Żołnierze wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 roku - Opracowanie zbiorowe - ebook
lub
Opis

Dla żołnierzy walczących o niepodległość RP, II wojna światowa nie zakończyła się z chwilą opuszczenia ziem polskich przez niemieckiego okupanta. Armia Czerwona, wkraczająca na nasze ziemie w styczniu 1944 r., nie niosła Polsce wolności ani pokoju. W beznadziejnych warunkach, przy całkowitej obojętności świata, żołnierze niepodległościowego podziemia do połowy lat 50. prowadzili walkę z drugim okupantem i rodzimymi kolaborantami. Walczyli z komunistami w obronie naszej niepodległości, wiary i tradycji.

Albom „Żołnierze wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 roku”, zawiera artykuły o głównych organizacjach antykomunistycznego podziemia zbrojnego, ok. 1500 zdjęć oraz kilkaset krótkich biogramów żołnierzy wyklętych; opatrzony indeksem nazwisk, jest najpełniejszym kompendium wiedzy na ten temat. W zamyśle wydawcy i autorów jest też wyrazem hołdu należnego bohaterom opisywanych wydarzeń.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB

Liczba stron: 674


Żołnierze wyklęnci

© Oficyna Wydawnicza Volumen 1999, 2002, 2013

Pomysł, koncepcja i wybór ilustracji wyd. 2002, 2013

Adam Borowski

Projekt graficzny

Jerzy Grzegorkiewicz

Wybór i opracowanie wyd. 1999

Grzegorz Wąsowski i Leszek Żebrowski

Weryfikacja nazwisk i pseudonimów wyd. 1999

Grzegorz Wąsowski

Redakcja i korekta wyd. 1999, 2002, 2013

Mirosława Łątkowska

Indeks nazwisk

Adam Borowski i Waldemar Krawczykiewicz

Redakcja techniczna, skład, łamanie

Joanna Krawczykiewicz

Waldemar Krawczykiewicz

Zamieszczone w albumie zdjęcia pochodzą głównie ze zbiorów autorów poszczególnych rozdziałów, zostały one jednak znacznie wzbogacone, za co szczególnie dziękujemy: Lechowi Antonowiczowi, Piotrowi Babinetzowi, Zygmuncie Barańskiej, Romualdowi Bardzyńskiemu „Pająkowi”, Mariuszowi Bechcie, Kazimierzowi Borkowskiemu „Szatynowi”, Michałowi Brewczyńskiemu „Śmiałemu”, Olgierdowi Chriście, Stanisławowi Czeszumskiemu, Zofii Dąb-Biernackiej, Anieli Dziewulskiej-Łoś, Józefowi Grzesiakowi, Januszowi Jędruszczakowi „Trampowi”, Eleonorze Kasznicy, Zygmuntowi Kłosińskiemu, Maciejowi Korkuciowi, Krajewskiemu Kazimierzowi, Zbigniewowi Kuleszy ,,Młotowi”, Tomaszowi Lenczewskiemu, Tomaszowi Łabuszewskiemu, Czesławie Łukaszewskiej, Leonowi Mireckiemu „Szelidze”, Filipowi Musiołowi, Czesławowi Nowakowi, Reginie Olszewskiej, Marcie Orlicz ,,Niezapominajce”, Grzegorzowi Ostaszowi, Henrykowi Pająkowi, Marianowi Pastuszce, Marianowi Pawełczakowi „Morwie”, Jackowi Pawłowiczowi, Grażynie Piaseckiej, Pawłowi Piekarczykowi, Maciejowi Psarskiemu, Andrzejowi Romaniakowi, Skarbimirowi Sosze „Jaskółce”, Janowi Sokołowskiemu „Lisowi”, Walentynie Stempkowskiej „Żabce”, Krzysztofowi Strauchmanowi, Krzysztofowi Szwagrzykowi, Jerzemu Ślaskiemu, Jackowi Śródce, Stanisławowi Świerczowi „Gromowi”, Barbarze Wiośnie, Rafałowi Wnukowi, Tadeuszowi Wojno „Raszynowi”, Michałowi Wojtynkowi, Michałowi Wołłejce, Andrzejowi Zagórskiemu, Stanisławowi Zamęckiemu „Zagłobie”, Adamowi Zarzyckiemu, Jarosławowi Zdrojkowskiemu, Instytutowi Pamięci Narodowej, oddziałom: w Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Rzeszowie, Warszawie i Wrocławiu oraz Zeszytom Historycznym WiN.

Zdjęcia z ekshumacji na warszawskich Powązkach oraz zdjęcia warszawskich i lubelskich pomników upamiętniających Żołnierzy Wyklętych

Joanna Borowska

ISBN 978-83-936697-3-8

Oficyna Wydawnicza Volumen www.owvolumen.pl

Skład wersji elektronicznej NTE Sp. z o.o.

ebook.e-nte.com

Walka beznadziejna, walka o sprawę z góry przegraną, bynajmniej nie jest poczynaniem bez sensu. [...] Wartość walki tkwi nie w szansach zycięstwa sprawy, w imię której się ją podjęło, ale w wielkości tej sprawy.

Prof. Henryk Elzenberg

W hołdzie żołnierzom Powstania Antykomunistycznego

Dedykacja dla Ojca Świętego Jana Pawła II zamieszczona w pierwszym wydaniu książki-albumu.Żołnierze wyklęci.Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 roku.

Trzeba wspomnieć wszystkich, zamordowanych rękami także polskich instytucji i służb bezpieczeństwa pozostających na usługach systemu przyniesionego ze wschodu. Trzeba ich przynajmniej przypomnieć przed Bogiem i historią, aby nie zamazywać prawdy naszej przeszłości, w tym decydującum momencie dziejów.

Jan Paweł II

18 maja 1994 rok

Wręczenie Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II pierwszego wydania książki-albumu Żołnierze wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 roku.

WSTĘP

Życie poświęcić jest warto tylko dla jednej idei, idei wolności! Jeśli walczymy i ponosimy ofiary, to, dlatego że chcemy właśnie żyć, ale żyć jako ludzie wolni, w wolnej Ojczyźnie.

Zdzisław Broński „Uskok”

Pierwsze wydanie albumowej książki Żołnierze wyklęci miało miejsce w maju 1999 roku i było związane z zorganizowaną w Sejmie III RP uroczystą sesją i wystawą pod tym samym tytułem. Temat ten był wówczas ciągle jeszcze niemal sensacyjny, mimo bowiem upływu już dziesięciolecia od odzyskania przez Polskę niepodległości zaledwie od kilku lat mówiło się o antykomunistycznym podziemiu zbrojnym otwarcie, i wcale nie od razu pełnym głosem. Dla bardzo wielu osób, nawet świadków tamtej historii, wystawa była wielkim zaskoczeniem – zdumiewało, że tyle fotografii i dokumentów zostało przechowanych i zachowanych. Po raz pierwszy mogliśmy zgromadzić w jednym miejscu i zaprezentować świadectwa heroicznej walki o niepodległość Polski w latach, które komuniści nazwali latami „walki o ustanowienie i utrwalenie władzy ludowej”. Owo ustanawianie i utrwalanie kosztowało życie dziesiątków tysięcy ludzi, którzy nie zgadzali się na Polskę bolszewicką; setki tysięcy przeszły przez komunistyczne areszty i więzienia, miliony poddawano szykanom i represjom.

W 2002 roku przedsięwzięliśmy drugie wydanie albumu; było znacznie rozszerzone i uzupełnione o nowe materiały.

Dziś przedstawiamy wydanie trzecie. Dzięki systematycznym badaniom prowadzonym przede wszystkim w Instytucie Pamięci Narodowej, ale także przez osoby indywidualne – historyków pasjonatów, dzięki nieustającej kwerendzie w zbiorach archiwalnych, a także rodzinnych, w tym kolejnym wydaniu wiele informacji skorygowano, dodano bardzo dużo nowych, uzupełniono odkryciami ostatnich lat. Chcemy, aby wiedza, którą zgromadziliśmy w tej książce, stała się dost ępna dla wszystkich. Chcemy, aby bohaterom i ich rodzinom, przez dziesiątki lat nazywanych bandytami i dziećmi bandytów, poniżanym i spychanym na margines społeczeństwa, oddana została historyczna sprawiedliwość – publiczna cześć i godność.

Bardzo powoli przebijała się do świadomości Polaków, szczególnie młodszego pokolenia, wiedza o tym, że armia sowiecka, wkraczająca na nasze ziemie w styczniu 1944 roku, nie niosła Polsce ani wolności, ani pokoju. Początkowy okres współdziałania z Armią Krajową nie trwał długo – los Polski od dawna był przesądzony. Realizatorami postanowień konferencji w Jałcie stały się NKWD i Smiersz, ale przecież także aparat rodzimej bezpieki, posłuszny obcym rozkazom. Oficerów AK aresztowano, pozostałych siłą wcielano do armii Berlinga, opornych wywożono na Sybir. Eksterminowano przede wszystkim inteligencję, aby jak najbardziej osłabić świadomy historii i narodowej tożsamości żywioł polski.

Opór przeciwko sowieckiej dominacji od razu przybrał formę zorganizowanej walki zbrojnej – Powstania Antykomunistycznego, które trwało do końca lat 40., a na niektórych terenach znacznie dłużej.

Dziś, gdy po upływie kilkudziesięciu lat od tamtych wydarzeń możemy już o tym mówić i pisać, robimy to w imię obowiązku wobec tych, którzy zostali wymordowani i zamęczeni w łagrach i wię zieniach, także wobec ich rodzin, które przez dekady musiały żyć z piętnem „wyklętych”. Wiemy, że nasza wiedza jest ciągle niepełna, a materialnych pamiątek jest bardzo mało. To, co ocalało, to niekiedy świadectwa zaledwie istnienia ludzi, którzy całkowicie i do końca poświęcili się wielkiej idei walki o wolność naszej Ojczyzny.

W potocznej świadomości nadal pokutują jednak obrazy fałszywe – produkt zbyt długo trwającej komunistycznej propagandy. Nad ich ugruntowaniem przez długie lata pracowali peerelowscy pseudohistorycy, propagandziści, niejednokrotnie także osoby o artystycznych talentach – ludzie, którzy zaprzedali się totalitarnej władzy. Stworzony przez nich skrajnie fałszywy obraz historii lat 40. i 50. XX wieku trafiał do podręczników i encyklopedii.

Było bowiem tak, że fizyczna eksterminacja żołnierzy antykomunistycznego podziemia nie wystarczała. Komuniści dobrze wiedzieli, że z ofiary życia bohaterów łatwo może powstać mit, z którego kolejne pokolenia Polaków będą czerpały siłę do walki ze zbrodniczą ideologią i jej instytucjami; że ich groby mogą stać się przyczółkami tej walki. Zamordowanych partyzantów chowano więc potajemnie – wdołach kloacznych, na torfowiskach, w jamach na obrzeżach cmentarzy, w lasach, na wysypiskach śmieci..., tak, by nie został po nich nawet krzyż na mogile. Dlatego używano również wszelkich możliwych chwytów propagandowych, aby tych, którzy nowej okupacji nie uznali za wyzwolenie i wierni żołnierskiej przysiędze nie złożyli broni, unicestwić moralnie. Szczególną rolę na tym polu przeznaczono pisarzom i filmowcom. Przez cały okres PRL wydawano książki, w których żołnierzy podziemia antykomunistycznego przedstawiano jako bandytów, rabusiów i degeneratów. Gdy zsumujemy egzemplarze takich książek, otrzymamy liczbę kilku milionów! Ludzie kina nie pozostawali w tyle: Jerzy Kawalerowicz z jego osławionym filmem Cień; Czesław i Ewa Petelscy, którzy w filmie Ogniomistrz Kaleń przedstawili mjr. „Żubryda” jako pospolitego bandytę; Kazimierz Kuc vel Kutz z równie „wybitnym” filmem Znikąd donikąd. To ostatnie „dzieło” zostało zrealizowane już w latach 70.! Kulminacyjna scena filmu przedstawia alkoholową libację żołnierzy podziemnego oddziału obserwowaną przez członków międzynarodowej komisji. Przyglądając się spitym na umór, zachowującym się jak bydło partyzantom, „anglojezyczny” członek komisji zwraca się do innego jej członka – w sowieckim mundurze – z następującym pytaniem: Dlaczego nie zrobicie z nimi porządku? Ten zaś odpowiada ze zdziwieniem: Jak to? Przecież to wolny kraj. To nie nasza sprawa.

Dodajmy to tego społecznie nośną żurnalistykę, a nawet poezję i malarstwo. W świadomości społeczeństwa miała powstać nowa moralność, w której dotychczasowe kategorie dobra i zła, prawdy i fałszu, ofiary i zbrodni – miały zamienić się miejscami.

Peerelowską propagandę wspomagali – niestety – niektórzy działacze późniejszej opozycji, zwanej demokratyczną, bo niezbrojnej, i związani z nimi historycy. W ich publikacjach polskie podziemie antykomunistyczne zwane było w dalszym ciągu „bandami”. Niektórzy stosowali kłamliwe pomówienia, wcale nie gorsze od tych zamieszczanych w publikacjach autorów o ubeckiej proweniencji.

Oto np. prof. Krystyna Kersten – do dziś uważana za autorytet, albowiem współpracowała z opozycją demokratyczną i publikowała w drugim obiegu – w książce Narodziny systemu władzy. Polska 1943–1948 wydanej poza cenzurą (Krąg, Warszawa 1985, s. 8), a zatem traktowanej wówczas nad wyraz wiarygodnie, co przecież winno zwiększać autorską odpowiedzialność, dokonała swoistej oceny moralnej polskiego podziemia antykomunistycznego, zrównując je z… oprawcami z UB:

Gen. Leopold Okulicki(z lewej) i Jan Stanisław Jankowski przed Kolegium Wojskowym Sądu Najwyższego ZSRS w Moskwie.

W marcu 1945 gen. NKWD Iwan A. Sierow zaprosił do willi w Pruszkowie pod Warszawą przywódców polskiego państwa podziemnego, w celu odbycia rozmów politycznych na temat: stanowiska polskiego wobec władz ZSRS, uzgodnień jałtańskich oraz sytuacji na zapleczu frontu. 28 marca na spotkanie przybyli: J.S. Jankowski – delegat rządu i wicepremier na kraj, gen. L. Okulicki – ostatni komendant główny AK, nast. komendant główny organizacji Nie, Kazimierz Pużak – przewodniczący Rady Jedności Narodowej, Józef Stemler- Dąbski – wiceminister Departamentu Informacji Delegatury RP na Kraj, Antoni Pajdak – PPS-WRN, Stanisław Jasiukowicz – zastępca delegata rządu, Kazimierz Kobylański, Zbigniew Stypułkowski i Aleksander Zwierzyński – SN, Józef Chaciński i Franciszek Urbański – Stronnictwo Pracy, Adam Bień, Kazimierz Bagiński i Stanisław Mierzwa – Stronnictwo Ludowe oraz Eugeniusz Czarnowski i Stanisław Michałowski – Zjednoczenie Demokratyczne. Wszyscy po przybyciu na miejsce zostali podstępnie aresztowani przez NKWD, i następnego dnia specjalnym samolotem wywiezieni do Moskwy do więzienia NKWD

W dniach 18–21 czerwca 1945, toczył się pokazowy proces szesnastu przywódców państwa i narodu polskiego.

Proces był jawnym pogwałceniem prawa międzynarodowego, które nie uznaje sądzenia władz państwowych jednego państwa przez organa sądowe innych państw.

Po sfingowanym procesie skazano: L. Okulickiego na 10 lat wiezienia (prawdopodobnie zamordowany w Wigilię 1946), J.S. Jankowskiego na 8 lat (prawdopodobnie zamordowany 13 marca 1953 w więzieniu we Włodzimierzu, na 2 tygodnie przed końcem wyroku), A. Bienia na 5 lat, Stanisława Jasiukowicza na 5 lat (prawdopodobnie zamordowany w więzieniu na Butyrkach kilka dni przed zakończeniem kary), K. Pużaka na 1,5 roku, A. Zwierzyńskiego, K. Bagińskiego, E. Czarnowskiego, J. Chaciński, S. Mierzwę, Z. Stypułkowskiiego i F. Urbańskiego na kary od 4 do 18 miesięcy. Uniewinniono: K. Kobylańskiego, S. Michałowskiego i J. Stemler- -Dąbskiego. A. Pajdaka wyłączono z procesu i przekazano polskim organom bezpieczeństwa (skazany na 5 lat więzienia).

W tym samym czasie prowadzone były w Moskwie rozmowy w sprawie utworzenia Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej, zgodnie z decyzjami zwycięskich mocarstw podjętymi na konferencji w Jałcie.

Sądzę, że specyfika polskiej sytuacji przełomu wojny i pokoju polegała właśnie na tym, że wszelkie racje ulegały relatywizacji. Nie jest to równoznaczne z usprawiedliwianiem oprawców z UB czy NSZowców mordujących bezbronnych Żydów i «czerwonych» [...].

Maria Turlejska (jako Łukasz Socha) w głośnej książce Te pokolenia żałobami czarne... Skazani na śmierć i ich sędziowie 1944–1956 (Aneks, Londyn 1989, s. 66) twierdziła, że polskie podziemie antykomunistyczne jako organizacja w ogóle nie istniało:

W Polsce nie było w ogóle żadnej ogólnokrajowej zbrojnej organizacji bojowej i władza nawet nie usiłowała jej zmistyfikować. Twierdzono – i twierdzi się do dziś – że istniały dziesiątki, setki, ba! tysiące band. Wymienia się najczęściej kryptonimy AK, NSZ, ROAK, KWP, pseudonimy przywódców: Orlika, Burego, Ognia, Warszyca, Dzikiego, Błyska, Groźnego, Otta, Tarzana, Łupaszki, Zapory, Huzara, Wędrowca, Mewy, Szarego [...].

Wtedy nie wiedzieliśmy, że jest to kontynuacja procederu propagandowego PRL, a Maria Turlejska to wysoko ulokowana agentka MBP o ps. „Ksenia” (do czego przyznała się publicznie w filmie Bezpieka Iwony Bartólewskiej z 1997 r.); i że będą ją wspierać politycy III Rzeczypospolitej. Jacek Merkel, minister stanu w Kancelarii ówczesnego prezydenta RP Lecha Wałęsy, w wywiadzie dla „Sztandaru Młodych” (z 15–17 lutego 1991 r.) na prowokacyjne pytanie, czy w wolnej Polsce uzyskają przywileje kombatanckie żołnierze Wehrmachtu, UPA i NSZ – odpowiedział bez zastanowienia: Nie. Skądże takie pytanie? Służba w obcej armii nie jest brana pod uwagę.

Jacek Kuroń – człowiek wrażliwy na ludzką krzywdę, działacz KOR, a u progu wolnej Polski polityk, minister pracy i spraw socjalnych – w swojej książce Wiara i wina. Do i od komunizmu (NOWa, Warszawa 1990, s. 247) powtórzył za komunistyczną propagandą spreparowany obraz mjr. Józefa Kurasia „Ognia”:

Ogień – Józef Kuraś – legendarny przywódca Podhala, najpierw należał do AK, potem założył własną bandę. Ponieważ był antyakowski, po wojnie został szefem bezpieczeństwa w Nowym Targu. Potem z całym Urzędem Bezpieczeństwa poszedł do lasu i niesłychanie długo terroryzował Podhale. Otóż Ogniowi co pewien czas podobała się jakaś dziewczyna, więc brał z nią ślub. Czy zawierał małżeństwa w kościele, pod bronią, zmuszając księży do udzielania mu kolejnych ślubów, czy obywał się bez kościoła, nieważne, fakt, że wesela robił najhuczniejsze na świecie. Przy tej okazji rozwalał czerwonych i żydów. Właśnie w Rabce odbywał się taki ślub. Ogień naprzód wydał wódę, potem kazał wypuścić ją w rynsztoki, podpalił gorzelnię i w świetle pożaru pędził w olbrzymim kuligu z tą swoją nowo poślubioną żoną.

Mjr Józef Kuraś „Orzeł”, „Ogień” nie porywał kobiet i nie wymuszał na nich małżeństw. Miał dwie żony: jedna spłonęła żywcem wraz z ich 2,5-letnim synkiem w domu podpalonym przez Niemców w czerwcu 1943 roku, druga Czesława (z domu Polaczyk) była łączniczką w jego oddziale partyzanckim. Aresztowana przez UB, została uwolniona przez żołnierzy „Ognia” z PUBP w Nowym Targu w kwietniu 1945 r. Wkrótce po tym wzięli ślub w kościele w Ostrowsku. Po śmierci męża była przez wiele lat szykanowana przez UB (zmarła 10 lutego 2007); i żyje syn „Ognia”. Książkę J. Kuronia przeczytały zapewne dziesiątki tysięcy ludzi, wierząc w to, co napisał ktoś tak godny zaufania.

Gen. August Emil Fieldorf „Nil”, ur. 20 marca 1895 w Krakowie. Od 6 sierpnia 1914 ochotnik w Legionach Polskich, walczył na froncie rosyjskim. Od sierpnia 1918 w Polskiej Organizacji Wojskowej w rodzinnym Krakowie. Od listopada 1918 w szeregach WP; w l. 1919–1920 uczestnik wojny polsko-bolszewickiej 1920. Uczestnik wojny obronnej 1939, dowódca 51 PP Strzelców Kresowych im. Giuseppe Garibaldiego 12 DP. Od 1940 w ZWZ-AK; od sierpnia 1942 dowódca Kedywu KG AK. Wydał rozkaz likwidacji generała SS w Warszawie Franza Kutschery. Od kwietnia 1944 twórca i dowódca kadrowej i głęboko zakonspirowanej organizacji Niepodległość, krypt. Nie, przygotowywanej do działań w warunkach sowieckiej okupacji. Rozkazem Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego z 28 września 1944 awansowany na stopień gen. bryg. Od października 1944 zastępca dowódcy AK, gen. Leopolda Okulickiego (do 19 stycznia 1945). 7 marca 1945 aresztowany przez NKWD w Milanówku pod fałszywym nazwiskiem Walenty Gdanicki; nierozpoznany został odesłany do obozu w Rembertowie, a stamtąd 21 marca 1945 wywieziony do obozu pracy na Uralu. Do Polski powrócił w październiku 1947; nie powrócił już do pracy konspiracyjnej. W lutym 1948 ujawnił się w Rejonowej Komendzie Uzupełnień w Łodzi, podając prawdziwe imię i nazwisko oraz stopień gen. bryg. W październiku 1950 spotkał się z gen. Gustawem Paszkiewiczem, dyrektorem Biura Wojskowego Ministerstwa Leśnictwa, a przed wojną i w czasie kampanii wrześniowej, dowódcą 12 DP. Od byłego przełożonego uzyskał pisemne potwierdzenie przebiegu służby wojskowej w czasie wojny. Z tym dokumentem 10 listopada 1950 stawił się w Rejonowej Komendzie Uzupełnień w Łodzi. Po wyjściu z siedziby RKU został aresztowany, przewieziony do Warszawy i osadzony w areszcie śledczym MBP przy ul. Koszykowej, nast. do więzienia mokotowskiego przy ul. Rakowieckiej. Oskarżony o wydawanie rozkazów likwidowania przez AK partyzantów sowieckich. Pomimo tortur odmówił współpracy z UB. Po sfingowanym procesie, skazany 16 kwietnia 1952 na karę śmierci przez powieszenie, zamordowany 24 lutego 1953 w więzieniu w Warszawie przy ul. Rakowieckiej.

Kilka lat później, mimo że wiedza o podziemiu niepodległościowym i „utrwalaczach władzy ludowej” była już znacznie szersza, w książce PRL dla początkujących (Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 1998, s. 13) autorzy, J. Kuroń i Jacek Żakowski, pokusili się o szerszą „analizę” całego podziemia antykomunistycznego: […] w 1945 r. oddziały partyzanckie były zbyt rozdrobnione i za słabe, żeby atakować np. wojskowe magazyny. Bały się, że zostaną wykryte i rozbite przez Sowietów. Więc rabowano chłopów. Ruszył proces wyradzania się partyzantki w bandytyzm. Od chwili rozwiązania AK [19 stycznia 1945 r.] coraz trudniej było odróżnić bandę rabunkową od grupy niepodległościowej...

Rozumieliśmy, że sytuacja nie ulegnie szybko zmianie, wiedzieliśmy, że potrzebna jest wytężona praca wielu środowisk. W rzeczywistości opartej na filozofii „grubej kreski” nie było miejsca na oddawanie hołdu ludziom, którzy z bronią w ręku pozostali w polu, do końca walcząc o Polskę niepodległą, wbrew wszelkiej nadziei broniąc wiary, honoru, własności, życia swego i swych bliskich.

Dziś środowiska postkomunistyczne lata „walki o ustanowienie i utrwalenie władzy ludowej” określają jako „wojnę domową”, aby ukryć ich istotę – fakt, że rok 1944 oznaczał początek kolejnej, sowieckiej okupacji Polski. Sam Władysław Gomułka, sekretarz KC PPR, na tajnym Plenum 20–21 maja 1945 roku stwierdził: Nie jesteśmy w stanie walki z reakcją przeprowadzać bez Armii Czerwonej [...] Niesłusznym byłoby żądanie wycofania wojsk [sowieckich]. Nie mielibyśmy swoich sił, aby postawić [je] na ich miejscu. Gen. Franciszek Jóźwiak, komendant główny MO na tym samym Plenum KC PPR potwierdzał to jednoznacznie: Nie jesteśmy u siebie gospodarzami. Pracują u nas bataliony sowieckie [...] Władza komunistyczna w Polsce po roku 1944 była agenturą obcego państwa.

W sierpniu 1948 roku gen. Mieczysław Moczar powiedział wprost:

Związek Radziecki jest nie tylko naszym sojusznikiem – to jest powiedzenie dla narodu. Dla nas, partyjniaków, ZSRR jest naszą Ojczyzną, a granice nasze nie jestem w stanie dziś określić, dziś są za Berlinem, a jutro będą na Gibraltarze. Dziś, w świetle licznych badań i ujawnionych dokumentów, jest to oczywiste i zdumiewa, że są tacy, którzy to kwestionują.

Jest coś symbolicznego w tym, że gdy wolna Europa świętowała dzień zwycięstwa nad Niemcami, w nocy z 8 na 9 maja 1945 roku z lasów nieopodal Grajewa wyruszali żołnierze AKO dowodzeni przez mjr. Jana Tabortowskiego „Bruzdę” i szli na Grajewo uwolnić żołnierzy AK więzionych w PUBP i KP MO. Główni bohaterowie tej akcji polegli w boju, o którym nikt już, w całym wolnym świecie, nie miał nawet szans się dowiedzieć: mjr Jan Tabortowski „Bruzda” zginął 9 lat później, 23 sierpnia 1954 roku podczas ataku na posterunek MO w Przytułach, a ppor. Stanisław Marchewka „Ryba”, dowodzący grupą szturmującą budynek PUBP w Grajewie, zginął 12 lat później, 3 marca 1957 roku w walce z grupą operacyjną UB-KBW.

Oto wydarzenia maja 1945 roku – „miesiąca zwycięstwa” – na ziemiach polskich, gdzie od ponad roku trwa Antykomunistyczne Powstanie:

– w nocy z 30 kwietnia na 1 maja oddział NSZ por. Romana Dziemieszkiewicza „Pogody” rozbił areszt PUBP w Krasnosielcu, uwalniając 42 żołnierzy AK i NSZ;

– 1 maja pod miejscowością Annówka oddział mjr. Mariana Bernaciaka „Orlika” rozbił 60-osobową grupę operacyjną UB-KBW z Radzynia; zginęło 12 funkcjonariuszy resortu, 24 dostało się do niewoli, reszta uciekła;

– 6 maja pod wsią Kuryłówka ok. 200-osobowe zgrupowanie oddziałów NZW stoczyło całodzienny bój z oddziałem NKWD w sile kilkuset żołnierzy;

– 9 maja ok. 100 więźniów – żołnierzy AK, zorganizowalo ucieczk ę z więzienia w Białymstoku;

– 11 maja połączone oddziały ppor. Teodora Śmiałowskiego „Szumnego” z AKO i ppor. Zbigniewa Kryńskiego „Rekina” z NSZ zdobyły koszary 4 szwadronu 11 pułku KBW w Siemiatyczach; wzięto do niewoli 80 żołnierzy KBW, których rozmundurowano i rozbrojono;

– 11 maja oddział AKO dowodzony przez ppor. Stanisława Marchewk ę „Rybę” rozbił pod wsią Wyrzyki grupę operacyjną UB; 16 funkcjonariuszy UB zginęło lub odniosło rany;

– 17 maja pod wsią Bodaki ok. 50-osobowy oddział NZW por. Zbigniewa Zalewskiego „Drzymały” został zaatakowany przez grupę operacyjną NKWD; w walce zginęło ponad 20 partyzantów, rannych NKWD-ziści dobijali;

– w nocy z 18 na 19 maja ok. 80-osobowy oddział AKO dowodzony przez NN „Zbycha” opanował Ostrołękę;

– w nocy z 20 na 21 maja oddział por. Eugeniusza Wasilewskiego „Wichury” rozbił obóz koncentracyjny NKWD w Rembertowie; uciekło kilkuset więzionych tu żołnierzy AK; na uciekinierów zorganizowano gigantyczną obławę, spośród schwytanych zamordowano ok. 100;

– 21 maja oddział por. Stanisława Bogdanowicaa „Toma” rozbił areszt w Białej Podlaskiej, uwalniając pięciu więźniów;

– 24 maja ok. 200 partyzantów ze zgrupowania mjr. Mariana Bernaciaka „Orlika” stoczyło całodzienny bój z liczącą kilkaset osób

grupą operacyjną NKWD-UB dysponującą samochodami pancernymi; bitwa zakończyla się zwycięstwem partyzantów „Orlika”, zginę- ło co najmniej 64 żołnierzy NKWD i 10 funkcjonariuszy UB, zwyci ęstwo okupiono stratą 8 partyzantów;

– 28 maja I szwadron 5 Wileńskiej Brygady AK dowodzony przez por. Zygmunta Błażejewicza „Zygmunta” został otoczony przez grup ę operacyjną NKWD-KBW w rejonie Majdan–Topiły na terenie Puszczy Białowieskiej; po kilkugodzinnej walce partyzanci przebili się z okrążenia; zginęło 15 żołnierzy NKWD, 16 zostało rannych, partyzanci stracili dwóch żołnierzy;

– 28 maja pod wsią Kotki (pow. Busko-Zdrój) oddział NSZ por. Alojzego Sikorskiego „Jaremy” stoczył zwycięską bitwę z grupą operacyjną NKWD-UB; komuniści wycofali się z pola walki; partyzanci okupili zwycięstwo stratą dowódcy i kilku żołnierzy.

Ostatni bój o wolną Polskę skończył się klęską – zwycięstwo nie było możliwe. Zostaliśmy opuszczeni przez kraje wolnego świata i wydani na łup Związkowi Sowieckiemu, który przy pomocy swej agentury zorganizował farsę wyborczą, fasadowe państwo i quasipolską armię.

W ciągu następnych dziesięcioleci komunizm pochłonął kolejne narody i państwa, i zanim upadł, kosztował świat dziesiątki milionów ofiar.

Byliśmy awangardą walki z dwiema najstraszliwszymi totalitaryzmami XX wieku: socjalizmu w wydaniu nazistowskim ze zbrodniczą ideologią walki ras i socjalizmu w wydaniu komunistycznym ze zbrodniczą ideologią walki klas.

Celem komunistycznych represji było złamanie wszelkiego oporu. Droga do tego wiodła przez eksterminację elit, także lokalnych, tak aby rozpadła się dawna struktura społeczna, a mogła być stworzona od podstaw nowa; w ustanawianiu „dyktatury proletariatu” tradycyjne więzi polityczne, gospodarcze i społeczne były istotną przeszkodą. Dopiero od lat 60. rozpoczęło się ich powolne odbudowywanie. Powstanie i działalność konspiracyjnej organizacji Ruch, nawiązującej do ideałów konspiracji niepodległościowej z pierwszych lat powojennych i wydającej wzorem swych poprzedników konspiracyjną, wolną prasę, tworzyło podwaliny środowiska, które w 1977 roku powołało Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Doświadczenia pacyfikacji Wybrzeża w grudniu 1970 roku, a potem bezwzględnego rozprawienia się z wystąpieniami robotniczymi w czerwcu 1976 roku, wreszcie w roku 1980 powstanie „Solidarności” – sprawiły, że rozpoczął się powolny proces odzyskiwania podmiotowości przez społeczeństwo.

Wieloletnie nieustające wysiłki i rozszerzająca się baza środowisk niepodległościowych wytrwale walczących o prawdziwy obraz historii PRL w końcu przyniosły owoce. Staraniem wielu środowisk niepodległościowych doczekaliśmy sie upamiętnień w postaci płyt, obelisków i pomników w licznych miejscach walk z aparatem komunistycznego terroru, stanęły też pomniki ku czci bohaterskich dowódców i formacji zbrojnych. m.in.: „Inki”, „Warszyca”, „Zapory”, „Ognia”, „Łupaszki”, „Huzara”, Zgrupowania „Zagończyka”, KWP czy 5 i 6 Brygady Wileńskiej AK. Wmurowano tablice pamię- ci w miejscach kaźni, aresztach i więzieniach. Powstają wystawy, filmy dokumentalne i sztuki teatralne, programy muzyczne i poetyckie, wydawane są książki naukowe i beletrystyczne poświęcone Żołnierzom Wyklętym.

[...] Nie zamknie ust cmentarny dół, niepamięć ran też nie zabliźni bo dzięki nim jeszcze się tlą resztki honoru mej Ojczyzny. […] Tadeusz Sikora

Lipiec–sierpień 2013; ekschumacja ofiar komunistycznego terroru zamordowanych w latach 1945–1956 i pochowanych potajemnie na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach, w kwaterze powszechnie zwanej Łączką.

Z inicjatywy prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w roku 2010 zainicjowany został proces legislacyjny zmierzający do ustanowienia święta państwowego ku czci Żołnierzy Wyklętych, w wyniku czego 3 lutego 2011 r. Sejm przyjął Ustawę o Narodowym Dniu Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Jest to dzień 1 marca – rocznica mordów sądowych popełnionych w 1951 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie na siedmiu członkach ostatniej, IV Komendy Zrzeszenia WiN.

Prezydent L. Kaczyński zapoczątkował honorowanie Żołnierzy Wyklętych najwyższymi odznaczeniami państwowymi; pośmiertnie odznaczył m.in. Orderem Orła Białego: Łukasza Cieplińskiego, Emila Fieldorfa „Nila”, Stefana Korbońskiego, Wincentego Kwiecińskiego, Franciszka Niepokólczyckiego „Halnego”, Witolda Pileckiego „Witolda”, Jana Rzepeckiego; Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski: Józefa Batorego „Argusa”, Mariana Bernaciaka „Orlika”, Leona Lecha Beynara „Nowinę”, Franciszka Błażeja „Tadeusza”, Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”, Kazimierza Kamieńskiego „Huzara”, Stanisława Kasznicę, Mieczysława Kawalca „Izę”, Adama Lazarowicza. „Klamrę”, Władysława Łukasiuka „Młota”, Stanisława Marchewkę „Rybę”, Jana Rodowicza „Anod ę”, Józefa Rybickiego, Zygmunta Szendzielorza „Łupaszkę”, Jana Tabortowskiego „Bruzdę”, Edwarda Taraszkiewicza „Żelaznego”, Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia”; Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski: Adam Boryczka „Adam”, Karol Chmiel „Zygmunt”, Wacław Lipiński. „Aleksander”, Wojciecha Lisa „ Mściciela”, Józefa Maciołka. „Żurawia”, ks. Michała Pilipca „Ski”, Tadeusza Pleśniaka. „Gada”, Antoniego Sanojcę. „Cisa”; Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski: Edwarda Bzymek-Strzałkowskiego „Bazylego”, Alojzego Kaczmarczyka „Dąbrowę”, Zacheusza Nowowiejskiego „Jeża”, Andrzeja Rzewuskiego „Hańczę”, Piotra Woźniaka „Wira” i Michała Zygo „Szymona”.

Warszawa, Belweder, 17 marca 2008; Prezydent RP Lech Kaczyński pośmiertnie odznacza śp. Józefa Franczaka „Lalka” Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. Odznaczenie w 90. rocznicę urodzin ojca odbiera syn – Marek Franczak.

W 2011 Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej i Ministerstwem Sprawiedliwości rozpoczęła realizowanie ogólnopolskiego projektu badawczego „Poszukiwania nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego z lat 1944–1956” w ramach którego, w lipcu i sierpniu 2012 r. na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach, w kwaterze powszechnie zwanej Łączką, prowadzono prace archeologiczno-ekshumacyjne. Ich celem jest odnalezienie i zidentyfikowanie pogrzebanych tam żołnierzy antykomunistycznego podziemia oraz oddanie im czci w postaci godnego miejsca spoczynku.

Proces przywracania pamięci – choć bardzo spóźniony i powolny, trwa i z roku na rok odzyskujemy to, co miało być zapomniane, zamilczane, wyklęte. Coraz więcej osób i środowisk sięga do tej właśnie tradycji, nadając imionami tych, którzy mieli na zawsze zostać pogrzebani w niepamięci, nazwy ulicom i placom, wybierając ich na patronów szkół czy harcerskich szczepów. Żołnierze Wyklęci są bohaterami. Tą książką składamy im hołd.

Leszek Żebrowski Oficyna Wydawnicza Volumen

ARMIA KRAJOWA NA KRESACH POŁUDNIOWO-WSCHODNICH PO LIPCU 1944 R.

Na przełomie lat 1943 i 1944 Armia Krajowa na Obszarze III Południowo-Wschodnim, obejmującym wschodnią część województwa lwowskiego oraz województwa stanisławowskie i tarnopolskie, liczyła według sprawozdań około 30 tys. żołnierzy, w tym około 15 tys. w Okręgu Lwów, ponad 10 tys. w Okrę- gu Tarnopol i 4 tys. w Okręgu Stanisławów. Słabe uzbrojenie Obszaru zostało wzmocnione między marcem a lipcem 1944 r. dzięki odbiorowi 24 zrzutów, co pozwoliło na utworzenie od 18 do 20 kompanii oddziałów leśnych (partyzanckich) w samym Okręgu Lwów. W ramach tzw. akcji scaleniowej do struktur AK weszły oddziały Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW), Konfederacji Narodu (KN), częściowo Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ) i Batalionów Chłopskich (BCh) oraz Socjalistycznej Organizacji Bojowej (SOB).

Od marca 1944 r. na teren Obszaru zaczęły wkraczać wojska sowieckie i w połowie kwietnia front ustabilizował się na linii rzeki Trypy w Okręgu Tarnopol i w północno-wschodniej części Okrę- gu Stanisławów.

Już wcześniej, bo od lutego 1944 r., rozpoczęły się napady UPA na słabo bronione wsie polskie całego Obszaru, aż po Lwów. W wyniku całkowitego zniszczenia wielu z nich i poboru, przeprowadzonego przez wojska sowieckie natychmiast po wkroczeniu na te tereny, oddziały AK utrzymały się tylko w zachodniej części Okrę- gu Tarnopol, w Okręgu Lwów w pasie od Lwowa po Przemyśl, w Okręgu Stanisławów w Zagłębiu Naftowym, na Samborszczyźnie, a także w rejonie Stryja i Nadwornej. Były to ziemie pozostające jeszcze pod okupacją niemiecką i tylko one zostały objęte w lipcu 1944 r. akcją „Burza”. Przeprowadzono ją jednak inaczej, niż przewidywały plany: siły AK podjęły współdziałanie z wojskami sowieckimi, biorąc udział m.in. w zdobywaniu Lwowa i w oczyszczaniu terenu z ostatnich oddziałów niemieckich.

Początkowo stosunki między AK a dowództwem sowieckim układały się poprawnie. Wkrótce jednak Sowieci zażądali rozbrojenia AK, a kiedy 31 lipca 1944 r. na ich zaproszenie wyjechali do Żytomierza komendant Obszaru, gen. Władysław Jakub Filipkowski „Cis”, „Janka”, wraz z kilkoma oficerami, kontrwywiad sowiecki rozpoczął podstępne aresztowania akowców. W nocy z 2 na 3 sierpnia w Żytomierzu aresztowano też grupę gen. W.J. Filipkowskiego.

Zarówno Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych, gen. Kazimierz Sosnkowski, jak i dowódca AK, gen. Tadeusz Komorowski „Bór”, liczyli się z możliwością, że do chwili wkroczenia wojsk sowieckich na tereny Polski nie zostaną jeszcze nawiązane stosunki dyplomatyczne z ZSRS i już w końcu 1943 r. przewidywali konieczność wcześniejszego utworzenia nowej tajnej organizacji, której odrębna struktura dowódcza pozostałaby w ukryciu. Na jej komendanta w Obszarze III został wyznaczony dotychczasowy szef sztabu Komendy Obszaru, ppłk dypl. Feliks Janson. Nie ujawnił się on podczas akcji „Burza”, a po objęciu dowództwa Komendy Obszaru używał pseudonimu „Rajgras”. Nową organizację nazwano Niepodległość, w skrócie Nie.

Płk Władysław Jakub Filipkowski „Cis”, „Janka”, „Orkan”, „Stach”, ur. 1 maja 1892 w Filipowie, w pow. suwalskim, oficer zawodowy WP, uczestnik wojny obronnej1939, ostatni dowódca samodzielnej grupy walczącej do 2 października, potem w niewoli sowieckiej, z której zbiegł. Od 1940 do lipca 1943 inspektor KG ZWZ-AK na Obszar Lwów, a od 1 sierpnia 1943 do 31 lipca 1944 komendant Obszaru, dowódca operacji „Burza” na swoim terenie. Na czele delegacji AK udał się na rozmowy z gen. Michałem Żymierskim do Żytomierza i tam aresztowany w nocy z 2 na 3 sierpnia 1944. Więziony w Kijowie, nast. w polowych więzieniach kontrwywiadu 1 Frontu Ukraińskiego, a nast. w obozach internowanych w Charkowie, Diagilewie k. Riazania, Griazowcu i Brześciu. Zwolniony w listopadzie 1947. Zmarł 17 kwietnia 1950 w Pieńsku k. Zgorzelca. W 1994 pośmiertnie mianowany gen. brygady.

W pierwszych dniach sierpnia 1944 r. ppłk F. Janson – jeszcze jako szef sztabu – wydał rozkazy likwidujące strukturę sztabu Komendy Obszaru AK, już uszczuplonego m.in. przez aresztowanie szefów wywiadu (ppłk dypl. Henryk Pohoski) i kontrwywiadu (ppor. Jerzy Polaczek). Przestały się ukazywać drukowane czasopisma; jedynie Okręgowa Delegatura Rządu wydawała jeszcze do początku 1945 r. powielaną gazetkę dzienną. Do połowy roku działała jednak łączność radiowa z Londynem; szefem oddziału łączności operacyjnej został ppor. Julian Stefan Wiktor, a dowódcą oddziału radiowego ppor. Wiszniewski.

Komendę Okręgu Lwów – po wyjedzie do Żytomierza ppłk. dypl. Stefana Czerwińskiego – objął jego zastępca ppłk Franciszek Rekucki „Bak”, który w organizacji Nie przyjął pseudonim „Topór”, a szefem sztabu po aresztowanym poprzedniku został mjr dypl. Bolesław Tomaszewski „Warta”. Obaj byli już znani kontrwywiadowi sowieckiemu, więc w uzgodnieniu z ppłk. Jansonem wyjechali w końcu sierpnia 1944 r. na Rzeszowszczyznę, przenosząc tam ośrodek dowodzenia oddziałami leśnymi Okręgu, które licznie przechodziły na ten teren. Obaj też formalnie zatrzymali swoje stanowiska, a na ich miejsce wyznaczono mjr. Anatola Sawickiego „Młota” jako p.o. komendanta, poprzednio komendanta Inspektoratu Bóbrka, a jako p.o. szefa sztabu – mjr. Alfonsa Jabłońskiego „Radcę”. Zmieniono też strukturę sztabu, w którego skład wchodziły teraz trzy oddziały. W samym Lwowie zorganizowano cztery Dzielnice (zamiast dotychczasowych pięciu), a poza Lwowem – dwa Inspektoraty (Bóbrka i Gródek Jagielloński). Do końca 1944 r. BIP Okręgu Lwów wydawał tygodnik „Lwowski Informator”, w postaci maszynopisów.

Ze składu Komendy Okręgu Stanisławów Nie działał do aresztowania w lutym 1945 r. komendant kpt. doc. dr inż. Władysław Herman „Globus”, „Kudak” oraz początkowo trzy Inspektoraty: Stryj, Kołomyja i najsilniejszy Drohobycz, a zwłaszcza Obwód Sambor. Przez krótki czas, nieregularnie, ukazywały się cztery czasopisma wydawane we Lwowie, Drohobyczu i Samborze.

Choć Komenda Okręgu Tarnopol Nie istniała do końca 1945 r., niewiele o niej wiadomo. Komendantami Okręgu byli: mjr Bronisław Zawadzki „Soroka” do aresztowania w grudniu 1944 r., a po nim kpt. Bronisław Żeglin „Ordon”. Wydawano tu w 1945 r. trzy czasopisma, ale niestety nie zachował się żaden egzemplarz.

Działająca w zasadzie w ramach Nie Narodowa Organizacja Wojskowa po akcji „Burza” była strukturą o dużej autonomii, choć komendant jej Okręgu Małopolska Wschodnia, por. inż. Bernard Grzywacz „Marek”, pełnił funkcję kierownika referatu organizacyjnego w sztabie Okręgu Lwów Nie. Sztab Komendy Okręgu NOW już od dawna nie istniał, został bowiem rozbity aresztowaniami w końcu maja 1943 r. Jedynym, który wówczas uniknął aresztowania, był kierownik propagandy, mgr Zbigniew Nowosad, jednak tuż po akcji „Burza” wyjechał do Jarosławia z zadaniem nawiązania kontaktu z centralnym kierownictwem Stronnictwa Narodowego i NOW. Jego miejsce we Lwowie zajął Jerzy Wojdyła „Górniak”, któremu udało się odtworzyć aktywne struktury działu i uruchomić kontynuację organu prasowego SN NOW „Słowo Polskie”. Nieregularnie wychodził też satyryczny „Sowizdrzał”, a na początku 1945 r. „Żołnierz Wielkiej Polski”.

W końcu stycznia 1945 r. grupa żołnierzy NOW pod dowództwem por. B. Grzywacza „Marka”, wobec braku środków finansowych

Płk Franciszek Studziński „Kotlina”, „Radwan”, „Rawicz”, „Skawa”, „Skiba”, ur. 20 października 1893 w Kotlicach pow. Tomaszów Lubelski, oficer zawodowy WP, uczestnik wojny obronnej 1939, na przełomie września i października 1939 przeszedł na Węgry, gdzie został internowany, nast. zatrudniony w placówce przerzutu oficerów. Aresztowany podczas próby powrotu do Polski, zbiegł z karnego obozu na Węgrzech. Od sierpnia 1941 w ZWZ-AK. Od końca 1941 komendant Okręgu Tarnopol AK. Okręg doprowadził do stanu liczebnego ponad 11 tysięcy żołnierzy. Od marca 1944, gdy znaczna część Okręgu została okupowana przez armię sowiecką, przebywał we Lwowie, 1 lipca wyznaczony na zastępcę komendanta Obszaru. 31 lipca 1944 udał się wraz z gen. W.J. Filipkowskim do Żytomierza i tam aresztowany w nocy z 2 na 3 sierpnia 1944. Więziony w Kijowie, potem w polowych więzieniach kontrwywiadu 1 Frontu Ukraińskiego, nast. w obozach w Charkowie, Diagilewie k. Riazania, Griazowcu i Brześciu. Zwolniony w listopadzie 1947. Zmarł w 1964.

dla potrzeb organizacji, przeprowadziła udaną akcję na sklep „Gastronom” we Lwowie, ale wśród jej uczestników znalazł się agent NKWD i później wszyscy zostali aresztowani. Na początku marca 1945 r. NOW poniosła dotkliwą stratę, obława sowiecka otoczyła oddział leśny pod Brzozdowcami, na południe od Lwowa. W walce zginęli niemal wszyscy; dwóch ujęto, a tylko jeden z żołnierzy zdołał się przebić i ocalał.

Żołnierze z Okręgu XIV Południowo-Wschodniego NSZ w większości przeszli do AK w maju 1943 r. O działalności pozostałych, jak również o losach ich dowódcy, którym był por./mjr NSZ Wojciech Stefankiewicz „Gromski”, brak wiadomości. Spośród innych organizacji wojskowych działała we Lwowie pod „drugą” okupacją sowiecką szczątkowa grupa Konwentu Organizacji Niepodległościowych (KON) ppłk. dypl. Jana Sokołowskiego „Trzaski”, pozostająca poza strukturami AK i Nie. J. Sokołowski jednak szybko opuścił Lwów, a grupa ta nie przejawiała żadnej działalności poza wydawaniem do połowy 1945 r. (dwa razy na tydzień) „Komunikatu”, redagowanego przez Jadwigę Tokarzewską „Teresę”. Żołnierze KON, podobnie jak oddziały NSZ, nie wzięli udziału w akcji „Burza”.

Od momentu wkroczenia Sowietów na teren Małopolski Wschodniej sowiecki kontrwywiad (Smiersz) i NKWD rozpoczęły przy pomocy agentur tropienie żołnierzy AK i Nie. Po krótkich procesach wywożono ich następnie do obozów w głąb ZSRS.

W okresie od 31 lipca 1944 r. do końca 1945 r. kontrwywiad aresztował około 130 oficerów i szeregowych AK i Nie, prawie wszystkich w samym Lwowie, w tym dowódców aresztowanych w Żytomierzu. Zostali osadzeni w obozach internowanych w Charkowie, Riazaniu, Diagilewie i innych mniejszych obozach i pozostali tam do lat 1947–1948. Z tej 130-osobowej grupy jeszcze we Lwowie udało się uciec ppłk. H. Pohoskiemu i zastępcy dowódcy oddziałów leśnych 14. p.uł. AK, Serbowi kpt. Draganowi Sotirovićowi „Draży”. Wśród ogółu internowanych lwowiacy ci stanowili mniejszość. Potem część żołnierzy lwowskich, ujętych głównie na Rzeszowszczyźnie, znalazła się także w obozach internowania w Borowiczach i Stalinogorsku.

Równolegle (od 31 lipca 1944 r. aż do końca 1948 r.) aresztowania żołnierzy AK i Nie na całym terenie Obszaru III przeprowadzało NKWD. Między innymi w lutym 1945 r. został aresztowany komendant Obszaru, ppłk Feliks Janson; jego miejsce zajął ppłk Jan Władysław Władyka. Aresztowani byli sądzeni niejednokrotnie w dużych grupach (do 40 osób) przez Wojenne Trybunały Wojsk NKWD (lub Kolejowego Oddziału NKWD), głównie we Lwowie, Drohobyczu i Czortkowie, ale także w innych miejscowościach.

Pierwszy taki zbiorowy proces odbył się we Lwowie 21 stycznia 1945 r. i dotyczył 20 członków Okręgowej Delegatury Rządu. Spośród innych m.in. 20 sierpnia sądzono kilkunastoosobową grupę żołnierzy Kedywu Okręgu Lwów. Z Sambora 40 osób sądzono we Lwowie 23 sierpnia, a 22 września w dwóch grupach postawiono przed Trybunałem NKWD-owskim 30 aresztowanych w związku z wykryciem w czerwcu 1945 r. pod Lwowem radiostacji Komendy Obszaru. Innych sądzono w mniejszych grupach. W stosunku do niektórych wyroki zapadały zaocznie, podejmowane przez tzw. trójki sędziowskie (Osoboje Sowieszczanije). Zasądzone kary wahały się od 6–7 do 10 lat obozów poprawczo-roboczych dla kobiet

Ppor. Mieczysław Karol Borodej „Lis”, uczestnik obrony Lwowa w 1939, nast. przedostał się przez Węgry i Francję do Wielkiej Brytanii. Po przeszkoleniu żołnierz dywizjonu bombowego RAF; 22 października 1941 zestrzelony nad Bremą, nast. więzień stalagu. Zamienił się z jeńcem Nowozelandczykiem na nazwisko i życiorys, dzięki czemu dostał się do pracy w kopalni węgla kamiennego w Bytomiu. Zbiegł w marcu 1942, zgłosił się do służby w AK we Lwowie, w listopadzie 1942 objął kierownictwo wywiadu w Inspektoracie Lwów-Miasto AK, a od kwietnia 1944 w Okręgu Lwów. Brał udział w akcji odbicia z więzienia szefa BIP-u Obszaru, Lecha Sadowskiego. Uczestnik akcji „Burza” we Lwowie, dowódca zgrupowania odwodowego Okręgu. Aresztowany 31 lipca 1944 przez sowiecki kontrwywiad, skazany 29 stycznia 1945 na 20 lat katorgi; w obozie w Woroszyłowgradzie w wypadku stracił oko. Po próbie ucieczki ponownie skazany na 25 lat łagrów; zesłany na Kołymę, do Polski powrócił we wrześniu 1955.

i małoletnich (Isprawitelno Trudowoj Łagier), a dla mężczyzn do 15–20 lat katorgi, później do 25 lat. Zapadały też wyroki śmierci, jednak niemal z reguły zamieniane były na katorgę. Znane są tylko dwie wykonane egzekucje, obydwie na żołnierzach Nie ze Lwowa. Znaczna część skazanych została zwolniona w latach 1947–1948 (przeważnie kobiety), ale wielu pozostało w obozach lub na zasądzonych im administracyjnie „dożywotnich” zesłaniach do końca 1955 r. i dłużej.

Od połowy maja 1945 r. prokuratorzy sowieccy rozpoczęli przeprowadzanie w więzieniach rozmów mających na celu wyselekcjonowanie tych spośród więźniów oskarżonych o udział w AK (o Nie raczej nie mówiono), którzy mogliby nadać się na świadków w przygotowywanym procesie szesnastu z gen. Leopoldem Okulickim „Niedźwiadkiem”. 25 maja 1945 r. kilkanaście wybranych osób przewieziono do Moskwy na Łubiankę i do Butyrek i tam podjęto nad nimi „pracę”, mającą przygotować ich do składania odpowiednich zeznań. Z Obszaru III zgodziło się zeznawać według sowieckiego scenariusza pięciu. Ci, którzy wystąpili na procesie, otrzymali niskie wyroki: ppłk Feliks Janson – 5 lat, a kpt. W. Herman oraz komendant Inspektoratu Stryj, kpt. Zdzisław Kuźmiński (Pacak) – po 3 lata, ale zostali zwolnieni po roku. Natomiast ci, którzy nie zgodzili się i odmówili realizacji narzuconych im ról, otrzymali do kary śmierci włącznie (por. Grzywacz).

Wszyscy skazani we Lwowie byli przed wywiezieniem do obozów przetrzymywani w obozie przejściowym (pieresyłka) przy ul. Pełtewnej. Wiosną i latem struktury konspiracyjne AK zaczęły przygotowywać masową ucieczkę z tego obozu przez kanały. W mieście zorganizowano meliny i dokumenty. Do ucieczki doszło 14 listopada 1945 r. Zdołało zbiec 16 lub 18 więźniów, raczej przypadkowych. Ostatni utknął w studzience włazu do kanału i został zaskoczony przez dozorcę. W trzy dni potem zbiegło, też przez kanały, jeszcze trzech więźniów wyprowadzonych do pracy w mieście.

W styczniu 1945 r. we Lwowie, a nieco wcześniej w powiatach drohobyckim, samborskim i gródeckim, NKWD przeprowadziło według wcześniej przygotowanych spisów masowe aresztowania w ramach akcji „państwowej weryfikacji” (gosprowierka), czyli przeglądu pod względem politycznej lojalności osób, które przeżyły okupację niemiecką. W tej licznej grupie znaleźli się także żołnierze AK i Nie; nie posiadano przeciwko nim dowodów, a jedynie podejrzenie o działalność konspiracyjną. Kilka tysięcy podejrzanych o „nielojalność” osób wywieziono do obozu sprawdzająco-filtracyjnego (Prowieroczno-Filtracyonnyj Łagier) w Krasnodonie, a aresztowanych poza Lwowem – do Kamieńska i Szacht w Donbasie. Były to najgorsze z obozów: ciężka praca w prymitywnych, mokrych kopalniach węgla kamiennego przy równocześnie prowadzonych śledztwach spowodowała w ciągu niewiele ponad pół roku śmierć z chorób lub w wypadkach do 20% więźniów – mniej więcej taki był procent strat wśród przebywających w obozach w ciągu 10 lat pobytu.

Aresztowania byłych żołnierzy AK i Nie z Obszaru III miały miejsce także po ich powrocie do Polski, przy czym niektórych przekazywano władzom sowieckim i sądzono w ZSRS. Odrębna była sprawa oficera lwowskiego Kedywu, mjr. Piotra Szewczyka, kuriera zagranicznego Nie, aresztowanego w Warszawie w listopadzie 1945 r.

Ppłk dypl. Stefan Czerwiński „Karabin”, „Stefan”, „Zamkowski”, ur. 30 sierpnia 1895 w Marchwaczu, w pow. kaliskim. Oficer zawodowy WP. Uczestnik wojny obronnej 1939, dowódca artylerii dywizyjnej 1 DP Legionów, dostał się do niewoli niemieckiej, z której zbiegł. Od października 1939 w szeregach SZP-ZWZ-AK. W 1942 inspektor w Komendzie Głównej AK. Od stycznia 1944 zastępca komendanta Okręgu Lwów AK, od 16 lutego komendant Okręgu. Od 30 czerwca 1944 dowódca Podokręgu Lwów i odtwarzanej 5 DP AK. 31 lipca 1944 udał się z gen. W.J. Filipkowskim do Żytomierza i tam został aresztowany w nocy z 2 na 3 sierpnia 1944. Więziony w Kijowie, nast. w polowych więzieniach kontrwywiadu 1 Frontu Ukraińskiego, nast. w obozach w Charkowie, Diagilewie k. Riazania, Griazowcu i Brześciu. Zwolniony w listopadzie 1947. Zmarł 16 czerwca 1971 w Warszawie.

Społeczeństwo polskie, zwłaszcza mieszkańcy wsi, a w tym i żołnierze Nie, ponosiło też straty z powodu napadów UPA. W okresie tzw. drugiej okupacji sowieckiej szczególnie ucierpiały wsie województwa tarnopolskiego, przede wszystkim w pierwszych miesiącach 1945 r. Młodych mężczyzn wcielano tam do „ludowego” Wojska Polskiego (Berlinga), Ukraińcy zaś przed poborem do armii sowieckiej uciekali w szeregi UPA. W efekcie polskie wsie zostały prawie bezbronne, a UPA wzmocniona. Tylko w lutym 1945 r. na terenie Tarnopolszczyzny zamordowano okrutnie ponad tysiąc Polaków, a liczba spalonych wsi przekroczyła 50.

Jednak już od stycznia 1945 r. polscy mieszkańcy tych terenów zaczęli organizować obronę. W Lataczu w pow. boszczowskim 16 stycznia zginęły wprawdzie 74 osoby, a 60 odniosło rany, ale poważne straty ponieśli też napastnicy. W lutym także doszło do walk obronnych: z 5 na 6 tego miesiąca w napadzie 600-osobowego oddziału UPA na Barysz w pow. buczackim. Tracąc ponad 100 zabitych i 100 rannych w obronie centrum wsi, zabito kilkudziesię- ciu napastników. W tym samym czasie na Czerwonogród w pow. zaleszczyckim napadł 800-osobowy oddział UPA; walka trwała 10 godzin, Polacy zorganizowani przez dowódcę kompanii Nie, Bronisława Stachurskiego, stracili 48 zabitych i 24 rannych, ale straty UPA wyniosły około 100 zabitych i rannych. Równocześnie w Hleszczawie w pow. trembowelskim napadniętej przez 500-osobowy oddział UPA zginęło 48 osób i 36 zostało rannych, ale padło też 20 napastników. Ginęli także sprzyjający Polakom Ukraińcy. W Boryczówce w tym samym powiecie również walczono około 10 godzin; tu Polaków wsparł oddział sowiecki. Na Młyniska w pow. trembowelskim, gdzie samoobrona była dobrze zorganizowana, napadł 600-osobowy oddział UPA z ckmami; Polacy stracili 70 zabitych i 100 rannych, Ukraińcy – 50 do 60. W napadach tych zginęło pię- ciu księży rzymskokatolickich.

Polaków przed śmiercią poddawano okrutnym i wymyślnym torturom, dzieci przybijano do ścian podpalanych domów (Eleonorówka w pow. skałackim), dorosłych wiązano i żywych wrzucano do studzien (Ostapie w tymże powiecie), w Byczkowcach w pow. czortkowskim w napadzie wzięły udział młode Ukrainki, które sierpami wybierały oczy, obcinały uszy i nosy.

Broniąc się przed UPA, Polacy wstępowali do tzw. istrebitielnych batalionów, dowodzonych wprawdzie przez oficerów sowieckich, ale jednak dostarczających broń do walki. Bataliony te wzięły udział w obronie wielu wsi.

Oddziały leśne, które z terenu Okręgu Lwów przeszły w pierwszej połowie sierpnia za San – kompanie: kpt. Zenona Kubskiego „Lecha” i por. Tomasza Matyszewskiego „Ćwikły” ze zgrupowania w Mościskach oraz 1 kompania samborska chor. Adama Ekierta „Pogardy”, pod ogólnym dowództwem kpt. Witolda Szredzkiego „Sulimy”, razem 200–300 żołnierzy, na wezwanie gen. T. Komorowskiego „Bora” wyruszyły 16 sierpnia na odsiecz Warszawie.

Oddziały te dotarły jednak tylko do Sarzyny i Rudnika nad Sanem, gdzie zostały otoczone przez wojska sowieckie, które zażądały ich rozbrojenia. Większości żołnierzy udało się wymknąć, wynosząc nawet broń, ale zostali aresztowani oficerowie z 6 kompanii 26 pp oraz chor. Adam Ekiert, których następnie internowano. Osobno z Mościsk wyruszyła grupa ppor. Mieczysława Szymańskiego „Paproci”, która doszła aż pod Kock, a ze Lwowa 1 kompania 26 pp por. Józefa Bissa „Wacława”, która będąc już pod Lublinem, dowiedziała się o upadku Powstania Warszawskiego i powróciła na Rzeszowszczyznę.

Kpt. Antoni Chmielowski „Hulewicz”, oficer zawodowy WP, w 1939 walczył w dywizjonie artylerii przeciwlotniczej, internowany na Węgrzech, zbiegł z niewoli, w grudniu 1939 dotarł do Francji, gdzie brał udział w wojnie obronnej. Po upadku Francji ewakuował się do Wielkiej Brytanii i po krótkiej służbie w artylerii przeciwlotniczej zgłosił się do walki w Kraju; przeszkolony, 13/14 marca 1943 zrzucony jako cichociemny („Wołk”). Przydzielono go do Oddziału II KG AK i skierowano do Lwowa. W październiku 1943 szef biura legalizacyjnego, nast. szef wywiadu wojskowego w Oddziale II sztabu Komendy Obszaru. Po akcji „Burza” i aresztowaniu ppłk. H. Pohoskiego szef Oddziału II w organizacji Nie. Przeprowadzał likwidację organizacji we Lwowie i jako jeden z ostatnich, w październiku 1945, wyjechał do Krakowa. Aresztowany 20 grudnia 1945, przewieziony do Warszawy i z więzienia mokotowskiego przekazany w 1946 władzom sowieckim. W Kijowie skazany na karę śmierci, zamienioną na 20 lub 25 lat łagrów; zesłany na Kołymę. Do Polski powrócił 15 grudnia 1955. Zmarł w sierpniu 1969.

Tymczasem w pierwszych dniach września 1944 r. przybyli ze Lwowa do Jarosławia ppłk Rekucki „Topór”, komendant Okręgu Lwów Nie, oraz mjr Tomaszewski, szef sztabu Okręgu, i w uzgodnieniu z komendantem Obszaru, ppłk. Jansonem „Carmenem”, zaczęli organizować zgrupowanie lwowskich oddziałów leśnych „Warta” na Rzeszowszczyźnie. Formowano cztery bataliony: „A” pod dowództwem por. Ludwika Kurtycza „Mazurkiewicza“, poprzednio komendanta Obwodu Mościska; „B” kpt. Juliana Bistronia „Godziemby”, komendanta Obwodu Lubaczów; „C” – kpt. W. Szredzkiego „Sulimy”, i „D” rtm. Włodzimierza Białoszewicza „Dana”. Wobec ciągłego napływu zza Sanu zarówno całych oddziałów leśnych, jak i pojedynczych żołnierzy, oddziały „Warty” szybko osiągnęły stan do 1500 żołnierzy. Wszyscy kwaterowali po wsiach polskich w czworoboku między Leżajskiem, Rzeszowem, Brzozowem a rzeką San, często zmieniając miejsca kwaterowania. Na skutek reorganizacji Batalion „B” został wkrótce przekształcony w Obwód „L” (Lubaczów) Nie, podporządkowany bezpośrednio dowództwu „Warty”; jego komendantami byli ppor. Tadeusz Żelechowski „Ring”, cichociemny, a po nim kpt. Edward Baszniak „Robert”, „Orlicz”. Po reorganizacji z batalionu pozostały tylko dwie kompanie. W Obwodzie wydawano czasopismo „Iskierki”. Żołnierze obwodu „L” obsadzali w powiecie posterunki Milicji Obywatelskiej aż do czasu ujawnienia się.

Zgrupowanie „Warta” było w zasadzie przygotowane do ewentualnego pójścia na odsiecz Lwowa, gdyby miasto to ostatecznie zostało przyznane Polsce (ciągle łudzono się, że tak będzie), a Ukraińcy mimo wszystko próbowali je opanować. Ochraniano też wsie polskie przed UPA, staczając utarczki także z oddziałami sowieckimi. Do większych walk jednak nie doszło.

15 grudnia 1944 r. żołnierze kompanii „D14” pod dowództwem wachm. Feliksa Maziarskiego „Szofera” przeprowadzili śmiałą i udaną akcję odbicia z więzienia w Brzozowie kilkunastu osadzonych tam miejscowych żołnierzy Nie, w tym komendanta Obwodu, mjr. Andrzeja Wanica. Akcję przeprowadzono bez strat własnych.

5 marca 1945 r. w Ujazdach został przypadkowo ujęty przez sowieckich żołnierzy dowódca kompanii „D14”, kpt. Dragan Sotirovič „Draża”, gdy skacząc przez okno z otoczonego domu, doznał urazu nogi. Nierozpoznanego i podającego się za francuskiego oficera uwolnili ze szpitala w Rzeszowie miejscowi żołnierze Nie.

W marcu 1945 r. przybył do oddziałów „spalony” we Lwowie ppor. cz.w. Władysław Śledziński „Nemo” ze sztabu Komendy Okręgu Lwów Nie i stanął na czele oddziału wywiadu i propagandy „Warty”. Zaczął od wydawania „Raportów Informacyjnych” dla Komendy „Warty”, potem także pod jego kierunkiem wychodziło czasopismo „Serwis Informacyjno-Propagandowy”.

15 kwietnia 1945 r. płk Jan Rzepecki, komendant Nie po aresztowaniu gen. Leopolda Okulickiego, zwrócił się do Naczelnego Wodza z wnioskiem o rozwiązanie Nie i utworzenie na jej miejsce nowej organizacji – Delegatury Sił Zbrojnych – i 7 maja uzyskał akceptacj ę tej inicjatywy. Zapewne w związku z tym ppłk „Topór”, przebywający w Krakowie, otrzymawszy instrukcję od płk. Rzepeckiego, zwołał odprawę dowódców baonów „Warty”, na której zapowiedział i polecił przygotować rozwiązanie oddziałów „Warty”. Doszło do tego 1 lipca 1945 r. i z tą właśnie datą podpisano rozkazy i wnioski awansowe i odznaczeniowe oraz podziękowania za służbę zasłużonym żołnierzom „Warty”, a osobom cywilnym za współpracę.

Por. Stanisław Eugeniusz Kuliński „Papcio”, „Skrzypek”, nauczyciel, oficer rezerwy WP, uczestnik wojny obronnej 1939, w konspiracji we Lwowie od listopada 1939, z czasem w ZWZ-2. Od kwietnia 1943 w biurze legalizacji Komendy Obszaru, od 20 grudnia 1943 – po kpt. Antonim Chmielowskim „Hulewiczu”– szef tego biura, kierujący nim także w organizacji Nie. Aresztowany w maju 1945, skazany 20 sierpnia na wiele lat łagrów. Przewieziony do obozu przejściowego we Lwowie przy ul. Pełtewnej, w połowie listopada 1945 zbiegł przez kanały w grupie kilkunastu więźniów; nast. przerzucony do Polski.

Pod koniec sierpnia 1945 r. zakopano archiwum „Warty” w jednym z domów w Gniewczynie Łańcuckiej. Tam też odnaleziono je w roku 1995 r., gdy jeszcze żył ostatni z uczestników tej akcji. We Lwowie organizacja Nie jeszcze istniała, ale i tam ppłk „Topór” przekazał 20 maja 1945 r. otrzymane od płk. Jana Rzepeckiego polecenie likwidacji Nie. We wrześniu rozkaz taki wydał ppłk J.W. Władyka, komendant Obszaru po aresztowaniu ppłk. F. Jansona. Dowódcy lwowscy, a wraz z nimi żołnierze Nie zaczęli opuszczać Lwów i Małopolskę Wschodnią, ale trwało to jeszcze do listopadagrudnia 1945 r.

Żołnierze oddziałów „Warty” po rozwiązaniu tej struktury zaczęli grupkami przenosić się na zachodnie tereny Dolnego Śląska. Płk Franciszek Rekucki przebywał nadal w Krakowie i zamierzał wycofać się z pracy konspiracyjnej. Na Dolny Śląsk do Karpacza przybył ppłk Bolesław Tomaszewski, a za nim większość oficerów „Warty”. Delegatura Sił Zbrojnych została właśnie rozwiązana, ale 2 września 1945 r. zaczęto organizować w Warszawie nową organizację – Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (WiN), której postawiono przede wszystkim cele polityczno-społeczno-wychowawcze. Wiadomość o tym dotarła w Jeleniogórskie i we wrześniu zaczęto tu tworzyć Okręg WiN z siedzibą w Jeleniej Górze, wchodzący w skład Obszaru Południowego WiN; kierownictwo Okręgu było złożone z oficerów „Warty”. Po wycofaniu się w październiku płk. Franciszka Rekuckiego prezesem Okręgu został ppłk Bolesław Tomaszewski, a do kierownictwa należeli: mjr Włodzimierz Białoszewicz jako kierownik wydziału organizacyjnego i informacyjnego oraz ppor. Władysław Śledziński, kierujący wydziałem propagandy. Zorganizowano trzy Rejony: Południowy w Jeleniej Górze (mjr Witold Szredzki, potem kpt. Ludwik Kurtycz), Środkowy w Legnicy (mjr Edward Baszniak) i Północny w Żarach (kpt. Jan Lewicki, potem mjr Szredzki).

W Okręgu prowadzono działalność skierowaną zarówno na zewnątrz – o charakterze propagandowo-uświadamiającym, jak i dla potrzeb samej organizacji – informacyjno-wywiadowczą; działalność zbrojna miała zakres minimalny. Wydawano dwutygodnik „Wolność”, powielany w nakładzie 600–800 egzemplarzy.

W czerwcu 1946 r. na skutek umieszczenia agenta w otoczeniu mjr. Szredzkiego UB aresztowało 62 osoby, działające w Okręgu lub w kontakcie z nim, całkowicie rozbijając na tym terenie struktury WiN. Wielu z tych, którzy uniknęli aresztowania w czerwcu 1946 r., zostało ujętych trzy lata później.

Aresztowanych, w tym ppłk. Bolesława Tomaszewskiego, przewieziono do Wrocławia do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, gdzie poddano ich przesłuchaniom; na śledztwo przyjechał sam Józef Różański. W dniach 23 stycznia 1947 r. odbył się przed Wojskowym Sądem Rejonowym we Wrocławiu proces głównych oskarżonych. Ppłk B. Tomaszewski i mjr W. Szredzki zostali skazani na karę śmierci, zamienioną na 15 lat więzienia; pozostali na 8 do 12 lat.

Tymczasem od pierwszych dni listopada do połowy grudnia 1945 r. przybywali zza Sanu oficerowie zlikwidowanego Okręgu Lwów Nie, nie tracąc między sobą łączności. Wśród nich był mjr Anatol Sawicki, p.o. komendanta Okręgu Lwów, i kpt. Marian Ję- drzejewski, nieformalnie komendant miasta. Nawiązawszy kontakt z kierownictwem Obszaru Południowego WiN, a być może z Zarządem Głównym, otrzymali zgodę na organizowanie Eksterytorialnego Okręgu Lwowskiego WiN.

Komendę Okręgu objął mjr Anatol Sawicki „Młot”, „Cybulski”, „Kowalski”, organizując 78-osobowy sztab. Podlegało mu „Miasto” (lub „Garnizon”) i dwa Inspektoraty: „Bóbrka” i „Gródek Jagielloński”. Taka struktura organizacyjna wynikała z potrzeby zachowania tożsamości. Bez względu na obecne miejsce zamieszkania w nowej organizacji chciano skupić ludzi w takich samych jednostkach, w jakich byli poprzednio w AK i Nie. Było to także pewnym zabezpieczeniem przed przeniknięciem w organizacyjne szeregi podstawionych przez UB agentów, a jednocześnie wzmacniało wzajemne zaufanie ludzi, znających się z poprzedniej działalności. W „Mieście”, którego komendę objął kpt. Marian Jędrzejewski, utworzono trzy lub cztery Dzielnice: Północ „Gdynia” z komendantem kpt. Franciszkiem Garwolem „Karasiem”, „Tarnopolskim“ i z pięcioma Rejonami; Wschód „Kluczbork” z komendantem „Dwójką” (być może był to nieznany z AK pchor. Stanisław Kruszelnicki?) i z czterema Rejonami, w tym dwa „wiejskie”; Południe „Zakopane” z komendantem por. Zygfrydem Szynalskim „Trykiem”, „Kulasem”. Niejasna jest sprawa Dzielnicy Zachód.

Ogólny stan liczebny „Miasta” wynosił około 1000 ludzi, a cały Eksterytorialny Okręg mógł liczyć nawet do 3 tysięcy.

W styczniu i lutym 1946 r. zaczęto zbierać wnioski awansowe i odznaczeniowe, przy czym awanse i odznaczenia przyznano z datą wsteczną 15 grudnia 1945 r., podpisując je 20 marca 1946 r. Rozkazy awansowe i odznaczeniowe podpisywał ostatni komendant Obszaru Południowo-Wschodniego Nie, płk Władyka; nie wiadomo, czy był członkiem WiNu, z pewnością nie należał do struktur Okręgu Eksterytorialnego. Przyjechał on do Krakowa w październiku 1945 r. z kilkoma współpracownikami z lwowskiej Nie, przede wszystkim była z nim kierowniczka konspiracyjnej łączności, Emilia Maleczyńska, która wiozła archiwum lwowskie, potem wobec zagrożenia aresztowaniami spalone.

Okręg Eksterytorialny miał bardziej wojskowy charakter niż Okręg Jeleniogórski; do zadań organizacji należało między innymi gromadzenie broni.

Aresztowania członków Eksterytorialnego Okręgu rozpoczęły się od października 1947 r. i trwały do kwietnia roku następnego. Pod koniec 1948 r. dosięgły oficerów z Komendy Obszaru. W kilku procesach, na rozprawach odbywających się od listopada 1948 r. do lutego 1950 r. zapadło we Wrocławiu i w Warszawie kilka wyroków śmierci, zamienionych następnie na wieloletnie więzienie – w przypadku Mariana Jędrzejewskiego – pierwotnie na dożywocie. W czasie śledztwa zginął tragicznie ppłk Anatol Sawicki.

Ppor. inż. Julian Stefan Wiktor „Adam”, oficer rezerwy WP, uczestnik wojny obronnej w 1939, od stycznia 1940 w konspiracji w organizacji ppłk. J. Sokołowskiego „Trzaski”, nast. w ZWZ-AK; od września 1943 komendant parku łączności (naprawa, produkcja, magazynowanie i transport sprzętu) w oddziale łączności operacyjnej sztabu Komendy Obszaru, nast. w organizacji Nie. Aresztowany 10 czerwca 1945, skazany 22 września na 20 lat katorgi. 15 grudnia 1945 wywieziony do obozów w rejonie Workuty, skąd w 1949 na dwa lata zabrany do obozu dla tzw. specjalistów w Moskwie. Po powrocie do Workuty zginął 6 lub 7 maja 1953 w wypadku w kopalni węgla kamiennego.

Władysław Grządzielski „Eustachy Głowacki”, prawnik, uczestnik obrony Lwowa w 1939 w Obywatelskiej Straży Bezpieczeństwa, od października 1939 w konspiracji, od marca 1940 w wywiadzie Okręgu Lwów-Wschód ZWZ-1, od września 1940 w Okręgowej Delegaturze Rządu. W okresie okupacji niemieckiej od końca 1941 w komórce informacji BIP-u Komendy Obszaru, nast. od 25 kwietnia 1942 szef BIP. Od 22 kwietnia 1944 dyrektor biura i kierownik wydziału spraw wewnętrznych Okręgowej Delegatury Rządu we Lwowie. Po aresztowaniu Okręgowego Delegata Rządu w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia 1944 objął po nim tę funkcję. Aresztowany 13 sierpnia 1944, po ciężkim śledztwie skazany 21 stycznia 1945 na 20 lat katorgi. 1 marca 1945 wywieziony do Woroszyłowgradu, nast. do Charkowa. Zmarł 5 czerwca 1950 na cukrzycę w obozie k. Kemerowa na Syberii.

Kpt. Adam Brudkowski „Irena” (w konspiracji i po wojnie jako Andrzej Kwiatkowski), oficer zawodowy WP, uczestnik wojny obronnej w 1939 w 1 baonie saperów w Modlinie. Od października 1939 do maja 1940 zastępca komendanta jednej z dzielnic w Warszawie w SZP, nast. w ZWZ-AK w Lublinie i woj. lubelskim do 1942. W Warszawie przeszedł przeszkolenie w dywersji; skierowany do Lwowa, od 1 sierpnia 1942 szef saperów i Kedywu w Okręgu Lwów. Na przełomie listopada i grudnia 1943 ranny w starciu z Niemcami pod Lwowem. Uczestnik akcji „Burza”, dowodził odwodem dowódcy 5 DP AK, zajmując ze swoim zgrupowaniem gmach Politechniki. W organizacji Nie szef Oddziału II Komendy Okręgu Lwów. Aresztowany 30 kwietnia 1945, skazany na 15 lat katorgi, więziony w łagrach w Tomsku i pod Tomskiem, m.in. pracował w nasycalni podkładów kolejowych. Od 1951 w ciężkim katorżniczym obozie w Dżezkazganie, skąd w grudniu 1954 został zwolniony. Do Polski powrócił w grudniu 1955.

Ppor. Roman Władysław Wiszniowski „Joasia”, oficer rezerwy WP, ochotnik w wojnie obronnej w 1939, zbiegł z niewoli niemieckiej. Od września 1939 w konspiracji harcerskiej w Stanisławowie. Zatrzymany 4 grudnia 1939 podczas próby przejścia granicy sowiecko-węgierskiej, skazany na 5 lat łagrów, więziony w rejonie Workuty, zwolniony 20 września 1941 na mocy porozumienia Sikorski–Majski. Zgłosił się do WP, od 7 lutego 1942 służył w 7 DP Armii Polskiej w ZSRS, z którą przybył do Iranu. Po ukończeniu Szkoły Podchorążych 15 października 1942 znalazł się w Wielkiej Brytanii, gdzie zgłosił się do służby w Kraju. Przeszkolony w zakresie radiotelegrafii, zrzucony w nocy 14/15 września 1943 („Harcerz”) i przydzielony do oddziału łączności operacyjnej sztabu Komendy Obszaru III. Przybył do Lwowa 14 listopada 1943, od lutego 1944 dowódca oddziału radiowego, rozbudował go do stanu około 30 ludzi. Ranny w czasie akcji „Burza”. Od stycznia 1945 kierował pracą radiostacji w organizacji Nie. Aresztowany 5 czerwca 1945 pod Lwowem, po nadaniu ostatniej depeszy przez ostatnią działającą jeszcze radiostację, skazany 22 września 1945 na 20 lat katorgi. Więziony w obozie w rejonie Workuty; podwyższono mu wyrok do 25 lat „za propagandę”. Do Polski powrócił 15 września 1955.

Por. inż. Bernard Grzywacz „Marek”, oficer rezerwy WP. We wrześniu 1939 przebywał we Francji na praktyce jako oficer służby uzbrojenia; do Polski dotarł 12 września; nie został zmobilizowany. Początkowo, jako członek Młodzieży Wszechpolskiej, podjął w październiku 1939 działalność w Związku Jaszczurczym. Od końca 1940 współpracownik lubelskiej NOW. Parokrotnie schwytanemu w łapankach, udawało się zbiec. Jesienią 1942 oficer do spraw uzbrojenia w Komendzie Okręgu Lublin NOW, nast. kierownik łączności w KG NOW. W sierpniu 1943 wysłany do Lwowa, od grudnia 1943 zastępca komendanta Okręgu NOW. Po scaleniu NOW z AK oficer do spraw organizowania partyzantki w Okręgu Lwów, nast. w organizacji Nie – kierownik referatu organizacyjnego. Po zorganizowaniu udanej akcji zdobycia potrzebnych organizacji pieniędzy, 3 marca 1945 aresztowany przez sowiecki kontrwywiad. Zawieziony do Moskwy na proces szesnastu, odmówił składania zeznań. 15 września 1945 skazany na karę śmierci, zamienioną na 20 lat katorgi; karę odbywał w obozach w Workucie. Do Polski powrócił 21 czerwca 1957.

Por. Lesław Marian Głaczyński „Żołądź”, oficer zawodowy WP, uczestnik wojny obronnej w 1939 w sztabie odcinka Warszawa-Zachód, nast. powrócił do rodzinnego Lwowa. Od października 1941, w ZWZ, organizował wywiad pocztowy, od stycznia 1942 w BIP Komendy Obszaru objął kierownictwo zespołu drukarzy i organizował drukarnie. Po przypadkowym wykryciu jednej z nich przez Niemców z narażeniem życia ewakuował sprzęt i wydrukowaną prasę. Zagrożony aresztowaniem, na przełomie stycznia i lutego 1943, przeszedł do pracy w Inspektoracie Lwów-Miasto, komendant Rejonu w Dzielnicy Północnej. W organizacji Nie pozostał na tym stanowisku. Aresztowany 10 lutego 1945, skazany na 10 lat łagrów. Zwolniony z więzienia i zesłany w październiku 1954, powrócił do Polski w grudniu 1955.

Por. Marian Bolesław Czajkowski „Tomasz”, prawnik, oficer rezerwy WP, uczestnik wojny obronnej w 1939 w 1 pułku kawalerii KOP. Zbiegł z niewoli sowieckiej. Od grudnia 1939 w konspiracji we Lwowie. W okresie okupacji niemieckiej dowódca dyonu kawalerii w Inspektoracie Lwów-Miasto, nast. komendant rejonu I Dzielnicy Wschodniej tego Inspektoratu. Zagrożony aresztowaniem, w kwietniu 1944 przeniesiony na dowódcę ośrodka „B” (Biłki, Szlachecka i Królewska) w Rejonie IV wiejskim Dzielnicy Wschodniej. Zorganizował tam skuteczną samoobronę oraz ewakuację polskiej ludności z zagrożonych i atakowanych przez UPA sąsiednich wsi. 23–24 lipca 1944 dowodził walczącymi w tych wsiach z wojskami niemieckimi oddziałami AK aż do wkroczenia wojsk sowieckich. Po powrocie do Lwowa w organizacji Nie, oficer organizacyjny, nast. od połowy lutego 1945 komendant Dzielnicy Wschodniej. Aresztowany 16 lipca 1945, skazany 19 marca 1946 na 10 lat łagrów. Wywieziony na Czukotkę, zmarł w obozie w lutym 1947.

Kpt. Marian Kozik „Walek”, oficer zawodowy WP, ranny w wojnie obronnej 1939. Po nieudanej próbie przejścia do Rumunii, zagrożony aresztowaniem, zbiegł do Lwowa i prawdopodobnie uczestniczył w konspiracji ZWZ. Od jesieni1941 był organizatorem i komendantem Dzielnicy Zachodniej Inspektoratu Lwów-Miasto, doprowadzając Dzielnicę do stanu ok. 2200 żołnierzy. Podczas akcji „Burza” dowodził siłami Dzielnicy i za przeprowadzone akcje bojowe został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari. Pozostał na swoim stanowisku w organizacji Nie do aresztowania 18 lutego 1945. Uznany za inwalidę, został zwolniony z obozu w czerwcu 1953 i przywieziony do Brześcia 18 grudnia. Chorego i wygłodzonego władze polskie przejęły 9 stycznia 1954. Osadzony w więzieniu w Tomaszowie Lubelskim, został zwolniony po dwutygodniowym śledztwie. Zmarł w 1958.

Kpr. Włodzimierz Lubiński „Hucuł”, podoficer rezerwy WP. Mając 14 lat, uciekł z domu do Legionów Polskich, łącznik sztabowy w I Brygadzie. W listopadzie 1918 uczestnik obrony Lwowa, nast. trzeciego Powstania Śląskiego. Uczestnik wojny obronnej 1939, walczył w zgrupowaniu gen. Franciszka Kleeberga; dostał się do niewoli niemieckiej pod Krzywdą, w 1942 uciekł z robót w Niemczech. Od 1944 w AK w Rejonie wiejskim Winniki, od kwietnia w oddziale leśnym 14 p.uł. AK, nast. w organizacji Nie. W maju 1945 aresztowany po wykryciu radiostacji, skazany na wiele lat łagrów; powrócił do Polski.

Jadwiga Tokarzewska „Teresa”, ur. 10 stycznia 1894 w Busku pow. Kamionka Strumiłłowa. Nauczycielka, dyrektor szkoły w Busku, w czasie okupacji sowieckiej i niemieckiej działała we Lwowie w strukturach kierowanych przez ppłk. dypl. Jana Sokołowskiego „Trzaskę”, organizując wydawanie podziemnych czasopism. Aresztowana w 1945, skazana (jako Anna Kołowska), powróciła do Polski w grudniu 1955. Zmarła 21 lutego 1967 w Poznaniu.

Płk Jan Władysław Władyka „Janina”, ur. 27 sierpnia 1896 w Stanisławowie. Uczestnik wojny polsko-bolszewickiej 1919–1920. Oficer zawodowy WP, uczestnik wojny obronnej 1939, dowódca 6 baonu saperów w składzie 6 DP. 21 września 1939 w wyniku kapitulacji dywizji dostał się do niewoli niemieckiej, organizator ucieczki z obozu w Ostrzeszowie 21 lutego 1941; nast. w szeregach ZWZ w Warszawie; od 1 października 1941 we Lwowie, dowódca oddziału saperów i Kedywu Komendy Obszaru. W organizacji Nie (prawdopodobnie) szef sztabu i zastępca komendanta Obszaru, po aresztowaniu ppłk. F. Jansona – 19 lutego 1945 – komendant. W październiku 1945 opuścił Lwów i osiadł w Krakowie. W ramach WiN nawiązał kontakty z Eksterytorialnymi Okręgami WiN: Lwowskim i Tarnopolskim. Aresztowany 7 października 1948, przewieziony do Warszawy, skazany 4 lutego 1950 na 15 lat więzienia. Z powodu stanu zdrowia 13 czerwca 1954 urlopowany z więzienia, 21 maja 1956 na mocy amnestii złagodzono karę do 5 lat . Zmarł 2 listopada 1967 w Krakowie.

Inż. Emilia Maleczyńska „Luiz”, „Solveg”, pracownik naukowy, od grudnia 1940 w ZWZ, do stycznia 1941 szyfrantka w lwowskim sztabie płk. dypl. L. Okulickiego, nast. kierowniczka referatu szyfrów w Oddziale łączności konspiracyjnej sztabu Komendy Obszaru III; od 22 grudnia 1943 szef tego Oddziału; w organizacji Nie na dotychczasowej funkcji. 1 września 1945 wyjechała do Krakowa z częścią dokumentacji Komendy Obszaru; współpracowniczka ppłk. Jana Władysława Władyki „Janiny”. Aresztowana 21 grudnia 1948, przewieziona do Warszawy, skazana 4 lutego 1950 na 10 lat więzienia. 14 maja 1955 zwolniona „na okres próbny”.

Ppłk Anatol Sawicki „Młot”, „Cybulski”, „Kowalski”, ur. w 1897, oficer zawodowy WP, uczestnik wojny obronnej w 1939, dowodził dyonem artylerii. Zbiegł z niewoli niemieckiej, ukrywał się w pow. krasnostawskim; od lutego 1940 w konspiracji; od maja 1941 komendant Obwodu Krasnystaw ZWZ-AK, do września 1942 komendant Obwodu i Inspektoratu Chełm. Zagrożony aresztowaniem, w końcu 1942 wyjechał do Lwowa. Od stycznia 1943 komendant Inspektoratu „Bóbrka”, doprowadził go do stanu ponad 2600 żołnierzy, w tym trzy oddziały leśne. Uczestnik akcji „Burza”, dowódca dwóch kompanii. W organizacji Nie p.o. komendanta Okręgu Lwów. W grudniu 1945 wyjechał na Śląsk, od początku 1946 organizator i komendant Eksterytorialnego Okręgu Lwowskiego WiN. Aresztowany 16 marca 1948, skatowany podczas przesłuchania w więzieniu przy ul. Sądowej we Wrocławiu, zmarł – według innych relacji został wyrzucony przez okno – 8 sierpnia 1948.

Mjr Alfons Jabłoński „Radca”, „Inżynier”, „Kmicic”, „Korsak”, „Wujek”, „Apis”, „Alf”, „Paderewski”, „Golc”, „Orlik”, „1020”, „1030”, ur. w 1899, oficer zawodowy WP, uczestnik wojny obronnej w 1939. W konspiracji od lutego 1940. W 1941 dowódca batalionu Szarych Szeregów w Obwodzie Śródmieście Okręgu Warszawskiego ZWZ, prowadził wykłady dla członków Komendy Chorągwi Warszawskiej i wszedł w jej skład. W 1942 komendant konspiracyjnej Szkoły Podchorążych dla starszych harcerzy, szkolił wizytatorów Kwatery Głównej. Na początku 1943 skierowany przez KG AK do Lwowa, objął komendę Inspektoratu „Gródek Jagielloński”, a nast. szefostwo wydziału operacyjnego sztabu Komendy Okręgu Lwów. W organizacji Nie szef sztabu Okręgu Lwów, pod koniec 1945 wyjechał na Dolny Śląsk. Ciężko chory na gruźlicę, po podleczeniu się, od początku 1946 szef wydziału organizacyjnego, nast. zastępca kierownika (prezesa) lwowskiego Okręgu WiN w Jeleniej Górze. Aresztowany 9 czerwca 1946 po powrocie z odprawy w Krakowie. Po wejściu z żoną na schody swojego domu i zorientowaniu się, że wewnątrz jest zasadzka, podjął próbę ucieczki; postrzelony w udo. Przewieziony do więzienia przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu, do końca nieugięty i odmawiający zeznań. Zmarł na gangrenę 9 października 1946. Jego grób odnaleziono na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu w 1988.

Mjr Piotr Szewczyk „Czer”, ur. 9 września 1908 w Babicach k. Oświęcimia, oficer rezerwy WP, oficer Policji. Uczestnik wojny obronnej 1939, dowódca kompanii obrony mostów w Warszawie. Przeszedł na Węgry, skąd w końcu 1939 kurier do Polski. Na początku 1940 przedarł się do Francji, gdzie w szeregach Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich wziął udział w bitwie o Narwik. Po powrocie do Francji brał udział w walkach w Bretanii i przez Hiszpanię przedostał się do Wlk. Brytanii. W 1941 odkomenderowany do Samodzielnej Brygady Spadochronowej, na początku 1942 zgłosił się do służby w Kraju. Wsławił się, gdy w czasie ćwiczebnych skoków spadochronowych zaplątany w linki zawisł pod samolotem głową w dół i powrócił do samolotu. Podczas zrzutu w lutym 1943 ranny, po wyleczeniu dowódca rejonu dywersyjnego Lwów-Miasto w Kedywie Okręgu. W czerwcu 1944 odbił ze szpitala ujętego przez gestapo żołnierza NOW-AK, brał udział w kilku starciach z Niemcami. Uczestnik akcji „Burza”. W organizacji Nie dowódca Kedywu Okręgu Lwów. We wrześniu zgłosił się do „ludowego” WP, dowódca batalionu, zastępca dowódcy pułku pod nazwiskiem Skotnica. Zagrożony aresztowaniem, powrócił w listopadzie do Lwowa, zgłaszając się do organizacji Nie. Wysłany do Londynu, na granicy rumuńskiej postrzelony i aresztowany. Zbiegł w marcu 1945 ze szpitala w Czerniowcach. Wysłany z ramienia Nie do Warszawy, w lipcu 1945 powtórnie otrzymał polecenie udania się do Londynu, skąd we wrześniu 1945 wiózł pocztę dla płk. Jana Rzepeckiego. Do Warszawy przybył 15 października 1945; aresztowany 4 listopada, skazany 7 maja 1947 na karę śmierci, zamienioną na 15 lat więzienia; zwolniony 8 maja 1956 w stanie skrajnego wyczerpania. Zmarł 28 stycznia 1988 w Oświęcimiu.

Mjr Marian Jdrzejewski „Zygmuntowski”, „Macierzanka”, „Adamski”, „Warecki”, oficer rezerwy WP, uczestnik wojny obronnej 1939 w szeregach kompanii zaporowej 29 DP. Po jej rozwiązaniu powrócił do Lwowa. Od stycznia 1940 w ZWZ-1, szybko utracił kontakt organizacyjny. Od listopada 1941 komendant Dzielnicy Północnej Inspektoratu Lwów-Miasto, od sierpnia 1943 komendant Inspektoratu Lwów-Miasto. Dzielnicę doprowadził do stanu ok. 1300 żołnierzy i jej siłami dowodził w akcji „Burza”, zapobiegając zniszczeniu przez Niemców obiektów przemysłowych i komunalnych. W organizacji Nie komendant Miasta Lwów. 25 października 1945 wyjechał do Polski, nast. służył w Eksterytorialnym Okręgu Lwowskim WiN z siedzibą w Krakowie jako komendant „Garnizonu” lub „Miasta”; stan liczebny tej jednostki doprowadził do ok. 900 żołnierzy, zamieszkałych na terenie południowo-zachodniej Polski. Aresztowany 28 marca 1948 w Zakopanem, przewieziony do więzienia we Wrocławiu, po ciężkim śledztwie skazany 21 stycznia 1949 na karę śmierci, zamienioną na karę dożywotniego więzienia, złagodzoną 23 marca 1955 do 8 lat; zwolniony 11 marca 1956.

Płk Jan Wojciech Kiwerski „Ziomek”, „Rudzki”, „Kalinowski”, „Lipiński”, „Dyrektor” „Oliwa”, ur. 23 maja 1910 w Krakowie. Oficer zawodowy WP. Uczestnik wojny obronnej 1939, walczył pod Kockiem w Grupie Operacyjnej „Polesie”; po kapitulacji (5 października) nie poszedł do niewoli. W listopadzie 1939 przedostał się do Warszawy; od grudnia 1939 lub stycznia 1940 wszedł do tzw. sztabu dywersji SZP, stworzonego i kierowanego przez mjr. Franciszka Niepokólczyckiego. Od 1942 dowódca Oddziałów Dyspozycyjnych, nast. Oddziałów „Motor” i „Sztuka” Kedywu Komendy Głównej AK. Często osobiście dowodził zespołami żołnierzy w akcjach dywersyjnych. Od grudnia 1943 szef sztabu Okręgu Wołyń. Od 11 lutego 1944 dowódca 27 Wołyńskiej DP AK. Uczestnik akcji „Burza”; odmówił propozycji przeorganizowania dywizji w jednostkę wojska regularnego i podporządkowania jej armii sowieckiej. Poległ 18 kwietnia 1944 w rejonie futoru Dobry Kraj w okolicznościach do dziś niewyjaśnionych, pochowany w rejonie gajówki Stężarzyce w lasach mosurskich na Wołyniu. 20 kwietnia 1990 pośmiertnie awansowany do stopnia generała brygady.

27 Wołyńska DP AK. Największy partyzancki związek taktyczny na ziemiach polskich. Sformowana z istniejących wcześniej oddziałów partyzanckich i zmobilizowanych żołnierzy konspiracji inspektoratów AK: Kowel, Łuck i Równe. Liczyła ok. 7300 oficerów i żołnierzy. W maju 1944 okrążona przez wojska niemieckie, częścią sił przedarła się przez Prypeć, wychodząc na tyły frontu sowieckiego. Płk Jan Kotowicz został przez wojska sowieckie aresztowany, a żołnierze zmuszeni do złożenia broni. Większość oficerów 27 WDP zesłano do sowieckich łagrów. Część żołnierzy wstąpiła do oddziałów gen. Zygmunta Berlinga, pozostali podzielili los swoich dowódców.

Lipiec 1944. Lasy parczewskie. Żołnierze 27 Wołyńskiej DP AK, pierwszy z lewej: Czesław Domański.

27 Wołyńska DP AK. Stoją od lewej: Józef Rudzki „Kore”, Jakub Rudzki „Ołówek”, st. sierż. Szymon Koguciuk „Lew”, Zbigniew Wajs „Kula”, Tadeusz Kański „Muszka”, Marian Tchórzewski „Śpioch”, Antoni Mordach „Śmiały”, Jan Kostecki „Czarny”.

Żołnierze 27 Wołyńskiej DP AK.

Przysięga w batalionie Trzaska 27 Wołyńskiej DP AK.

Rozmowy dowództwa 27. Wołyńskiej DP AK z Sowietami w lasach mosurskich na temat współdziałania.

Kpt. Tomasz Matyszewski „Andrzej Ćwikła”, „Andrzej”, „Ćwikła”, oficer rezerwy WP, od 1940 w NOW. W 1943 skierowany przez KG NOW do Lwowa. Objął komendę Dzielnicy Śródmieście NOW i odtwarzał ją po aresztowaniach w maju 1943. Po scaleniu NOW z AK zastępca komendanta AK tej Dzielnicy, nast. od kwietnia 1944 organizator i dowódca oddziału leśnego 8 kompanii 26 pp AK pod Gródkiem Jagiellońskim. Po rozbiciu w połowie lipca 1944 części oddziału przez Niemców w pierwszych dniach sierpnia dołączył z resztą kompanii do zgrupowania kpt. Witolda Szredzkiego pod Mościskami i wraz z nim przekroczył San. Od 16 sierpnia uczestniczył w próbie marszu na odsiecz Warszawie. Razem z oddziałem wymknął się z sowieckiego okrążenia pod Sarzyną; w Grodzisku Dolnym i po zebraniu się wszyscy weszli do oddziałów leśnych „Warta” jako kompania „C2”. W końcu sierpnia 1945 wobec zagrożenia ze strony UB i NKWD zaopatrzył żołnierzy w dokumenty repatriacyjne i jako Greków przerzucił do Pilzna w Czechosłowacji, skąd przedostali się do Norymbergi. Tam objął dowództwo polskiej kompanii wartowniczej, której pluton ochraniał Trybunał Międzynarodowy. W październiku 1945 kompanię przerzucono pod Monachium, a po roku rozwiązano. Pozostał na emigracji.

Chor. Adam Ekiert „Pogarda”, ur. w 1897, podoficer rezerwy WP, urzędnik państwowy. Żołnierz I Brygady Legionów Polskich, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej 1919–1920, osadnik wojskowy. Uczestnik wojny obronnej 1939, nast. w rodzinnym Nowym Mieście podjął działalność konspiracyjną. Zagrożony aresztowaniem przeniósł się do Sambora, gdzie od 16 maja 1944 dowodził oddziałem leśnym – 1 kompanią samborską, liczącą ok. 100 partyzantów. Uczestnik akcji „Burza”, 26 lipca zajął opuszczony przez Niemców Sambor i bronił go przed powracającym wrogiem. Nast. z oddziałem dołączył do zgrupowania kpt. Witolda Szredzkiego pod Mościskami i wraz z nim przekroczył San. 16 sierpnia 1944 na wezwanie gen. T. Komorowskiego wyruszył spod Przemyśla na odsiecz walczącej Warszawie. Aresztowany w trakcie otaczania zgrupowania przez wojska sowieckie. Internowany w obozach w Bakończycach pod Przemyślem, Diagilewie k. Riazania, Czerepowcu i Brześciu; powrócił do Polski 4 listopada 1947. Zmarł w 1952.

Mjr Witold Paweł Szredzki „Sulima”, „Sum”, ur. 30 sierpnia 1911 w Płocku. Oficer zawodowy WP, uczestnik wojny obronnej 1939; walczył m.in. pod Skarżyskiem i Iłżą. 19 września dostał się do niewoli sowieckiej, z której zbiegł i przeszedł na Węgry. W końcu roku powrócił do Lwowa, od 27 grudnia 1939 w szeregach ZWZ-2, dowódca odcinka. Od kwietnia lub maja 1942 kierownik kontrwywiadu Okręgu Lwów, od 1 października 1942 w kontrwywiadzie Komendy Obszaru i wywiadzie Komendy Okręgu Lwów. We wrześniu 1943 komendant Inspektoratu „Gródek Jagielloński”. Uczestnik akcji „Burza”, dowódca Zgrupowania „San”; w pierwszych dniach sierpnia 1944 przeprowadził zgrupowanie za San, nast. na wezwanie gen. T. Komorowskiego 16 sierpnia ruszył na odsiecz Warszawie. 17–18 sierpnia Zgrupowanie „San” liczące około 250–300 żołnierzy zostało otoczone przez wojska sowieckie w rejonie Sarzyna i Rudnika n. Sanem i rozbrojone, jednak jemu samemu z większością ludzi udało się wydostać nocą z okrążenia. Nawiązał kontakt z dowództwem Oddziałów Leśnych „Warta”, gdzie objął dowództwo baonu „C”; od 1 kwietnia 1945 referent organizacyjny w dowództwie oddziałów. Po rozwiązaniu oddziałów w sierpniu 1945 wyjechał do Jeleniej Góry. Po odnowieniu kontaktów konspiracyjnych czynny we lwowskim Okręgu WiN, do 10 października 1945 kierownik Rejonu w Jeleniej Górze, nast. Rejonu w Żarach. Aresztowany 1 czerwca 1946, skazany 3 stycznia 1947 na karę śmierci, zamienioną na 15 lat więzienia, nast. złagodzoną do 5 lat; zwolniony 5 maja 1956. Zmarł 25 lipca 1968 w Rzeszowie.

Żołnierze I kompanii oddziału leśnego Obwodu Sambor AK, w środku dowódca oddziału chor. Adam Ekiert „Pogarda”.

Mjr Dragan M. Sotirovič „Draża”, „Michał”, „X”, ur. 5 maja 1913. Kapitan armii jugosłowiańskiej, serbski czetnik, adiutant gen. Dragoliuba Mihajloviča; zbiegł z obozu jenieckiego w Stryju 13 stycznia 1944. Po nawiązaniu kontaktu z AK został zastępcą dowódcy oddziałów leśnych 14 p. uł., którymi faktycznie dowodził. Dowódca około 400-osobowego oddziału AK podczas pacyfikacji ukraińskiej wsi Szołomyja i likwidacji znajdującego się tam sztabu UPA; we wsi spalono ok. 55–60 gospodarstw, zginęło kilkuset banderowców i mieszkańców wsi. Ludność w części schowała się w cerkwi, którą oszczędzono. Dowodził oddziałami 14 pułku podczas wyzwalania Lwowa w czasie akcji „Burza”, za męstwo odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy. Aresztowany przez NKWD 31 lipca 1944 wraz z innymi oficerami Okręgu AK Lwów, zbiegł z więzienia, przedostał się za San na Rzeszowszczyznę, do Oddziałów Leśnych „Warta” Obszaru Lwowskiego. Dowodził kompanią „D14”, nawiązującą do tradycji oddziałów leśnych 14 p.uł. AK. 5 marca 1945 przypadkowo ujęty przez NKWD pod Dynowem, w czasie próby ucieczki wyskoczył z drugiego piętra, łamiąc kości w stopie. Nierozpoznany – podawał się za oficera francuskiego nazwiskiem Jacques Roman, powracającego z obozu w Odessie. Odwieziony do Rzeszowa i umieszczony w szpitalu, stamtąd uwolniony przez żołnierzy organizacji Nie. Na przełomie kwietnia i maja 1945 dołączył ponownie do oddziału. Współdziałał z oddziałem NSZ Antoniego Żubryda oraz lokalną Samoobroną antyukraińską z Grabówki Mieczysława Bielca „Bystrego”. Walczył z UPA; doprowadził 29 maja 1945 do podpisania w Siedliskach „paktu o nieagresji” z banderowcami, uznając, że Sowieci są wspólnym wrogiem obu stron. Trwałego porozumienia jednak nie osiągnięto. 25 czerwca 1945 oddział „Draży” wykonał ostatnią akcję – na drodze pomiędzy Jasienicą a Domaradzem zlikwidował oddział sowiecki z taborem, odbierając mu zrabowane konie i krowy. Latem 1945 przedostał się do Francji, przyjął obywatelstwo francuskie i zmienił nazwisko na Jacques Roman. Zmarł 5 lub 6 czerwca 1987 w Salonikach, podczas pielgrzymki na św. górę Athos; pochowany w Zurychu.

Por. Józef Biss „Wacław”,