Wiesz, możesz – DZIAŁAJ! - Ken Blanchard, Paul J. Meyer, Dick Ruhe - ebook + audiobook
Opis

Korzystaj ze zdobytej wiedzy i zmieniaj swoje życie!

Dlaczego tak wiele rzeczy, których uczymy się z tak dużym wysiłkiem, jakoś po prostu się nie utrwala? Ponieważ całą energię wkładamy w nabywanie nowych umiejętności i kształtowanie lepszych nawyków, brakuje nam natomiast skutecznych strategii, dzięki którym moglibyśmy zapamiętać wszystkie te przydatne informacje i zacząć je stosować w praktyce. W niniejszej książce Ken Blanchard, Paul J. Meyer oraz Dick Ruhe opowiadają historię o pisarzu, którego nurtują pewne pytania, i o przedsiębiorcy, który potrafi na nie odpowiedzieć. Całość stanowi prosty i uporządkowany opis metody, dzięki której zaczniesz się skuteczniej uczyć i wykorzystywać zdobytą wiedzę w celu wprowadzenia trwałych zmian.

Dzięki tej książce dowiesz się, jak:

  • poradzić sobie z zalewem informacji – jak uczyć się „mniej, ale częściej, zamiast więcej, ale rzadziej”,
  • dostroić swój wewnętrzny filtr informacji, aby nauczyć się myśleć przez pryzmat zielonego światła
  • określić plan kontynuacji, aby wykorzystać nowo zdobytą wiedzę w praktyce.

Wreszcie poznasz też odpowiedź na pytanie: „Dlaczego mimo iż wiem, że powinienem coś robić, to dlaczego tego nie robię?”. Przeczytaj tę książkę, a ten problem zniknie.

***

Książkę, którą trzymasz w ręku, powinieneś przeczytać niezależnie od tego, ile masz lat, jaka jest twoja sytuacja życiowa, zawodowa czy rodzinna. Zawiera ona prawdy uniwersalne. Autorzy koncentrują się na tym, co decyduje o rozwoju człowieka i jego adaptacji do ciągle zmieniającego się otoczenia. To swoisty traktat o rozwoju oparty o konkretne wnioski i praktyczne rozwiązania. Wnioski, które dotyczą również ciebie. Rozwiązania, które od zaraz możesz zacząć skutecznie (!) wdrażać w swoim życiu. „Wiesz, możesz – DZIAŁAJ” – życzę ci, aby ta książka skutecznie i trwale zmieniła również twoje życie.
Ireneusz Bisikiewicz, prezes Leadership Management Polska sp. z o.o.

Każda osoba odpowiedzialna za rozwój ludzi w organizacji, po przeczytaniu „Wiesz, możesz – działaj!” może przenieść się do inspirującej i odkrywczej przestrzeni. Poruszająca i niezwykle praktyczna książka trzech wybitnych autorów, daje nam wyraźne wskazówki jak wypełnić lukę między nabywaniem kompetencji a faktycznym wykorzystywaniem ich w codziennych wyzwaniach. Daje organizacjom rozwiązanie w obszarze, gdzie najczęściej nam go brakuje. Gorąco polecam!
Paweł Kopijer, Prezes American Society for Training & Development GN Poland, coach LMI

To prosta i niezwykle wartościowa książka dla każdego, kto chce się uczyć. Blanchard i jego partnerzy osiągnęli kolejny sukces… pokazują, jak korzystać z posiadanej wiedzy i zmieniać życie własne oraz najbliższych. Lektura obowiązkowa!
Elliott Masie, prezes, The Learning Consortium

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 96

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Tytuł oryginału: KNOW CAN DO: Put Your Know-How Into Action

Przekład: Magda Witkowska

Redakcja: Milena Schefs

Projekt okładki: Radosław Krawczyk

Skład: Shift-Enter

Copyright © 2007 by Blanchard Family Partnership, Paul J. Meyer, and Dick Ruhe

All rights reserved. 

Copyright © 2011 for the Polish edition by MT Biznes Ltd.

All rights reserved. This Licensed Work published under license.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentów niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci zabronione. Wykonywanie kopii metodą elektroniczną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym, optycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Niniejsza publikacja została elektronicznie zabezpieczona przed nieautoryzowanym kopiowaniem, dystrybucją i użytkowaniem. Usuwanie, omijanie lub zmiana zabezpieczeń stanowi naruszenie prawa.

Wydanie w nowej szacie graficznej.

Warszawa 2019

MT Biznes sp. z o.o.

www.mtbiznes.pl

handlowy@mtbiznes.pl

ISBN 978-83-8087-844-0 (format epub)

ISBN 978-83-8087-845-7 (format mobi)

WSTĘP

 

 

 

 

Kiedy pomyślę o tym, jak powstawała ta książka, uzmysławiam sobie, jak długo planowałem jej napisanie i jak bogatą ma ona historię. Wiele lat temu bliski przyjaciel zapytał mnie o największe rozczarowanie związane z moją karierą zawodową. To intrygujące pytanie skłoniło mnie do głębokiej refleksji nad samym sobą.

Uświadomiłem sobie wówczas, co najbardziej przeszkadza mi w pracy – to, że nie pozostawia ona po sobie żadnego uniwersalnego, trwałego śladu. Moje książki cieszyły się dużym zainteresowaniem, ale wielu czytelników nie wykorzystywało koncepcji wyniesionych z ich lektury w swojej codziennej pracy. Martwiło mnie, że część menedżerów zadowala się rozmowami na temat dobrych praktyk przywódczych, a nie zadaje sobie trudu faktycznego ich stosowania.

Mój przyjaciel podpowiedział mi wówczas, że być może skupiam się nie na tym, na czym by należało – że próbuję zmieniać zachowania ludzi wyłącznie od zewnątrz. Chwilę później dodał, że sam postępował dokładnie tak samo, dopóki nie uświadomił sobie, że wszelkie trwałe zmiany w ludzkim zachowaniu muszą pochodzić z wnętrza i emanować na zewnątrz.

Od razu wiedziałem, że ma rację – przecież koncentrowałem się wówczas wyłącznie na metodach przywódczych i związanych z nimi zachowaniach. Nie poświęcałem zbyt wiele uwagi temu, co działo się w sercach i umysłach ludzi.

Pozyskawszy tę nową wskazówkę, zdałem sobie sprawę, że muszę znaleźć sposób na wypełnienie luki między wiedzą a działaniem

– powinienem poszukiwać rozwiązania, które koncentrowałoby się nie tylko na sferze zewnętrznej, ale również wewnętrznej.

W tym momencie na scenę wkroczył nowy bohater tej historii, Paul J. Meyer.

Paul przez blisko pięćdziesiąt lat przecierał szlaki w obszarze wprowadzania zmian behawioralnych. W 1960 roku założył firmę Success Motivation Institute, Inc., która stawia sobie za cel „wspieranie ludzi w pełnym wykorzystaniu ich potencjału”1. Kiedy przedstawiłem mu mój dylemat, Paul wykazał żywe zainteresowanie i podjął próbę jego rozstrzygnięcia. Gdy ktoś rzucał mu wyzwanie, Paul podejmował je z zaangażowaniem przekraczającym wszelkie wyobrażenie.

Po zastanowieniu się nad tym wszystkim Paul przygotował przemówienie dla dużej firmy międzynarodowej, w której zarządzie zasiadał. Tytuł tego wystąpienia brzmiał: „Brakujące ogniwo”. Paul chciał mówić o tym, czego potrzeba, aby wiedza czerpana z książek, materiałów audio i wideo, szkoleń i seminariów znajdowała przełożenie na praktyczne działanie. Przemówienie to stało się kamieniem węgielnym tej książki.

Współpraca z Paulem nad tym projektem okazała się niesamowitym doświadczeniem. Paul był wyjątkowym przedsiębiorcą

– założył ponad czterdzieści firm, które prowadzą działalność na całym świecie i osiągają przychody przekraczające łącznie 2 miliardy dolarów. Z uwagi na to, że napisałem w swojej karierze ponad czterdzieści książek, w niektórych kręgach uchodzę za wyjątkowego autora. W naszym zespole brakowało już tylko rzecznika, który zechciałby udać się w podróż po świecie i promować naszą koncepcję.

Natychmiast pomyślałem o Dicku Ruhe. Dick pracuje w naszej firmie od niemal dwudziestu lat i jest naszym najlepszym prelegentem. Jeździ z naszym przesłaniem po całym świecie. Ma na swoim koncie kilka tekstów, jednak zdecydowaliśmy się włączyć go do naszego zespołu przede wszystkim dlatego, że jako wyjątkowy mówca stanowił jego doskonałe uzupełnienie.

Jeden plus jeden plus jeden zsumowało się ostatecznie do liczby znacznie większej niż trzy. Wiążemy z tą książką duże nadzieje oraz liczymy na to, że dzięki niej ty i twoja organizacja poznacie strategie wykorzystywania zdobywanej wiedzy w praktyce. Jak wiadomo, żeby schudnąć, wystarczy jedna dobra dieta – naszym zdaniem ta sama zasada znajduje zastosowanie w odniesieniu do Wiesz, możesz — DZIAŁAJ!. Ta książka może przynieść znakomite efekty, ponieważ dostarcza narzędzi niezbędnych do wypełnienia luki między wiedzą a działaniem, aby wykorzystać swoją wiedzę w praktyce. Oby nasze marzenia się spełniły, a twoje cele zostały osiągnięte!

 

Ken Blanchard, czerwiec 2007

1 W 1966 roku Paul J. Meyer założył firmę Leadership Management International, Inc., która wspiera liderów i organizacje w pełnym wykorzystaniu ich potencjału.

PROBLEM

 

 

 

 

Żył sobie kiedyś poczytny pisarz, który pisał o prostych prawdach. Jego książki miały na celu pomóc innym, a także jemu samemu, w skuteczniejszym zarządzaniu innymi ludźmi i motywowaniu ich.

Czytelnicy tych książek pozytywnie oceniali jego historie i koncepcje. Sprzedał miliony egzemplarzy, a mimo to coś ciągle nie dawało mu spokoju.

Niepokój pojawiał się zwykle wówczas, gdy ktoś wygłaszał stwierdzenie typu: „Czytałem wszystkie pana książki i bardzo mi się podobały”.

Pisarzowi temu zawsze powtarzano, że tylko zmiana zachowania świadczyć może o faktycznym zdobyciu pewnej wiedzy. Wychodził wręcz z założenia, że nauka to podróż od wiedzy do czynu. Dlatego też słysząc komplementy pod adresem konkretnego elementu swojego dorobku, zazwyczaj pytał, w jaki sposób przekazywana przez niego wiedza zmieniła zachowanie autora pochlebnych słów.

Większość jego rozmówców nie potrafiła udzielić odpowiedzi na to pytanie, więc szybko zmieniali temat i zaczynali mówić o innej koncepcji lub innej właśnie czytanej książce.

Pod wpływem tego rodzaju rozmów pisarz doszedł do wniosku, że między wiedzą (z książek, materiałów audio i wideo oraz szkoleń) a faktycznym działaniem (czyli stopniem zastosowania i wykorzystania tej wiedzy w praktyce) występuje ogromna luka. Stwierdził również, że luka ta daje się szczególnie wyraźnie zaobserwować dzisiaj, kiedy postęp technologiczny znacząco ułatwia wszystkim dostęp do wiedzy. Uznał więc, że ludzie znacznie więcej czasu poświęcają na pozyskiwanie nowych informacji niż na opracowywanie strategii, które pozwoliłyby im wykorzystać świeżo zdobytą wiedzę w codziennym życiu.

Podczas organizowanych przez siebie seminariów pisarz chwytał się wszelkich możliwych sposobów, aby jego podopieczni stali się uczniami prawdziwie żądnymi wiedzy i pragnącymi stosować w praktyce to, co im przekazywał. Chcąc im w tym pomóc, zachęcał do podejmowania trojakiego rodzaju działań, o których sam dowiedział się jeszcze podczas studiów od pewnego profesora, zgłębiającego istotę procesu uczenia się już od wielu lat.

Od swojego profesora dowiedział się przede wszystkim, że należy zachęcać uczniów do sporządzania notatek. Pomijając 0,0001% populacji – ludzi dysponujących pamięcią słuchową – samo słuchanie nigdy nie wystarcza do przyswojenia wiedzy. Okazuje się, że po trzech godzinach od momentu zakończenia zajęć osoba, która ograniczała się tylko do słuchania, zdoła przywołać z pamięci zaledwie około połowę pozyskanych informacji. Dwadzieścia cztery godziny później zapamiętana wiedza ponownie skurczy się o połowę. Po upływie miesiąca słuchacz zdoła przypomnieć sobie zaledwie 5% materiału przekazywanego podczas zajęć.

Pisarz przekonywał się o tym za każdym razem, gdy proszono go o wystąpienie podczas corocznego zebrania firmowego — za każdym razem pytał zebranych, kto przemawiał do nich rok wcześniej, a oni za każdym razem drapali się po głowach.

Następnie próbował się dowiedzieć, czego dotyczyło wystąpienie tamtego prelegenta. Słuchacze wytężali pamięć, ale nie potrafili przywołać z niej informacji na temat treści tamtej przemowy. Właśnie dlatego pisarz za każdym razem zachęcał uczestników swoich seminariów do sporządzania notatek.

Poza tym starał się również nakłonić swoich słuchaczy do tego, by w ciągu dwudziestu czterech godzin od chwili zakończenia zajęć zapoznali się z treścią sporządzonych notatek i dokonali podsumowania najważniejszych kwestii, które osobiście zwykł nazywać odkrywczymi „Aha!”. Proponował, aby spisywali je odręcznie (możliwie najczytelniej) albo korzystali w tym celu z komputera. Dlaczego nalegał na jasny i precyzyjny charakter pisma, jeśli ktoś wolał notatnik od komputera? Ponieważ często przekonywał się, że wielu uczestników seminariów po zakończeniu zajęć nie przegląda notatek, tylko odkłada je ad acta. Kiedy ktoś ich potem zapyta, czego dotyczyło dane szkolenie, sięgają do swoich notatek i – kto by pomyślał – nie są w stanie odczytać własnego pisma. Takie notatki nie mają żadnej wartości praktycznej.

Trzecim działaniem, do którego pisarz zachęcał swoich podopiecznych, było przekazywanie zdobytej wiedzy. Proponował, aby w ciągu tygodnia od momentu zakończenia seminarium zarezerwowali sobie salę konferencyjną i zaprosili na pół dnia wszystkich ważnych uczestników swojego życia zawodowego. Chodziło o to, aby uczniowie zyskali okazję do przekazania innym owego „Aha!”, którego doświadczyli podczas seminarium. Pisarz zdawał sobie sprawę z tego, że jednym z najskuteczniejszych sposobów na inicjację wykorzystywania wiedzy w praktyce jest osobiste jej przekazywanie.

Mimo to okazywało się, że co najwyżej niewielki odsetek uczestników szkoleń wciela w życie zdobyte informacje. Po powrocie do pracy dochodzili do wniosku, że brakuje im czasu na zmiany. Takie podejście tylko dodatkowo pogłębia trudności z nakłonieniem ludzi do korzystania z wiedzy, którą właśnie zdobyli.

Rozczarowany, ale uparty pisarz kontynuował swoje poszukiwania rozwiązań, które pozwoliłyby mu wypełnić lukę między wiedzą a działaniem. Odwiedzał uniwersytety i dyskutował z profesorami. Udawał się do dużych korporacji i rozmawiał z menedżerami odpowiedzialnymi za szkolenie pracowników. Nawiązywał kontakty z fundacjami i pozyskiwał informacje od ludzi odpowiedzialnych za poszerzanie wiedzy. Wszyscy potwierdzali, że problem istnieje, nikt jednak nie dysponował skutecznym rozwiązaniem. Pisarz zaczął się zastanawiać, czy kiedykolwiek uda mu się znaleźć właściwą odpowiedź.

Pewnego wieczora po kolacji w starym numerze magazynu „Fortune” znalazł artykuł poświęcony legendarnemu biznesmenowi Philowi Murrayowi, właścicielowi i szefowi wielu odnoszących sukcesy firm. Artykuł przedstawiał Murraya jako skutecznego przedsiębiorcę, jednak nie to przykuło uwagę czytelnika. Najbardziej zaintrygowały go bowiem wzmianki na temat bogatego doświadczenie Murraya jako guru w branży rozwoju osobistego. Szczególnie ciekawe okazały się uwagi ludzi, którzy wykupili oferowany przez niego program. W tekście przytaczano opinie osób, które opowiadały o tym, jak wiedza pozyskana dzięki programom Murraya odmieniła ich życie.

 

– Musieli faktycznie korzystać z tej wiedzy! – powiedział na głos nasz pisarz.

 

Następnego ranka odnalazł stronę internetową Murraya i zadzwonił pod podany tam numer kontaktowy. Okazało się, że główna siedziba przedsiębiorcy znajdowała się w odległości zaledwie godziny jazdy. Asystentka Murraya imieniem Evelyn oznajmiła, że szefa nie ma w biurze – jest razem z żoną w swoim domku w górach Karoliny Północnej. Poznawszy jednak tożsamość pisarza, który się do niej zgłosił, asystentka zaczęła nalegać, aby zadzwonił on bezpośrednio do domku państwa Murrayów.

– Nie chciałbym przeszkadzać w wakacjach i zawracać głowy sprawami zawodowymi – odpowiedział.

– Proszę się tym nie przejmować – roześmiała się Evelyn. – Dla Phila granica między pracą a czasem wolnym pozostaje raczej płynna. Osiągnął ten etap w życiu, w którym pomaganie innym sprawia mu prawdziwą radość. Jestem przekonana, że chętnie z panem porozmawia.

BRAKUJĄCE OGNIWO

 

 

 

 

Pisarz zadzwonił do domku wypoczynkowego przedsiębiorcy i usłyszał w słuchawce gromkie i ciepłe:

 

– Halo.

 

Przedstawił się więc, po czym stwierdził:

 

– Przepraszam, że przeszkadzam panu w wypoczynku. Pana asystentka zapewniała mnie, że chętnie odpowie pan na kilka moich pytań.

– Proszę, mów mi Phil – odpowiedział przedsiębiorca. – Zanim przejdziemy do rzeczy, chciałbym powiedzieć, że bardzo lubię twoje książki.

 

Już po kilku minutach pisarz miał wrażenie, jak gdyby rozmawiał ze starym przyjacielem. Kiedy wyjaśnił wreszcie, po co dzwoni, mógł niemal poczuć fascynację swojego rozmówcy.

 

– Kwestia „brakującego ogniwa” interesuje mnie od dawna – stwierdził przedsiębiorca.

– Czego? – zapytał pisarz.

– Brakującego ogniwa – powtórzył Phil. – Tego, czego brakuje w procesie uczenia się, gdy ograniczamy się do czytania książek, słuchania materiałów audio i udziału w szkoleniach.

– Brakujące ogniwo... właśnie tego szukam – odparł pisarz. – Ludzie pozytywnie oceniają moje książki, płyty, filmy i szkolenia, a mimo to mam wrażenie, że tylko nieliczni faktycznie korzystają z wiedzy, którą w ten sposób uzyskują. Luka między tym, co ludzie wiedzą, a tym, co robią, doprowadza mnie do pasji!

– Nie musisz mi mówić! – w słuchawce rozległ głośny i wyraźny śmiech.

– Nakłonić ludzi do faktycznego korzystania z posiadanych informacji to to samo, co nakłonić ich do zmiany, a to wcale nie jest łatwe.

– Owszem, zazwyczaj nie jest – potwierdził pisarz.

– Można wskazać trzy powody, dla których ludzie ucząc się, nie wykorzystują posiadanej wiedzy w praktyce. Pierwszym z nich jest zalew informacji. Rzecz w tym, że ludzie muszą radzić sobie z nadmiarem wiadomości. W tego rodzaju pułapkę nietrudno wpaść. Nic prostszego, jak przeczytać nową książkę, wysłuchać nowej płyty lub zapisać się na nowe szkolenie. Wiedza przychodzi łatwo, nie przekłada się jednak na zmianę zachowania.

– Pewnie masz rację – przytaknął pisarz. – Przyswajanie nowej wiedzy to świetna zabawa, gorzej z wysiłkiem niezbędnym do tego, żeby zastosować ją potem w praktyce. Może to właśnie dlatego uzależniamy się od wiedzy.

– Faktycznie fajniej zdobywa się wiedzę, niż ją stosuje, ale to nie jedyny powód, dla którego posiadanie pewnych informacji nie przekłada się na konkretne zachowania. Być może cię to zaskoczy, ale taki stan rzeczy może być spowodowany stosowaniem negatywnego filtra. Przyczyną naszych problemów okazuje się dysfunkcyjny system przetwarzania informacji, który można by nazwać „czarnym myśleniem”. Kiedy ktoś dowiaduje się czegoś pozytywnego, nawet na temat własnej osoby, ignoruje tę informację lub umniejsza jej znaczenie. Takie negatywne nastawienie nieustannie go ogranicza, a problem polega na tym (jak z pewnością sam miałeś okazję się przekonać), że zmiana nastawienia nastręcza sporo kłopotów. Tymczasem w przypadku braku pozytywnego i otwartego nastawienia, w szczególności w kwestii uczenia się, o domykaniu luki między wiedzą a działaniem trudno w ogóle mówić.

– Z twoich słów wnioskuję – podchwycił pisarz – że staramy się zastąpić zmianę zachowania dodatkową porcją wiedzy, ponieważ ta druga okazuje się łatwiej osiągalna. Wtedy do akcji wkracza negatywne myślenie i odbiera nam motywację do korzystania z posiadanej wiedzy.

– Chwytasz w lot – stwierdził przedsiębiorca. – Trzecim i ostatnim powodem, dla którego nie korzystamy z posiadanej wiedzy, okazuje się brak kontynuacji. Weźmy na przykład palaczy. Ilu z nich nie wie, że palenie szkodzi zdrowiu?

– Sądzę, że wszyscy o tym wiedzą.

– I czyż większość palaczy nie wykazuje pozytywnego nastawienia do koncepcji wyzwolenia się od tego nałogu?

– Gdyby się nad tym zastanowić, to rzeczywiście tak jest.

– Dlaczego zatem ludzie nie rzucają palenia? Ponieważ to trudne. Palenie stanowi głęboko zakorzeniony element ich codziennego życia. Zmiana nawyków i innych zachowań wymaga dużego i skoncentrowanego wysiłku. Większość ludzi nie wie niestety, w jaki sposób konsekwentnie realizować swoje zamiary i wyeliminować złe nawyki lub zmienić swoje zachowanie.

– Tak cię słucham i zaczynam odnosić wrażenie – stwierdził pisarz – że wypełnienie luki między wiedzą a działaniem jest nie tylko trudne, ale i bardzo skomplikowane.

– Szczerze powiedziawszy, wcale nie jest takie skomplikowane – odpowiedział Phil. – Kiedy już zrozumiesz w pełni trzy powody, dla których ludzie nie korzystają z posiadanej wiedzy, wszystko stanie się jasne. Będziesz potrafił pomagać ludziom we wprowadzaniu pożądanych zmian w życiu. Dzięki tobie zaczną w zdecydowanie większym stopniu korzystać z wiedzy czerpanej z książek, płyt, filmów i szkoleń. Zeby odnieść sukces, trzeba przede wszystkim powtarzać, powtarzać i jeszcze raz powtarzać! Oto nasze brakujące ogniwo.

– Więc powtarzanie jest brakującym ogniwem między wiedzą a działaniem? – zapytał pisarz.

– Dokładnie tak – odparł Phil. – Powtarzanie okazuje się kluczem do przezwyciężenia wszystkich trzech czynników, które powstrzymują ludzi od korzystania z posiadanej wiedzy.

 

Nagle w oddali dał się słyszeć głos dziecka wołającego: „Dziadku!”.

 

– Chętnie porozmawiam z tobą na ten temat dłużej – stwierdził pisarz – ale i tak za długo już cię zatrzymuję. Słyszę, że nie ja jeden zabiegam o twoją uwagę.

– Umówmy się tak – odpowiedział ciepło przedsiębiorca – przyjedź do mnie w odwiedziny za dwa tygodnie. Będę już wtedy w domu i będziemy mogli bardziej szczegółowo omówić znaczenie powtarzania dla zdobywania wiedzy oraz wprowadzania zmian w naszych postawach i zachowaniach.

– Umowa stoi – powiedział pisarz. – Nawiązałem już znajomość z twoją asystentką, więc uzgodnię z nią szczegóły.

– Z niecierpliwością czekam na nasze spotkanie – odparł przedsiębiorca.

SIŁA POWTARZANIA

 

 

 

 

Dwa tygodnie później pisarz siedział w salonie Phila Murraya. Dom urządzony został z bezpretensjonalną elegancją oraz skromnością, które z całą pewnością nie wynikały z konieczności. Za dużymi oknami rozpościerał się natomiast imponujący widok na głęboką, zieloną dolinę, otoczoną wzgórzami.

 

– Stwierdziłeś poprzednio, że kluczem do przezwyciężenia trzech barier utrudniających ludziom korzystanie z wiedzy jest powtarzanie – powiedział pisarz. – Mógłbyś mi nieco przybliżyć tę koncepcję?

– Jak powiedziałem, trzeba powtarzać, powtarzać i jeszcze raz powtarzać! – podkreślił przedsiębiorca. – Kładąc tak duży nacisk na kwestię powtarzania, w istocie odwołuję się do koncepcji, którą nazywamy cyklicznym powtarzaniem.

– Cyklicznym powtarzaniem? – powtórzył pisarz ze zdziwieniem w głosie.

– Tak właśnie – odparł Phil. – Cykliczne powtarzanie to technika uczenia się opierająca się na założeniu, że niczego nie da się przyswoić od razu. Chodzi zatem o to, aby co pewien czas ponownie stykać się z danego rodzaju informacjami, żeby nowa wiedza mogła się utrwalić.

– Wyjaśnij mi to bliżej – poprosił pisarz.

– Niektórzy nazywają tę koncepcję warunkowaniem behawioralnym lub wzmocnieniem wewnętrznym. Mój dobry przyjaciel John Haggai nazywa ją „matką wszelkich kompetencji” albo „matką trwałej zmiany”. Chodzi o to, że raz zasłyszane stwierdzenie nie wywiera praktycznie żadnego trwałego efektu. Zeby refleksja nad nim stała się możliwa, musi ono zostać wielokrotnie powtórzone i to nie od razu, ale po upływie pewnego czasu.

Z techniki tej nieustannie korzystają reklamodawcy – kontynuował Phil. – Nazywają takie powtórzenia „wrażeniami”. Z ich obserwacji wynika, że ludzie identyfikują się z produktami dopiero wtedy, gdy zetkną się z nimi wielokrotnie. Dopiero wówczas zaczynają wykazywać skłonność do podjęcia konkretnego działania.

 

Pisarz zastanawiał się chwilę nad tą informacją, obserwując jednocześnie jastrzębia krążącego nad doliną.

 

– Twierdzisz zatem, że osoba świadoma siły powtarzania ma wyraźną przewagę nad innymi – dodał.