Życie to gra– poznaj zasady i zacznij wygrywać: Florence Scovel Shinn – 4 książki w 1. Twoje słowa tworzą rzeczywistość, manifestacja, prawo przyciągania, pieniądze i sukces (Klasyki Manifestacji) - Florence Scovel Shinn - ebook

Życie to gra– poznaj zasady i zacznij wygrywać: Florence Scovel Shinn – 4 książki w 1. Twoje słowa tworzą rzeczywistość, manifestacja, prawo przyciągania, pieniądze i sukces (Klasyki Manifestacji) ebook

florence scovel shinn

0,0

Opis

Chcesz zmienić swoje życie, przyciągnąć więcej pieniędzy i zacząć świadomie kreować swoją rzeczywistość?
„Florence Scovel Shinn – Dzieła zebrane. 4 książki w 1” to ponadczasowy klasyk rozwoju osobistego i manifestacji, który od lat inspiruje miliony ludzi na całym świecie.
To praktyczny przewodnik po tym, jak działa prawo przyciągania, afirmacje, moc słowa i świadome tworzenie rzeczywistości.
W tej książce znajdziesz sprawdzone zasady, które pomogą Ci:
* zrozumieć, jak działa manifestacja i prawo przyciągania
* nauczyć się używać afirmacji, które naprawdę działają
* przyciągać pieniądze, sukces i nowe możliwości
* uwolnić się od blokujących przekonań i strachu
* podnieść swoją energię i wejść w stan obfitości
* zacząć świadomie tworzyć swoje życie
To nie jest kolejna motywacyjna książka. To fundament, na którym powstały współczesne nauki o manifestacji i sukcesie.
Florence Scovel Shinn w prosty i konkretny sposób pokazuje, jak Twoje myśli i słowa wpływają na Twoje życie — i jak możesz to wykorzystać na swoją korzyść.
Jeśli interesuje Cię: rozwój osobisty, duchowość, manifestacja, prawo przyciągania, afirmacje, sukces, pieniądze, mindset, energia, zmiana życia — ta książka jest dla Ciebie.

W tym wydaniu otrzymujesz 4 książki w 1:
• Życie to gra. Poznaj zasady i zacznij wygrywać • Twoje słowa tworzą Twoją rzeczywistość • Ukryte drzwi do sukcesu • Moc wypowiedzianego słowa

Dlaczego ta książka działa?
Bo uczy Cię jednej rzeczy: Twoje życie nie jest przypadkiem. Jest wynikiem tego, co myślisz, mówisz i w co wierzysz.
Zmień swoje słowa — zmienisz swoją rzeczywistość.


manifestacja prawo przyciągania afirmacje rozwój osobisty mindset pieniądze sukces obfitość energia duchowość praca z podświadomością zmiana życia jak przyciągnąć pieniądze jak manifestować klasyki manifestacji florence scovel shinn książki duchowe

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 222

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Rozdział 1

GRA

Większość ludzi uważa, że życie to walka – ale to nieprawda. Życie to gra.

Jest to jednak gra, w którą nie da się wygrywać bez znajomości duchowych zasad. Stary i Nowy Testament wyłożyły te reguły z niezwykłą jasnością. Jezus Chrystus uczył, że to wielka gra dawania i brania.

„Co człowiek sieje, to i żąć będzie”. Oznacza to, że cokolwiek wypuścimy w świat – słowem czy czynem – wróci do nas. To, co dajesz, otrzymasz z powrotem.

Jeśli dajesz nienawiść, spotka cię nienawiść; jeśli dajesz miłość, wróci do ciebie miłość. Jeśli krytykujesz, sam będziesz krytykowany; jeśli kłamiesz – zostaniesz okłamany, a jeśli oszukujesz – sam zostaniesz oszukany. Dowiadujemy się również, że kluczową rolę w tej grze odgrywa nasza wyobraźnia.

„Z całą pilnością strzeż swego serca (swojej wyobraźni), bo z niego wypływa życie” (Prz 4:23).

To oznacza, że obrazy, które tworzymy w głowie, prędzej czy później zamanifestują się w naszej rzeczywistości. Znałam mężczyznę, który panicznie bał się pewnej rzadkiej choroby. Choć trudno było się nią zarazić, on bez przerwy ją sobie wyobrażał i o niej czytał, aż w końcu faktycznie pojawiła się w jego ciele. Zmarł jako ofiara własnej, zniekształconej wyobraźni.

Widzimy więc, że aby odnosić sukcesy w grze o życie, musimy wytrenować swoją wyobraźnię. Ktoś, kto potrafi wyobrażać sobie tylko dobro, przyciąga do siebie każde szczere pragnienie swojego serca: zdrowie, dostatek, miłość, przyjaciół i możliwość pełnej realizacji swoich najwyższych ideałów.

Wyobraźnię nazywa się czasem „nożyczkami umysłu”. Dzień po dniu wycinają one obrazy, które człowiek nosi wewnątrz siebie, a z czasem te kreacje spotykają go w świecie zewnętrznym. Aby skutecznie panować nad wyobraźnią, trzeba zrozumieć, jak działa nasz umysł. Już starożytni Grecy mówili: „Poznaj samego siebie”.

Umysł składa się z trzech poziomów: podświadomości, świadomości i nadświadomości.

Podświadomość to czysta energia, która nie ma własnego kierunku. Działa jak para wodna czy elektryczność – robi dokładnie to, co jej każemy, nie analizując poleceń. Wszystko, co głęboko czujemy lub co wyraźnie sobie wyobrazimy, zostaje zapisane w podświadomości i zrealizowane z najdrobniejszymi szczegółami.

Podam przykład: pewna moja znajoma w dzieciństwie ciągle bawiła się w „wdowę”. Ubierała się na czarno, zakładała długi welon, a dorośli uważali, że jest urocza i zabawna. Kiedy dorosła, wyszła za mąż za człowieka, którego bardzo kochała. Wkrótce potem on zmarł, a ona przez wiele lat nosiła czarną żałobę i welon. Obraz samej siebie jako wdowy tak mocno zapisał się w jej podświadomości, że z czasem stał się rzeczywistością, nie zważając na tragedię, jaką wywołał.

Świadomość bywa nazywana umysłem „śmiertelnym” lub „cielesnym”. To nasz ludzki rozum, który widzi życie takim, jakim wydaje się być na pierwszy rzut oka. Dostrzega śmierć, nieszczęścia, choroby, biedę i wszelkiego rodzaju ograniczenia, a następnie utrwala te negatywne obrazy w podświadomości.

Nadświadomość to z kolei Boski Umysł wewnątrz każdego z nas – to sfera doskonałych idei. Znajduje się w niej „wzorzec doskonały”, o którym pisał Platon – Boski Plan. Istnieje on dla każdego człowieka.

„Jest miejsce, które tylko Ty masz zająć i nikt inny go nie wypełni; jest coś, co tylko Ty masz zrobić i nikt inny tego nie dokona”.

Wizja tego planu znajduje się właśnie w nadświadomości. Zazwyczaj dociera ona do naszej świadomości jako nieosiągalny ideał – coś „zbyt pięknego, by mogło być prawdziwe”. W rzeczywistości jest to jednak nasze prawdziwe przeznaczenie, podszeptane nam przez Nieskończoną Inteligencję, która jest w nas.

Wielu ludzi nie zna swojego przeznaczenia i walczy o rzeczy lub sytuacje, które do nich nie pasują, a które – nawet gdyby je zdobyli – przyniosłyby im tylko rozczarowanie.

Przykład: Przyszła do mnie kobieta z prośbą, bym „wypowiedziała słowo” (użyła afirmacji), dzięki któremu wyjdzie za konkretnego mężczyznę, w którym była bardzo zakochana (nazwijmy go A.B.). Odpowiedziałam, że byłoby to naruszenie duchowego prawa, ale mogę „wypowiedzieć słowo” za właściwego mężczyznę, „boski wybór” – kogoś, kto należy do niej z mocy boskiego prawa.

Dodałam: „Jeśli A.B. jest tym właściwym, nie stracisz go. Jeśli nie, otrzymasz kogoś równie wartościowego”. Kobieta często widywała się z A.B., ale ich relacja stała w miejscu. Pewnego wieczoru zadzwoniła i powiedziała: „Wiesz co? Przez ostatni tydzień A.B. przestał mi się wydawać taki wspaniały”. Odpowiedziałam: „Może po prostu nie jest tym boskim wyborem. Może czeka na ciebie ktoś inny”. Wkrótce potem poznała innego mężczyznę, który od razu się w niej zakochał i stwierdził, że jest ona jego ideałem. W zasadzie mówił jej wszystko to, co zawsze chciała usłyszeć od A.B.

Sama przyznała: „To było niemal niesamowite”. Szybko odwzajemniła jego uczucie i zupełnie straciła zainteresowanie tamtym pierwszym mężczyzną. To pokazuje działanie prawa substytucji (zastępowania). Niewłaściwy pomysł został zastąpiony właściwym, bez poczucia straty czy poświęcenia.

Jezus Chrystus powiedział: „Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane”. Dodał też, że to Królestwo jest w nas. Królestwo to nic innego jak sfera właściwych idei, czyli ten boski wzorzec.

Jezus uczył również, że kluczową rolę w grze o życie odgrywają nasze słowa. „Na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony”. Wielu ludzi sprowadziło na siebie nieszczęścia przez nierozważne gadanie.

Przykład: Pewna kobieta spytała mnie, dlaczego jej życie to teraz pasmo biedy i ograniczeń. Kiedyś miała piękny dom, otaczała się drogimi rzeczami i nie brakowało jej pieniędzy. Okazało się, że często narzekała na obowiązki domowe i powtarzała: „Mam dość tych wszystkich rzeczy, chciałabym móc spakować całe życie do jednej walizki”. I dodała po chwili: „No i dzisiaj faktycznie mieszkam w walizce”. Dosłownie „wymówiła” sobie taką rzeczywistość. Podświadomość nie ma poczucia humoru – ludzie często niechcący ściągają na siebie pecha przez głupie żarty.

Inna kobieta, bardzo zamożna, ciągle żartowała, że „szykuje się do przytułku”. Po kilku latach straciła prawie cały majątek, bo wbiła swojej podświadomości do głowy obraz braku i niedostatku.

Na szczęście to prawo działa w obie strony i niedostatek można zamienić w obfitość.

Pewnego gorącego letniego dnia przyszła do mnie kobieta na „sesję” dotyczącą dobrobytu. Była wykończona i załamana. Powiedziała, że ma przy sobie ostatnie osiem dolarów. Powiedziałam: „Świetnie, pobłogosławimy te osiem dolarów i pomnożymy je tak, jak Jezus pomnożył chleb i ryby”. Uczył On przecież, że każdy człowiek ma moc błogosławienia, mnożenia, uzdrawiania i przyciągania pomyślności.

Spytała: „Co mam teraz zrobić?”. Odpowiedziałam: „Zaufaj intuicji. Masz jakiś impuls, żeby gdzieś pójść albo coś zrobić?”. Intuicja to nic innego jak „nauka od wewnątrz”. To nasz niezawodny przewodnik (o zasadach jej działania napiszę więcej w kolejnym rozdziale).

Kobieta odparła: „Nie wiem... mam wrażenie, że powinnam wrócić do domu. Starczy mi akurat na bilet”. Jej dom rodzinny znajdował się w dalekim mieście i kojarzył się jej z biedą. Logika podpowiadałaby: „Zostań w Nowym Jorku, znajdź pracę i zarób pieniądze”. Ale ja powiedziałam: „Jedź do domu. Nigdy nie ignoruj intuicji”. Wypowiedziałam dla niej następujące słowa: „Nieskończony Duchu, otwórz drogę do wielkiej obfitości dla [imię]. Jest ona magnesem przyciągającym wszystko, co należy do niej z mocy boskiego prawa”. Kazałam jej ciągle to powtarzać.

Od razu wyjechała. Na miejscu, odwiedzając znajomą, natknęła się na dawnego przyjaciela rodziny. Dzięki niemu, w niemal cudowny sposób, otrzymała tysiące dolarów. Często mi powtarza: „Opowiadaj ludziom o tej kobiecie, która przyszła do ciebie z ośmioma dolarami i intuicją”.

Na drodze każdego człowieka zawsze czeka obfitość, ale można ją urzeczywistnić tylko przez pragnienie, wiarę lub wypowiedziane słowo. Jezus wyraźnie zaznaczył, że to my musimy zrobić pierwszy krok.

„Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam” (Mt 7:7).

W Piśmie czytamy również: „W sprawach moich rąk wydawajcie mi polecenia”. Nieskończona Inteligencja – Bóg – jest zawsze gotowa spełnić nasze prośby, zarówno te małe, jak i wielkie. Każde pragnienie, wypowiedziane czy tylko pomyślane, jest formą prośby. Często sami jesteśmy zaskoczeni, jak szybko się one spełniają.

Przykład: Pewnego razu przed Wielkanocą, widząc w kwiaciarniach piękne krzewy róż, pomyślałam, że chciałabym taki dostać. Przez ułamek sekundy zobaczyłam go oczami wyobraźni, jak ktoś wnosi go przez drzwi. Gdy nadeszły święta, faktycznie dostałam piękny krzew róży. Następnego dnia podziękowałam przyjaciółce i powiedziałam, że to dokładnie to, o czym marzyłam. Ona odpowiedziała zdziwiona: „Przecież nie wysłałam ci róży, tylko lilie!”. Okazało się, że w kwiaciarni pomylono zamówienia i wysłano mi różę tylko dlatego, że uruchomiłam prawo przyciągania. Musiałam ją dostać.

Między człowiekiem a jego najwyższymi ideałami stoi tylko jedna przeszkoda: wątpliwości i strach. Kiedy nauczysz się „chcieć bez martwienia się”, każde twoje pragnienie spełni się natychmiast.

W kolejnym rozdziale wyjaśnię dokładniej, dlaczego tak się dzieje i jak wymazać strach ze świadomości. To nasz jedyny wróg – lęk przed brakiem, porażką, chorobą czy stratą. Jezus pytał: „Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary?”. Musimy zastąpić strach wiarą, bo strach to po prostu wiara „odwrócona” – to wiara w zło zamiast w dobro.

Celem gry o życie jest jasne widzenie dobra i wymazywanie z umysłu wszelkich obrazów zła. Robimy to poprzez wpajanie podświadomości poczucia pomyślności. Pewien człowiek sukcesu opowiedział mi, jak nagle pozbył się lęku dzięki prostemu napisowi na ścianie. Widniało tam zdanie: „Po co się martwić? To pewnie i tak się nie wydarzy”. Te słowa tak mocno zapadły mu w podświadomość, że dziś jest głęboko przekonany, iż spotka go tylko dobro – i tak też się dzieje.

W następnym rozdziale zajmiemy się metodami programowania podświadomości. Jest ona naszym wiernym sługą, ale musimy uważać, jakie wydajemy jej polecenia. Nasza podświadomość jest jak „cichy słuchacz” u naszego boku. Każda myśl i każde słowo zapisuje się w niej z niezwykłą precyzją. Przypomina to artystę nagrywającego płytę – każda nuta, ale też każde zawahanie czy chrząknięcie, zostaje utrwalone.

Dlatego zniszczmy stare, złe nagrania w naszej podświadomości – te fragmenty naszego życia, których nie chcemy pamiętać – i stwórzmy nowe, piękne zapisy.

Powiedz te słowa na głos, z mocą i przekonaniem:

„Mocą mojego słowa niszczę i usuwam każdy fałszywy zapis w mojej podświadomości. Niech obrócą się w pył i nicość, bo były tylko wytworem mojej wyobraźni. Teraz tworzę doskonałe zapisy poprzez Chrystusa we mnie – zapisy Zdrowia, Bogactwa, Miłości i Pełnej Realizacji Siebie”.

To jest fundament życia. Gra zakończona sukcesem.

W kolejnych rozdziałach pokażę, jak zmieniając słowa, możesz zmienić całe swoje życie. Kto nie zna potęgi słowa, ten zostaje w tyle. „Życie i śmierć są w mocy języka”.