Zapiski starucha - Aleksander Fredro - ebook

Zapiski starucha ebook

Aleksander Fredro

0,0
12,99 zł

lub
Opis

Zapiski starucha” to zbiór przysłów, sentencji i przypowieści autorstwa Aleksandra Fredry. W tym zbiorze, autor przedstawia swoje poglądy na społeczeństwo i naturę ludzką.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 46




Wydawnictwo Avia Artis

2020

ISBN: 978-83-65922-89-2
Ta książka elektroniczna została przygotowana dzięki StreetLib Write (http://write.streetlib.com).

ZAPISKI STARUCHA

1. Siła przed prawem sieje bezprawia, Prawo przed siłą mury stawia.

2. Nie zawsze bywa, jak godło śpiewa.

3. Głośne organy gdzie namiętność kalikuje.

4. Gdzie nienawiść kują, tam demagog przy miechu a djabeł przy młocie.

5. Fałsz płaszcz obszerny.

6. Trzeba wierzyć w piekło, bo gdzieżby fałsz umieścić.

7. Niema większéj radości dla głupiego, jak znaleść głupszego od siebie. Tyś głupi, ale on głupszy, wielka ztąd radość.

8. Że nikt ci nie powie żeś głupi, przeto mądrym nie jesteś.

9. Łgarzowi nikt nigdy nie wierzy, tylko czasem on sam sobie.

10. Nie tak łatwo łgać jak się zdaje.

11. Łże con amore.

12. Wierzysz, że ci wierzę, ztąd zabawa.

13. Przy powodzi strach i łodzi.

14. Kto doznał, ten poznał.

15. Jak potrzyma, to wytrzyma, alias: Każdy wytrzyma jak go potrzymają.

16. Radzić nie poradzić, umarłemu kadzić.

17. Dawniéj mówiono o głupim: Powiedział, co wiedział! Dziś gorzéj, bo niejeden powiedział, co nie wiedział.

18. Krytyka mądra oświeca, głupia gasi.

19. Częstokroć na papierze zysk a w kieszeni pisk.

20. Rada graniczy z naganą.

21. Na upór niema plastra.

22. Marnotrawcy lekarzem nędza.

23. „Przepraszam, niechcący!“ Gdyby chcący, wziąłbyś w pysk.

24. Przeprosiny złe mydliny; zawsze coś z plamy zostanie.

25. Póki dajesz, pótyś brat. Jak chcesz wziąć... Hola bratku!

26. Pomoc bratnia, wielka matnia.

27. Nie siej durniów, sami schodzą.

28. „Już mnie nie kochasz!“ — „Cóż ja temu winna.“

29. Dowcip póty miły, póki cudzym kosztem.

30. Dowcipkuj serdeńko, tylko mnie nie tykaj.

31. Cnota bez przykładu, strzał bez kuli.

32. Kto dług zaciąga z przedsięwzięciem nie oddania, nie żebrak ale złodziéj.

33. Dziś okpiwa kto może a głupi się dziwi.

34. Dzisiejsze filantropy to filangrosze.

35. Ile golców, tyle reformatorów.

36. Zbytnia gorliwość karmiąc zęby wybija.

37. Przez zbytek czułości unika cierpiących.

38. Są egoiści osobiści, są i domowi.

39. Dajesz słowo honoru, więc muszę wierzyć, ale to nie prawda.

40. Kto drugich sądzi, sam siebie sądzi.

41. Nudziarz rzadko przekonał, znarowił często.

42. Nudziarz jak najpoczciwszy zawsze emetykiem trąci.

43. Niegdyś było więcej gwałtu, dziś więcéj zdrady; z dwojga złego wolę wilka niż węża.

44. Niby to, a nie to — wiara nie fanatyzm, duchowieństwo nie religia.

45. Zgoda Panowie Bracia! alias: Zróbcie co ja chcę.

46. Dowcip bawi, drwinka dławi.

47. Plotka osa, tnie z ukosa.

48. Śmiech z dowcipu zręczne pochlebstwo.

49. Miłe wady przyjaciela, bo jest się czém pokwitować.

50. Z ludem zawsze licytacya: Kto da więcej!

51. Głupia szlachta! Zatem nie idzie aby mądrą była nieszlachta.

52. Nieproszona rada — ej, czy nie zdrada?!

53. Bądź oszczędnym, abyś mógł być szczodrym.

54. Gdzie chłodno i głodno szkoła pusta.

55. Pierwéj kołacz, potém książka.

56. Z góry przyciśnie, w dole pryśnie.

57. Kto się nigdy nie śmieje, od tego zimno wieje.

58. Gdy śmiech w zwyczaj przechodzi, fałsz lub głupotę dowodzi.

59. Kto się nigdy nie przypomni, świat go zapomni.

60. Płynął, płynął a przy brzegu utonął; zwykły los powieściopisarza.

61. Nie tak głupi jak się zdaje. Tem lepiéj! Nie tak mądry jak się zdaje. Tém gorzéj!

62. Łatwiéj przebaczyć niż zapomnieć.

63. Lepszemi byliby ludzie, gdyby więcej szanowali kobiety. Co to miłość? Co przyjaźń? Co nieprzebrana troskliwość? Co ciche poświęcenie? Kobieta, kobieta i zawsze kobieta! A gdzie nagroda? Pewnie nie w tém wyuzdaném społeczeństwie, które jak próchno martwém tylko jeszcze świeci światłem.

64. Zagadka! Wszystko zagadka! Bóg tylko jeden rozwiązać ją może.

65. Boga tylko sercem pojąć można, rozumem nigdy. Nie pojmują Boga ale go czują.

66. Tyle szelmostwa na tym świecie, że tylko wiara strzeże człowieka od samobójstwa.

67. Mrowiska szczyt za ostry, zesuwa się, a za płaski się zapada.

68. Najstraszniejsze głupstwa mądrych.

69. Co wczoraj głuptasie zbudowali, dzisiaj mędrki burzą. Ale mędrki mądre, nic nie budują aby jutrzejsi głupcy nie mieli co burzyć.

70. Złodziejem nazywają tego, co ukradł talara, a bankrutem tego co ukradł milion.

71. Nasz wyraz Złodziéj poniekąd fałszywy, albowiemZło-dziéj jestŹle-dziejem dla drugich, ale Dobro-dziejem dla siebie. Dlatego członkowie Consortiów kolejowych i bankowych tytułują się Dobrodziejami. Moskale słuszniéj nazywają złodzieja: Wor, bo ma zawsze z worem do czynienia; albo swój napycha, albo cudzy kradnie.

72. Dla równouprawnienia zdjęto w kryminałach złodziejom kajdany, bo spekulanty po giełdach wolno chodzą.

73. Żebrak z próżniactwa kandydat na złodzieja.

74. Żebrak oszust okrada ubogich.

75. Szczodry z cudzego majątku nie straci.

76. Dzieli się z ubogiemi... ale cudzą jałmużną.

77. Gdzie dużo szumu, mało rozumu.

78. Gdzie interes dmucha, przyjaźń krucha.

79. Niesprawiedliwie dręczysz mnie zazdrością bez powodu, dam ci więc powód abyś przynajmniej był sprawiedliwym.

80. Jak dłużnik ma gorączkę, wierzyciela febra trzęsie.

81. Człowiek zarozumiały lubi skały, bo w nich Echo.

82. Kula odbita oszczercę zabija.

83. Wszystko od wszystkich wiesz lepiej, tylko jedno nie lepiej, żeś głupi.

84. Pan mnie kochasz? Co Pan masz?

85. Niema ale, gdzie dukaty idą w swaty.

86. Ongi dzieweczki myślały, że dzieci zbierają w kapuście; dziś mądrzejsze, wiedzą, że za giełdą.

87. Wyścigi matki z córką jeżeli nie zdrożne to zawsze śmieszne.

88. Bryknęłaby babina... nie ma z kim.

89. Starej babie do tańca djabeł gra na skrzypcach.

90. Gadułów jak papug rozliczne rodzaje; gaduły pytające najnieznośniejsze.

91. Zbytek, mały pożytek.

92. Masz dostatek, miejże statek.

93. Od ostrego, gorszy język długi.

94. Nieśmiałość ciężka choroba.

95. Śmiałość drogę sobie ściele.

96. Na świecie jak na jarmarku; lepiéj się ten przeda, co się przecenia, niż ten, co się niedocenia.

97. Doświadczenie jak pęk cierni, częściéj ukole niż ochroni.

98. Głupieżto musi być pochlebstwo, co się nie podoba.

99. Kto grzecznie aż ze schodów sprowadza, ten nie wracać doradza.

100. W ceremoniach tonie gościnność.

101. Gościnność acz szczera, czasem boki rozpiera.

102. Czego za wiele, piecze nie grzeje.

103. Słuchać bredni, talent niepośledni.

104. Zasługa, droga długa.

105. Często droga prosta, zygzakom nie sprosta.

106. Ciągły uśmiech w twarzy, wszystko lekceważy.

107. Ukłon niski