7,99 zł
Ala i łowcy z jej osady ratują dziewczyny przed stadem dzikich lwów jaskiniowych. Teraz przyjaciółki chcą się jej odwdzięczyć. Czy jest coś, co mogą dla niej zrobić?
Peter Gotthardt urodził się w 1946 roku w Kopenhadze. W latach 1971–2006 pracował w bibliotece dla dzieci. Organizując zajęcia dla dzieci, sam nauczył się opowiadać historie. Debiutował w 1984 roku inspirowaną irlandzkimi legendami książką „Fionn, jego wojownicy i czerwona czarownica”. Swoje opowieści bazuje na szerokiej wiedzy, zgłębianej przez lata. Stara się, aby jego książki były interesujące, łatwo zrozumiałe dla najmłodszych i przystosowane do czytania zarówno przez dzieci, jak i na głos, przez rodziców.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 26
Peter Gotthardt
SAGA Egmont
Zaczarowany Zamek 5 - Niezwykłe Jaskinie
tytuł oryginału Det fortryllede slot 5 - Magiske huler
przełożyła Agnieszka Sivertsen
Copyright © 2009, 2018 Peter Gotthardt i SAGA
Wszystkie prawa zastrzeżone
ISBN: 9788711870068
1. Wydanie w formie e-booka, 2018
Format: EPUB 2.0
Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą SAGA oraz autora.
SAGA Books, spółka wydawnictwa Egmont
Cześć! Nazywam się Ania, ale moi przyjaciele mówią na mnie Nutka, lub Smutka, jeśli się na mnie gniewają. Interesuję się muzyką, śpiewem i tańcem.
Hej! Wszyscy nazywają mnie Grzywa, ale tak naprawdę mam na imię Siri. Kocham wszystkie zwierzęta, a moim największym marzeniem jest posiadanie konia.
Serwus! Jestem Karolina, dla znajomych – Patyk. Uwielbiam oglądać filmy i czytać książki. W naszej paczce dbam o to, żebyśmy nie wpadły w zbyt duże tarapaty. To ja opowiem wam o naszych przygodach. W miasteczku, w którym mieszkamy znajduje się stary dom, nazywany Zamkiem. To tajemnicze miejsce, w którym dzieją się niestworzone rzeczy.
Nic mi dzisiaj nie wychodzi – oznajmiła Grzywa, głęboko wzdychając.
Miałyśmy plastykę i była to ostatnia lekcja. Usiadłyśmy przy ostatnim stole, w rogu, żebyśmy mogły rozmawiać podczas malowania.
Grzywa była zajęta rysowaniem konia. Prawie zawsze to robi. Nie znam nikogo, kto by tak uwielbiał konie, jak ona.
Zaczęłam od grzywy – oznajmiła – Wyszła bardzo ładna. Udało mi się też oko. Ale to by było na tyle…
Obróciła swój rysunek w moją stronę.
Wcale nie. Jest bardzo ładny – pocieszyłam ją.
Ale Grzywa miała rację. Trochę jej nie wyszło. Jeśli Frankenstein byłby koniem, to pewnie wyglądałby właśnie tak.
Spójrz prawdzie w oczy, Grzywa – rzuciła Nutka - Nigdy nie zostaniesz malarką koni.
Nutka malowała dzisiaj mazakami. Pomarańczowy, fioletowy, krwisto czerwony i kłujący w oczy żółty. Na jej kartce zauważyłam tylko krzykliwe kolory.
Ciekawy wybór barw. Ale… Co to ma przedstawiać? – zapytałam zaciekawiona.
Muzykę! – odpowiedziała – Dziś rano usłyszałam naprawdę fajny kawałek. Z mojego rysunku można się chyba domyślić, jak brzmiał, co nie?
Grzywa zgniotła swój rysunek i zaczęła na nowo.
W tym samym momencie nasz nauczyciel, Klaus przeszedł obok naszego stołu.
To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
