pańskie zmysły od jakichkolwiek dźwięków tego świata – czyż nadal nie miałby Pan swojego dzieciństwa, tego rozkosznego, królewskiego bogactwa, skarbnicy wspomnień? Proszę skupić na nim swoją uwagę, spróbować z owej dalekiej przeszłości wydobyć ukryte doznania; umocni się wówczas Pańska osobowość i poszerzy samotność, stając się mieszkaniem, w którym zapada zmierzch, z dala od hałasu, jaki robią inni, którzy je mijają. A gdy z owego zwrotu do wnętrza, z zanurzenia we własnym świecie, wydobędą się wiersze, wówczas nie przejdzie Panu przez myśl prosić o ich ocenę. Nie będzie Pan również próbował zainteresować nimi czasopism, bowiem dostrzeże Pan w nich swoją ukochaną, naturalną własność, część i głos własnego życia. Dzieło sztuki jest dobre, jeśli powstało z konieczności. W owej naturze jego powstania zawiera się jego osąd: jedyny, jaki istnieje. Dlatego też, szanowny Panie, mam dla Pana tylko jedną radę: proszę wsłuchać się w siebie i zbadać głębię, w której swój początek bierze Pańskie życie. To u jego źródła odnajdzie Pan odpowiedź na pytanie, czy musi Pan tworzyć. Proszę ją przyjąć taką, jaka jest, i nie poddawać jej żadnym interpretacjom. Być może okaże się, że ma Pan w sobie powołanie do bycia artystą. Wówczas proszę przyjąć swój los i udźwignąć go, jego wielkość i ciężar, nigdy nie pytając o nagrodę, którą mógłby Pan otrzymać z zewnątrz. Bowiem twórca musi być światem sam dla siebie, odnaleźć wszystko w sobie i w naturze, której stał się częścią.
Być może jednak po owym zagłębieniu się w samego siebie i we własną samotność będzie Pan musiał zrezygnować z bycia poetą (jak wspomniałem, wystarczy poczuć, że można żyć bez pisania, by w ogóle nie należało tego robić). Jednak nawet wtedy owa refleksja, o którą Pana proszę, nie pójdzie na marne. Pańskie życie od tej chwili z całą pewnością potoczy się własnymi torami – i niech będą one dobre, bogate i bezkresne, tego życzę Panu bardziej, niż jestem to w stanie wyrazić słowami.
Co jeszcze mogę Panu powiedzieć? Wydaje mi się, że podkreśliłem wszystko z należytą starannością. Ostatecznie chciałem Panu jedynie poradzić, by ze spokojem i powagą przeżywał Pan wszystkie etapy swojego rozwoju, bowiem nic nie zakłóca go bardziej niż skierowanie wzroku na zewnątrz i oczekiwanie stamtąd odpowiedzi na pytania, podczas gdy odnaleźć je można chyba jedynie, wsłuchując się w swoje najbardziej skryte uczucia, w Pańskiej najcichszej godzinie.
Dalsza część dostępna w wersji pełnej
Dostępny w wersji pełnej
Okładka
Karta tytułowa
Karta redakcyjna
O fenomenie Listów do młodego poety
Listy do młodego poety
Wybór wierszy
Okładka
Strona tytułowa
Prawa autorskie
Meritum publikacji
