Wydawca: Psychoskok Kategoria: Religia i duchowość Język: polski Rok wydania: 2013

Zabroniony sekret. Część 2 - Twoja skradziona przyszłość ebook

Jonathan Gray

2.5 (2)

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 337 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Zabroniony sekret. Część 2 - Twoja skradziona przyszłość - Jonathan Gray


Jonathan Gray poprzez swoją książkę pt. „Zabroniony Sekret - część 2. Twoja skradziona przyszłość” usiłuje uświadomić nam, iż historyczny proces powstawania Pisma Świętego oraz rola wspólnoty wiary, a także udział twórczej inteligencji człowieka nie tłumaczy do końca faktu powstania Pisma Świętego, czy raczej fenomenu, jakim jest ono samo w sobie. Autor uważa, że całym tym wielowiekowym, złożonym procesem kierował Bóg. Boży wpływ, obejmujący cały proces przekazywania, gromadzenia i utrwalania Pisma Świętego, aż po jego ostateczny kształt, nazywa natchnieniem. Dzięki niemu tak wielu ludzi na przestrzeni wieków zdołało przekazać prawdę o Bogu i dziele zbawienia. Biblia jest zatem, jak twierdzi Jonathan Gray, w całości Boska, i w całości ludzka. Jest jednocześnie prawdziwym Słowem Boga i prawdziwym słowem człowieka.

Opinie o ebooku Zabroniony sekret. Część 2 - Twoja skradziona przyszłość - Jonathan Gray

Fragment ebooka Zabroniony sekret. Część 2 - Twoja skradziona przyszłość - Jonathan Gray

Jonathan Gray "Zabroniony sekret" - część druga

Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok, 2013 Copyright © by Jonathan Gray, 2013 Copyright © by Wiktor Jorkstam, 2013

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana, powielana i udostępniana w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.

Skład: Wydawnictwo Psychoskok Projekt okładki: Wydawnictwo Psychoskok Zdjęcie okładki © Can Berkol - sxc.hu Zdjęcie okładki © Svilen Milev - sxc.hu Zdjęcie okładki © Michelangelo - Creation of Adam - Domena Publiczna

ISBN: 978-83-7900-054-8

Wydawnictwo Psychoskok ul. Chopina 9, pok. 23, 62-507 Konin tel. (63) 242 02 02, kom.665-955-131

wydawnictwo.psychoskok.pl

Jonathan Gray
ZABRONIONY SEKRET
Część druga
(Tytuł oryginalny: Forbidden Secret)
Wydawnictwo

Co by było gdybyś odkrył, że ukryci za Nowym Porządkiem Świata ludzie władzy mają bardzo podłe plany co do ciebie i twojej rodziny? Dlaczego nie chcą, abyś wiedział o możliwościach dotyczących przedłużenia życia? Dlaczego za wszelką cenę chcą to zachować w tajemnicy?

Książka po raz pierwszy opublikowana w roku 2011

http://www.beforeus.com

Zapewniam, że długie i bardzo dokładne badania podstaw stanowią bazę dla zawartych w tej książce informacji. Fakty, które mogą zostać potwierdzone, leżą u podstaw każdego mojego twierdzenia! Jestem tak pewny zaprezentowanych tez, że oferuję każdemu, kto będzie w stanie udowodnić, że jest inaczej 100 tyś USD do odebrania w gotówce. Suma ta może zostać też wpłacona na dowolną wskazaną organizację charytatywną!!

CZĘŚĆ SZÓSTA

IMIĘ ZBAWICIELA

24. Imię Zbawiciela - A

CZY JEGO IMIĘ PRZEPOWIEDZIANO?

Aleksander Wielki dowiedział się kiedyś, że w jego szeregach jest żołnierz o imieniu Aleksander. Jednakże człowiek ten był tchórzem w bitwie i złodziejem wśród kolegów. Aleksander Wielki posłał po niego.

„Czy twoje imię jest Aleksander?

„Tak Panie”

„Masz bardzo złą reputację wśród ludzi” Żołnierz przyznał, że tak jest naprawdę.

„Pójdziesz stąd” rozkazał król „i zmienisz swoje postępowanie, lub też niezwłocznie zmienisz swoje imię”

W starożytności, znaczenie imienia człowieka było niezwykle ważne. Biblijny Lemach, na przykład, nadał swojemu synowi imię Noe (co oznaczało wygodę, komfort), stwierdzając: „Aby to imię było dla nas wszystkich wygodą” (Rodzaju 10: 25). Eber nazwał swojego pierworodnego syna Peleg, co oznaczało podział, gdyż: „w tym czasie ziemia była dzielona (Rdz. 10: 25).” Imię patriarchy Jakuba zostało zmienione na Izrael, co oznacza „Boski Książę”, aby tym sposobem podkreślić zmianę jego charakteru. Czy wiedziałeś o tym, że imię Mesjasza, który miał nadejść zostało wymienione w tekście hebrajskim Starego Testamentu?

Yeshua - oznacza zbawienie!

W Nowym Testamencie, apostoł Mateusz opowiada o boskim posłanniku, który odwiedził człowieka o imieniu Józef, informując go, że narodzi mu się syn:

I masz nadać mu imię Zbawienie (Yeshua – to samo słowo), gdyż to on wybawi swój lud od grzechów. (Mateusza 1:21).

W ten oto sposób chłopiec otrzymał hebrajskie imię Yeshua. Znaczenie tego imienia było bardzo istotne – gdyż wskazywało to na rolę, jaką miał w przyszłości odegrać. Imię Yeshua (Yahushua) oznacza dosłownie „Pan Zbawia”, jest to kombinacja imienia Yawh (Wieczny) i hebrajskiego słowa Yasha.

Yasha odnosi się do arabskiego słowa „rozszerzać” lub „robić wystarczającym”. Kontrastem tego słowa jest określenie Tsarar, co oznacza zwężać. Rozszerzanie oferowało w tym kontekście „wolność” i„bezpieczeństwo”.

Wyzwanie dla żydowskich mędrców.

Arthur Glass był Żydem całkowicie przekonanym o tym, że Yeshua był obiecanym Mesjaszem. Glass mieszkał na stałe w USA. Pewnego wiosennego dnia w St. Louis, spotkał się ze znajomym Żydem w domu u ich wspólnego znajomego. Rozmowa w którymś momencie zeszła na tematy religijne i zaczęto rozmawiać o Jezusie. Ten spotkany u kolegi mężczyzna rzucił Arturowi Glassowi takie oto wyzwanie:, „Jeśli Yeshua i cała Tenach (Stary Testament) mówi tylko o nim, to jak to jest możliwe, że jego imię nigdy nie zostało w Tenach nawet raz wymienione?”

„Ale ono zostało wymienione” zaprotestował Arthur. „Głupoty. Ja jestem Hebrajskim badaczem i mówię, że nigdzie w Starym Testamencie nie zostało wymienione imię Yeshua.”

Artur nic nie odpowiedział, tylko nachylił się, pogrzebał w swojej teczce i wyjął z niej swój egzemplarz Starego Testamentu. „Przyjacielu,” powiedział, „czy mógłbyś być tak dobry i przetłumaczyć mi na język angielski cytat Izajasza 62:11?” Zapytany wziął w dłonie Tenach i bez trudu przetłumaczył wskazany cytat na j. angielski. Oto jego brzmienie:

„uważajcie,

Jahwe

oznajmił to, aż do końca świata. Powiedz to córom Syjonu. Wypatrujcie aż nadejdzie Yeshua: wypatrujcie, bo jego nagroda będzie z nim a jego dzieło przed nim.”

Twarz czytającego zrobiła się purpurowa. Dotarło do niego, co właśnie przeczytał. Prawie, że wykrzyknął, „Nie! Nie! To Pan zmusiłeś mnie abym to przeczytał, Pański Yeshua. Panie Glass, to była sztuczka!” „Nie, do niczego Pana nie zmusiłem.” Padła odpowiedź. „Ja poprosiłem Pana jedynie, aby Pan sam przeczytał słowo Boże.” Czy nie widzi Pan, że w tym przypadku słowo Zbawienie to nie rzecz ani wydarzenie, lecz Osoba! On nadejdzie, Jego nagroda będzie z Nim, a Jego dzieło przedNim!

Czytający zaczął nerwowo szukać w teczce swojej własnej kopii Starego Testamentu. Znalazł w końcu ten sam cytat, przeczytał go i całkowicie zeszło z niego powietrze. Jego hebrajska kopia Biblii, była naturalnie identyczna! Tak wygląda jego imię w hebrajskiej wersji Tenach:

Zbaw nas, ale, przed czym?

No dobrze, Yeshua oznacza Zbawienie, gdyż wskazuje na przepowiedzianą rolę, jaką miał odegrać Jezus. Ale przed czym miał nas zbawiać? Oto jest odpowiedź, jaką znajdujemy w Ezechielu:

„nie będą już dłużej obnosić się

ze

swoimi idolami, obleśnymi wizerunkami, jak też obelgami, gdyż Ja ich uwolnię od ich grzechów i Ja ich oczyszczę. Staną się moim narodem i ja będę ich Bogiem (Ezechiela 37:23).”

I znowu:

„zbaw

mnie

od grzechu pierworodnego, O Boże, Ty Boże, który mnie zbawiasz a mój język będzie śpiewał o Twojej wielkiej sprawiedliwości (Psalm 51:14).”

„Pomóż

nam

Boże, nasz zbawicielu, gdyż chwała twojego imienia wyzwoli nas i przyniesie nam zbawienie i wybaczenie grzechów naszych (Psalm 79:9).”

Dokładnie tak, ZBAWIENIE jest przedstawiane, jako sposób na UZDROWIENIE OD SKUTKÓW GRZECHU W NASZYM ŻYCIU i w naszych relacjach z Bogiem.

„Ulecz mnie, o Panie, a będę uleczony: Zbaw mnie, a będę zbawiony, gdyż to Ty jesteś tym, którego chwalę (Jeremiasza 23:6).”

Jeremiasz

także wyjaśnił, że wybranym narzędziem Boga przy pomocy, którego pragnął zbawić ludzi, był Jego posłannik Mesjasz (Jeremiasza 26:3).

W boskim wyborze imienia dla posłańca Bożego była ukryta logika jego przeznaczenia:

zbawienie

może jedynie pochodzić od Boga.

Mesjasz

jest tym jedynym, poprzez którego Bóg może osiągnąć nasze zbawienie.

Nic więc dziwnego, że Niebieski posłannik powiedział Józefowi: „masz nadać mu imię Yeshua – zbawienia – gdyż to on wybawi swój naród od grzechów.” Wszystkie zapiski podkreślają, że zbawienia nie znajdzie nikt, w nikim innym, oprócz wyznaczonego przez Boga Mesjasza. „Nie ma innego imienia pod niebem, które zostało nadane człowiekowi, przez które moglibyśmy zostać zbawieni (Dzieje Apostolskie 4:12).”

Za każdym razem, gdy słowo ZBAWIENIE jest użyte w Starym Testamencie (szczególnie, gdy jest użyte z hebrajskim dodatkiem „moje”, „twoje” lub „jego”), z bardzo niewieloma wyjątkami, słowo to było użyte w kontekście bezosobowym – jest to zawsze to samo hebrajskie słowo Yeshua.

Imię Yeshua w bezpośrednich tekstach

W hebrajskich pismach do oczekiwanego Mesjasza zawsze jest odniesienie jako do Yeshui. Takie odniesienie można znaleźć w Starym Testamencie blisko 100 razy i to nie w ukrytych kodach, lecz zwykłych tekstach, które można odnaleźć we wszystkich księgach od Rodzaju po Habakuka. Tak, dokładnie to słowo oraz to imię, gdy posłannik Gabriel mówił Maryi o synu, którego urodzi (Łukasza 1:31).

Na przykład w Izajaszu 12: 2, możemy przeczytać – „Patrzcie, Bóg jest moim zbawieniem (Yeshua’ah)”. Wspaniała dyskusja na ten temat znajduje się pracy, „490 Year Prophecy”, S. Howarda, San Enterprices Inc. PO Box. 623 Thorsby, AL. 35171. USA. Oraz Artur E. Glass, Yeshua in the Tenach, Ohio: Messianic Literature Outreach, PO. Box, 37062).

W księdze Habakuka (w modlitwie odnoszącej się do przyszłości) możemy przeczytać bezpośredni tekst hebrajski:

„Ty Boże stworzyłeś Yeshuę

dla

ludzi. Z Yeshuą Twoim namaszczonym Mesjaszem zraniłeś głowę domu złego (Szatana) (Habakuka 3:13).”

Oto sedno sprawy: to posłannik Boży miał zranić głowę domu Szatana. To odnosi się do pierwszej Mesjanicznej przepowiedni, jaka w ogóle została napisana. Można ją odnaleźć w księdze Rodzaju, gdzie napisane jest, że wyczekiwany posłannik Boży zrani głowę Szatana (Rodzaju 3:15). Tutaj można natrafić na dokładnie to samo imię, na jakie natrafiamy w Nowym Testamencie, a mianowicie: Mesjasz Yeshua!

Praktycznie rzecz biorąc, poza nielicznymi wyjątkami, to wszyscy Żydowscy komentatorzy, odbierają tą przepowiednię z Rodzaju jako fakt, godząc się z tym, że ma mesjaniczny charakter. Popatrzcie na przykład na jeden z takich komentarzy:

Mesjasz

odtworzy porządek w uniwersum, który został zakłócony upadkiem człowieka (Bereshith Rabba, Ch, XII. Banidbar Rabba, Ch, XII. Targuk Jer. and Genessis 3:1).

Stary Testament został napisany w języku hebrajskim, gdzie imię Jezus pisało się jako Jeshua, Y’shua, lub też Yashua, a czasami nawet Yasha. Nowy Testament natomiast napisano po grecku, gdyż w Imperium rzymskim pierwszego wieku, grekę traktowano, jako najważniejszy język międzynarodowy. W ten oto sposób, hebrajskie imię Yeshua stało się greckim Iesous, gdyż w języku tym nie ma litery Y lub też Sh (Sz). Tą drogą imię to zostało zaakceptowane w Imperium jako Jesus i tak to dostało się do większości języków jako Jezus czy Jesus. Tak czy inaczej, w kraju, w którym się urodził i był aktywny, jego najbliżsi zwracali się do niego Yeshua.

Yeshua w żydowskim modlitewniku

Faktem jest, że nawet w żydowskim modlitewniku jest napisane:

Niech

stanie się to Twoją wolą, aby dźwięki szofaru (rogu barana), które usłyszeliśmy dzisiaj zostały wplecione w twoje odzwierciedlenie. Aby był z nami Yeshua Książę twojej obecności i Książę Twojej potęgi. Abyś usłyszał nasze prośby i mógł obdarzyć nas Twoją łaską (

Prayer

Book for the New Year

, Translated

by Dr. A. Th. Philips, s.100. Hebrew Publishing Company).

Co takiego? W żydowskiej książce modlitewnej? Skąd ci, którzy pisali modlitewnik wiedzieli, że imię Mesjasza będzie Yeshua? I dlaczego napisali to w swoim modlitewniku? Odpowiedź jest prosta, większość uczonych Żydów doskonale rozumiała to, czego uczyła ich Biblia i rozumieli bezbłędnie pojmowała chronologię prawdziwych wydarzeń historycznych. Poza tym, na tej samej stronie tego modlitewnika, znajduje się ta prośba do Boga:

aby

nam został zesłany po raz drugi!

Dlaczego żydowscy pisarze napisali właśnie w ten sposób? Bo doskonale wiedzieli, że już raz się pojawił (choć nadal większość zwykłych Żydów nie ma o tym najmniejszego pojęcia, a ci, którzy rozumieją, pragną za wszelką cenę o tym zapomnieć). Pamiętajmy, że wśród Żydów było też wielu uczonych i uczciwych ludzi, którzy znali i pisali prawdę. Podczas, gdy innym brakowało tej uczciwości.

Prośba, „aby nam został zesłany po raz drugi!” Potwierdza jedynie ten fakt, że wielu rozumiało przepowiednie biblijne i interpretowało je dosłownie tak, jak zostały napisane! Wiedzieli po prostu, że Mesjasz miał się pojawić pod koniec istnienia Drugiej Świątyni, pomimo to większość z nich na przekór wszystkiemu, nie była w stanie publicznie zaakceptować tożsamości Mesjasza. Przypuszczalnie bali się poniesienia konsekwencji wobec własnego narodu. Fakt pozostaje faktem, że pojawił się w przepowiadanym przez Daniela czasie i spełnił przepowiednię mesjańską i to w najdrobniejszych szczegółach.

Oto jeszcze inne stwierdzenie pochodzące z żydowskiego modlitewnika na Sabaty i Dni Święte:

„Słuchaj

Izraelu, Pan

jest naszym Bogiem. Bóg jest jeden. On jest naszym Bogiem, On jest naszym Ojcem, On jest naszym Królem. On Jest naszym zbawicielem i z jego łaski, usłyszymy od niego

dwukrotni

e

w obecności wszystkich żywych istot i On

będzie naszym Bogiem (Rabbi Morris Silverman, Editor,

Sabbath

and Festiwal Prayer Book

, s.139. USA. The

Rabbinical Assembly of America and the United Synagogue of America – Conservative Judaism – Jan 1980).”

Słowem kluczowym w tym przypadku jest „sheynit”, (co w Izajaszu 11:11 jest przetłumaczone, jako „podwójnie”, lub „drugi raz”), To słowo, wyraźnie określa, że Mesjasz miał się pojawić na ziemi dwa razy!

Wpierw miał się pojawić jako Mesjanistyczny Prorok (Powtórzonego Prawa 18:15). Natomiast drugi raz, ma powrócić jako Mesjanistyczny Król (Izajasza 9:6,7). Czy rozumiecie teraz różnicę? To proste. Proroka mogli świadomie zlekceważyć, lecz czekają teraz na powrót Króla, którego już nie myślą ignorować! Słowa tej modlitwy wymawia się w każdy poniedziałek i czwartek podczas święta Shahrit, zanim się wyjmie Torę z Arki. Następnie recytuje się ją podczas obchodów Musaf, w święto Sabat – po tym jak, Tora zostaje znów umieszczona w Arce.

Wygląda, więc na to, że przepowiednie biblijne mówiły o Mesjaszu, jako o posłańcu Bożym, który musiał wypełnić podwójną misję:

(Ozeasza

3:5)

ma

powrócić jako władca, aby wziąć w posiadanie i zbudować swoje wieczne królestwo na ziemi.

25. Imię Zbawiciela – B

CZY JEGO IMIĘ TAKŻE ZAKODOWANO?

Czy to możliwe, że imię Jezusa pojawia się w Starym Testamencie nie tylko w tekstach pisanych, lecz także zostało zaszyfrowane w cyfrowym kodzie matematycznym pod postacią tekstu?

Powiedzmy sobie uczciwie, ilość istniejących dowodów jest już i tak oszałamiająco silna, nawet bez tego wszystkiego, co przeczytacie w tym rozdziale. Innymi słowy, wszystko to, co teraz zaprezentuję, nie musi być traktowane jako dowody, można to potraktować jak dodatkowy lukier na cieście.

W roku 1994 grupa naukowców na Uniwersytecie Hebrajskim oraz Wyższej Szkole Technicznej w Jerozolimie, ogłosiła, że udało się odnaleźć w Starym Testamencie ukryte kody, które wyjawiały wiele dodatkowych detali dotyczących biblijnych wydarzeń. Wiele z nich wydarzeń odnosiło się do sytuacji, które miały nadejść setki a, nawet tysiące lat od czasów napisania Biblii. Być może już słyszeliście o tym kodzie, który został odkryty przez dra Eliyahu Rips – światowej sławy matematyak i eksperta fizyki kwantowej. Wyniki jego badań potwierdzone potwierdzono później przez grupę matematyków z Uniwersytetu Yale, Harwardu i Uniwersytetu Hebrajskiego.

W końcu autentyczność wyników została poparta przez wojskowych kryptologów z Amerykańskiego Departamentu Obrony.

„Przeskakujące” kody

Te znajdujące się pod powierzchnią tekstu czytanego kody, które występują w oryginalnej Hebrajskiej wersji Pisma Świętego, są ukryte w matematycznej wersji Biblii pod postacią regularnie powtarzających się sekwencji liczbowych. Krótko mówiąc, są to sekwencje liter występujące w równych odstępach, (np. co 70-ta litera), które tworzą zdania i całe dodatkowe sekwencje informacji, potwierdzające dane zawarte w widocznych tekstach Biblii.

Kodowania te są tak intrygujące, złożone i inteligentnie zakodowane w tekstach, że potrzeba było komputerów o potężnych możliwościach analitycznych, aby je odkryć. Ilości informacji, jakie zostały zakodowane w tak ograniczonej ilości tekstów są naprawdę imponujące. To różne kody, częstokroć nakładające się na siebie i występujące w tych samych tekstach. Ich złożoność jest tak nieprawdopodobna, że byłoby to całkowicie niemożliwym, aby człowiek, czy nawet cała grupa ludzi mogła stworzyć coś tak niezwykle złożonego. To takie wyjątkowo skomplikowane rebusy słowne, które są całkowicie niewidoczne, o ile się nie posłuży bardzo dalece zawansowanymi komputerami.

Czy możecie sobie wyobrazić książkę, która została napisana jak gdyby na kilku niezależnych poziomach zakodowanych informacji, które są ukryte w tekstach widocznych dla oka? Każdy z tych poziomów jest całkowicie niezależny od innych i każdy całkowicie kompletny.

Izajasz, rozdział 53 dotyczy przepowiedni o nadejściu Mesjasza. Tekst Izajasza 53:10 mówi:

Lecz

taka była wola Boga Wszechmogącego, aby go zniszczyć i narazić na cierpienie. I z woli Boga dać jego życie w ofierze. On ujrzy jego potomstwo (tych, których zostaną przez niego zbawieni) i przedłuży jego dni. I wola Boga będzie spełniona z jego dłoni.

To był przekaz w widocznym tekście, jednakże pod powierzchnią zakodowany w odstępach 20 literowych, znajduje się inny tekst. „Yeshua Shmi” (Yeshua jest moje imię). Tak Rabin Yakow Rambsel, jak i Grant Jeffrey potwierdzają, że ta fraza występuje jedynie w tym miejscu (Yakov Rambsel, Yeshua - TheHebrew Factor andHis Name is Jesus; Grant Jeffrey, The Signature of God andTheHandwriting of God. All published by Frontier Research Publications, Toronto, Ontario, Canada, 1996 and 1997 respectively).

Teraz spróbujcie to sobie tylko wyobrazić. Czysto matematyczna możliwość, aby taka fraza powstała w tym tekście przypadkowo, wynosi jeden na miliard (1:1.000.000.000!) i jest tutaj mowa wyłącznie o jednym kodzie z setek istniejących! Czy możecie sobie to wyobrazić? Krytycy mogliby naturalnie powiedzieć, że nawet o ile fraza ta jest ukryta w tekście, to przecież imię Yeshua było dość popularnym imieniem, więc nie ma pewności, o jakiego Yeshuę chodzi.

Wychodząc z takiego założenia, Yakov Rambsel zaczął grzebać głębiej w kodach ukrytych w Izajaszu i to, co jego badania przyniosły, naprawdę zapiera dech w piersiach. Jedynie w 15 wersach zaczynających się od Izajasza 52:13, do Izajasza 53:12, odkrył pod powierzchnią widocznego tekstu imiona 43 ludzi, oraz frazy, jakie miały związek z osobą i śmiercią Jezusa. Były tam wszystkie, zakodowane w różnych odstępach, od lewej do prawej i od prawej do lewej.

Y’shua… Nazarejczyk… Mesjasz… Shiloh… Galilejczyk… Uczniowie… Piotr… Szymon… Jan… Mateusz… Andrzej… Filip… Tomasz… Jonasz… Tadeusz… Józef…

Maria

(3 razy, gdyż przy ukrzyżowaniu były 3 Maryje) Jego krzyż… Moriah… Niech będzie ukrzyżowany… Owieczka ofiarna… Pesach… Chleb… Wino… Ziarno… Woda… Obed… Herod… Cezar… Piłat… Annasz… Kajfasz… Lewici… Ze Zionu… Światłość Pańska… Jego podpis… Złe Imperium Rzymskie.

Szansa, aby te 43 imiona i frazy mające związek z życiem i śmiercią Jezusa znalazły się przypadkowo w tym tak niedługim tekście mesjanistycznym, jest jedna do oktyliona, co jest więcej niż jeden googolplex. Krótko mówiąc, nie może to być przypadkiem! Ta przepowiednia bez najmniejszej wątpliwości odnosi się do Jezusa Chrystusa i co najciekawsze, została napisana 700 lat przed jego narodzeniem się!

Zakodowane w Danielu 9

Yeshua jest także zakodowany w środku dziewiątego rozdziału przepowiedni Daniela. W tej przepowiedni z księgi Daniela, 9:26, która jednoznacznie brzmi „Mesjasz zostanie zabity”. Co znajduje się w tekście ukrytym pod tym przekazem? Tak dokładnie, jest tam znowu imię Yeshua. Przekaz ten w całości brzmi: „Yeshua Mesjasz... (Jezus Chrystus) Dokładnie tak! I to znowu na 600 lat przed narodzeniem Chrystusa.

Zakodowane we wszystkich mesjanistycznych przepowiedniach

Zgodnie z tym, co mówi Yacov Rambsel, Yeshua został zakodowany dokładnie we wszystkich Przepowiedniach Mesjańskich, odnosząc się do wszystkich tych dowodów potwierdzających postać Jezusa, jako prawdziwego Boskiego Posłańca. Rambsel napisał 265 stronicową książkę (Yacov Rambsel, His Name is Jesus: The Mysterious Yeshua Codes. See also, Yacov Rambsel, Yeshua. The Name of Jesus Revealed in the Old Testament. Tulsa, USA: Frontier Research Publications, 1996).

Powtórzmy to jeszcze raz. Pod powierzchnią widocznych tekstów, szczególnie we wszystkich mesjanistycznych tekstach przepowiedni, zostało zakodowane raz po raz imię Yeshua, jako imię oczekiwanego Mesjasza. Czy rozumiecie, co to wszystko znaczy?

Faktor „siódemek”

Wspominałem już wcześniej o zadziwiającym wzorze zazębiających się ze sobą w Biblii siódemek. Są tam jak tryby wewnątrz trybów i wzór ten jest wpleciony w matematyczne i niewidzialne dla oka kody tekstów. Wzór ów znajduje się dosłownie wszędzie. W późniejszych rozdziałach rozwiniemy ten temat nieco bliżej. Wspomnę tylko, że ta sama zadziwiająca reguła, jest w szczególny sposób związana z imieniem Jezusa. Na przykład w Torze (w pięciu Księgach Mojżesza), przynajmniej 12 razy Yeshua został zakodowany w odstępach co 7000 liter. Nie 6997 czy też 7001, lecz zawsze dokładnie 7000!

Przepowiednia dotycząca oczekiwanego Mesjasza, została także zakodowana w hebrajskim święcie Pesach, które odnosiło się do baranka ofiarnego (Patrz rozdział 23 tej książki). Księga Wyjścia 12:27 opisuje ten rytuał i to tutaj znajdujemy zakodowane trzy ważne słowa:

Zaczynając

od

ostatniej litery piątego słowa i następnie odczytując każdą literę ostatniego wyrazu, możemy odczytać

„owieczka”

Następnie, odczytując

co

piątą literę, znajdujemy słowo

„Mesjasz”.

W numerologii biblijnej, cyfra 5 oznacza

„chwałę”, jako niezasłużoną łaskę Bożą.

Rozpoczynając

od

tego wersetu, imię Jezusa, można odnaleźć w przedziałach co 777 liter. Czy może coś być bardziej perfekcyjnego?

No i jeszcze coś! Jak już wspominałem, w języku hebrajskim i w greckim, każda litera alfabetu miała także dubeltowe znaczenie jako cyfra. Podobnie w języku łacińskim, niektóre litery także miały podwójne znaczenie w roli cyfr! Dodając cyfrową wartość każdej litery, każde słowo otrzymuje numeryczną wartość.

Imię Yeshua składa się z 4 hebrajskich spółgłosek, YOD, SHIN, WAW, AYIN (Y-SH-W-A).

Całkowita wartość numeryczna tych czterech liter wynosi 386. Ale zwróćcie teraz uwagę na to, że w Torze imię Yeshua powtarza się 12 razy pod rząd w odstępach po 386 liter każda! Prawda jest taka, że Jezus pozostawił swoją sygnaturę dosłownie na każdej stronie Starego Testamentu. To jak ledwie widoczny znak wodny, jaki możemy znaleźć na każdym banknocie.

*******

Wśród narodów

Bez najmniejszego cienia wątpliwości, przekazy o nadejściu Mesjasza były znane przez wszystkie starożytne narody świata. Ludy te potwierdzały, że odziedziczyły wiedzę o tym od tego samego przodka, od którego się wszyscy wywodzili. Było to coś, co miało wcześniejsze korzenie niż Biblia i pochodziło z innych źródeł niż teksty biblijne. Starożytni wiedzieli o tym, że:

początkowo był

to

perfekcyjny świat, gdzie cierpienia były nieznane,

że w niebie

wybuchła rebelia,

ludzie

wzięli stronę rebeliantów, przez co sami upadli,

miał nadejść posłaniec Boży, który miał wybawić człowieka. Miał się pojawić w Judei i nosić hebrajskie imię(odniesienia do tego można znaleźć w różnych rozdziałach tej książki).

Odnośnie tych punktów, znajdziecie więcej detali w następnych dwóch rozdziałach. Jednakże, najwięcej szczegółów można odkryć w samych hebrajskich źródłach, gdyż to wśród tego narodu miał się pojawić Zbawiciel i to one posiadają najwięcej materiałów pisanych. Dlatego też, źródła hebrajskie mają w tym kontekście największą wagę.

26. Imię Zbawiciela – C

INNI ZNALI IMIĘ ZAPOWIADANEGO

Wśród niezliczonych fałszywych teorii, jakimi jesteśmy karmieni, jest też taka o prymitywnych pogańskich druidach, którzy składali ofiary z ludzi. Ta propaganda była świadomie tworzona przez Imperium Rzymskie przeciwko narodom, których nie przewyższało intelektem i nie było zdolne podbić militarnie. W ten sposób zniesławiało spokojne i łagodne ludy, które były lepiej rozwinięte pod każdym względem.

Czy bylibyście zdziwieni dowiadując się, że w czasach przed Chrystusem, druidzkie uniwersytety należały do największych na świecie? Tak było i to zarówno pod względem wielkości, jak i ilości uczęszczających na nie studentów. Statystyki z tego okresu podają nazwy 60 dużych uniwersytetów, na których przeciętna ilość studentów wynosiła 60 000 (Gildas Cottonian MS. Patrz także: Morgan: The History of Britain, str.62-65)!

Fakty te potwierdzają greccy i rzymscy kronikarze donosząc, że bogaci ludzie z okręgu Morza Śródziemnego wysyłali na Wyspy Brytyjskie swoje dzieci, aby tam mogły studiować prawo, nauki ścisłe, filozofię i religię.

Religijna niezależność

Badania, które przeprowadził pod ołtarzem w Stonehenge oraz wokół niego znakomity archeolog Sir Flinders Patrie, całkowicie wykluczyły oskarżenia, jakie ciążyły na druidach od czasów rzymskich (gdzie masowo zabijano ludzi dla zabawy). W pobliżu druidzkich ołtarzy ofiarnych znaleziono jedynie kości owiec i kóz. Fakt ten potwierdził podobieństwo tych religii i obrządków do starych praktyk i wierzeń Hebrajczyków. W obu przypadkach składano ofiary ze zwierząt, aby następnie palić niektóre organy w formie oddawania czci. Proces odbywał się dokładnie w taki sam sposób, jak to było podane w Biblii.

Stworzona przez człowieka o imieniu Hu Gadam (Hugh Wielki) wiara, określana była mianem Druid. Niektórzy twierdzą, że nazwa taa, wywodzi się od celtyckiego słowa „Dreus” co oznacza „dąb”, gdyż obrządki religijne odprawiane były pod gołym niebem wśród dębowych zagajników. Jednak, jest to bardziej prawdopodobne, że wywodzi się ona od słowa „druthin”, czyli „sługa prawdy”. Mottem druidów było: „prawda przeciwko światu”.

Druidzi oczekiwali na Mesjasza

Druidzkie triady podkreślały istnienie Jednego Boga, mówiły o nadejściu Mesjasza i o życiu po życiu. Wierzyli w to, że Oczekiwany poświęci swoje życie, aby odkupić grzechy każdego człowieka. Wyczekiwali Mesjasza jako tego, który miał „wyleczyć wszelkie choroby”, a którego symbolizowała gałązka jemioły która także symbolizowała gałąź Izraela, z jakiej miał się wywodzić Mesjasz, o czym wspominali prorocy. Podania te zgadzają się z wypowiedzią druida z wczesnego okresu chrześcijańskiego o imieniu Teliesin:

„Chrystus

to

słowo, które znaliśmy od początku. Był od początku naszym nauczycielem i nigdy nie utraciliśmy jego nauk. Chrześcijaństwo było nową rzeczą w Azji, lecz tutaj, nigdy nie było takich czasów, aby brytyjscy druidzi nie wyznawali jego doktryn. (Frederick Haberman,

Tracing

Our Ancestors

, s.88).

Współczesne badania wskazują na to, że druidzi, na równi z mędrcami Persji, odkryli na nieboskłonie gwiazdę przepowiedni. Gwiazdę, która głosiła nadejście długo oczekiwanego, mającego rozświetlić Ziemię. Tę samą gwiazdę, która zgodnie z przepowiednią biblijną, „miała się narodzić z Jakuba” (Liczb 24:17).

Lecz to nie wszystko. Siedzicie bezpiecznie? Oto jest odkrycie nawet jeszcze bardziej zaskakujące: nie tylko druidzi zamieszkujący Wyspy Brytyjskie w okresie przedchrześcijańskim wiedzieli o nadejściu Mesjasza, gdyż nawet jego imię było dla nich znane na setki lat przed jego pojawieniem się. To imię, które znajdowało się na ustach każdego modlącego się druida. Odkrycie to naprawdę oszołomiło studentów teologii.

Znali imię tego, który miał nadejść

W starożytnych triadach celtyckich zostało zapisane:

Pan, Bóg

nasz

jest Jeden. Unieście swoje głowy. I otwórzcie swoje bramy i swoje drzwi. A wtedy Król Chwały nadejdzie. Kim jest Król Chwały? To Pan Yesu, On jest Królem Chwały(George F. Jowett,

The

Drama of the Lost Disciples

, s.7.)!

Widać to wyraźnie jak na dłoni, druidzcy kapłani znali imię posłańca Boga o imieniu Yesu na setki lat przed jego nadejściem. To imię wywodziło się z druidzkiego „Godhead”. W Wielkiej Brytanii, imię Jesus nie było niczym nowym, co przyszłoby z Chrześcijaństwem. Zawsze stanowiło czysto celtyckie imię Yesu, czyli tego, który był wysłannikiem Boga, na którego zawsze czekali (Procopius, De Gothici, ks.3). Wpływ druidyzmu na świat starożytności, jak też pokojowa i bardzo otwarta postawa wobec religii chrześcijańskiej, ukazały szlachetną strukturę tej wiary. W Brytanii, to druidyzm przygotował drogę Chrześcijaństwu.

27. Imię Zbawiciela

STAROŻYTNE MAPY GWIEZDNE PODAWAŁY JEGO IMIĘ

Nie chodzi tutaj o astrologię. To po prostu archeologia starożytnych map gwiezdnych. Tak, jak kiedyś wszystkie narody na ziemi mówiły jednym językiem (dowody znajdziecie w książce Zwłoki Powróciły),w podobny sposób wszystkie narody miały kiedyś wspólne mapy firmamentu niebieskiego, gdzie wszelkie znaki zodiaku także pochodziły z jednego źródła.

We wczesnym okresie historii ludzkości, gwiazdom zostały nadane imiona i zostały także podzielone na grupy czy też konstelacje. W ten sposób powstały mapy gwiezdne, gdzie gwiazdy otrzymały symbole ludzi, zwierząt i różnych przedmiotów. Najciekawszym jest to, że te same symbole przetrwały w niezmienionej formie przez tysiąclecia i to bez względu na różnorodność cywilizacji. Tak oto przetrwały na mapach gwiezdnych do dnia dzisiejszego.

Konstelacje te rozciągają się w paśmie o szerokości około 16 stopni i okrążają całą Ziemię. Jeśliby gwiazdy były widoczne w ciągu dnia, to widzielibyśmy, jak Słońce przemierza nieboskłon właśnie w tym paśmie gwiazd, zwanym ekliptycznym. To pasmo podzielone jest na 12 miesięcy, czy też sektorów nieba, które nazywamy zodiakami. Nazwa ta nie pochodzi od greckiego słowa oznaczającego „życie”, jak to popularnie jest uważane, lecz od znacznie starszego hebrajskiego określenia o znaczeniu „stopniowa droga”.

W każdym z tych stopni w gwiezdnym cyklu, na tle, którego Słońce przemierza nieboskłon, znajduje się pewna grupa gwiazd, które oznakowano jakimś charakterystycznym znakiem zodiaku. Każdemu znakowi głównemu towarzyszą trzy dodatkowe znaki o nazwie dekad, czyli znaków, które pomagają zrozumieć symbolikę tego głównego. W sumie więc, wszystkich znaków w tym paśmie wędrówki Słońca jest 48 (12 grup po 4). Tak naprawdę, to na starożytnych mapach oznaczano 88 konstelacji gwiezdnych, lecz jedynie 48 leżało w tym wąskim paśmie zodiaku.

Świat od dawna dopatruje się pochodzenia tych hieroglificznych znaków. Większość współczesnych interpretacji i prób znalezienia sensu jest naprawdę zabawna. Starożytni jednak nie zajmowali się bredniami, nie wróżyli z gwiazd, nie szukali w nich powodzenia w życiu czy miłości. Istnieje na to pod dostatkiem dowodów, że w przeszłości traktowano je jako święte symbole, rodzaj kosmicznej historii przedstawianej w obrazach. Tak więc znaki te nie zostały wymyślone, aby przepowiadać znudzonym paniom czy spotkają przystojnego bruneta. Dowody historyczne ukazują nam całkiem odmienną i bardziej dojrzałą wersję, gdzie gwiazdy i ich zodiakalne symbole nie miały nic wspólnego z astrologicznym wróżbiarstwem. Znaki te są znacznie starsze niż astrologia. Na dodatek, astrologia posłużyła się głównie 12 znakami z 48.

Zgodnie z badaniami Hugha Thurstona, konstelacje w takiej formie, w jakiej je znamy, datowane są na przynajmniej 3000 lat i ich zasięg rozciągał się aż do 36 stopnia szerokości północnej (Hugh Thurston, Early Astronomy, New York, Springer Verlag, 1994, s. 137-137). Istnieją na to dowody, że datowanie znaków zodiaku jest znacznie starsze!

Jak z pewnością wiecie, każdego roku gwiazdy wschodzą i zachodzą z opóźnieniem około 50,2 sekundy. To oznacza, że w przeciągu 2156 lat następuje przesuniecie o 30 stopni. Oblicza się, że gdy robiono pierwsze kalkulacje pozycji gwiazd, to od tamtej pory zdołały się przesunąć o 90 stopni. Krzyż Południa, był wtedy widoczny na północnej półkuli na wysokości 40 stopni północnej. Alfa w smoku była Gwiazdą Północy, a zrównanie letnie miało miejsce (jakieś 4000 lat temu) w pierwszej fazie Panny. Wiele dowodów na to możemy znaleźć w literaturze starożytnej (Józef Flawiusz, Księga I, rozdziały 1-3. Rodzaju, s. 26-29).

Nazwy i znaki praktycznie niezmienione

Wiele arabskich nazwisk zapisało się w historii ludzkości, wśród największych uczonych znalazł się Albamazer. Był on astronomem nadwornym Kalifa Grenady. Mówiąc o konstelacjach gwiazd, stwierdził:

„żadna z tych form, od czasów ich stworzenia nie została po drodze zmieniona. Nawet kropka nie została dodana, ani ujęta (Albamazer, Flores Astrologias. Napisane w języku arabskim, tłum na j. hebrajski - Aben Ezra. Łacińskie tłumaczenie znajduje się w Bibliotece Muzeum Brytyjskiego)”.

Mapy gwiezdne, jakie posiadano za czasów jego życia, a było to około roku 850 naszej ery, a które są także używane obecnie, nigdy nie były zmieniane i to od tysięcy lat. Zawsze pozostawały praktycznie rzecz biorąc takie same, gdzie ani znaki, ani też nazwy nie zostały zmienione. Istniało, co prawda, kilka małych wyjątków od tej reguły, lecz zmiany te łatwo było zlokalizować, gdyż występowały regionalnie i było dało się je z łatwością skorygować na zasadzie porównań z innymi oryginalnymi źródłami (Jonathan Gray, Użądlenie Skorpiona, s.44-45).

W gwiazdach zapisana była przepowiednia

Gdy się przetłumaczy nazwy konstelacji i nazwy poszczególnych gwiazd, posługując się najlepszymi słownikami oraz korzystając z pomocy autorytetów w dziedzinie filologii, to uzyskuje się następujące znaczenie nazw zodiakalnych:

„Wąż Ewy”,

Konstelacja

Węża (to starożytna perska nazwa konstelacji Hydry),

„Owieczka, która

zostanie

zabita”, Konstelacja Wilka (starożytna arabska nazwa gwiazdozbioru Lapus, zwanego też Victima),

„Wróg nadchodzącego”,

konstelacja

Zająca (arabska nazwa Amebeth, dla Lepusa),

„Złożona ofiara”,

Gwiazda

Al Dibah w konstelacji Koziorożca,

„Zraniony w piętę”, (nazwa gwiazdy w konstelacji Orła),

„Ten, który

nadejdzie

by zbawić” (znaczenie egipskiej nazwy konstelacji Byka)

„Przebity,

lub

też zabity” (arabska nazwa gwiazdy El Nath w konstelacji Barana),

„Nadchodzący sędzia”,

(Denebola, gwiazda

w konstelacji Lwa i Deneb, gwiazda w konstelacji łabędzia),

„Ten, który będzie rządził”

(Per-ku-hor, egipska

nazwa Cefeusza, z języka arabskiego gwiazdozbiór Pasterza),

„Ten, który

zrani

węża”, Wielka Niedźwiedzica (egipskie Fent-har, gwiazda w Ursa Major),

”Zwycięstwo

nad

wężem”, konstelacja Statku (egipskie Shes-en-fent, nazwa Argo),

„Ukarany zdrajca”

(arabska

nazwa gwiazdy Minchir al Sugia w konstelacji Węża),

„Głowa Szatana”

(hebrajska

nazwa gwiazdy Rosh Satan w konstelacji Perseusza).

Należy zwrócić na to uwagę, że często przypisuje się wszystkim konstelacjom znaczenie nazw i wydarzeń z mitologii greckiej (co zaakceptowali Rzymianie i tak już pozostało).

Prawda jest jednak taka, że symbolika zodiakalna sięga znacznie dalej niż starożytna Grecja i jej mitologia. Symbole konstelacji były identyczne w Azji i nawet Ameryce Południowej mimo tego, że ludzie nie wiedzieli o istnieniu Grecji i jej mitologii. Jest to więc dowodem na to, że symbolika zodiakalna pochodzi ze wspólnego źródła, które jest znacznie starsze niż kultura helleńska.

Nawiązując do powyższej listy, czy nie wydaje się wam to naprawdę fascynujące, że w tylu cywilizacjach gwiazdy opowiadały tę samą historię? Można więc sobie zadawać pytanie, czy w tej gwiezdnej opowieści było ukryte jakieś głębsze znaczenie? Jakiś przekaz, który starożytni starali się nam przekazać w spadku?

Okazuje się, że 48 starożytnych symboli, gdzie istniały setki gwiazd, którym nadano ważne imiona, zostały przez kogoś bardzo skrupulatnie wybrane i ułożone w logiczne sekwencje. Tak, aby mogły nam przekazać najważniejszą dla historii ludzkości opowieść. Na dodatek historię, która dopiero się miała wydarzyć. Dokładnie te same dzieje przekazane pod postacią mapy gwiezdnej były znane wszystkim cywilizacjom starożytnego świata. O czym ta pradawna przepowiednia opowiadała?

Przepowiednia owa mówiła nam o nadchodzącym Posłańcu Bożym, który miał się narodzić z dziewicy. Starożytne cywilizacje wierzyły w to, że Lucyfer, którego reprezentował wąż, zawładnął Ziemią. Wierzyli w to, że dziecko dziewicy pojawi się, aby walczyć z Wężem. Miało zwyciężyć nad nim, przynosząc w końcu pokój, wybawienie i szczęście całej ludzkości.

Hieroglificzne obrazy na gwiezdnych mapach określały imiona, jak i symbolikę wydarzeń, które miały nadejść. Wszystkie one opowiadały, jak w gwiezdnym komiksie, historię o nadchodzącym Zbawicielu!

Obiecane wybawienie

Wskazówki mówiące o tym, co gwiezdne mapy mają nam do zakomunikowania, można znaleźć w starożytnych krytycznych przepowiedniach liczących blisko 4000 lat!

I

będzie wrogość pomiędzy Szatanem (symbolizowanym przez węża) i nasieniem z kobiety. On zrani głowę Szatana (niszcząc go w końcu), lecz Szatan zrani jego piętę (zrani go) (Rodzaju 3:15).

Uważnie badając te mapy gwiezdne, odkryłem nie mniej, niż 116 absolutnych podobieństw pomiędzy:

przekazami

map gwiezdnych,

przepowiedniami

w hebrajskich pismach, odnoszącymi się do osoby Oczekiwanego Zbawiciela.

Oba źródła, od samego początku do końca, opowiad ają dokładnie tę samą historię, o Mesjaszu, który miał nadejść, aby uratować Ziemię z wpływów Szatana. W obrazach gwiezdnych jest uderzające podobieństwo do symboliki, na jaką napotykamy w Biblii. Popatrzmy na przykład na ryby, będące też symbolem wyznawców Boga, a które są spętane więzami śmierci i które z kolei miażdży noga Barana. Każdy poszczególny symbol ma swoje odnośniki w Starym Testamencie. Żaden z nich nie jest w tym kontekście przypadkowy. Weźmy choćby „Uzdrowiciela”, który został zraniony w stopę, lecz powstrzymuje węża przed tym, aby mógł sięgnąć po koronę władzy.

Te 48, a nie 12 znaków, rozpoczyna się od Dziewicy i jej dzieciątka, które jest wymieniane, jako nasienie kobiety w księdze Rodzaju i kończy się na Lwie, będącym znakiem rewolucji i zwycięstwa tak, jak to jest wymieniane w tej samej sekwencji Biblii. Ta synchronizacja opowieści biblijnej i symboliki gwiezdnej jest naprawdę zadziwiająca (patrzcie na dokładny opis, krok po kroku w moich książkach: „Użądlenie Skorpiona” oraz „Współczesne Religijne Mity” odnośnie księgi Rodzaju, rozdział.2).

Zapisane w gwiezdnych mapach

Jak już powiedziałem, wszystko zaczyna się od konstelacji Virgo, w której przedstawiony był wizerunek „Dziewicy” z dzieciątkiem w ramionach: tym narodzonym z dziewicy Mesjaszem, który miał zbawić ludzkość. Pozwólcie, że podkreślę, że koncepcja ta nie wywodzi się z religii Indii, Chin, Ameryki Południowej czy też kultur Europy lub Egiptu. Symbolika ta już istniała zanim cywilizacje te się narodziły!

To samo znaczenie wszędzie

Bez względu na późniejsze różnice językowe i religijne, wszystkie narody odziedziczyły dokładnie tę samą gwiezdną przepowiednię. Czy myślicie, że to jest możliwe, aby był to czysty przypadek? To całkowicie wykluczone! Szansa, aby tak było, po prostu nie istnieje! Popatrzmy na konstelację Virgo. Symbolizuje ją postać młodej kobiety, w niektórych przypadkach z dzieckiem na ręku. Nie jest to jednak jakaś tam kobieta, to jest dziewica!

Tę konstelację nazywano mianem:

Virgo

przez Rzymian

Bethulah

przez Hebrajczyków

Parthenos

przez Greków

Oraz

Kanya w Indiach.

Każde z tych określeń dokładnie oznacza to samo: „dziewicę”. Można by sobie zadawać pytanie, dlaczego dziewica? Dlaczego po prostu nie kobieta? Nie istniałoby w tym żadne logiczne wytłumaczenie, dlaczego akurat dziewica z dzieciątkiem w ramionach, jeśli nie miałoby to, czysto symbolicznie, jakiegoś bardzo szczególnego znaczenia. Jeśli by zapytać starożytnych o to, dlaczego właśnie taka symbolika, to mieli na to bardzo prostą odpowiedź: „oczekiwali na nadejście Posłańca Bożego, który miał być nasieniem z kobiety!”

Także w konstelacji Virgo znajdujemy najjaśniejszą gwiazdę o nazwie Spica. To łacińskie słowo, które oznacza „nasienie”. Jednak już na długo przed tym, Hebrajczycy nazywali ją mianem Zerah, co także oznacza nasienie. To uzmysławia, że nawet nazwy poszczególnych gwiazd miały w różnych językach dokładnie to samo znaczenie. Było to więc nasienie dziewicy, a nie nasienie mężczyzny! Innymi słowy, chodziło tu o dziecko poczęte z kobiety bez ziemskiego ojca! To przecież czysta przepowiednia!

Wspólne pochodzenie

Podobieństwo legend i symboliki na całym świecie, sugerowałoby, że nazwy gwiazd nadano wszystkim konstelacjom jeszcze zanim ludzie rozprzestrzenili się po świecie. I choć potem mówili różnymi językami, to znaczenie nazw konstelacji i gwiazd pozostało wszędzie to samo. Oto cała tajemnica pochodzenia tej symboliki. To po prostu ta sama historia, opowiadana jedynie różnymi językami i przez różne cywilizacje. To historia przekazana potomnym w symbolach 48 konstelacji i kilkuset gwiazd!

Jak widać, nie istnieje żadne inne wytłumaczenie tej wspólnej opowieści, jak tylko takie, że została stworzona na samym początku, zanim jeszcze ludzie wypuścili się na tułaczkę po powierzchni całego globu. Źródłem był po prostu przekaz starszy od wszystkich kultur na Ziemi!

Czego astrologowie nam nie mówią?

Troy Lawrence był oddanym zwolennikiem New Age. To właśnie to motywowało go do prowadzenia bardzo intensywnych badań astrologii. W końcu odkrył, ku swojemu zdziwieniu, że astrologowie nie byli w stanie dać mu odpowiedzi, skąd tak naprawdę pochodziły znaki zodiaku. To, co odkrył, dosłownie ścięło go z nóg! Oto jego wspomnienia:

rozpocząłem

moje

badania od robienia porównań różnych map astrologicznych. I szybko odkryłem, że różne kultury posługują się różnymi symbolami. Chińczycy na przykład, posiadają takie znaki jak koń, pies, czy też kurczak. Jednakże chińskie znaki zodiaku były kiedyś identyczne z naszymi, lecz było to bardzo dawno temu, gdy jeden z chińskich cesarzy zmienił wszystkie symbole i wtedy to zaczęto wróżyć z gwiazd (Troy Lawrence,

The

Secret Message of Zodiak

, Life

Publishers, 1990).

Troy potwierdził jedynie, że znaki zodiaku we wczesnym okresie historii ludzkości były identyczne dla wszystkich kultur.

Odkryłem też,

ku

mojemu najwyższemu zdumieniu, że pierwsze mapy gwiezdne zodiaku, zostały opracowane przez Hebrajczyków. Potem Rzymianie otrzymali informacje od Arabów, którzy z kolei otrzymali wiedzę od Hebrajczyków.

W końcu Troy Lawrence, próbując rozwikłać zagadkę znaków zodiaku, doszedł bardzo okrężną drogą do Starego Testamentu, gdyż tylko tam mógł znaleźć odpowiedź na zagadkę symboliki gwiazd. Tak, to całkowita prawda! Większość tych map firmamentu niebieskiego ma swoje korzenie w hebrajsko-arabskich tradycjach. Istnieje na to ogromna liczba dowodów, że kiedyś w początkach swojej historii, ludzie mówili wspólnym językiem. Język ten, został nazwany przez Garrego Vey „Pierwszym Językiem” i posługiwano się nim przed okresem incydentu Babel, zanim nastąpiło pomieszanie języków (patrz: „Zwłoki Powróciły”, rozdział 8).

Najciekawszym jest to, że nawet Egipcjanie, gdy cytowali ten pierwszy „święty język ludzi”, to znajdowało się w nim bardzo dużo słów hebrajskich! Wszystko to wskazuje na ten fakt, że ten pierwszy język, był czymś w rodzaju języka wczesnohebrajskiego. Nie był to z pewnością język zbyt podobny do współcześnie używanego przez Żydów, jednakże współczesny hebrajski i częściowo arabski wywodzą się z pewnością w najprostszej linii od niego. Najtrafniej można by go więc określić mianem „języka wczesnosemickiego”, którym mówili wszyscy nasi przodkowie.

Jeśli więc ten wczesnosemicki język był naszym wspólnym, to wyjaśnia to, dlaczego symbolika gwiazd, wywodząc się z niego pozostała później jeszcze przez długi czas w niezmienionej formie. Nawet wtedy, gdy się zmieniły języki i religie, to nadal tak odmienne cywilizacje głosiły biblijną wersję historii gwiezdnego konfliktu, w który została wpleciona historia ludzkości. Historii, jaka została zapisana w gwiazdach!

Z początku, ludzie nie tylko posługiwali się jednym wspólnym językiem, lecz rozpraszając się po świecie, odziedziczyli wiedzę, tradycje, legendy i część wierzeń, których większość przetrwała do dnia dzisiejszego.

W roku 2200 przed Chrystusem, podczas rządów Nemroda, nastąpiło dramatyczne pomieszanie języków (patrz Zwłoki powróciły, rozdział 10). W tej dyspersji jaka nastąpiła, te różne grupy migrantów zabrały po prostu z sobą większość tradycji źródłowych. Z czasem, mapy gwiezdne modyfikowano, nadawano im częstokroć znaczenie mitologiczne swoich wierzeń, itd. Jednakże współczesna archeologia jest w stanie odtworzyć pierwotne znaczenie symboliki gwiezdnej i przekazu, jaki zawierały.

Starsze niż przepowiednie o Mesjaszu

Wspominaliśmy już wcześniej o bardzo antycznym wieku map gwiezdnych. Wszystkie dowody na to wskazują, że zapowiadane nadejście Mesjasza, które przedstawiono w gwiazdach, datuje się na przynajmniej tysiąc lat wcześniej niż najwcześniejsze przepowiednie pisane, jakimi się posługiwały najstarsze cywilizacje. Ta zapisana w symbolach gwiezdnych historia jest starsza niż cywilizacje Sumeru, Indusu czy tez Egiptu. Sami starożytni twierdzili, że przepowiednia ta została im przekazana przez pierwszych wspólnych rodziców rasy ludzkiej. I czy nam się to podoba czy też nie, to jest dokładnie to samo, co nam mówi biblijna księga Rodzaju!

Co nam więc wyjawiają te sekwencje historyczne?

Około

roku

4000 przed Chrystusem powstała pierwsza przepowiednia mówiąca o nadejściu Mesjasza.

Aby

przedstawić przepowiednie w formie obrazkowej (która przetrwała do dziś), zostały stworzone graficzne i słowne symbole konstelacji w pierwszym języku ludzi. Sądząc po położeniu gwiazd, jakie zostały oznaczone na tych wczesnych mapach, wszystko wskazuje na to, że musiało to być około 6000 lat temu! Dużo później pewne zmiany zostały wprowadzone przez różne cywilizacje, a szczególnie Greków i zaakceptowane przez Rzymian, lecz zmiany te są czasowo łatwe do zidentyfikowania.

Około

roku

2200 przed Chrystusem, królowa Semiramis z Babel wykorzystała przepowiednię o nadejściu posłannika Bożego, aby oddać boską cześć swemu skazanemu na śmierć mężowi Nemrodowi. Tym to sposobem, stworzyła pogańskie misteria „posłańca bożego – bohatera”, co z kolei zaakceptowali Sumeryjczycy i Egipcjanie, wpisując postać tego posłańca bożego w swoje systemy religijne (

Skradziona

Tożsamość

, rozdziały 11-13).

W

Biblii natomiast została spisana ta oryginalna przepowiednia zapowiadająca nadejście Mesjasza. Dlatego też sprawozdanie biblijne w najdrobniejszych detalach opowiada wersję obrazkową zapisaną w gwiazdach (patrz,

Współczesne

Religijne

Mity odnośnie Genezy

, rozdział 2).

Jeśli więc słyszeliście o tym, że hinduskie legendy mówiące o Posłańcu Bożym są starsze od podań np. hebrajskich, to zapamiętajcie, że pierwsze zapisy mówiące o nadejściu Mesjasza powstały w formie symboli zodiaku jakieś 4000 lat przed Chrystusem. Co definitywnie wyprzedza rok 2200 przed Chrystusem, a więc Babel, pomieszanie języków i w konsekwencji migracje narodów i powstanie pierwszych cywilizacji Indii, Sumeru i Egiptu.

Czy uwierzycie, że nie istnieją żadne źródła historyczne, jakie można by zweryfikować, które by potwierdzały, że którakolwiek z cywilizacji Indii, Sumeru czy Egiptu była starsza niż 2200 lat przed Chrystusem? Najciekawszym jest to, że w miarę postępu badań, żadne datowania nie są starsze nić 2200 lat przed Chrystusem i to bez względu na to, o jakiej cywilizacji mówimy. Wcześniejsze teorie, które dla niektórych cywilizacji sięgały nawet ponad 4000 lat przed Chrystusem, w miarę badań i weryfikowania danych, coraz bardziej przybliżają je do naszych czasów. W związku z tym, że ta praca nie odnosi się do kwestii datowania cywilizacji, to odsyłam osoby zainteresowane tym tematem do mojej książki pod tytułem: „Zaginione Cywilizacje, Wielki Szok Datowania”, rozdziały 6 do 17!

Biorąc pod uwagę wszystkie te archeologiczne fakty, musimy uznać, że wszystkie „pogańskie” nawiązania do pewnych wydarzeń biblijnych, są znacznie późniejsze i wywodzą się z okresu 2200 lat przed Chrystusem, będąc jedynie późniejszymi imitacjami czegoś, co zostało im już wcześniej przekazane. Krótko mówiąc, sami starożytni wierzyli w to, że te 48 znaków zodiaku reprezentowały:

boskie

objawienie, które pozostało w niezmienionej formie od czasów pierwszych ludzi,

galerię obrazów, przedstawiającą

sekwencje

minionych i nadchodzących wydarzeń,

przepowiednię o nadejścia Mesjasza, który miał wyzwolić ludzi spod rządów Szatana.

Powtarzam to jeszcze raz. Żadne twierdzenie, że pogańskie wzmianki o Chrystusie mogą sięgać czasowo dalej niż przepowiednia zapisana w znakach zodiaku, nie ma najmniejszego wsparcia w dowodach archeologicznych. To historia zapisana w gwiazdach stała się wątkiem wszystkich późniejszych legend i podań różnych cywilizacji, na podstawie, której powstały mitologie różnych kultur i wierzeń.

Historyczne kontra mityczne

Największą różnicą pomiędzy Chrystusem, a postaciami mesjanistycznymi występującymi w tych pogańskich wierzeniach jest to, że postacie te w tych religiach występują, jko postacie mityczne. Chrystus natomiast w Chrześcijaństwie to rzeczywista postać historyczna, która jest bardzo silnie zakorzeniona w dziejach ludzkości. Na co istnieją świadectwa ogromnej ilości niezależnych postaci historycznych, które żyły analogicznie w tym samym okresie co Jezus.

Mapy gwiazd praktycznie niezmienione

Zgodnie z wielkim arabskim astronomem Albamazerem, mapy gwiezdne, ze wszystkimi postaciami i nazwami, praktycznie rzecz biorąc nigdy nie zostały zmienione. Od początku były w 90% takie same, jak są dzisiaj. Krytycy mogą wskazywać na pewne zmiany, jakich dokonano, gdyż takie też istnieją. Zmiany te jednak są nieznaczne i łatwo można prześledzić ich źródła. Istnieją podania, które mówią, że Grek Eudoxus otrzymał w jednej ze świątyń w Egipcie, globus firmamentu niebieskiego, który zabrał z sobą do Grecji, gdzie stał się fundamentem astronomii i mitologii greckiej.

Ten sam globus został opisany w detalach przez poetę Aratusa (310-240 przed Chrystusem w Aratus Phaenomena). Człowiek ten, opisując konstelacje gwiezdne, określał je dokładnie takimi, jakimi były blisko 4000 lat wcześniej. Dlatego też jest to dowodem na to, że jego źródło danych musiało być niezmiernie stare. Jednakże konstelacje, które opisał, choć w jego czasach już miały inne położenie na firmamencie niebieskim, to opis ich zgadzał się w najdrobniejszych detalach. Zresztą obecnie też wyglądają identycznie.

„Zagubiona” konstelacja

Ale czy jesteście gotowi na to? Czy wiedzieliście o tym, że cała konstelacja, naładowana wręcz eksplozywnymi informacjami, została zdmuchnięta z gwiezdnych map? W miejscu, gdzie uprzednio leżała, pozostała tylko pusta przestrzeń! Można by się zastanawiać, dlaczego ktokolwiek miałby coś takiego robić? Dlaczego ktoś miałby świadomie usuwać konstelacje? Odpowiedź na to pytanie naprawdę was zaskoczy!

Choć konstelacja