Opis

Pierwsza książka odsłaniająca Wenus w horoskopie i astrologii!

Autorka pozbawia rzymską boginię miłości jej stereotypowych cech oraz ujawnia prawdziwe znaczenie planety nazwanej jej imieniem. Udowadnia, że Wenus to nie łagodna, zajęta romansami kobieta, ale istota żądna władzy i potrafiąca po nią skutecznie sięgnąć. W związku z tym warto jest dowiedzieć się, jak wpływa ona na horoskop każdego z nas.

Publikacja opisuje najważniejsze aspekty Wenus i jej oddziaływanie na horoskop. W sposób w pełni obiektywny analizuje zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty tej planety. Znajdziesz tu tranzyty i progresje Wenus oraz jej opis w poszczególnych domach horoskopu. Dowiesz się, jak ją interpretować w horoskopach mundialnych i partnerskich. A przede wszystkim dowiesz się, jak wpływa ona na Twoje relacje, wzmocnisz pozytywne oddziaływania i zminimalizujesz te negatywne. Tak wiele korzyści sprawia, że publikacja ta jest idealna zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych astrologów.

Poznaj prawdę o Wenus i popraw swoje relacje.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)

Liczba stron: 139

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


REDAKCJA: Mariusz Warda

SKŁAD: Tomasz Piłasiewicz

PROJEKT OKŁADKI: Piotr Pisiak

KOREKTA: Urszula Wołos

Wydanie I

Białystok 2015

ISBN 978-83-7377-743-9

© Copyright for this edition by Studio Astropsychologii, Białystok 2014

All rights reserved, including the right of reproduction in whole or in part in any form.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana

ani rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych,

kopiujących, nagrywających i innych bez pisemnej zgody posiadaczy praw autorskich.

15-762 Białystok

ul. Antoniuk Fabr. 55/24

85 662 92 67 – redakcja

85 654 78 06 – sekretariat

85 653 13 03 – dział handlowy – hurt

85 654 78 35 – www.talizman.pl – detal

strona wydawnictwa: www.studioastro.pl

sklep firmowy: Białystok, ul. Antoniuk Fabr. 55/20

Więcej informacji znajdziesz na portalu www.psychotronika.pl

Skład wersji elektronicznej: Tomasz Szymański

konwersja.virtualo.pl

Wprowadzenie

To takie przyjemne, zgłębianie natury

a jednocześnie siebie samego,

nie zadawanie gwałtu ani jej, ani sobie,

ale poprzez wzajemne, łagodnie oddziaływanie

osiąganie równowagi

– Johan Wolfgang Goethe

Dlaczego właśnie Wenus? Może dlatego, że pośród ogromnej ilości książek o tematyce astrologicznej, nie znalazłam odrębnej pozycji, skupiającej się wyłącznie na cechach i działaniu planety Wenus. Oczywiście, można znaleźć wiele informacji o tej planecie w podręcznikach astrologicznych lub innych pozycjach, traktujących ogólnie o tematyce astrologii. Pomyślałam, że jeżeli Saturn doczekał się pięknego opracowania autorstwa Liz Greene, to dlaczego nie mogłaby mieć go także Wenus. Jest przecież planetą, na której skupia się nasza uwaga przy interpretacji horoskopów, szczególnie jeśli jego właściciel jest wybitnie zainteresowany tym, czy znajdzie partnera i kiedy ma na to szanse. A powiedzmy sobie szczerze, że mało kto nie jest tym zainteresowany. Bo któż jest ukierunkowany na życie w samotności, bez towarzystwa ludzi? Żyjemy w społeczności od urodzenia do końca swojego życia. Nie zawsze mając życiowego partnera przy boku, ale też nigdy nie jesteśmy całkiem sami. Wciąż otaczają nas inni ludzie, z którymi łączą nas bliższe lub dalsze więzi. A więzi z innymi to właśnie domena Wenus, która nie od rzeczy nazywana jest planetą partnerstwa.

Sądzę więc, że takie wyróżnienie należy się Wenus tym bardziej, że zwykle traktowana jest dość pobieżnie, sztampowo i z przymrużeniem oka. Zazwyczaj oceniana jest jako benefik – według teorii dawnej klasycznej astrologii – i mało który astrolog podczas interpretacji horoskopu wyciąga jej negatywne cechy. Nawet jeśli tak się dzieje, to marginalnie. Obraz słodkiej Afrodyty – Wenus – bowiem w żaden sposób nie kojarzy się z jakimikolwiek cechami negatywnymi. Przecież „zgodnie z przypisywaną jej naturą”, nic nie robi, tylko „leży i pachnie”. A jeśli miewa romanse, to przecież wynikają one z uroku, jaki wokół siebie roztacza. Jeżeli więc nic się nie robi, to nie można zrobić nic złego. Ale czy na pewno tak jest? Fakt, że jak każda planeta, jej również przypisuje się negatywne działania (które zresztą w przypadku Wenus często pomijane są w interpretacji), jednak co konkretnie należy do tych negatywów: lenistwo, brak dbałości, wygodnictwo, wyrachowanie, rozwiązłość, narcyzm itp.? Za największą wadę Wagi, którą włada Wenus, uważa się „zaniechanie”, czyli powstrzymywanie od działania dla „świętego spokoju”. Jednym słowem, nawet jej negatywne cechy powodowane są inercją i bezwolnością. Mimo wszystko przecież jest „taka urocza”.

Wynika to, moim zdaniem, z całkowitego wzorowania się na „ładniejszych” cechach Afrodyty w mitologii greckiej. Myśląc Afrodyta, od razu wyobrażamy sobie przepiękną, a właściwie najpiękniejszą boginię Olimpu (wszak to właśnie jej Parys wręczył jabłko z napisem dla najpiękniejszej), roztaczającą wokół siebie urok kobiecego wdzięku, woni poruszającej zmysły i kuszącą spojrzeniem. Jej bezwzględne poczynania są pomijane, jako nie pasujące do obrazu pięknej bogini. A przecież Afrodyta bywała złośliwa, mściwa i okrutna. Słynne były gniewy i przekleństwa Afrodyty. To także jej obraz, ale jakże odmienny od wzorca łagodnej bogini miłości. Natomiast sięgnięcie do postaci mitologicznych, które były bądź pierwowzorem Afrodyty, lub też istniały równorzędnie z nią w innych kulturach niż grecka, ukazuje całkowicie odmienny obraz bogini. Najbardziej zadziwiają te mitologie, które ukazują postać bóstwa miłości jako niezwykle aktywną i przedsiębiorczą istotę, która chciała i potrafiła nie tylko włączać się, lecz także decydować o działaniach bogów. To już nie łagodna, zajęta romansami kobieta, ale istota żądna władzy i potrafiąca tę władzę zdobyć. Jest to absolutny kontrast ze stereotypowym wizerunkiem, jaki na ogół istnieje w obiegowym jej wyobrażeniu. Poznanie tych, jakże odmiennych od greckiej postaci bogiń, może wpłynąć na poszerzenie oceny jej działania jako planety w interpretacji horoskopów. Nie namawiam do zmiany poglądów, lecz odrobiny refleksji, którą, mam nadzieję, ta książka wywoła u czytelnika.

Podziękowania

Chciałabym wyrazić serdeczne podziękowania wszystkim, którzy zachęcali mnie do pisania: moim córkom Alinie i Ewie, przyjaciołom: przede wszystkim Adzie Soberka i Heni Sodowskiej, które mobilizowały mnie do pracy w momentach, gdy szala mojej Wagi przechylała się w stronę „nicnierobienia”.

Szczególne podziękowania składam Jarkowi Gronertowi za cenne podpowiedzi do rozdziałów na temat progresji i tranzytów oraz horoskopów mundialnych.

Rozdział 1Boginie miłości w mitologiach

W astrologii standardowo przypisuje się planecie Wenus cechy, które posiada grecka Afrodyta, jako że mitologia rzymska wywodzi się z greckiej, zmieniając jedynie imiona bogów. W Rzymie boginię Wenus identyfikowano z grecką Afrodytą, egipską Izydą i syryjską Asztarte (Isztar/Inanna).

Mówiąc o Wenus, myślimy: piękno, harmonia, dobry gust, estetyzm, sztuka, dyplomacja, taktyka, urok osobisty, flirt, partnerstwo, współpraca, takt, wartościowanie, porównywanie. Oczywiście, rozpatrując nieharmonijny jej wpływ w horoskopie, musimy uwzględnić negatywną odmianę powyższych cech. Z którejkolwiek strony nie patrzymy, często jednak przeważa cecha pasywności, leniwego dostosowywania się „dla świętego spokoju”. Jednakże nawet w mitologii greckiej nie znajdziemy wyłącznie pasywności Afrodyty. Owszem, można by odnieść takie wrażenie na podstawie tego, że chętnie spełniano jej życzenia, nawet te niewypowiedziane. Działo się tak od chwili jej urodzenia. Zrodzona z „fal i nasienia boga”, gdy organy płciowe Uranosa, odcięte przez jego syna Kronosa, spadły do morza. Od razu, gdy z niego wyszła, została uniesiona przez Zefira, najpierw na Kyterę a następnie na wybrzeże Cypru, który przez to zyskał miano wyspy Afrodyty. Na Cyprze Afrodytą zaopiekowały się Hory (Pory Roku), które ją ubrały, przystroiły i zaprowadziły na Olimp, tam od razu wzbudziła zachwyt bogów i została przyjęta do ich grona. Nie wiadomo, dlaczego Zeus wydał ją za mąż za Hefajstosa, kulawego boga – kowala, który całe dnie poświęcał pracy i nie miał zbyt wiele czasu dla żony, pomimo że był on podobno w niej zakochany. W prezencie ślubnym otrzymała od Zeusa magiczną przepaskę. To właśnie ona, noszona przez przepiękną Afrodytę, sprawiała, że żaden nieśmiertelny ani śmiertelny nie mógł oprzeć się jej wdziękom. Była niezwykle urodziwą uwodzicielką. Niektóre źródła podają, że miała leciutkiego zeza, co nadawało jej spojrzeniu intrygujący, zalotny urok. Można to zobaczyć na obrazie Botticellego, Narodziny Wenus. Dzięki swojej urodzie, a także skłonności do flirtowania, miała mnóstwo romansów z bogami, z których urodziła wiele dzieci. Niezmiennie jednak największą miłością Afrodyty był Ares – bóg wojny, nieokrzesany, porywczy, kłótliwy i zawsze pijany. W niektórych mitologiach bogini nazywana była Afrodytą Uranią, której podlegali wszyscy bogowie.

Afrodyta była nie tylko uroczą, łagodną boginią miłości. Miała na swoim koncie, o czym rzadko się wspomina, wiele złośliwości i okrutnych czynów (pewnie dlatego jeden z mitów, opisujących narodzenie Afrodyty, określa je tak: z piany morskiej wyłoniła sięstraszna i piękna bogini). Z pewnością w gniewie była straszna, gdy powodowała nią zazdrość lub uważała się za znieważoną. Słynne były na przykład jej przekleństwa (naprawdę trudno wyobrazić sobie piękną boginię, obiekt pożądania wszystkich bogów i śmiertelników, rzucającą przekleństwa – a jednak). Nie była taka łagodna i słodka, jeśli potrafiła ukarać kobiety z Lemmos, za nieokazywanie jej należnej czci, zesłaniem na nie tak paskudnego zapachu, że żaden mężczyzna nie mógł go znieść. Córki Kinyrasa z Pafos zmusiła do uprawiania nierządu z cudzoziemcami, oburzona brakiem należytej atencji z ich strony, co było naprawdę okrutnym czynem. Tymczasem sama właśnie na Pafos odnowiła w morzu swoje dziewictwo, po niesławnym incydencie złapania jej w sieci w trakcie miłosnego aktu z Aresem. Jak widzimy, chciała i potrafiła być „wieczną dziewicą”. To za jej przyczyną wybuchła wojna trojańska. A jednak wciąż kojarzy się nam z piękną boginią miłości, która tylko „leży i pachnie”. Wprawdzie legenda mówi, że pewnego razu (pewnie znudzona bezczynnością) zasiadła do krosna i zabrała się do pracy. Nienawykła do tej czynności, narobiła okropnego bałaganu, więc rozgniewany Zeus zabronił jej wykonywania jakiejkolwiek pracy. Nie wiadomo, czy stało się tak z powodu chaosu, który spowodowała, czy też obawiał się, że praca zniszczy jej urodę. Według jego zamierzeń, jej pracą było stanowienie ozdoby wszystkich biesiad. Afrodyta nie była córką słynnego z erotycznych podbojów Zeusa, a pomimo tego, o dziwo, nigdzie nie przeczytamy o ich romansie. Być może przyczyną takiego stanu rzeczy była bliskość jego zazdrosnej małżonki – Hery, która go pilnowała i w razie niewierności potrafiła nieźle zaleźć mu za skórę. Być może czuł także w jakiś sposób respekt dla Hefajstosa.

Ulubionymi zwierzętami Afrodyty były gołębie, które ciągnęły w zaprzęgu jej rydwan. Ponadto poświęcone jej były: wróbel, baran, kozioł i zając. Atrybutami roślinnymi, symbolizującymi tę boginię płodności (wszak miała dużo dzieci ze swoimi kochankami), były róże, mirt i jabłko granatu (pewnie dlatego do dnia dzisiejszego zachował się zwyczaj dekorowania głowy panny młodej mirtem, zaś róże stanowią symbol miłości). W Italii przypisywano jej opiekę nad ogrodami. W Syrii, Azji Mniejszej, a także Grecji należał do niej emblemat kozła, opiekującego się środkową częścią roku, podzielonego na trzy okresy.

Symbolem planety Wenus jest pentagram. Wenus i jej pentagram uznawany był przez Greków za symbol idealnej perfekcji, piękna oraz cyklicznych cech miłości cielesnej. Ponieważ raz na osiem lat Wenus, wędrując po nieboskłonie, „rysuje” obraz idealnego pentagramu, Grecy w hołdzie tej bogini zastosowali ośmioletni cykl organizacji igrzysk olimpijskich, który następnie skrócony do lat czterech, jest połowicznym cyklem wędrówki Wenus.

Należy pamiętać, że mitologia grecka nie narodziła się z niczego, lecz czerpała z wcześniejszych źródeł, sięgnijmy więc do mitologii egipskiej i jeszcze wcześniejszych zapisków sumeryjskich. Według wierzeń rzymskich, zawierają pierwowzór lub odpowiednik bogini piękna i miłości.

W mitologii egipskiej boginią taką była Izyda – siostra i żona Ozyrysa. Plinius Starszy utożsamiał ją z rzymską Wenus. Izyda, w przeciwieństwie do Afrodyty, nie słynęła z romansów, chociaż również była uosobieniem kobiecości i piękna. Natomiast w przeciwieństwie do Afrodyty była wierną żoną. Być może dlatego, że nie wydano jej za kulawego, zajętego pracą boga, lecz została żoną swego brata (co wśród bogów nie było przeszkodą), pięknego Ozyrysa, którego sama wybrała. Izyda zasłynęła z niesamowitej odwagi i samozaparcia, czego dowiodła, gdy Ozyrys został zabity i poćwiartowany przez swojego brata Seta. Nie tylko odważnie wyruszyła na poszukiwanie jego szczątków, rozrzuconych po całym Egipcie, lecz własnoręcznie je poskładała, a następnie ukryła przed Setem, aby poszukać możliwości jego wskrzeszenia. Nie do końca osiągnęła swój cel, gdyż w końcowym efekcie i tak Ozyrys musiał pożegnać się z życiem. Za jego życia Izyda rządziła wspólnie z mężem i nic nie wiadomo, aby jej życie polegało na „leżeniu i pachnieniu”. Potrafiła otrzymać to, czego chciała, stosując nawet najbardziej drastyczne środki. Aby zmusić wielkiego boga słońca, Re, do wyjawienia swojego najtajniejszego, a tym samym najważniejszego imienia, stworzyła za pomocą swych czarów jadowitego węża, który go ukąsił, przysparzając mu cierpień. Wówczas Izyda obiecała Re, że uwolni go od jadu, jeśli wyjawi jej swe tajemne imię. Długo Re zwodził Izydę, podając różne imiona, lecz dopiero gdy ból skutecznie go złamał, poddał się i wyjawił w sekrecie Izydzie swoje imię. Wtedy jad go opuścił i przestał cierpieć. Zdobywając tajemne imię, które było kodem wszechrzeczy, Izyda stała się automatycznie najważniejszą wśród bogów. I o to jej właśnie chodziło. Przykład ten pokazuje, że Izydzie obce było współczucie, a wręcz wyznawała zasadę, że cel uświęca środki. W dodatku nie odczuwała lęku przed najwyższym bogiem, ufając swojemu darowi posiadania czarodziejskiej mocy. Obraz Izydy to obraz bogini posiadającej moc i nie wahającej się jej użyć. Jej atrybutem był tron, dlatego przedstawiana była z symbolem tronu na głowie.

Lecz o ile Izyda nie była pierwowzorem tej interesującej nas bogini miłości, najpewniej mogła nią być, opisywana w tabliczkach sumeryjskich, Isztar/Inanna (w Egipcie nazywana Asztarte). Według Sumerów, to właśnie jej bogowie ofiarowali planetę Wenus, która nosiła wówczas jej imię. Obecnie północny obszar wyżyny na planecie Wenus nosi nazwę Isztar Terra (ziemia Isztar). Jej niebiańskim symbolem była ośmioramienna gwiazda. Isztar/Inanna nie była córką żadnego ważnego boga, a pomimo to zajęła znaczące miejsce w gronie najważniejszej dwunastki bogów. Zdobyła swoją wysoką pozycję, posługując się sprytem i urodą, a także podstępem. Była bezsprzecznie czarująca i najpiękniejsza pośród wszystkich sumeryjskich bogiń. W dodatku była najsławniejsza.

Jej głównym celem było zostanie królową. Osiągnęła ten cel, upijając i czarując swoimi wdziękami głównego boga, Enki, od którego uzyskała kody do wszystkich atrybutów władzy i cywilizacji. Mając te dane, po prostu musiała być przyjęta do grona dwunastu najważniejszych bogów. (Jakże podobna jest ta historia do dziejów egipskiej Izydy, która, także pragnąc władzy, uzyskała tajemne imię Re, lecz w bardziej okrutny sposób). Lecz Isztar/Inanna była także niezwykle bezwzględna w działaniu, dlatego nazywano ją nie tylko boginią miłości, lecz także boginią wojny. Była równie kochliwa jak grecka Afrodyta. Do jej licznych kochanków zaliczali się zarówno bogowie jak i ludzie. Nie szczędziła swoich wdzięków, szczególnie kiedy zamierzała osiągnąć swój cel polityczny, ale także by po prostu zaspokoić swoje żądze. Przykładem może być jej próba uwiedzenia Gilgamesza, którego zachęcała bez ogródek: Chodź Gilgameszu, bądź moim kochankiem. Obdarz mnie owocem swojej miłości. Będziesz mężem, ja będę żoną.

Mimo że obiecała Gilgameszowi złote życie, ten nie przyjął jej propozycji. Powodem odmowy było to, że jak stwierdził: Zdobywała i porzucała kochanków „jak obuwie, które ciśnie lub jak drzwi, które nie trzymają wiatru”. Isztar/Inanna także posiadała męża o imieniu Dumuzi, w którym była zakochana do tego stopnia, że nie zawahała się odwiedzić go na polu bitwy w Egipcie w czasie wojny o piramidy. Ale Isztar/Inanna była nad wyraz aktywna i odważna. Potrafiła walczyć bronią, podstępem, dyplomatycznymi posunięciami, lub po prostu ofiarując siebie w zamian. Jako żona Dumuziego, chciała wykorzystać go do zwiększenia swojej władzy. W czasie miłosnych uniesień szeptała mu do ucha:

Całe twoje ciało jest tak słodkie, jak twoje usta,

dla twego ciała odpowiednia byłaby książęca mitra!

Ujarzmij ten buntowniczy kraj, niech lud się mnoży;

będę rządziła tym krajem sprawiedliwie!

Była równie gwałtowna, co mściwa. Gdy jej męża, karząc za gwałt na siostrze, wygnano, co stało się przyczyną jego śmierci – zapałała zemstą. Znalazło to odbicie w następującym tekście:

Co jest w świętym sercu Inanny?

Zabić!

Zabić Pana Bilulu.

Oskarżając Marduka (Bela/Bilulu) o śmierć męża, przekonała bogów, aby wydali na niego wyrok zamurowania go żywcem w Wielkiej Piramidzie (oczywiście bez jedzenia i wody). Jakiekolwiek argumenty bralibyśmy pod uwagę, na pewno był to czyn szczególnie okrutny, gdyż jej celem było, aby Marduk męczył się długo.

Z Afrodytą łączy ją więc to, że obie, będąc zamężne, nie były zbyt wierne swoim mężom i miały niezliczoną ilość kochanków. Lecz jak widzimy, Isztar/ Inanna była ponadto żądną władzy wojowniczką i nie wahała się brać udziału w wojnach.

Ulubionymi owocami Isztar/Inanny były daktyle, a ukochanymi kamieniami błękitne lapis-lazuli. W Babilonie miała poświęconą sobie bramę miasta i wiodącą od niej do centrum kilkukilometrową ulicę kupców, wybudowaną przy użyciu lapis-lazuli, która, co ciekawe, cała ozdobiona była po obu stronach wizerunkami lwów. Lwy symbolizowały jej królewską potęgę. Tę przepiękną bramę, wraz z fragmentem ulicy, do dzisiaj można podziwiać w Pergamonmuseum w Berlinie.

W innych mitologiach również możemy doszukać się bogiń, które posiadają cechy Wenus, lecz dla naszych celów najważniejsze są te, które wyrosły na obszarach, będących kolebką astrologii, mającej swoje źródło w kulturze sumeryjskiej, gdyż stamtąd właśnie wywodzi się nasza astrologia. Wszak zodiak, którym się posługujemy, jest wynalazkiem sumeryjskim, a najstarszym horoskopem jest, pochodzący z 410 roku przed naszą erą, horoskop babiloński z Dendery.

Przejdźmy więc do tematu, który nas najbardziej interesuje, czyli jakie cechy Wenus wnosi do horoskopu. Cechy te zależne są od tego, w jakim znaku zodiaku Wenus się znajduje. To może wyjaśnić charakter Wenus/Afrodyty, Izis oraz Innany, które miały w swoim życiorysie sytuacje, ujawniające różne cechy osobowości.

Rozdział 2Znaczenie Wenus w horoskopie

Usposobienie człowieka jest jego losem

– Sofokles

Planeta Wenus należy do grona planet indywidualnych, które są najbardziej znaczące w określaniu osobowości człowieka. Do jej cech pozytywnych zaliczamy: uprzejmość, towarzyskość, umiejętność współpracy, zdolności dyplomatyczne, takt i dążenie do harmonii, wytworność, dobry gust, zamiłowanie do estetyki i piękna, wrażliwość na sztukę, urok osobisty, wdzięk i grację, zalotność, kochliwość i dążenie do partnerstwa, zdolność do zachowania równowagi, rozwagę w działaniu oraz umiejętność różnicowania. Cechuje ją również odraza do brutalności, grubiaństwa, konfliktów, niesprawiedliwości i brudnej pracy.

Negatywnymi stronami tej planety są odwrotności wszystkich wymienionych cech, a oprócz tego narcyzm, lenistwo, niedbałość, wulgarność i rozwiązłość.

W horoskopie indywidualnym, Wenus, oprócz wymienionych