Żydzi polscy. Historie niezwykłe - Witold Sienkiewicz - ebook

Żydzi polscy. Historie niezwykłe ebook

Witold Sienkiewicz

0,0
29,79 zł

lub
Opis

Książka obejmuje 200 ułożonych alfabetycznie szkiców biograficznych, ukazujących przede wszystkim wybitne osobowości, ale także ludzi, którzy rozgłos zyskali dzięki sprzyjającym okolicznościom.

Publikacja pokazuje twórczy wkład Żydów polskich oraz Polaków pochodzenia żydowskiego w polską i światową kulturę. Wyłania się z niej świat ciekawych postaci, związanych z żydostwem również tylko „po kądzieli” lub „po mieczu”. Należy zaznaczyć, że uwzględniono jedynie te osoby, które urodziły się na ziemiach polskich i z polskością w jakiś sposób się identyfikowały.

Szkice dotyczą osób działających w różnych dziedzinach życia społecznego: polityków, finansistów i przemysłowców, uczonych, literatów, publicystów, dziennikarzy, artystów, sportowców. Znaleźli się wśród nich m.in.: polityk izraelski Menachem Begin, poeta Jan Brzechwa, reżyser Jerzy Hoffman, lekkoatletka Irena Szewińska czy lekarz i twórca esperanto Ludwik Zamenhof.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 751

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



© Copyright by Demart SA, Warszawa 2015

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość wydawnictwa Żydzi polscy. Historie niezwykłe nie może być reprodukowana ani przetwarzana w sposób elektroniczny, mechaniczny, fotograficzny i inny; nie może być użyta do innej publikacji oraz przechowywana w jakiejkolwiek bazie danych bez pisemnej zgody Wydawcy.

Wydawca: Demart SA

02-495 Warszawa

ul. Poczty Gdańskiej 22a

tel. 22 662 62 63; faks 22 824 97 51

www.demart.com.pl

e-mail: [email protected]

Dział zamówień:

Sprzedaż hurtowa:

tel. 22 498 01 77/78, faks 22 753 03 57

e-mail: [email protected]

Sprzedaż detaliczna:

www.demart.com.pl

Redaktor: Witold Sienkiewicz

Projekt okładki: Krzysztof Stefaniuk

Korekta językowa: Justyna Mroczkowska

ISBN: 978-83-7427-956-7

Od Wydawnictwa

Książka, którą oddajemy w Państwa ręce jest propozycją pod wieloma względami szczególną. Zebrano w niej szkice biograficzne aż 200 postaci, które żyły i działały w XX stuleciu lub, co niemniej ważne, żyją i działają nadal. Są więc teksty o Adamie Michniku, Jerzym Hoffmanie, Szymonie Peresie, Romanie Polańskim, czy Jerzym Urbanie. Szeroka formuła książki przewiduje przybliżenie sylwetek osobistości naprawdę wybitnych, związanych ze światem środowisk twórczych i kultury, polityki, sportu, biznesu, jak również tych, które dzięki sprzyjającym okolicznościom miały znaczący wpływ na polskie życie społeczne i polityczne. Oczywiście przeważają postacie o dużym i ponadczasowym dorobku. Sposób prezentacji tych indywidualności odchodzi od tradycyjnych schematów przyjmowanych w encyklopediach czy słownikach, ale zarazem unika sensacji. Wybraliśmy formę esejów biograficznych, ukazujących bohaterów w sposób przystępny, uwzględniający także mało znane a ciekawe fakty z ich bogatego życia. Być może nie w każdym przypadku zamiar ten się w pełni powiódł, sądzimy jednak, że w naszej książce można znaleźć wiele informacji zwykle pomijanych w ogólnie dostępnych tradycyjnych wykazach.

Wielu polskich Żydów i Polaków pochodzenia żydowskiego wzbogaciło dorobek polskiej i światowej kultury w wymiarze duchowym i materialnym. Niektórzy odegrali szczególną rolę w polskiej historii, inni w historii Izraela, jak np. prezydenci i premierzy: Dawid Ben-Gurion, Chaim Weizmann, Szymon Peres, Menachem Begin i Icchak Szamir. Przy doborze postaci prezentowanych w publikacji przyjęliśmy dość szerokie kryterium. Uwzględniliśmy osoby, które urodziły się na ziemiach polskich i z polskością w jakiś sposób się identyfikowały lub – będąc obywatelami polskimi – identyfikowały się tylko z kulturą żydowską i miały świadomość przynależności jedynie do narodu żydowskiego. Interesowały nas także wybitne indywidualności całkowicie zasymilowane.

Mamy nadzieję, że klimat tej książki przybliży świat żydowskiej społeczności oraz ciekawe postacie żydowskiego pochodzenia o znaczącym wkładzie w polskie i światowe dziedzictwo historyczne.

Autorami szkiców są wybitni znawcy tematu, głównie pracownicy naukowi Żydowskiego Instytutu Historycznego i Muzeum Historii Żydów Polskich.

Mamy nadzieję, że efekt finalny ocenicie Państwo jako interesujący.

Marzena Wieczorek redaktor naczelny

Witold Sienkiewicz redaktor książki

Adler Jankiel

(1895–1949), malarz, grafik, poeta.

Urodził się w Tuszynie koło Łodzi, w środowisku chasydzkim. Mimo iż jego wybory życiowe i artystyczne różniły się od tych, jakie dyktowało wychowanie, dorastanie w atmosferze specyficznej duchowości miało wpływ na jego postawę zarówno jako Żyda, jak i artysty. Jeden z autoportretów malarza z lat dwudziestych przedstawia go jako orła (niem. Adler) ubranego w chasydzki strój. Artysta był zakorzeniony w języku jidysz – był to jego pierwszy język, do końca życia zapisywał swoje przemyślenia właśnie w jidysz.

Pierwsze szlify artystyczne zdobywał w zakładzie grawerskim wuja w Belgradzie. W 1913 r. wyjechał do Niemiec, gdzie w 1916 r. rozpoczął studia u profesora Gustava Wiethüchtera w Szkole Sztuk i Rzemiosł w Barmen. Od wczesnych lat przejawiał zainteresowanie mistycyzmem zarówno chrześcijańskim, jak i żydowskim, a także buddyzmem. Należał do pokolenia artystów żydowskich (obok np. Marca Chagalla, Issachara Rybacka, Ela Lisickiego) związanych z ruchami awangardowymi. W 1918 r. zapoznał się z członkami i programem artystycznym grupy Das Junge Rheinland. Ich postulat tworzenia sztuki odpowiadającej współczesności, będącej niezależnym głosem młodego pokolenia, przeniósł na grunt polski, współzakładając w Łodzi grupę „Jung Idysz” (1919). Jego tekst Ekspresjonizm uznać można za manifest grupy oraz za jeden z fundamentów ideologicznych, opisujących założenia żydowskiego ekspresjonizmu. Napisał w nim m.in.: „Sztuka XX wieku, sztuka ekspresjonizmu z tej oto tęsknoty narodziła się [tęsknoty do wieczności, Boga, Logosu – przyp. M.S.-F.] i jest siódmym dniem nad tygodniem powszedniości”.

„Jung Idysz” było ugrupowaniem składającym się z malarzy, literatów i ludzi teatru, którzy przede wszystkim dążyli do wyrażenia kulturowej tożsamości i doświadczenia współczesnego pokolenia Żydów polskich. W literaturze i teatrze pragnęli nadać artystyczną formę żydowskim legendom i poezji w jidysz. W sztukach plastycznych łączyli ducha ekspresjonizmu i futuryzmu z pierwiastkami wywodzącymi się z tradycji chasydzkiej i religijnej mistyki. Jego obrazy z tego okresu noszą ślady wpływu sztuki El Greca oraz cechy typowe dla ekspresjonizmu (reprezentowanego przez innych artystów pochodzenia żydowskiego, np. Ludwiga Meidnera) i ukazują postacie ze świata mistycznej tradycji żydowskiej takie jak np.: Baal Szem Towa (Błogosławieństwo Baal Szem Towa 1919, Baal Szem i Budda ok. 1918) czy rabiego Eleazara (Ostatnia godzina rabiego Eleazara ok. 1918). Nie stronił też od tematów związanych z ikonografią chrześcijańską, które postrzegał jako kontynuację duchowości judaizmu. Debiutował nimi na wystawie Stowarzyszenia Artystów i Zwolenników Sztuk Pięknych w Łodzi. Przedstawiał również sceny ukazujące żydowski świat sztetla, wplatając w swe obrazy hebrajskie, niekiedy rosyjskie inskrypcje. Łączył stylistykę ekspresjonistyczną, wykorzystującą śmiałe kontrasty kolorystyczne i eksplozyjne formy, w grafice zdeformowaną, łamaną linią prezentował świat, który wibrował wewnętrznym życiem i złożonością. Postacie z żydowskich wierzeń ukazywane były w ekstatycznym tańcu (Ekstaza 1919), klezmerzy zaś przypominali o rodzącym się w tym samym czasie jazzie (Wiolonczelista 1919). Poetka Debora Vogel twierdziła, że tematyka żydowska u Adlera stała się metaforą ludzkiego losu.

W 1919 r. był współorganizatorem ogólnopolskiej wystawy współczesnej sztuki żydowskiej, podczas której zaprezentowała się niemal cała grupa „Jung Idysz”. Grupa rozpadła się ok. 1924 r. i każdy z jej członków poszedł własną ścieżką.

W 1920 r. powrócił do Niemiec, by tam zapoznać się z kręgiem artystów o sympatiach socjalistycznych, skupionych wokół pisma „Die Aktion”. Pobyt tam (mieszkał głównie w Düsseldorfie i Barmen, często bywał w Berlinie), to czas bardzo aktywnych kontaktów z różnymi awangardowymi środowiskami artystycznymi i okres poszukiwań twórczych, które zaowocowały metamorfozą form i tematów. Pod wpływem podróży do Paryża zmodyfikował swój styl i eksperymentował z nowymi technikami malarskimi, posługując się kolażem. Symbolicznym obrazem Moi Rodzice (1921) pożegnał się z ekspresjonizmem. Na obrazie tym, utrzymanym w stylistyce bardziej realistycznej od poprzednich, a jednocześnie wykazującym wyraźnie kubizujące tendencje, siedząca w hieratycznym układzie, poniżej postaci ojca matka unosi w górę palec – był to podobno charakterystyczny gest, gdy przemawiała do młodego Jankiela. Artysta manifestował tak swoje przywiązanie do tradycji, sygnalizując jednocześnie dystans do archaicznych relacji i reguł funkcjonujących w świecie żydowskiej ortodoksji.

Podczas zorganizowanej w 1922 r. „Unii postępowych międzynarodowych artystów” był, obok Henryka Berlewiego, reprezentantem Żydów ze Wschodu. O sztuce żydowskiej wypowiadał się ze sceptycyzmem i jednocześnie nadzieją: „Niestety nie mamy zbyt wielu żydowskich artystów: należą do nich Marc Chagall, Segal, Marek Szwarc, J.B. Ribak i ja. Są również tacy, którzy rozwijają się w kierunku sztuki żydowskiej, jak np. Barciński, J. Brauner itd. Byłoby dobrze, gdyby udało się połączyć nasze siły. Może powinniśmy założyć instytut kultury połączony z muzeum”, i humorystycznie: „Jakie są typowo żydowskie kolory? Lila, fioletowy itd.?”.

Popierał dążenia Żydów do uzyskania niezależności kulturowej, dlatego wspierał powstanie osad żydowskich w Związku Radzieckim, sympatyzował też z ruchami lewicującymi.

W 1925 r. stworzył malowidła ścienne dla düsseldorfskiego Planetarium. W dziele tym uwidoczniły się wyraźniej tendencje kubistyczne w jego sztuce i zwięzłość kompozycyjna, określane przez krytykę jako „surowe”. Mimo zakorzenienia i docenienia w środowisku artystycznym Niemiec przejawiającego się licznymi wystawami i sukcesami (złoty medal na wystawie „Deutsche Kunst” w Düsseldorfie w 1928), utrzymywał żywe kontakty z Polską. Udzielał wywiadów dla „Literarisze Bleter”, gdzie pisano o nim: „Już sam dźwięk jego nazwiska – Jankiel Adler – jest programem, podkreśleniem jego narodowości. Dokładnie w taki sam sposób, jak Chagall od Szolem Alejchema, Jankiel Adler pochodzi od Pereca; ludowa prostota i chasydzki rozmach – oto jego droga”.

W latach trzydziestych miał pracownię w Düsseldorfie, blisko takich prekursorów abstrakcjonizmu jak Paul Klee. Kontakt z nim, a także Wasylem Kandinskim, doprowadził do ewolucji stylu malarza ku formom bardziej abstrakcyjnym. Eksperymentował z formą malarską, w którą wplatał elementy kolażu. W 1933 r., gdy atmosfera w Niemczech stała się dla Żydów niebezpieczna, za namową przyjaciół wyjechał do Paryża. W III Rzeszy jego prace stały się częścią wystaw prezentujących tzw. sztukę zdegenerowaną, część z nich została zniszczona i zrabowana z prywatnych żydowskich kolekcji.

W 1935 r. wyjechał do Polski, gdzie pozostał dwa lata – w Warszawie i Łodzi. Odbyły się tam retrospektywne wystawy jego prac z lat 1920–1935. W wywiadzie dla „Literarisze Bleter” powiedział: „Również i sztuka żydowska powinna się opierać na folklorze. Ale nie żądajcie od twórców, aby stali się epigonami sztuki ludowej. Twórca musi mieć poczucie wolności artystycznej”. Do takiej wolności artysta dążył – w swojej abstrakcyjno-symbolicznej sztuce przywoływał świat wschodnioeuropejskiej, żydowskiej kultury, która powoli stawała się przeszłością. Mimo planów współtworzenia m.in. Muzeum Sztuki JIWO, rozgoryczony zbyt małym zainteresowaniem jego twórczością w kraju, w 1937 r. wrócił do Paryża. W czasie II wojny światowej walczył przez rok w szeregach Armii Polskiej we Francji, ale w 1941 r. został zdemobilizowany z powodu choroby serca. Przez Szkocję trafił do Londynu. Tam związał się ze środowiskiem żydowskich intelektualistów-emigrantów. W jego obrazach pojawiła się tematyka Holokaustu, co miało związek z osobistymi przeżyciami (większość jego bliskich zginęła w komorach gazowych).

Zmarł na atak serca w Aldbourne koło Londynu. Do końca życia zachował polskie obywatelstwo.

Małgorzata Stolarska-Fronia

Alter Abraham Mordechaj

(1864 lub 1866–1948), czwarty cadyk z chasydzkiej dynastii Alterów znany jako „Imrei Emet” (Głosiciel Prawdy).

Urodził się w Górze Kalwarii. Był synem cadyka (w chasydyzmie przywódcy wspólnoty religijnej) Jehudy Arie Lejba Altera, trzeciego z dynastii Ger. Przejął funkcję cadyka po jego śmierci w 1905 r. Podobnie jak ojciec posiadał ogromny autorytet wśród chasydów. Jego dwór należał do najbardziej znanych i wpływowych w Królestwie Polskim. Liczba skupionych wokół niego zwolenników przekraczała 100 000, a on sam był jednym z najbardziej znaczących żydowskich przywódców religijnych w Europie. W 1909 r. wziął udział w konferencji w Bad Homburgu, na której debatowano o konieczności utworzenia partii politycznej zrzeszającej żydowską ortodoksję.

Podczas I wojny światowej był jednym z twórców struktur partii Agudas Jisroel (Związek Izraela) na ziemiach Królestwa Polskiego. Uczestniczył w jej kongresach w 1923, 1929 i 1937 r.

Podobnie jak większość żydowskich ortodoksów był wrogiem syjonizmu. Jednak jego stanowisko w tej kwestii stawało się z biegiem czasu coraz bardziej kompromisowe. W latach trzydziestych, wobec wzrostu nastrojów antysemickich w Europie, popierał emigrację Żydów do Palestyny. Sam odwiedził ją kilkakrotnie, w 1921, 1924, 1927, 1932 i 1935 r. Głosił potrzebę pokojowego ułożenia stosunków żydowsko-palestyńskich. Wprowadził liczne zmiany w życiu religijnym wspólnoty chasydzkiej. Przywrócił odmawianie modlitw porannych w określonym czasie i nakazał przerywanie publicznego nauczania na czas nabożeństwa sobotniego. Wniósł wielki wkład w odrodzenie żydowskiej religijności w Polsce okresu międzywojennego. Popierał rozwój szkolnictwa religijnego, także szkół przeznaczonych dla dziewcząt, a jednocześnie wskazywał korzyści płynące z nauki języka polskiego.

W 1923 r. wszedł w skład komitetu budowy Jesziwat Chachmej Lublin (Jesziwa Mędrców Lublina) – światowej sławy uczelni talmudycznej w Lublinie.

Alfred Döblin, niemiecki pisarz pochodzenia żydowskiego, w książce Reise in Polen (1926; wyd. polskie: Podróż po Polsce 2000), tak opisywał swe wrażenia z wizyty na dworze cadyka: „Pielgrzymi cisną się do wielkiego stołu cadyka. Tłok przy tym taki, jak na przedpołudniowej audiencji, a nawet gorszy […]. Niektórzy dużo wcześniej wczołgują się pod stół, żeby potem stać blisko świętego. Cadyk zasiada z synami i dostojnymi gośćmi. Cała reszta stoi dookoła. Przy jedzeniu cadyk tłumaczy objaśnienia Talmudu i Torę, podaje nowe wykładnie. Wyznawcy obserwują jego i gości, śledzą jego ruchy, podchwytują i tłumaczą sobie nawzajem każde jego słowo”. Przybywające do siedziby Altera rzesze żydowskich pielgrzymów przyczyniały się do ekonomicznego rozwoju miasta. W końcu lat trzydziestych, wobec narastającego niebezpieczeństwa wybuchu wojny, zachęcał swych zwolenników do zbierania składek na Fundusz Obrony Przeciwlotniczej.

Był ostatnim przywódcą z dynastii Ger mieszkającym w Górze Kalwarii.

Po wybuchu II wojny światowej za namową współwyznawców wyjechał wraz z rodziną do Warszawy. Udało mu się opuścić Polskę, przez Włochy dotarł na Bliski Wschód i w 1940 r. osiadł w Palestynie. Jego uratowanie zostało uznane przez chasydów za cud. Z całej rodziny Alterów, liczącej przed wojną blisko sto osób, Holokaust przeżyło tylko sześć. Dwór cadyka w Górze Kalwarii został splądrowany przez Niemców, którzy zrabowali meble oraz cenny księgozbiór, zawierający wiele hebrajskich starodruków.

Organizował pomoc dla ocalałych z Holokaustu. Założył w Jerozolimie dwór, będący kontynuacją dworu w Górze Kalwarii, i jesziwę, której był kierownikiem. Nosiła nazwę „Sfat Emet” (Język Prawdy), nadaną jej na cześć ojca, Jehudy Arie Lejba Altera.

Zmarł w Jerozolimie i został pochowany w sąsiedztwie założonej przez siebie jesziwy. Funkcję cadyka przejął po nim syn Izrael Alter.

Paweł Fijałkowski

Alter Wiktor

(1890–1943), działacz socjalistyczny, publicysta, teoretyk marksistowski.

Urodził się w Mławie, w rodzinie chasydzkiej. Po wczesnej śmierci ojca, który był kupcem drzewnym, rodzina przeniosła się do Warszawy. W okresie rewolucji 1905 r. był jednym z organizatorów strajku szkolnego w gimnazjum Wojciecha Górskiego (wymierzonego w rusyfikacyjną funkcję szkoły), za co został aresztowany i usunięty ze szkoły. Rok później, już jako członek Ogólnożydowskiego Związku Robotniczego „Bund”, wyjechał na studia do Belgii i w 1911 r. uzyskał na uniwersytecie w Gandawie dyplom inżyniera mechanika. Przez cały czas był aktywnym działaczem socjalistycznym i w 1912 r. powrócił do Warszawy w celu kontynuowania konspiracyjnej działalności w szeregach Bundu, m.in. angażując się w prowadzoną wspólnie z polskim ruchem socjalistycznym kampanię na rzecz ubezpieczeń robotniczych. Aresztowany, spędził kilka miesięcy w więzieniu, a później na syberyjskim zesłaniu, skąd zbiegł i zamieszkał ponownie w Belgii. Po wybuchu wojny wyjechał do Anglii, gdzie wziął udział w pracy politycznej Bundu i Labour Party. Uczestniczył w kampaniach na rzecz odmowy służby wojskowej, co zbliżało go (oraz wielu innych działaczy Bundu) do antywojennych nurtów radykalnej lewicy, uczestniczących w konferencji w Zimmerwaldzie (1915).

W chwili wybuchu rewolucji lutowej 1917 r. udał się do Rosji. Stał się jednym z najwybitniejszych działaczy lewicowego skrzydła Bundu, wziął udział w dramatycznych i bardzo ożywionych debatach nad kierunkiem polityki, jaki powinna przyjąć organizacja w obliczu szybko zmieniającej się sytuacji w ogarniętym rewolucją robotniczą i chłopską kraju. Większość kierownictwa Bundu pod względem politycznym była bardzo zbliżona do rosyjskich mienszewików, podzielając ich poglądy na temat pożądanego kształtu rewolucji (mającej pozostać w granicach rewolucji burżuazyjno-demokratycznej i nie zmierzać – na istniejącym poziomie rozwoju ekonomicznego kraju – ku rozwiązaniom bezpośrednio socjalistycznym). Celem miał być sojusz całego obozu „rewolucyjnej demokracji”, łączący partie robotnicze i chłopskie z organizacjami reprezentującymi liberalną burżuazję. Przejęcie władzy przez bolszewików w październiku 1917 r., legitymizowane przez decyzję zjazdu rad robotniczych i żołnierskich, zostało potępione przez rosyjskich i żydowskich socjaldemokratów jako nieodpowiedzialne awanturnictwo, grożące wojną domową. Alter podzielał w dużej mierze tę krytykę, ale w swoich artykułach prasowych i wystąpieniach publicznych z 1918 r. podkreślał poważne błędy popełnione przez kierownictwo partii socjalistycznych w Rosji, które zamiast dążyć do stworzenia koalicji wszystkich partii reprezentujących masy ludowe (w tym także bolszewików, którzy zyskali ogromne poparcie w obliczu postępującej radykalizacji mas robotniczych), starali się pozyskać dla celów rewolucyjnych liberalną burżuazję. Idea sojuszu wszystkich organizacji robotniczych, formułowana w opozycji do projektów współpracy z jakimikolwiek organizacjami mieszczańskimi, stała się jednym z kluczowych elementów jego myśli politycznej. W okresie międzywojennym, nawet w obliczu stalinizacji partii komunistycznych, opowiadał się za takim sojuszem i brał udział w próbach jego powołania do życia (co spotykało się z oporem nie tylko ze strony komunistów, ale także Polskiej Partii Socjalistycznej, niechętnej jakiejkolwiek współpracy z komunistami).

Kompromitacja popieranego przez socjaldemokratów Rządu Tymczasowego, który nie spełnił żadnych pokładanych w nim przez masy nadziei, doprowadziła do radykalizacji nastrojów i zwycięstwa powstania bolszewickiego. Te procesy miały wpływ także na członków Bundu, czego wyrazem był ogromny sukces lewicowego nurtu partii (tzw. internacjonalistów), do którego należał Alter. W lipcu 1918 r. uczestniczył w Konferencji Delegatów Robotniczych, która została rozwiązana przez władze bolszewickie, a jej uczestników (w tym Altera) aresztowano. Po wypuszczeniu z więzienia w końcu 1918 r. powrócił do Warszawy, gdzie znalazł się w kierownictwie partii. Od listopada 1918 r. do lipca 1919 r. był reprezentantem Bundu w Warszawskiej Radzie Delegatów Robotniczych i na forum Rady sprzeciwiał się wojnie z Rosją Radziecką (w kwietniu 1919 domagał się poparcia strajku w fabrykach wojskowych). Jego stosunek do bolszewizmu pozostawał jednak krytyczny, dlatego na zjeździe Bundu w 1920 r. należał do nurtu opowiadającego się przeciwko przystąpieniu partii do III Międzynarodówki. Rok później przybył w delegacji Bundu do Moskwy na III kongres Międzynarodówki Komunistycznej i wtedy został na krótki czas aresztowany w związku z próbą przekazania korespondencji działacza nielegalnej partii eserowców. Działacze Bundu nie byli gotowi przyjąć centralistycznych wymogów funkcjonowania sekcji MK i w 1930 r. – zgodnie z projektem przywódców partii Altera i Henryka Erlicha – Bund został przyjęty do Socjalistycznej Międzynarodówki Robotniczej (Alter z Erlichem reprezentowali swoją partię w egzekutywie Międzynarodówki).

W 1935 r. był autorem rezolucji w sprawie połączenia obu międzynarodówek i powstania jednolitej partii robotniczej w poszczególnych krajach. Swoją koncepcję jednolitego frontu oraz konkretny projekt przemian socjalistycznych wyjaśniał w licznych pracach: Socjalizm walczący (1926), Gdy socjaliści dojdą do władzy (1934) i Jedność i plan (1935).

W obfitej publicystyce podejmował też tzw. kwestię żydowską. Sprzeciwiał się tezom antysemitów o rzekomej szkodliwej roli Żydów w gospodarce (Antysemityzm gospodarczy w świetle liczb 1937), równocześnie zwalczając syjonizm jako burżuazyjną utopię nacjonalistyczną. Instrumentem walki z antysemityzmem była dla niego przede wszystkim wspólna walka klasowa proletariatu polskiego i żydowskiego, czemu miała służyć współpraca Bundu z PPS-em. W 1936 r. opublikował razem z działaczami PPS-u broszurę O Żydach i antysemityzmie, wchodził też w skład redakcji „Pisma Codziennego” (1932), wydawanego we współpracy części działaczy Bundu i PPS-u. Był głównym teoretykiem i przywódcą Bundu, dlatego jego koncepcje polityczne (które sam określał mianem lewicowo-socjalistycznych lub rewolucyjno-socjalistycznych) miały ogromny wpływ na linię polityczną partii. Brał aktywny udział w rozwoju związków zawodowych pracowników żydowskich (reprezentował żydowskich związkowców w Krajowej Centrali Związków Zawodowych), z ramienia Bundu był także przez kilka kadencji członkiem Rady Miejskiej Warszawy.

Na początku wojny opuścił Warszawę i wraz z innymi przywódcami Bundu udał się na Wschód. Był znany ze swoich zdecydowanie antystalinowskich poglądów (które wypowiadał szczególnie w kontekście procesów moskiewskich) i już 29 września 1939 r. został aresztowany przez NKWD. W trakcie śledztwa został wraz z Erlichem oskarżony o „działalność antyradziecką” i w lipcu 1941 r. skazany na śmierć, po czym karę zamieniono na dziesięć lat obozu. Jednak już we wrześniu został wypuszczony z więzienia, co należy wiązać z planami władz radzieckich utworzenia Międzynarodowego Żydowskiego Komitetu Antyfaszystowskiego (miał służyć zapewnieniu ZSRR poparcia ze strony zachodnich organizacji żydowskich w kontekście wojny prowadzonej z Niemcami). Wtedy przekazał amerykańskim i brytyjskim działaczom Bundu list, w którym opisywał totalitarny system panujący w ZSRR. Po utworzeniu Ambasady Polskiej współpracował z ambasadorem Stanisławem Kotem, sprzeciwiał się projektom tworzenia odrębnych oddziałów żydowskich w II Korpusie Polskim generała Władysława Andersa.

W grudniu 1941 r. razem z Erlichem został ponownie aresztowany i przez rok nic nie było wiadomo o ich losie. Na początku 1943 r. sąd wojskowy odnowił wyrok śmierci, który został wykonany w lutym tego roku.

Piotr Kendziorek

Anielewicz Mordechaj

pseud.: Marian, Anioł, Malachi

(1919 lub 1920–1943), dowódca Żydowskiej Organizacji Bojowej w czasie powstania w getcie warszawskim.

Urodził się w Wyszkowie, w rodzinie Abrama i Cirł z domu Zaltman. Dzieciństwo spędził na warszawskim Solcu, gdzie jego ojciec prowadził sklep. „Jego matka sprzedawała ryby, jak zostawały, to kazała mu kupować czerwoną farbę i farbować skrzela, żeby wyglądały jak świeże”, wspominał Marek Edelman. W 1938 r. zrobił maturę w prywatnym męskim gimnazjum La-Or, mieszczącym się przy ul. Nalewki. Od 1934 r. należał do syjonistycznej organizacji młodzieżowej Ha-Szomer ha-Cair (Młody Strażnik), a w 1939 r. wszedł w skład jej Komendy Naczelnej. Zarabiał na życie handlem obwoźnym. W czasie kampanii wrześniowej 1939 r. podjął próbę przedostania się do Palestyny przez Rumunię, został jednak zatrzymany przez władze radzieckie. Po powrocie do Warszawy kontynuował pracę w Komendzie Naczelnej, od 1940 r. współredagował pismo „Neged ha-Zerem”. Po utworzeniu getta warszawskiego (październik 1940) prowadził zajęcia z młodzieżą w kibucu przy ul. Nalewki 23. Gdy hitlerowcy kazali Żydom zdejmować przed nimi czapki z głów, Anielewicz chodził w mroźną zimę z gołą głową. W opinii Icchaka Cukiermana, wyróżniał się „ostrością umysłu i języka” i posługiwał się przede wszystkim językiem polskim, choć znał też jidysz i, w mniejszym stopniu, hebrajski. W marcu 1942 r. reprezentował Ha-Szomer ha-Cair w nowo utworzonym Bloku Antyfaszystowskim. Na początku 1942 r. został skierowany do pracy konspiracyjnej (pomagał organizować grupy samoobrony) m.in. w Będzinie, Sosnowcu i Częstochowie, skąd wrócił do Warszawy pod koniec wielkiej akcji deportacyjnej (wrzesień 1942) – wszedł do getta w nocy z 13 na 14 września 1942 r.

Gdy w końcu października 1942 r. skład powstałej w lipcu Żydowskiej Organizacji Bojowej rozszerzono o przedstawicieli Bundu (żydowskiej partii robotniczej), na jej czele stanął właśnie Anielewicz, któremu, jak podkreślają ocaleni bojowcy, na tym stanowisku bardzo zależało, ale i który dysponował odpowiednimi cechami charakteru: „Miał zdolności przywódcze, umiał szybko podejmować decyzje, brać na siebie odpowiedzialność”, wspominał Cukierman. Fakt nieobecności w Warszawie w czasie wielkiej akcji dawał mu swoistą przewagę psychiczną: „Anielewicz, który nie widział tych tysięcy ludzi idących do pociągów […], widział wszystko w sposób o wiele mniej tragiczny, niż to było naprawdę”, uważał Edelman.

Jako komendant ŻOB-u był również członkiem Żydowskiego Komitetu Narodowego i Komisji Koordynacyjnej. W październiku 1942 r. zorganizował zamach na Jakuba Lejkina, komendanta Służby Porządkowej (choć osobiście nie brał udziału w zabójstwie).

Podczas pierwszej samoobrony w getcie w styczniu 1943 r., po ulicznym starciu z Niemcami, w którym stracił kilku ludzi, ukrył się i przeczekał kilka dni w bunkrze, po czym wrócił do towarzyszy z ŻOB-u, przekonanych już o jego śmierci. To wydarzenie umocniło jego autorytet wśród bojowców, zarazem jednak przekonało ich o przewadze walki partyzanckiej nad otwartymi akcjami zbrojnymi. Został komendantem getta centralnego. Jego bliską współpracownicą w tym czasie była Cywia Lubetkin. Sprzeciwiał się szukaniu ratunku po „aryjskiej stronie” dla wybitnych przedstawicieli żydowskiego życia społeczno-kulturalnego. „Z chwilą, gdy tow. Mordechaj wybrał drogę walki, wszystkie inne zagadnienia przestały dla niego istnieć”, oceniał historyk Emanuel Ringelblum.

13 marca 1943 r. w liście do przedstawicieli Komisji Koordynacyjnej przebywających po „aryjskiej stronie” napisał: „Nie będziemy nikogo przekonywać o naszej gotowości i zdolności do walki. […] Ale ze strony władz i Delegatury spodziewamy się nie tylko «zrozumienia» dla naszej sprawy, ale potraktowania sprawy mordowania milionów Żydów – obywateli polskich za czołowe zagadnienie aktualnego życia”.

Był dowódcą powstania w getcie warszawskim, które wybuchło 19 kwietnia 1943 r. 23 kwietnia napisał w liście do Icchaka Cukiermana, który przebywał po „aryjskiej stronie”: „Stało się coś, co przerosło wszystkie nasze najśmielsze marzenia: Niemcy uciekli dwukrotnie z getta. […] Co prawda dużo jeszcze pracy przed nami, ale wszystko, co zrobiliśmy do tej pory, zrobiliśmy najlepiej, jak można. […] Bądź zdrów, mój drogi. Być może jeszcze się zobaczymy. Najważniejsze, że marzenie mojego życia spełniło się. Dane mi było zobaczyć żydowską obronę w getcie – w całej jej wielkości i chwale” (oryginał listu w języku hebrajskim spłonął w czasie powstania warszawskiego).

Gdy 8 maja 1943 r. bunkier dowództwa ŻOB-u przy ul. Miłej 18 został odkryty przez Niemców. Anielewicz wraz z większością towarzyszy popełnił samobójstwo. Według istniejących relacji, zastrzelił najpierw swoją dziewczynę Mirę Fuchrer (także działaczkę Ha-Szomer ha-Cair), potem siebie.

Jego imieniem nazwano dawną ul. Gęsią w Warszawie oraz kibuc Jad Mordechaj w Izraelu.

Joanna Nalewajko-Kulikov

An-Ski Szymon

właśc. Rapaport Szlojme Zajnwel, też Zaingwił

(1863–1920), pisarz, dramaturg, publicysta, dziennikarz, folklorysta.

Urodził się w Czaśnikach na Białorusi, wychował w Witebsku. Pochodził z biednej rodziny, którą utrzymywała matka Chana, właścicielka karczmy – ojciec Aron był niemal nieobecny w życiu młodego Szlojme (był posłańcem, wiele podróżował). Pochodził ze środowiska religijnego, ale już we wczesnej młodości zerwał z religią. Duży wpływ na jego rozwój miała przyjaźń z Chaimem Żytłowskim, późniejszym jidyszystą, z którym wspólnie zgłębiał tajniki języka rosyjskiego i hebrajskiego oraz rosyjską i europejską literaturę. Zdobył wykształcenie rzemieślnicze (uczył się sztuki kowalskiej i introligatorskiej). W sferze intelektualnej pozostał samoukiem.

Jego pierwsze fascynacje dotyczyły lektur powstałych pod wpływem haskali (żydowskiego ruchu oświeceniowego).

Był niezwykle złożoną postacią, często wspominał o swoich kilku obliczach, maskach, które przewijały się w całej jego rozbudowanej działalności. Dotyczyło to także jego przydomka, używanego mniej więcej od 1892 r., którego pochodzenia trudno się domyślić za sprawą licznych wersji, jakie sam rozpowiadał wśród znajomych. Najprawdopodobniej wybrał go, gdyż brzmiał zarówno z słowiańska, jak i anonimowo, co dawało wielką swobodę w publikowaniu licznych artykułów i książek, i gwarantowało dotarcie do szerszego spektrum odbiorców. Posługiwał się też wieloma innymi pseudonimami.

Uważany był za najbardziej rosyjskiego wśród pisarzy jidysz. Starał się znaleźć sposób, by w swej twórczości oraz życiu godzić kulturę rosyjską i żydowską. Przeciwny religijnemu fanatyzmowi, żyjąc po świecku, potrafił przekonać do siebie ludzi z wielu środowisk, zarówno chasydów, jak i rosyjskich chłopów.

W 1881 r. rozpoczął dziesięcioletnią wędrówkę przez Rosję i Strefę Osiedlenia (tj. zachodnią części imperium rosyjskiego, gdzie pozwolono zamieszkiwać Żydom), w trakcie której utrzymywał się z pracy rąk, pracował też jako nauczyciel.

W 1882 r. napisał swoje pierwsze opowiadanie w jidysz Shtiftkinder (Przybrane dzieci), opublikowane także po rosyjsku. W trakcie podróży umocniła i zradykalizowała się jego postawa życiowa i ideowa – wierzył, że centralne znaczenie dla Rosji ma ludność wiejska i że intelektualiści musza spłacać biedocie moralne zobowiązanie. W swych przekonaniach był pod wielkim wpływem narodnikowskiego (populistycznego) pisarza Gleba Uspienskiego i lewicującej prasy. Sam w odwiedzanych wioskach czytał lokalnej ludności na głos klasyków literatury rosyjskiej, pisał także streszczenia i analizy tych lektur. Pod koniec lat osiemdziesiątych XIX w. zaangażował się w przygotowanie szkiców opisujących życie górników oraz ich ludowe zwyczaje. Starał się je potem publikować w pismach populistycznych. Był za to pod okiem carskiej policji i cenzury, ale mimo kilku aresztowań nie był poważnie represjonowany. Interesował się także współczesną literaturą żydowską – jego ulubionym pisarzem był Szolem Alejchem, później wielkim uwielbieniem darzył Icchaka Lejbusza Pereca.

Lata 1891–1905 spędził w Europie Zachodniej, m.in. w Berlinie i Paryżu, gdzie przebywał w kręgu francuskich radykałów i niemieckich anarchistów. Tam objął funkcję sekretarza filozofa i intelektualisty Piotra Ławrowa.

W 1900 r. wraz z przywódcą partii eserowców Wiktorem Czernowem założył organizację popierającą rewolucję w Rosji. Publikował w rosyjskich dziennikach, także w liberalnych gazetach rosyjskich.

Po 1900 r. swoje zainteresowanie folklorem i życiem codziennym chłopów przeniósł na ludność żydowską. Sympatyzował z żydowską partą robotniczą Bund, a jego wiersz Di szwue (Przysięga) stał się oficjalnym hymnem organizacji.

W 1903 r. zaczął publikować poezję w jidysz oraz stylizowane opowiadania żydowskie. Po powrocie do Rosji, jako członek Socjalistycznych Rewolucjonistów, zaangażował się w debatę (m.in. z Szymonem Dubnowem) na łamach pisma „Woschod” na temat roli Żydów w rewolucji. Publikował także sztuki po rosyjsku, nawołując do rewolucji i obalenia reżimu carskiego.

Jego domem, a raczej przystanią w licznych wojażach stał się Sankt Petersburg, gdzie pracował dla Żydowskiego Towarzystwa Literackiego, żydowsko-rosyjskiego pisma „Jewriejskij Mir” i Towarzystwa Żydowskiej Muzyki Ludowej.

Aż do 1918 r. był w stałej podróży, podczas której wygłaszał wykłady na temat historii, kultury i folkloru żydowskiego, publikował artykuły, m.in. Żydowska sztuka ludowa, który stał się wykładem metodologicznym i programowym dla żydowskich folklorystów. Uczestniczył w założeniu rosyjskojęzycznej gazety „Jewriejskaja Starina”, angażował się w plany stworzenia encyklopedii żydowskiej po rosyjsku.

W 1911 r. przyłączył się do Żydowskiego Towarzystwa Historyczno-Etnograficznego w Sankt Petersburgu, założonego przez Dubnowa. Starał się pozyskać środki na sfinansowanie ekspedycji etnograficznej, którą ostatecznie w dużej części postanowił wesprzeć baron Vladimir Guenzberg. An-Ski podróż tę traktował jako swoistą misję, którą pragnął kontynuować do końca życia. Sam był zdania, że centrum kultury żydowskiej leży w Biblii i duchowej nauce Żydów, a zwyczaje i obrzędy zawierają ukryty materiał historyczny.

Przez trzy letnie sezony podróżował po sztetlach Wołynia i Podola, fotografował, nagrywał piosenki ludowe, zbierał rękopisy i obiekty rytualne, przeprowadzał też wywiady z Żydami na temat ich wierzeń i zwyczajów. Posłużyły one jako inspiracja do Dybuka, napisanego po rosyjsku melodramatu, który został opublikowany po hebrajsku (tłumaczenie Chaima Nachmana Bialika powstało w 1918), a ostatecznie, po poprawkach Konstantego Stanisławskiego został wystawiony w języku jidysz w teatrze, stając się klasycznym dziełem żydowskiej dramaturgii. Sztuka stanowi połączenie żydowskiej duchowości przekazanej w chasydzkich opowieściach z duchem poematów romantycznych, w których kobieta przedstawiona jest jako wcielenie femme fatale (w swoich badaniach An-Ski był szczególnie zainteresowany obrzędami i zwyczajami kobiet). Akcja sztuki usytuowana w środowisku chasydzkim nawiązuje do dawnych losów Żydów (m.in. pogromów Bohdana Chmielnickiego), współczesne było jednak ujęcie i zakończenie – romantyczna miłość, stawiana w anachronicznych wspólnotach żydowskich na drugim miejscu, triumfuje nad obowiązkami wobec gminy i tradycji.

Dzięki ekspedycji przyczynił się także do utrwalenia żydowskiej muzyki i rozwoju badań nad nią. Zebrane obiekty rytualne stały się przedmiotem wystaw organizowanych przez Muzeum Żydowskie w Sankt Petersburgu. Przygotowywał również tom z rysunkami z ekspedycji (Album Artystycznych Starożytności Żydowskich). Jego odkrycia żydowskiej sztuki ludowej fascynowały artystów żydowskich należących do awangardy, m.in.: Ela Lissickiego, Natana Altmana, Marca Chagalla czy Issachara Rybacka.

Podczas I wojny światowej należał do komitetu pomocy żydowskim ofiarom wojny. Działał głównie na terenie Galicji, gdzie organizował wsparcie dla poszkodowanych w pogromach. Powstało wtedy dzieło, które miało utrwalić niszczony przez wojnę świat wschodnioeuropejskich Żydów (Khurbn Galitsje – Zniszczenie Galicji).

Angażował się także politycznie, popierał m.in. Włodzimierza Żabotyńskiego – przedstawiciela radykalnego nurtu w syjonizmie. Był zagorzałym przeciwnikiem bolszewizmu.

W 1919 r. założył Żydowskie Towarzystwo Historyczno-Etnograficzne w Wilnie.

Zmarł rok później w Warszawie na atak serca. Spoczywa na Cmentarzu Żydowskim przy ul. Okopowej, w tzw. Mauzoleum Trzech Pisarzy, obok Pereca i Jakuba Dinezona.

Miesiąc później odbyła się warszawska premiera Dybuka, przedstawiana przez Trupę Wileńską. Okazała się ogromnym sukcesem i uważa się, że miała wielki wpływ na zmianę sposobu myślenia zarówno społeczności żydowskiej, jak polsko-chrześcijańskiej – niektórzy żartobliwie twierdzili, że dzieło wywarło tak duże piętno na ich mentalności, że „Dybuk wszelkiego rodzaju… rośnie w naszych żydowskich ogródkach, jak grzyby…”.

W 1937 r. Michał Waszyński na podstawie sztuki nakręcił film, który należy do klasyki kina jidysz.

Jego bogaty dorobek archiwalny i pisarski był do 1990 r. niedostępny dla badaczy ze względu na zamknięte archiwa radzieckie. Obecnie największa zachowana kolekcja (dzieła od XVIII do XX w.) znajduje się w Muzeum Etnograficznym w Sankt Petersburgu.

Małgorzata Stolarska-Fronia

Askenazy Szymon

też Aszkenazy Szymon

(1865 lub 1867–1935), historyk, dyplomata, działacz ruchu asymilatorskiego.

Urodził się w Zawichoście. Pochodził z rodziny ortodoksyjnie religijnej, był potomkiem znanego talmudysty Cwi ben Jaakowa Askenazego (1660–1718), zwanego Chacham Cwi, który był rabinem m.in. w Berlinie, Amsterdamie i Lwowie. Jego rodzice, Regina i Wolf, byli kupcami. Pomimo religijnych tradycji rodzinnych wychowywał się w atmosferze polskiego patriotyzmu. Już w dzieciństwie lubił deklamować poezję Adama Mickiewicza, zwłaszcza Pana Tadeusza.

Otrzymał gruntowne wykształcenie świeckie. W 1887 r. ukończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim, następnie historię na uniwersytecie w Getyndze. Tam też w 1893 r. uzyskał doktorat. Jako Żyd nie mógł zostać zatrudnionyna Uniwersytecie Warszawskim, co stało się przyczyną jego wyjazdu do Lwowa. Odbył praktykę w Ossolineum. W 1897 r. habilitował się na uniwersytecie we Lwowie, a rok później otrzymał tam pracę, najpierw jako docent, później jako profesor nadzwyczajny, od 1906 r. profesor zwyczajny. Wówczas objął też kierownictwo Katedry Historii Nowożytnej Polski.

Należał do najwybitniejszych przedstawicieli lwowskiej szkoły historiografii polskiej. Interesował się głównie dziejami Polski w XVIII i na początku XIX w. W swoich badaniach szczególną uwagę zwracał na kwestie polityczne, zwłaszcza uwarunkowania międzynarodowe i wykorzystanie źródeł dyplomatycznych. Stworzył własną szkołę analizy historycznej, nazywaną szkołą Askenazego. We Lwowie napisał kilka monografii: Przymierze polsko-pruskie (1900), Sto lat zarządu w Królestwie Polskim 1800–1900 (1901), Dwa stulecia XVIII i XIX (1901–1910), Uniwersytet Warszawski (1905), Russia – Poland, 1815–1830 [w:] The Cambridge Modern History (1907), Łukasiński (1908), niektóre do dzisiaj są wznawiane i cieszą się dużą popularnością: Książę Józef Poniatowski 1763–1813 (pierwsze wydanie 1905). Od 1907 r. był członkiem krakowskiej Akademii Umiejętności (od 1919 Polskiej Akademii Umiejętności), a od 1911 r. członkiem Towarzystwa Naukowego Warszawskiego.

Starał się wspierać środowiska zasymilowanej inteligencji. Wraz z Hipolitem Wawelbergiem założyli fundusz pomocowy dla studentów i młodych naukowców żydowskich, którego beneficjentami byli m.in. Mojżesz Schorr i Ignacy Schiper. Sam prowadził badania na temat dziejów Żydów w Polsce.

Należał do założycieli „Kwartalnika Poświęconego Badaniu Przeszłości Żydów w Polsce” (1912), w którym publikował głównie artykuły dotyczące sytuacji ludności żydowskiej w Księstwie Warszawskim i Królestwie Polskim.

Na uniwersytecie lwowskim pracował oficjalnie do 1919 r., chociaż od wybuchu wojny przebywał na urlopie. W tym czasie wyjechał do Szwajcarii. Działał na rzecz niepodległości Polski, m.in. wydając pismo „Moniteur Polonais” (1916–1917). Wraz z Henrykiem Sienkiewiczem założył Komitet Pomocy dla Ofiar Wojny w Polsce.

Poglądy polityczne zbliżyły go do środowiska piłsudczykowsko-legionowego. Józefa Piłsudskiego znał jeszcze ze Lwowa, gdzie grywali razem w szachy.

W latach 1920–1923 pełnił funkcję ministra pełnomocnego przy Lidze Narodów w Genewie. Utracił to stanowisko w 1923 r. na skutek protestów polityków endeckich.

W 1921 r. był delegatem Polski na konferencję w Brukseli, zajmującą się polsko-litewskim sporem o Wilno.

W 1919 i 1923 r. starał się o profesurę na Uniwersytecie Warszawskim. Odmówiono mu, przede wszystkim na skutek protestów Marcelego Handlesmana, którego poparło wielu wybitnych historyków i literaturoznawców. Na uczelni tej wykładał tylko gościnnie w latach 1927–1935. Był członkiem honorowym Polskiego Towarzystwa Historycznego. Cały czas prowadził badania naukowe, ich rezultaty publikował w kolejnych monografiach i opracowaniach: Bonaparte a Legiony (1913), Upadek Polski a Francya (1913), Polska a Europa 1813–1815 (1916), Napoleon a Polska (1918–1919), Gdańsk a Polska (1919). Duża część jego twórczości miała charakter popularyzatorski.

Należał do najwybitniejszych historyków polskich, czołowych znawców dziejów porozbiorowych, dyplomacji i stosunków międzynarodowych. Inicjował edycję materiałów źródłowych: Akta powstania Kościuszki (1918), Zbiór rękopisów Napoleona z lat 1793–1795 (1929). W swoich pracach eksponował wątek konspiracji, walki zbrojnej i powstań niepodległościowych. Stał się jednym z ideologów czynu niepodległościowego. Jego poglądy zaważyły na dalszych kierunkach badań historycznych, miały wpływ na kształtowanie modelu edukacji społeczeństwa. Dostrzegał wagę prezentacji dziejów Polski w kontekście polityki międzynarodowej. Angażował się w dyskusje dotyczące przyczyn rozbiorów I Rzeczypospolitej, przeciwstawiał się „pesymistycznym” koncepcjom szkoły krakowskiej, podkreślającej upadek wszystkich sfer funkcjonowania państwa.

Pozostawił wielu wybitnych uczniów takich jak: Józef Feldman, Natalia Gąsiorowska, Emil Kipa, Władysław Konopczyński, Marian Kukiel.

Prawdopodobnie był członkiem loży masońskiej.

Zmarł w Warszawie. Został pochowany na Cmentarzu Żydowskim przy ul. Okopowej.

Żona Felicja z domu Tykociner ukrywała się w czasie II wojny światowej pod przybranym nazwiskiem, zmarła w 1941 r. Córka Janina została zamordowana przez gestapo.

Hanna Węgrzynek

Axer Otto

(1906–1983), scenograf, malarz, grafik.

Axer Erwin

(1917–2012) reżyser teatralny, eseista.

Ojciec Ottona, Saul, prowadził szkołę muzyczną we Lwowie. Otto urodził się w Przemyślu, dzieciństwo i młodość spędził we Lwowie. Gdy uczył się w Gimnazjum im. Jana Długosza, w Wiedniu urodził się jego bratanek Erwin, syn stryjecznego brata Maurycego, wybitnego lwowskiego adwokata.

Otto w latach dwudziestych studiował w Krakowie na Akademii Sztuk Pięknych w pracowniach Władysława Jarockiego, Wojciecha Weissa i Fryderyka Pautscha. Rok spędził na stypendium w Paryżu w kręgu kapistów związanych z Józefem Pankiewiczem. Po powrocie do kraju jako scenograf rozpoczął współpracę z Leonem Schillerem i Andrzejem Pronaszką w teatrach miejskich Lwowa, Łodzi i Warszawy. W tym czasie Erwin podjął studia reżyserskie w warszawskim Państwowym Instytucie Teatralnym współkierowanym przez Leona Schillera, przyjaciela rodziny Axerów. Debiutował na scenie Teatru Narodowego sztuką Księżyc nad Karybami według Eugene’a O’Neilla. Studia ukończył w 1939 r.

Wybuch wojny zastał go we Lwowie. W czasie okupacji sowieckiej pracował w Polskim Teatrze Dramatycznym, reżyserując (m.in. Pannę Maliczewską Gabrieli Zapolskiej) i grając epizodyczne role. Po wkroczeniu Niemców i aresztowaniu ojca pod koniec 1942 r. wyjechał do Warszawy.

Tymczasem Otto uciekł z warszawskiego getta i ukrywał się po „stronie aryjskiej”. Obaj wzięli udział w powstaniu warszawskim i trafili do obozów jenieckich: Otto do Altengrabow, Erwin pracował w górach Harzu, wieczorami spisywał wspomnienia.

Po wojnie podjęli pracę pedagogiczną w warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej, Otto pracował w niej do 1952 r., Erwin z przerwami do 1979 r. Obaj działali w teatrach łódzkich. Otto w latach 1946–1949 był scenografem Teatru Wojska Polskiego, gdzie m.in. zrealizował scenografie do Igraszek z diabłem Jana Drdy (1948), Otella Wiliama Szekspira (1948). Erwin kierował Teatrem Kameralnym Domu Żołnierza (przeniesionym do Warszawy i przemianowanym na Teatr Współczesny). O tych czasach Erwin pisał: „Zawsze miałem kłopoty w wiekiem. To znaczy nigdy nie miałem tylu lat, ile mi właściwie było potrzeba. Kiedy doszedłem lat osiemnastu, w modzie byli młodzieńcy trzydziesto- i czterdziestoletni o ustalonej pozycji materialnej i społecznej. Używano mnie do noszenia torebek, szalików i na posyłki. Najlepsze lata strawiła mi wojna. Zamiast poznawać świat, jak inni, robiłem klucze albo pisałem głupie referaty o upowszechnieniu teatru. Po powrocie z obozu pomyślałem sobie: nareszcie! Teraz już niewiele brakuje mi do trzydziestki. Ale pozycja społeczna i materialna przestały się liczyć. Zresztą nie miałem ani jednej, ani drugiej. Dziewczyny mijały mnie obojętnie, uwieszone u ramion dwudziestolatków. Wtedy zostałem dyrektorem teatru”. Do 1981 r. prowadził w Warszawie „teatr spod kościoła” (jak nazywano Współczesny, topograficznie odnosząc go do świątyni przy pl. Zbawiciela). Reżyserował sztuki współczesnych dramaturgów: O’Neilla, Tennessee Williamsa, Jean-Paula Sartre’a, Bertolda Brechta oraz polskich: Sławomira Mrożka, Leona Kruczkowskiego, Jerzego Lutowskiego.

Współpracowali ze sobą w Teatrze Współczesnym przez szereg lat. Erwin był reżyserem, a Otto scenografem Wieczoru trzech króli Szekspira (1950) i Zwykłej sprawy Adama Tarna (1950), Drogi do Czarnolasu Aleksandra Maliszewskiego (1952), Pensji pani Latter Bolesława Prusa (1954), Naszego miasta Thorntona Wildera (1957), Biedermanna i podpalaczy Maxa Frischa (1959), Ifigenii w Taurydzie Johanna Wolfganga Goethego (1961). W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych Erwin blisko współpracował ze scenografką Ewą Starowieyską, a Otto tworzył scenografię we Współczesnym do sztuk reżyserowanych przez Jerzego Kreczmara, m.in.: Kto się boi Wirginii Woolf? Edwarda Albee (1965), Cocktail party Thomasa Eliota (1971).

We Współczesnym grali najlepsi aktorzy, często pochodzenia żydowskiego. Do historii teatru przeszła anegdota: „Któregoś dnia w bufecie siedzieli Axer, Bardini, Rudzki i Friedman. Nagle bufetowa odbiera telefon, chwilę słucha, omiata wzrokiem pochylonych nad stolikiem panów i ze śmiechem rzuca: „prawie”. Po czym odkłada słuchawkę. – Kto dzwonił? – pyta Axer. – Pomyłka – słyszy. – Jaka? – docieka. – Ktoś pytał, czy to Teatr Żydowski – odpowiedziała roześmiana bufetowa”.

Erwin Axer słynął z pedantyzmu i dbałości o szczegóły. Joannie Szczepkowskiej kazał inaczej składać pościel w Upiorach Henryka Ibsena: „Słyszę z widowni dyrektora. »Jak ty składasz to prześcieradło?!« Jak składam? »Jak rozpieszczona jedynaczka, która w życiu nie składała własnej pościeli! To jest Ibsen! To jest Skandynawia!« Czy w Skandynawii składa się prześcieradła inaczej? »No oczywiście! Zupełnie inny stosunek do przedmiotów, do domu, do mieszkania, do porządku. To, jak składasz prześcieradło na samym początku, decyduje o klimacie całości«”.

Od 1962 r. reżyserował sztuki teatralne w Niemczech, Szwecji, Związku Radzieckim, Stanach Zjednoczonych, Holandii i w wiedeńskim Burgtheater. W ostatnich latach wycofał się z pracy reżyserskiej. Jest autorem felietonów teatralnych oraz esejów publikowanych w miesięcznikach „Dialog” i „Teatr” i w publikacjach: Listy ze sceny (1955, 1957), Sprawy teatralne (1966), Ćwiczenia pamięci (1984, 1991, 1998), Kłopoty młodości, kłopoty starości (2006), Z pamięci (2007).

Otto Axer w tworzonych scenografiach eksperymentował z collage’ami (wykorzystywał malarstwo, tkaniny i podświetlenia), nie rewolucjonizując kształtu sceny. W wywiadzie radiowym z 1976 r. powiedział: „Przez całe życie usiłowałem niepotrzebne rzeczy wyrzucać ze sceny, mimo że je narysowałem, że je wybudowałem […]. Starałem się grać człowiekiem, samym, jedynym – tym aktorem na płótnie”.

Był autorem nie tylko dekoracji, ale też kostiumów teatralnych (Hrabina Stanisława Moniuszki w Operze Warszawskiej, 1951) oraz filmowych (Kazimierz Wielki, w reżyserii Ewy i Czesława Petelskich, 1976). Projektował scenografię do Króla Rogera, którego premiera w 1965 r. uświetniła wznowienie działalności odbudowanego Teatru Wielkiego w Warszawie. W kolejnych latach współpracował z Teatrem Polskim i telewizją. W sumie zaprojektował scenografie do prawie 100 inscenizacji teatralnych i kilkunastu spektakli telewizyjnych.

Ostatnie lata życia poświęcił malarstwu. Pozostawił po sobie także dużą kolekcję rysunków zainspirowanych sztukami Szekspira i światem chasydów. Nie dbał o rozgłos, nie zabiegał o wystawy. Z inicjatywy żony Olgi przygotowano pośmiertną ekspozycję jego prac w Zachęcie i w warszawskiej Galerii Krytyków. Pokaźny zbiór jego prac znajduje się w katowickim Centrum Scenografii Polskiej.

Axerowie tworzyli tradycyjny teatr, w którym najważniejszy był aktor i jego umiejętności sceniczne. Gesty, sposób ubierania i poruszania miały wprowadzać widza w atmosferę dramatu. Scenografia służyła podkreśleniu gry aktorskiej – była malarska i wyciszona, stanowiła tło dla aktora zachowującego się zgodnie z regułami swego zawodu.

Ewa Małkowska-Bieniek

Bałaban Majer

też: Meir, Salomon

(1877–1942 lub 1943), historyk, orientalista, rabin.

Urodził się we Lwowie. Pochodził ze znanej rodziny drukarzy działających w Żółkwi i Lwowie. Studiował filozofię i historię na uniwersytecie we Lwowie, m.in. pod kierunkiem Szymona Askenazego i Ludwika Finkla. W 1904 r. uzyskał tytuł doktora. Zdobył również wykształcenie religijne i dyplom rabinacki. Przez wiele lat pracował jako nauczyciel w szkołach średnich. Jednocześnie prowadził badania naukowe i dużo pisał. Obszar jego zainteresowań był bardzo szeroki. Zajmował się dziejami Żydów w okresie staropolskim oraz w XIX w. w ujęciu politycznym, gospodarczym i kulturalnym. Pisał po polsku, rosyjsku, niemiecku, w jidysz i po hebrajsku. Powstały prace: Izak Nachmanowicz Żyd lwowski XVI wieku: studyum historyczne (1904), Żydzi lwowscy na przełomie XVI i XVII wieku (1906), Dzielnica żydowska we Lwowie (1909), Dzieje Żydów w Galicyji i w Rzeczypospolitej Krakowskiej 1772–1868 (1916). Publikował również w licznych periodykach takich jak: „Jewriejskaja Starina”, „Woschod”, „Kwartalnik Poświecony Badaniu Przeszłości Żydów w Polsce”, a także artykuły popularyzatorskie w gazetach codziennych.

W czasie I wojny światowej był rabinem w armii austriackiej, zamieszkał wówczas w Lublinie. Wykorzystał ten czas do napisania monografii Żydów lubelskich: Die Judenstadt von Lublin (1919).

Po I wojnie światowej osiedlił się w Warszawie. W 1920 r. założył tam, a następnie jako rektor kierował Seminarium Rabinicznym Tachkemoni (Akademia) związanym z partią syjonistyczno-religijną Mizrachi (od słów merkaz ruchani – centrum duchowe). Dbał o wysoki poziom przedmiotów świeckich, starając się zapewnić słuchaczom wszechstronne, nowoczesne wykształcenie. Otrzymywali dyplom rabina i mogli kontynuować naukę na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie. Należał do założycieli tej uczelni i był członkiem organizacji wspierającej jej działalność (Towarzystwo Przyjaciół Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie). Z pracy w Tachkemoni zrezygnował w 1930 r. na skutek konfliktów wewnętrznych, zwłaszcza z rabinem Mojżeszem Sołowiejczykiem, wykładającym przedmioty talmudyczne, który krytykował nadmierne, jego zdaniem, zeświecczenie szkoły. Wcześniej, w 1928 r., habilitował się na Uniwersytecie Warszawskim.

Uczył również w żydowskim Gimnazjum Filologicznym Towarzystwa Szkolnego Ascola przy ul. Tłomackie i Wolnej Wszechnicy Polskiej. Należał do założycieli Instytutu Nauk Judaistycznych (1928), w którym wykładał. Pracy tej poświecił się z ogromnym zaangażowaniem. Prowadził również seminarium na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie w 1935 r. objął stanowisko profesora.

Skupił wokół siebie znaczące grono uczniów, których starał się zainteresować badaniami nad dziejami Żydów polskich, zarówno w ujęciu politycznym, jak i gospodarczym, religijnym oraz kulturowym. Na jego seminariach w Instytucie Nauk Judaistycznych i Uniwersytecie Warszawskim powstało kilkadziesiąt prac magisterskich. Wiele z nich zachowało się w zbiorach Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie i Archiwum Uniwersytetu Warszawskiego. Niektóre reprezentują wysoki poziom badawczy, m.in. ze względu na wykorzystanie źródeł archiwalnych, głównie pinkasów gminnych (ksiąg dokumentujących działalność gmin żydowskich, zawierających m.in. protokoły zebrań, rozporządzenia, spisy urzędników, wykazy podatkowe), które zostały zniszczone w trakcie II wojny światowej. Chciał przyciągnąć do studiów historycznych jak najszersze grono młodzieży, co niekiedy wpływało na pobłażliwość ocen.

Oprócz pracy dydaktycznej nieustannie prowadził badania naukowe, których efektem były monografie i popularne opracowania podręcznikowe. Jego Historia i literatura żydowska ze szczególnym uwzględnieniem historii Żydów w Polsce (1920–1925), przeznaczona dla wyższych klas szkół średnich, doczekała się kilku wydań i czytana jest do dnia dzisiejszego. Dotychczas nie powstało tak szerokie kompendium wiedzy o dziejach Żydów w języku polskim. Najwyżej ceniona jest obszerna monografia krakowskiej gminy żydowskiej zawierająca liczne materiały źródłowe: Historia Żydów w Krakowie i na Kazimierzu 1304–1655 (1931–1936).

Ważne znaczenie miały również prace bibliograficzne i opublikowana w 1939 r. pierwsza część Bibliografii historii Żydów w Polsce i w krajach ościennych za lata 1900–1930. Nadal prowadził badania nad dziejami Żydów w swoim rodzinnym mieście, pomimo że opuścił je przed wieloma laty; w 1937 r. ukazała się Historia lwowskiej Synagogi Postępowej (Templum).

Wiele jego prac miało popularny charakter, ich celem było propagowanie dorobku kultury żydowskiej na ziemiach polskich: Dzielnica żydowska, jej dzieje i zabytki (1909), Bóżnice obronne na wschodnich kresach Rzeczypospolitej (1927), Zabytki historyczne Żydów w Polsce (1929), O żydowskiej sztuce cmentarnej słów kilka: (wstęp do katalogu dzieł Abrahama Ostrzegi) (1931), Przewodnik po żydowskich zabytkach Krakowa (1935).

W czasie II wojny światowej znalazł się w getcie warszawskim. Kierował Wydziałem Archiwalnym Judenratu, co zapewniało mu pewne dochody. Zajmował się, z polecenia władz niemieckich, rekwizycją ksiąg hebrajskich. W tym czasie kontynuował prace naukowe. W 1941 r. został głównym rabinem synagogi Rywki i Zalmana Nożyków.

Zmarł w getcie pod koniec 1942 r. lub na początku 1943 r. Niepotwierdzone pogłoski przekazują, że popełnił samobójstwo. Został pochowany na Cmentarzu Żydowskim przy ul. Okopowej w Warszawie.

Większość jego prac jest nadal czytana i wykorzystywana przez współczesnych badaczy, pomimo że niekiedy brakuje w nich odniesień źródłowych, a w ocenach nazbyt widoczne są poglądy autora. W narracji dominuje martyrologiczne ujęcie dziejów, zapewne służące propagowaniu idei syjonistycznych, kształtujące przekonanie, że tylko stworzenie siedziby narodowej może zapewnić Żydom spokojne życie. Nie umniejsza to jego roli jako jednego z najwybitniejszych historyków zajmujących się dziejami Żydów polskich.

Hanna Węgrzynek

Bardini Aleksander

(1913–1995), aktor, reżyser teatralny, pedagog.

Urodził się w Łodzi i tam rozpoczął swą działalność estradową. Równolegle z nauką w szkole średniej uczył się gry na skrzypcach i występował w kwartecie smyczkowym w Łódzkim Żydowskim Towarzystwie Muzycznym i Literackim „Hazomir” oraz w żydowskim kabarecie Ararat, w którym spektakle grano w jidysz.

W 1935 r. ukończył wydział sztuki aktorskiej Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej w Warszawie. Do 1939 r. studiował na wydziale sztuki reżyserskiej. Jego debiutem reżyserskim była Piosnka wujaszka Aleksandra Fredry (1939) w warszawskim Teatrze Letnim. Jako aktor debiutował w sezonie 1935/36 w Objazdowym Teatrze Wileńskim w Tym i tamtym Stefana Kiedrzyńskiego, w 1938 r. grał w warszawskim Teatrze Polskim i w tym samym roku otrzymał rolę lekarza w filmie Michała Waszyńskiego Profesor Wilczur.

Wybuch wojny zastał go we Lwowie. W Polskim Teatrze Dramatycznym reżyserował Dom otwarty Michała Bałuckiego i grał drobne role, m.in. Bosmana w Zagładzie eskadry Aleksandra Korniejczuka. Po zajęciu Lwowa przez Niemców początkowo przebywał w getcie, następnie ukrywał się w prywatnym mieszkaniu. Po ucieczce Niemców ze Lwowa powrócił do Polskiego Teatru Dramatycznego jako reżyser, aktor i kierownik studia aktorskiego. Z całym zespołem w sierpniu 1945 r. przeniósł się do Teatru Miejskiego w Katowicach, gdzie powtórzył swoje lwowskie inscenizacje oraz zagrał Tobiasza Czkawkę w Wieczorze Trzech Króli Williama Szekspira. Planował przenieść się do Teatru Wojska Polskiego w Łodzi, jednak po pogromie kieleckim (4 lipca 1946) zdecydował się na emigrację. Cztery lata pracował fizycznie w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i RFN. Jednocześnie współpracował m.in. z Teatrem Piscatora w Berlinie Zachodnim.

Po powrocie do Polski w 1950 r. w Operze Śląskiej w Bytomiu wyreżyserował Damę pikową Piotra Czajkowskiego. Wkrótce przeniósł się do Warszawy i nawiązał współpracę z Teatrem Polskim. Wyreżyserował w nim m.in.: Próbę sił Jerzego Lutowskiego (1951), Sprawiedliwych ludzi Kazimierza Brandysa (1953), Juliusza i Ethel Leona Kruczkowskiego (1954). Jednak największym sukcesem była pierwsza powojenna inscenizacja Dziadów Adama Mickiewicza (1955). Uznano ją za znak nadchodzącej odwilży.

W latach pięćdziesiątych wypromował aktorów: Halinę Mikołajską, Ignacego Gogolewskiego, Mariusza Dmochowskiego.

Był wykładowcą warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej (do 1982), łódzkiej Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej i Teatralnej, warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej, kierownikiem i wykładowcą letnich kursów muzycznych w Austrii i Holandii, wydziału dramatycznego uniwersytetu w Georgii i szkoły muzyczno-dramatycznej w Sztokholmie.

W latach pięćdziesiątych współpracował z warszawskimi teatrami Ateneum i Współczesnym. Do jego najwybitniejszych realizacji w Ateneum zalicza się Tramwaj zwany pożądaniem Tennessee Williamsa (1958) oraz Zabawę jak nigdy Williama Saroyana (1960); we Współczesnym zagrał m.in.: Peachuma w Operze za trzy grosze (1958) i Emanuela Giri w Karierze Artura Ui (1962) Bertolda Brechta, Mężczyznę w Nocnej rozmowie z człowiekiem, którym się gardzi Friedricha Dürrenmatta (1962) oraz Miradora w Historii fryzjera Vasco Georgesa Schehadé’a (1961), wyreżyserował Kochanego kłamcę Jerome’a Kilty’ego (1961).

Reżyserował też w Operze Warszawskiej, potem w Teatrze Wielkim: Borys Godunow Modesta Musorgskiego (1960), Don Pasquale Gaetano Donizettiego (1961), Więzień Luigiego Dallapiccoli (1963), Straszny dwór Stanisława Moniuszki (1963), Jutro Tadeusza Bairda (1966), Otello Giuseppe Verdiego (1969) oraz Elektrę Richarda Straussa (1971). Reżyserował opery za granicą: Halkę Moniuszki w Wiedniu (1965), Samsona i Dalilę Camille Saint-Saënsa w Zagrzebiu (1966) i Kolonii (1968).

Niezapomniane są jego filmowe kreacje we współpracy z Andrzejem Wajdą, Krzysztofem Zanussim i Krzysztofem Kieślowskim takie jak: Profesor w Krajobrazie po bitwie, Mecenas Labrador w Bez końca, Ordynator w Dekalogu II, Dyrygent w Podwójnym życiu Weroniki, Notariusz w Trzech kolorach. Do historii Teatru Telewizji przeszły reżyserowane przez niego m.in.: Trzy siostry Antoniego Czechowa (1974), Profesja pani Warren Bernarda Shawa (1971), Wujaszek Wania Czechowa (1980).

Był zaangażowanym społecznikiem. Działał w Związku Artystów Scen Polskich, Polskim Ośrodku ITI, Związku Artystów i Kompozytorów Scenicznych, Żydowskim Instytucie Historycznym (członek rady naukowej). Jako juror uczestniczył we wrocławskim Przeglądzie Piosenki Aktorskiej.

W 1994 r. na scenie Teatru Powszechnego w Warszawie odbył się jubileusz osiemdziesięciolecia jego urodzin i sześćdziesięciolecia pracy artystycznej.

„Oglądając jego dokonania aktorskie, zwłaszcza późne, miało się nieodparte wrażenie, iż aktor nie tyle kreuje rolę, ile użycza jej cząstkę samego siebie” napisano w „Rzeczpospolitej” po śmierci Bardiniego.

Ewa Małkowska-Bieniek

Bauman Zygmunt

(ur. 1925), socjolog i filozof.

Urodził się w Poznaniu, po wybuchu wojny wyjechał z rodzicami do Związku Radzieckiego, gdzie zdał maturę, następnie wstąpił do 1. Armii Wojska Polskiego. Po wojnie początkowo pozostał w wojsku, równocześnie studiując w Akademii Nauk Społecznych i Politycznych w Warszawie. Na Uniwersytecie Warszawskim studiował filozofię, później został asystentem profesora Juliana Hochfelda na Wydziale Socjologii, kierownikiem Katedry Socjologii Ogólnej oraz redaktorem „Studiów Socjologicznych”. Był bardzo płodnym przedstawicielem pierwszego powojennego pokolenia polskich socjologów, próbujących łączyć orientację marksistowską w badaniach społecznych z przyswojeniem dorobku i metod badawczych zachodniej socjologii (przede wszystkim anglosaskiej). Takie ujęcie jest wyraźne m.in. w jego pracach Zarys socjologii. Zagadnienia i pojęcia (1962) i Wizje ludzkiego świata. Studia nad społeczną genezą i funkcją socjologii (1964). W tej ostatniej książce zauważalna jest typowa dla jego twórczości naukowej skłonność do refleksji nad rolą nauk społecznych i intelektualistów w różnych kontekstach społeczno-historycznych oraz sięganie w tym celu zarówno do klasyków myśli socjologicznej (Georg Simmel, Emil Durkheim, Max Weber), jak też tekstów filozoficznych.

W trakcie antysemickiej nagonki Marca 1968 r. został zaliczony – wraz z innymi niedogmatycznymi marksistami o poglądach antyautorytarnych – do grupy „rewizjonistów”, „świadomie i z premedytacją sączących wrogie poglądy polityczne w umysły powierzonej im młodzieży” (Władysław Gomułka). Równocześnie w propagandzie eksponowano ich żydowskie pochodzenie i stalinowskie zaangażowanie w okresie „kultu jednostki”, co miało ukazać tę grupę intelektualistów jako obcych narodowi polskiemu „kosmopolitów” o orientacji „syjonistycznej”. W efekcie wydarzeń marcowych udał się do Izraela, gdzie podjął pracę na uniwersytecie w Tel Awiwie. Jednak atmosfera nacjonalistyczna w społeczeństwie izraelskim i różnice kulturowe w stosunku do Europy spowodowały, że przyjął propozycję pracy na Wydziale Socjologicznym Uniwersytetu w Leeds (Wielka Brytania), z którym związał się na stałe.

Punktem zwrotnym w jego karierze naukowej okazały się być prace publikowane w końcu lat osiemdziesiątych i na początku lat dziewięćdziesiątych, przede wszystkim Prawodawcy i tłumacze (1987), Nowoczesność i Zagłada (1988), Modernity and Ambivalence (1991), Etyka ponowoczesna (1993). Wszystkie te książki są próbami krytyki „nowoczesności”, podjętej w odniesieniu do dominujących w tej epoce wartości i instytucji, przy czym autor sytuuje nie tylko własne stanowisko intelektualne, ale także dominujące współcześnie tendencje społeczno-kulturowe jako zerwanie z potencjalnie totalitarnym „projektem nowoczesności”. W latach dziewięćdziesiątych był zaliczany do rzędu czołowych zwolenników „postmodernizmu” w naukach społecznych i filozofującej socjologii, co w Polsce zapewniło mu ogromne zainteresowanie i aurę autora „modnego”, który podejmuje kluczowe zagadnienia swojego czasu. Jest jedynym – poza Florianem Znanieckim – polskim uczonym o ugruntowanej pozycji w czołówce światowej socjologii, ponadto jego książki są pisane żywym językiem, bez śladu hermetycznego specjalistycznego żargonu, często mają charakter eseistyczny. Ten triumfalny powrót Baumana do polskiego życia intelektualnego dokonał się po dwóch dekadach niemalże całkowitego milczenia wokół jego prac i uczynił z jego twórczości punkt odniesienia w rodzimych debatach na temat „postmodernizmu”, w których uczestniczyli z jednej strony intelektualiści o orientacji liberalnej, a z drugiej konserwatywni przeciwnicy postmodernistycznego „relatywizmu”.

Nieokreśloność i niepewność tożsamości, uświadamiane szczególnie mocno przez członków grup o niepewnym statusie, wynikającym z przypisywanej im obcości, uznał za los wszystkich członków współczesnych społeczeństw, zdanych na własne siły w odpowiedzi na pytania – „kim jestem?” i „jakimi wartościami powinienem się kierować?” – gdyż kultura dostarcza w tym względzie wielości wzajemnie sprzecznych i nieokreślonych odpowiedzi. W komentarzach do Modernity and Ambivalence nie ukrywał, że także jego własne doświadczenie biograficzne – sytuacja emigranta, a więc osoby pozbawionej trwałego i „naturalnego” zakorzenienia społecznego – skłaniała go do podjęcia tych problemów. W wywiadzie z 2004 r. powiedział, że „od marca 1968 r. każdy dookoła wciąż oczekuje mojego samookreślenia i posiadania przeze mnie poważnego, starannie wyważonego oraz bystrze dowiedzionego obrazu mojej tożsamości. Dlaczego? Ponieważ odtąd stałem się «człowiekiem w ruchu», który zerwał ze wszystkim, co mogło uchodzić za «naturalne środowisko», nie było już miejsca, gdzie mógłbym pasować, jak to się mówi, na sto procent. Wszędzie odstawałem, byłem – raz nieznacznie, raz rażąco – kimś «spoza» […] Poszukiwanie tożsamości to już nie jakiś pojedynczy, odosobniony przypadek – staje się ono zbiorem problemów, które dzielę z wciąż rosnącą liczbą ludzi, praktycznie ze wszystkimi żyjącymi w epoce «płynnej nowoczesności». Wydarzenia mojej biografii odpowiednio udramatyzowały i jasno pokazały procesy, dziś powszechne i niemal uniwersalne”.

W pewnej mierze postrzega własny rozwój intelektualny jako ilustrację opisywanego przez siebie losu żydowskich intelektualistów, w kontekście kulturowym, w którym tradycyjne i nowoczesne próby ustanawiania trwałych tożsamości społecznych i związanych z nimi obrazów świata ulegają stopniowej, lecz nieuchronnej erozji. Postrzegał ten proces jako pozytywny efekt kompromitacji represyjnych i autorytarnych konsekwencji „projektu nowoczesności” i dlatego w Polsce po 1989 r. był odczytywany przede wszystkim jako afirmatywny teoretyk późnego kapitalizmu, łączący jego funkcjonowanie z obszarem ludzkiej wolności, autonomicznej władzy jednostek do stanowienia o sobie. Jednak w całym szeregu prac z ostatniej dekady twórczości (m.in. Razem, osobno 2003, Życie na przemiał 2004, Europa – niedokończona przygoda 2005, Płynna nowoczesność 2006, Płynny lęk 2008) ukazuje m.in., że wycofanie się państwa z pewnych obszarów regulacji (m.in. stosunków pracy) powiększa zależność jednostki od ślepych sił rynku kapitalistycznego, zaś ten ostatni w wymiarze światowym wytwarza wciąż wzrastającą liczbę „ludzi zbędnych”, traktowanych przez rządy i kapitał jako „ludzkie odpady”. Z tego punktu widzenia doświadczenie migranta nie jest tylko doświadczeniem nieokreślonej tożsamości kulturowej, lecz także państwowej represji, szczególnych form wyzysku i społecznego wykluczenia.

Te zjawiska analizował także w swojej głośnej pracy Nowoczesność i Zagłada w celu ukazania, że socjologiczna analiza mechanizmów zagłady Żydów ukazuje totalitarny potencjał w „racjonalności” działania takich typowo nowoczesnych instytucji jak aparaty biurokratyczne czy nastawiona na modelowanie rzeczywistości społecznej nauka. W tej pracy oraz późniejszej Etyce ponowoczesnej wprowadził także oryginalną koncepcję społecznych przesłanek działania etycznego. W myśl tej koncepcji instytucje nazistowskie neutralizowały wymiar etyczny w procesie realizowanego ludobójstwa poprzez wykorzystanie metod ścisłego podziału pracy (neutralizującego świadomość indywidualnej odpowiedzialności za całościowy efekt ich działań), wykorzystanie naukowych instrumentów dla projektu „wykorzenienia obcości” ze społeczeństwa, wreszcie zmuszanie ofiar do (pozornie opartej na racjonalnej podstawie) współpracy (przypadek Judenratów). Tymczasem świadomość moralna znajdowała schronienie w indywidualnym „poczuciu odpowiedzialności” za innego człowieka, wcześniejszym i pierwotniejszym od ideologii, ról społecznych i usankcjonowanych przez nie norm zachowań. Nowoczesność i Zagłada stała się klasyczną pozycją w literaturze o interpretacjach źródeł zbrodni nazizmu i w ogromnym stopniu wpłynęła na refleksję nad zagładą Żydów, obecną w polskim życiu intelektualnym po 1989 r.

Piotr Kendziorek

Beck Adolf

(1863–1942), lekarz fizjolog, pionier elektroencefalografii.

Urodził się w Krakowie, w biednej rodzinie rzemieślniczej. Był synem Szai i Gustawy z domu Müller. Po ukończeniu Gimnazjum św. Jacka rozpoczął w 1884 r. studia medyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Już w ich trakcie odkrył, że elektryczna aktywność mózgu zwierząt ulega zmianom pod wpływem bodźców. Zaważyło to na kierunku, w jakim rozwinęły się jego zainteresowania badawcze. Od 1888 r. był asystentem profesora Napoleona Nikodema Cybulskiego, twórcy krakowskiej szkoły fizjologicznej, w Zakładzie Fizjologii i Histologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pod jego kierownictwem prowadził badania nad fizjologią ośrodków nerwowych, a przede wszystkim nad wykorzystaniem elektrofizjologii do lokalizacji poszczególnych funkcji w mózgu. Ich wyniki przedstawił w swej pracy doktorskiej, zatytułowanej Oznaczenie lokalizacyi w mózgu i rdzeniu za pomocą zjawisk elektrycznych, którą obronił w 1890 r.

Jednym z efektów jego badań było odkrycie bioelektrycznej czynności mózgu zwierząt, której przejawy określił jako „aktywny prąd niezależny” (w odróżnieniu od prądów wywołanych stymulacją). Zarejestrowane przezeń zmiany potencjału elektrycznego (pochodzące od aktywności neuronów kory mózgowej), były pierwszym na ziemiach polskich i jednym z pierwszych w świecie elektroencefalogramem. Ta ważna metoda diagnostyczna to dziś w skrócie EEG.

W 1890 r. przedstawił wyniki swych badań w artykule opublikowanym w najbardziej wówczas znanym, wychodzącym w Lipsku piśmie fizjologicznym „Zentralblatt für Physiologie”. Nie zdawał sobie sprawy, że w 1875 r. do podobnych wyników doszedł angielski badacz Richard Caton. Jego publikacja wywołała ostry spór o to, komu należy się palma pierwszeństwa. W trakcie polemiki Beck przyznał skromnie, że w gruncie rzeczy wyniki jego prac nie zasługują na miano odkrycia, bo choć rozwiązał istotny problem naukowy, posłużył się w tym celu znaną wcześniej techniką badania potencjału nerwów, opracowaną w połowie XIX w. przez niemieckiego lekarza i zoologa Emila Du Bois-Reymonda.

W 1894 r. przedstawił na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego pracę O zmianach ciśnienia krwi w żyłach, na podstawie której uzyskał habilitację. Otworzyła mu ona drogę do dalszej kariery naukowej. W 1895 r. objął, jako profesor, kierownictwo nowo powstałej Katedry w Zakładzie Fizjologii na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Lwowskiego. Przez czterdzieści lat był wykładowcą fizjologii, jednocześnie kontynuował swe badania, koncentrując się na fizjologii układu nerwowego. Jego publikacje zawierały szczegółowe rozważania metodyczne, co sprawiło, że przez długi czas zachowały znamiona nowoczesności.

Powiązanie działalności naukowej z dydaktyczną zaowocowało podręcznikiem Fizyologia układu nerwowego środkowego, opublikowanym w 1913 r., który pod względem układu treści spełnia wymogi stawiane współczesnym podręcznikom neurofizjologii.

W 1915 r. wydał wspólnie ze swym nauczycielem, profesorem Cybulskim pracę zbiorową Fizyologia człowieka, której druga wersja ukazała się w 1924 r.

W latach 1904/05 i 1916/17 pełnił funkcję dziekana Wydziału Lekarskiego, a w roku akademickim 1912/13 powierzono mu godność rektora lwowskiej uczelni. W przemówieniu, wygłoszonym na inauguracji roku akademickiego, powiedział m.in.: „Z Uniwersytetu bowiem, jak ze serca licznemi tętnicami rozchodzą się po organizmie narodu rezultaty dociekań naukowych, idee wiedzy, dobrodziejstwa kultury i jako soki odżywcze służą do odbudowy organizmu, przyczyniają się do coraz świetniejszego jego rozwoju, do wytworzenia w nim większej dzielności i siły […]. Dlatego ci, co stoją na czele narodu, dbając o jego dobro teraźniejsze i kierując wzrok swój ku jego przyszłości, mają nie tylko prawo, ale i obowiązek śledzenia działalności swoich Uniwersytetów, kontrolowania, czy Uniwersytet należycie spełnia swoje posłannictwo, czy ożywszemi naprawdę są owe soki, które zeń w naród wnikają”.

W 1913 r. został członkiem korespondentem krakowskiej Akademii Umiejętności, a w 1930 r. członkiem czynnym Polskiej Akademii Umiejętności. Od 1920 r. był członkiem czynnym Towarzystwa Naukowego we Lwowie i członkiem Akademii Nauk Lekarskich. Został pierwszym członkiem honorowym Polskiego Towarzystwa Fizjologicznego i laureatem przyznawanego przez tę organizację medalu.

Jego największą zasługą było stworzenie naukowych podwalin nowej metody badawczej – elektroencefalografii i wprowadzenie w Polsce metod elektrofizjologicznych do badań czynności ośrodkowego układu nerwowego. Jego praca zaowocowała licznymi publikacjami na temat fizjologii mózgu, rdzenia kręgowego i nerwów ruchowych. Ponadto zajmował się fizjologią układów: krążenia, moczowego i trawienia.

Zorganizował na uniwersytecie stowarzyszenie „Zjednoczenie”, stawiające sobie za cel inicjowanie współpracy studentów i młodych pracowników naukowych, chrześcijan i żydów.

W uznaniu zasług otrzymał w 1934 r. od Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Lwowskiego dyplom i pierścień z napisem Bene merenti, a w 1935 r. tytuł honorowego profesora Uniwersytetu Jana Kazimierza.

Podczas wojny początkowo ukrywał się w domu stróża kanalizacji miejskiej i w szpitalu. Następnie wraz z dużą częścią lwowskich Żydów został umieszczony w obozie pracy przy ul. Janowskiej, utworzonym przez Niemców jesienią 1941 r. W sierpniu 1942 r., podczas wielkiej akcji wywozu mieszkańców getta do obozu zagłady w Bełżcu, popełnił samobójstwo, zażywając cyjanek potasu.

Paweł Fijałkowski

Begin Menachem

pierw. Biegun Mieczysław

(1913–1992), działacz syjonistyczny, polityk izraelski.

Urodził się w Brześciu nad Bugiem (obecnie Białoruś) w rodzinie religijnej. Był synem Wolfa (Zewa Dowa) i Chasii. Uczył się w hebrajskiej szkole elementarnej prowadzonej przez syjonistyczno-ortodoksyjną partię Mizrachi (od słów merkaz ruchani – centrum duchowe), której celem było stworzenie państwa żydowskiego, ale funkcjonującego w oparciu o prawo religijne. Ukończył polskie gimnazjum, a w latach 1931–1935 studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim.

Jako dziecko należał do Ha-Szomer ha-Cair (Młody Strażnik), organizacji skautowskiej wchodzącej w skład Światowej Organizacji Syjonistycznej. Po ukończeniu szesnastu lat wstąpił do Betaru (skrót od Brit Josef Trumpeldor – Liga Józefa Trumpeldora), organizacji młodzieżowej założonej przez Związek Syjonistów-Rewizjonistów. Partia ta uznawana za radykalny, nacjonalistyczny odłam ruchu syjonistycznego, była kierowana przez Włodzimierza (Zewa) Żabotyńskiego, który w swoich działaniach często odwoływał się do dokonań Józefa Piłsudskiego, stąd popularność tego ruchu w Polsce.

W 1932 r. został szefem Wydziału Organizacyjnego Betaru w Polsce. Dużo jeździł po kraju, starając się pozyskać nowych członków i organizując szkolenia militarne przygotowujące do walki w Palestynie. Przez krótki czas kierował ruchem betarowskim w Czechach. Był autorem licznych artykułów prasowych w prasie rewizjonistycznej.

Powrócił do Polski w 1937 r., wówczas został na krótko uwięziony z powodu oskarżenia o zorganizowanie nielegalnej demonstracji przed przedstawicielstwem brytyjskim w proteście przeciw polityce Wielkiej Brytanii w Palestynie (chodziło o ograniczanie liczby osadników żydowskich). Działania te nie odzwierciedlały polityki II Rzeczypospolitej wobec syjonistów-rewizjonistów, była to raczej dobra, chociaż nie do końca jawna, współpraca. Rząd polski organizował obozy szkoleniowe, m.in. w okolicach Andrychowa, wyposażał w broń, a nawet starał się inicjować rozmowy polityczne dotyczące polityki wobec Palestyny.

Organizował nielegalną emigrację Żydów do Palestyny. W 1939 r. został szefem organizacji w Polsce. W tym samym roku poślubił Alizę Arnold. Z tego związku urodził się syn Zew-Benjamin oraz córki Chasia i Lea.

Na początku II wojny światowej przedostał się z Warszawy do Wilna, w 1940 r. został aresztowany przez władze radzieckie i skazany na osiem lat ciężkich prac w łagrze. Wywieziono go na daleką Syberię. Swoje przeżycia z tego okresu opisał w książce Białe noce (wersja polskojęzyczna ukazała się w podziemnym wydawnictwie CDN w 1989).