Wstęp do prawoznawstwa. Wydanie 13 - Tatiana Chauvin, Tomasz Stawecki, Piotr Winczorek - ebook

Wstęp do prawoznawstwa. Wydanie 13 ebook

Tatiana Chauvin, Tomasz Stawecki, Piotr Winczorek

0,0
59,00 zł

lub
Opis

Skrypt "Wstęp do prawoznawstwa" zawiera komplet informacji, dzięki którym poznasz i zrozumiesz szczegółowe koncepcje i instytucje współczesnego prawa.

Opracowanie zawiera podział na trzy części:

  1. poświęconą naukom prawnym,
  2. omawiającą prawo pojmowane jako system norm oraz
  3. prezentującą podstawowe zagadnienia funkcjonowania prawa.

W podręczniku omówiono zagadnienia dotyczące m.in.:

  • Podstawowych koncepcji prawa,
  • Wieloznaczności terminu „prawo",
  • Sprawiedliwości jako podstawy wartości prawa,
  • Prawa jako zjawiska politycznego,
  • Rodzajów norm i przepisów,
  • Obowiązywania prawa,
  • Tworzenia prawa,
  • Wykładni prawa i rozumowania prawniczego,
  • Stosunków prawnych,
  • Odpowiedzialności prawnej.

Skrypt stanowi bardzo dobre źródło służące zrozumieniu prawa i praktyki prawniczej.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI
PDF

Liczba stron: 484

Popularność



Podobne


zakupiono w sklepie:

Legimi

identyfikator transakcji:

8487941

znak wodny:

dr hab. Tatiana Chauvin

adiunkt Uniwersytetu Warszawskiego

dr hab. prof. UW Tomasz Stawecki

profesor Uniwersytetu Warszawskiego

prof. zw. dr hab. † Piotr Winczorek

profesor Uniwersytetu Warszawskiego

Wstęp do prawoznawstwa

13. wydaniepoprawione i uzupełnione

 

 

 

 

WYDAWNICTWO C.H.BECK WARSZAWA 2019

Wydawca: Wioletta Żelazowska

© Wydawnictwo C.H.Beck 2019

Wydawnictwo C.H.Beck Sp. z o.o. ul. Bonifraterska 17, 00-203 Warszawa

www.ksiegarnia.beck.pl

Skład i łamanie: PanDawerPrzygotowanie wersji elektronicznej: Wydawnictwo C.H.Beck

ISBN: 978-83-8198-350-1

Wykaz skrótów

1. Źródła prawa

KC Kodeks cywilnyKK Kodeks karnyKonstytucja RP Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z 2.4.1997 r. (Dz.U. Nr 78, poz. 483 ze zm. i ze sprost.)KP Kodeks pracyKPA Kodeks postępowania administracyjnegoKPC Kodeks postępowania cywilnegoKPK Kodeks postępowania karnego KRO Kodeks rodzinny i opiekuńczyKSH Kodeks spółek handlowychTWE Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską (wersja skonsolidowana Dz.Urz. UE C 321E/2006, s. 1)

2. Publikatory i czasopisma

Biul. SN Biuletyn Sądu NajwyższegoDz.U.  Dziennik Ustaw Dz.Urz. UE Dziennik Urzędowy Unii EuropejskiejKPP Kwartalnik Prawa PrywatnegoMoPod Monitor PodatkowyM.P. Monitor PolskiONSA Orzecznictwo Naczelnego Sądu AdministracyjnegoOTK Orzecznictwo Trybunału KonstytucyjnegoOTK-A Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego – Seria AOSNAP Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Administracyjna i PracyOSNC Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba CywilnaOSNCP Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Cywilna i PracyOSNKW Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba KarnaOSPiKA Orzecznictwo Sądów Polskich i Komisji ArbitrażowychPiP Państwo i PrawoPiZS Prawo i Zabezpieczenie SpołecznePr. Gosp.  Prawo GospodarczeRej.  RejentRPEiS Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i SocjologicznySI Studia IuridicaSP-E Studia Prawno-EkonomiczneZNUJ Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego

3. Inne skróty

ang. angielski (-a, -e)art.  artykuł (-y)cz.  częśćETPC Europejski Trybunał Praw Człowiekafr. francuski (-a, -e)gr. grecki (-a, -e)GUS Główny Urząd Statystycznyitp.  i tym podobnełac. łaciński (-a, -e)m.in.  między innymin.  następny (-a, -e)NATO 

Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego (ang. North Atlantic Treaty Organization)

NBP Narodowy Bank PolskiNIK Najwyższa Izba Kontrolinp.  na przykładNr numerNSA Naczelny Sąd AdministracyjnyOECD 

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (ang. Organization for Economic Co-operation and Development)

ONZ Organizacja Narodów Zjednoczonychpkt punktp.n.e. przed naszą erąpor.  porównajpost.  postanowieniepoz.  pozycjappkt podpunktpt.  pod tytułemred.  redakcjared. nauk.  redakcja naukowarozdz.  rozdziałRM Rada Ministróws.  stronaSA sąd apelacyjnySN Sąd NajwyższySN (7) Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziówtekst jedn.  tekst jednolityTK Trybunał Konstytucyjnytj.  to jesttzn.  to znaczytzw.  tak zwany (-a, -e)UE Unia EuropejskaUSA Stany Zjednoczoneust.  ustępw. wiek (-i)w zw.  w związkuz.  zeszytze sprost.  ze sprostowaniemze zm.  ze zmianamizob.  zobacz

Wykaz podstawowej literatury

A. Bator, W. Gromski, A. Kozak, S. Kaźmierczyk, Z. Pulka, Wprowadzenie do nauk prawych. Leksykon tematyczny, wyd. 3, Warszawa 2010

I. Bogucka, Funkcje prawa. Analiza pojęcia, Kraków 2000

B. Brożek, J. Stelmach, Metody prawnicze. Logika – Analiza – Argumentacja – Hermeneutyka, wyd. II, Kraków 2006

B. Brożek, Normatywność prawa, Warszawa 2012

T. Chauvin, Homo iuridicus. Człowiek jako podmiot prawa publicznego, Warszawa 2014

T. Chauvin, Sprawiedliwość: między celowością a bezpieczeństwem prawnym. Ewolucja poglądów Gustawa Radbrucha, SI 1999, Nr XXXVII

R. Dworkin, Biorąc prawa poważnie, Warszawa 1998

L. L. Fuller, Moralność prawa, Warszawa 1978

T. Gizbert-Studnicki, Język prawny a język prawniczy, ZNUJ 1972, z. 55

T. Gizbert-Studnicki, Zasady i reguły prawa, PiP 1988, z. 3

W. Gromski, Autonomia i instrumentalny charakter prawa, Wrocław 2000

H. L. A. Hart, Pojęcie prawa, Warszawa 1998

F. A. von Hayek, Konstytucje wolności, Warszawa 2012

H. Izdebski, Fundamenty współczesnych państw, Warszawa 2007

J. Jabłońska-Bonca, O prawie, prawdzie i przekonywaniu, Koszalin 1999

J. Jabłońska-Bonca, Wstęp do nauk prawnych, Poznań 1994

A. Jamróz, Wprowadzenie do prawoznawstwa, Warszawa 2008

K.J. Kaleta, A. Kotowski, Podstawy prawoznawstwa, Warszawa 2016

M. Kordela, Zasady prawa. Studium teoretycznoprawne, Poznań 2012

W. Lamentowicz, Państwo współczesne, Warszawa 1996

L. Leszczyński, Zagadnienia teorii stosowania prawa. Doktryna i tezy orzecznictwa, Kraków 2001

D. Lyons, Etyka i rządy prawa, Warszawa 2000

M. Matczak, Summa iniuria. O błędzie formalizmu w stosowaniu prawa, Warszawa 2007

L. Morawski, Główne problemy współczesnej filozofii prawa. Prawo w toku przemian, wyd. 4., Warszawa 2003

L. Morawski, Wstęp do prawoznawstwa, wyd. XII, Toruń 2009

L. Morawski, Zasady wykładni prawa, Toruń 2006

J. Nowacki, Z.Tobor, Wstęp do prawoznawstwa, Katowice 1999

K. Pałecki, Prawoznawstwo – zarys wykładu. Prawo w porządku społecznym, Warszawa 2003

C. Perelman, Logika prawnicza. Nowa retoryka, Warszawa 1984

T. Pietrzykowski, Wsteczne działanie prawa i jego zakaz, Kraków 2004

J. Raz, Autorytet prawa. Eseje o prawie i moralności, Warszawa 2000

W. Sadurski, Teoria sprawiedliwości. Podstawowe zagadnienia, Warszawa 1988

M. Safjan, Wyzwania dla państwa prawa, Warszawa 2007

R. Sarkowicz, J. Stelmach, Teoria prawa, Kraków 1996

W. Staśkiewicz, Demokratyczne państwo prawne w Polsce lat dziewięćdziesiątych: eufunkcjonalność teorii i dysfunkcjonalność praktyki, [w:] Prawo i ład społeczny. Księga jubileuszowa dedykowana Profesor Annie Turskiej, Warszawa 2000

T. Stawecki, O praktycznym zastosowaniu hermeneutyki w wykładni prawa, [w:] Teoria i praktyka wykładni prawa, red. P. Winczorek, Warszawa 2005

T. Stawecki, Precedens jako zadanie dla nauk prawnych, [w:] Precedens w polskim systemie prawa, red. A. Śledzińska-Simon, M. Wyrzykowski, Warszawa 2010

J. Stelmach, Kodeks argumentacyjny dla prawników, Kraków 2003

J. Stelmach, Współczesna filozofia interpretacji prawniczej, Kraków 1995

J. Stelmach, R. Sarkowicz, Filozofia prawa XIX i XX w., Kraków 1999

M. Szyszkowska, Teorie prawa natury XX wieku w Polsce, Warszawa 1982

Teoria i praktyka wykładni prawa, red. P. Winczorek, Warszawa 2005

Z. Tobor, Teoretyczne problemy legalności, Katowice 1998

R. A. Tokarczyk, Współczesne kultury prawne, Warszawa 2008

P. Winczorek, Komentarz do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku, Warszawa 2008

P. Winczorek, Nauka o państwie, wyd. 4, Warszawa 2011

P. Winczorek, Polska pod rządami Konstytucji z 1997 roku, Warszawa 2006

S. Wronkowska, M. Zieliński, Komentarz do zasad techniki prawodawczej z dnia 20 czerwca 2002 r., Warszawa 2004

S. Wronkowska, Podstawowe pojęcia prawa i prawoznawstwa, wyd. III, Poznań 2007

S. Wronkowska, Z. Ziembiński, Zarys teorii prawa, Warszawa 1997

J. Wróblewski, Rozumienie prawa i jego wykładnia, Wrocław–Warszawa 1990

J. Wróblewski, Sądowe stosowanie prawa, Warszawa 1988

Z zagadnień teorii i filozofii prawa. Instrumentalizacja prawa, red. A. Kozak, Wrocław 2000

M. Zieliński, Wykładnia prawa. Zasady. Reguły. Wskazówki, wyd. 5, Warszawa 2010

Z. Ziembiński, Desuetudo, PiP 1994, z. 11

Z. Ziembiński, Problemy podstawowe prawoznawstwa, Warszawa 1980

M. Zirk-Sadowski, Wprowadzenie do filozofii prawa, Kraków 2000

Przedmowa

Oddając do druku obecne wydanie podręcznika wyrażamy nadzieję, że czytelnicy tej pracy zdołają przy jej pomocy poznać oraz zrozumieć szczegółowe koncepcje i instytucje współczesnego prawa. Wiedza ta jest niezwykle istotna, gdyż służy rozstrzyganiu sporów i rozwiązywaniu problemów nierzadko o wielkim znaczeniu społecznym. Należy wszakże konkretne rozwiązania teoretyczne i praktyczne widzieć w kontekście dorobku nauk prawnych, orzecznictwa sądów oraz współczesnej myśli humanistycznej. Jedynie taki szeroki kontekst pozwala na posługiwanie się konkretnymi rozwiązaniami prawnymi ze zrozumieniem i ogranicza traktowanie ich wyłącznie jako arbitralnych instrumentów władzy publicznej.

 

Tatiana Chauvin

Tomasz Stawecki

CZĘŚĆ I. Prawo jako przedmiot nauk prawnych

Rozdział I. Podstawowe koncepcje prawa

Literatura: R. Alexy, W obronie niepozytywistycznej koncepcji prawa, PiP 1993, z. 11–12; T. Chauvin, Sprawiedliwość. Między celowością a bezpieczeństwem prawnym. Ewolucja poglądów Gustawa Radbrucha, SI 1999, Nr XXXVII; R. Dworkin, Biorąc prawa poważnie, Warszawa 1998; tenże, Imperium prawa, Warszawa 2006, rozdz. I, III; J. Finnis, Prawo naturalne i uprawnienia naturalne, Warszawa 2001, rozdz. II; L.L.Fuller, Anatomia prawa, Lublin 1993; tenże, Moralność prawa, Warszawa 2004; J. Habermas, Faktyczność i obowiązywanie.Teoria dyskursu wobec zagadnień prawa i demokratycznego państwa prawnego, Warszawa 2005; H. L. A. Hart, Pojęcie prawa, Warszawa 1998; K.J. Kaleta, A. Kotowski, Podstawy prawoznawstwa, Warszawa 2016; J. M. Kelly, Historia zachodniej teorii prawa, Kraków 2006; H.Leszczyna, Hermeneutyka prawnicza. Rozumienie i interpretacja tekstu prawnego, Warszawa 1997; D.Lyons, Etyka i rządy prawa, Warszawa 2000; L. Morawski, Główne problemy współczesnej filozofii prawa. Prawo w toku przemian, Warszawa 1999, rozdz. I i II; G. Radbruch, Ustawowe bezprawie i ponadustawowe prawo, [w:] G. Radbruch, Filozofia prawa (tłum. E. Nowak), Warszawa 2009, s. 244 i n.; J. Raz, Autorytet prawa. Eseje o prawie i moralności, Warszawa 2000; T. Stawecki, O praktycznym zastosowaniu hermeneutyki w wykładni prawa, [w:] P. Winczorek (red.), Teoria i praktyka wykładni prawa, Warszawa 2005; J. Stelmach, Kodeks argumentacyjny dla prawników, Kraków 2004; J. Stelmach, R. Sarkowicz, Filozofia prawa XIX i XX w., Kraków 1999; M. Szyszkowska, Teorie prawa natury XX wieku w Polsce, Warszawa 1982; S. Wronkowska, Z. Ziembiński, Zarys teorii prawa, Warszawa 1997, rozdz. II, III, V, VI, XII; M. Zirk-Sadowski, Wprowadzenie do filozofii prawa, Kraków 2000, rozdz. V–VIII.

 

Na istotę prawa można patrzeć z dwóch punktów widzenia: historycznego oraz współczesnego. W pierwszym przypadku skupiamy się na różnorodności przyjmowanych wizji prawa, a jednocześnie eksponujemy ewolucję poglądów na jego temat. W drugim przypadku – gdy przyjmujemy perspektywę współczesną – dostrzegamy przede wszystkim, że nasze rozumienie tego, czym jest prawo, a w konsekwencji formułowana przez nas koncepcja prawa, ma istotny wpływ na szczegółowe rozwiązania: na zasady tworzenia prawa, sposoby jego interpretacji, orzekanie w sądach i stosowanie w różnych dziedzinach życia społecznego przez organy administracji publicznej.

W niniejszym skrypcie przyjmujemy przede wszystkim perspektywę współczesną. Takie jest bowiem zasadnicze zadanie wstępu do prawoznawstwa w ramach studiów prawniczych. Przedmiot ten ma przybliżać studentom podstawowe terminy, konstrukcje teoretyczne i problemy, z którymi się spotykamy zajmując się prawem. Nasze rozważania rozpoczynamy od przedstawienia głównych kierunków myśli prawnej i sformułowanych przez nie koncepcji prawa, gdyż pełne zrozumienie szczegółowych zagadnień wymaga znajomości szerszego kontekstu, w którym one występują.

Refleksja nad istotą prawa od najdawniejszych czasów związana jest z przekonaniem o potrzebie utrzymywania ładu społecznego. W tradycji filozofii starożytnej mocno zakorzeniona była wiara, że porządek spraw ludzkich ma charakter naturalny, tzn. jest częścią ładu istniejącego w całym wszechświecie. Tak jak przyroda doświadcza kolejnych pór roku czy stałego następowania po sobie nocy i dnia, tak i ludzie powinni podporządkować swoje postępowanie i wzajemne stosunki trwałym regułom, które są naturalne dla społeczności ludzkich, a wierność którym nazywa się sprawiedliwością (dike). Również władcy, którzy mocą swego autorytetu i siły narzucają poddanym swe rozkazy, powinni owe naturalne reguły wcielać w życie i nie mogą przeciw nim występować.

Z kolei sofiści w V w. p.n.e. (a więc jeszcze przed Platonem i Arystotelesem) wyjaśniali te ideały w kategoriach rozumu ludzkiego, twierdząc, że ustroje społeczne są wyłącznie wytworem człowieka. Podkreślali, że prawo tworzone przez władców nie powinno odrzucać idei sprawiedliwości, jednakże nie stanowi ono ze swojej istoty odbicia naturalnego ładu. W skrajnym przypadku, jak choćby tym, którego ilustracją jest „Antygona” – tragedia Sofoklesa, może nawet dojść do konfliktu obu porządków. W ten sposób, wyodrębnienie prawa tworzonego przez władców od innych postaci porządku społecznego nadało mu szczególny charakter: prawo państwowe stało się środkiem oddziaływania na zachowania ludzi i instrumentem osiągania przyjętych celów.

Następne stulecia doprowadziły do dalszego umocnienia poglądu o samodzielności prawa tworzonego (lub choćby uznawanego) i chronionego przez rządzących. Nazywano je prawem pozytywnym, tj. obowiązującym tu i teraz z mocy ustanowienia lub uznania przez legalną władzę publiczną. Zwieńczeniem procesu umacniania znaczenia prawa stanowionego były dwa zjawiska: przekonanie o potrzebie spisywania podstawowych zasad ustroju państwa i podstawowych praw obywateli w ustawach zasadniczych, nazywanych zwykle konstytucjami, a także regulowanie wybranych szerokich dziedzin życia społecznego i gospodarczego w ustawach zwanych kodeksami. Przykładami pierwszego zjawiska były konstytucje wielu państw, uchwalane na przełomie XVIII i XIX w., w tym polska Konstytucja 3 maja (1791 r.). Kodeksy zaś były tworzone przez cały XIX w., począwszy od Landrechtu Pruskiego z 1794 r. i wielkich kodyfikacji francuskich z czasów Napoleona.

Znaczenie prawa pozytywnego wzrosło w XIX w. wraz z dominacją doktryny politycznej liberalizmu. Władza państwowa stawała się wówczas coraz mniej represyjna wobec obywateli, a wyznaczenie jej granic było przedmiotem sporów wśród filozofów, pisarzy i polityków. Ograniczenie władzy dokonywało się zarówno przez wskazywanie sfer życia społecznego, w których ingerencja państwa jest niedopuszczalna w ogóle bądź powinna być znikoma, jak i przez ścisłe określenie instrumentów, metod i procedur oddziaływania władzy państwowej na obywateli.

Prawo pozytywne stawało się więc samodzielnym, coraz bardziej precyzyjnym zespołem reguł postępowania. Jednocześnie wpływ idei Oświecenia z racjonalizmem na czele, pogłębiający się pluralizm religijny, rozwój gospodarczy i umacnianie się więzi narodowych (a w konsekwencji państw narodowych) odsuwały na drugi plan inne regulatory zachowań ludzi w społeczeństwach (religię, obyczaje, tradycję). Kierunek, który podsumowywał refleksje nad znaczeniem prawa pozytywnego oraz nad sposobami jego tworzenia i stosowania nazwany został pozytywizmem prawniczym.

Proces autonomizacji prawa pozytywnego osłabiał także ideę powszechnego, naturalnego ładu społecznego, choć jej ostatecznie nie unicestwiał. Przez pokolenia bowiem filozofowie prawa poszukiwali reguł, wytycznych bądź warunków, które prawo pozytywne powinno spełniać, aby nie sprzeciwiać się ideałom wolności i sprawiedliwości. Nowożytni i współcześni myśliciele również poszukują takich stałych, nienaruszalnych norm i standardów. Formułowano je w postaci katalogów obywatelskich praw i wolności, gwarantowanych przez konstytucje albo też, jak się to czyni dziś, międzynarodowych deklaracji, konwencji i paktów praw człowieka i obywatela.

Później, już w XX w., ujawniły się rozmaite słabości pozytywistycznej koncepcji prawa. Dlatego też rozwinęły się inne kierunki myśli prawnej, zwłaszcza podkreślające znaczenie prawidłowości życia społecznego w kategoriach socjologicznych, jak również koncepcje hermeneutyczne, argumentacyjne i komunikacyjne.

Oto najważniejsze założenia i twierdzenia wspomnianych kierunków.

§ 1. Koncepcje prawnonaturalne

Zwolennicy koncepcji prawnonaturalnych zakładają, że prawo pozytywne nie jest wyłącznym ani najwyższym wzorem zachowań. Ludzie związani są również normami i zasadami nie będącymi wytworem ludzkiego stanowienia. W tym sensie rozwiązania prawne powinny brać pod uwagę istniejący dualizmnorm: obowiązywanie porządku prawa ludzkiego (pozytywnego) oraz prawa naturalnego. Normy prawa naturalnego powinny być urzeczywistniane przez prawo pozytywne, obowiązują one bowiem niezależnie od aktów władzy. Prawo naturalne stanowi wzór, który prawo pozytywne powinno naśladować i urzeczywistniać, jest ideałem dobrego prawa. Refleksja ta dominowała w europejskiej myśli filozoficzno-prawnej praktycznie do XIX w. – wówczas ustąpiła miejsca pozytywizmowi prawniczemu. O jej szczególnym renesansie możemy mówić dopiero po II wojnie światowej.

W rozwoju myśli prawnonaturalnej dostrzec możemy rozmaite nurty i ujęcia, które można podzielić na te wywodzące się z przekonań religijnych (Bóg jako źródło prawa) oraz tzw. laickie czy racjonalistyczne, według których źródłem prawa naturalnego jest rozum człowieka, jego natura, godność lub też natura społeczeństwa. Wspólne im wszystkim jest jednak przekonanie o potrzebie istnienia porządku, którego źródło obowiązywania leży poza wolą prawodawcy.

Starożytność. Początki nurtu prawnonaturalnego odnajdujemy w starożytności. Najczęściej przeciwstawiano sobie wówczas porządek państwowy i przenikającą prawo pozytywne naturę ludzką rozumianą na sposób przyrodniczy (sofiści) lub społeczny (Arystoteles). Za źródło nakazów i zakazów prawa natury uznawano istotę człowieka. Stoik Cyceron pisał: „Jest zaiste prawdziwe prawo, prawo prawego rozumu, niezmienne i wieczne, zgodne z naturą, zasiane do umysłów wszystkich ludzi, które nakazując wzywa nas do wypełniania powinności, a zakazując odstrasza od występków (…). Prawo to nie może być ani odmienione przez inne, ani uchylone w jakiejś swojej części, ani zniesione całkowicie. (…) Nie jest ono inne w Rzymie, a inne w Atenach, inne teraz, a inne później, ale jako prawo jedyne w swoim rodzaju, wieczne i nieodmienne, obejmuje zarówno wszystkie narody, jak i wszystkie czasy”.

Wczesne chrześcijaństwo i średniowiecze. U św. Augustyna porządek rzeczy, wyrażany przez prawo boże, znajdował odzwierciedlenie w postępowaniu człowieka. Człowiek mógł postępować dobrze, dostąpić łaski i być zbawionym. Dla ludzi grzesznych Bóg zgotował „państwo ziemskie”, które pełniło wobec nich rolę bicza bożego. Dobrzy ludzie w tym państwie byli tylko pielgrzymami.

Inaczej powołanie prawa naturalnego postrzegał, żyjący w XIII w., św. Tomasz z Akwinu. Według przedstawionej przez niego hierarchicznej koncepcji, porządek nadawany jest światu przez boży plan, prawo wieczne (lex aeterna), które człowiek poznaje częściowo drogą rozumową jako prawo naturalne (lex naturalis) i które obowiązuje w sumieniu. Dopiero poznanie wskazań tego prawa pozwala na stworzenie przez człowieka jego pochodnej w postaci prawa pozytywnego, ludzkiego (lex humana). Jeśli jednak prawo ludzkie odchodziłoby od prawnonaturalnego wzorca, gdyby pozostawało w sprzeczności z prawem naturalnym, można by uznać, że traci swoją wartość jako prawo i przestaje obowiązywać. Prawo niesprawiedliwe nie zasługuje na miano prawa (lex iniusta est non lex).

Współcześnie tak pojmowana koncepcja prawa naturalnego była rozwijana m.in. przez myślicieli katolickiej nauki społecznej (m.in. Jana Pawła II, ks. Mieczysława A. Krąpca).

Szkoła prawa natury XVII wieku. W jej ramach, na bazie dominującego wówczas racjonalizmu, wypracowana została koncepcja prawa naturalnego oderwana od religii. Prawo boskie zostało zastąpione prawem natury ludzkiej. Ojcem tego nowego nurtu myślenia był holenderski prawnik, Hugo Grocjusz. Wychodząc z założenia o niezmienności natury człowieka, twierdził, że prawo z niej wynikające ma tak niezmienny charakter, że „nawet sam Bóg nie może go zmienić”. Prawo natury, jest powszechne, racjonalne i świeckie, a rozeznanie w tym co dobre i złe ma charakter obiektywny. Grocjusz był również twórcą koncepcji prawa podmiotowego (uprawnienia) rozumianego albo jako władza w stosunku do siebie (wolność), albo jako władza w stosunku do innych bądź jako władztwo nad rzeczami. Reprezentantami tej szkoły byli także autorzy nowożytnych koncepcji umowy społecznej (m.in. Thomas Hobbes, John Locke, Jean-Jacques Rousseau).

Większość z przedstawionych wyżej koncepcji zakłada niezmienność treści wskazań prawa natury i dlatego można zaliczyć je do grupy tzw. koncepcji statycznych. Natomiast na przełomie XIX i XX w. ukształtowała się szkoła prawa natury o zmiennej treści. Związana z myślą filozoficzną Immanuela Kanta, rozwinięta została jako ideał prawa przez Rudolpha Stammlera, a w ujęciu opisowym (pokazującym jak ludzie myślą o prawie) przez polskiego teoretyka prawa Leona Petrażyckiego. Według zwolenników tej koncepcji, prawo naturalne nie ma treści raz na zawsze i z góry danej, lecz jest zespołem zmiennych historycznie wyobrażeń o należytym ładzie społecznym i sprawiedliwości, będących wytworem ludzkiego intelektu i odpowiadających moralności danej epoki. Inaczej mówiąc, forma prawa, czyli idea prawa słusznego jako nakazu rozumu, nie zmienia się – zmienia się tylko sposób w jaki rozumiemy i interpretujemy składające się nań wartości. Tak rozumiane ideały dobrego prawapowinny znaleźć odzwierciedlenie w prawie tworzonym i sankcjonowanym przez państwo, a zatem w prawie pozytywnym.

Druga wojna światowa przyniosła z kolei odrodzenie się prawa natury w ujęciu, które można nazwać dynamicznym. Stanowi ono odmianę koncepcji statycznych. Normy prawa natury pozostają zasadniczo niezmienne, ale w zależności od warunków historyczno-materialnych dokonuje się ich odmiennej (dynamicznej) interpretacji. Do ujęcia tego odwołują się m.in. dokumenty II Soboru Watykańskiego.

Historycznie nurt prawa natury odegrał bardzo istotną rolę; stanowił źródło inspiracji dla prawników oraz dał podwaliny idei konstytucjonalizmu. Bezpośrednie odwołania do „praw naturalnych i przyrodzonych” znajdujemy w amerykańskiej Deklaracji Niepodległości z 1776 r. i francuskiej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 r. Odwoływał się do jego norm również Trybunał Norymberski. Współcześnie znaczna część postulatów o prawnonaturalnym charakterze została ujęta w formę prawa pisanego, stanowionego, w tym – prawa międzynarodowego. Doszło do swoistej pozytywizacji tych postulatów. W tym kontekście wspomnieć trzeba przede wszystkim o Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ z 1948 r., Paktach Praw Człowieka ONZ z 1966 r. i Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 1950 r. wraz z szeregiem protokołów dodatkowych itp.

Obszerne katalogi wolności i praw człowieka i obywatela, o których mówi się często, że posiadają prawnonaturalny charakter, a więc nie mogą być przez władzę ustanowione i nadane, lecz jedynie deklarowane, są włączone do współczesnych konstytucji państw demokratycznych, w tym Polski. Konstytucja RP z 2.4.1997 r. w art. 30 zawiera następującą deklarację: „Przyrodzona [tj. naturalna – przypis autorów] i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych”.

Inaczej niż w starożytności czy wiekach średnich, współczesne koncepcje prawa naturalnego nie przyznają już owym wzorcom mocy uchylania prawa pozytywnego. Prawo naturalne nie pełni już więc roli walidacyjnej wobec norm stanowionych przez człowieka. Na pewno może jednak stosować kryterium jego oceny jako słusznego czy sprawiedliwego.

§ 2. Pozytywizm prawniczy i jego ewolucja

Kierunek pozytywistyczny, obejmujący, podobnie jak prawo naturalne, wiele różnych nurtów, uznaje, że prawem jest zespół norm (wzorów powinnego zachowania) ustanowionych lub uznanych i chronionych (sankcjonowanych) przez państwo posługujące się środkami przymusu. Założenia typowe dla tego kierunku to tzw. teza o rozdziale prawa i moralności, teza o pochodzeniu (prawa od człowieka, instytucji itp.) oraz teza społeczna (zob. rozdz. II § 6).

Pozytywizm prawniczy związany był w pewnym stopniu z dominującym w drugiej połowie XIX w. prądem myślowym: pozytywizmem filozoficznym. Można jednak uznać, iż był to kierunek mający przede wszystkim prawniczy rodowód. Poszukiwał takiego prawa, które jest dostępne badaniu empirycznemu, to znaczy przejawia się przede wszystkim w praktyce, którą można opisywać i analizować. Pozytywizm prawniczy odrzucał wszelką metafizykę i starał się wypracować własne metody interpretacji prawa obowiązującego. Jego rzecznicy przyjmowali więc, że prawo istnieje tylko w postaci tekstów, przede wszystkim ustaw. Prawo ustanowione przez człowieka obowiązuje niezależnie od prawa naturalnego czy szeroko rozumianej moralności ani się z nich nie wywodzi. Ten pogląd nazywa się zwykle tezą o rozdziale prawa i moralności. Znika związek walidacyjny między tymi porządkami. Ideałem prawa staje się prawo wolne od wartościowania.

Warto dodać, że współcześnie pozytywizm prawniczy jest najbardziej rozpowszechnionym typem poglądów na prawo, choć konfrontacja z rozbudowanymi systemami społecznymi opartymi na pluralizmie poglądów i demokracji może wykazać jego niedostatki. Kierunek ten nie potrafił bowiem dostarczyć rozwiązań problemów pojawiających się w systemach totalitarnych (m.in. nazistowskim i komunistycznym). Przez długi czas nie mógł też przekonująco rozwiązać problemu stosowania na terytorium określonego państwa norm prawa międzynarodowego publicznego (prawa tworzonego w postaci traktatów międzynarodowych przez przedstawicieli wielu państw). Nie zdołał także wyjaśnić, w jaki sposób ludzkie przekonania moralne mogą przenikać do praktyki stosowania prawa stanowionego.

Jako prąd myśli prawniczej, pozytywizm kształtował się w obrębie dwóch odmiennych kultur prawnych – anglosaskiej i kontynentalnej. Ta pierwsza znana jest także pod nazwą jurysprudencji analitycznej. Najbardziej rozwiniętą postać tej nauki w początkach myśli pozytywistycznej wypracował w pierwszej połowie XIX wieku angielski prawnik John Austin, który bazował w istotnej mierze na poglądach Jeremiego Benthama. Definiował on abstrakcyjną i generalną normę prawną jako rozkaz suwerena, czyli istoty wyposażonej we władzę nad innymi i nienawykłej do posłuchu. Zrealizowanie prawa-rozkazu zabezpieczone było w świetle tej koncepcji zagrożeniem użycia przymusu (sankcją). Normy tworzące system prawny przyjmowały u Austina postać prostych zakazów i nakazów, a suweren je ustanawiający miał zdolność wymuszania posłuchu u poddanych, którzy dodatkowo do tego posłuchu nawykli.

W drugiej połowie XX w. w zdecydowanie krytyczny sposób do koncepcji J. Austina odniósł się w swoich pracach inny wielki przedstawiciel brytyjskiego pozytywizmu prawniczego – Herbert L.A. Hart. Wykazał on przede wszystkim, że prawo nie składa się wyłącznie z obowiązków (nakazów i zakazów), a jego obowiązywanie nie polega jedynie na nawyku zachowania się w określony sposób. Tak może myśleć ktoś, kto obserwuje funkcjonowanie prawa w życiu społecznym z zewnątrz. Tymczasem obywatel musi odczuwać różnicę między nadającą prawo wolą suwerena a bandytą grożącym niebezpiecznym narzędziem i żądającym pieniędzy (tzw. paradoks bandyty). Tej różnicy, zdaniem H.L.A. Harta, nie daje się uchwycić w pozytywizmie pierwotnym. Jeżeli postrzegamy prawo jako podmioty zobowiązane do podporządkowania się jego normom, musimy je w pewnym stopniu akceptować, musimy czuć się zobowiązani wewnętrznie do jego przestrzegania. Dodatkowym wzmocnieniem staje się towarzysząca normom prawnym silna presja społeczna. H.L.A.Hart poczynił też wielki wkład w koncepcję budowy systemu prawnego – powrócimy do niej w rozdziale poświęconym tym zagadnieniom.

Zwolennicy pozytywizmu prawniczego w wersji rozwijanej w Europie kontynentalnej, (np. niemiecki filozof Georg Jellinek) podkreślają, że normy prawne mają trzy podstawowe cechy, dzięki którym prawo pozytywne jako „zbiór przepisów ludzkiego postępowania” różni się od norm religii, moralności i obyczajów, które takiego charakteru nie posiadają:

1) dotyczą tylko zewnętrznego zachowania ludzi względem siebie, przez co kontroli władzy publicznej nie są poddane sumienia ani myśli obywateli, ale jedynie ich czyny. Jednocześnie, tak długo jak czyny człowieka nie godzą w wolność i dobra innego człowieka, prawo pozwala obywatelowi cieszyć się jego własną wolnością;

2) mają szczególną genezę – są ustanawiane przez uznany przez ludzi i zewnętrzny wobec nich autorytet. Autorytet ten jest suwerenem – posiada zwierzchnią i najwyższą władzę wobec poddanych mu osób. W Europie kontynentalnej ideę suwerenności łączono wyraźnie z państwem;

3) przestrzeganie prawa zagwarantowane jest przez przymus, którym może posługiwać się władza publiczna.

Najdalej w wypracowywaniu idei prawa oderwanego nie tylko od moralności, ale wręcz od wszelkiej rzeczywistości empirycznej poszli przedstawiciele kierunku zwanego normatywizmem (przede wszystkim austriacki prawnik i filozof Hans Kelsen). Nazwa kierunku wiąże się z uznaniem, iż prawo to wyłącznie formalna powinność ujęta w postać norm postępowania budujących hierarchiczny system prawny.

O ile wspólne wszelkim odmianom pozytywizmu było uznanie niezależności norm prawnych od moralnych oraz ujmowanie prawa jako uporządkowanej, względnie spójnej i kompletnej całości, nazywanej systemem prawnym, o tyle w krajach Europy kontynentalnej dodawano jeszcze, że porządek prawny przyjmuje wyłącznie postać prawa stanowionego (odrębnego od prawa zwyczajowego, prawa tworzonego przez sędziów itp.). Podstawowym źródłem prawa w takim ujęciu ma być ustawa.

W koncepcji pozytywistycznej do twierdzenia będącego podsumowaniem tezy, że „tylko prawo pozytywne jest prawem”, niektórzy teoretycy dodawali jeszcze twierdzenie nawiązujące do tezy o rozdziale: „każde prawo pozytywne jest prawem”, nawet tyrańskie i niesprawiedliwe. Przypominano tu starą rzymską paremię dura lex, sed lex (twarde prawo, ale prawo). Takiemu prawu i zapadającym na jego podstawie decyzjom, np. wyrokom sądów, każdy obywatel winien jest bezwzględny posłuch. Uzasadnieniem dla takiego podejścia było odwoływanie się do stanu bezpieczeństwa prawnego. Prawo pozytywne gwarantować miało stabilność i przewidywalność decyzji władzy publicznej.

Rygorystyczne postrzeganie prawa w taki właśnie sposób, bardzo formalny i odmawiający związku z podstawowymi wartościami ludzkimi, doprowadziło jednak do kompromitacji doktryny pozytywizmu prawniczego na skutek burzliwych doświadczeń XX w. Wywołało to zmiany, których przykład stanowią poglądy niemieckiego prawnika i filozofa Gustawa Radbrucha. Trudne doświadczenie własne i obserwacja przemian zachodzących w Niemczech od lat 30. XX w., zmusiły go do rezygnacji ze stanowiska konsekwentnego pozytywizmu. W obliczu wykorzystywania prawa i przymusu państwowego jako instrumentu do dokonywania zbrodni, G.Radbruch stwierdził, iż prawu należy stawiać choćby minimalne wymogi moralne (określił je mianem „ponadustawowego prawa”). Normy rażąco niesprawiedliwe, nieludzkie, nawet jeśli byłyby odpowiednio ustanowione i wsparte przymusem państwa nie zasługują na miano prawa i można je określić jedynie jako „ustawowe bezprawie” (tzw. formułaRadbrucha).

Wskutek tych doświadczeń współczesny pozytywizm prawniczy ukształtowany jest już w znacznie zmodyfikowanej postaci:

1) państwo jest nadal uważane za głównego twórcę prawa, co nie pozbawia jednak rangi prawa norm pochodzących od innych autorytetów: wspólnoty międzynarodowej, takich wspólnot ponadnarodowych, jak Unia Europejska, wspólnot regionalnych i lokalnych o szerokiej autonomii, korporacji zawodowych itp.;

2) system prawa nie składa się wyłącznie z norm o charakterze rozkazów, ale też z innych wzorców i wytycznych postępowania, np. z zasad prawnych, kompetencji, upoważnień, dyrektyw celowościowych, standardów etycznych, norm technicznych itp.;

3) system prawa nie zawsze jest kompletny (zupełny) i niesprzeczny wewnętrznie, stosowanie prawa nie polega więc wyłącznie na prostym odnoszeniu ogólnej reguły do konkretnego przypadku;

4) separacja prawa i moralności nie jest tak bezwzględna, jak wydawało się to prekursorom pozytywizmu prawniczego. Prawo tworzone i stosowane jest przez faktycznie działające instytucje, a te urzeczywistniają rozmaite wartości i ideały, kierują się pewną polityką motywowaną przez wzgląd na wartości społeczne itp. Ani treść prawa, ani proces jego stosowania nie są neutralne aksjologicznie. Spójność (koherencja) systemu prawa wymaga, aby uwzględniać również standardy moralne, polityczne itp.

§ 3. Prawo jako fakt. Realizm prawny

Koncepcje prawa natury i pozytywizmu prawniczego, pomimo zasadniczych różnic, mają jedną wspólną cechę – ujmują prawo jako zespół norm postępowania. W przeciwieństwie do nich, związane z prawem nauki empiryczne, przede wszystkim socjologia, ujmują prawo jako fakt społeczny osadzony w szerszym kontekście kulturowym. Według definicji zaproponowanej w końcu XIX w. przez Emila Durkheima faktem społecznym jest wszelki, powszechny w danym społeczeństwie sposób postępowania, zdolny do wywierania na jednostkę zewnętrznego przymusu. Oprócz prawa, faktami społecznymi w tym rozumieniu są również moralność, religia czy obyczaje. Socjologia prawa stawia sobie w stosunku do prawa szczególne zadanie – jest nim poszukiwanie odpowiedzi na pytania dotyczące wpływu norm prawnych na funkcjonowanie życia zbiorowego, na to, w jaki sposób człowiek i społeczeństwo kształtuje się pod wpływem prawa i jak samo na nie wpływa. W dalszych rozważaniach przyjrzymy się, jak obserwacje socjologiczne znajdują zastosowanie i przełożenie na problem obowiązywania prawa (rozdz. X), jego przestrzegania i funkcji (rozdz. XI). Istnieje także warta podkreślenia zależność między racjonalnym tworzeniem prawa a zakładaną gotowością społeczeństwa do przestrzegania projektowanych zmian (rozdz. XII). Prawo, które znajdzie posłuch w społeczeństwie, będzie bowiem w konsekwencji prawem skutecznym.

Na gruncie nurtów teorii i filozofii prawa opisany powyżej sposób patrzenia na prawo reprezentowany jest przez tzw. realizm prawniczy. Odnajdujemy tutaj podejście analizujące „prawo w działaniu” (law in action). Prawo jako zespół norm zastępujemy zespołem zjawisk (faktów) z zakresu socjologii czy psychologii, powiązanych z normami prawnymi.

Kierunek realistyczny podkreśla równie mocno swój sprzeciw wobec koncepcji pozytywistycznych, jak i prawnonaturalnych. Pierwszym realiści zarzucają przede wszystkim nieuzasadnioną wiarę w moc sprawczą tekstów prawnych (law in books – „prawo w książkach”, „prawo oficjalne”). Koncepcje prawnonaturalne krytykują natomiast za poszukiwanie wzorców prawa drogą spekulatywnych rozważań, zastępujących rzetelne badanie praktyki życia społecznego.

Koncepcje realistyczne znajdują wyraz w różnych teoriach i doktrynach. Jedne szukają inspiracji w naukach o psychice człowieka i wskazują, że istotą prawa są ludzkie przeżycia, emocje, które są rzeczywistymi pobudkami naszego postępowania. W rzeczywistości to nimi bowiem się kierujemy, a nie tekstami ustaw uchwalonych przez władzę państwową. Stanowisko to prezentował w początku XX w. m.in. polski uczony Leon Petrażycki. Analiza psychologiczna pozwoliła mu na stworzenie podstaw psychologii emocjonalnej. Normy prawne i normy moralne ujawniają się zdaniem Petrażyckiego w naszej psychice, są wyobrażeniami sposobów zachowania. Emocje mogą mieć charakter imperatywny (jednostronne poczucie powinności zachowania się w określony sposób), tak jak ma to miejsce w przypadku emocji moralnych, albo charakter imperatywno-atrybutywny. Taki charakter mają emocje prawne, które nie tylko nakazują nam zachować się w określony sposób wobec innego podmiotu, ale pozwalają również oczekiwać określonego zachowania się tego podmiotu w stosunku do nas. Petrażycki pisał, że działanie norm prawnych „polega na dwóch funkcjach: z jednej strony zobowiązują one do pewnego postępowania, z drugiej zaś przydzielają one to, czego się wymaga od zobowiązanego, komuś innemu, jako jemu należne”.Cytowany autor wyróżniał dwa rodzaje prawa jako zjawiska psychicznego: intuicyjne i pozytywne. Prawo intuicyjne jest prawem indywidualnym, przynależnym jednostce lub grupie ludzi, a zarazem niewynikającym z zewnętrznego źródła, np. woli ustawodawcy lub innych faktów normotwórczych. Jest to postać poczucia prawnego silnie determinującego ludzkie działania. Natomiast prawo pozytywne, choć pozostaje zjawiskiem psychicznym, łączy się z tzw. faktami normotwórczymi (uchwalenie ustawy, umowa, obyczaj) i dotyczy wszystkich, gdyż to właśnie ono reguluje stosunki społeczne. Zdaniem L. Petrażyckiego faktyczną podstawą porządku prawnego i rzeczywistym motorem życia społeczno-prawnego nie jest prawo pozytywne, lecz właśnie intuicyjne.

Natomiast drugi nurt, reprezentowany przede wszystkim przez amerykański realizm prawniczy, odwołuje się do dorobku socjologii i upatruje istoty prawa w zachowaniach ludzi. Przedstawiciele tej koncepcji koncentrują się na działaniu prawa, interesuje ich law in action. Istota prawa jest tu rozmaicie ujmowana. Najczęściej za prawo uważa się wzory postępowania ujawniające się w masowych, powtarzalnych zachowaniach ludzi lub w decyzjach określonych osób, które uznaje się za mające znaczenie prawne. Dla przykładu Oliver W. Holmes, uznawany za prekursora tego nurtu, pojmował prawo jako prognozę decyzji sądów dokonywaną z perspektywy „złego człowieka”, zainteresowanego prawdopodobieństwem wymierzenia mu sankcji i jej wysokością. „Prawo jest tym, co urzędnicy, sędziowie lub adwokaci robią ze swoimi sprawami” pisał inny amerykański teoretyk Karl Llewellyn.

Realistyczna refleksja nad prawem dostarczyła także podstaw dla szeroko rozumianej polityki prawa. Koncepcję takiej polityki stworzył wspomniany L. Petrażycki – według niego zadaniem polityki prawa było urzeczywistnienie miłości powszechnej. Szczególna jej odmiana zwana „inżynierią społeczną” została sformułowana przez Amerykanina, Roscoe Pounda. Politykaprawanie wyjaśnia zjawisk prawnych, ale ma prowadzić przede wszystkim do znalezienia empirycznie sprawdzonych i skutecznych środków osiągania zamierzonych celów etycznych lub politycznych. Według R. Pounda społeczeństwem można sterować za pomocą prawa. W ten sposób udaje się promować i chronić rozmaite interesy społeczne ujawniające się w społeczeństwie i domagające się należnego uwzględnienia. Właściciele rzeczy mogą być chronieni przed naruszaniem ich własności, ofiary wypadków mogą liczyć na odpowiednie odszkodowania, a kierowcy będą znać reguły poruszania się po drogach publicznych w sposób najmniej grożący kolizją. Ostatecznym skutkiem pracy sędziów i innych urzędników publicznych będzie ograniczenie konfliktów społecznych i większe bezpieczeństwo obywateli.

§ 4. Koncepcje hermeneutyczne, argumentacyjne i komunikacyjne

Współcześnie coraz szersze zainteresowanie budzi jeszcze inna grupa niepozytywistycznych teorii prawa, które nie nawiązują ani do koncepcji prawnonaturalnych, ani do tradycyjnych ujęć psychologicznoprawnych i socjologicznoprawnych. Tworzy się w ten sposób odrębny nurt w refleksji nad prawem, jego istotą i funkcjami społecznymi. Nurt ten, również zróżnicowany wewnętrznie, obejmuje m.in.:

1) hermeneutykę prawniczą,

2) teorie argumentacji,

3) teorie komunikacji społecznej.

Hermeneutyczne koncepcje prawa za kluczowe uznają pojęcie rozumienia i ustalenie warunków możliwości rozumienia. Najważniejsze jest to, co adresaci norm prawnych, a przede wszystkim sędziowie czy urzędnicy intuicyjnie rozumieją poprzez prawo. Punktem wyjścia jest proces ustalania znaczenia tekstów. Trzeba zwrócić uwagę na cztery kwestie zasadnicze związane z hermeneutycznymi koncepcjami prawa:

1) „przed wykładnią nie ma prawa” pisał niemiecki filozof prawa, Arthur Kaufmann, co znaczyło, że prawo nabiera ostatecznego sensu dopiero wówczas, gdy sędzia czyta przepisy prawne, zastanawia się, jak należy je rozumieć i jaki wyrok należy wydać na ich podstawie. Rolą sędziego jest „urzeczywistnienie prawa”, polegające na szczególnym zestawieniu normy prawnej i konkretnych warunków życia;

2) dany tekst należy interpretować w kontekście różnych istotnych dla niego okoliczności, ale nie powinno się ograniczać do tego, „co autor chciał powiedzieć”. W tym sensie interpretowany tekst „nie należy już do jego autora”;

3) proces rozumienia nie ma charakteru liniowego (biorę tekst do ręki → czytam → rozumiem tekst), ale bardzo często przebiega jakby po linii koła: biorę jednostkę tekstu (zdanie, przepis prawny) → analizuję jej treść → odnoszę do całości, w której ta jednostka się mieści i interpretuję jednostkę w kontekście całości, ale następnie → interpretuję całość, wiedząc, że zawiera ona analizowaną jednostkę. Taką metodę interpretacji nazywa się zwykle „kołem hermeneutycznym”;

4) istotnym elementem procesu rozumienia tekstu, w tym tekstu prawnego, jest tzw. przedrozumienie. Sędzia otwierając akta sprawy po raz pierwszy nie zna jeszcze żadnych faktów istotnych dla wyroku, jaki ma wydać, ale zwykle ma już jakiś ogólny pogląd na tego typu sprawy, działa również w określonej tradycji interpretacyjnej oraz w określonym kontekście historycznym. Dopiero taka ogólna „podbudowa” pozwala mu na zastosowanie posiadanej wiedzy do konkretnego przypadku stosowania prawa.

Koncepcje hermeneutyczne rozwinęły się szczególnie w niemieckiej filozofii i teorii prawa, ale istotne uznanie zyskały współcześnie także w Stanach Zjednoczonych. W polskich naukach prawnych nawiązują do nich zwłaszcza Jerzy Stelmach i Marek Zirk-Sadowski.

Z kolei prawnicze teorie argumentacyjne akcentują fakt, że do prawa odwołujemy się przede wszystkim w sytuacji sporów. Sprawa tocząca się przed sądem cywilnym to spór między indywidualnymi osobami (lub ich organizacjami) o majątek lub pewne dobra osobiste. Z kolei sprawa karna to szczególna postać sporu między społeczeństwem a jednostką, która naruszyła reguły zachowania przez to społeczeństwo ustalone. W takiej sytuacji kluczowe znaczenie ma zarówno podjęcie decyzji władczej (wydanie wyroku przez sąd), jak i uzasadnienie tej decyzji, przekonanie jej adresatów, że jest to właściwe i sprawiedliwe rozstrzygnięcie. Argumentacyjne koncepcje prawa są szczególnie zainteresowane właśnie etapem stosowania prawa. Kładą nacisk na następujące zagadnienia:

1) stosowanie prawa to w znacznej mierze prezentacja różnych argumentów (racji) za określonym rozstrzygnięciem. Wyrok sądu będzie uzasadniony argumentacyjnie, gdy jego treść nie tylko odpowiadać będzie treści przepisów prawnych, ale także przeważającym argumentom za określonym rozwiązaniem;

2) niektóre sposoby rozumowania prawniczego zostały w praktyce prawniczej na tyle mocno ugruntowane, że prawnicy przyjmują je jako argumenty, których się nie podważa, nawet jeśli nie zostały wyrażone wprost w tekście aktów normatywnych. Są to swoiste zasady kultury prawnej. Nikt współcześnie nie kwestionuje zasady, że „prawo nie powinno działać wstecz” ani że „chcącemu nie dzieje się krzywda” (tzn. że jeśli ktoś zgadza się na określone działanie innej osoby, to nie może się później skarżyć na zrealizowanie tego działania). Jeden z najwybitniejszych przedstawicieli koncepcji argumentacyjnych, Chaim Perelman takie zasady nazywa „topikami prawniczymi”, czyli „miejscami specjalnymi” dyskursu prawniczego (od gr. topos – miejsce; zob. rozdz. XV § 86);

3) decyzja władcza, np. wyrok sądu, kierowana jest zawsze do określonego audytorium. Audytorium mogą tworzyć osoby występujące w sprawie sądowej jako strony (powód i pozwany, oskarżyciel i oskarżony itp.). Mogą nim być inni sędziowie (także instancji odwoławczych), adwokaci i radcowie prawni, którzy zajmują się określonymi sprawami. W sprawach głośnych publicznie audytorium mogą tworzyć także obywatele, którzy śledzą w środkach masowego przekazu informacje o toczącym się postępowaniu.

Wreszcie zwolennicy trzeciego z wymienionych nurtów – teorii komunikacyjnych – stoją na stanowisku, że normy (reguły, zasady) prawa kształtują się w procesie dyskursu, w którym uczestniczą: oficjalny autor tekstu aktu normatywnego (np. parlament), jego fachowi wykonawcy (np. sędziowie, urzędnicy), adresaci prawa (np. obywatele, osoby prawne), przedstawiciele nauki prawa, publicyści, politycy itp. Rozstrzygnięcie polega na osiągnięciu porozumienia (zgody, konsensusu) w drodze dialogu. Podstawowe założenia prawidłowej komunikacji pozwalają się ująć w następujących twierdzeniach:

1) dyskurs, ujmowany jako wymiana argumentów zmierzająca do osiągnięcia wspólnego porozumienia, ma charakter procedury; dyskurs musi być tak zorganizowany, by porozumiewanie się było zgodne z rzeczywistością, intencjami uczestników oraz społecznie akceptowanymi normami;

2) procedura ta toczy się w warunkach tzw. idealnej sytuacji komunikowania, w której wszyscy uczestnicy dyskursu powinni mieć taką samą (równą) możliwość przedstawiania swojego stanowiska; nikt nie powinien cenzurować wypowiedzi innych i nikt nie powinien być dyskryminowany; autorem koncepcji „idealnej sytuacji mowy” jest filozof i socjolog niemiecki, Jürgen Habermas;

3) wynikiem dyskursu ma być takie rozwiązanie (decyzja), którego konsekwencje są możliwe do zaakceptowania przez wszystkich uczestników dyskursu i które w określonym stopniu realizuje ich wspólne oraz własne interesy.

Dobrym przykładem zastosowania procedury dyskursu w praktyce mogą być mediacje (zob. rozdz. XIV § 79) albo konsultacje poprzedzające wniesienie projektu ustawy pod obrady parlamentu.

Przedstawione tu w wielkim skrócie główne koncepcje prawa nie są oczywiście jedynymi. W piśmiennictwie do badania i opisu prawa a także do projektowania nowych regulacji sięga się po analizę ekonomiczną, po filozofię języka, różne kierunki filozofii polityki itp. Praktyka prawnicza w Europie kontynentalnej radzi sobie z bogactwem koncepcji prawa w ten sposób, że przyjmuje pewne elementarne tezy pozytywizmu prawniczego, nazywając je koncepcją prawa w znaczeniu prawniczym.W takim ujęciu prawo to zbiór reguł ustanowionych bądź uznanych przez odpowiednie organy władzy publicznej, wobec których posłuch zapewniony bywa w ostateczności dzięki przymusowi, jaki stosować może państwo. Tak rozumianemu prawu będą poświęcone główne części skryptu.

ROZDZIAŁ II. Wieloznaczność terminu „prawo”

Literatura: B. Brożek, Normatywność prawa, Warszawa 2012; G. Fletcher, Kilka refleksji nad pojęciem prawa, Ius et Lex 2002, Nr 1; H.L.A. Hart, Pojęcie prawa, Warszawa 1998; J. Jabłońska-Bonca, Wstęp do nauk prawnych, Poznań 1996; H. Kelsen, Czysta teoria prawa, Warszawa 1934; J. Nowacki, Prawo publiczne – prawo prywatne, Katowice 1992; J. Raz, Autorytet prawa. Eseje o prawie i moralności, Warszawa 2000; Z. Ziembiński, Problemy podstawowe prawoznawstwa, Warszawa 1980, rozdz. II.

§ 5. Prawo w znaczeniu prawniczym

Rozważania zawarte w rozdz. I pokazują, że próby sformułowania jednoznacznej definicji prawa – czy to nominalnej, czy też realnej, możliwej do zaakceptowania dla przedstawicieli wszystkich kierunków i szkół filozoficzno-prawnych – są bardzo trudne lub wręcz skazane na niepowodzenie. Jest to tym trudniejsze, że główne koncepcje prawa rzadko są dziś przyjmowane w swoich radykalnych, czystych postaciach.

Niezależnie od powyższych trudności, trzeba zgodzić się z H.L.A. Hartem, że pytanie „czym jest prawo” należy do tych stawianych najwytrwalej, a literatura poświęcona poszukiwaniu odpowiedzi na nie obejmuje już grube tomy.

Ewolucja teorii i filozofii prawa w ciągu ostatnich stu lat ujawnia ciągle trwający i zróżnicowany wewnętrznie rozwój nowych koncepcji. Mimo to myśl prawna i praktyka prawa we współczesnym świecie są wciąż zdominowane przez założenia, które rozwinął pozytywizm prawniczy. Z uwagi jednak na wspomniane filozoficzne i teoretyczne kontrowersje, ale także dla zaspokojenia potrzeb praktyki, prawnicy akceptują zwykle pojęcie „prawa w znaczeniu prawniczym”, czyli prawa jako zespołu reguł ustanowionych bądź uznanych przez odpowiednie organy państwa, wobec których posłuch zapewniony bywa w ostateczności dzięki przymusowi, jaki stosować może to państwo.

Jednocześnie nie kwestionuje się faktu, że nawet tak rozumiane prawo to przede wszystkim przejaw kultury i tym samym wytwór człowieka, działającego poprzez różne instytucje społeczne. Nie sposób więc oderwać porządek prawny od tworzących kulturę ideałów, wartości, wzorów zachowań oraz sposobów rozumowania i sposobów wzajemnego porozumiewania się ludzi. Porządek prawny jest bowiem formułowany z myślą o pożądanych stanach społecznych i spotyka się z pełnym posłuchem dopiero wtedy, gdy instytucje tworzące i stosujące prawo cieszą się niezbędnym autorytetem, a narzucane przez nie wzorce zachowania są zrozumiałe i możliwe do urzeczywistnienia w życiu społecznym.

§ 6. Podstawowe cechy prawa

Pomimo braku jednoznacznej definicji prawa, daje się ono opisać i interpretować ze względu na pewien zestaw typowych dla niego cech. Zaliczyć możemy do nich społeczny charakter prawa, normatywność, perswazyjność i heteronomiczność.

Społeczny wymiar prawa i jego normatywny charakter łączą się dość przekonująco w ramach tzw. tezy społecznej, opisanej na gruncie ujęcia pozytywistycznego przez jednego z uczniów H.L.A. Harta – oksfordzkiego filozofa, Josepha Raza. Kwestionując – podobnie jak czynił to H.L.A. Hart – czysto nakazowy charakter prawa, J. Raz proponuje ujmowanie prawa i formułowanych w jego ramach obowiązujących wzorów zachowania jako konsekwencji pewnych faktów społecznych. Fakty te, rozumiane jako układ polityczno-społeczny, stają się źródłem prawa. Przyjęcie tej tezy pozwala nam spojrzeć na prawo inaczej, niż tylko jako na formalne akty suwerena (np. w postaci ustawy czy rozporządzenia). Uchwalenie ustawy jest konsekwencją pewnych zjawisk, zdarzeń i decyzji zachodzących i zapadających w szerszym kontekście społecznym.

Społeczny charakter prawa we współczesnych zbiorowościach ludzkich można wyrazić w postaci kilku twierdzeń:

1) prawo pojawia się tylko wówczas, gdy przyjęte zostają zasady wyznaczania sposobów zachowania ludzi w ramach mniej lub bardziej zorganizowanej grupy społecznej (ubi societas ibi ius);

2) prawo nie dotyczy zatem stosunku człowieka do siebie samego, do bóstwa, chyba że stosunki te mają jakieś odniesienia i uwarunkowania społeczne;

3) prawo wyraża wartości i potrzeby o szerszym lub węższym zasięgu społecznym; ma je chronić i urzeczywistniać;

4) prawo powstaje jako produkt procesu decyzyjnego – mniej lub bardziej sformalizowanego – toczącego się w ramach grup społecznych, w tym zwłaszcza (choć nie wyłącznie) w takiej zbiorowości społecznej, jaką jest państwo. Inaczej mówiąc, istnienie i działanie prawa w społecznościach ludzkich jest wynikiem istnienia określonych źródeł prawa;

5) prawo jest formułowane i bronione (sankcjonowane) przez społeczeństwo za pośrednictwem jego instytucji, tzn. najczęściej, choć nie wyłącznie, organów państwa, np. parlamentu, rządu, sądów, policji, urzędów skarbowych itp.

6) realne oddziaływanie (obowiązywanie) norm prawnych uzależnione jest od społecznego przyzwolenia dla prawa, tzn. od tego, w jakim stopniu członkowie społeczeństwa są gotowi przestrzegać go, w jakim stopniu prawo cieszy się autorytetem w społeczeństwie.

Niezależnie od sporów filozoficznych i metodologicznych w europejskim kręgu kulturowym za naczelną cechę prawa powszechnie uważa się także jego normatywny charakter. Prawem są więc normy postępowania (reguły, zasady, dyrektywy), co oznacza, że pewne wzory zachowań uznaje się za obowiązujące. Gdy mówimy o prawie, nie stwierdzamy faktu (np. „samochody nie jeżdżą po chodniku”), lecz wskazujemy na powinność („samochody nie powinny wjeżdżać na chodnik”). W tym wyraża się normatywny, a nie opisowy charakter prawa.

Normatywność prawa na płaszczyźnie językowej sprowadza się do tego, że wyrażamy je w postaci szczególnego typu wypowiedzi: wypowiedzi normatywnych, które są jednocześnie odróżniane od innych wypowiedzi, np. opisowych (zob. rozdz. VII § 34). Konsekwencją tego jest m.in. wydawanie rozmaitych aktów normatywnych, w których normy ujęte są w postaci przepisów prawnych (zob. rozdz. IX § 43).

Dosyć często przepisy prawne ze względów redakcyjnych są jednak formułowane w trybie oznajmującym, jak gdyby ich treść sprowadzała się do opisu jakichś stanów faktycznych. Jest to jednak tylko jeden ze sposobów ich redagowania. Przepisy prawne wyrażają bowiem powinność – nakaz, zakaz lub dozwolenie określonego zachowania.

Normatywności prawa nie należy także utożsamiać z przymusem faktycznym, ani z tworzeniem sytuacji bezalternatywnych. Prawo ma bowiem charakter perswazyjny, z pewnym uproszczeniem można powiedzieć – wychowawczy. Prawo zakłada, ale i stara się nas przekonać, że posłuch obywatela jest rezultatem dokonanego przez niego względnie swobodnego wyboru.

Posłuch wobec prawa może wynikać z przyjęcia przez adresata normy którejś z postaw wobec prawa: legalistycznej (wynikającej z szacunku dla prawa), oportunistycznej (kalkulacja: czy opłaca nam się przestrzegać prawa, czy nie) oraz konformistycznej (dostosowanie swojego zachowania – zgodnego lub niezgodnego z prawem – do zachowań innych osób, grupy itp.). Szerzej zagadnienie postaw wobec prawa przedstawione będzie w rozdziale poświęconym przestrzeganiu prawa (rozdz. XII § 62).

Perswazyjność prawa oznacza jednak i to, że faktycznie możliwe, a czasem bardzo prawdopodobne, jest niepodporządkowanie się normom. Nawet jeśli władza państwowa dysponuje środkami pozwalającymi w ostateczności wymusić pożądane zachowanie, to nie te środki, lecz wzory postępowania zawarte w normach i ich uznanie przez obywateli stanowią najgłębsze sedno prawa. Zabójcę lub złodzieja można bowiem zgodnie z prawem ukarać, dłużnika zmusić do oddania długu, wadliwy wyrok uchylić, lecz nie zmienia to faktu, że przestępstwo, zwłoka dłużnika lub bezprawność działania sądu już nastąpiły, właśnie jako naruszenie normy, a więc akty niepodporządkowania się wzorom postępowania będącym przedmiotem perswazji.

Jedną z podstawowych cech prawa jest także jego zewnętrzny (heteronomiczny) charakter wobec jednostki. Przekonania moralne każdy człowiek może kształtować samodzielnie (autonomicznie) lub aprobując przekonania szanowanych przez siebie autorytetów społecznych (np. religijnych). Natomiast prawo zwykle pojmuje się jako porządek pochodzący z zewnątrz, od grupy, od jakiegoś autorytetu, np. wodza, władcy, państwa.

Różnicę tę podkreślają w swych teoriach prawa m.in. Czesław Znamierowski i Zygmunt Ziembiński, wprowadzając podział na normy uzasadniane aksjologicznie (tj. przez odwołanie się do uznawanych przez człowieka wartości) i normy uzasadniane tetycznie. Te ostatnie swą moc zawdzięczają faktowi ustanowienia przez podmiot, któremu przypisuje się posiadanie władzy nad osobą, do której norma jest kierowana.

§ 7. Różne sposoby użycia terminu „prawo”

Pojęcie prawa, którym dotąd się posługiwaliśmy, odnosi się do szczególnego porządku społecznego, tworzonego i chronionego (sankcjonowanego) w sposób zinstytucjonalizowany. Niezależnie od tego najszerszego znaczenia w naukach prawnych i praktyce prawniczej funkcjonują rozmaite pojęcia szczególne, których nie należy ze sobą mylić. Moglibyśmy je, znów za H.L.A. Hartem, nazwać szczególnymi przypadkami użycia terminu „prawo”. Najczęściej spotykane opierają się na wyodrębnieniu różnych dziedzin lub gałęzi prawa (prawo publiczne, prawo prywatne, prawo karne, prawo cywilne, prawo rolne itp.). Pojęciem prawa posługujemy się też dla oznaczenia konkretnych uprawnień, zespołów uprawnień lub rodzajów uprawnień (prawo wyborcze, prawo własności), służących rozmaitym podmiotom, np. obywatelom.

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na trzy pary pojęć związanych z terminem „prawo”.

1) Prawo materialne i prawo formalne. Prawo materialne to ogół norm regulujących treść stosunków prawnych, czyli obowiązki i uprawnienia podmiotów tych stosunków oraz – ewentualnie – określających sankcje za niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie granic uprawnień. Tym właśnie charakteryzuje się np. prawo karne materialne (ujęte w zasadniczej części przez Kodeks karny), prawo cywilne materialne (ujęte przede wszystkim w Kodeksie cywilnym), prawo materialne administracyjne itp.

Prawo formalne natomiast (zwane także procesowym) określa tryb postępowania przed organami władzy publicznej związany z dochodzeniem uprawnień, egzekwowaniem obowiązków, stosowaniem sankcji ujętych w prawie materialnym. Postępowanie to jest regulowane przez takie akty normatywne, jak m.in.: Kodeks postępowania karnego, Kodeks postępowania cywilnego, Kodeks postępowania administracyjnego. Wiele podobnych norm rozproszonych jest także w dziesiątkach innych ustaw i rozporządzeń. Charakter formalnoprawny mają również uregulowania dotyczące postępowania prawotwórczego, ujęte np. w Konstytucji RP oraz regulaminach Sejmu i Senatu.

Niezależnie od zaliczenia określonej normy do kategorii prawa materialnego lub prawa procesowego, norma taka może być charakteryzowana według innych kryteriów.

2) Prawo przedmiotowe i prawo podmiotowe.Prawo przedmiotowe to ogół norm składających się na system prawa. W tym znaczeniu termin „prawo” pojawia się w takich zwrotach, jak np.: „prawo europejskie”, „zwyczajowe prawo francuskie XII w.”, „prawo rzymskie czasów pryncypatu” itp. Pojęcie prawa przedmiotowego występuje również w węższym znaczeniu, na określenie zbioru norm mniejszego niż cały system, a mianowicie w odniesieniu do norm regulujących pewną sferę życia społecznego. Mówimy więc o „polskim prawie karnym”, „prawie o ruchu drogowym”, „prawie zobowiązań” czy „prawie energetycznym”. Tak rozumiane prawo przedmiotowe obejmuje zwykle normy o charakterze zarówno materialnoprawnym, jak i formalnoprawnym. Może ono, ale nie musi, tworzyć jednolitą gałąź prawa, np. w skład prawa spółek wchodzą przede wszystkim normy będące częścią prawa cywilnego i dotyczące tworzenia i funkcjonowania spółek, ale do dziedziny tej zaliczamy też normy o charakterze administracyjnoprawnym (np. dotyczące obowiązków rejestrowych) oraz normy prawa karnego, określającego zasady odpowiedzialności karnej członków władz spółek itd.

Prawo podmiotowe z kolei, to zespół uprawnień służących podmiotom prawa w ich wzajemnych relacjach lub w relacjach jednostki z państwem. W tym znaczeniu terminem „prawo” posługujemy się wówczas, gdy mówimy np.: „nabyłem prawo do emerytury”, „prawa obywatelskie”, „prawo własności”. Prawo podmiotowe może wynikać z norm prawa przedmiotowego, ale niektóre z tych praw uważa się za naturalne (np. prawo do poszanowania godności). Szerzej na temat praw podmiotowych będzie mowa w rozdz. VIII.

3) Prawo publiczne i prawo prywatne. Struktura systemu prawa, w której podkreśla się sferę prawa publicznego i prywatnego, ma charakter dwustopniowy. Najpierw dzielimy prawo na publiczne i prywatne, następnie w każdej z tych sfer wyodrębniamy poszczególne gałęzie prawa. Pozwala to na poszukiwanie podobieństw pomiędzy poszczególnymi dziedzinami prawa, choćby na poziomie metodologii i zasad dla nich typowych.

Pojęcie prawa publicznego nawiązuje do starorzymskiej definicji Ulpiana – publicum ius est quod ad statum rei Romanae spectat (prawo publiczne jest prawem odnoszącym się do interesu państwa). W czasach współczesnych prawo publiczne reguluje stosunki między państwem a obywatelem oraz między organami władzy publicznej (np. prawo konstytucyjne, administracyjne, karne, finansowe).

Prawo prywatne natomiast określone jest – zgodnie z definicją Ulpiana – ius privatum est quod ad singulorum utilitatem spectat (prawo prywatne jest prawem dotyczącym korzyści poszczególnych jednostek). W czasach współczesnych prawo to reguluje stosunki między równoprawnymi podmiotami głównie z zakresu obrotu majątkowego, spraw rodzinnych itp. Prawem prywatnym będzie więc np. prawo cywilne, handlowe, rodzinne.

Kryterium interesu nie jest jedynym, które wskazuje się jako podstawę odróżnienia norm prawa publicznego i prywatnego. Może to być także kryterium rodzaju stosunków prawnych (zob. rozdz. XV) lub kryterium typu ochrony prawnej. Wyodrębnia się też kompleksowe gałęzie prawa, które łączą cechy charakterystyczne dla obu typów prawa. Należą do nich m.in. prawo pracy, prawo ochrony środowiska czy prawo rolne. Dlatego też w doktrynie podkreśla się czasem, że właściwsze jest mówienie nie o gałęziach, a o normach prawa publicznego i prywatnego.

ROZDZIAŁ III. Prawo jako przedmiot badań naukowych

Literatura: K. Ajdukiewicz, Metodologiczne typy nauk, [w:] Język i poznanie, t. I, Warszawa 1985; B. Brożek, J. Stelmach, Metody prawnicze, Kraków 2006; J. Jabłońska-Bonca, Wstęp do nauk prawnych, Poznań 1994, rozdz. I; J. Kowalski, W.Lamentowicz, P. Winczorek, Teoria państwa i prawa, Warszawa 1986, rozdz. I; L. Morawski, Wstęp do prawoznawstwa, Toruń 2010, rozdz. I i II; K. Opałek, J.Wróblewski, Zagadnienia teorii prawa, Warszawa 1969, rozdz. IX; B. Russell, Mądrość Zachodu. Przegląd historii filozofii Zachodu w jej społecznym i politycznym ujęciu, Warszawa 1995; R. Sarkowicz, J. Stelmach, Teoria prawa, Kraków 1996, rozdz. I; S. Wronkowska, Z. Ziembiński, Zarys teorii prawa, Poznań 1997, rozdz. I; Z.Ziembiński, Problemy podstawowe prawoznawstwa, Warszawa 1980, rozdz. I, II.

§ 8. Podstawowe problemy nauk prawnych

Nauka to inaczej rodzaj ludzkiej wiedzy, zbiór doniosłych poznawczo twierdzeń, sformułowanych komunikatywnie i względnie ściśle, uporządkowanych, spójnych i należycie uzasadnionych. Także o prawie mówi się na ogół jako o nauce, choć stanowiska w tej kwestii są podzielone. Nauka prawa ma długi rodowód. Wywodzi się ona jeszcze z rzymskiej jurysprudencji. Początkowo oznaczała tylko znajomość prawa, czyli pewien rodzaj umiejętności praktycznej. Dostrzegano jednak, że konkretne reguły i zasady prawne są ściśle związane z problemami etycznymi i filozoficznymi. Uświadamiano sobie także wymiar historyczny prawa. W związku z tym wiedza o prawie nabierała z czasem charakteru wiedzy bardziej ogólnej. Kiedy prawa zaczęto uczyć na powstających w średniowieczu uniwersytetach, wiedza o nim stopniowo stawała się nauką. Rozważania o prawie były także ściśle powiązane z teologią i ówczesną „królową nauk” – filozofią.

Do dzisiejszego dnia w myśleniu o prawie przewijają się dwa wspomniane wątki. Pierwszy, nazwijmy go teoretycznym, traktuje prawo jako część świata społecznego, który nas otacza i który można poznać i opisać. Zrozumienie go dokonuje się tak samo, jak poznawanie istoty człowieka, Boga, życia zwierząt i roślin itp. Drugi nurt, praktyczny, kładzie nacisk na posługiwanie się prawem w życiu codziennym. Korzystanie z prawa ma prowadzić do oddziaływania na życie ludzi, a nie do poznawania i wyjaśniania jego natury. Wykonywanie zawodów prawniczych jest szczególnego rodzaju rzemiosłem, proces kształcenia powinien więc koncentrować się na rozwijaniu umiejętności praktycznych. Ten drugi punkt widzenia jest dziś najbardziej eksponowany w Stanach Zjednoczonych Ameryki, gdzie studia prawnicze prowadzone są w ramach tzw. szkół prawa (law schools), a nie na wydziałach prawa.

Spory o to, jaki cel ma poznanie świata i jakimi sposobami możemy tego dokonywać, nie zostały (i nadal do końca nie są) rozstrzygnięte. Toczyły się one od czasów starożytnych, gdyż już Arystoteles rozróżniał wiedzę (filozofię) teoretyczną i praktyczną. Pierwsza miała odkrywać prawdę o świecie i dzieliła się na fizykę, matematykę i właściwą filozofię. Druga, zdaniem Stagiryty1, miała wskazywać zasady postępowania w życiu człowieka i obejmowała etykę i politykę, w tym retorykę, ekonomikę i poetykę.

Radykalne zmiany w zakresie rozważań metodologicznych i statusu nauki przyniósł XIX w. Sformułowano wówczas podstawowe kryteria wiedzy naukowej (takie jak racjonalność, sprawdzalność i posługiwanie się określoną metodą badawczą) oraz wyodrębniono zasadnicze rodzaje nauk. Doszło wówczas do m.in. zdecydowanego rozróżnienia nauk przyrodniczych i społecznych. W metodologii nauk rozróżnienie to ujawnia się w postaci opozycji naturalizm – antynaturalizm. Nauki przyrodnicze zajmują się obserwacją i badaniem rzeczywistości (faktów) a ich główną metodą jest wyjaśnianie (dlaczego coś się dzieje? Jakie skutki wywołują takie czy inne zjawiska?). Nauki społeczne (i humanistyczne) opierają się z kolei na pojęciu rozumienia ludzkich działań, których sens nie wynika z obserwacji i wymaga zagłębienia się w motywy działania i świat wartości czy norm (dlaczego Antygona sprzeciwiła się Kreonowi? Co kieruje wielokrotnym przestępcą?).

Formułując programy badań naukowych wyróżniono także nauki empiryczne i formalne. Dla pierwszych doświadczenie było najważniejszym kryterium ustalenia prawdy, bez względu na to, czy odnoszono je do badań przyrodniczych, czy nauk społecznych. W przypadku nauk formalnych, wyprowadzanie i uzasadnianie twierdzeń polega na odniesieniu się do przyjętych wcześniej założeń, które same już nie podlegają sprawdzeniu. Z przyjętych racji wnioskuje się więc bezpośrednio o ich następstwach. Do nauk formalnych zalicza się matematykę i logikę formalną. Dwuczłonowy podział na nauki empiryczne i formalne bywał czasem podważany, gdyż np. polski uczony Kazimierz Ajdukiewicz nauki humanistyczne uznawał za przedmiot przede wszystkim rozum ludzki i jego wytwory, a więc składają się na nie głównie twierdzenia oparte na rozumieniu wypowiedzi innych ludzi. Tym samym, ani metody doświadczalne, ani abstrakcyjne rozumowania logiczne nie znajdują w pełni zastosowania w humanistyce.

Podobnym klasyfikacjom metodologicznym podlegały także rozważania o prawie. Nie wchodząc w szczegóły, w końcu XIX w. szerokie uznanie zyskało wyodrębnienie w naukach prawnych czterech typów dziedzin:

1) dogmatycznych,

2) filozoficznych,

3) historycznych,

4) empirycznych.

Podział ten w istotnym zakresie do dziś kształtuje sposoby naukowego zajmowania się prawem, a także nauczania prawa na uniwersytetach europejskich.

I. Nauki dogmatyczne

Status dogmatyki w naukach prawnych jest szczególny. Nauki dogmatyczne (nazywane też „szczegółowymi naukami prawnymi”) obejmują bowiem swoim przedmiotem przede wszystkim prawo aktualnie obowiązujące. Dyscypliny dogmatyczne koncentrują się na ustalaniu obowiązywania przepisów prawnych, na ich interpretacji oraz systematyzacji. Dokonuje się tego przede wszystkim ze względu na potrzeby stosowania prawa.

Ponieważ przedmiotem badania dogmatyki prawniczej są co do zasady przepisy prawne ustanowione przez ustawodawcę, niejako „dane z góry”, stąd mówimy o dogmatycznym podejściu badacza. Prawo będące przedmiotem badań dogmatyki jest pojmowane przede wszystkim jako zespół (system) należycie ustanowionych, wysłowionych, opublikowanych i zaopatrzonych w sankcje norm postępowania skierowanych do nieoznaczonych co do swej tożsamości adresatów. Podejście to jest szczególnie bliskie osobom podzielającym założenia pozytywizmu prawniczego. Jednocześnie dogmatyka prawa dzieli się na szczegółowe dyscypliny w zależności od gałęzi systemu prawa, np. mówimy o dogmatyce prawa cywilnego, dogmatyce prawa karnego materialnego itp.

II. Nauki ogólnoteoretyczne – filozofia prawa, teoria prawa, jurysprudencja

Dyscypliny ogólnoteoretyczne, najczęściej w postaci filozofii prawa, ogólnej nauki o prawie, teorii prawa lub jurysprudencji, zajmują się formułowaniem ogólnych twierdzeń o prawie, wyrażaniem ocen na jego temat, rozważaniem jego istoty jako zjawiska społecznego, celami i funkcjami, podstawami obowiązywania itp. Ze względu na różne współistniejące ujęcia prawa, przedstawiony poniżej podział dyscyplin nie ma więc charakteru wyczerpującego.

Filozofia prawa, najstarsza z prezentowanych dyscyplin, stawia pytania o istotę prawa, o wartości, jakim ono służy i jakim służyć powinno, o uzasadnienie dla systemu prawa oraz o idee, które prawo wyraża. Koncentrując się na prawie jako przedmiocie, filozofia prawa podejmuje kwestie i przejmuje metody z zakresu filozofii ogólnej. Bada problemy ontologiczne (prawo jako byt, rozważania czym jest prawo), epistemologiczne (sposoby poznania prawa), aksjologiczne (wartość prawa, wartości w prawie) i metodologiczne (jak bada się prawo i jak można je badać). Tak rozumiana filozofia prawa ma więc szeroki zakres. Może być rozwijana – jak pisał M.Zirk-Sadowski – „od filozofii do prawa”, gdy punktem wyjścia są założenia i twierdzenia systemu filozoficznego (tomizmu, kantyzmu, pragmatyzmu itp.) a szczegółowym przedmiotem zjawiska uznawane za prawne. Filozofię prawa można też uprawiać „od prawa do filozofii”, gdy pytania zadaje prawnik, niemający dostatecznej wiedzy filozoficznej, ale odpowiada na nie filozof. Może się bowiem zdarzyć, że aby rozwiązać szczegółowy problem prawny, musimy wyjść poza wąsko rozumianą sferę prawa i na przykład zadać pytanie o naturę języka, którym się posługujemy, albo o naturę człowieka.

W innych, tradycyjnych ujęciach podkreśla się, że filozofia prawa rozpatruje prawo w relacji do problemów wiążących się z samą egzystencją człowieka lub do podstawowych wartości w jego życiu. Przedmiotem dociekań filozofii prawa nie są wówczas obowiązujące przepisy, ale prawo w ogóle, poszukiwanie prawa naturalnego, istoty sprawiedliwości itp. Dlatego dla tak rozumianej filozofii prawa właściwe jest badanie prawa w kategoriach aksjologicznych (od gr. aksios – cenny). Prawo jest pojmowane jako zespół norm postępowania w stosunkach między ludźmi, zbudowany na gruncie pewnych wartości w celu ich urzeczywistnienia i obrony.

Teoria prawa jest najmłodszą z prezentowanych tu dyscyplin ogólnych, wykształciła się bowiem na przełomie XIX i XX w. Podjęła ona w pewnym zakresie zagadnienia stawiane przez filozofię prawa, ale wzbogaciła również refleksję nad prawem o tematy i problemy istotne dla praktyki prawniczej. Określenie tego działu nauki o prawie mianem teorii sugeruje, że mamy tu do czynienia z próbą zbudowania zbioru odpowiednio uporządkowanych ogólnych i zwykle opisowych twierdzeń o prawie. Podejmuje się więc w jej obrębie badania nad aspektami formalnymi prawa, nad tekstami prawnymi, koncepcją systemu prawa, zagadnieniami związanymi z pojęciem kompetencji do stanowienia i stosowania prawa, kwestią obowiązywania itp.

Współczesna jurysprudencja to z kolei dyscyplina, która wykształciła się na gruncie kultury anglosaskiej. Termin jurysprudencja uzupełnia się często przymiotnikami „ogólna” lub, uwzględniając różne jej odmiany, „analityczna” czy „socjologiczna”. Za jej autora uważa się twórcę angielskiego pozytywizmu prawniczego – J.Austina. To on nadał nauce prawa formę dyscypliny skoncentrowanej na analizie języka prawnego. Zadaniem jurysprudencji analitycznej było porządkowanie tych pojęć i ich badanie w duchu kojarzonej z pozytywizmem metody formalno-dogmatycznej (zob. niżej).

III. Nauki historyczne

Trzecią grupą dyscyplin, których przedmiotem jest prawo, a których odrębność od innych jest wyraźnie dostrzegalna, są nauki historyczno-prawne. Przyjmują one, że skoro istniejące ustroje państwowe i systemy prawne stanowią wynik procesów historycznych, to dla pełnego zrozumienia współczesności niezbędne jest poznanie ich form wcześniejszych. Wskazuje się np. przypadki zachowania ciągłości podstawowych instytucji lub idei przyjętych w prawie oraz zmian, jakim te instytucje lub idee podlegały wraz z upływem czasu (np. rola kodeksów lub pojęcia własności i zakres praw właściciela w różnych epokach). Jeśli zmiany określonych instytucji lub idei są głębokie, nauki historyczne pozwalają nam zrozumieć, do jakiego punktu czy etapu dotarliśmy (np. ewolucja praw człowieka i obywatela w Europie od czasów Oświecenia). Wśród dyscyplin historycznych najczęściej studiowanych przez prawników znajdują się historia państwa i prawa danego kraju, powszechna historia państwa i prawa, historia doktryn politycznych i prawnych czy, szczególnie wyspecjalizowana dziedzina – prawo rzymskie. Bez tej ostatniej trudno byłoby prawnikom zrozumieć podstawy większości instytucji prawa cywilnego rozwiniętych w Europie kontynentalnej.

IV. Nauki empiryczne

Dyscypliny empiryczne skupiają się na badaniu realnego funkcjonowania prawa jako jednego z systemów normatywnych w społeczeństwie, a także działaniu norm prawnych w poszczególnych sferach życia społecznego. Uczeni reprezentujący socjologię prawa lub psychologię prawa podkreślają, że bez zastosowania metod empirycznych nie można wyjaśnić takich zjawisk, jak przestępczość lub inne formy patologii społecznej, znajomość prawa i świadomość prawna, skuteczność prowadzenia i rozstrzygania sporów bądź społeczna geneza określonych instytucji prawnych (np. adwokatury) itp. Dlatego też ujmuje się prawo w kategoriach socjologicznych, jako zespół wzorów postępowania ujawniających swe rzeczywiste istnienie przez masowe, powtarzalne zachowania jednostek i grup społecznych. Jeśli natomiast nacisk zostanie położony na psychologiczny aspekt prawa, wówczas przedmiotem badań stają się przeżycia psychiczne jednostek wyrażające się w wewnętrznym przeświadczeniu o istnieniu pewnego obowiązku i odpowiadającego mu uprawnienia innej osoby, która może domagać się od jednostek wypełnienia obowiązku. Na tle tych zainteresowań wykształciły się odrębne dyscypliny takie jak socjologia prawa, polityka prawa (jego tworzenia i stosowania), teoria tworzenia prawa (legisprudencja) itp.

Wielość spojrzeń na prawo i dorobek poszczególnych dyscyplin nauk prawnych prowadziły do rozwoju przekonania, że badanie prawa z uwzględnieniem różnych punktów widzenia może wnieść istotny wkład w jego zrozumienie jako zjawiska społecznego. Niektórzy teoretycy uznają więc za najwłaściwsze tzw. podejście wielopłaszczyznowe w prawoznawstwie. Skupienie się na jednym z aspektów istnienia prawa (językowym, społecznym, psychologicznym czy aksjologicznym), nie przesądza o niedopuszczalności bądź nienaukowości pozostałych podejść.

Rzecznicy podejścia wielopłaszczyznowego tworzą zwykle listę zagadnień, które są i nadal powinny być uznawane za przedmiot naukowego prawoznawstwa. Na liście tej znajdują się najczęściej:

1) wypracowanie aparatu pojęciowego prawoznawstwa, opis i systematyzacja reguł uznawanych za prawo obowiązujące;

2) zagadnienia filozoficzne i metodologiczne prawoznawstwa;

3) zagadnienia wykładni oraz stosowania prawa, w tym wnioski de lege lata, tzn. dotyczące sposobu rozumienia i stosowania obecnie obowiązujących przepisów;

4) zagadnienia funkcjonowania państwa oraz prawa w społeczeństwie;

5) oceny prawa formułowane z punktu widzenia kryteriów zewnętrznych, np. ekonomicznych, moralnych, religijnych;

6) wnioski pod adresem przyszłego prawodawstwa i przyszłego orzecznictwa sądów, czyli tzw. uwagide lege ferenda i de sententia ferenda;

7) zagadnienia władzy publicznej, państwa i jego formy organizacyjnej.

Istotne spory toczą się także wokół postulatu objęcia zakresem nauk prawnych problematyki państwa. Spotykamy tu różne stanowiska, od zwolenników nauki (teorii) państwa i prawa, zdaniem których prawo jest przejawem istnienia państwa i nie sposób prawa wyjaśnić bez analizowania go w ścisłym związku z państwem, aż po autorów, którzy kwestionują nierozerwalność państwa i prawa twierdząc, że problemy państwa stanowią przedmiot socjologii polityki bądź politologii, ale nie nauk prawnych. W tej kwestii najbardziej uzasadnione wydaje się jednak umiarkowane stanowisko. Pewne zagadnienia dotyczące państwa, zwłaszcza sposobu jego organizacji i zasad działania poszczególnych organów władzy publicznej, powinny być uznawane za przedmiot zainteresowania nauk prawnych. We współczesnym świecie występuje bowiem silny związek między strukturą państwową a prawem obowiązującym. Przyjęcie takiego założenia nie powinno jednak prowadzić do wniosku, że o prawie można mówić wyłącznie w związku z państwem.

§ 9. Naukowość prawoznawstwa. Status wstępu do prawoznawstwa

Ustalenie, co jest przedmiotem i jakie są metody refleksji nad prawem, nie powoduje jeszcze, że refleksji takiej przyznamy status nauki. Odpowiedź na pytanie, czy nauki prawne spełniają kryteria naukowości, uzależniona jest jeszcze od tego, jaką koncepcję nauki przyjmiemy za właściwą, i jakie metody uznamy za właściwe dla badania prawa. Niezależnie od sporów w tym zakresie, pojęcie nauki odnosimy w tym miejscu do zbioru należycie uzasadnionych i uporządkowanych, w tym niesprzecznych wzajemnie twierdzeń o rzeczywistości.

Jak to zostało przedstawione powyżej, współcześnie formułowane są na ogół dwa modele nauki: model pozytywistyczny, czasem nazywany scjentystycznym, ukształtowany przez nauki przyrodnicze, oraz model naukihumanistycznej. W pierwszym modelu celem poznania jest obiektywny opis i wyjaśnienie rzeczywistości, przez którą rozumie się fakty i prawidłowości niezależne od człowieka. Opis ten jest dokonywany w postaci zdań logicznych, to znaczy zdań, co do których możemy stwierdzić ich prawdziwość bądź fałszywość. Dominującymi metodami, którymi może posługiwać się tak rozumiana nauka, są metody empiryczne. Natomiast model nauki humanistycznej zakłada, iż przedmiotem poznania jest rozumienie faktów, a nie tylko ich opisanie. Rozumienie faktów polega na przypisaniu im określonych znaczeń lub powiązanie z wartościami przyjmowanymi przez ludzi. W związku z tym, w nauce dopuszczalne są nie tylko zdania logiczne podlegające weryfikacji, ale i zdania ocenne bądź normatywne. Celem aktywności badawczej jest właściwe uzasadnienie, przedstawienie właściwych argumentów na rzecz formułowanego stanowiska, a nie tylko stwierdzenie prawdziwości lub fałszywości zdań opisowych.