Zrozumieć Afganistan: Afganistan gdzie regułą jest brak reguł. Afganistan. Historia - ludzie - polityka - Piotr Balcerowicz, Krzysztof Korzeniewski - ebook

Zrozumieć Afganistan: Afganistan gdzie regułą jest brak reguł. Afganistan. Historia - ludzie - polityka ebook

Piotr Balcerowicz, Korzeniewski Krzysztof

0,0
58,00 zł

lub
-50%
Zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego i kupuj ebooki, audiobooki oraz książki papierowe do 50% taniej.
Dowiedz się więcej.
Opis

Zrozumieć Afganistan: Afganistan gdzie regułą jest brak reguł. Afganistan. Historia - ludzie - polityka

1) Afganistan gdzie regułą jest brak reguł

Afganistan jest krajem niezwykłym, nieobliczalnym – krajem, którego nie można porównać z żadnym innym na świecie. Gdyby nie kolejne najazdy wojsk obcych mocarstw, można by przypuszczać, że Afgańczycy żyjący od setek lat w zamkniętej strukturze rodowo-plemiennej nie mieliby szans na kontakt z obcą cywilizacją…

Kraj znajdował się na trasie Jedwabnego Szlaku, znany był jako źródło niezwykle pięknego kamienia – lapis lazuli. Na przestrzeni wieków podbijany był przez różne armie. Wchodził w skład imperium perskiego, grecko-macedońskiego, arabskiego, mongolskiego czy turkijskiego, przejmował zwyczaje i kulturę, języki i religie zwycięzców. To wszystko stanowi o obecnej etnicznej, kulturowej i religijnej różnorodności jego mieszkańców. Gdy w XVIII wieku rodziło się niepodległe państwo afgańskie, wydawało się, że nadchodzi kres wojen. Niestety, Brytyjczycy i Rosjanie swoimi imperialnymi zapędami nie pozwolili Afgańczykom na życie w pokoju. Bitne plemiona obroniły państwowość, ale zapłaciły za to najwyższą cenę. Miliony ofiar i uchodźców , katastrofalny stan praktycznie każdego aspektu życia mieszkańców sprawił, że w chwili obecnej Afganistan należy do najbiedniejszych państw świata, państw skażonych wojną i ludzkim cierpieniem.

 

Książka stanowi przegląd najważniejszych informacji dotyczących kultury, religii, zwyczajów Afgańczyków, historii, języków i składu etnicznego kraju. Autor informatora jest lekarzem wojskowym, który przez kilka lat pracował w misjach pokojowych na Bliskim Wschodzie.

2) Afganistan. Historia - ludzie - polityka

Książka jest powieściowym zapisem podróży po Afganistanie latem 2001 r. i wynikiem wypraw badawczych do Azji Środkowej. Bogato ilustrowana, zawiera szczegółowe informacje nt. codziennych zwyczajów, obyczajowości, wierzeń i zawiłości najnowszej polityki Afganistanu. Czytelnik znajdzie w niej szczegółowe kalendarium, które przybliży historię Afganistanu, przede wszystkim zdarzenia ostatnich 22 lat. W Dodatku umieszczono m. in. pełny tekst wywiadu z Ahmedem Shahem Masudem, afgańskim bohaterem narodowym i charyzmatycznym przywódcą, zabitym przez terrorystów miesiąc później.

 

Piotr Michał Balcerowicz (ur. 1964) – orientalista, filozof, kulturoznawca, profesor Uniwersytetu Warszawskiego i założyciel stowarzyszenia Edukacja dla Pokoju; wybitny znawca nie tylko klasycznej filozofii indyjskiej, ale też realiów i problemów społecznych współczesnego Bliskiego Wschodu i Azji Centralnej. Wielokrotnie odwiedzał Afganistan, gdzie prowadził działalność badawczą ale też pomocową, skupioną na zapewnieniu dostępu do edukacji afgańskim dzieciom i młodzieży.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 570

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Krzysztof Korzeniewski Piotr Balcerowicz

ZROZUMIEĆ AFGANISTAN

Pakiet 2 książki

WARSZAWA 2021

AFGANISTAN GDZIE REGUŁĄ JEST BRAK REGUŁ

Redakcja i korekta:

Jacek Obrębowski

Opracowanie kartograficzne map:

Jarosław Talacha

Skład, łamanie i projekt okładki:

Jacek Obrębowski

Opracowanie słownika dari i paszto:

Krzysztof Korzeniewski

W książce i na okładce wykorzystano zdjęcia ze zbiorów Autora

AFGANISTAN. HISTORIA - LUDZIE - POLITYKA

Redakcja i korekta:

Łada Jurasz-Dudzik

Zdjęcia:

Piotr Balcerowicz

Okładka:

Kinga Walter

Skład i łamanie:

Marcin Hołdak

Utworzenie pakietu:

http://www.pubio.pl

Copyright by Wydawnictwo Akademickie DIALOG 2021

ISBN pakietu:

ISBN (ePub): 978-83-8238-036-1

ISBN (Mobi): 978-83-8238-037-8

Wydawnictwo Akademickie DIALOG

00–112 Warszawa, ul. Bagno 3/218

tel./fax 022 620 87 03

e–mail: [email protected]

www.wydawnictwodialog.pl

Redakcja i korekta:

Jacek Obrębowski

Opracowanie kartograficzne map:

Jarosław Talacha

Skład, łamanie i projekt okładki:

Jacek Obrębowski

Opracowanie słownika dari i paszto:

Krzysztof Korzeniewski

W książce i na okładce wykorzystano zdjęcia ze zbiorów Autora

© Copyright by Krzysztof Korzeniewski & Wydawnictwo Akademickie DIALOG 2006

ISBN (ePub) 978-83-8002-256-0

ISBN (Mobi) 978-83-8002-260-7

ppłk dr n. med. Krzysztof Korzeniewski

Wojskowy Instytut Medyczny

Zakład Medycyny Morskiej i Tropikalnej

81-103 Gdynia 3, ul. Grudzińskiego 4

e-mail:[email protected]

Wydawnictwo Akademickie DIALOG

00–112 Warszawa, ul. Bagno 3/218

tel./fax 022 620 87 03

e–mail: [email protected]

www.wydawnictwodialog.pl

Skład wersji elektronicznej:

Virtualo Sp. z o.o.

Spis treści
O AUTORZE
WSTĘP
ROZDZIAŁ 1. HISTORIA AFGANISTANU
ROZDZIAŁ 2. GENEZA KONFLIKTU AFGAŃSKIEGO
ROZDZIAŁ 3. AFGANISTAN – INFORMACJE OGÓLNE
ROZDZIAŁ 4. ISLAM – PODSTAWOWE POJĘCIA
ROZDZIAŁ 5. INFORMACJE NA TEMAT ZAGROŻEŃ ZDROWOTNYCH DLA WYJEŻDŻAJĄCYCH DO AFGANISTANU
ROZDZIAŁ 6. JĘZYKI DARI I PASZTO
ROZDZIAŁ 7. SŁOWNICZEK TERMINÓW ORIENTALNYCH
BIBLIOGRAFIA

O autorze

Krzysztof Korzeniewski jest adiunktem Zakładu Medycyny Morskiej i Tropikalnej Wojskowego Instytutu Medycznego w Gdyni. Od wielu lat zajmuje się zagrożeniami zdrowotnymi występującymi w klimacie gorącym, w strefie działań wojennych, ze szczególnym uwzględnieniem krajów Bliskiego Wschodu i Azji Centralnej. Jego zainteresowania wykraczają poza ramy medyczne, obejmując całokształt problematyki geopolitycznej, historycznej, kulturowej i religijnej wyżej wymienionych regionów świata.

W latach 1999–2000 i 2001–2002 był uczestnikiem misji pokojowych ONZ na Bliskim Wschodzie, gdzie pełnił obowiązki oficera medycznego i oficera do spraw humanitarnych. W 2004 roku był lekarzem Grupy Zabezpieczenia Medycznego (Polskiego Szpitala Polowego) Wielonarodowej Dywizji Centrum – Południe w Iraku, w ramach misji stabilizacyjnej Iraqi Freedom. W 2005 roku był oficerem medycznym misji stabilizacyjnej Enduring Freedom w Afganistanie, pełniąc obowiązki lekarza Polskiego Kontyngentu Wojskowego oraz specjalisty dermatologa w 249th General Hospital U.S. Army w Bagram.

Jest specjalistą w dziedzinie medycyny tropikalnej, epidemiologii oraz dermatologii i wenerologii.

Wstęp

Konflikt afgański toczący się z dala od granic Europy i Ameryki tylko z pozoru nie dotyka społeczności międzynarodowej krajów wysoko uprzemysłowionych. W rzeczywistości, w dobie współczesnej globalizacji, swobodny przepływ ludzi, informacji i technologii powoduje, że zagrożenia zapomnianego przez ludzi i historię środkowoazjatyckiego kraju pojawiają się w domu każdego, kto włączy radio, telewizor, przeczyta gazetę, aby dowiedzieć się, co się dzieje na świecie.

Afganistan jest krajem niezwykłym. Różnorodność etniczna i religijna jego mieszkańców powoduje, że działania wojenne i niepokoje społeczne wydają się nie mieć końca. Wieloetniczny charakter kraju sprzyja narastaniu konfliktów oraz utrudnia integrację pomiędzy poszczególnymi grupami narodowościowymi. Na problemy związane z wprowadzeniem ładu społecznego niewątpliwy wpływ mają podziały religijne oraz odrębności językowe poszczególnych grup etnicznych.

Ważny jest również brak swobody komunikacyjnej pomiędzy ludnością zamieszkującą różne regiony Afganistanu, na co wpływ ma przede wszystkim ukształtowanie terenu, stanowiące naturalną barierę oddzielającą poszczególne krainy geograficzne państwa, którego 80% powierzchni stanowią góry i wyżyny.

Na brak stabilnej sytuacji wewnętrznej wpływa również położenie geopolityczne. Afganistan, znajdując się w centrum zainteresowania obcych mocarstw, jest systematycznie penetrowany, będąc w strefie wpływów raz jednych, raz drugich. Jeśli nie Brytyjczycy, to Rosjanie, jeśli nie oni to kolejni, którzy chcą mieć patent na panowanie nad światem. W ten sposób kraj i jego ludzie, którzy chcieliby zaznać spokoju, żyć bez traumatycznych wspomnień, poczuć się bezpiecznie, mogą sobie o tym tylko pomarzyć. W ciągu burzliwych dziesięcioleci kraj przechodził kolejne przemiany ustrojowe, od monarchii Zahir Szaha, republiki świeckiej Dauda, władzy komunistów, przez republikę muzułmańską mudżahedinów, po państwo teokratyczne talibów. Afgańczycy nie dali się okiełznać kolejnym najeźdźcom, okupującym afgańską ziemię na przestrzeni ostatnich lat. Potrafili skutecznie rozprawić się z wrogami. A jednak zbiorowa solidarność wobec wspólnego wroga nie potrafiła przekształcić się w poczucie wspólnoty narodowej. Kiedy okupant został przepędzony, rozpoczynały się bratobójcze wojny etniczne i religijne, wojny o władzę. Obecna sytuacja kraju tylko z pozoru przypomina stabilizację. Po opuszczeniu Afganistanu przez międzynarodową koalicję Enduring Freedom i ISAF niechybnie doszłoby do nowego konfliktu zbrojnego. Gdzie jest koniec tego szaleństwa? Co stanowi o tym, że ten kraj i jego ludzie nie poddają się żadnemu logicznemu rozumowaniu? Duma i honor, przynależność plemienna ważniejsza niż ogólnonarodowe dobro powodują, że niezwykle trudno jest zaprowadzić tu ład i porządek, zapewnić bezpieczeństwo jego mieszkańcom.

Trwająca od kilku dekad wojna doprowadziła Afganistan na skraj cywilizacyjnej przepaści. Setki tysięcy zabitych, miliony uchodźców, zniszczona infrastruktura kraju. Cierpienia tych, którzy pozostali sprawiają, że dzisiaj Afgańczycy nie mają już nic do stracenia. Jedyną ich szansą na powrót do normalności jest pokojowe współistnienie w etnicznym tyglu. W afgańskim społeczeństwie nie sprawdził się ani komunizm, ani islamski fundamentalizm. Wynika z tego, że demokracja jest jedyną formą, która ma szansę powodzenia. Kolejna wojna, wprowadzanie zasad szariatu, prawa koranicznego cofającego ludność w epokę średniowiecza, nie są żadnym rozwiązaniem. Spowodują jedynie chaos i kolejną falę cierpienia. Afgańczycy nie mają żadnej drogi odwrotu, nie mają dokąd pójść. Jeśli nie stworzą społeczeństwa obywatelskiego, pogrążą się w cywilizacyjnym niebycie na długie lata. Afganistan z rozwiniętym biznesem narkotykowym, z kryjówkami, w których schronili się ludzie odpowiedzialni za największe zamachy terrorystyczne ostatnich lat, z niszczeniem dziedzictwa kultury światowej, z łamaniem praw człowieka, w chwili obecnej jest postrzegany jako kraj nieprzewidywalny, kraj, w którym regułą jest brak reguł. Wszystkie te czynniki skazują Afganistan na izolację na arenie międzynarodowej, na którą w dłuższej perspektywie nie może sobie pozwolić. Kraj pozbawiony bogactw naturalnych, z niewielkim procentem ziemi uprawnej, z częstymi klęskami żywiołowymi, nie jest w stanie funkcjonować bez pomocy z zewnątrz. Na narkobiznesie bogaci się tylko wąska grupa ludzi, natomiast przeważająca część afgańskiego społeczeństwa żyje w przerażającej nędzy. Bez międzynarodowej pomocy humanitarnej Afgańczycy sami sobie nie poradzą. Istotnym problemem jest jednak to, czy pomoc ta będzie bezinteresowna. Od czasów starożytnych Afganistan albo był podbijany albo stanowił czyjąś strefę wpływów. W historii nowożytnej swoje imperialne interesy miały tu Wielka Brytania i Rosja. W chwili obecnej bezsprzecznie największy wpływ na politykę wewnętrzną kraju mają Pakistan i Stany Zjednoczone. Dla rządu w Islamabadzie ciągle żywy jest problem Pasztunistanu i dążenia separatystyczne społeczności pasztuńskiej. Waszyngton z kolei doskonale zdaje sobie sprawę, jak ważne są surowce energetyczne dla największego mocarstwa przemysłowego na świecie. Budowa i kontrola rurociągów, którymi popłynie ropa i gaz ze złóż w Turkmenistanie właśnie przez Afganistan, czyni ten kraj ważnym punktem strategicznym w Azji Centralnej. W związku z wydarzeniami, jakie miały miejsce w Nowym Jorku i Waszyngtonie we wrześniu 2001 roku oraz z szybką interwencją sił koalicyjnych w ramach operacji Enduring Freedom, państwo afgańskie znajduje się w chwili obecnej w centrum uwagi międzynarodowej opinii publicznej. To stwarza szansę na normalizację życia politycznego i gospodarczego kraju, którego mieszkańcy od tylu już lat nie mogą zaznać spokoju i wrócić do normalnego życia. Oczywiście do powrotu Afganistanu na arenę międzynarodową będzie mogło dojść tylko wtedy, gdy światowe mocarstwa pomogą Afgańczykom wyjść z kryzysu oraz zaprowadzić ład i porządek w kraju ogarniętym powojennym chaosem. Jeśli nie, czas wojny może nie mieć tu końca przez najbliższe dziesiątki lat.

Rozdział 1Historia Afganistanu

Rejon dzisiejszego Afganistanu, mimo że trudno dostępny ze względu na górzysty charakter terenu, od czasów prehistorycznych miał duże znaczenie strategiczne. Tędy przebiegały ważne szlaki komunikacyjne i handlowe, które łączyły ziemie afgańskie z krajami Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Wśród nich najważniejszy był Jedwabny Szlak, który znajdował się w centrum zainteresowania wielkich mocarstw. Poprzez stałą penetrację obcych państw dochodziło do mieszania się różnych kultur, języków, religii. Historia Afganistanu na przestrzeni wieków była i jest znaczona śladami licznych wojen, agresji i przemocy.

Czasy starożytne

Około 2000 lat p.n.e. na tereny Afganistanu zaczęły napływać ludy indoirańskie, których potomkami są dzisiejsi Pasztunowie i Tadżycy. Część z ówczesnych plemion aryjskich (Ariów) osiedliła się w dolinach Hindukuszu, część zaś na Wyżynie Irańskiej i w dorzeczu Indusu. To za ich czasów, w miejscu, gdzie dzisiaj jest położony Kabul, powstał duży ośrodek miejski. W połowie VI wieku p.n.e. tereny afgańskie zostały podbite przez króla Persji Dariusza I Wielkiego i weszły w skład imperium Achemenidów. Utworzono na nich wschodnie satrapie, które płaciły daniny królowi perskiemu oraz wystawiały pododdziały wojowników biorących udział w wyprawach wojennych na rzecz Persji. Perscy władcy musieli jednak borykać się z ciągłymi rebeliami, do których dochodziło w okolicach dzisiejszego Kandaharu i Kwetty.

W IV wieku p.n.e. imperium Achemenidów zostało rozbite przez armię Aleksandra Macedońskiego, zwanego Wielkim, który dotarł na tereny dzisiejszego Afganistanu w 329 roku p.n.e. Na podbitych ziemiach, które przez następne stulecia znalazły się w zasięgu kultury greckiej, założył szereg obozów wojskowych, które dały początek przyszłym ośrodkom miejskim, istniejącym współcześnie (Aleksandria Arion – obecnie Herat, Aleksandria Acharosia – Kandahar, Aleksandria Antiochia – Termez). Po śmierci Aleksandra Wielkiego w 323 roku p.n.e. północ i zachód dzisiejszego Afganistanu znalazła się pod panowaniem greckich Seleucydów, spadkobierców potęgi macedońskiego władcy, z kolei wschód i południe (z Kabulem i Kandaharem) weszły w skład cesarstwa indyjskich Maurjów. Za panowania cesarza Aśoki, w połowie III wieku p.n.e. z Indii na ziemie afgańskie zaczął przenikać buddyzm. Około 250 roku p.n.e. jedna z seleucydzkich satrapii (Baktria) przekształciła się w niezależne państwo, które na południe od Hindukuszu i w północnych Indiach krzewiło kulturę grecko-baktryjską. W latach 170–160 p.n.e. znaczną część Afganistanu opanowali Partowie.

W I wieku n.e. plemiona Yuezhi – potomkowie irańskich ludów koczowniczych – utworzyły państwo Kuszanów, które rozciągając się w Azji Centralnej przez Afganistan i Indie, stało się jednym z największych imperiów ówczesnego świata. W tym czasie nastąpił szybki rozwój gospodarczy i kulturalny regionu. Powstały wielkie kanały irygacyjne, rozwijał się handel wzdłuż Jedwabnego Szlaku i drogi morskiej z Chin do Indii, a stamtąd do Aleksandrii i Rzymu. W czasach Kuszanów, na terenach Afganistanu wiodącą religią był buddyzm. Najważniejszymi ośrodkami kultu religijnego były Bamjan, Hadda, Guldara, gdzie powstawały liczne świątynie i stupy buddyjskie. Imperium Kuszanów od III wieku n.e. zaczęło rozpadać się na wiele niezależnych księstw, które stopniowo ulegały sąsiednim mocarstwom, głównie perskim Sasanidom.

Czasy średniowieczne

W VII wieku na mapie Afganistanu pojawiła się nowa światowa potęga, Arabowie, którzy najpierw pokonali w kilku bitwach Sasanidów, by następnie rozpocząć swoją ekspansję na wschód. Na początku VIII wieku przyłączyli do swojego imperium zachodnią część Afganistanu (Chorasan). We wschodniej części kraju (prowincja Kabul) w tym czasie nadal rządzili Hindu-Szahowie, spadkobiercy Kuszanów, którzy ulegli stopniowej islamizacji w okresie panowania Ghaznawidów. Z kolei na północy Afganistanu największy rozwój przyniosły rządy Samanidów (874–999), wywodzących się z irańskiej szlachty. Ich stolica, Buchara (dzisiejszy Uzbekistan), stała się wówczas ważnym ośrodkiem naukowym i kulturalnym Azji Centralnej.

Wielki rozwój Afganistanu nastąpił za panowania dynastii Ghaznawidów (977–1186), wywodzących się z tureckich gulamów (żołnierzy niewolników). Największy spośród ghaznawidzkich władców, Mahmud (997–1030) uczynił z kraju regionalne imperium, ze stolicą w Ghazni. Nie tylko zjednoczył całe afgańskie terytorium, ale powiększył swoje państwo o część ziem sąsiedniego Iranu, Chorezmu i Indii. Po śmierci Mahmuda imperium Ghaznawidów zaczęło się chylić ku upadkowi. Ostatecznie zostało podbite przez byłych wasali, Ghorydów, którzy kontrolowali terytorium Afganistanu aż do XIII wieku, kiedy kres ich dynastii położył najazd Mongołów pod wodzą Czyngischana (1206–1227). Większość kraju została spustoszona i zniszczona, pozostając pod kontrolą mongolskich władców do XIV wieku. Mongołowie stosowali politykę spalonej ziemi, zniszczyli większość afgańskich miast oraz system irygacyjny, który zapewniał Afgańczykom dobre plony. Ich głównymi bazami wojskowymi były Kabul i Ghazni, skąd wyruszali na podbój Indii. Po śmierci Czyngis-chana jego imperium zostało podzielone, a Afganistan stał się jedną z prowincji wielkiego państwa Ilchanidów (sprawujących władzę w Persji), zarządzaną przez lokalną dynastię Kartów, ze stolicą w Heracie. Kres ich panowaniu położył Timur, który podbił Afganistan i uczynił z niego swoją bazę wypadową do najazdu na Indie. Po śmierci Timura w 1405 roku Afganistan został podzielony między jego synów. Kabul, Kandahar i Ghazni przypadł w udziale Pir Mohammadowi, a Chorasan ze stolicą w Heracie – Szah Ruhowi. Rządy potomków Timura wprowadziły pewne ożywienie gospodarcze, odbudowano infrastrukturę zniszczoną w okresie panowania Mongołów.

Pod koniec XV wieku ziemiom afgańskim zaczęli zagrażać najeźdźcy z północy, Uzbecy z dynastii Szajbanidów, którzy zajęli Chorasan. Dalszą ich ekspansję zahamowała inna potęga Azji Centralnej, Persja. Persowie z dynastii Safawidów pokonali Uzbeków i przyłączyli zachodnie prowincje Afganistanu do swojego imperium. Podczas kiedy część zachodnia znajdowała się pod panowaniem perskim, na wschodzie wzrastało znaczenie plemion afgańskich. W XV wieku zamieszkiwali oni prowincje Kabulu i Kandaharu. Władcy afgańskiego plemienia Lodi zasiadali w tym czasie na tronie w Delhi. Zostali pobici przez potomka Timura, Babura, który uciekając przed Uzbekami z rodzinnej Fergany w 1504 roku, osiadł w Afganistanie, wybrawszy Kabul na stolicę swojego nowego państwa. Stąd wyruszył w zwycięski marsz w kierunku Indii, gdzie w bitwie pod Panipatem w 1526 roku pokonał afgańskiego sułtana z Delhi, Ibrahima Lodiego. Zwycięstwem tym Babur rozpoczął panowanie w Indiach, dając początek dynastii Mogołów, których imperium rozciągało się od Kandaharu na zachodzie po Bengal na wschodzie. W połowie XVI wieku Afganom udało się jeszcze raz odzyskać władzę w Indiach, ale był to zaledwie krótki epizod w historii.

Czasy nowożytne

Do XVIII wieku terytorium Afganistanu było podzielone pomiędzy trzy ówczesne mocarstwa: perskich Safawidów (Herat, później również Kandahar), Mogołów (Kabul) i Uzbeków (Balch). Ich władza nie sięgała jednak w głąb rejonów górzystych, gdzie niepodzielnie panowali afgańscy wodzowie plemienni. Plemiona afgańskie coraz bardziej rosły w siłę, by ostatecznie sięgnąć po władzę nad całym krajem.

Sposobność ku temu nadarzyła się w 1747 roku, po śmierci perskiego władcy Nadir Chana, kiedy wielkie imperium Safawidów zaczęło chylić się ku upadkowi. Trzon perskiej armii stanowili wówczas Afgańczycy, członkowie pasztuńskiego plemienia Abdali. Wykorzystując chaos w imperium po śmierci władcy, ogłosili oni niepodległość Afganistanu. Wyboru szacha, głowy państwa, dokonała międzyplemienna Wielka Rada, Loja Dżirga. Szachem został wybrany Ahmad Chan (1747–1773) z rodu Sadozaj, który przyjął tytuł Durr-e Durran (perła pereł). Plemię Abdali z kolei przyjęło nazwę Durrani. Od tego momentu po raz pierwszy w historii Afganistan zaczął funkcjonować na scenie politycznej jako samodzielne, niezależne państwo, z królem (szachem) na czele. Stolicą kraju stał się Kandahar, zwany wówczas Ahmadszahi. Ahmad Szah Durrani objął swoim zwierzchnictwem nie tylko tereny zamieszkane przez plemiona afgańskie, ale również przez Uzbeków, Hazarów, Turkmenów i Beludżów. Stworzył wielkie państwo, rozciągające się od Chorasanu na zachodzie po Pendżab i Kaszmir na wschodzie, Amu-darię na północy i Beludżystan na południu. Państwo to było jednak słabe, oparte na federacji plemion, od których szach był w dużym stopniu zależny. Władza w Afganistanie znajdowała się w tym czasie niepodzielnie w rękach plemion pasztuńskich.

Pasztunowie, społeczność w dużym stopniu koczownicza, oparta na wspólnocie plemiennej, funkcjonowali poprzez instytucję hamsaja, która odnosiła się zarówno do całej społeczności plemiennej, jak i do pojedynczych jej członków. Opierała się na układzie pana (patrona) i podległego klienta (niektórzy autorzy określają ten układ mianem klientelizmu), w którym obie strony zobowiązywały się do przestrzegania określonych zasad. Klientela zapewniała swojemu patronowi odpowiednią pozycję materialną, a tym samym społeczną. Patron zaś był zobowiązany do zapewnienia swoim klientom bezpieczeństwa, ochrony przed przemocą. W dzisiejszych czasach, taka forma relacji przypomina nieco układ między mafią a zamożną osobą płacącą dobrowolnie haracz za poczucie bezpieczeństwa, ale kilka wieków temu na gruncie afgańskim, w sytuacji, kiedy jedynym prawem było prawo silniejszego, pozostawanie bez opieki protektora i liczenie wyłącznie na siebie było nie do pomyślenia. Klientelizm funkcjonował w Afganistanie oficjalnie i stanowił pewnego rodzaju tradycję przechodzącą na następne pokolenia. Tak więc plemiona silniejsze miały obowiązek bronić słabszych, jeśli te znajdowały się z nimi w układzie hamsaja. Również organizacja państwa afgańskiego w czasach Ahmada Szaha opierała się na instytucji hamsaja. Najważniejszymi jednostkami administracyjnymi państwa afgańskiego były prowincje. Prowincje niepasztuńskie znajdowały się pod bezpośrednią kontrolą szacha, sprawowaną przez podległego mu namiestnika (hakima). Prowincje pasztuńskie znajdowały się we władaniu chanów, którzy reprezentowali interesy swoich plemion i rodów. Do najważniejszych dostojników na dworze szacha należeli: wezyr, kontrolujący wszystkich urzędników państwowych, wysoki dywan, zarządzający finansami państwa, wielki koniuszy, odpowiadający za stajnie szacha, juczny transport i pastwiska, a także za pocztę i system informacji. Władza szacha była ograniczona i zależała w dużym stopniu od poparcia i siły militarnej pasztuńskich chanów.

Ahmad Szah, uważany za ojca narodu afgańskiego, zmarł w 1773 roku. Po jego śmierci doszło do wybuchu wojny domowej, która doprowadziła do powstania czterech niezależnych księstw: Kabulu, Kandaharu, Peszawaru i Heratu. Afganistan stopniowo zaczął tracić podbite wcześniej ziemie. Niezależność uzyskały Pendżab, Kaszmir, część Beludżystanu, Sindh, Balch i część Turkiestanu. Afgańskie księstwa zostały ponownie zjednoczone przez Dost Mohammada Chana, który w 1826 roku opanował wschodni Afganistan, stopniowo zwiększając swoją władzę na pozostałych obszarach. Za jego panowania o kontrolę nad Afganistanem zaczęły rywalizować Wielka Brytania i Rosja. Dost Mohammad Chan przyjął tytuł emira, zreorganizował armię, widząc ówczesne potrzeby kraju, zaczął wprowadzać reformy zmierzające do umocnienia afgańskiej państwowości. Brytyjczycy, widząc rosnące wpływy Dost Mohammada w Indiach oraz obawiając się coraz silniejszej pozycji Rosji w Azji Centralnej, zaatakowali Afganistan w 1838 roku, wywołując pierwszą wojnę brytyjsko-afgańską. Rok później zdobyli Kandahar i Kabul, detronizując Dost Mohammada Chana, i osadzając na tronie swojego faworyta Szaha Szudżę (1839–1842). Silny opór Pasztunów, nieustający mimo ponoszonych przez nich klęsk, spowodował wycofanie się Brytyjczyków z Afganistanu i rezygnację z terytorialnych zdobyczy. Na tron w 1843 roku ponownie powrócił Dost Mohammad. Afganistan otoczony przez dwa mocarstwa walczące o strefy wpływów, dodatkowo atakowany od zachodu przez Persów, z trudem bronił swojej niepodległości i jedności narodowej. Wojny domowe i walki z brytyjskim najeźdźcą doprowadziły do postępującego upadku i izolacji ekonomicznej kraju. Kontakty handlowe ze światem zewnętrznym utrzymywały wówczas jedynie trzy obce etnicznie grupy: Hindusi, Żydzi i Ormianie. W 1855 roku Dost Mohammad podpisuje porozumienie pokojowe z Indiami Brytyjskimi, ale już w cztery lata później Brytyjczycy odbijają Afgańczykom prowincję Beludżystan, wskutek czego Afganistan traci bezpowrotnie dostęp do morza. Po śmierci Dost Mohammada Chana w 1863 roku i krótkiej wojnie domowej, nowym władcą kraju został jeden z synów zmarłego emira, Szer Ali Chan (1863–1878), który podjął próby zreformowania i wzmocnienia państwa. Przerwała je jednak druga wojna brytyjsko-afgańska (1878–1880), w wyniku której Wielka Brytania nie tylko uzyskała pełną kontrolę nad polityką zagraniczną Afganistanu, ale również w dalszej konsekwencji, w 1893 roku zmusiła afgańskiego władcę do oddania Indiom Brytyjskim znacznego obszaru zamieszkiwanego przez Pasztunów (dzisiejszy północno-zachodni Pakistan) i uznania za granicę państwową tzw. linii Duranda (pokrywającej się ze współczesną granicą afgańsko-pakistańską). Zanim do tego doszło, w 1879 roku w Gondamak został podpisany traktat między Brytyjczykami a nowym emirem Afganistanu, Jaghubem Chanem, który zdetronizował swojego ojca, Szer Ali Chana. Konsekwencją tego traktatu było wyznaczenie strefy wpływów między Afganistanem a Indiami Brytyjskimi oraz rozdzielenie plemion pasztuńskich, co zapoczątkowało trwający do dnia dzisiejszego spór o przynależność państwową ziem zamieszkiwanych przez Pasztunów i idee utworzenia Pasztunistanu.

W 1880 roku emirem Afganistanu został Abdur Rahman Chan, wnuk Dost Mohammada, który podjął się obrony państwowości afgańskiej przed obcymi interwentami. Za cenę uznania linii Duranda udało mu się kontrolować kraj i utrzymać jego niepodległość. Ideologię swojej władzy oparł na islamie, w polityce zagranicznej stosował zasadę izolacjonizmu. Nie zgodził się na obecność obcych wojsk ani zagraniczne inwestycje na terytorium Afganistanu. Kiedy w innych krajach regionu zachodni inwestorzy budowali linie kolejowe i telegraficzne, Afganistan pozostawał bez tych atrybutów nowoczesności. Abdur Ramanowi, zwanemu Żelaznym od bezwzględnych rządów, które sprawował, udało się ujarzmić skłócone plemiona pasztuńskie, zorganizować centralną administrację oraz silną, regularną armię (przy wydatnej pomocy finansowej Brytyjczyków, którzy zrozumieli, że Afgańczyków nie można zwyciężyć, ale można ich kupić i mieć przez to wpływ na politykę wewnętrzną kraju). Abdur Rahman przeprowadzał czystki etniczne wśród Hazarów i Uzbeków, przesiedlając ich na ziemie osadników pasztuńskich, aby w ten sposób osłabić jedność mniejszości. Utworzył tajną policję, która bezwzględnie rozprawiała się z przeciwnikami politycznymi. Dzięki kontroli państwa nad wymianą handlową (głównym towarem eksportowym Afganistanu były karakuły i słynne lazuryty, lapis lazuli, wydobywane do dnia dzisiejszego w prowincji Badachszan), zwiększał dochody skarbu państwa. Za jego panowania zostały wyznaczone ostateczne granice Afganistanu. Abdur Rahman Chan zmarł w 1901 roku, a tron objął jego syn Habibullah (1901–1919), który znacznie spowolnił i ograniczył reformy wprowadzane przez swojego ojca. W 1903 roku z wygnania powrócił do Afganistanu Mahmud Beg Tarzi, który został doradcą emira Habibullaha, mając znaczący wpływ na kształtowanie się ruchu na rzecz konstytucji (została przyjęta w 1923 roku) i reform społecznych oraz powstanie wykształconej elity Afgańczyków.

W 1907 roku w Sankt Petersburgu zostało zawarte porozumienie między Rosją a Wielką Brytanią o podziale stref wpływów w Azji Centralnej. Rosja złożyła deklarację, że nie ma żadnych roszczeń w stosunku do państwa afgańskiego. Porozumienie gwarantowało niepodległość Afganistanu, z jednoczesnym zastrzeżeniem brytyjskiej kontroli nad jego polityką zagraniczną.

Wybuch I wojny światowej zmienił sytuację polityczną Afganistanu. Rosja i Wielka Brytania, uwikłane w wojnę, zaczęły zabiegać o jego neutralność. Wśród inteligencji afgańskiej dominowały w tym czasie sympatie dla Niemiec i muzułmańskiej Turcji. Zaczęły narastać nastroje antybrytyjskie, potęgowane przez bractwa muzułmańskie. Mimo to emir Habibullah, przeciwny wojnie z Wielką Brytanią, w sierpniu 1914 roku ogłosił neutralność Afganistanu. W lutym 1919 roku Habibullah ginie z rąk zamachowca, a na tron zostaje wyniesiony jego syn, Amanullah (1919–1929), znany ze swoich antybrytyjskich poglądów. Wkrótce po przejęciu władzy, w maju 1919 roku nowy emir ogłosił niepodległość Afganistanu oraz wypowiedział wojnę niewiernym. Przekraczając linię Duranda, wkroczył na tereny zamieszkiwane przez Pasztunów, co zapoczątkowało trzecią wojnę brytyjsko-afgańską. Efektem wystąpienia zbrojnego przeciw Brytyjczykom było odebranie im kontroli nad polityką zagraniczną państwa, a w sierpniu 1919 roku w Rawalpindi doszło do podpisania traktatu, którego efektem było uzyskanie przez Afganistan całkowitej niezależności. W dwa lata później dwustronne układy z Wielką Brytanią i Rosją Radziecką przypieczętowały niepodległość kraju. Amanullah (zmienił tytuł emira na padyszacha), wzorując się na doświadczeniach tureckich, z dużą energią zaczął wprowadzać postępowe reformy, które spotkały się z dużym oporem sił konserwatywnych, zwłaszcza duchowieństwa. Uchwalona w 1923 roku konstytucja przewidywała podział władzy na ustawodawczą, sądowniczą i wykonawczą. Prawo świeckie otrzymało rangę równą szariatowi, a rola duchowieństwa ograniczała się do funkcji religijnych i prawnych, bez jego udziału w sprawowaniu władzy. Radykalne reformy Amanullaha wprowadzane w iście ekspresowym tempie okazały się jednak niemożliwe do zrealizowania. Opór starszyzny plemiennej i duchowieństwa był tak silny (powstania antykrólewskie przekształciły się z czasem w wojnę domową), że w styczniu 1929 roku Amanullah został zmuszony do abdykacji i ucieczki z kraju. Władzę przejmuje jego brat, Inajatullah, który jednak sprawuje ją tylko przez 3 dni, po czym również ucieka z kraju. Kolejne dziewięć miesięcy w historii Afganistanu to okres anarchii i krwawej wojny domowej. Władza w tym czasie trafia w ręce Tadżyka z Kohistanu, zwanego Bacza-je Saghao, czyli „syna nosiwody” (przybrał imię Habibullaha II Kalakaniego). Okres chaosu zostaje przerwany we wrześniu 1929 roku, kiedy przy wsparciu duchowieństwa na nowego króla zostaje wybrany Nadir Szah z pasztuńskiego rodu Mohammadzaj. Prowadzi on bardzo ostrożną politykę, przywracając do łask zarówno duchowieństwo, jak i starszyznę plemienną. Nowa konstytucja uchwalona w 1931 roku (obowiązywała do 1964 roku) przyznawała klerowi niemal całkowitą kontrolę na prawodawstwem afgańskim, z kolei wodzowie plemienni poprzez instytucję Wielkiej Rady (Loja Dżirga) mieli decydujący głos w sprawach politycznych i gospodarczych kraju. W 1930 roku wybucha powstanie reformatorów na rzecz powrotu Amanullaha na tron, zostaje jednak krwawo stłumione przez króla Nadir Szaha.

W 1933 roku Nadir Szah zostaje niespodziewanie zamordowany. Władzę po nim przejmuje syn, 19-letni Mohammad Zahir Szah (1933–1973). W rzeczywistości jednak, przez następne 20 lat krajem rządzili regenci, stryjowie Zahir Szaha, Haszim Chan (1933–1946) i Szah Mahmud Chan (1946–1953). Lata 30. przynoszą stabilność w polityce wewnętrznej i aktywność Afganistanu na forum międzynarodowym. W 1934 roku Afganistan przystępuje do Ligi Narodów. Rozwija się współpraca zagraniczna z Niemcami, Japonią i Włochami. W czasie II wojny światowej Afganistan ogłasza neutralność. Brak pomocy zagranicznej prowadzi w tym czasie do zahamowania rozwoju gospodarczego kraju. W 1946 roku Afganistan zostaje członkiem ONZ. W sierpniu 1947 roku powstają dwa nowe państwa na politycznej mapie świata, Indie i Pakistan. Jeszcze przed ich utworzeniem władze afgańskie wysyłają notę do brytyjskiego gubernatora Indii oraz zainteresowanych stron, wzywającą do przeprowadzenia referendum na ziemiach zamieszkanych przez Pasztunów, którzy sami mieliby zadecydować, czy chcą zostać przyłączeni do Pakistanu czy Afganistanu. Propozycja została odrzucona przez władze Wielkiej Brytanii i przyszłego Pakistanu. Indie nie były przeciwne przeprowadzeniu referendum. Stosunki afgańsko-pakistańskie od samego początku stają się napięte. Afganistan na forum ONZ zgłasza weto w sprawie przyjęcia Pakistanu do tej organizacji. W 1949 roku parlament afgański nie uznaje tzw. linii Duranda i kwestionuje granicę z Pakistanem. W latach 1950–51 dochodzi do walk na terenach przygranicznych po stronie pakistańskiej. Walczące plemiona pasztuńskie domagają się przyłączenia do Afganistanu lub powstania niepodległego Pasztunistanu.

W 1953 roku dochodzi do bezkrwawego przewrotu pałacowego, w wyniku którego władzę w kraju – jako premier rządu – przejmuje kuzyn króla Zahir Szaha, Mohammad Daud. Król nie zostaje zdetronizowany, utrzymując się na tronie jeszcze przez kolejnych 20 lat. W 1955 roku w Pakistanie dochodzi do kolejnych walk pomiędzy domagającymi się autonomii separatystami pasztuńskimi a pakistańską armią. Prowadzi to do zbrojnego konfliktu między obydwoma krajami i zamknięcia granicy na okres kilku miesięcy. Daud, chcąc unowocześnić gospodarkę kraju, podejmuje starania o pomoc finansową z USA. Nie otrzymując jej w zadowalającej wysokości, zwraca się o pomoc do ZSRR. Nie musi długo czekać. W latach 1955–56 Związek Radziecki przekazuje 100 milionów dolarów, dostarcza broń i modernizuje armię za kolejne 25 milionów dolarów. Afganistan odwiedza z oficjalną wizytą I sekretarz KC KPZR Chruszczow i premier ZSRR Bułganin. W 1956 roku Rosjanie budują wielką bazę lotniczą w Bagram, na północ od Kabulu. Amerykanie w tym czasie odmawiają swojej pomocy w kwestii reorganizacji i wyposażenia armii ze względu na interesy Pakistanu. Są skłonni udzielić pomocy militarnej w tworzeniu afgańskiej armii, jednak stawką ma być powstanie amerykańskich baz wojskowych na terenie Afganistanu. Rząd afgański natychmiast odrzuca tę propozycję. Dzięki umiejętnym staraniom o pożyczki z zagranicy, Afganistan w latach 50. staje się jednym z najlepiej dofinansowanych krajów azjatyckich. Ze względu na rosnący wpływ ZSRR na gospodarkę Afganistanu, obserwatorzy zagraniczni zaczęli nazywać Dauda Czerwonym Księciem. Mohammad Daud w czasie swoich 10-letnich rządów (1953–1963) przeprowadził w kraju szereg reform społecznych, politycznych i obyczajowych. Najbardziej rewolucyjne zmiany dotyczyły zniesienia izolacji kobiet, tj. obowiązku ograniczenia kontaktów z mężczyznami do najbliższych krewnych, obowiązku noszenia zasłony zakrywającej włosy (czadri) lub całą sylwetkę (burka). Kobiety zostały dopuszczone do sprawowania funkcji społecznych, otworzono przed nimi nieograniczone możliwości podejmowania nauki i pracy. Daud, jak się należało spodziewać, został oskarżony przez kręgi religijne o wrogość wobec islamu. Do ustąpienia jego rządu doszło jednak na tle innego konfliktu. W 1961 roku atmosfera wokół Pasztunistanu uległa zaostrzeniu. Władze Afganistanu po raz kolejny domagały się przeprowadzenia referendum w sprawie przynależności Pasztunów w Pakistanie. Wojska afgańskie i pakistańskie zaczęły przygotowywać się do wojny. Pasztunowie pakistańscy wzniecili powstanie, które zostało stłumione przez siły zbrojne Pakistanu. Oba kraje zamknęły wzajemnie swoje placówki dyplomatyczne. Pakistan poszedł jeszcze dalej, zamykając granicę z Afganistanem i odcinając w ten sposób swojego sąsiada od zaopatrzenia. W Afganistanie doszło do kryzysu ekonomicznego, spowodowanego zamknięciem najtańszej drogi tranzytowej przez port w Karaczi. Premier Daud, będący zwolennikiem idei niepodległego Pasztunistanu, na skutek trwającego impasu, w 1963 roku podał się do dymisji. Nowym premierem Afganistanu mianowano Tadżyka, Mohammada Jusufa, wykładowcę fizyki na Uniwersytecie Kabulskim, byłego ministra przemysłu i górnictwa. Mimo że Daud wycofał się z bezpośredniego życia politycznego, jego wpływ na dalsze losy kraju był niepodważalny. Przedstawił on mianowicie królowi propozycje reform społeczno-politycznych, mających na celu stworzenie państwa demokratycznego, opartego na konstytucji i rządach parlamentarnych. Propozycje Dauda zostały zaakceptowane i stanowiły pewnego rodzaju wytyczne dla nowego premiera, wyznaczając kierunki polityki jego rządu. Daud skupił się głównie na opracowaniu nowej konstytucji i ordynacji wyborczej. Nowa konstytucja przyjęta w 1964 roku zabraniała członkom rodziny królewskiej udziału w partiach politycznych oraz pełnienia funkcji premiera, ministra, członka parlamentu, sędziego Sądu Najwyższego. Daud, jako przedstawiciel rodziny królewskiej, przyjmując taką propozycję zmian konstytucyjnych, podcinał gałąź, na której sam siedział. Zwolennicy tego zapisu utrzymywali, że wykluczenie rodziny królewskiej z życia politycznego i przekazanie władzy w ręce elit wywodzących się spoza królewskiego rodu jest korzystne dla monarchii ze względu na to, że zwalnia ją w znaczący sposób z odpowiedzialności za sytuację polityczną i gospodarczą kraju. Wprawdzie proponowane zmiany w dalszym ciągu utrzymywały silną pozycję króla (mógł wprowadzić stan wyjątkowy), jednak zapis o odsunięciu królewskiego dworu od bezpośredniego rządzenia krajem budził jego naturalny sprzeciw. Zatwierdzenie nowej konstytucji było warunkiem rozpisania nowych wyborów do parlamentu afgańskiego. Te z kolei miały być poprzedzone utworzeniem partii politycznych, których członkowie mieliby się ubiegać o mandaty poselskie. Założenia o powstaniu partii nie zostały zrealizowane. Ze względu na ich brak, każdy z kandydatów do parlamentu sam finansował swoją kampanię wyborczą, co spowodowało, że wielu wykształconych mieszkańców kraju, nie posiadających zaplecza finansowego, nie mogło sobie pozwolić na wzięcie udziału w życiu politycznym. Wybory do dwuizbowego parlamentu przeprowadzone w 1965 roku spotkały się z niewielkim zainteresowaniem społeczeństwa (wzięło w nich udział zaledwie 15% ludności zdolnej do głosowania, a w niektórych rejonach wiejskich zaledwie 2%). Po raz pierwszy prawo głosu uzyskały kobiety. Odbyły się wybory do Izby Wyższej (Meszrano Dżirga) i Izby Niższej (Wolesi Dżirga). Już pierwsze sesje parlamentu pokazały, że demokratyzacja Afganistanu będzie przebiegała z olbrzymimi problemami, głównie za sprawą sił konserwatywnych, które nie były zainteresowane szerokim udziałem społeczeństwa w przemianach politycznych i gospodarczych kraju. Ich przeciwnikami politycznymi byli członkowie lewicowej Ludowo-Demokratycznej Partii Afganistanu (LDPA), założonej w styczniu 1965 roku. W afgańskim parlamencie stanowili oni niewielką, ale bardzo aktywną grupę. Główną sceną walki politycznej były jednak nie parlamentarne posiedzenia, ale ulice stolicy. Dochodziło do demonstracji i zamieszek ulicznych, nastąpiły zmiany w rządzie, również na stanowisku premiera (Haszim Majdwandwal 1965–1967). Coraz bardziej widoczna była słaba pozycja rządu na scenie politycznej, a król i jego rodzina, nie mogąc zajmować się bezpośrednio polityką kraju, coraz częściej wpływali na decyzje podejmowane przez konserwatywnych członków rządu i parlamentu. O słabości afgańskiego rządu może świadczyć chociażby fakt, że w latach 1963–73 dochodziło pięciokrotnie do zmiany premiera oraz siedmiokrotnie do zmian jego gabinetu. Rządy przedstawicielskie, za jakimi opowiadał się Daud, za sprawą braku partii politycznych nie miały racji bytu. O losach kraju decydowała wąska grupa elit arystokracji afgańskiej i dworu królewskiego. Sytuacja ekonomiczna kraju systematycznie się pogarszała. Znaczna część pożyczek udzielanych przez zagranicę była przeznaczana na spłatę zaległych zobowiązań. Stan państwa uległ katastrofalnemu pogorszeniu szczególnie w latach 1969–72, kiedy kraj nawiedziła susza, a śmierć z głodu poniosło około pół miliona ludzi. Ogromne straty odnotowano wówczas w pogłowiu bydła, głównie owiec karakułowych, stanowiących główne źródło dochodów państwa. Wybuch społeczny w kraju pogrążającym się w politycznym i gospodarczym chaosie był tylko kwestią czasu. Król Zahir Szah okazał się bezsilny wobec narastającego kryzysu.

Zamach stanu, który nastąpił 17 lipca 1973 roku, dla obserwatorów afgańskiej sceny politycznej nie był zaskoczeniem. Przywódcą zamachu był Mohammad Daud, który po dziesięciu latach wrócił do politycznej gry. Przewrót miał wybitnie bezkrwawy charakter (zginęło zaledwie kilka osób, w tym część na skutek nieszczęśliwych wypadków). Król Zahir Szah, który w tym czasie przebywał na leczeniu we Włoszech, pozostał tam na emigracji. Z pomocą armii, która opowiedziała się po stronie Dauda, w ciągu zaledwie jednej nocy opanowano najważniejsze punkty strategiczne stolicy, budynki rządowe, lotnisko międzynarodowe, budynki radia i poczty oraz domy potencjalnych przeciwników. W godzinach rannych Mohammad Daud wygłosił przez radio orędzie do narodu, w którym proklamował Republikę Afganistanu, ogłaszając tym samym koniec monarchii. Władzę w kraju przejął Komitet Centralny Republiki na czele z Daudem, któremu powierzono funkcje prezydenta i premiera. Na mocy wprowadzonych dekretów została zawieszona konstytucja z 1964 roku, rozwiązano parlament, a prezydent Daud otrzymał wszystkie pełnomocnictwa króla. Początkowo w rządzie uczestniczyli przedstawiciele lewicy, jednak stopniowo zaczęli być eliminowani z rządu oraz armii. Daud powrócił do planów rozwoju gospodarczego kraju, opartych na pomocy zagranicznej. Zacieśnił współpracę z Iranem, krajami arabskimi oraz Stanami Zjednoczonymi. Przygotował podwaliny świeckiego państwa ze znacznie ograniczonym wpływem duchowieństwa. Wypowiedział wojnę rodzącemu się fundamentalistycznemu ruchowi islamskiemu, kierowanemu przez Burhanuddina Rabbaniego, Gulbuddina Hekmatjara i Ahmeda Szaha Masuda. W 1975 roku liderzy muzułmańskich fundamentalistów zbiegli do Peszawaru w Pakistanie, gdzie schronienia udzielił im premier tego kraju, Ali Bhutto. W 1977 roku została uchwalona nowa konstytucja Afganistanu, która przyznała prezydentowi i jednocześnie premierowi kraju szereg innych stanowisk i uprawnień. Daud został także ministrem spraw zagranicznych, głównodowodzącym armii, przywódcą Partii Rewolucji Narodowej. Wprowadził zakaz działalności innych organizacji politycznych, co rodziło naturalny sprzeciw rosnącej w siłę afgańskiej lewicy. W 1977 roku dwie frakcje Ludowo-Demokratycznej Partii Afganistanu, Parczam Babraka Karmala oraz Chalq Mohammada Tarakiego i Hafizullaha Amina, połączyły się, konsolidując lewą stronę sceny politycznej.

27 kwietnia 1978 roku dokonano krwawego zamachu stanu, którego zarzewiem było aresztowanie przywódców LDPA – Tarakiego, Karmala, Amina i innych. Prezydent Daud i około 30 członków jego rodziny zostało zamordowanych. W walkach śmierć poniosło około 1000 osób. Wszyscy, którzy zginęli w pałacu prezydenckim, zostali w tajemnicy pochowani w zbiorowym grobie. Zamach został przeprowadzony przez lewicowych oficerów, z których część pomagała Daudowi dojść do władzy 5 lat wcześniej. Przewrót położył kres panowaniu plemienia Durrani, rządzącego krajem od początku afgańskiej państwowości w 1747 roku. Władzę w Afganistanie przejęli Pasztunowie Ghilzajowie należący do lewicy afgańskiej. Na czele państwa, które przyjęło nazwę Demokratyczna Republika Afganistanu, stanął Nur Mohammad Taraki, sekretarz generalny LDPA i przewodniczący Rady Rewolucyjnej. W zaledwie kilka tygodni po przejęciu władzy przez komunistów w wielu regionach kraju doszło do ataku na przedstawicieli partii rządzącej, podejmowanych przez ugrupowania islamskie, złożone z bojowników nazywających siebie mudżahedinami oraz przez zwolenników obalonego prezydenta Dauda. Problemem komunistów od samego początku sprawowania przez nich rządów było to, że nie potrafili zrozumieć złożonej struktury plemiennej społeczeństwa afgańskiego, co w szybkim czasie doprowadziło do niezadowolenia i wystąpień przeciwko komunistycznej dyktaturze. W grudniu 1978 roku Taraki podpisał w Moskwie układ o przyjaźni i współpracy z ZSRR, który między innymi przewidywał udzielenie pomocy wojskowej w przypadku zagrożenia integralności terytorialnej którejkolwiek ze stron. Rok później na podstawie tego właśnie zapisu Związek Radziecki uzasadnił decyzję wprowadzenia swoich wojsk do Afganistanu. Rok 1979 przyniósł szereg sukcesów militarnych przeciwników komunistycznego rządu, którzy opanowali większość kraju, zagrażając przejęciem Kabulu. Jednocześnie w samej LDPA na skutek wewnętrznych konfliktów doszło do ponownego podziału na frakcje Parczam i Chalq. We wrześniu Taraki zostaje zamordowany, a władzę po nim przejmuje dotychczasowy premier i współtowarzysz partyjny, Hafizullah Amin. Jego rządy oparte na falach represji wobec przeciwników politycznych wywołały wybuch niezadowolenia społecznego i pogłębiły chaos na afgańskiej scenie politycznej.

Radziecka okupacja i wojna domowa

Moskwa zaniepokojona biegiem wydarzeń zdecydowała się na interwencję zbrojną, która rozpoczęła się w nocy z 24 na 25 grudnia 1979 roku desantem wojsk powietrzno-desantowych na lotniska w Bagram i w Kabulu. Wkrótce granicę rosyjsko-afgańską przekroczyły dwie dywizje 40 Armii, kierując się na Kabul, Herat i Kandahar. Wkroczenie wojsk radzieckich odbywało się za aprobatą afgańskiego rządu, a Amin do końca nie zdawał sobie sprawy z rzeczywistych intencji Rosjan. 27 grudnia żołnierze radzieckiego Specnazu opanowali Kabul i zaatakowali pałac Tappa Tadżbegi, gdzie swoją siedzibę miał Amin, sekretarz generalny LDPA i przewodniczący Rady Rewolucyjnej. Hafizullah Amin został zastrzelony, a jego miejsce zajął wyniesiony przez Kreml Babrak Karmal z frakcji Parczam. Agresja ZSRR spotkała się z potępieniem światowej opinii międzynarodowej, a Afganistan znalazł się pośrodku zimnej wojny między ZSRR a USA. Mudżahedini, których liderami byli przywódcy islamskiego ruchu fundamentalistycznego zbiegli do Pakistanu za czasów rządów Dauda, rozpoczęli wojnę partyzancką z regularnymi oddziałami radzieckiej 40 Armii. Dla afgańskich bojowników z wielu państw świata, głównie z USA, Chin i państw arabskich, zaczęła spływać pomoc międzynarodowa w postaci pieniędzy i broni,. Główną bazą mudżahedinów stał się pakistański Peszawar. Zimą i wiosną 1980 roku dywizje radzieckie przystąpiły do szeroko zakrojonej ofensywy wzdłuż granicy z Pakistanem, której celem było powstrzymanie napływu mudżahedinów przybywających masowo z pakistańskich obozów szkoleniowych na świętą wojnę z niewiernymi. Już sam początek działań podejmowanych przez Rosjan, mających na celu zahamowanie przenikania bojowników islamskich w głąb Afganistanu oraz utworzenie strefy bezpieczeństwa wokół dużych miast i wzdłuż głównych szlaków komunikacyjnych, uświadomił Moskwie, że jest to zadanie praktycznie niewykonalne. Mimo to, realizowana z całą stanowczością tzw. doktryna Breżniewa nie przewidywała rezygnacji z nadarzającej się okazji do poszerzania swojej strefy wpływów. O ile jednak podczas konfliktów w Angoli, Etiopii czy Nikaragui ZSRR ograniczał się do pomocy militarnej w postaci uzbrojenia i wysyłania doradców wojskowych, o tyle w przypadku Afganistanu wkroczenie wojsk radzieckich było ewidentnym przykładem ekspansji sowieckiej przy użyciu wszelkich dostępnych środków, z wyjątkiem broni jądrowej. Rosjanie po pierwszych niepowodzeniach związanych z prowadzeniem działań przystąpili do reorganizacji wojsk 40 Armii, nazywanej Ograniczonym Kontyngentem Wojsk Radzieckich. Przede wszystkim zdano sobie sprawę z nieprzydatności sprzętu ciężkiego w warunkach górskich, co bezwzględnie wykorzystywali partyzanci afgańscy w licznych zasadzkach. Metodą walki stosowaną przez Rosjan były operacje pacyfikacyjne. W odpowiedzi mudżahedini przeprowadzali ataki na bazy wojskowe, miasta i ważne trasy komunikacyjne, znajdujące się pod kontrolą wroga. Walki toczyły się na obszarze niemal całego kraju, jednak szczególnego znaczenia nabierały działania wojenne w Dolinie Panczsziru, ze względu na jej strategiczne położenie. Rozciągająca się na niespełna 200 km i szeroka na 2–3 km dolina stanowi swoistą bramę wjazdową do Kabulu. Stąd mudżahedini dokonywali wypadów na główną bazę lotniczą wojsk radzieckich w Bagram oraz na kluczowy fragment trasy komunikacyjnej, tunelu na przełęczy Salang, którędy transportowane było zaopatrzenie dla radzieckiego okupanta. Rosjanie wielokrotnie zapuszczali się do doliny wzdłuż rzeki Panczszir, jednak nigdy nie udało im się spacyfikować tego kluczowego dla przebiegu działań wojennych miejsca. Stało się tak głównie za sprawą geniuszu wojskowego Ahmeda Szaha Masuda, który ze swoimi partyzantami panował niepodzielnie w dolinie, a z powodu licznych sukcesów w walce z wrogiem otrzymał przydomek Lew Panczsziru. Rosjanie prowadzili skoordynowane uderzenia z jednoczesnym wykorzystaniem sił lądowych i powietrznych, wspartych desantem śmigłowcowym lub spadochronowym. Organizowali również zmasowane naloty dywanowe z zastosowaniem bombowców Tu-16 i Su-24. Z kolei mudżahedini, którzy nie mieli szans w otwartym starciu z Rosjanami, opierali się na ruchomych grupach o strukturze kompanijnej, operujących w określonych sektorach odpowiedzialności. Uprzedzani przez licznych informatorów uciekali w wysokie góry, gdzie przeczekiwali radzieckie ataki. Potem wracali i organizowali kolejne zasadzki, w które wpadali rosyjscy żołnierze. Z czasem jednak, dzięki zaopatrzeniu w nowoczesną broń przeciwlotniczą np. słynne rakiety ziemiapowietrze Stinger i Blow-pipe, mudżahedini zaczęli zadawać Rosjanom wysokie straty w ludziach i sprzęcie. Determinacja obu walczących stron była tak wielka, że walki prowadzone były często do ostatniego żołnierza. Brania jeńców nie praktykowali ani Rosjanie, ani mudżahedini. Pojmani przez Rosjan mudżahedini przekazywani byli w ręce tajnej policji afgańskiej KhAD, która po okrutnych przesłuchaniach rozstrzeliwała ich lub wieszała. Mudżahedini również nie pozostawali dłużni. Rosjan wziętych do niewoli zabijali na miejscu z braku możliwości ich transportowania i żywienia. Robili to często w okrutny sposób. Do stałych praktyk należało rozcinanie brzucha pojmanemu i pozostawianie konającego własnemu losowi. Żołnierz radziecki schwytany w okolicy wioski najczęściej był kamienowany przez jej mieszkańców. Obie strony nie zostawiały też rannych na polu walki, dobijając nie tylko przeciwników, ale czasami również swoich towarzyszy.

W czasie kiedy w Afganistanie toczyła się okrutna wojna, w Związku Radzieckim rozpoczęły się znaczące zmiany w polityce wewnętrznej i zagranicznej państwa, które ostatecznie doprowadziły do wycofania wojsk okupacyjnych. W 1986 roku nowy przywódca ZSRR, Michaił Gorbaczow nazwał Afganistan „krwawiącą raną” i ogłosił konieczność zakończenia wojny. Okupacja radziecka obnażyła niewydolność gospodarki ZSRR i małą wartość bojową armii uważanej za niezwyciężoną. Wojna w Afganistanie wryła się tak głęboko w psychikę wojsk interwencyjnych, że do dnia dzisiejszego w społeczeństwie rosyjskim mówi się o „syndromie afgańskim”. Z jednej strony wiąże się to z haniebną porażką i nadszarpnięciem wizerunku radzieckiego supermocarstwa, z drugiej zaś z dalszymi losami kombatantów tej wojny, popadających w alkoholizm i narkomanię, żyjących na marginesie życia społecznego. Siły zbrojne ZSRR prowadziły wojnę nie do wygrania. Społeczeństwo rosyjskie niewiele wiedziało, co naprawdę działo się z ich żołnierzami w górach Afganistanu. Jedynym źródłem informacji były zawiadomienia o śmierci oraz ewakuacje medyczne rannych i chorych. Radziecka armia operująca w jednym czasie osiemdziesięcioma, a okresowo nawet stu pięćdziesięcioma tysiącami ludzi, w okresie okupacji afgańskiej (w której uczestniczyło łącznie około miliona żołnierzy) straciła 14 453 zabitych i zmarłych oraz 469 685 rannych i chorych. Oczywiście po stronie afgańskiej straty były znacznie wyższe. Zginęło około 1,5 miliona Afgańczyków, z czego 80% stanowiła ludność cywilna. Do tego dochodziła jeszcze olbrzymia liczba rannych, ofiar eksplozji min, które pozostawili po sobie radzieccy okupanci. Z kraju wyemigrowało około 5 milionów ludzi, głównie do Pakistanu i Iranu, natomiast tzw. uchodźstwo wewnętrzne dotknęło kolejne 2 miliony osób. Zniszczona została infrastruktura gospodarcza kraju. Funkcjonowanie struktur rodowo-plemiennych uległo zachwianiu, co w konsekwencji doprowadziło do kolejnych konfliktów na podłożu etnicznym, będących zarzewiem wojny domowej.

Babrak Karmal namaszczony przez Kreml na stanowisko prezydenta kraju zupełnie nie nadawał się do pełnienia tej funkcji. We wszystkim wyręczał się Rosjanami, oddając im we władanie cały kraj, ogarnięty nabierającą coraz większego rozpędu wojną domową. Moskwa, widząc, że przez tego nie mającego żadnej charyzmy alkoholika grzęźnie coraz bardziej w afgańskiej wojnie, zdecydowała się zdetronizować go i wystawić swojego kolejnego kandydata. W maju 1986 roku nowym sekretarzem generalnym Ludowo-Demokratycznej Partii Afganistanu został doktor nauk medycznych Mohammad Nadżib, dotychczasowy szef okrytej złą sławą policji politycznej KhAD. 30 września 1987 roku objął urząd prezydenta kraju, przyjmując nazwisko Nadżibullah. Ze względu na okrucieństwo, jakim się wykazywał podczas kierowania tajną policją, zyskał przydomek „Rzeźnik”. Na jego rozkaz rozstrzelano prawie sto tysięcy Afgańczyków uznanych za wrogów państwa. Pod jego kierownictwem, dzięki nieograniczonym uprawnieniom, KhAD stała się jedną z najgroźniejszych organizacji terrorystycznych na świecie. Za wspieranie mudżahedinów przez Pakistan, agenci Nadżibullaha podkładali bomby w pakistańskich meczetach, na bazarach i dworcach kolejowych. Do władzy wyniósł Nadżibullaha nowy gospodarz Kremla, Michaił Gobaczow, któremu zależało, żeby dzięki afgańskiemu przywódcy nie tyle wygrać wojnę, ile w zręczny sposób, z twarzą, wycofać się z Afganistanu, zachowując w Kabulu swoje wpływy.

W kwietniu 1988 roku w Genewie zostało zawarte porozumienie o wycofaniu wojsk radzieckich z Afganistanu. Operacja wycofywania rozpoczęła się w miesiąc później, natomiast ostatni żołnierz sowiecki opuścił Afganistan 15 lutego 1989 roku. Po wyjściu Rosjan rozpoczęła się walka o władzę między reżimem komunistycznym Nadżibullaha a mudżahedinami, wśród których doszło do rozłamu i walk wewnętrznych. W Peszawarze powstał afgański rząd tymczasowy, który jednak nie został uznany przez walczących w kraju mudżahedinów. Wojna z radzieckim okupantem ukształtowała zasadnicze ugrupowania polityczno-militarne, które już wkrótce, w okresie wojny domowej, zaczęły odgrywać znaczącą rolę w życiu politycznym Afganistanu. Należało do nich Jami’at-e Islami (Stowarzyszenie Islamskie) kierowane przez Burhanuddina Rabbaniego, przyszłego prezydenta kraju, którego oddziały zbrojne, liczące 20 tysięcy mudżahedinów, dowodzone były przez Lwa Panczsziru, Ahmeda Szaha Masuda. Kolejnym znaczącym ugrupowaniem było Hezb-e Islami (Partia Islamska), kierowane przez Gulbuddina Hekmatjara, mającego pod swoją komendą 35 tysięcy mudżahedinów. Taką samą nazwę (Hezb-e Islami) przyjęło również ugrupowanie kierowane przez Junisa Chalisa, mającego pod bronią 10 tysięcy bojowników. Wyżej wymienione trzy formacje miały wspólny, religijny mianownik, mając w swoich szeregach muzułmanów – sunnitów. W zdecydowanej mniejszości byli z kolei szyici, skupieni w tzw. Sojuszu Ośmiu, w skład, którego wchodziło wiele małych partii. Największym ugrupowaniem szyickim, reprezentowanym przez bojowników należących etnicznie do Hazarów, była partia Hezb-e Wahdat.

Większość ugrupowań otrzymywała stałą pomoc ze strony Pakistanu (na jego terytorium mieli swoje bazy) oraz Stanów Zjednoczonych, które na uzbrojenie mudżahedinów wydawały corocznie około 100 milionów dolarów. W czasie walki z radzieckim okupantem poszczególne partie i oddziały wchodziły w kruche koalicje, wymuszane sytuacją wewnętrzną kraju. Jak niestabilne były to sojusze pokazała niedaleka przyszłość, kiedy Rosjanie wyszli z Afganistanu, a niedawni sprzymierzeńcy rozpoczęli zażartą walkę o władzę. Namiastką współodpowiedzialności za losy kraju było powołanie do życia tzw. Sojuszu Siedmiu, tj. islamskich ugrupowań stanowiących główną siłę polityczną i militarną Afganistanu.

Nadżibullah, utrzymujący się u władzy po wyjściu Rosjan, mimo że zdecydowanie bardziej dynamiczny od swojego poprzednika Karmala oraz otrzymujący stałą pomoc z ZSRR, nie miał wielkich szans na dalsze rządzenie krajem. I nie chodziło tylko o siłę militarną mudżahedinów, których oddziały w 1989 roku liczyły około 200 tysięcy ludzi, ale również o początek rozłamu w armii, która była filarem władzy w Kabulu. Już w marcu 1990 roku doszło do próby obalenia komunistycznych władz przez grupę oficerów pod dowództwem ministra obrony, Szanawaza Tanai. Próba zamachu stanu zakończyła się niepowodzeniem, a spiskowcy, nie mając drogi odwrotu, przeszli na stronę mudżahedinów. Kolejna próba przejęcia władzy miała miejsce na przełomie 1991 i 1992 roku, kiedy doszło do rebelii oddziałów rządowych złożonych z Uzbeków i Tadżyków, którzy nie chcieli podporządkować się pasztuńskiej dominacji w armii. Konflikt miał wymiar typowo etniczny, a jego głównym inicjatorem był uzbecki dowódca dywizji, generał Abdul Raszid Dostum. Rebelianci powołali do życia w Mazar-e Szarif radę wojskową będącą w opozycji do armii rządowej. Dostum również zdecydował się na sojusz z tadżyckimi oddziałami mudżahedinów Masuda, aby wkrótce podjąć próbę wspólnego przejęcia władzy w kraju. Sami mudżahedini tuż po wyjściu Rosjan z Afganistanu próbowali zdemontować komunistyczny rząd Nadżibullaha. Przystąpili do walk o Dżalalabad, potem Kandahar, Ghazni, Herat i Gardez, jednak wszystkie te potyczki zakończyły się zwycięstwem armii rządowej. Przełom nastąpił dopiero w 1991 roku, kiedy w kwietniu mudżahedini po ciężkich walkach zdobyli Khost, a następnie stopniowo zaczęli opanowywać północno-wschodnie prowincje kraju, szykując się do najważniejszej batalii, ofensywy na Kabul. Koalicja oddziałów Masuda, Dostuma i kolejnych wojskowych rebeliantów przyniosła spodziewany efekt. W kwietniu 1992 roku mudżahedini pod dowództwem Masuda zdobyli znaczną część stolicy. Nadżibullah, widząc zbliżającą się klęskę, podjął decyzję o dobrowolnym oddaniu władzy, a następnie schronił się w przedstawicielstwie ONZ w Kabulu, w którym spędził kolejne 4 lata, do następnej ofensywy na stolicę, przeprowadzonej przez talibów. Przejmowanie władzy przez mudżahedinów początkowo przebiegało dosyć sprawnie. Powołano Radę Tymczasową, która oficjalnie pozbawiła funkcji prezydenckich Nadżibullaha. Wkrótce nowym prezydentem Afganistanu został Sibghatullah Modżaddedi, pasztuński arystokrata, represjonowany przez reżim komunistyczny, obejmując również funkcję przewodniczącego Islamskiej Rady Świętej Wojny. Władza Modżaddediego była chwilowa, gdyż już w czerwcu Sojusz Siedmiu ustalił, że będzie on prezydentem tylko przez trzy miesiące, w okresie budowania nowej władzy, po czym funkcje prezydenta obejmie Burhanuddin Rabbani, tadżycki lider Jami’at-e Islami. 8 maja 1992 roku została proklamowana Islamska Republika Afganistanu, której przesłaniem był ustrój teokratyczny, a stosunki między obywatelami a państwem zostały podporządkowane zasadom prawa koranicznego. Objęcie fotela prezydenckiego przez Rabbaniego, a następnie mianowanie ministrem obrony Masuda stworzyło sytuację nie mającą miejsca w dotychczasowej historii Afganistanu. Otóż dwa kluczowe stanowiska w państwie sprawowali przedstawiciele Tadżyków, grupy etnicznej od wieków podległej dominacji Pasztunów. Oczywiście musiało to spowodować sprzeciw ze strony plemion pasztuńskich, które upatrywały kandydatów do objęcia kluczowych stanowisk w państwie wyłącznie spośród swojej grupy etnicznej. Kandydatem Pasztunów do przywództwa nad społecznością afgańską był Gulbuddin Hekmatjar, który mimo utożsamiania z radykalnym odłamem islamu podejrzewany był o współpracę z obcymi wywiadami, i to zarówno ze znienawidzonym w Afganistanie rosyjskim KGB, jak i z irańskimi służbami specjalnymi. To natomiast, co nie ulegało żadnej wątpliwości, to współpraca Hekmatjara z wywiadem i kontrwywiadem pakistańskim ISI (Inter-Services Intelligence Agency). Pakistańskie służby specjalne w czynny sposób wspierały mudżahedinów w ich walce z radzieckim okupantem poprzez prowadzenie na terytorium swojego kraju obozów szkoleniowych dla muzułmańskich bojowników. Były również pośrednikiem w przekazywaniu pomocy militarnej, jakiej udzielały mudżahedinom Stany Zjednoczone. Hekmatjar należał do tych afgańskich liderów, którzy otrzymywali największą pomoc ze strony Pakistanu i USA. On też był ich głównym protegowanym do objęcia sterów w państwie, co było oczywiste, zakładając, że dzięki faworyzowaniu go mogliby rozszerzyć swoje strefy wpływów. Początek był obiecujący dla Hekmatjara i jego protektorów. Został on mianowany premierem rządu emigracyjnego Afganistanu. Kolejnym krokiem miało być zdobycie Kabulu i przejęcie pełni władzy w państwie. Jednak jego plany pokrzyżował Masud, który nie tylko zajął przed nim miasto, ale również rozdał najważniejsze funkcje w państwie Tadżykom. W tej sytuacji doszło do pierwszego poważnego konfliktu, który już wkrótce miał się przerodzić w wojnę domową. Hekmatjar, nie rezygnując ze zdobycia stolicy, wszedł ze swoimi wojskami do Kabulu, ale po zaledwie dwóch dniach walk został zmuszony do odwrotu. Utrzymał jednak kilka dzielnic i ufortyfikował swoje wojska na przedmieściach, skąd od tej pory zaczął regularnie ostrzeliwać miasto, przeistaczając je stopniowo w ruinę i czyniąc życie w stolicy koszmarem. Mimo regularnej pomocy ze strony Pakistanu i USA Hekmatjarowi nie udało się zmienić zaistniałej sytuacji. W latach 1992–94 między jego wojskami a mudżahedinami Masuda i jego sojusznikami doszło do czterech dużych bitew, jednak żadna z nich nie przyniosła zdecydowanych zmian po którejkolwiek ze stron. Linia frontu przebiegała przez Kabul, który stał się widownią bratobójczych walk. Stolica pozbawiona wody, elektryczności, żywności przedstawiała koszmarny obraz zniszczeń i ludzkich cierpień. Szacuje się, że podczas wojny domowej w samych tylko walkach śmierć poniosło w Kabulu około 250 tysięcy ludzi. Działania wojenne doprowadziły do całkowitego załamania władzy w państwie, szerzyła się anarchia, praktycznie każdy region kraju miał swoich lokalnych przywódców, którzy panowali niepodzielnie na swoim terenie. Afganistan w swojej historii cofnął się o kilkaset lat, do czasów, kiedy rody i plemiona rozdzielone w naturalny sposób łańcuchami górskimi, decydowały o życiu i śmierci swoich lokalnych społeczności. Prócz takich liderów jak Ismael Chan w Heracie, Abdul Raszid Dostum na terenach przygranicznych z Uzbekistanem, Abdul Kadir w Nangaharze, czy Masud w Kabulu i Dolinie Panczsziru, istniało jeszcze wielu innych komendantów, którzy poprzez podległe sobie oddziały czuli się całkowicie bezkarni na kontrolowanych przez siebie terenach. Często poszczególne frakcje mudżahedinów zajmowały się handlem narkotykami i przemytem broni. Zwłaszcza narkobiznes sprawił, że Afganistan w szybkim czasie stał się centrum światowej produkcji opium i haszyszu. Dzięki olbrzymim zyskom z handlu narkotykami baronowie narkotykowi, jak zaczęto o nich mówić, stali się właścicielami własnych, kilkutysięcznych armii, strzegących stanu posiadania. Władza centralna była bezradna.

W styczniu 1994 roku doszło do rozłamu w koalicji rządzącej. Dostum wszczął w stolicy rebelię, której celem było obalenie prezydenta Rabbaniego i przejęcie władzy. Został jednak pokonany przez pododdziały Masuda i musiał wycofać się z Kabulu. Szybko jednak skontaktował się z Hekmatjarem, z którym zawarł przymierze, stając się przeciwnikiem rządzących Tadżyków. W Afganistanie panował chaos. Kraj był podzielony na strefy odpowiedzialności poszczególnych komendantów wojskowych, którzy walczyli między sobą, co rusz zmieniając przymierza i zdradzając się nawzajem. Kabul i północno-wschodnią część kraju kontrolowali Tadżycy Rabbaniego i Masuda, zachodnie prowincje z Heratem kontrolowali Hazarowie pod przywództwem Ismaela Chana. Wschodnie tereny przy granicy z Pakistanem pozostawały pod kontrolą szury (rady mudżahedińskich, pasztuńskich dowódców) z siedzibą główną w Dżalalabadzie. Południowy wschód od Kabulu zajmował Hekmatjar, natomiast prowincje północne – Raszid Dostum. Południowa część Afganistanu z Kandaharem była zajęta przez dziesiątki drobnych komendantów. Mudżahedini walczyli między sobą oraz bezlitośnie łupili bezbronną ludność cywilną. Gwałty, mordowanie niewinnych ludzi, grabieże, rozboje, były na porządku dziennym. Mit niezwyciężonych mudżahedinów zaczął ustępować opowieściom o ich bestialstwie, wręcz zezwierzęceniu. Bojówki islamistów prowadziły upiorne zabawy polegające na oślepianiu ludzi poprzez przypalanie papierosami gałek ocznych, na wbijaniu długich gwoździ w czaszki. Kary takie jak obcinanie dłoni i stóp czy kamienowanie, obce okupantom rosyjskim, należały do codzienności. Liczba uchodźców opuszczających Afganistan systematycznie rosła. Dla poszczególnych liderów frakcji bojowników islamskich liczyła się tylko władza. Życie ludzkie nie miało żadnego znaczenia. Brak jakiejkolwiek nici porozumienia, która spowodowałby rozpoczęcie procesu pokojowego, bardzo komplikował sytuację polityczną i gospodarczą kraju, który szybko chylił się ku upadkowi. Mudżahedini nie byli w stanie zjednoczyć się pod jednym przywództwem, a ich frakcje zwalczały się nawzajem. Wkrótce okazało się, że zarówno dla rządzących jak i opozycjonistów na horyzoncie pojawił się nowy przeciwnik w walce o władzę, który wprowadził zasadnicze zmiany na scenie politycznej Afganistanu.

Talibowie

Afgańska ludność cywilna szybko przekonała się, że wypędzenie radzieckiego agresora wcale nie ustabilizowało sytuacji wewnętrznej kraju, nie dawało poczucia bezpieczeństwa, a wręcz przeciwnie, doprowadziło do niespotykanych wcześniej aktów przemocy. W takiej sytuacji ludzie zaczęli szukać kogoś, kto zapewniłby im ochronę. Kimś takim okazali się talibowie („ci, którzy poszukują wiedzy”), uczniowie medres, czyli islamskich szkół religijnych, rozsianych wzdłuż granicy afgańsko-pakistańskiej. Głosili oni wprowadzenie w państwie zasad prawa koranicznego. Skutecznie rozprawiali się z oddziałami mudżahedinów, którzy siali postrach i zniszczenie wśród ludności cywilnej. Przez Afgańczyków zaczęli być witani jak wybawiciele, którzy zaprowadzą ład i porządek w kraju ogarniętym wojenną pożogą.

Przywódcą talibów stał się mułła Omar, Pasztun z plemienia Hottak, prowadzący modlitwy w wiejskim meczecie i uczący młodych chłopców sztuki pisania i czytania w oparciu o świętą księgę islamu. Wokół Omara zaczęli skupiać się głównie mudżahedini, wychowankowie medres, którzy chcieli żyć i postępować zgodnie z zasadami Koranu oraz oczyszczać społeczeństwo z tych wszystkich patologii, z którymi musieli się spotykać na afgańskiej ziemi w ostatnich latach. Sława mułły, który rozprawiał się w bezwzględny sposób z okrucieństwem komendantów, rozprzestrzeniała się bardzo szybko. Omar zaczął wyrastać na narodowego bohatera, tym bardziej że nie domagał się żadnej nagrody czy zapłaty za udzieloną pomoc. Jedyne, czego oczekiwał, to przestrzeganie islamskiego prawa i życie zgodne z nakazami Koranu. Talibowie zaczęli prowadzić rozmowy z poszczególnymi przywódcami mudżahedinów, sondując aktualną sytuację geopolityczną kraju. Rząd w Kabulu zgodził się nawet pomagać finansowo talibom, jeśli ci wystąpią przeciwko wojskom Hekmatjara, systematycznie bombardującego stolicę i dezintegrującego jej życie codzienne. Talibów łączyły jednak silne więzi z plemionami pasztuńskimi, do których wielu z nich należało, podobnie jak Hekmatjar. Poza tym związani byli również z Pakistanem (do którego wrogo byli nastawieni rządzący w Kabulu Tadżycy), gdzie kształcili się w szkołach religijnych, oraz z którego płynęła dla nich pomoc finansowa.

Dla mułły Omara bardzo ważnym źródłem w pozyskiwania środków finansowych była mafia transportowa, która przemycała paliwo i inne towary z Pakistanu na stronę afgańską. Talibowie ubili interes z przewoźnikami, otrzymując pieniądze za ochronę i oczyszczenie dróg z blokad i ludzi, głównie bojówek Hekmatjara, które napadały na transporty. Tak więc Omar, obliczając bilans zysków i strat, zaatakował oddziały Hekmatjara, które pobił bez większych strat własnych, zyskując nie tylko środki finansowe od mafii transportowej, przychylność rządu w Kabulu i w Islamabadzie (w zdobywaniu kolejnych prowincji afgańskich talibom pomagały pakistańskie jednostki specjalne), ale również olbrzymie zapasy broni, amunicji i sprzętu wojskowego, z których do tej pory korzystali wspierani przez Pakistan mudżahedini Hekmatjara. W listopadzie 1994 roku rozpoczął się marsz talibów po władzę w Afganistanie. Najpierw zaatakowali Kandahar, który zdobyli po zaledwie dwóch dniach walk. Łatwość, z jaką talibowie pokonywali swoich przeciwników wynikała z tego, że wielu mudżahedinów i ich komendantów albo przechodziła na stronę wroga albo dezerterowała. Talibowie szybko zostali owiani legendą niezwyciężonych, którym pomaga sąsiedni Pakistan i sprzyjają Stany Zjednoczone. Rzeczywiście, administracja Billa Clintona w początkowym okresie była zadowolona z przebiegu sytuacji w Afganistanie. Amerykanie sądzili, że dzięki talibom uda się opanować napiętą sytuację wewnętrzną kraju, który znajdował się w stanie wojny domowej. Poza tym Amerykanom odpowiadała antyirańska postawa talibów, która była zbieżna z polityką USA.

Sytuacja stawała się coraz bardziej korzystna dla sił talibskich. Jeszcze niedawno nikomu nieznane ugrupowanie w krótkim czasie stało się główną siłą militarną i polityczną kraju. Do Kandaharu zaczęły ściągać tysiące afgańskich i pakistańskich ochotników, głównie młodych Pasztunów, którzy przyłączali się do oddziałów mułły Omara. Na zajmowanych przez siebie terenach talibowie wprowadzali surowe prawo szariatu, które – interpretowane przez nich na swoją modłę – już wkrótce otworzyło Afgańczykom oczy na sposób myślenia i postępowania nowych panów życia i śmierci. Talibowie w krótkim czasie obrócili Afganistan w najbardziej teokratyczne i brutalne państwo świata. Wydali szereg dekretów, które uderzyły przede wszystkim w kobiety. Zabroniono im pracy, a dziewczętom nauki, gdyż według talibów szkoła była dla nich pierwszym krokiem do prostytucji. Chore kobiety mogły leczyć się tylko u lekarek. Nie mogły się śmiać, chodzić w butach na wysokich obcasach, malować się. Zakazy te miały zapobiec prowokowaniu mężczyzn, wywoływaniu u nich podniecenia. Kobiety, które nie stosowały się do tych nakazów były bite, chłostane, a nawet kamienowane na śmierć. Zgodnie z okrutną tradycją praktykowaną w Afganistanie, zgwałcona afgańska kobieta była zmuszona poślubić swojego oprawcę; alternatywą było wygnanie albo śmierć. W najgorszej sytuacji znalazły się wdowy nie mające dorosłych krewnych męskich, bez których nie mogły wyjść na ulicę. Nie mogąc zarobkować były zmuszone do żebrania.

Bojówki mułły Omara na masową skalę zaczęły niszczyć zdobycze afgańskiej kultury, paliły książki z bibliotek, plądrowały muzea. Talibowie niszczyli telewizory, magnetofony, zakazali uprawiania sportu i pospolitych form rekreacji, mężczyznom nakazali noszenie brody o długości równej co najmniej szerokości pięści przystawionej do podbródka. Organizacją, która skrzętnie dokumentowała przypadki kamienowania, publicznego wieszania, podpalania oblanych uprzednio benzyną, obcinania kończyn osobom oskarżonym o kradzież była RAWA – Rewolucyjne Stowarzyszenie Kobiet Afganistanu (The Revolutionary Association of the Women of Afghanistan), założone jeszcze przed radziecką okupacją w 1977 roku przez Minę, Afgankę studiującą prawo islamskie na Uniwersytecie Kabulskim. Pierwotnie głównym celem stowarzyszenia było równouprawnienie kobiet. W latach reżimu talibów działało ono nielegalnie, z narażeniem życia swoich członkiń, których przesłaniem stała się walka o pamięć i ludzką godność.

Po opanowaniu Kandaharu talibowie w ciągu zaledwie kolejnych trzech miesięcy opanowali ponad 30% afgańskich prowincji, rozbrajając lokalnych watażków, przywracając spokój zgodny z ich sposobem pojmowania świata. Ich armia rosła w siłę, ponieważ skupiali wokół siebie nie tylko nowych ochotników, ale również licznych dezerterów z rozwiązywanych oddziałów mudżahedinów. Większy opór napotykali, ścierając się z baronami narkotykowymi, kontrolującymi uprawy maku, ale i ci w końcu musieli uznać się za pokonanych. Talibowie zaś wcale nie niszczyli śmiercionośnych upraw, ale wykorzystywali je na swój użytek, czerpiąc olbrzymie zyski z narkotycznego handlu. Najbardziej zaciekłe były walki o Kabul, którego broniły oddziały Szaha Masuda. Ostatecznie jednak talibowie zdobyli miasto 26 września 1996 roku, a Masud wycofał się do swojej Doliny Panczsziru. Przed odwrotem Masud zaproponował ukrywającemu się w przedstawicielstwie ONZ Nadżibullahowi opuszczenie miasta wraz z żołnierzami. Ten jednak odmówił, licząc na porozumienie z talibami w sprawie formowania nowego rządu, w którym miał nadzieję objąć tekę premiera. Niestety, przeliczył się. Pierwszym posunięciem talibów w stolicy było schwytanie Nadżibullaha. Zamordowano go w okrutny sposób, a zwłoki powieszono w miejscu publicznym (Nadżibullah został wykastrowany a w jego usta, nos i między palce stóp talibowie włożyli banknoty symbolizujące pogardę dla sprzedawczyka). Miejscem publicznych egzekucji, jakie za panowania talibów były na porządku dziennym, stał się stadion piłkarski w Kabulu, gdzie spędzano mieszkańców miasta, aby mogli się przypatrzyć, co ich czeka, jeśli nie będą się stosować do zaleceń swoich oprawców. Ze stadionu nie usunięto nawet bramek piłkarskich, które pełniły funkcję szubienic. Gdy przed egzekucją trybuny na stadionie świeciły pustkami, talibowie wyruszali na okoliczne bazary i pałkami zapędzali widownię na stadion. Pomiędzy ławkami publiczności zgromadzonej na trybunach krążyli sprzedawcy lodów i napojów chłodzących. Karą za zabójstwo była śmierć przez rozstrzelanie, powieszenie lub poderżnięcie gardła. Kradzież karana była odrąbaniem dłoni lub w przypadku powtórnego wykroczenia – stopy. Pijaństwo lub zbytnią – według stróżów moralności – poufałość w relacjach kobiety z mężczyzną karano chłostą, cudzołóstwo – kamienowaniem. Na złodziei czekali sprowadzeni przez talibów chirurdzy, wyznaczeni przez Ministerstwo Zdrowia, którzy przyodziani w maski i fartuchy podawali skazańcom środki znieczulające, a następnie – w zależności od werdyktu – obcinali im dłonie lub stopy. Lekarze świadomie zasłaniali twarze chirurgicznymi maskami, żeby nie dać się poznać skazanym, ich znajomym lub rodzinom, które mogłyby później na medycznych katach szukać odwetu.

Po zdobyciu Kabulu talibowie powołali rząd tymczasowy składający się z sześciu mułłów, którzy poprzez nowopowstałe Radio Szariat (po uprzednim zamknięciu dotychczasowych środków masowego przekazu) ogłosili mieszkańcom wprowadzenie następujących dekretów:

– ktokolwiek posiada broń, musi odnieść ją na najbliższy posterunek wojskowy,

– dziewczęta i kobiety nie mają prawa pracować poza domem,

– w razie konieczności wyjścia z domu, wszystkim kobietom musi towarzyszyć mahram (ojciec, brat lub mąż),

– mężczyźni muszą zapuścić brody i nosić na głowie turban lub białą czapkę,

– zakazuje się noszenia garniturów i krawatów; obowiązuje tradycyjny strój afgański,

– kobiety i dziewczęta muszą nosić burki; nie mogą nosić ubrań w jaskrawych kolorach pod burkami,

– zakazuje się używania lakieru do paznokci, pomadek do ust oraz malowania twarzy,

– każdy muzułmanin ma obowiązek odmawiać modlitwy o stałych godzinach w miejscu, gdzie się znajduje,

– zabronione jest wywieszanie zdjęć ludzi i zwierząt,

– zabronione jest posiadanie psów i ptaków,

– zabronione jest gwizdanie, posiadanie czajników z gwizdkiem,

– kobieta nie ma prawa wsiąść do taksówki, jeśli nie towarzyszy jej męski członek rodziny,

– żaden lekarz-mężczyzna nie ma prawa dotykać ciała kobiety pod pretekstem badania,

– kobiety nie mają prawa korzystać z usług krawców męskich,

– rodziny muzułmańskie nie mają prawa słuchać muzyki, nawet podczas uroczystości ślubnych,

– rodzinom zabrania się fotografowania i nagrywania filmów wideo, nawet podczas ślubu,

– zabrania się zaręczonym dziewczętom uczęszczania do salonów piękności, nawet podczas przygotowań do ślubu,

– rodzinom muzułmańskim zabrania się nadawania dzieciom nieislamskich imion,

– wszyscy niemuzułmanie (Hindusi, Żydzi) muszą nosić żółte ubrania; na domach muszą wywiesić żółtą flagę, żeby można było rozpoznać miejsce ich zamieszkania,

– zabrania się sprzedaży napojów alkoholowych,

– kiedy policja karze kogoś za wykroczenie, nikt nie ma prawa zadawać pytań ani krytykować,

– ktokolwiek dopuści się wykroczenia przeciwko nakazom szariatu, zostanie ukarany w miejscu publicznym.

Aby móc nadzorować i karać za nieprzestrzeganie narzuconych dekretów, talibowie powołali do życia Ministerstwo Krzewienia Cnoty i Zapobiegania Występkom (ar. AMR-e-Bel Ma’rouf) inwigilujące życie osobiste Afgańczyków.

Muhammad Omar upojony zwycięstwami ogłosił się w Kandaharze emirem, muzułmańskim przywódcą duchowym i politycznym. Swój samozwańczy tytuł odnosił nie tylko do Afganistanu, ale do wszystkich muzułmanów na świecie, dając w ten sposób do zrozumienia, że oto on, prosty, niewykształcony mułła z wioski Singesar odtworzy po wiekach niebytu muzułmański kalifat i stanie na jego czele. Dla podkreślenia rangi tego wydarzenia kazał swoim bojownikom wyciągnąć z sarkofagu świątyni w Kandaharze świętą relikwię – płaszcz proroka Mahometa (przywiózł go tu w XVIII wieku pierwszy afgański król, Ahmad Szah Durrani), który zarzucił sobie na ramiona, stając przed tłumem wiernych. Niektórzy mułłowie ostrzegali, że tylko królom, chanom i emirom można dotykać relikwi. Omar nie był emirem, ale chciał nim zostać. I został.

Wiosną 1997 roku talibowie zaatakowali północne tereny kraju, ostatnie, jakie oparły się jeszcze ich dominacji. W maju tegoż roku zdobyli Mazar-e Szarif. Jednak oddziały mudżahedinów rozczarowane nowymi rządami zaprowadzanymi przez talibów, zaatakowały niespodziewanie ich wojska, odbijając kilka prowincji. Tysiące talibów zostało schwytanych, zamordowanych i pochowanych w masowych grobach. W tym samym czasie Masud, obserwujący bieg wydarzeń na północy, wysadził w powietrze południowy wjazd do tunelu na przełęczy Salang, odcinając w ten sposób talibom jedyną drogę ucieczki z Mazar-e Szarif do Kabulu. Dla wojsk talibskich była to największa porażka od czasu, kiedy ruszyli na podbój kraju. Od maja do lipca 1997 roku zginęło lub było rannych około 3000 talibów, a około 3600 dostało się do niewoli. Wydawało się, że prowizoryczny sojusz antytalibski, który się wówczas uformował, zakończy ich dominację i sprawowane rządy. Okazało się jednak, że spory wewnątrz sojuszu i różne grupy interesów doprowadziły do szybkiego rozłamu i nowych walk pomiędzy frakcjami mudżahedinów. Talibowie, wykorzystując tę sytuację, we wrześniu 1997 roku rozpoczęli ponowną ofensywę na północy kraju. Wojna stała się jeszcze bardziej brutalna. Dokonywano bezwzględnych czystek etnicznych. W sierpniu 1998 roku talibowie rozbili ostatecznie siły uzbeckiego komendanta Dostuma i zdobyli Mazar-e Szarif. W mieście doszło do masakry ludności cywilnej. Nowi zdobywcy wymordowali ponad 5 tysięcy ludzi.

Talibowie pod koniec 1998 roku kontrolowali już prawie cały kraj, ale formy ich rządów i przestrzegania prawa budziły coraz większy sprzeciw w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Administracja prezydenta USA oficjalnie zdystansowała się od reżimu talibów. 8 grudnia 1998 roku została uchwalona rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ, w której zagroziła nałożeniem sankcji za udzielanie schronienia międzynarodowym terrorystom, łamanie praw człowieka, handel narkotykami. Sankcje gospodarcze nałożone przez ONZ weszły w życie w październiku 1999 roku, jednak miały ograniczony charakter i nie przyniosły spodziewanych efektów.

W marcu 1999 roku z inicjatywy ONZ w stolicy Turkmenistanu, Aszchabadzie, doszło do spotkania przedstawicieli talibów i antytalibskiej opozycji, które określano spotkaniem ostatniej szansy. Ustalono na nim takie kwestie jak wymiana jeńców wojennych, utworzenie wspólnego rządu i sił zbrojnych. Opinia światowa z zadowoleniem przyjęła wstępne porozumienie między obu stronami konfliktu. Optymizm był jednak przedwczesny. W lipcu 1999 roku talibowie, licząc na zaskoczenie uderzyli na Dolinę Panczsziru, chcąc zadać ostateczny cios opozycji. Szansa na pokój została zaprzepaszczona.

Do lata 2000 roku sytuacja militarna nie przyniosła kolejnych rozstrzygnięć. We wrześniu talibowie zajęli opuszczony przez oddziały Masuda Talokan, co komplikowało sytuację logistyczną wojsk rządowych, dla których tereny te stanowiły ważny szlak komunikacyjny łączący je z republikami środkowoazjatyckimi, skąd zaopatrywani byli w broń, paliwo i żywność. Przesunięcie działań wojennych na tereny przygraniczne z Tadżykistanem i Uzbekistanem oraz pośrednio z Kirgistanem spowodowało zaniepokojenie ekip rządzących w tych krajach. Jak się okazało kilka lat później, niepokój postsowieckich satrapów był całkowicie uzasadniony. Wiosną 2005 roku w Kirgistanie wybuchła rewolucja, która zmiotła z piedestału prezydenta Akajewa i jego dwór. Zaledwie kilka miesięcy później doszło do rozruchów w sąsiednim Uzbekistanie, gdzie w Dolinie Fergańskiej wojsko i policja krwawo rozprawiły się z demonstrantami. Proces demokratyzacji państw Azji Środkowej wydaje się nieunikniony, a wybuch następnych konfliktów w krajach rządzonych przez lokalne dyktatury jest tylko kwestią czasu.

W marcu 2001 roku wojska mułły Omara zniszczyły największy zabytek archeologiczny Afganistanu, dwa posągi Buddy w Bamian. To arcydzieło należące do światowego dziedzictwa kultury przetrwało nawet najazd Mongołów. Nowi władcy obwieścili, że na afgańskiej ziemi nie może pozostać ani jeden elegment kultury i sztuki z okresu przedislamskiego, i zabrali się do skrupulatnego dewastowania i niszczenia skarbów minionych epok. Talibowie zniszczyli kilka tysięcy posągów i rzeźb zgromadzonych w skarbcu muzeum w Kabulu, historyczne zbiory pod Dżalalabadem, w Ghazni i Heracie. Propozycje odkupienia przez światowe muzea grzesznych według talibów zabytków nie znalazły aprobaty mułły Omara. Prośby o uchronienie przed zniszczeniem dotyczyły zwłaszcza posągów Buddy z Bamian, które chciały odkupić Indie, Iran, a także Stany Zjednoczone. Przywódca talibów był jednak niewzruszony.

W okresie reżimu talibów najbardziej ucierpiały afgańskie miasta. Brakowało prądu, bieżącej wody, nie pracowała gospodarka komunalna, wywóz śmieci. Zaprzestały pracy szpitale, sądy, poczta i wiele innych urzędów. Nie funkcjonowały placówki oświaty. Nie wypłacano pensji. Zbankrutowały wszystkie fabryki. Afgańczyków przy życiu utrzymywało rolnictwo, w tym uprawa maku i konopi indyjskich oraz przemyt i drobny handel. Rządy talibów spowodowały cofnięcie się społeczeństwa afgańskiego do epoki średniowiecza.

Talibowie utwierdzili się w przekonaniu, że są w stanie podbić cały kraj bez pokojowego układania się z przeciwnikiem. Działania Al-Kaidy i wydarzenia z 11 września 2001 roku sprawiły jednak, że sytuacja w Afganistanie wymknęła się im spod kontroli. Już w kilka tygodni po ataku na World Trade Center i Pentagon amerykańskie siły specjalne wylądowały na afgańskiej ziemi, rozpoczynając operację Enduring Freedom, która przyniosła koniec dominacji talibów.

Al-Kaida

Al-Kaida (Al-Queda, arab. baza) to