Zbuduj swoje szczęście. Vademecum życia spełnionego - Grażyna Grace Tallar - ebook

Zbuduj swoje szczęście. Vademecum życia spełnionego ebook

Grażyna Grace Tallar

3,6

Opis

Szczęście! To coś, co każdy chce i może mieć. Jednak niewielu z nas osiąga satysfakcjonujący poziom tego uczucia, szczególnie w dzisiejszym świecie chaosu i tempa zmian socjoekonomicznych. Jednak dzięki współczesnym, naukowym odkryciom z dziedziny neurobiologii możemy tę sytuację zmienić. Doczekaliśmy się bowiem czasów, kiedy to nauka zajęła się na poważnie kwestią szczęścia.

Być szczęśliwym. Okazuje się, że to pragnienie tylko w jakimś stopniu determinują nasze cechy wrodzone i że jest to umiejętność, której możemy się nauczyć, którą możemy zmieniać i rozwijać.

Zbuduj swoje szczęście to książka, która wyjaśnia wiele neurologicznych i psychologicznych zależności. Generuje wzór szczęścia i podpowiada, jak żyć szczęśliwie i świadomie. Czytelnik podczas wykonywania praktycznych ćwiczeń przechodzi własny proces odkrywania siebie, swoich mocnych stron i systemu wartości. Uczy się rozpoznawania i oceny zachowań innych osób, aby posiąść umiejętność łagodzenia napięć i rozwiązywania konfliktów. Poznaje, rozwija oraz podnosi swój poziom kompetencji inteligencji emocjonalnej, najważniejszego czynnika sukcesu i szczęścia. Przekazana w tej książce wiedza jest oparta na bogatej, światowej literaturze naukowej oraz na ponad trzydziestoletnim doświadczeniu autorki nabytemu dzięki prowadzeniu wykładów, treningów i badań w różnych środowiskach i wielu krajach.

Ludzie szczęśliwi są zdrowsi, rozumieją sens życia, umieją sobie świetnie radzić z przeciwnościami losu, egzystują dłużej, a ich życie nieustannie nabiera wyższej jakości, bez względu na ich status, wiek czy wykształcenie.

Autorka krok po kroku analizuje sekrety życia szczęśliwego, przedstawiając dziesięć praktycznych zasad, które rozwijają nasz pełen potencjał i pokazują jak i gdzie patrzeć, aby go spożytkować na drodze do szczęścia.

Ta lektura może stać się Twoją znakomitą "życiową" inwestycją!

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 176

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
3,6 (5 ocen)
1
2
1
1
0

Popularność




Projekt okładki:

Ola Kulik

Redakcja:

dr Klaudia Dróżdż, Monika Baranowska

Korekta:

Zofia Kozik

Konsultacja:

Alicja Moszyńska

Redakcja techniczna:

Andrzej Leśkiewicz

Copyright © Grażyna Tallar

Copyright © for the Polish edition by Wydawnictwo Studio EMKA Warszawa 2018

Wszelkie prawa, łącznie z prawem do reprodukcji tekstów i ilustracji w całości lub w części, w jakiejkolwiek formie – zastrzeżone.

Wydawnictwo Studio EMKA

[email protected]

www.studioemka.com.pl

ISBN 978-83-66142-08-4

Skład i łamanie: Anter Poligrafia

Skład wersji elektronicznej:

konwersja.virtualo.pl

Mojej kochanej Rodzinie w Polsce

WSTĘP

Spośród wszystkich tajemnic natury największą zagadką jest człowiek.

Pora skończyć z mitami, że każdy może być, kim chce, może osiągnąć dowolny sukces i być szczęśliwy, tylko musi chcieć. Sukces, bogactwo, samorealizacja, rozwój, duchowość, diety – to jest wielomilionowy biznes. Gdyby te wszystkie wskazówki były skuteczne, to autorzy książek „self-help” musieliby zmienić zawód już w latach 70. A na razie ten biznes kwitnie. Dlaczego?

Po pierwsze, dlatego że w świecie szybkich zmian i technologii my, homo sapiens, też chcemy wszystko szybko, chcemy dostać cudowną receptę na życie, która przynosi natychmiastowe rezultaty i przede wszystkim nie wymaga od nas dużego wysiłku. Stąd te specjalnie przemyślane marketingowe tytuły: 3 kroki do…, 5 sposobów na…, 7 skutecznych rad…, Jak w 3 dni…, i oczywiście – Dieta cud.

Po drugie, dlatego że psychika ludzka jest niezwykle podatna na tzw. samooszukiwanie się. Jest to najsilniejszy mechanizm obronny naszego ego. Impulsy, które próbują przedrzeć się do świadomości człowieka, napotykają na swej drodze przeszkody w postaci racjonalizacji, wyparcia, projekcji, fantazjowania i wielu innych, często złożonych, strażników niwelujących przykre poczucie lęku czy rozczarowania.

Po trzecie, we współczesnym systemie edukacyjnym przywiązujemy większą wagę do tego, co człowiek robi i posiada, niż do tego, kim jest.

Wszyscy mamy trudności w odbieraniu i analizowaniu informacji, które są niezgodne z tym, co już wiemy, a przecież wiemy od lat 60., że każdy może być szczęśliwy, zdrowy i bogaty, nieprawdaż? Tylko dlaczego to nie jestem ja czy Ty, Drogi Czytelniku?

Moim zdaniem główną przyczyną wielu rozczarowań jest to, iż przez ostatnie trzy dekady wszystkie te wspaniałe recepty na życie i sukces nie brały pod uwagę faktu, że jednak nie każda porada dotyczy wszystkich w jednakowym stopniu. I chociaż neurobiologia i neuroplastyka tłumaczą nam funkcjonowanie i elastyczność umysłu, to jednak wiemy także, iż temperamentu i prymarnych wektorów działania nie można tak łatwo zmienić. Wprawdzie możemy zmienić swoje zachowania, ale jeśli te wspaniałe recepty na szczęśliwe życie i osiągnięcie sukcesu w dużej mierze odbiegają od naszej wrodzonej tendencji do postrzegania świata oraz naszego systemu wartości, to nigdy nie zaznamy spokoju.

Szczęśliwie jest kilka sposobów na to, aby lepiej sobie radzić z największymi wyzwaniami – i o tym traktuje ta książka, a ćwiczenia w niej zawarte pomagają nam w odkryciu głównych schematów myślenia, ich konsekwencji i emocji na dwóch poziomach: świadomym i podświadomym. Przy tym największą zaletą tej koncepcji jest to, że nie wymaga ona od nas żadnych drastycznych zmian. Wymaga natomiast zrozumienia na poziomie emocjonalnym, dlaczego przekonania i opinie, które wyznajemy, nie muszą być tak oczywiste dla innych osób, oraz jak można modelować własne emocje, motywacje i potrzeby, aby cieszyć się życiem świadomym i spełnionym, mieć udane związki, lepsze zdrowie i poczucie szczęścia.

Często przy wykonywaniu zaproponowanych ćwiczeń doznajemy tzw. efektu Eureka! Dzieje się tak, ponieważ docieramy, często po raz pierwszy w życiu, do pokładów naszej podświadomości.

Naukowcy z Instytutu Maxa Plancka z Niemiec oraz dr Robb Rutledge z Anglii stworzyli bardzo skomplikowany wzór na szczęście, ja postanowiłam ułożyć swój – nieco prostszy, ale równie skuteczny.

Tak, poczucie szczęścia to bardzo złożona i najbardziej subiektywna emocja, zmieniająca swoje barwy i czas trwania, emocja, o której traktuje ta książka. Pamiętajmy jednak, że proponowany wzór na szczęście składa się z elementów, które decydująco wpływają na rozmiar i poziom szczęśliwości, ale dla każdego intensywność i ważność każdego z tych składników będzie różna.

Odkryj więc siebie i z odpowiednio dobranych elementów zbuduj swoje szczęście.

Grażyna TallarHamilton, Kanada 2017

CZĘŚĆ I

Od zarania cywilizacji ludzie poszukują ideału szczęścia. W starożytnej Grecji szczęście potocznie było rozumiane przez przyjemne doznania cielesne. Jednak w IV wieku p.n.e. jeden z największych filozofów greckich, Platon, odszedł od tych poglądów, uznając, że tylko porzucenie świata doczesnego i kontemplacyjne poznanie ponadczasowych idei może napełnić życie prawdziwym szczęściem. Według niego abstrakcyjne idee były ważniejsze niż świat materialny postrzegany zmysłami. Arystoteles, uczeń Platona, rozumiał szczęście jako poszukiwanie przyjemności, ale podkreślał, iż poza czerpaniem przyjemności płynących z ciała są jeszcze inne, takie jak przyjaźń, miłość, współczucie, wiedza czy kontemplacja.

Kolejną filozofią życia był epikureizm. Dla tego sposobu filozofowania podstawowym pytaniem było: jak osiągnąć szczęście w życiu doczesnym i jak żyć, żeby być szczęśliwym? Epikur uważał, że powinniśmy eliminować wszystkie lęki, szczególnie strach przed bogiem i strach przed śmiercią. Twierdził, że nie należy bać się śmierci, bo „dopóki jesteśmy, nie ma śmierci, a gdy ona przychodzi, nie ma nas”1.

Filozofowie różnie wyobrażali sobie łaskę losu. Każdy okres historyczny miał swoją teorię na ten temat. Powstawało wiele prac, ale wszystkie dochodziły do jednego wniosku: szczęście jest najważniejszą wartością, do której dąży człowiek. Każda epoka pokazywała to jednak w zupełnie inny sposób.

Średniowiecze to czas św. Augustyna, św. Tomasza z Akwinu, czyli świętych, u których podstawą filozofii była miłość do Boga. Dla XVIII-wiecznego niemieckiego filozofa Immanuela Kanta podstawą rozważań nie było szczęście, lecz etyka i moralność. Natomiast Arthur Schopenhauer porównał życie do wahadła huśtawki poruszającego się do tyłu i do przodu – między bólem a nudą. Według niego nie możemy być szczęśliwi, ale przynajmniej możemy postępować zgodnie z zasadami, aby unikać bólu. Najważniejszą zasadą nie jest dążenie do niezapomnianego szczęścia, ale zarządzanie własnym życiem tak, aby unikać zbędnego cierpienia.

Utylitarianie, tacy jak John Stuart Mill i Jeremy Bentham, za najlepszą zasadę szczęścia uważali zachowanie etyczne. Friedrich Nietzsche zaś krytykował skupienie się angielskich utylitarystów na osiągnięciu największego szczęścia. Pogardzał „małym człowiekiem”, który poszukuje tylko własnej przyjemności, unikając wszelkiego niebezpieczeństwa, wysiłku, trudności czy walki. Dla chrześcijan absolutnym szczęściem był kontakt z Bogiem, dla islamu życie zgodne z wolą Allaha, a dla buddyzmu osiągnięcie trwałego stanu nirwany poprzez wyrzeczenie się wszystkich pragnień.

Dzisiejsze rozumienie szczęścia jest zupełnie inne niż niegdyś. Niemniej jednak zainteresowanie drogami do osiągnięcia szczęścia ciągle wzrasta. Mamy coraz więcej badań naukowych oraz publikacji na temat tego, co daje poczucie szczęścia i jak być szczęśliwym. Jednakże w życiu codziennym tempo, zmieniające się technologie i wymagający świat korporacji zmuszają współczesnego człowieka do coraz szybszego i automatycznego funkcjonowania. Co kilka sekund jesteśmy bombardowani nową informacją, a smartfony stają się naszym kompasem i nieodłącznym towarzyszem, nawet podczas snu.

Drapieżny konsumeryzm mówi nam, co jest dla nas dobre i co powinno dawać nam poczucie szczęścia: większy dom, lepszy samochód, markowe ubrania, nowsze elektroniczne gadżety. Tak łatwo poddaliśmy się temu hedonistycznemu materializmowi, że większość z nas zapomina o własnej koncepcji szczęścia, a przecież nie ma jednego, uniwersalnego przepisu na szczęście. Każdy ma swoją „osobistą prawdę”. A prawda osobista – jak mówi popularny psycholog, celebryta TV, dr Phil McGraw – to jest to, w co wierzymy, kiedy nikt nas nie słucha i nie obserwuje. Jeśli definiujemy siebie przez opinie innych, to już w tym momencie stawiamy się na przegranej pozycji.

Problem polega na tym, że ludzie często poszukują szczęścia tam, gdzie go nie ma. Prowadzi to niejednokrotnie do poczucia pustki, braku sensu życia oraz wielu frustracji. Spróbujmy się zatem zastanowić nad tym, co trzeba zrobić, aby być szczęśliwym.

Książka ta składa się z trzech części. W każdej z nich znajduje się konkretna wiedza oraz wiele praktycznych ćwiczeń rozwijających poszczególne kompetencje, niezbędne do odkrycia własnej drogi do szczęścia.

Część I. Definicja szczęścia nie jest jednakowa dla wszystkich. Jednak pierwszy krok w poszukiwaniu szczęścia powinien być taki sam dla każdego: należy zatrzymać się na chwilę, zaczerpnąć kilka głębokich oddechów i pomyśleć o swoim życiu. Już Sokrates twierdził, że życie nieprzeegzaminowane nie ma większej wartości. Przede wszystkim musimy odnaleźć siebie i swoje pasje. Tylko wiedza o sobie i świadome wybory dają nam szansę na osiągnięcie poczucia szczęścia. Fundamentem siły wewnętrznej jest samoświadomość. W specjalnie opracowanych ćwiczeniach odnajdujemy odpowiedzi na następujące pytania: Czy wiem, kim jestem? Czy bezwarunkowo akceptuję siebie? Czy znam swoją wartość? Czy potrafię zdefiniować swoje uczucia? Czy wiem, dokąd zmierzam? Jakie są moje marzenia? Czy znam swoje talenty i umiem je wykorzystać?

Bez względu na ogrom napotykanych trudności uczmy się osiągać swoje marzenia. Każdy z nas ma potencjał, który możemy mądrze wykorzystać w konsekwentnym działaniu.

W ćwiczeniach opartych na teorii osobowości Carla Gustawa Junga odkrywamy nasze wektory działania i nasze silne strony.

Część II. Definiujemy, co dla nas znaczy szczęście. Dopiero kiedy już wiemy, co konkretnie nas uszczęśliwi, podejmujemy świadome działania. Na tym etapie najważniejsze jest sprecyzowanie celów i aktywne dążenie do ich realizacji. W tym procesie konieczne jest otwarcie się na nowe idee i praca nad wyobrażeniem siebie w najlepszej wersji. Tworzenie „ja” nie może odbywać się, jeśli nie akceptujemy siebie. Najlepszy nasz wizerunek można zrealizować tylko wtedy, kiedy kochamy siebie na tyle, aby uwierzyć, że zasługujemy na lepsze życie i stać nas na więcej. Zawsze musimy dać sobie prawo bycia osobą, którą pragniemy być. Tworzymy tylko takie rezultaty, na które w naszym przekonaniu zasługujemy.

Natomiast w osiąganiu celów ważne jest ich precyzyjne określenie. Nie możemy formułować ogólnego celu: „chcę być szczęśliwa/ szczęśliwy”. W tej części przeprowadzamy analizy, które działania dają nam satysfakcję i sprawiają radość: czy jest to praca?, czy hobby?, czy może otaczający nas ludzie? Tworzymy zatem linię czasu i zaznaczamy na niej nasze wszystkie, nawet najmniejsze osiągnięcia życiowe. Każde osiągnięcie oceniamy w skali emocji – od jednego do dziesięciu. Najwyższe punkty dają nam obraz najbardziej satysfakcjonujących przeżyć. Tak poznajemy nie tylko nasze pasje, ale także nasze najsilniejsze strony. Wtedy marzenie staje się celem i musimy tylko dopisać datę i plan działania.

Część III. Trzeba działać, i działać nie tylko przez tydzień czy miesiąc, ale aż do skutku – aż do tego momentu, w którym osiągamy, co zaplanowaliśmy. Wszechświat nagradza działanie. Ludzie czynu zmierzają w określonym kierunku. Samo myślenie o osiąganiu celów nie wystarcza.

Nie należy obawiać się porażek i błędów, gdyż one są naszym najlepszym nauczycielem. Skutecznym ćwiczeniem na wytrwałe dążenie do celu jest koncentracja na szczegółowym, nakreślonym w kolorach i detalach obrazie naszego szczęścia. Takie działania, połączone z ciekawością świata i pasją do życia, wzmacniają nasze siły witalne. Pasja jest tą siłą napędową, która prowadzi do wartościowego i szczęśliwego życia. Pamiętajmy, że zawsze mamy wybór: możemy wybrać życie świadome, aktywne albo możemy być rzuceni na pastwę losu.

WZÓR NA SZCZĘŚCIE

Któż z nas nie chce być zdrowy, piękny i bogaty? Dla wielu osób te trzy składniki to gwarancja szczęścia. Okazuje się, że pogoń za szczęściem coraz częściej zaprząta nasze umysły, a dążenie do stanu szczęśliwości zaczyna być nową, dobrze prosperującą dziedziną, którą całkiem poważnie zajął się także świat nauki. Myślę, że w ostatnich dwóch latach pojawiło się więcej badań i artykułów na temat szczęścia niż przez poprzednich 20 lat. Doczekaliśmy się nawet wzoru na szczęście, który wygląda niezwykle skomplikowanie:

W prostym, ludzkim języku ze wzoru wynika, iż poziom szczęścia, jak podaje autor badań, dr Robb Rutledge, Senior Research w Centrum im. Maxa Plancka, zależy głównie od stopnia oczekiwań. Szczęście nie zależy od tego, jak dobrze układają się sprawy, lecz od tego, czy są lepsze lub gorsze w porównaniu z tym, czego oczekiwano. Składniki sumy w podanym wzorze biorą pod uwagę nagrody otrzymane w przeszłości oraz związane z nimi oczekiwania, które połączone, pozwalają przewidzieć, jak szczęśliwa będzie badana osoba.

Niby jasne i proste, ale jak to zrobić w praktyce? Niestety, tego przedmiotu jeszcze nie uczą nas ani w szkołach, ani na uniwersytetach. Wprawdzie dotarcie do wiedzy nie stanowi już dziś żadnego problemu, jednak nie lada wyzwaniem staje się wdrożenie jej w praktykę. Ponieważ ostatnio firmy i organizacje, które zapraszają mnie na prezentacje z dziedziny inteligencji emocjonalnej, coraz częściej proszą o uwzględnienie tematu szczęścia, postanowiłam stworzyć własny wzór:

Ten sprawdzony model niezbędnych kompetencji szczęścia powstał z połączenia wiedzy z dziedziny inteligencji emocjonalnej, badań prowadzonych od lat 80. ubiegłego wieku przez trzech naukowców: prof. Petera Saloveya (Uniwersytet Yale), Johna Mayera (Uniwersytet New Hampshire) i Davida Caruso (Yale), oraz z mojego ponadtrzydziestoletniego doświadczenia prowadzenia zajęć z inteligencji emocjonalnej na czterech kontynentach, a także wielu lat coachingu.

W kolejnych rozdziałach dokładnie omówimy wszystkie składniki i umiejętności potrzebne do życia szczęśliwego, jako że występuje silna korelacja między szczęściem a wysokim współczynnikiem inteligencji emocjonalnej. Podobna współzależność dotyczy naszego zdrowia: im wyższy poziom inteligencji emocjonalnej i szczęścia, tym silniejszy jest nasz system immunologiczny oraz większa odporność na stresy. Potęgi, występujące w naszym wzorze, mają za zadanie podkreślić stopień ważności trzech kompetencji: poznania siebie, świadomych celów oraz kreatywności.

Pamiętajmy, że człowiek szczęśliwy zawsze nie tylko wydaje się ładniejszy, ale także jest postrzegany jako milszy i uczciwszy. Przykładem mogą być wszystkie panny młode na ślubnym kobiercu, które w tym dniu wydają się piękne. Dlaczego? Ponieważ są szczęśliwe i podniecone, w ich oczach igrają iskierki miłości, policzki tryskają rumieńcem, a całą postać otacza aureola pozytywnej energii.

Cóż, zatem dwa składniki: zdrowie i urodę, zapewni nam inteligencja emocjonalna. A bogactwo? W pewnym sensie też. Badania w ponad 42 krajach prowadzone przez 20 lat (spopularyzowane i opublikowane w książkach Daniela Golemana) udowodniły, że gwarantem sukcesu zawodowego nie jest iloraz inteligencji, lecz właśnie wysoki współczynnik inteligencji emocjonalnej.

To wspaniała wiadomość! Niemniej jednak natychmiast nasuwa się pytanie: czy starego psa można nauczyć nowych sztuczek? Dotychczas twierdzono, że z wiekiem zmniejsza się nasza zdolność oraz gotowość do zmieniania się, przyswajania sobie nowych poglądów i zdobywania nowych umiejętności. Tutaj mamy jeszcze ciekawszą odpowiedź. Teraz wiemy, dzięki ekscytującej, nowej dziedzinie neurobiologii, że możemy rozwijać pracę mózgu i reszty układu nerwowego na każdym etapie życia i w każdym wieku. Toscanini w wieku 85 lat wciąż dyrygował, Monet, mając 86 lat, malował wspaniałe obrazy, a Goethe napisał drugą część Fausta w wieku 80 lat.

Wiemy też, że neuroplastyka (plastyczność mózgu) wspomaga tworzenie nowych połączeń neuronowych, proces uczenia się i zapamiętywania. Jest to powszechna cecha neuronów, występująca na wszystkich piętrach układu nerwowego. Oczywiście te skomplikowane naukowe wyrażenia, jak neurony, synapsy czy neuroprzekaźniki, wytłumaczę dalej w jasny i przystępny sposób, tak aby każdy mógł zastosować tę wiedzę w swoim życiu i na określonym jego etapie.

Ponieważ psychologia emocji jest ściśle związana z teorią osobowości i teorią zachowania, powinniśmy najpierw zrozumieć różnice w postrzeganiu siebie i świata. Jest to pasjonujące zadanie, jednak musimy być otwarci na uczciwą analizę swoich myśli, uczuć, nastrojów, namiętności oraz marzeń. Ale czy szczęściu nie należy pomóc?!

Do lat 80. ubiegłego wieku badania związane z tematem szczęścia skupiały się raczej wokół chorób psychicznych, a zwłaszcza depresji, lęków i strachu. Jednak wraz z odkryciami neurobiologii wzrastało zainteresowanie naukowców tematem pomiaru szczęścia. Kilka uniwersytetów rozpoczęło badania. Istotnym wydarzeniem był wpływ Dalajlamy, który w roku 1992, po usłyszeniu o najnowocześniejszych badaniach nad mózgiem i emocjami Richarda Davidsona, zaprosił go do Indii i zapytał, dlaczego nie poświęci swojej pracy pozytywnym cechom ludzkim, takim jak szczęście i współczucie. Zainteresowało to neurologa z Uniwersytetu Wisconsin-Madison i tak Dalajlama i Davidson zaczęli budowę związku między buddyzmem a zachodnią nauką. W Centrum Badań Zdrowych Umysłów w uniwersyteckim Centrum Waismana, ponad dziesięciu badaczy rozpoczęło badania nad pozytywnymi cechami umysłu.

Wkroczyliśmy w erę pozytywnej psychologii. Lista współczesnych ekspertów szczęścia powiększa się w szybkim tempie. A oto niektórzy najważniejsi: Martin Seligman, Dan Gilbert, Edward Diener, Michael Fordyce, Sonja Lyubomirsky, Mihály Csíkszentmihályi, Ruut Veenhoven, Michael Argyle, Robert Emmons, Shawn Acorn, Dan Haybron, Paul Gilbert, Amos Tversky, Daniel Kahneman, Tom Gilovich, Joe Griffin, Richard Day.

Rezultaty badań wskazują na to, że 50% poczucia naszego poziomu szczęścia jest uwarunkowane genetycznie, co oznacza, iż stopień szczęścia nie zależy od wydarzeń, dobrych czy złych, ale od naszej reakcji na nie: jak do nich podchodzimy, jak je oceniamy i co z daną sytuacją robimy oraz czy szybko podnosimy się emocjonalnie. W 10% na nasze szczęście wpływa sfera sukcesu, a w 40% – nasze świadome zachowania. Wiemy też, że wewnętrzne bodźce zawsze dają wyższe i głębsze poczucie szczęścia2.

Potwierdza to powszechne powiedzenie, że pieniądze szczęścia nie dają. Badania wykazały, że powyżej pewnego pułapu, który zapewnia podstawowe potrzeby (w Stanach Zjednoczonych jest to 50–75 tys. dolarów rocznie)3, wysokość zarobków i bogactwo nie podnoszą poziomu szczęścia.

Po raz kolejny potwierdzono też w tych badaniach, iż szczęśliwi ludzie szybciej radzą sobie z przeciwnościami losu, są zdrowsi i bardziej kreatywni w rozwiązywaniu problemów, częściej osiągają swoje cele niż pesymiści. Niemniej jednak przecież bez badań naukowych wiemy, że lepiej jest być szczęśliwym niż nie. W związku z tym zacznijmy od działań, które są niezbędne do kreowania szczęścia.

KIM JESTEM?

Dlaczego tak ważne jest, abyśmy poznali siebie? W końcu kto może o nas wiedzieć więcej niż my sami? Bez wątpienia musimy znać siebie, nieprawdaż? Niekoniecznie.

Poza wynikami znanych mi badań, potwierdzających fakt, że tak naprawdę mało znamy siebie, postanowiłam przeprowadzić swój mały sondaż. Pytałam napotkanych ludzi, czy myślą, że znają siebie. Większość rozmówców bez wahania odpowiadała, że tak. Jednak kiedy poprosiłam, aby opisali się w kilku słowach, zaczynały się trudności, wahania i zaduma. Niewielu moich rozmówców umiało określić swój charakter, kilkanaścioro (z liczby 165) wiedziało, czego chce od życia, a jeszcze mniejsza grupa znała swój system wartości. I absolutnie nie było tutaj żadnej korelacji z wiekiem, wykształceniem, kolorem skóry czy krajem pochodzenia.

Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedzią jest nasza skomplikowana psychika, a nade wszystko proces przetwarzania informacji z otaczającego świata i umieszczanie obrazów w pamięci. Wiedza kształtująca się w pamięci jest dynamiczna i wynika raczej z dynamicznego przetwarzania informacji niż z góry ustalonych struktur.

Najbardziej wyraźne zostają te, które niosą ze sobą ładunek emocji. Przykładem może być następujące krótkie ćwiczenie: Proszę szybko przypomnieć sobie, co Państwo robili tydzień temu o godzinie 19.00?

W naszym umyśle zaczyna się proces myślenia polegający na wnioskowaniu i skojarzeniach. Musimy jakby przebiec do tyłu całą ścieżkę neuronową: jaki mamy dzisiaj dzień? Wtorek. To w takim razie tydzień temu był wtorek. W poniedziałki gram w tenisa o tej porze, ale co było we wtorek? Dzieci odrabiały lekcje, a ja? Ja chyba czytałam książkę… Nie, zaraz, zatelefonowała koleżanka, tak, to chyba było o 19.00… nie, nie, to było w środę. Wtorek, wtorek, a już pamiętam! Rozmawialiśmy z mężem na temat kupna nowego samochodu… tak, teraz sobie przypominam. Mąż nawet pokazywał nam jakieś broszury reklamowe…

Jest to proces, który trwa. Natomiast jeśli zapytam Państwa o pierwszą randkę, pierwszy pocałunek, pierwszy samochód? Nie mamy problemu! Zwykle jest to sekunda i w ośrodku pamięciowym zapala się iskierka w miejscu, w którym ta informacja jest przechowywana. Mamy przed sobą wyraźny obraz w pełnych kolorach, przetworzony przez wszystkie zmysły. Dzieje się tak dlatego, że było to wydarzenie emocjonalne, a wszystko, co jest związane z emocjami, zapamiętujemy lepiej i dokładniej.

Problem w tym, że to są tylko fragmenty rzeczywistości, w dodatku przetworzone kilka razy w ciągu naszego życia przez emocje oraz nasz system wartości. Absolutnie wszystkie nasze doświadczenia wpływają na nas i nas formują, ale w bardzo subiektywny i wybiórczy sposób. Dlatego nasza wiedza o sobie jest często daleka od rzeczywistości oraz naszych prawdziwych pragnień. Od najmłodszych lat (zanim poznajemy słowa) interpretujemy wszystko w naszym umyśle, a rezultaty są ściśle powiązane z naszą osobowością. Jedno dziecko w kołysce będzie zwracać uwagę na twarze, inne na dźwięki, a jeszcze inne na kształty lub dotyk. W związku z tym każde z tych dzieci inaczej widzi i interpretuje te same sytuacje. Każde z nich tworzy swój odrębny świat.

Poza tym zwykle nie zdajemy sobie sprawy z tego, czyje opinie i oczekiwania są w nas zakorzenione. Czy to ojciec chciał, abyś został inżynierem, czy może ty sam? Czy starsza ekspansywna siostra narzucała ci swoje zdanie i wmówiła ci, że jesteś fajtłapą, czy może w szkole jakiś nauczyciel zniechęcił cię do wypowiadania własnego zdania? Opinie nie zawsze są wynikiem naszych przemyśleń. Często przekazują je nam inni ludzie: rodzina, znajomi, media, a my automatycznie uważamy się za ich autorów. Jest w nas wiele nałożonych warstw zinterpretowanej, prawdziwej i nieprawdziwej rzeczywistości i teraz musimy je odkryć, poznać i przemyśleć.

Lekcja pierwsza: pamiętajmy, iż obraz świata nie zależy od rzeczywistości, ale od tego, kim myślimy, że jesteśmy.

Osoba, która zna siebie, swój sposób myślenia oraz wektory działania, jest zdecydowanie szczęśliwsza, gdyż jej świat jest najbliższy rzeczywistości, bardziej zrozumiały, a także najbardziej harmonijny pod względem emocjonalnym. Taka osoba ma wyższy poziom własnej wartości, empatii, lepsze zrozumienie zachowań i motywacji ludzkich oraz efektywniejszą komunikację.

Czy powinniśmy więc zmienić się, aby być szczęśliwszymi? Absolutnie nie. Powinniśmy raczej poznać i wykorzystać własne talenty oraz sposoby interpretacji otoczenia. Należy pozostać naturalnym, pozostać sobą i zdjąć niewygodne maski. Akceptujmy swoją osobowość i temperament, bo to trudno zmienić. Natomiast możemy pracować nad systemem wartości i naszymi zachowaniami.

„Bądź sobą, gdyż wszyscy pozostali już są wzięci” – jak twierdził Oscar Wilde. Czy miał rację?

CZTERY WEKTORY OSOBOWOŚCI

Trudno ulepszać cokolwiek bez zrozumienia podstaw danego zjawiska czy przedmiotu, a tym bardziej takiego skomplikowanego procesu, jakim jest poznanie naszych myśli oraz sposobu ich modelowania.

Dzięki pracy wielu naukowców, jak Carl Gustav Jung, David Keirsey, Katharine Briggs, Isabel Briggs Myers i innych, możemy lepiej zrozumieć, dlaczego ludzie różnią się od siebie i zachowują się inaczej w tych samych okolicznościach. Opracowano wiele testów i podziałów typu osobowości i właściwie wszystkie one są cenne, ale problem w tym, że ich wyniki są trudne do zapamiętania i zastosowania. Opierając się na teorii osobowości Carla Gustava Junga, wyróżniamy osiem typów osobowości. Test Myers-Briggs ma ich 16 i chociaż rocznie sprawdza się ponad 2 mln osób, to jednak nikt dobrze nie pamięta, co tam dokładnie było zdiagnozowane.

Dlatego do moich warsztatów wybrałam prostsze narzędzie – test opracowany przez dr Freda Leafgrena, który pomaga nam rzetelnie w kilkanaście minut zidentyfikować wektor naszego myślenia i działania, a dla uproszczenia i szerszego zastosowania tej wiedzy w życiu codziennym posługujemy się czterema kolorami.

Zacznijmy od kołyski. Jak już wiemy, każde niemowlę reaguje na świat zewnętrzny w bardzo szczególny dla siebie sposób. To zależy w dużym stopniu od naszego uwarunkowania genetycznego, zbioru predyspozycji naturalnych, z którymi się rodzimy.

Sposób przetwarzania informacji oraz otoczenie wpływają na całą naszą strukturę psychiczną, osobowość, system wartości i w konsekwencji na nasze wszystkie decyzje.

WektorDziałanie – kolor pomarańczowy

Ekscytacja, przygoda

Wyzwania, współzawodnictwo

Rozwiązywanie problemów

Centrum zainteresowania

Testowanie możliwości

Natychmiastowa reakcja i działanie

Kreowanie zmian

Opanowanie sytuacji kryzysowych

Odkrywanie szans

WektorLogika – kolor zielony

Myślenie analityczne

Koncept globalny

Myślenie abstrakcyjne

Dociekanie, złożoność

Projektowanie

Niezależność

Profesjonalizm

Eksploracja idei

Wstręt do powtarzania

WektorLudzie – kolor niebieski

Związki międzyludzkie

Naturalność, ekspresyjność

Harmonia

Uduchowienie

Romans

Wrażliwość

Rozwijanie talentu u innych osób

Dbałość o innych

Kreatywność w rozwiązywaniu problemów życiowych

WektorOrganizacja – kolor złoty

Tradycja, ceremonia

Kolejność, organizacja

Stabilność, solidność

Ład i porządek

Duma, kultura, historia

Szczegóły

Odpowiedzialność

Dziedzictwo

Dom

Lojalność

Najprościej jest przeanalizować, co dla nas ma największe znaczenie: ludzie, działanie, logika czyorganizacja. To