Wydawca: MUZA SA Kategoria: Styl życia Język: polski Rok wydania: 2016

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 153 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB kup za 1 zł
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Zupowy detoks - Urszula Mijakoska, Monika Stachura

W książce „Zupowy detoks” autorki zajmują się wpływem podejmowanych decyzji żywieniowych i oczyszczania organizmu na jakość życia. Inspirują do zmian i aktywnie propagują ich wprowadzanie, proponują czytelnikom rozwiązania pozwalające dokładnie przyjrzeć się własnym nawykom i przekonaniom, poznać potrzeby własnego ciała, swoje wartości i mocne strony, wprowadzić trwałe zmiany w odżywianiu i oczyścić organizm.

W 4 rozdziałach ułożonych wg pór roku, znajdują się przepisy na zupy pozwalające przeprowadzić proces usuwania z organizmu toksyn oraz informacje na temat zdrowego odżywiania i sposobów radzenia sobie z emocjami. Zaproponowane narzędzia, wskazówki i sugestie pomogą uporać się z problemami i wykorzystać do tego własny potencjał.

Opinie o ebooku Zupowy detoks - Urszula Mijakoska, Monika Stachura

Fragment ebooka Zupowy detoks - Urszula Mijakoska, Monika Stachura

Uwaga! Informacje zawarte w tej książce mają posłużyć jako przewodnik zdrowego odżywiania. Nie mogą zastąpić profesjonalnych porad medycznych, dietetycznych ani leczenia. Opisane produkty i przepisy są przeznaczone dla zdrowych osób dorosłych. Jeśli jesteś w ciąży, karmisz piersią lub stosujesz specjalnie dla ciebie przeznaczoną dietę albo cierpisz na specyficzne dolegliwości lub chorobę przewlekłą, zalecamy skontaktowanie się z lekarzem lub dietetykiem przed zastosowaniem się do porad i wypróbowaniem przepisów z tej publikacji.

Projekt okładki: Paweł Panczakiewicz/PANCZAKIEWICZ ART.DESIGN

Redaktor prowadzący: Bożena Zasieczna

Redakcja techniczna: Sylwia Rogowska-Kusz

Skład wersji elektronicznej: Robert Fritzkowski

Korekta: Zespół

Zdjęcie na okładce pochodzi z iStockphoto.com/© Yulia Davidovich

Ilustracje wykorzystane w książce pochodzą z fotolia.com (jabłko © ~Bitter~; czosnek, brokuł © vladischern; marchew, dynia, burak © moleskostudio)

© for the text by Urszula Mijakoska and Monika Stachura

© for this edition by MUZA SA, Warszawa 2016

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana, przechowywana jako źródło danych i przekazywana w jakiejkolwiek formie zapisu bez pisemnej zgody posiadacza praw.

ISBN 978-83-287-0480-0

MUZA SA

Wydanie I

Warszawa 2016

FRAGMENT

Nie ma bardziej szczerej miłości niż miłość do jedzenia.

George Bernard Shaw

Wstęp

Zupy znane są w polskiej kuchni od późnego średniowiecza. Gotowano je wtedy głównie na bazie kasz i roślin strączkowych: grochu i bobu. Najbiedniejsi dodawali do nich też dziko rosnące rośliny, takie jak pokrzywa czy szczaw, a bogaci – żółtka, śledzie lub mięso z zająca. Używano oleju konopnego i grzybów suszonych. Wraz z rozwojem szlaków kupieckich zupy w Polsce zyskały nowe składniki i przyprawy. Wielką promotorką warzyw stała się królowa Bona, choć minęło ponad sto lat, zanim bogate we „włoszczyznę” buliony na trwałe wpisały się do nadwiślańskiego jadłospisu. Jadano ogórki świeże i kiszone, marchew, ulubione przez Polaków, kapustę świeżą i kiszoną, rzepę, cebulę i czosnek. Wcześniej niż w innych krajach Europy zagościły w kuchni polskiej kminek i pietruszka. W tych dawnych czasach z zamiłowaniem sadzono jabłonie, śliwy, czereśnie i grusze, a nawet winorośl. Polacy byli smakoszami i znawcami kasz. Już kilkaset lat temu gotowano z nich zawiesiste, pożywne zupy oraz prażono ziarna w piecach i podawano z grzybami czy śliwkami. O znaczeniu kasz mówi przysłowie: „Polak nie da sobie w kaszę dmuchać”. Po pojawieniu się w XVII wieku ziemniaków popularność kasz spadła, ale do dziś spełniają one ważną rolę w polskiej kuchni.

W staropolskiej kuchni zupy nazywano polewkami i szczególnie dwie były postrachem dla zakochanych kawalerów – podawane na obiad oznaczały odmowę. A była to czarna polewka i gęsta grochówka z leżącymi w niej ogonkami wieprzowymi (sterczące ogonki oznaczały z kolei zgodę na poślubienie wybranki). Inną znaną zupą, która była chlubą polskiej kuchni i pozostaje nią do dziś, jest czerwony barszcz buraczany. Jadano go już w czasach króla Stasia na słynnych obiadach czwartkowych. Do naszych czasów przetrwały też inne sławne od stuleci zupy: postna grzybowa i żur postny. Wiek XIX przyniósł z kolei modę na zupy purée, odpowiednik obecnych kremów, nieco gęstszy, bo nie było wtedy blenderów, mikserów i innych narzędzi kuchennych, które pozwalają uzyskać aksamitną konsystencję. W Polsce zwyczaj gotowania zup w domu nigdy nie zanikł, ponieważ w peerelowskiej rzeczywistości był to najłatwiejszy do przygotowania posiłek, ale powojenny rozwój przemysłu spożywczego doprowadził praktycznie do upadku tej tradycji na Zachodzie.

Dziś trendsetterzy kulinarni zapowiadają globalny powrót zup. Na opis tego trendu szybko znaleziono angielską nazwę souping, co przez analogię do sokoterapii możemy przetłumaczyć jako „zupoterapię”. Czy zupoterapia będzie nową sokoterapią?, zastanawiają się autorzy amerykańskich serwisów dietetycznych. Czas przyniesie odpowiedź na to pytanie, ale bez wątpienia znaczenie zdrowych zup w oczyszczaniu organizmu jest nie do przecenienia.

Zdrowe zupy dostarczają cenne składniki odżywcze i mikroelementy oraz regulują pracę jelit, które opowiadają za optymalne przyswojenie tych składników. Jelita mają około 300 m2 powierzchni, na której rozsiane są miliony zakończeń nerwowych, i bez przerwy przesyłają sygnały do mózgu centralnego. Bez zdrowych jelit nie sposób mówić o zdrowym organizmie, dobrym samopoczuciu, odporności.

Na korzyść zup przemawia także to, że są one zazwyczaj gotowane, a to najzdrowsza obróbka termiczna żywności. Choć latem jemy dla ochłody także zupy zimne, nie zapominajmy, że właśnie ciepłe posiłki zapewnią lepsze chłodzenie organizmu, ponieważ ciało będzie się wtedy pocić. Wraz z potem, co warto dodatkowo podkreślić w kontekście terapii oczyszczających, wydalone zostaną także różne zanieczyszczenia.

Detoks jest częścią odżywiania dla zdrowia, gdyż zapewnia także prawidłowe oczyszczenie organizmu. Detoks będzie naprawdę skuteczny dopiero wtedy, gdy stanie się elementem naszego stylu życia, ponieważ stale absorbujemy wiele toksyn obecnych m.in. w żywności, kosmetykach czy powietrzu. Z jednej strony dbajmy o to, aby starannie wybierać to, co wkładamy do ust i nakładamy na skórę, z drugiej – wspomagajmy prawidłową przemianę materii aktywnością fizyczną i odpowiednią dietą. Zupy idealnie się do tego nadają, ponieważ możemy je jeść przez cały rok i wzmacniać organizm sezonowymi owocami oraz warzywami. Choć najstarsze polskie zupy, te na bazie kasz i strączkowych, bez wątpienia są bardzo zdrowe i pożywne, możemy je unowocześnić wieloma dostępnymi składnikami: ziołami wyhodowanymi na okiennym parapecie, superfoods (produktami mającymi niezwykłe właściwości odmładzające i uzdrawiające, a są to np. siemię lniane, pestki dyni, sezam, młody jęczmień, natka pietruszki, jarmuż, kiełki, jagody goji, awokado, papaja, jabłka, żurawina, amarantus, kasza jaglana, quinoa, spirulina i wodorosty), egzotycznymi ziarnami i przyprawami z czterech stron świata. Warto eksperymentować i znaleźć swoje smaki…

 Coraz głośniej mówi się o nieodwracalnych skutkach pośpiechu, w jakim dziś żyjemy. W połowie lat 80. XX wieku w proteście przeciwko makdonaldyzacji gastronomii powstał ruch slow food.

Zupy to przykład slow food „ery pośpiechu” – gotowane na przysłowiowym „niczym”, łatwe do odgrzania przez domowników po powrocie ze szkoły czy pracy, praktyczne, bo można je przechowywać przez 2–3 dni.

Rano, zwłaszcza jesienią czy zimą, sprawdzą się na śniadanie; można je wziąć na obiad do pracy czy na zajęcia na uczelni; dzięki nim rodzice „przemycają” warzywa, które dzieci nie zawsze chętnie jadają osobno.

W dalszej części książki opisujemy składniki zdrowych zup z podziałem na pory roku, ponieważ – choć nadrzędna jest zasada odżywiania dla zdrowia – i potrzeby organizmu, i „oferta” ogrodów oraz pól zmieniają się w ciągu roku. Po każdym rozdziale proponujemy przepisy na sezonowe zupy. Całość poprzedzamy wprowadzeniem do detoksu, gdzie znalazły się informacje ogólne na temat oczyszczania, postów i głodówek.

Biorąc pod uwagę wpływ zupowego detoksu wykluczającego jedzenie tzw. wielkiej piątki (cukier, nabiał, gluten, alkohol i kawa) na stan zdrowia i samopoczucie, warto podkreślić, że jest to proces, który powinien trwać co najmniej 21 dni, a najlepiej 3 miesiące. Ten czas to minimum niezbędne do zauważenia dobroczynnego wpływu zup na: stan skóry, włosów i paznokci, zdrowie brzucha (mniej wzdęć i gazów), mocny i spokojny sen bez nocnego czuwania, spadek wagi ciała oraz przypływ energii do działania.

Wprowadzenie do detoksu

Komu potrzebny jest detoks?

Każdemu! Detoks to nic innego jak oczyszczanie organizmu ze szkodliwych substancji. Dlatego w książce używamy zamiennie słów: detoks i oczyszczanie. Detoks nie jest bowiem okazjonalną „akcją”, choć regularne posty i głodówki – podczas których dostarczamy ciału potrzebnej energii – wspomagają go, ale procesem, który stale jest potrzebny naszemu organizmowi.

Kiedy zacząć?

Najlepiej od zaraz. Pamiętajmy jednak, że każda zmiana to proces. Wymaga rozpoznania własnych potrzeb, podjęcia decyzji i zrobienia planu, a potem działania. Poniżej prezentujmy listę pytań, które pomogą ci zidentyfikować potrzebę rozpoczęcia detoksykacji. To może być twój pierwszy krok w procesie zmiany.

TEST

□ 1. Czy często czujesz się zmęczony, a może budzisz się zmęczony?

□ 2. Czy masz problemy z zasypianiem albo budzisz się w nocy?

□ 3. Czy masz skłonność do niespokojnego snu?

□ 4. Czy pocisz się w nocy?

□ 5. Czy często narzekasz na ból głowy?

□ 6. Czy przeziębiasz się każdego roku?

□ 7. Czy w pewnych porach roku często swędzą cię lub łzawią ci oczy?

□ 8. Czy masz alergię lub katar sienny?

□ 9. Czy często czujesz się ciężko po jedzeniu?

□ 10. Czy masz zgagę?

□ 11. Czy masz wzdęcia po jedzeniu?

□ 12. Czy często męczą cię gazy?

□ 13. Czy często miewasz biegunki?

□ 14. Czy miewasz problemy z wypróżnianiem?

□ 15. Czy masz nieświeży oddech lub zapach ciała?

□ 16. Czy masz dodatkowe kilogramy, których nie możesz się pozbyć mimo ćwiczeń i diet?

□ 17. Czy puchnie ci twarz lub inne części ciała?

□ 18. Czy masz apetyt na niektóre rodzaje żywności, szczególnie słodycze, nabiał?

□ 19. Czy swędzi cię skóra, masz wypryski?

□ 20. Czy masz łamliwe lub rozdwajające się paznokcie?

□ 21. Czy rozdwajają ci się końcówki włosów?

□ 22. Czy łapią cię skórcze?

□ 23. Czy masz cienie pod oczami?

□ 24. Czy pojawia się u ciebie ból lub sztywność stawów albo mięśni?

□ 25. Czy masz obniżony nastrój lub mglisty umysł (ciężko ci myśleć i koncentrować się)?

ROZWIĄZANIE TESTU

Im więcej twierdzących odpowiedzi na pytania, tym bardziej obciążony jest twój organizm i tym bardziej potrzebuje detoksu.

• Jeżeli odpowiedziałeś „tak” na co najmniej 5 pytań, to warto zaplanować przeprowadzenie przynajmniej 7-dniowego detoksu.

• Jeżeli odpowiedziałeś „tak” na co najmniej 10 pytań, powinieneś jak najszybciej rozpocząć 21-program oczyszczania.

Dlaczego potrzebujemy detoksu?

Dlatego, że stale narażeni jesteśmy na wchłanianie zanieczyszczeń. Proces rozpoczyna się już w łonie matki. Ustalono, że już w krwi pępowinowej znajdują się toksyczne substancje chemiczne. Według szacunków naukowych w ciele współczesnego człowieka można wykryć co najmniej 700 różnego rodzaju zanieczyszczeń.

 Potencjalne najpoważniejsze źródła toksyn to:

• woda pitna

• żywność

• kosmetyki do pielęgnacji ciała

• kosmetyki kolorowe

• środki czystości

• środki czyszczące

• tworzywa sztuczne, farby

• zanieczyszczenia powietrza pochodzące m.in. ze spalin, przemysłowej emisji gazów, dymu papierosowego

• związki wywołane działaniem pleśni, grzybów, bakterii.

Po co się oczyszczać?

Żeby być zdrowym, żyć świadomie, mieć lepszy kontakt ze sobą i z otoczeniem.

Niektóre choroby mają bezpośredni związek z zanieczyszczeniami i różnego rodzaju trującymi substancjami chemicznymi. Wymieńmy te, z którymi mamy styczność na co dzień: chroniczne zmęczenie, choroby serca, otyłość, cukrzyca, silne wahania nastroju, astma, alergie, niepłodność, zaburzenia hormonalne.

Organizm ludzki jest skomplikowanym ekosystemem, genialnym układem ciała, ducha i umysłu, którego prawidłowe funkcjonowanie zakłócone jest przez stres oraz atakujące nas różnego rodzaju substancje toksyczne. Czynniki te bardzo przeszkadzają w wykorzystaniu olbrzymich możliwości samouzdrawiania, którymi dysponuje ludzkie ciało. Codzienne nawyki żywieniowe pędzącego bez chwili zatrzymania współczesnego człowieka nie tylko utrudniają dostarczanie odpowiednich substancji odżywczych, ale działają wprost niszcząco na organizm.

Pojęcia „dieta” będziemy używać w dwóch znaczeniach: jako sposobu odżywiania i jako okresowej kuracji – w tym miejscu rozumianej jako sposób odżywiania dla zdrowia, a nie ograniczenie ilości lub eliminacja rodzajów pokarmów.

 Obecna dieta jest naszpikowana różnymi substancjami chemicznymi, antybiotykami, hormonami, toksynami, które, zatruwając ciało, uniemożliwiają mu zdrowe funkcjonowanie. Podobnie obciążający charakter ma styl życia. Z praktyki diet coacha znane są nam przykłady osób, które, zmieniając swój styl życia, zmieniały swoje przyzwyczajenia żywieniowe, zasady funkcjonowania, odczuwania i działania. Kolejność w drodze zmiany może być też odwrotna, a mianowicie zmiana sposobu odżywiania pociąga za sobą zmianę stylu życia. W tym zakresie każdy może podjąć decyzję: kiedy? gdzie? jak? z kim? po co zrobić pierwszy krok? Czy zacznie od diety, czy od treningu uważności? A może od aktywności fizycznej, zmiany pracy i środowiska? Wszystko to są naczynia połączone, ponieważ zwykle jest tak, że gdy usuniemy przeszkody i bariery stojące na drodze zmiany i zapewnimy naszemu ciału to, czego mu brakuje, wracamy do zdrowia, zyskujemy energię, zaczynamy lepiej wyglądać i dobrze czuć się ze sobą.

Głównym celem detoksykacji jest wzmacnianie ludzkiego ciała i umysłu, co prowadzi do równowagi wewnętrznej, poczucia bezpieczeństwa i sprawczości. Dlatego znajdujące się w książce przepisy nie promują produktów wysokobiałkowych (ser, mięso), które zawierają tyrozynę stymulującą wytwarzanie dopaminy przez mózg. Nadmiar tych substancji w organizmie może przejawiać się w codziennym życiu nadaktywnością, agresją, gniewem, zaciekłością czy złością. Jednocześnie ludzie spożywający zbyt wiele białka nie stronią od słodyczy, kawy, alkoholu, dużej ilości przypraw czy tłuszczów – najczęściej niskiej jakości. Rezultatem takiej diety jest zwykle impulsywność, nerwowość, porywczość, ale też wyczerpanie, zmęczenie i utrata sił.

Stosując zasady oczyszczania ciała i umysłu, możemy trenować wytrwałość, opanowanie, samokontrolę, umiar i rozwagę. W konsekwencji stajemy się uważni na sygnały płynące z ciała, ćwiczymy wewnętrzne umiejętności zarządzania stresem i emocjami, poznajemy swoje ograniczające przekonania i żyjemy w zgodzie ze swoimi wartościami. Detoksykacja prowadzona krok po kroku, zaplanowana i realizowana w zgodzie ze sobą, prowadzi do trwałych zmian.

* * *

koniec darmowego fragmentuzapraszamy do zakupu pełnej wersji

MUZA SA

ul. Sienna 73

00-833 Warszawa

tel. +4822 6211775

e-mail: info@muza.com.pl

Dział zamówień: +4822 6286360

Księgarnia internetowa: www.muza.com.pl

Wersja elektroniczna: MAGRAF s.c., Bydgoszcz