4,99 zł
W małej chatce w lesie żyła staruszka. Choć była uprzejma i łagodna, ludzie bali się jej, ponieważ uważali, że jest czarownicą. Jedyną pomocą staruszki była młoda, brzydka gęsiarka. Pewnego dnia stara kobieta spotkała rycerza, który powiedział, że zaniesie do jej domu owoce i ściętą trawę, bo miała je przy sobie. Wszystko to okazało się wyjątkowo ciężkie, a pod koniec drogi rycerz musiał dźwigać także staruszkę. W podzięce za pomoc otrzymał od niej szmaragd. Następnie wyruszył w dalszą drogę...
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 19
Bracia Grimm
Translacja Cecylia Niewiadomska
Saga
Wróżka SkoronóżkaTranslacja Cecylia Niewiadomska Tytuł oryginałuDie Gänsehirtin am BrunnenZdjęcie na okładce: Shutterstock Copyright © 1812, 2020 Bracia Grimm i SAGA Egmont Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788726464672
1. Wydanie w formie e-booka, 2020
Format: EPUB 2.0
Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą SAGA Egmont oraz autora.
SAGA Egmont, spółka wydawnictwa Egmont
W samotnym domku, zwanym przez wszystkich pustelnią, na wysokiej górze, w lesistej, pięknej okolicy, od niepamiętnych czasów mieszkała staruszka. Była ona tak stara, że najstarsi ludzie pamiętali ją taką samą jak teraz, to jest z pomarszczoną i wychudłą twarzą, zgasłymi oczyma, bezzębnymi usty, zgarbioną i pochyloną, opartą na lasce, którą trzymała w drżącej, słabej dłoni.
Ludzie unikali staruszki, omijali ją z daleka, a gdy przypadkiem spotkał ją ktoś w lesie, śpiesznie uchodził w bok pierwszą ścieżyną lub niechętnie odpowiadał na jej pozdrowienie. Uważano ją za czarownicę, jędzę, i obawiano się bardzo; ona jednak uprzejmie witała przechodniów, którzy z podziwieniem patrzyli, jak wielkie wiązki trawy lub dzikich owoców, zebranych w lesie, dźwigała do swojej pustelni.
Wychodziła po nie co rano przebiegając doliny, napełniała wory i płachty, które miała z sobą, a przed wieczorem dopiero, ciężko obładowana, z trudem szła w góry skalistą drożyną do niskiej, samotnej chatki. Tu o tym samym czasie brzydka choć młoda pastuszka przyganiała stado gęsi z sąsiedniego jeziora.
To stado gęsi było całym bogactwem staruszki; co dzień też rano, nim się oddaliła, polecała strzec go pilnie gęsiareczce, a wieczorem liczyła swoje białe gąski i karmiła je sama przyniesionym zielem i uzbieranymi kłoskami.
To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
