Bez adresu - Sara Luiza Jaworska - ebook

Bez adresu ebook

Sara Luiza Jaworska

0,0

Opis

O wartości literackiej tego zbioru stanowią bez wątpienia dbałość o język i bogata, głęboko zakorzeniona w ciele metaforyka. Doświadczenia lękowe zyskują tu sugestywne miano „wyzwalacza czarnych wron”, a zamrożenie emocjonalne opisywane jest poprzez figury bieli i lodu. Dom staje się w tej poezji nieobecnością, synonimem wiecznego „byle-nie-tu”. Resztki bezpieczeństwa i tożsamości sprzed kryzysu pomagają ocalić jedynie drobne pamiątki – kotwice, takie jak stara gitara, ceramiczny talerz czy pamiętniki, pozwalające utrzymać pion w chaotycznej rzeczywistości.
Natasza Bednarek (fragment recenzji)

Sara Luiza Jaworska - na co dzień pracuje w branży nowych technologii medycznych. Między innymi dba o to, by sztuczna inteligencja w opiece zdrowotnej była godna zaufania. Potrafi przez godzinę weryfikować hipotezy, by w następnej zatracić się w pisaniu, salsie lub refleksji. Wiersze pisze od lat, gdzieś przy okazji, pomiędzy tymi wymiarami. Ma dziecko, które wywróciło jej życie – i teksty – do góry nogami. „Bez adresu” jest jej debiutem.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
lub macOS

Liczba stron: 38

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Kafeteria

jestem tu

ja i wszystkie

one

jedna siedzi przy stoliku

z babcią i siostrą

pije soczek z kartonika przegląda książeczki

przecież nie ma czego się denerwować

jedna siedzi na weekendowym

spotkaniu znowu z siostrą

ale też z ojcem ma jakieś 14 lat

o czym on nie pamiętał

kolejna w ciąży

patrzy z rozczarowaniem

na narzeczonego

który właśnie wyjeżdża

wstaje z kilkumiesięcznym dzieckiem

od stolika przy którym siedział

już mąż i teściowie wyciągający

pazury w ich stronę

przy innym stoliku właśnie

rozstaje się z mężczyzną

do którego później wróci

który ją zdradzi i będzie wychowywał jej dziecko

kłóci się z matką

w obecności syna

on kaszle i płacze

jej matka spycha wszystko ze stołu

znowu z babcią tym razem sam na sam

podnosi łyżeczkę do ust chorej opowiada

co nowego co u wnuczka

ale słowa w odpowiedzi się plączą plączą

i siedzę ja

z synem

książkami walizkami dyplomami i notesem

wychodząc biorę go za rękę

Otwieranie

to był ogromny obraz

na całą ścianę

w brązie i palonej sjenie

w rogach królowała słoniowa czerń

kontrastowała

z rażącą poświatą na przestrzał

nie ukazując

co znajduje się

za przymkniętymi drzwiami

dopiero lekko

rozchylonymi

i ja nie wiem

co tam znajdę

w tym przenicowaniu

samej siebie

Pamięć niekompletna

„niepamięć, amnezja, med. niemożność przypomnienia sobie jakiegoś wydarzenia lub całego okresu własnego życia”

nie potrafię wyjaśnić

zdruzgotania

kiedy po siedmiu latach

bez czterech dni

przypomniałam sobie

niewyobrażalne

przypomniałam sobie

skąd tu przyszłam

i kim kiedyś byłam

jakbym do tej pory

była jeszcze

niewystarczająco niepewna

pomieszana

kiedy znajdę drogę

i zbuduję most

łączący przeszłość

z teraźniejszością

może dowiem się

kim naprawdę jestem

i dokąd zmierzam

bo całkiem się zagubiłam

pomiędzy czasami

Stare fotografie

oglądałam stare zdjęcia

które trzeba ratować za wszelką cenę

przed rozsypaniem

widziałam swojego dziadka

opowiadali że za dużo pił

że krzywdził swoje dzieci

na tych zdjęciach

moja babcia tak wpatrzona

w dumnego młodzieńca

i te ich szerokie uśmiechy

chyba mieli też

swoje momenty

tylko jak nie było gdzie pójść

w gorsze noce

już takich zdjęć nie ma

Obfitość

mam obfitość

wspomnień z dzieciństwa

kiedy byłam bita albo biłam

albo siedziałam ukryta pod stołem

w pokoju babci

mam różnorodność i bezlik

białych plam późniejszych

których nie chcę pamiętać

lub nie mogłam pamiętać

nie chciałam pamiętać

zbieram zapisy bilety ulotki

zdjęcia dokumenty i historie

żeby to uporządkować

znaleźć jakikolwiek sens

Tabu

słowa bieda nigdy nie usłyszysz

co najwyżej

nie stać mnie na to

nie mamy na to pieniędzy

dużo częściej niż inni