Wspaniały świat Leśmiana: Rybak i geniusz (ze zbioru Klechdy sezamowe) - Bolesław Leśmian - ebook + audiobook

Wspaniały świat Leśmiana: Rybak i geniusz (ze zbioru Klechdy sezamowe) ebook

Bolesław Leśmian

5,0

Opis

Zaproszenie do świata morskich tajemnic i spełnionych życzeń

Morze od wieków skrywało sekrety.
W jego głębinach spoczywały zatopione skarby, dawne historie i tajemnice, których nie potrafił odgadnąć żaden człowiek. Czasem jednak wystarczy jeden poranek, jeden zarzucony w wodę sieć lub jedno przypadkowe znalezisko, by los odmienił się na zawsze.

Zapraszamy do wysłuchania baśni „Rybak i Geniusz” ze zbioru Klechdy sezamowe autorstwa Bolesław Leśmian.

To opowieść o ubogim rybaku, który każdego dnia wypływa na morze w nadziei na skromny połów. Nie szuka bogactw ani sławy — pragnie jedynie uczciwie zarobić na życie. Pewnego dnia jego sieć wydobywa jednak coś zupełnie niezwykłego: starą, tajemniczą butlę zamkniętą pieczęcią.

Gdy pieczęć zostaje zdjęta, z wnętrza wydobywa się potężny Geniusz — istota obdarzona niewyobrażalną mocą, lecz również gniewem nagromadzonym przez długie lata niewoli.

Od tej chwili rozpoczyna się niezwykła gra rozumu, odwagi i charakteru.

Bo jak pokonać przeciwnika, który przewyższa człowieka siłą?
Jak ocalić życie, gdy magia obraca się przeciwko temu, kto ją uwolnił?
I czy spryt może okazać się potężniejszy niż najpotężniejsze zaklęcia?

To baśń pełna napięcia, humoru i mądrości. Historia, która przypomina, że największą siłą człowieka nie zawsze są mięśnie czy bogactwo, lecz rozsądek, cierpliwość i umiejętność zachowania zimnej krwi w najtrudniejszych chwilach.

✨ Dostępna jako audiobook oraz ebook

Nowoczesna, bogato udźwiękowiona interpretacja pozwala usłyszeć szum fal, oddech morza i głos istoty przybyłej z krainy magii. Każdy dźwięk prowadzi słuchacza głębiej w świat Orientu, gdzie rzeczy niemożliwe stają się rzeczywistością, a zwykły człowiek może stanąć twarzą w twarz z potęgą większą niż całe królestwa.

 

To opowieść dla młodszych i starszych.
Dla miłośników przygód i baśniowych tajemnic.
Dla wszystkich, którzy wiedzą, że prawdziwa mądrość bywa największym skarbem.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
Windows

Liczba stron: 34

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
5,0 (3 oceny)
3
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



© 2026 4P Acoustic sp. z o.o.

Wszelkie prawa zastrzeżone.Niniejsza publikacja jest chroniona prawem autorskim. Żadna jej część nie może być powielana, reprodukowana, rozpowszechniana ani przetwarzana w jakiejkolwiek formie — elektronicznej, mechanicznej, kserograficznej, nagraniowej lub innej — bez uprzedniej pisemnej zgody wydawcy.

ISBN: 978-83-68669-67-1

Wydanie IWarszawa 2026

Wydanie elektroniczne (EPUB)

Wydawca:4P Acoustic sp. z o.o.

Tytuł: Klechdy sezamowe. Rybak i geniusz.

Autor: Bolesław Leśmian

Opracowanie redakcyjne: 4P Acoustic

Skład i opracowanie edytorskie: 4P Acoustic

Wszelkie znaki towarowe, nazwy własne i marki użyte w publikacji należą do ich prawnych właścicieli.

Bolesław Leśmian

Klechdy sezamowe: Rybak i geniusz

1

Był pewien rybak ubogi i pracowity. Miał żonę i czworo dzieci. Mieszkał w nędznej chałupie i co dzień chodził na połów ryb nad morze. Zarzucał sieć tylko cztery razy dziennie, gdyż taki miał dziwny obyczaj.

Pewnego razu szedł z siecią na plecach w stronę morza i tak, idąc, śpiewał:

*Dziwny rybak ze mnie,*

*Żal się Panie Boże!*

*Cztery razy tylko*

*Sieć zarzucam w morze.*

*Cztery razy w morzu*

*Szczęścia chcę próbować,*

*Bo tylko do czterech*

*Potrafię rachować.*

*A teraz opowiem*

*Słońcu na błękicie,*

*Jak mego rachunku*

*Uczyłem się skrycie.*

*Jeden księżyc w niebie*

*Świeci na obłoku,*

*Drugi — na jeziorze,*

*Trzeci — w moim oku.*

*Więc razem trzy czynią:*

*Jeden — drugi — trzeci,*

*Liczę zaś do czterech,*

*Bo mam czworo dzieci!*

Jakiś wróbel, siedząc na drzewie, przysłuchiwał się uważnie piosence rybaka. Gdy rybak skończył, wróbel strzepnął ze skrzydeł rosę, otworzył dziobek i odpowiedział:

*Rybaku, rybaku,*

*Szczęścia tobie życzę!*

*Ty liczysz do czterech,*

*Ja do pięciu liczę.*

*Mógłbym wytłumaczyć*

*Małemu dziecięciu,*

*Jak się nauczyłem*

*Rachować do pięciu.*

*Skrzydła moje pędzą*

*W cztery strony świata,*

*Bo po całym świecie*

*Każdy wróbel lata.*

*Więc mi liczba cztery*

*Wykreśla się cudnie*

*Na wschód i na zachód,*

*Północ i południe.*

*Cztery świata strony,*

*Cztery świata kąty,*

*Liczę zaś do pięciu,*

*Bo sam jestem piąty!*

Zdaje się, że rybak nie rozumiał tej piosenki wróbla, bo szedł dalej w milczeniu i nawet na wróbla nie spojrzał. Tymczasem z dala już zabłękitniało morze, zaszumiały fale i powiał wiatr, zapachem morskiej wody przesycony.

Rybak stanął na brzegu i zarzucił sieć do wody. Po chwili wyciągnął ją, ale bardzo posmutniał, bo zamiast ryb ujrzał na dnie sieci piasek morski. Zarzucił więc sieć po raz wtóry i znowu wyciągnął, lecz nadaremnie, gdyż tym razem sieć napełniła się tylko trawą morską.

Westchnął rybak i pogrążył sieć w morzu po raz trzeci, lecz znów na próżno, bo na dnie sieci tylko ił morski osiadł.

— Nie szczęści mi się dzisiaj! — zawołał rybak. — Dzieci w domu na obiad czekają, a ja dotąd ani jednej ryby nie złowiłem! Już trzy razy sieć zarzuciłem, więc tylko raz jeszcze, ostatni raz mogę ją zarzucić! Jeśli i tym razem nic nie złowię, to trzeba będzie cały dzień głodować.

Rybak zarzucił sieć po raz czwarty i ostatni. Sieć pogrążyła się w morzu, a rybak, patrząc na nią, mówił:

— W morzu odbija się niebo, pełne słońca i obłoków. Sieć moja pogrążyła się nie tylko w morzu, lecz i w tym niebie, które się w wodzie odbiło. Bóg zaś przebywa wszędzie — i w niebie prawdziwym, i w niebie odbitym na fali, więc widzi moją sieć i ryby, które dookoła sieci krążą. Boże, który przebywasz w niebie, odbitym na fali, pobłogosław sieć moją i rozkaż rybom, aby się w sieci zgromadziły!

Rybak westchnął głęboko i chwycił za sieć, aby ją na brzeg wyciągnąć. Wówczas uczuł, że sieć jest ciężka, więc uradował się bardzo, sądząc, że złowione ryby tak ciążą.

Co prędzej wywlókł sieć na brzeg i zajrzał do jej wnętrza, lecz zamiast ryb zobaczył małą szkatułkę miedzianą. Wyjął natychmiast szkatułkę i począł się jej przyglądać.

Szkatułka była na głucho zamknięta i miała na sobie pieczęć ze znakiem sygnetu.

Rybak, zdjęty ciekawością, zerwał pieczęć, otworzył szkatułkę i zajrzał do wnętrza.

Na razie nic nie zobaczył. Szkatułka była pusta. Po chwili wszakże z wnętrza szkatułki zaczęła się dobywać mgła biała. Dobywała się coraz szybciej i coraz swobodniej, aż wreszcie przesłoniła całe morze. Rybak nigdy jeszcze nie widział tak gęstej mgły.