Wydawca: Demart Kategoria: Literatura faktu, reportaże, biografie Język: polski

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Złe kobiety - Jan Stradling

Książka stanowi ułożony chronologicznie przegląd 22 historii kobiet, wybranych ponoć z grona najbardziej bezwzględnych i ambitnych. Kobiety są seksowne, błyskotliwe, magnetyczne, przebiegłe, czasami przeciwstawiają się obowiązującym w ich epokach społecznym normom obyczajowym.

Przytoczone fakty często szokują czytelników. Opisano zarówno znane postaci historyczne, jak i „zwykłe” kobiety.

Jest więc w książce Madame Mao, liderka komunistycznych Chin, uznawana za jedną z najsilniejszych i najbardziej bezwzględnych kobiet we współczesnej historii, jest Georgia Tann, dyrektorka domu dziecka w Memphis, w stanie Tennessee, która zarobiła miliony na sprzedaży ponad 5000 dzieci na czarnym rynku, jest też palestyńska terrorystka Leila’ i Khaled.

Wiele z tych kobiet to często wybitne indywidualności, które do zbrodniczych czynów popychały nie tylko żądza posiadania czy władzy, ale nędza lub chęć zemsty. Co prawda ich to nie usprawiedliwia, jednak pozwala lepiej zrozumieć.

Opinie o ebooku Złe kobiety - Jan Stradling

Fragment ebooka Złe kobiety - Jan Stradling

JAN STRADLING

Złe kobiety

Kleopatra... Mata

Tytuł orginału: Bad girls & wicked women

© Text and designcopyright Murdoch Books Pty Limited 2008.

© Copyright by Demart SA, Warszawa 2012

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość wydawnictwa Złe kobiety. Kleopatra... Mata Hari... Pani Mao... a może Ty kochanie? nie może być reprodukowana ani przetwarzana w sposób elektroniczny, mechaniczny, fotograficzny i inny, nie może być użyta do innej publikacji oraz przechowywana w jakiejkolwiek bazie danych bez pisemnej zgody Wydawcy.

Wydawca: Demart SA

02-495 Warszawa

ul. Poczty Gdańskiej 22a

tel. 22 662 62 63; faks 22 824 97 51

http://www.demart.com.pl

e-mail: info@demart.com.pl

Dział zamówień:

Sprzedaż hurtowa:

tel. 22 498 01 77/78, faks 22 753 03 57

e-mail: biuro.handlowe@demart.com.pl

Sprzedaż detaliczna:

e-mail: sklep@polskaniezwykla.pl

Źródła materiału ikonograficznego: Orbis, Gettyimage, Image Works, National Library of New Zeland – Alexander Turnbull Library, Fotolibrary/Bridgeman Art Library, Press-Scimirar Photo/Mississippi Valley Collecion/Special Collecion/University of Memphis Libraries, State Records Authority of New South Wales, Departament of Commerce

Przekład z języka angielskiego: Katarzyna Bażyńska-Chojnacka i Piotr Chojnacki

Redakcja: Elżbieta Olczak

Projekt okładki: Krzysztof Stefaniuk

Korekta językowa: Bożena Leszkowicz

Wprowadzenie

Kleopatra VII

Mesalina

Budyka

Malinali

Maria I Tudor

Elżbieta Batory

Katarzyna II, caryca Rosji

Ranavalona

Shi Xianggu

Mary Ann Cotton

Cixi

Belle Starr

Amy Bock

Mary Mallon

Chicago May

Mata Hari

Tilly Devine

Georgia Tann

Pani Mao

Imelda Marcos

Leila Chaled

Phoolan Devi

Wprowadzenie

Obdarzona niezłomnym charakterem i inteligencją Katarzyna, późniejsza caryca Rosji, spiskowała z kochankiem i grupą stronników, by obalić swego niedorozwiniętego męża Piotra III i przejąć władzę.

Przy opowiadaniu o „złych kobietach” w dziejach często potrzebne jest podejście interpretacyjne. Większość kobiet, o których mówi ta książka, żyła w czasach i kulturach tak bardzo różnych od czasów nam współczesnych, że nie można ich sądzić według dzisiejszych standardów i oczekiwań. Część popełniła straszliwe zbrodnie, których nie da się niczym usprawiedliwić, ale były też takie, które stały się ofiarami okoliczności, ponieważ ośmieliły się być inne.

W przypadkach niektórych kobiet nadzwyczajne jest to, że ich historie w ogóle przetrwały, gdyż żyły w czasach, kiedy kobiety i ich działania rzadko przyciągały uwagę dziejopisów. Jeśli ich wyczyny opisywano, to czynili to mężczyźni-historycy, których pełna uprzedzeń postawa wobec władczych i niezależnych kobiet sprawiała, że ukazywali je jako złowieszcze nierządnice, a fakty zniekształcali tak, by pasowały do przesądów epoki. W minionych wiekach kobiety nie miały większego wpływu na to, jak się je przedstawia, i niemal bez wyjątku przypisywano im z góry wyznaczone role: córki, matki i/lub żony albo dziwki. Królowa czy prostaczka, bez znaczenia. Kobiety, które próbowały wyjść poza te ramy i zająć równorzędne miejsce obok mężczyzn, były surowo osądzane, ukazywane jako manipulantki, wyrachowane i generalnie niegodziwe.

Kobiety przedstawione w tej książce to często nadzwyczajne indywidualności, które na wiele sposobów zrywały z tradycją i rzucały wyzwanie swym męskim odpowiednikom. Poznanie ich motywacji przybliża nas o krok do zrozumienia, dlaczego robiły to, co robiły. Ignorowanie lub przełamywanie seksualnych konwencji, chęć wyrwania się z nędzy, osiągnięcia pozycji i zdobycia władzy, chęć wzięcia na siebie ogromnej odpowiedzialności, która często towarzyszy rządzeniu, odwet lub poważne zaburzenia psychiczne wydają się decydującymi czynnikami.

Na przestrzeni dziejów wiele słynnych kobiet opisano jako niegodziwe kusicielki o wielkich potrzebach seksualnych. Z pozostawionych przez historyków źródeł dowiadujemy się, że rzymska cesarzowa Mesalina dokonała nie lada wyczynu: dla zakładu w jedną noc oddała się co najmniej dwudziestu pięciu mężczyznom. Katarzyna Wielka, która była oświeconym politykiem, miała ponoć nienasycony apetyt na seks. Za jedną z największych uwodzicielek wszech czasów uchodzi „Królowa Nilu”, Kleopatra. Przypisywano jej niemal hipnotyzującą siłę, dzięki której owijała sobie mężczyzn wokół małego palca. Ale czy naprawdę była taką niecną uwodzicielką? Pod koniec życia miała jedynie dwóch długoletnich kochanków, aczkolwiek chodziło o dwóch najpotężniejszych mężczyzn na świecie – Juliusza Cezara i Marka Antoniusza. W gruncie rzeczy Kleopatra była wyjątkowo inteligentna i wybredna w swych wyborach.

Żadna z tych kobiet nie została osądzona bardziej surowo za swoją seksualną aktywność niż femme fatale Mata Hari, która usiłowała w ten sposób zarabiać na życie w pustoszonej przez wojnę Europie, gdy nie istniały większe szanse na błyskotliwą karierę. Za sypianie z oficerami z przeciwnych stron barykady podczas I wojny światowej postawiono jej zarzut bycia podwójnym agentem, spotkała się z nienawiścią i wzgardą zarówno Niemców, Francuzów, jak i Anglików. Ale pojawia się pytanie, czy rzeczywiście była podwójnym agentem, czy tylko kozłem ofiarnym dla sił Sprzymierzonych, które dostawały wówczas baty od Niemców. Wreszcie sprawą dyskusyjną jest, czy postawiono ją przed sądem za szpiegostwo, czy z powodu jej rozwiązłości.

Być może część bohaterek tej książki wykorzystywała po prostu swoją pozycję, również dzisiaj władza i seks często idą w parze. Jednak dla niektórych seks był sposobem na przeżycie w bardzo trudnych czasach, kiedy nie można liczyć na wsparcie, nie ma się wykształcenia i innych możliwości zarobkowania. Skrajna nędza skłoniła wiele kobiet do podjęcia próby zmiany ponurej egzystencji, do zaciętej walki o poprawę warunków życia i zdobycia władzy. Jednak władza często wiąże się z korupcją. Gdy część opisanych tu „złych kobiet” doświadczyła przywilejów wynikających z wysokiej pozycji, za wszelką cenę chciała je utrzymać.

„Smocza Cesarzowa” panowała nad Chinami przez 50 lat. Porzucona przez własną rodzinę, stała się cesarską konkubiną, a kiedy została matką dziedzica i później regentką, zawzięcie walczyła o zachowanie swojej pozycji. Podobno karała śmiercią każdego, kto się jej sprzeciwił i, jak każdy chiński władca, miała w nadmiarze usłużnych dworskich eunuchów, którzy z chęcią podawali truciznę winowajcom lub strącali ich do głębokich studni. Imelda Marcos uległa deprawacji i chciwości; jako dziecko z ubogiej rodziny, chodzące boso ulicami Manili, pożądliwie wpatrywała się w pałac Malacanang, a jako osoba dorosła nienawidziła wszystkiego, co przypominało jej czasy nędzy. Otaczała się luksusem – niestety finansowanym z budżetu państwa, podczas gdy przeciętny Filipińczyk żył średnio za dwa dolary dziennie. Australijka Tilly Devine zaczęła pracować na ulicach Londynu w wieku szesnastu lat. Gdy zmęczona straszną harówką dostrzegła szansę wykorzystania innych, nie zawahała się skorzystać z okazji. Założyła sieć burdeli w Sydney i dorobiła się ogromnego majątku na pośrednictwie w handlu nieruchomościami. Ale jej życie miało też ciemniejszą stronę. Gdy stała się częścią półświatka Sydney, zaangażowała się w wojnę gangów na nieprawdopodobną skalę przez osobisty zatarg z kobietą, która według niej próbowała zagrozić jej pozycji. Kolejna oportunistka to Chicago May, chociaż jej sława była dużo większa niż jej zbrodnie.

W książce znalazły się też historie takich kobiet, jak Georgia Tann, której przestępstwa do dziś mają wpływ na jej ofiary. Poruszona ciężką sytuacją sierot, zapoczątkowała w Ameryce instytucję adopcji. Ale pieniądze i władza związane z tą działalnością stały się tak uzależniające, że skończyła jako „złodziejka” pięciu tysięcy dzieci i szefowa niezwykle lukratywnej nielegalnej agencji adopcyjnej. Shi Xianggu, prostytutka z jednego z pływających burdeli w prowincji kantońskiej, wywalczyła sobie przywództwo nad największą flotą piracką wszech czasów. Siejąc strach na Morzu Południowochińskim flotyllą złożoną z ośmiuset statków i armią osiemdziesięciu tysięcy ludzi, zabezpieczyła się finansowo do końca życia, a potem wynegocjowała amnestię i łaskę dla wszystkich zaangażowanych w ten proceder. Można sobie wyobrazić jakim byłaby politykiem!

Wiele kobiet w historii, wielkich władczyń, hołdowało wznioślejszym ideałom w kierowaniu poddanymi i walce za sprawę. Królowa Budyka wszczęła krwawą krucjatę przeciwko Rzymianom, zmobilizowała plemiona Brytów i przyczyniła się do śmierci osiemdziesięciu tysięcy ludzi. Uważana za orędowniczkę wolności, jest jedną z nielicznych bohaterek tej książki, które historia potraktowała dość łaskawie, chociaż najnowsze badania ujawniają przerażające masowe akty odwetu, jakich dokonała. Angielska królowa z dynastii Tudorów, „Krwawa Maria”, zamordowała wielu protestantów i nie była w stanie zrozumieć, dlaczego ludzie nie chcą przejść na wiarę katolicką. Ponieważ od wczesnej młodości nie spotkała się ani z uczuciem, ani ze zrozumieniem, żyła pozbawiona obu tych cech.

Pani Mao otrzymała pozwolenie na ślub z przewodniczącym chińskiej partii komunistycznej pod warunkiem, że przez trzydzieści lat będzie się trzymała z dala od polityki. Kiedy ten czas minął, jej przemożna żądza władzy nasiliła się i znalazła ujście we wprowadzeniu rewolucji kulturalnej, ruchu, który akceptując bezsensowne mordy zniweczył chińską kulturę i tradycję.

Zemsta była silną motywacją dla kobiet, które uważały, że zostały źle potraktowane. Palestyńska terrorystka Leila Chaled dorastała w obozie dla uchodźców w Libanie, w otoczeniu tysięcy rodzin takich jak jej, wygnanych z Palestyny przez Izraelczyków. Kipiąca nienawiścią polityczna fanatyczka została pierwszą kobietą terrorystką. Poddała się nawet operacjom plastycznym, aby, nierozpoznana, mogła wykonywać misje powierzane jej przez Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny. Indyjska „Królowa bandytów”, Phoolan Devi weszła na drogę zemsty, co doprowadziło do okrutnej śmierci wielu osób. Została wydana za mąż w wieku jedenastu lat, była gwałcona i torturowana przez całe życie i, choć nie możemy uznać za słuszne tego, co zrobiła, rozumiemy przynajmniej przyczyny.

W tej książce znalazły się również historie kobiet wyrzuconych poza nawias społeczeństwa, które wykazały się nonkonformistycznym postępowaniem. Oszustka z Nowej Zelandii Amy Bock, która nie potrafiła znaleźć swojego miejsca, najsłynniejsza kobieta wśród kanciarzy, przebrała się za mężczyznę i ożeniła z niczego niepodejrzewającą kobietą. Prawdopodobnie była lesbijką w czasach, gdy lesbijki uważano za „dewiantki”. Inna wyobcowana kobieta, Malinali z plemienia Azteków, została sprzedana przez swoją rodzinę w niewolę. Nie czując już przynależności do swego ludu, towarzyszyła Hiszpanom w podboju Meksyku. W dziewiętnastowiecznym Nowym Jorku „Tyfusowa Mary” została banitką, ponieważ była „zdrową” nosicielką tyfusu. Skazana na życie w odosobnieniu przez nieokreślony czas i odrzucona przez społeczeństwo, miała niewiele do stracenia, kiedy wreszcie zbuntowała się i potajemnie wróciła do pracy w nowojorskich kuchniach.

Ale w tej książce przedstawiono także kobiety, których historię czyta się jak gotycki horror. One również kierowały się wyraźnymi motywami, lecz ich postępowanie mogło wynikać przede wszystkim z zaburzeń umysłowych. Kiedy wystąpiła nieszczęsna kombinacja władzy i szaleństwa, dochodziło do tragedii. Królowa Madagaskaru Ranavalona doprowadziła do ludobójstwa i unicestwiła co najmniej jedną trzecią własnego ludu, który nie chciał przyjąć wiary chrześcijańskiej. Elżbieta Batory z Węgier, znana jako „Krwawa hrabina”, wierzyła, że krew dziewic jest eliksirem, który pozwoli jej zachować wieczną młodość. Szacuje się, że torturowała i zamordowała ponad sześćset młodych kobiet, zanim jej potworne zbrodnie wyszły na jaw. Seryjna morderczyni Mary Ann Cotton uważała, że może sprzedać swoje dzieci i mężów jak zwykły towar, by zapewnić sobie wygodne życie. W przypadku tych kobiet czas i miejsce nie miały wpływu na straszliwe uczynki.

Belle Starr nie pasuje do żadnej z tych kategorii. Początkowo zagubiona w wyniku kiepskiego wyboru kandydata na męża, zyskała opinię łajdaczki, która nie całkiem przystawała do rzeczywistości. Jest to też jeden z pierwszych przykładów, kiedy prasa popadła w przesadę.

Przedstawiono tu historie kobiet pochodzących ze wszystkich zakątków swiata. Pomimo wielu różnic łączy je jedno – niezłomny duch. Większość z nich nie godziła się na rolę ofiary. Bez względu na to, jak je przedstawiano oraz jak traktowano, wzięły sprawy w swoje ręce. Niektóre czekała przedwczesna śmierć, ale przesuwając konwencjonalne granice, dokonywały szokujących, wyborów i godziły się na ich konsekwencje. U wszystkich tych kobiet wrażenie robi ich niezłomność. Łatwo wyobrazić sobie, jak Amy Bock kroczy środkiem kościoła u boku drugiej kobiety w charakterze pana młodego, jak Mata Hari posyła całusa swoim katom, jak królowa Budyka wychyla kielich z trucizną, wybierając śmierć od niewoli. We wszystkich tych scenach pobrzmiewa bezkompromisowość.

Phoolan Devi, znana jako „Królowa bandytów”, przyłączyła się do bandytów, aby toczyć wojnę kastową, a także, by zemścić się na mężczyznach, którzy skrzywdzili ją w dzieciństwie.

[Kobiety te wykorzystywały wszystkie swoje umiejętności, żeby osiągnąć wytyczone cele. Żądza władzy popychała je czasem do intryg,morderstw i nieodpartego pragnienia,by być numerem jeden w świecie, w którym panuje prawo dżungli.]

Kleopatra VII

Żmija Nilu, ostatni faraon Egiptu. 69/70–30 p.n.e.

Kleopatra VII Thea Filopator (Kleopatra VII, Bogini Miłująca Ojca) panowała w Egipcie od 51 roku p.n.e. do swojej śmierci w 30 roku p.n.e.

Pod osłoną ciemności łódź Kleopatry przybiła do brzegu rzeki tuż koło pałacu, gdzie zamieszkał Juliusz Cezar. Królowa bezszelestnie wyszła na brzeg i z pomocą lojalnego sługi Apollodorosa zawinęła się starannie w perski dywan. Mimo protestów straży, została wniesiona do pałacu na mocnych ramionach Apollodorosa. W korytarzach Kleopatra słyszała przytłumione okrzyki ludzi, którzy próbowali ich zatrzymać, lecz Apollodoros lekceważył nawoływania twierdząc, że dywan jest darem dla ich słynnego wodza.

Wreszcie dotarli do komnat Cezara. Apollodoros nisko pokłonił się do jego stóp i delikatnie rozwinął dywan. Wyskoczyła z niego dwudziestojednoletnia egipska królowa, zarumieniona z radości, że jej plan się powiódł. Natychmiast zaczęła z całą mocą roztaczać swój niewątpliwy urok. Pięćdziesięcioletni Cezar, zachwycony niespodziewanym i nad wyraz egzotycznym darem, od razu uległ wdziękowi królowej. Podobno już tej nocy zostali kochankami. Kleopatra okazała się najpotężniejszym sojusznikiem na świecie.

W wieku siedemnastu lat Kleopatra została współwładczynią Egiptu wraz ze swym dwunastoletnim bratem i zarazem mężem Ptolemeuszem. Do chwili śmierci w trzydziestym dziewiątym roku życia udowodniła, że jest godnym przeciwnikiem dla swej żądnej władzy rodziny i jej pieczeniarzy na skorumpowanym ptolemejskim dworze: wymordowała całe swoje rodzeństwo i zapewniła Egiptowi pozycję największego oraz najpotężniejszego królestwa klientarnego znajdującego się pod rzymską dominacją. Otaczał ją powszechny podziw, władała ośmioma językami i jako pierwszy z ptolemejskich faraonów, władców greckiego pochodzenia, potrafiła się porozumiewać ze swoim ludem po egipsku. Była również uczoną, filozofem i wielkim alchemikiem, autorką kilku rozpraw z tej dziedziny. Na kochanków wybrała sobie dwóch najpotężniejszych mężczyzn na świecie: Juliusza Cezara i Marka Antoniusza. Rzymianie uważali ją za „Żmiję Nilu”, czarodziejkę o hipnotycznych mocach, których używała do chwytania w sidła największych wodzów i manipulowania nimi dla osiągnięcia korzyści. Dzisiaj dźwięk jej imienia wywołuje obraz czarującej, sfinksowej piękności, ale przez wieki traktowana była jak wiedźma i dziwka. Jednak jej prawdziwa władza polegała na inteligencji i charyzmie, talencie do misternych gierek politycznych, w których odznaczała się wyjątkowym zmysłem i sprytem, aż do samego końca.

Braterska rywalizacja

Królowa Kleopatra ze służącymi na tarasach świątyni w File

Kleopatra, urodzona w 69 lub 70 roku p.n.e., druga córka Ptolemeusza XII i jego siostry-żony Kleopatry V, spędziła wczesne dzieciństwo próbując przetrwać w wirze intryg, zadawania ciosów w plecy i braterskiej rywalizacji na dworze Ptolemeuszy w Aleksandrii. Ptolemejscy faraonowie byli sukcesorami Ptolemeusza, jednego z wodzów Aleksandra Wielkiego, który przejął panowanie nad Egiptem po śmierci Aleksandra. Ponieważ wierzono, że egipscy bogowie błogosławią połączone rządy męsko-damskie, Ptolemeusze przyjęli egipską praktykę „zachowywania wszystkiego w rodzinie”, co oznaczało, że rodzeństwo, a czasem nawet rodzice i dzieci, zawierali małżeństwa, często przy dużej różnicy wieku, aby umocnić władzę. Kleopatra spędziła pierwsze lata życia nad książkami, jakie tylko jej wpadały w ręce, zdobywając wiedzę i umiejętności, które okazały się bardzo przydatne w jej późniejszym życiu.

W 51 roku p.n.e. Kleopatra, mniej więcej osiemnastoletnia, zgodnie z dynastyczną tradycją wyszła za mąż za swojego młodszego brata Ptolemeusza XIII i jako Kleopatra VII rozpoczęła z nim wspólne rządy nad Egiptem. Ale dynastyczna tradycja najwyraźniej nie liczyła się dla ambitnej młodej królowej. Jako współwładczyni okazała się przedsiębiorcza i mądra jak na swoje lata, z powodzeniem kierowała krajem w czasie katastrofalnej suszy i dokonała koniecznych reform gospodarczych, a kiedy sytuacja w Egipcie się poprawiła, zaczęła dążyć do zdobycia całej władzy. Kleopatra wiedziała, że Rzym rzuca pełne zainteresowania i bez wątpienia pożądliwe spojrzenia w stronę jej kraju, i że jeśli chce zachować swoją pozycję, będzie musiała połechtać ego swoich rzymskich panów. Jednak niebezpieczeństwo groziło nie tylko ze strony Rzymu. Na własnym dworze Kleopatrę otaczały skłócone frakcje rywalizujące o władzę. Członków skłóconych koterii do pasji doprowadzał autorytarny sposób sprawowania przez Kleopatrę rządów, planowali więc umieścić na jej miejscu młodszą, bardziej naiwną i łatwiejszą do manipulowania królową.

Punkt kulminacyjny nastąpił w 48 roku p.n.e., kiedy zwolennicy męża Kleopatry i jej siostry Arsinoe zorganizowali zamach stanu. Aby ratować życie, Kleopatra musiała uciekać z Aleksandrii. Ale łatwa kapitulacja nie leżała w jej naturze, więc kiedy dotarła do niej wieść, że rzymski konsul Juliusz Cezar już nadjeżdża, by rozstrzygnąć ten spór, wróciła na przedmieścia miasta i czekała na jego przybycie. Ufna w siłę swojej perswazji, była pewna, że jeżeli tylko uda się jej dostać na audiencję u Cezara, zdoła zmienić swoje położenie. Jednak pojawienie się w Aleksandrii oznaczało pewną śmierć z rąk morderców – zwolenników jej brata. Kleopatra podjęła decyzję, że warto podjąć ryzyko i uknuła plan.

Królowa zainscenizowała jedno z najsłynniejszych wejść w historii, opisane w Żywotach przez rozmiłowanego w szczegółach Plutarcha. Z pomocą sługi zawinęła się w perski dywan i w nim została wniesiona do pałacu, w którym zatrzymał się Cezar. Kiedy dywan został rozwinięty i ponętna młoda królowa znalazła się u stóp zaskoczonego konsula, musiała już wiedzieć, że dokonała nie lada wyczynu. Cezar, mężczyzna w średnim wieku, który zawsze wysoko cenił honory i szacunek ze strony równych sobie, z miejsca uległ jej czarowi. Właśnie w tym momencie Kleopatra przemieniła się z niewolnicy składającej hołd u stóp swego pana w jego kochankę.

Gdy następnego ranka przybył Ptolemeusz ze swą świtą, okazało się, że siostra-żona wyprowadziła go w pole i cieszy się niepodzielną atencją rzymskiego wodza. Wściekły Ptolemeusz pozwolił sobie na dziecinny atak gniewu i rzucił koroną o podłogę. Wówczas Cezar wziął sprawy w swoje ręce, oddał władzę Kleopatrze i szybko pozbył się opozycji. Ptolemeusz zginął w bitwie, a Arsinoe została uwięziona. Aby umocnić własną pozycję, Kleopatra poślubiła swego jeszcze młodszego brata, Ptolemeusza XIV, lecz to Cezar korzystał z jej wdzięków. W każdym momencie mógł przekształcić Egipt w rzymską prowincję rządzoną przez rzymskiego gubernatora, ale uległ urokowi i pomysłowości Kleopatry.

Po odzyskaniu tronu Kleopatra przystąpiła do wykorzystywania związku z Cezarem jako dźwigni politycznej, której potrzebowała, żeby powiększyć terytorium swojego kraju. Dla uczczenia zwycięstwa nad Ptolemeuszem Cezar spędził zimę z królową i prowadził życie zupełnie inne niż to raczej ascetyczne, jakie wiódł w Rzymie. Kleopatra użyła całej siły perswazji, aby zapewnić swemu państwu wielkie korzyści i wystarać się u kochanka o rozległe terytoria jako dar – jej romans chronił Egipt i pozwolił przekształcić go w bogate i autonomiczne państwo. Związek scementowała jeszcze mocniej w 47 roku p.n.e., gdy wydała na świat ich syna Cezariona („Małego Cezara”). Kleopatra wymarzyła sobie, że pewnego dnia Cezarion obejmie władzę i w Rzymie, i w Egipcie, przez co ona zostanie panią świata.

Cezar, przebiegły polityk, wiedział, że Rzym nigdy nie zaakceptuje obcej królowej ani Cezariona. Rzymski obywatel nie mógł legalnie poślubić obywatelki innego kraju i Cezarion w oczach Rzymu zawsze będzie dzieckiem nieślubnym. Cezar niechętnie wrócił do Rzymu, a Kleopatra z przerażeniem dowiedziała się, że za swego oficjalnego dziedzica uznał Oktawiana, wnuka swojej siostry, którego adoptował. Ale Kleopatra nie dała się tak łatwo odsunąć na bok i rok później przyjechała do Rzymu z Cezarionem. Na jej cześć Cezar zorganizował triumfalny przemarsz jeńców ulicami miasta. Wśród nich znajdowała się siostra Kleopatry, Arsinoe. Lud rzymski z coraz większą niechęcią odnosił się do obecności egipskiej uwodzicielki, kobiety, której poddani czcili gady i której ekstrawagancja reprezentowała wszystko, do czego czuli odrazę. Nastroje pogorszyły się jeszcze bardziej, kiedy Cezar, w geście nietypowej dla siebie nierozwagi, kazał wznieść jej posąg ze złota. Wrogowie wykorzystali jego słabość i w idy marcowe 44 roku p.n.e. zamordowali Cezara na schodach senatu. W testamencie wodza nie było żadnej wzmianki o Kleopatrze i ich synu.

Kleopatra uciekła z Cezarionem do Egiptu. Odczuwała smutek, a zarazem wielkie rozczarowanie, bo zdawało się, że marzenia o imperium umarły na senackich schodach. Całą swoją energię skupiła teraz na zapewnieniu przyszłości dynastii Ptolemeuszy. Po straceniu Arsinoe jej młodszy brat-mąż pozostał jedyną, najbardziej irytującą przeszkodą na drodze do sukcesji. Nie mając wątpliwości, że bratobójstwo jest usprawiedliwione, jeśli ma zapewnić przyszłość Cezarionowi, otruła Ptolemeusza XIV. Kleopatra była zdecydowana umocnić swoją władzę tak szybko, jak tylko to możliwe, ponieważ bez potężnego protektora Rzym mógł usunąć ją z tronu i wykorzystać bogactwo oraz strategiczne położenie Egiptu dla zorganizowania kampanii wojskowych na wschodzie. Królową pochłonęła myśl, że musi znaleźć zastępcę Cezara.

Do 33 roku p.n.e. w rzymskim świecie trwała rywalizacja o władzę między wyznaczonym spadkobiercą Cezara Oktawianem a potężnym wodzem Markiem Antoniuszem, który tak wzruszająco przemawiał po śmierci Cezara. Kleopatra słyszała sporo na temat Antoniusza, więc kiedy kampania wojskowa przywiodła go do pobliskiego Tarsu (w dzisiejszej Turcji), nie zamierzała zaprzepaścić sposobności, gdy Rzymianin poprosił ją o spotkanie.

Uwodzicielka znad Nilu

Chociaż Kleopatrę nazywano największą uwodzicielką w historii, współczesne wizerunki na monetach i płaskorzeźbach ukazywały ją raczej jako tajemniczą niż piękną kobietę o mocnym podbródku, szerokim czole i okazałym nosie

Z typowym dla siebie wyczuciem dramatyzmu Kleopatra zainscenizowała swoje kolejne słynne wielkie wejście. Scenę, podczas której oczarowała Marka Antoniusza, Plutarch opisał tak:

„Przypłynęła Kydnosem w barce o pozłacanej rufie i pod purpurowymi żaglami, podczas gdy srebrne wiosła uderzały w rytm muzyki fletów, piszczałek i harf. Leżała sama pod baldachimem ze złotogłowiu, ubrana jak Wenus z obrazu, a młodzi chłopcy, niczym Kupidyni, chłodzili ją wachlarzami. Jej służące przebrane były za nimfy morskie i gracje, niektóre stały u steru, niektóre pracowały przy linach”.

Tego wieczoru zaprosiła go na ucztę i przygotowała kolejny spektakl.

Kiedy Marek Antoniusz zjawił się na miejscu, oszołomiło go królewskie bogactwo. Z drzew zwisały lampiony, wino nalewano do złotych pucharów, a wystawną kolację podano na półmiskach zdobionych szlachetnymi kamieniami. Wytworność i ekstrawagancja, charakterystyczna dla egipskiej królowej, miały podkreślić różnicę między nimi. Antoniusz był prostym żołnierzem, podczas gdy Kleopatra upajała się rozrzutnym, starannie wyreżyserowanym pokazem.

Pod koniec wieczoru ofiarowała mu mieniące się puchary i talerze, których używano podczas przyjęcia. Nawet w stanie kompletnego zauroczenia Antoniusz musiał się zorientować, że królowa robi wszystko, by zrobić na nim wrażenie swoim bogactwem – i jak użyteczna może być dla Rzymu, którego szkatuły często świeciły pustkami z powodu imperialnych ambicji. Następnego wieczoru Antoniusz spróbował odwzajemnić się gościnnością Kleopatrze, ale szybko uświadomił sobie, że w tej konkurencji nie ma szans. Zaraz potem wyjechał z nią do Aleksandrii, gdzie egipska królowa sprawnie organizowała rozrywki. Co wieczór była wydawana uczta, której towarzyszył coraz bardziej zapierający dech w piersiach pokaz przepychu. A kiedy Antoniusz przybył na ostatnią ucztę, podłoga w sali była po kolana zasypana płatkami róż. Podobnie jak wcześniej Cezar, Antoniusz beznadziejnie się zakochał i wkrótce stracił swoje legendarne poczucie obowiązku. Antoniusz i Kleopatra założyli „Stowarzyszenie Ludzi Korzystających z Życia” i zaczęli korzystać z jego uroków. Mimo oczywistych dzielących ich różnic, stali się nierozłączni. Dnie spędzali oddając się hedonistycznym rozrywkom, a noce na przejażdżkach po Nilu, ucztach i namiętnej miłości. Często wychodzili na ulice Aleksandrii przebrani za dziewkę służebną i niewolnika. Chociaż Kleopatra, nawiązując romans, prawdopodobnie miała na względzie wyłącznie korzyści polityczne, wydaje się, że „uwodzicielka znad Nilu” sama wpadła w zastawione przez siebie sidła.

Jednak jeszcze raz zadziałały nieodparte siły Rzymu. Marek Antoniusz niechętnie wrócił do domu, do swoich obowiązków oraz by zawrzeć zaaranżowane (swoje czwarte) małżeństwo z siostrą Oktawiana Oktawią, Rzymianką słynącą z cnoty. Krótko po jego wyjeździe Kleopatra urodziła bliźnięta, Aleksandra Heliosa i Kleopatrę Selene. Cierpiała katusze z powodu wyjazdu Antoniusza. Także Marka prześladowały wspomnienia miesięcy spędzonych w Aleksandrii – cztery lata później, ku oburzeniu całego Rzymu, wrócił nad Nil i odnowił romans. Jego owocem były narodziny kolejnego syna Kleopatry i Marka, Ptolemeusza Filadelfosa. Swoim postępowaniem Antoniusz publicznie wzgardził cnotliwą Oktawią, a Rzym wziął sobie jej upokorzenie bardzo do serca – podobnie jak rozwścieczony brat Oktawii, który przede wszystkim doprowadził do zerwania małżeństwa.

Oktawian zaczął następnie nawoływać do wojny przeciwko Kleopatrze, przedstawiając ją jako bezkompromisową manipulantkę, która zawsze będzie stanowić zagrożenie dla Rzymu. Czyż nie uwiodła już wielkiego Juliusza Cezara? Nie obaliła kolejnego filaru rzymskiego społeczeństwa i nie zrobiła z niego usidlonego miłością niewolnika?

W 34 roku p.n.e. Antoniusz, najwyraźniej nieświadomy nadciągającej burzy i zarażony miłością Kleopatry do przepychu, popełnił fatalny błąd. Plutarch barwnie opisuje tę scenę:

„Miał [Marek Antoniusz] dwa złote trony, jeden dla siebie, drugi dla Kleopatry, umieszczone na srebrnym podium, oraz mniejsze dla dzieci. Najpierw ogłosił Kleopatrę królową Egiptu, Cypru, Libii i Syrii, a Cezariona nazwał jej małżonkiem […]. Następnie ogłosił, że jego synowie z Kleopatrą będą Królami Królów”.

Sprawy jeszcze bardziej pogorszył, przekazując swoim synom królestwa nadal należące do Rzymu. Kleopatra, odziana w święte szaty, została okrzyknięta nową Izydą, boginią magii i Dawczynią Życia. Oktawian doniósł o wszystkim Senatowi i wypowiedział wojnę. Antoniusza uznano za zniewieściałą marionetkę i wroga Rzymu.

We wrześniu 31 roku p.n.e. doszło do zażartej bitwy morskiej u wybrzeży rzymskiej kolonii Akcjum w Grecji. Obie strony dysponowały podobnymi siłami, ale Antoniusz miał mniejsze doświadczenie w dowodzeniu walką na morzu, a ponadto od początku rozpraszała go obecność Kleopatry. Zgodnie z ówczesnymi obyczajami wiozła ze sobą cały rodzinny skarbiec i czekała niecierpliwie na zwycięstwo Antoniusza. Rzymski historyk Kasjusz Dio przekazał, że na widok okrętów Oktawiana zdążających prosto na nich ludzie Antoniusza zaczęli uciekać, a wtedy Kleopatra pożeglowała z pola bitwy do Aleksandrii. Zamiast stawić czoło Oktawianowi, Antoniusz podążył za nią, udowadniając Rzymianom i własnym żołnierzom, że znajduje się całkowicie w mocy królowej. W Aleksandrii dowiedział się, że jego siły poddały się, a wielu sojuszników przeszło na stronę Oktawiana. Kończył się czas kochanków.

Klub tych, którzy umarli razem

Spotkanie Marka Antoniusza i Kleopatry w 41 roku p.n.e., obraz namalował Lawrence Alma-Tadema

Zdecydowana najwyraźniej cieszyć się życiem do końca, Kleopatra wyciągnęła Marka Antoniusza z depresji, w którą wpadł, gdy dotarło do niego, jak haniebnie się zachował. Z nieuzasadnioną brawurą reaktywowali „Stowarzyszenie Ludzi Cieszących się Życiem”, zmieniwszy jego nazwę na „Klub tych, którzy umarli razem”. Mając nadzieję na zabezpieczenie egipskiego tronu dla swoich potomków, Kleopatra zorganizowała wyszukaną ceremonię z okazji osiągnięcia pełnoletności przez Cezariona i najstarszego syna Antoniusza ze związku z jego byłą żoną Fulwią. Był to jej ostatni akt polityczny i prawdopodobnie najbardziej chybiony, ponieważ chłopców uznanych za mężczyzn i pretendentów do tronu Oktawian nigdy nie pozostawiłby przy życiu. Kiedy Kleopatra dowiedziała się, że Oktawian maszeruje na Aleksandrię, ona, reżyserka tylu spektakularnych wielkich wejść, zaczęła przygotowywać ostateczne zejście ze sceny.

Królowa rozpoczęła budowę mauzoleum, a potem przeniosła do niego wszystkie swoje skarby. W nadziei, iż oszuka Oktawiana, kazała rozpowiedzieć swym służącym, że umarła. Ale fałszywe wieści dotarły do Marka Antoniusza – z katastrofalnym skutkiem. Załamany, błagał swojego służącego Erosa, by go zabił, a gdy Eros odmówił, sam nadział się na własny miecz. Za późno dowiedział się, że Kleopatra żyje. Przeniesiony do mauzoleum, umarł w jej ramionach. Kleopatra była niepocieszona, kiedy dotarło do niej, że straciła tron i ukochany Egipt oraz jedyną bratnią duszę. Oktawian, chcąc pokazać się jako łaskawy zwycięzca, pozwolił jej zorganizować pogrzeb kochanka. Postanowił także, że królowa powinna zostać przy życiu, przynajmniej do jego powrotu do Rzymu. Ale Kleopatra znajdowała się kilka kroków przed nim.

Z pomocą dwóch służących ubrała się w królewskie szaty i nakazała przygotować ucztę. Kiedy do mauzoleum przyszedł ubogi chłop z koszem świeżych fig, rzymscy strażnicy nie mieli powodu o nic go podejrzewać. W koszyku jednak ukryte zostały żmije, małe śmiercionośne gady, których Kleopatra postanowiła użyć do realizacji swoich planów. Tymczasem Oktawianowi doręczono list od Kleopatry z rozpaczliwą prośbą, by była pochowana obok Marka Antoniusza. Pełen obaw, że królowa zamierza storpedować jego plany, Oktawian wysłał strażników do mauzoleum. Ale było za późno. Kleopatra leżała martwa w królewskiej pozie na złotej sofie, a jedna ze służących konała u jej stóp. Kiedy wbiegli żołnierze, druga wierna służąca po raz ostatni poprawiała koronę na głowie królowej. Nie przypadkiem Kleopatra wybrała węża jako narzędzie samobójczej śmierci. Wąż, symbol królewskiego domu Egiptu, był również symbolem odrodzenia i odnowy. Nawet w chwili śmierci Kleopatra wysłała swojemu ludowi sygnał nadziei.

Śmierć Kleopatry oznaczała koniec dynastii Ptolemeuszy, ponieważ niedługo potem Cezarion został zamordowany wraz z synem Fulwii. O dziwo, trójkę dzieci Kleopatry i Marka Antoniusza zabrano do Rzymu, gdzie wychowała je Oktawia1. Chociaż propagandyści Oktawiana przedstawiali Kleopatrę jako leniwą, lubiącą sobie dogadzać i okrutną kobietę, w Egipcie podziwiano ją i otaczano szacunkiem. Próbowała rozwiązać gospodarcze problemy kraju, popierała rozwój sztuki i zapoczątkowała nowy program rozbudowy, wypleniła też korupcję, powszechną na ptolemejskim dworze.

Pod wieloma względami Kleopatra była zniewoloną królową podbitego kraju, której udało się przywrócić Egiptowi dawną chwałę i opierać się rzymskiemu uciskowi przez prawie cały okres swojego panowania.

Kleopatra stanowiła zagrożenie dla rzymskiego ideału cnotliwej kobiety. Aby dopiąć swego, zjednała sobie dwóch najpotężniejszych mężczyzn na świecie. Jej romanse z Juliuszem Cezarem i Markiem Antoniuszem stały się tematami licznych sztuk i filmów. Wciąż prawdziwe pozostaje zdanie z Szekspirowskiego Antoniusza i Kleopatry: „W ogóle z wiekiem nie więdnie. Jej powab jest nieskończony, nigdy się nie znudzi”2. Przedstawiając ją, dla swoich politycznych celów, w najczarniejszych barwach, Oktawian, jej zaprzysiężony wróg, zapewnił nieśmiertelność osobie, którą tak gardził, i sprawił, że ostatnia z faraonów została zapamiętana jako jedna z najbardziej skomplikowanych, tajemniczych i uwodzicielskich kobiet.

1 Siostra Oktawiana Augusta i była żona Marka Antoniusza (przyp. red.)

2 William Szekspir, Antoniusz i Kleopatra, akt II, scena II, przekład Jerzy Limon i Władysław Zawistowski, Gdańsk 2000 (przyp. tłum.)

[Pijana zniszczeniem, oszołomiona mrocznymi przyjemnościami, widziała siebie bóstwem w Rzymie.

– Horacy]

[Podobno, aby zademonstrować swoje olbrzymie bogactwo, Kleopatra rozpuszczała bezcenne perły w pucharze wina. Inni opisywali, sugerując bezduszną obojętność królowej wobec ludzkiego życia, jak podawała niewolnikom trucizny, żeby sprawdzić ich działanie.]

Mesalina

Rzymska cesarzowa, która nie znała granic w nieumiarkowaniu. 22–48

Lubieżna, rozmiłowana w intrygach Mesalina była trzecią żoną rzymskiego cesarza, Klaudiusza.

Mesalinę niezmiernie ucieszyła wieść, że jej mąż, cesarz Klaudiusz, wyjeżdża z Rzymu na długą kampanię wojenną do Brytanii. Pod jego nieobecność nie będzie musiała kryć się ze swoimi schadzkami. Cesarzowa uznała, że sytuacja wymaga uczczenia i wezwała kochanka, aktora Mnestera, aby pomógł jej zaplanować uroczystość. W czasie rozmowy, kiedy kochankowie żartowali, że cesarzowa jest prawdziwym uosobieniem braku moralności, Mesalina pomyślała, czemu by tego nie udowodnić. Postanowiła stanąć w zawody z najsłynniejszą rzymską prostytutką Scyllą i przekonać się, która z nich weźmie do łoża więcej mężczyzn w ciągu jednej nocy. Mnester natychmiast udał się do burdelu, by załatwić udział Scylli w konkursie. Nie mając wyjścia, Scylla przyjęła niezwykłe wyzwanie cesarzowej.

Następnego wieczoru zebrał się wielki tłum, wszyscy chcieli być świadkami, a może nawet uczestnikami głośnego wydarzenia. Natychmiast po przybyciu do pałacu, wśród gwizdów i wycia, Scylla zażądała zapłaty za nocną pracę. Cesarzowa mogła sobie pozwolić na to, by jednorazowe, choć całonocne, świadczenie usług seksualnych potraktować jako rozrywkę, ale Scylla z tego się utrzymywała. Mesalinie spodobał się ten pomysł i ogłosiła, że ona również chce zostać opłacona przez każdego mężczyznę, który z nią będzie.

Zawody trwały całą noc. O świcie Mnester oświadczył, że obie kobiety przyjęły w łożu równą liczbę mężczyzn – po dwudziestu pięciu. Scylla stwierdziła, że ma dość; wzięła swoją zapłatę i oddaliła się. Mesalina natomiast oznajmiła, że nie jest zmęczona i kontynuowała rozrywkę jeszcze przez kilka godzin.

W przeciwieństwie do wyidealizowanej rzymskiej kobiety, która zwykle była lojalną żoną, posłuszną córką i oddaną matką, Mesalina nie kultywowała cnót, wymaganych przez patriarchalne społeczeństwo. Wolała wykorzystywać władzę płynącą z jej pozycji do zdobywania sobie kochanków i napełniania prywatnych szkatuł, do pozyskiwania sojuszników i eliminowania wrogów. Przez siedem lat jej polityczne gierki, bezwstydne rozpasanie i siła okrutnej manipulacji dławiły obywateli Rzymu, rujnując reputację jej męża, cesarza Klaudiusza.

Dobry dowcip Kaliguli

Mesalina Waleria była jedyną córką Domity Lepidy i konsula Marka Waleriusza Messala Barbatusa. Była też wnuczką przyrodnich sióstr i siostrzenic pierwszego rzymskiego cesarza, Oktawiana Augusta. Należała więc do arystokracji. Chociaż za panowania poprzednika Klaudiusza, Kaliguli, często bywała w pałacu, rzadko pojawiała się w obecności cesarza. Dlatego, kiedy usłyszała, że władca chce ją widzieć, wkroczyła do sali audiencyjnej pełna obaw.

Powszechnie wiadomo było, że cesarz Kaligula popada w szaleństwo. Miewał nieprzewidywalne, często gwałtowne zmiany nastrojów, był sadystą, seksualnym dewiantem i roił sobie, że jest jednym z bogów. Mesalina nie wiedziała, co ją czeka – ale okazało się, że Kaligula wezwał ją w innym celu niż rozpusta i śmierć. Chichocząc jak szalony oznajmił, że młoda i piękna Mesalina idealnie pasuje do jego wuja Klaudiusza. Pięćdziesięcioletni Klaudiusz, cierpiący na niekontrolowane ataki śmiechu, zaśliniony i wiecznie zasmarkany jąkała, z tikiem głowy i kulejący, nie wydawał się odpowiedni dla Mesaliny. Ale nie można było odmówić Kaliguli.

Wnuk Marka Antoniusza, nieszczęsny Klaudiusz, był w rodzinie traktowany z pogardą. Nawet jego matka nazywała go „potworkiem”. Jak więc można było oczekiwać od Mesaliny jakichkolwiek cieplejszych uczuć do niego? Co do wieku Mesaliny w tamtym momencie relacje są rozbieżne; według niektórych miała lat piętnaście, według innych trzydzieści. Bez względu na to, narzeczona oczarowała Klaudiusza; najwyraźniej zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia.

Mesalina szybko doszła do wniosku, że może obrócić sytuację na swoją korzyść. Przyzwyczajona do rzymskiego życia, od dawna łaknęła władzy, jaka wiązała się z odpowiednią pozycją. Wychodząc za Klaudiusza, miała okazję zacieśnić związki z rodziną cesarską, postanowiła więc ukryć wstręt. Pobrali się w 38 roku i Mesalina wkrótce urodziła Klaudiuszowi syna Brytanika oraz córkę. Ale los szykował dla Mesaliny niespodziankę, jakiej nie spodziewała się w najśmielszych marzeniach.

Dwudziestego czwartego stycznia 41 roku Kaligula został zasztyletowany w wąskich korytarzach pałacu. Wcześniej doszło do kilku prób zamachu na niezrównoważonego cesarza, ale śmiertelne uderzenie zadała mu osobista straż pretoriańska, spiskująca z urzędnikami pałacowymi i członkami Senatu. Znaleźli i zamordowali także jego żonę i dziecko. Przerażony Klaudiusz, również członek rodziny cesarskiej, szukał kryjówki. Schował się za zasłoną, skąd roztrzęsionego i jąkającego wyciągnęli pretorianie. Ku swojemu zdumieniu tego samego dnia Klaudiusz został ogłoszony cesarzem. Spiskowcy założyli, że nieudolny kaleka będzie władcą-marionetką i nie sprawi im problemów. W pewnym stopniu mieli rację, ponieważ jego rządy nie wiązałyby się z żadnymi kontrowersjami, gdyby nie kobieta, którą poślubił. Dwudziestego piątego stycznia 41 roku Klaudiusz został cesarzem Klaudiuszem Cezarem Augustem Germanikiem, a Mesalina cesarzową. Jako żona cesarza i matka dziedzica Mesalina nagle stała się najpotężniejszą kobietą w Rzymie.

Rządy tyranii

Mesalina szybko zorientowała się, że jej pozycja nie jest do końca zabezpieczona. Istniało wielkie prawdopodobieństwo, iż Klaudiusz umrze, zanim jego syn zdobędzie władzę polityczną. Inni potencjalni sukcesorzy, blisko spokrewnieni z cesarzem Augustem, mogą wysunąć pretensje do cesarskiego tytułu. Szanse Mesaliny na przetrwanie w takich okolicznościach byłyby niewielkie; w przypadku jakiegokolwiek zamachu stanu jako matka Brytanika bez wątpienia padłaby ofiarą morderców razem z synem. Mesalina zdecydowała, że musi podjąć zapobiegawcze kroki i osobiście pozbyć się każdego, kto mógłby zagrozić sukcesji jej syna i przetrwaniu jej samej. Gotowa była użyć wszelkich dostępnych środków.

Całkiem powszechną praktyką w kręgach kobiet rzymskiej arystokracji było realizowanie celów politycznych przez łóżko i Mesalina szybko zrozumiała, jak ogromną mocą dysponuje. Żadna współczesna Mesalinie kobieta nie była tak biegła w intrygach seksualnych jak cesarzowa, która wręcz się nimi upajała. Nawiązywała romanse z całymi zastępami mężczyzn, czasem tylko po to, żeby zaspokoić swój apetyt na seks, kiedy indziej, by chronić swoją pozycję. Często udawało jej się wydobyć od kochanków poufne informacje. Jeśli byli bogaci, mogła później doprowadzić do ich egzekucji za zdradę, a skonfiskowane dobra powiększały jej ogromny majątek.

Mesalina nieustannie wypatrywała nowych ofiar i wreszcie jej baczne spojrzenie padło na Mnestera, przystojnego aktora. Na początku Mnester był szczęśliwy, mogąc spełniać jej seksualne kaprysy, ale w miarę upływu czasu wymagała jego obecności coraz częściej i częściej, aż wreszcie uparła się, by porzucił teatr i był na jej zawołanie w dzień i w nocy. Kiedy Mnester odmówił, cesarzowa wpadła we wściekłość. Powiedziała Klaudiuszowi, że podrzędny komediant nie wypełnił jej rozkazów. Nieświadomy rodzaju tych „rozkazów”, Klaudiusz zarządził, że aktor ma robić to, czego żąda cesarzowa. Mnester musiał zatem zrezygnować z aktorstwa i ulegać lubieżnym zachciankom cesarzowej zawsze i wszędzie. Dopiąwszy swego, Mesalina upewniła się w słuszności takiego postępowania.

Pomimo fizycznych ułomności (prawdopodobnie wywołanych przez mózgowe porażenie dziecięce) Klaudiusz wcale nie był głupi, można go nawet nazwać wielkim umysłem. Kiedy jednak chodziło o relacje z kobietami, a przede wszystkim z ukochaną żoną, zachowywał się jak idiota. Mesalina miała nad nim ogromną władzę – spotęgowaną jego własnymi podejrzeniami, obawami i brakiem zaufania do ludzi – dzięki której udało jej się uzyskać wyroki śmierci na wielu swoich wrogów. Wiadomo, że za panowania Klaudiusza na śmierć zostało skazanych trzydziestu pięciu senatorów i ponad trzy setki innych osób, z czego wielu za podszeptem Mesaliny.

Krótko po objęciu cesarskiego tronu, Klaudiusz odwołał z wygnania siostry Kaliguli, Agrypinę i Julię Liwillę. Mesalina była wściekła, gdy Julia odmówiła okazania szacunku, jaki należał się jej jako cesarzowej.

Była również zazdrosna o urodę Julii i wyraźną do niej sympatię Klaudiusza. Sfingowała zatem dowody cudzołóstwa i doprowadziła do ponownego wygnania szwagierki. W rzeczywistości, oskarżając Julię o romans z Seneką, jednym z najbardziej uznanych rzymskich pisarzy i filozofów – człowiekiem, który przypadkiem ostro krytykował niemoralne prowadzenie się Mesaliny – udało jej się pozbyć dwojga wrogów za jednym zamachem. Zgodnie z rozkazem Mesaliny, Julia na wygnaniu została zagłodzona. Cesarzowa zaaranżowała także otrucie męża Julii, ponieważ nie tylko podejrzewał ją o udział w śmierci żony, ale również miał czelność odrzucić zaloty cesarzowej. Stawała się potworem upajającym się własną pozycją.

Ludzie, którzy mogliby wystąpić przeciwko niej, po prostu się bali. Nawet liczni doradcy Klaudiusza musieli uznać siłę wpływów Mesaliny i zawrzeć z nią sojusz. Zaliczał się do nich Narcyz, jeden z najbardziej lojalnych zauszników cesarzowej. Chociaż oddany Klaudiuszowi, był przenikliwym człowiekiem, dbającym o własną skórę. Mesalina, świadoma swojej władzy nad mężem, postanowiła zaangażować Narcyza w swój następny chytry plan.

Cesarzowa doszła do wniosku, że wódz Appiusz Silanus byłby idealnym partnerem dla jej owdowiałej matki Lepidy, więc skłoniła Klaudiusza, by wezwał go z powrotem do Rzymu. Niedługo potem na jaw wyszedł prawdziwy powód tego posunięcia – Mesalina zaczęła wabić wodza do swego łoża. Wściekła z powodu jego odmowy, poczuła się również zagrożona. Znany ze swojej lojalności wobec cesarza Silanus mógł poinformować Klaudiusza o jej zachowaniu. Dlatego zaangażowała Narcyza. Mesalina i Narcyz natychmiast odbyli rozmowy z Klaudiuszem, każde z osobna. Oboje opowiedzieli mu o swoich snach, w których Silanus planuje jego zabójstwo.

Klaudiusz mocno wierzył w proroczą moc snów, a Mesalina i Narcyz byli jego najbardziej zaufanymi i ukochanymi towarzyszami, więc nie widział powodu, aby im nie ufać. Kiedy Silanus wkroczył pewnego ranka do komnaty Klaudiusza, gdzie, jak mu powiedziano, miał umówione spotkanie, cesarz przeraził się, pewny, że zaraz zginie. Wezwał straże, Appiusz Silanus został wywleczony i stracony.

Mesalina nieustannie przyprawiała mężowi rogi. Wydawało się czymś niewiarygodnym, że mogła zachowywać się w ten sposób bez wzbudzania jego podejrzeń, ale ponieważ inteligentnie dobierała sobie sojuszników spośród bliskich doradców Klaudiusza, plotki o jej postępkach nigdy nie dotarły do cesarza. Nawet jeśli o nich wiedział, wydaje się mało prawdopodobne, że potrafiłby powstrzymać tę skandaliczną groteskę, ponieważ częściej zachowywał się wobec żony bardziej jak służący niż cesarz.

Dwudziestu pięciu mężczyzn w ciągu jednej nocy

W 43 roku Klaudiusz wyruszył na czele legionów do Brytanii, zostawiając Rzym na pastwę żony. Pod jego nieobecność Mesalina kombinowała, jak by tu uczynić z miasta jeden wielki burdel, zmuszając wiele kobiet do prostytucji na oczach ich mężów. Na mężczyzn, którzy gotowi byli oglądać poniżenie swoich żon, spadały zaszczyty i urzędy. Tych, którzy odmówili, czekała ponura alternatywa: śmierć.

W tym właśnie czasie Mesalina podobno wyzwała Scyllę na pojedynek. Rzymianie zakładali, że Klaudiusz wiedział o ekscesach żony, dlatego grono jego zwolenników zaczęło topnieć, ale wydaje się, że pozostawał nieświadomy prawdziwego stanu rzeczy, ponieważ w 44 roku po powrocie z Brytanii nadal adorował młodą małżonkę. W dowód miłości Klaudiusz wymógł na Senacie zgodę, by mogła jeździć ceremonialnym rydwanem, chociaż zaszczyt ten był wcześniej niedostępny dla kobiet.

Od 41 do 48 roku Mesalina rzucała cień na pomyślne pod innymi względami panowanie męża. Klaudiusz nie miał powodu do nieufności wobec żony, ponieważ jej władza całkowicie zależała od jego pozycji. Kiedy jednak cesarzowa zwróciła swoje oczy na innego potencjalnego kandydata na męża i cesarza, jej upadek stał się nieuchronny.

„Groźna burza od strony Ostii”

Niedługo po powrocie cesarza z Brytanii do Mesaliny dotarły plotki, że młody, desygnowany na konsula Gajusz Syliusz jest najprzystojniejszym mężczyzną w Rzymie. Gdy tylko go zobaczyła, zadurzyła się w nim. Próbowała każdej sztuczki ze swojego arsenału, żeby odciągnąć go od żony i wreszcie go uwiodła. Następnie powzięła szalony plan, by doprowadzić do małżeństwa z nim. Historyk Tacyt napisał: „Mimo to gwałtownie pożądała nazwy małżonki z powodu ogromu niesławy, w której ludzie niemający już nic do stracenia ostatecznej szukają rozkoszy”1.

Chociaż pomysł może wydawać się niedorzeczny, istniała pewna metoda w tym szaleństwie. Fakt, że wielu ludzi, którzy byli winni lojalność Mesalinie, popierało te małżeńskie plany, wskazuje na motywacje polityczne. Gajusz Syliusz pochodził z powszechnie szanowanej rodziny, cieszył się poparciem gwardii pretoriańskiej i był popularny wśród ludu. Gdyby udało mu się poślubić Mesalinę i objąć tron, zabezpieczyłoby to cesarzową i jej dzieci przed machinacjami innych pretendentów. Możliwe, że kochankowie planowali osadzić na cesarskim tronie Brytanika i wspólnie panować w charakterze regentów. Mimo wszystko wyglądało na to, że zabójstwo Klaudiusza stało się teraz możliwe – jak na ironię, po części w drodze machinacji jego żony – a Mesalina, chociaż nie była głównym podżegaczem, z pewnością brała udział w morderczym spisku.

Kiedy Klaudiusz znowu wyjechał z Rzymu do portu w Ostii, Mesalina przystąpiła do akcji. „Poślubiła” Syliusza podczas wielkiej publicznej ceremonii, po której nastąpiła wystawna uczta2