Chris Carter

Urodzony w 1965 r. stolicy Brazylii w rodzinie włoskich emigrantów brazylijski autor pisanej po angielsku literatury sensacyjno-kryminalnej. Po maturze, by kontynuować edukację, wyjechał do Stanów Zjednoczonych. W Michigan Chris Carter studiował psychologię sądową i po uzyskaniu dyplomu zatrudnił się jako psycholog sądowy w prokuraturze Michigan, gdzie przepracował kilka lat. Jednak zajęcie to oznaczające nieustanny i bezpośredni kontakt z najczarniejszą stroną ludzkiej natury na dłuższą metę okazało się dla niego trudne do zniesienia. Z tego powodu (i dlatego, że jak sam mówi, dziewczyny lubią muzyków) na początku lat 90-tych postanowił on diametralnie zmienić swoje życie. Przeniósł się do Los Angeles i przez blisko dekadę jeździł w trasy z różnymi wykonawcami jako gitarzysta. Niewielu by wtedy postawiło jakiekolwiek pieniądze na to, że w niedalekiej przyszłości napisze Chris Carter książki, które regularnie gościć będą na listach bestsellerów.

Po zakończeniu kariery muzycznej osiadł w Londynie, w którym mieszka i tworzy do dzisiaj. Wciąż jednak, mocno wytatuowany, z długimi czarnymi włosami, odziany w czarną skórę ozdobioną płomieniami wygląda bardziej na rockmana niż człowieka pióra.

Jak zaczął Chris Carter książki pisać

Inaczej niż wielu jego kolegów i koleżanek po piórze, książki Chris Carter traktował z umiarkowanym nabożeństwem. Jak sam często podkreśla, pisarzem został przez przypadek. Nie było w tym ani planu, ani zamysłu, raczej szczęśliwy zbieg wielu okoliczności. Kiedy, ponad dekadę temu opowiedział dziewczynie swój niezwykły sen, z pewnością nie podejrzewał, że fakt ten będzie miał dalsze konsekwencje. Wyśniona przez Cartera historia jednak na tyle zainteresowała jego słuchaczkę, że uznała ona za uzasadnione spisanie jej. Kiedy tekst był gotowy, w głowie autora pojawił się już kolejna, tym razem kryminalna, fabuła. W ten sposób ani się obejrzał, a był już w trakcie pisania Chris Carter książki, która okazał się jego literackim debiutem.

Chris Carter i Robert Hunter – na zawsze razem

Swoją pierwszą powieść pt. Krucyfiks Chris Carter wydał w 2009 r. i z miejsca zaskarbił sobie sympatię miłośników kryminalnych historii. Niemała w tym zasługa głównego bohatera, którego, dość znacząco, nazwał Chris Carter Robert Hunter (ang. hunter – myśliwy). Robert Hunter poluje w Los Angeles na sprawców okrutnych mordów i jest w swojej pracy naprawdę dobry. Jako psycholog i detektyw, pracujący w specjalnej jednostce Wydziału Zabójstw LAPD, niemal codziennie widzi rzeczy zbyt straszne, by je sobie nawet wyobrażać i wraz ze swoim partnerem, Garcią, musi stawiać czoła złu przechadzającemu się szerokimi ulicami Miasta Aniołów. Autor nie oszczędza na konstrukcji swojego bohatera i hojnie wyposaża go w różne przymioty; zarówno ciała, ducha, jak i umysłu. Śledczy jest przystojny, elokwentny, wysportowany, a do tego nieprzeciętnie inteligentny – w wieku 23 lat był już posiadaczem dwóch doktoratów. Nic więc dziwnego, że na stronach jednej książki Robert Hunter nie wyczerpał swojego potencjału.

W 2010 r. powieścią Egzekutor Chris Carter ostatecznie ustanowił kryminalną serię opartą na swoim nietuzinkowym bohaterze. Spodobała się on do tego stopnia, że ani wydawca, ani autor, ani tym bardziej czytelnicy nie wyobrażali sobie zakończenia jego przygód. W kolejnym więc roku, wydając tom pt. Nocny prześladowca, Chris Carter kontynuuje opowieść o strasznych zbrodniach Los Angeles i wybitnym śledczym podążającym ich tropem. A że publiczności wciąż mało, nowe odsłony przygód Huntera i Garcii pojawiają się systematycznie w rocznych odstępach. Do tej pory ukazało się 10 części bestsellerowej serii. Ostatnią, wydaną po polsku. pt. Galeria umarłych Chris Carter promował nawet osobiście podczas swojej niedawnej wizyty w naszym kraju. Jest to tom 9., ponieważ najnowsza powieść pisarza, będąca 10. z cyklu, pt. Hunting evil, wciąż czeka na polski przekład. Z pewnością, biorąc pod uwagę popularność jaką książki Chrisa Cartera cieszą się nad Wisłą, nie potrwa to długo.

Zgodnie z zapowiedziami autora, w najbliższym czasie wszyscy wielbiciele jego bohatera mogą odetchnąć, ponieważ nie ma on w planach zakończenia tak dobrze prosperującej serii. Jak zapewnia Chris Carter, Robert Hunter ma przed sobą jeszcze długie życie i nigdy nie pojawiła się myśl o jego uśmierceniu lub wysłaniu na emeryturę. Przypomina, że Lee Child napisał ponad dwie dziesiątki powieści o Jacku Reacherze, który wciąż ma się dobrze i, mimo coraz bardziej zaawansowanego wieku, nie znika z kart książek. Ta deklaracja pozwala jego wiernym czytelnikom optymistycznie zakładać, że przed nimi jeszcze wiele lat spędzonych z ich ulubionym bohaterem.