Opis

Czternastoletnia Ann Cassidy zmaga się ze swoją przeszłością. Od dawna przygniata ją tajemnica, której nie znają nawet jej rodzice. Pewnej nocy na obozie szkolnym, gdy jej przyjaciółka, Heather, jest świadkiem jej koszmarów nocnych, Ann postanawia wreszcie wyrzucić z siebie to, co skrywała w sobie od dzieciństwa. Wyjawia, że przez lata była seksualnie wykorzystywana przez swojego dziadka. Jak poradzić sobie z takim obciążeniem z przeszłości? Czego taka osoba potrzebuje najbardziej? Ta broszura z serii PIERWSZA POMOC jest przeznaczona zarówno dla osoby, która doświadczyła wykorzystywania seksualnego w swoim życiu, jak i dla jej przyjaciół. Jeśli znasz osoby takie jak Ann, wykorzystywane przez krewnych albo ludzi, do których każdy powinien mieć zaufanie, z tej broszury dowiesz się, jak stać się dla swojej koleżanki lub kolegi prawdziwym źródłem pocieszenia, otuchy i wsparcia. A jeśli to ty sam jesteś ofiarą seksualnego wykorzystywania, ta książeczka pomoże ci zmierzyć się z fałszywym poczuciem winy, wstydem i bezsilnością oraz doświadczyć tak potrzebnego ci pocieszenia i wyzwolenia z bólu.


SERIA PIERWSZA POMOC

W naszym życiu często dochodzi do trudnych sytuacji, w których czujemy się bezradni i osamotnieni. Nie potrafimy sobie z nimi poradzić i rozpaczliwie potrzebujemy pomocy w przetrwaniu tego, co nas spotkało.

Taką PIERWSZĄ POMOC oferują nasze broszury napisane wspólnie przez Josha McDowella i Eda Stewarta. Są one skierowane zarówno do osób, które przechodzą przez trudne chwile, jak i do ich przyjaciół, którzy pragną im pomóc. Przywołując poruszające historie różnych osób, autorzy krok po kroku pokazują jak przejść przez ciężkie doświadczenia i proponują praktyczne metody pomocy.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB

Liczba stron: 44

lub

Podziękowania

PIERWSZA POMOC

Tytuły części tej serii:

KonfliktyŚmierć ukochanej osobyJak poznać prawdziwą miłośćMyśli samobójczeNieplanowana ciążaRozwód rodzicówJak poznać wolę BożąWykorzystywanie seksualne

Chcielibyśmy podziękować: Davidowi Fergusonowi, dyrektorowi Intimate Life Ministries w Austin w Teksasie za jego wkład w ten cykl; Dave’owi Bellisowi, który współpracował z nami nad kształtem każdej książki. Wszystkie historie w cyklu „Pierwsza Pomoc” zaczerpnęliśmy z odcinków słuchowiska „Youth in Crisis Resource”, które Dave osobiście napisał. Jesteśmy Dave’owi niezmiernie wdzięczni za jego talent i zaangażowanie. Dziękujemy też Joeyowi Paulowi, który nie tylko wierzył w ten projekt, ale także konsekwetnie go przeprowadził.

Strona tytułowa

Tytuł oryginału:

My Friend is Struggling with Past Sexual Abuse

Przekład:

Ewa Małecka

Redakcja:

Elżbieta Mamczarz

Korekta:

Julita Ciećwierz

Redakcja techniczna:

Małgorzata Biegańska-Bartosiak

Projekt okładki:

Krzysztof Kibart

Copyright © 2000 by Josh McDowell Ministry

Josh McDowell Ministry, P.O.Box 131000, Dallas, TX 75313 USA

www.josh.org

Copyright for the Polish edition © 2010 by Oficyna Wydawnicza „Vocatio”

All rights to the Polish edition reserved

Wszelkie prawa do wydania polskiego zastrzeżone.

Książka ani żadna jej częśćnie może być przedrukowywana ani w jakikolwiek inny sposób reprodukowana czy powielana mechanicznie, fotooptycznie, zapisywana elektronicznie lub magnetycznie, ani odczytywana w środkach publicznego przekazu bez pisemnejzgody wydawcy. W sprawie zezwoleń należy zwracać się do: Oficyna Wydawnicza„Vocatio” 02-798 Warszawa, ul. Polnej Róży 1 e-mail: [email protected]

Redakcja: fax (22) 648 63 82, tel. (22) 648 54 50 Dział handlowy: fax (22) 648 03 79, tel. (22) 648 03 78 e-mail: [email protected]

Księgarnia Wysyłkowa „Vocatio” 02-798 Warszawa 78, skr. poczt.54 tel. (603) 861 952 e-mail: [email protected]

ISBN 978-83-7829-019-3

HISTORIA ANN ODSŁONA PIERWSZA

Mała dziewczynka zdrętwiała ze strachu, kiedy w korytarzu dały się słyszeć odgłosy ostrożnego stąpania. Była sama w ciemnościach gościnnej sypialni dziadków. Pomyślała, żeby może wymknąć się z łóżka i schować pod nim, ale usłyszawszy, jak gałka u drzwi powoli się obraca, wiedziała, że już jest na to za późno. Przykryła się więc cała kołdrą i przesunęła jak najdalej w nogi łóżka, w nadziei, że może jakimś cudem on jej tam nie znajdzie.

Słyszała, jak wszedł do pokoju.

— Kwiatuszku, to ja, dziadek—usłyszała jego szept.—Babcia już mocno zasnęła, więc teraz możemy sobie urządzić nasze tajemne spotkanko.

Dziewczynka zwinęła się w maleńki kłębuszek, marząc, żeby stać się jeszcze mniejsza, żeby wręcz całkiem zniknąć. Nie lubiła „tajemnych spotkanek” dziadka. Dotykał ją tam, gdzie nie chciała być dotykana. Nie mogła jednak mówić nikomu o tym dotykaniu, bo dziadek powiedział, że to sekret. Zresztą nie chciała nikomu powiedzieć, bo była przekonana, że miałaby z tego powodu kłopoty. Robiła przecież coś bardzo niedobrego.

Usłyszała, jak zamykają się drzwi sypialni.

— Wyjdź, Kwiatuszku, no pokaż się — szeptał dziadek.

Wzdrygnęła się, gdy ręce dziadka zaczęły klepać kołdrę, aż w końcu znalazły wzgórek w nogach łóżka.

— Nie chcę tajemnego spotkania, dziadku—powiedziała, gdy on powoli unosił warstwy pościeli.—Proszę, dziadku, niech dziś nie będzie tajemnego spotkania.

— Ależ musimy je mieć, Kwiatuszku — mówił przesłodzonym tonem. Jego ręce sięgały do niej pomiędzy fałdami kołdry.

Zwinęła się w kłębek tak ciasno, jak tylko mogła.

— Nie, dziadku, nie, nie, dziadku, nie… nie, nie…

— Obudź się, obudź! — Ann poczuła, jak ktoś delikatnie potrząsa ją za ramię. — Masz zły sen, Annie, obudź się.

Głos, który do niej szeptał, nie był głosem dziadka. Brzmiał jak głos Heather.

Po kolejnym potrząśnięciu Ann rozbudziła się całkowicie. To Heather ją tarmosiła, a wokół było ciemno. Ann przypomniała sobie, że leży w śpiworze na swojej pryczy i że jest na kościelnym obozie letnim. Heather i cztery inne dziewczyny z parafii mieszkały z nią w domku letniskowym. Była z nimi również ich opiekunka, Jenny Shaw.

Ann westchnęła z ulgą. Nie była sześcioletnią dziewczynką, jak w tym okropnym śnie. Teraz miała czternaście lat. I nie była z dziadkiem, tylko z przyjaciółmi na obozie. Jednak po tym śnie serce jeszcze biło jej szybko i była zlana potem mimo chłodnej, górskiej nocy, którą spędziła w urządzonej po spartańsku chatce.

— Ann, dobrze się czujesz? — szeptała Heather. — Wołałaś „Nie, dziadku, nie”. Brzmiało to tak, jakbyś cierpiała.

Ann ledwie mogła dostrzec w ciemnościach twarz przyjaciółki.

— Tak, dobrze się czuję — powiedziała, odrobinę tylko głośniej niż szeptem. — Jak powiedziałaś, to był tylko zły sen. Teraz już wszystko dobrze.

Heather mówiła dalej przyciszonym tonem:

— Brzmiało to okropnie, tak jakby dziadek gonił cię z siekierą czy coś w tym rodzaju.

— Przykro mi, że cię obudziłam — powiedziała Ann, starając się odwrócić uwagę od swego snu. —Mam nadzieję, że nie obudziłam wszystkich wokoło.

— Nie martw się — zapewniła ją Heather— wszystkie dziewczyny śpią kamiennym snem.

Ann Cassidy uważała Heather Wells za najlepszą przyjaciółkę na świecie. Heather była dla niej jak siostra – zawsze gotowa do pomocy, zawsze się o nią troszczyła. Zaprzyjaźniły się w piątej klasie, kiedy matka Ann zapisała ją do szkoły chrześcijańskiej. Ann wydawało się dziwne, że mama posłała ją do szkoły wyznaniowej, zwłaszcza że ich rodzina nie chodziła do kościoła, ale obróciło się to na dobre.

W ciągu pierwszego roku w tej szkole Ann spotkała dwie osoby, które stały się dla niej bardzo ważne. Najpierw, w piątej klasie, której wychowawcą był pan Trotter, poznała Heather Wells. Potem, poprzez modlitwę i nauczanie biblijne podczas cotygodniowych spotkań biblijnych, spotkała Jezusa Chrystusa. Zaufała mu w październiku tamtego pierwszego roku i zaczęła w niedziele chodzić z Heather do kościoła. Od tej pory zawsze już były dla siebie jak siostry.

— Więc co ci się śniło — nalegała Heather z siostrzanym wścibstwem.

Ann