Życie w kropki - Wabik Anna - ebook + książka

Życie w kropki ebook

Wabik Anna

0,0
29,99 zł

lub
Opis

Ciekawi jesteście, kto ma tytułowe „Życie w kropki”?
Mogę Wam co nieco zdradzić – naszą bohaterką jest mała biedronka. Zaczynamy z nią poznawać świat od chwili jej narodzin i przez okrągły rok obserwujemy, jakie radości i zmartwienia towarzyszą wyjątkowym zwierzętom, jakimi są owady. Każda przygoda odkrywa przed nami tajemnice ich złożonego świata.
Zwiedzamy rozmaite miejsca, takie jak ogród, pole czy las. Trafiamy tam na kolejnych bohaterów, dzięki którym dowiadujemy się ciekawych rzeczy.
Mam nadzieję, że tak samo jak i mnie urzeknie Was historia sympatycznej bożej krówki.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 26

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



 

 

 

Był ciepły czerwcowy dzień. Słońce dopiero co wzeszło i zaczęło oświetlać świat swymi złocistymi promykami. Jeden z nich dosłownie przed chwilą padł na zielone liście jabłoni w pewnym sadzie. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że do jednej z gałązek przykleiła się grudka małych żółtych jajeczek. „Wielkie mi rzeczy!”, powie ktoś. „Co mnie obchodzą jakieś tam jajeczka?” A według mnie powinny, bo to pierwszy etap życia pewnych bardzo pożytecznych zwierząt. Jakich? To się zaraz zacznie wyjaśniać… Ten poranek zapowiadał się naprawdę wyjątkowo! Z jajeczek zaczęły wylęgać się larwy, by od razu instynktownie rozpełznąć się w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia. Niedaleko nich na soczystych liściach żerowało stadko małych owadów. Jedna z larw odłączyła się nieco od pozostałych, ponieważ, zamiast rozpychać się wśród rodzeństwa, wolała zjeść swój pierwszy posiłek w spokoju i ciszy. Nagle jakiś dziwny dźwięk odwrócił jej uwagę. Rozejrzała się wokół i zobaczyła fruwające stworzenie w żółto-czarne paski.

– Kto ty jesteś? – pisnęła. – Czemu tak tu bzyczysz? Nie podoba mi się to, co robisz! Poza tym ja znalazłam to miejsce wcześniej i nie chcę, żebyś podkradała mi te smakowite kąski.

– Spokojnie… – odbzyknęło stworzonko. – Taka mała, a taka nieuprzejma, kto by pomyślał?! Jeśli chcesz, to parę spraw mogę ci wytłumaczyć. Ale najpierw może trochę ochłoń…

– Hm… W sumie może to i dobry pomysł? – zastanowiła się larwa. – Niewiele wiem, a to wszystko dookoła jest takie zagadkowe. Powiedz mi na przykład, dlaczego ja jestem taka brzydka – burobrązowa. Chciałabym być taka jak ty! Ładniejsza jesteś i umiesz latać! A ja tylko pełzam po tej gałęzi tam i z powrotem.

– Nie martw się, minie trochę czasu i nabierzesz kolorów! Uwierz mi na słowo. Za dwa miesiące sama siebie nie poznasz. Zresztą całe twoje dotychczasowe życie się zmieni! No, ale po kolei… – Owad przysiadł na sąsiedniej gałązce i zaczął wyjaśniać: – Nazywam się Bzyczka i jestem pszczołą. Jak widzisz, posiadam kolorowe paski na ciele, a z tyłu mam żądło, które służy głównie do obrony. W powietrze unoszą mnie dwie pary skrzydeł. Mam wiele sióstr i braci, podobnie jak ty. Mieszkamy wszyscy razem w ulu znajdującym się niedaleko stąd i stanowimy bardzo dużą rodzinę. Na jej czele stoi królowa, dzięki której każdy wie, co powinien robić. Moje zadanie polega na zbieraniu spadzi. To jedno z naszych źródeł pożywienia. Oprócz tego jemy nektar i pyłek kwiatowy. Dlatego nie musisz się nas obawiać. Jeśli chodzi o pokarm, nie stanowimy dla siebie konkurencji.

– A co to jest ta spadź? – spytała cicho larwa.

– To taki słodki płyn pojawiający się latem na niektórych drzewach. Ma on postać kropelek i składa się z soków roślinnych ze zranionych liści oraz wydzieliny mszyc. W ulu robimy z niego miód, który bardzo chwalą sobie ludzie.

– Ooo… – zadziwiła się larwa. – A kim są ludzie? Czy mszyce to te robaczki, które zjadam?

– Ojej, ale masz pytań! A ja nie zauważyłam, że tyle czasu minęło. – Bzyczka poderwała się do lotu. – Przepraszam cię, ale muszę wracać do domu. Pojawię się tu później albo jutro, to znów porozmawiamy. Trzymaj się i smacznego!

– Dziękuję, pa!

 

Po