Mel Sherratt

Brytyjska pisarka, nominowana do nagrody CWA autorka mrocznych thrillerów i kryminałów oraz romantycznych historii wydawanych pod szyldem Marcie Steele. Szalenie popularna w krajach anglosaskich – sprzedała blisko 2 mln egzemplarzy swoich powieści, z których większość stała się bestsellerami – niestety dotychczas mało znana nad Wisłą ze względu na brak polskiego przekładu. Dopiero w 2022 r. dzięki wydawnictwu Labreto ukazuje się pierwsze polskie tłumaczenie największego hitu Mel Sherratt, Dziesięć dni.

Pisarka urodziła się, wychowała i wciąż mieszka, z mężem i psem Dexterem (który imię zawdzięcza jednemu z najpopularniejszych serialowych morderców), w położonym w hrabstwie Staffordshire Stoke-on-Trent, które wykorzystuje jako tło swoich kryminalnych opowieści. Jak zdradza Mel Sherratt, książki od dzieciństwa odgrywały w jej życiu ogromną rolę, kolejne lektury po prostu połykała i kiedy w bibliotece wyczerpały się już wszystkie ciekawe tytuły z działu dziecięco-młodzieżowego, niecierpliwie czekała na 14 urodziny, by wyrobić sobie kartę uprawniającą ją do korzystania z całego księgozbioru. Szybko też rola czytelnika przestała jej wystarczać i pojawiło się marzenie o pisaniu oraz wydawaniu własnych historii. Zanim jednak w ręce czytelników oddała Mel Sherratt Dziesięć dni, swój największy bestseller, lub w ogóle jakąkolwiek książkę, musiało upłynąć sporo czasu. Jak przyznaje pisarka, przez długie lata nie udawało jej się zainteresować wydawców, żadną ze swoich fabuł, a momentem przełomowym w jej karierze okazała się dopiero rewolucja cyfrowa, która szalenie uprościła i ułatwiła proces publikacji oraz pozwoliła początkującym autorom w dużym stopniu uniezależnić się od agentów. Cierpliwość i wiara we własną twórczość ostatecznie się opłaciły i dziś Mel Sherratt książki sprzedając w imponujących nakładach, niemal zapomniała, że kiedyś pracowała jako urzędniczka ds. lokalowych w miejscowym urzędzie. Ma w swoim dorobku już ponad dwadzieścia, cieszących się międzynarodową popularnością tytułów, a w głowie niemało pomysłów na następne narracje. Wygląda więc na to, że jej nazwisko na stałe zagościło na rynku literackim i wszyscy miłośnicy mrocznych historii będą mogli się cieszyć jeszcze niejedną publikacją jej pióra. Jednak pisarka ma propozycję także dla wielbicieli ciepłych opowieści o miłości, które wydaje pod pseudonimem Marcie Steele. W ten sposób, jak mówi, realizuje drugą, romantyczną, stronę swojej natury.

Poza pisaniem Mel Sherratt uzależniona jest jeszcze, jak twierdzi ze względu na niezbyt imponujący wzrost, od szpilek (ma ich 50 par) oraz kawiarnianego życia (często właśnie w kawiarniach pracuje nad swoimi fabułami), a kawa, ciasto i przyjaźń, to jej trzy ulubione rzeczy. Jej ulubioną aktorką jest natomiast gwiazd brytyjskich seriali kryminalnych, Olivia Colman, której bohaterki często przypominają postacie kreowane przez pisarkę w jej fabułach. Choć wydaje się to nieprawdopodobne, autorka Dziesięciu dni i wielu innych mrocznych historii boi się ciemności, co składa na karb zbyt wybujałej pisarskiej wyobraźni.

Pierwsze książki Mel Sherratt

Chociaż największy bestseller Mel Sherratt, Dziesięć dni, premierę miał w połowie 2021 r. już kilka lat wcześniej jej książki odnosiły sukcesy na rynku anglosaskim. Kariera pisarki zaczęła się właściwie w 2012 r. od samodzielnej publikacji pierwszego tomu, serii DS Allie Shenton pt. Taunting the dead, która dość szybko podbiła serce koneserów gatunku. Mniej więcej w tym samym czasie popularność zdobyła także druga, ciekawie łącząca elementy powieści obyczajowo-psychologicznej z elementami thrillera domestic noir, seria Estate, w której autorka wykorzystała swoje doświadczenia z czasów pracy urzędniczej. Kilka lat później, w 2015 r. ukazały się jej pierwsze powieści romantyczne pisane pod pseudonimem Marcie Steele, cieszące się także dużą sympatią czytelników i odnotowujące bardzo przyzwoite wyniki sprzedaży.

Mel Sherratt i Dziesięć dni

Największy jak do tej pory sukces Mel Sherratt, Dziesięć dni nie należy jednak do żadnego z popularnych cyklów pisarki i jest samodzielną fabułą. Jak do tej pory na całym świecie ten niepokojący thriller sprzedał się w ponadmilionowym nakładzie i ostatecznie ugruntował pozycję autorki na rynku popularnej literatury gatunkowej. Na stronach powieści pisarce udało się nie tylko stworzyć niebanalną historię, ale i opowiedzieć ją wyjątkowo udanie. Tempo akcji jest wyważone, a napięcie budowane z dużym wyczuciem i niemałą sprawnością warsztatową. Również kreację bohaterki, której walkę o przeżycie śledzi czytelnik, należy uznać za bardzo udaną – przekonującą i angażującą emocjonalnie odbiorców. Sama fabuła jest równie przemyślana, bez logicznych luk i nieścisłości, a zwroty akcji, które autorka funduje swoim czytelnikom, czynią tę lekturę niemal nieodkładalną. Mel Sherratt Dziesięć dni skomponowała z niebywałą precyzją i wyobraźnią, efektem czego jest jeden z najciekawszych thrillerów ostatnich lat. Pozostaje mieć więc nadzieję, że na tym tytule się nie skończy i już niedługo nakładem wydawnictwa Labreto ukażą się kolejne tłumaczenia innych bestsellerów pisarki.