Wydawca: E-bookowo Kategoria: Fantastyka i sci-fi Język: polski Rok wydania: 2014

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Wampiriada - Mariusz Poźniak

Gdyby kiedykolwiek zdarzyło się Wam trafić na Bal u Szatana, „Wampiriada” Mariusza Poźniaka będzie niezbędna.
Znajdziecie w niej niezwykłe wiersze poświęcone najsłynniejszym nieumarłym, od lat rozpalającym wyobraźnię wielu twórców.
Każdy z wierszy a wiele w nich przewrotnych odniesień do literatury światowej i polskiej - uzupełnia nota dotycząca przedstawianej postaci.
Jest więc „Wampiriada” rodzajem przewodnika, poetycką paradą z zaświatów, dzięki której jej bohaterowie ożywają, pozwalając na sięgnięcie w głąb ich mrocznej przeszłości.
Dając im chwilę uwagi, Czytelnik dostaje cząstkę dawnego życia, przebłysk strachu, współczucia, chwilę refleksji… 
Dla wielbicieli opowieści wampirycznych to lektura obowiązkowa.
Mariola Jarocka, pisarka



Na szczególną uwagę zasługuje język poetyckiego przekazu, bogaty i ozdobny, naginający się do opisywanych wydarzeń, a jeśli trzeba lakoniczny i rzeczowy.
Ewa Nowacka, pisarka, krytyk literacki



Mariusz Poźniak

ur. w 1976 roku. Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim. Autor tomu poezji „Sakrament księżycowej nocy” oraz zbioru opowiadań utrzymanych w stylistyce fantasy pt. „Kołysanka Wilka”. Opowiadania publikował m.in. w „Czwartym Wymiarze” i w „Ziemi Kłodzkiej”. Należy do Związku Literatów Polskich. Mieszka w Nowej Rudzie.

Opinie o ebooku Wampiriada - Mariusz Poźniak

Fragment ebooka Wampiriada - Mariusz Poźniak

Mariusz Poźniak

WAMPIRIADA

© Copyright by

Mariusz Poźniak & e-bookowo

Zdjęcie na okładce: Daniel Chorup

www.danielchorup.com

Projekt okładki:

Daniel Chorup & e-bookowo

 

ISBN 978-83-7859-318-8

 

 

 

 

 

Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo

www.e-bookowo.pl

Kontakt: wydawnictwo@e-bookowo.pl

 

PATRONAT MEDIALNY

 

 

 

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całości

bez zgody wydawcy zabronione

Wydanie I 2014

Konwersja do epub A3M Agencja Internetowa

„Ach! nie chciej zmarłych budzić!”

Gottfried August Burger, „Lenora”

tłumaczyła Jadwiga Gamska - Łempicka

Preludium (Nosferatu1)

„Pieśń ma była już w grobie, już chłodna, -

Krew poczuła – spod ziemi wygląda –

I jak upiór powstaje krwi głodna:

I krwi żąda, krwi żąda, krwi żąda.”

Adam Mickiewicz, „Dziady, Poema”

Żegnaj, słońce, mój rewersie,

który tkwisz w sercu jak drzazga,

tyś wyrocznią było dla mnie,

dziś zaś rajem utraconym.

Witaj, luno, oko nocy,

któraś dziecię wykarmiła

jak wilczyca własny pomiot,

bielmem wiedźmy mi matkujesz.

Witaj, burzo, rozwichrzona

niby furkot pterozaurów,

tyś jest moim pandemonium,

jako teraz i na wieki.

22. 04. 2008 r.

Dracula2

„Kiedy opowiadał o dawnych czasach, o ludziach, a szczególnie o wojnach, sprawiał wrażenie bezpośredniego uczestnika tamtych wydarzeń.(...) Długimi krokami przemierzał komnatę wzdłuż i wszerz, szarpał swoje bujne wąsy, brał w rękę różne przedmioty, ściskając je w mocnych dłoniach, jak gdyby chciał je rozgnieść.

Bram Stoker, „Drakula”, tłumaczył Grzegorz Kula

Wiatr rozpaczał jak niebożę

wśród kłów Karpat, szarpiąc wzdęte

cielska cumulonimbusów

wilki wyły zaś w wąwozach

swą hosannę księżycową.

Leżę w sarkofagu wspomnień,

które, jak gacki, się tłoczą,

w złotogłowiach zaśniedziałych,

niby całun Zbawiciela,

pod spłowiałym w herbie smokiem.

Oto moja hagiografia:

rosły pale w cieniu krzyży,

niczym grzyby w deszczu krwistym,

ustawieni w zwartym szyku

wyprężali pierś niewierni.

Będąc mumią zmartwychwstałą,

jestem teraz niby Mesjasz

w paranteli samozwańczej,

bo też miałem swą Golgotę,

gdy miłość przyszło mi stracić3

23. 08. – 24. 11. 2007 r. – 10. 02. 2011 r.

Hrabia Vardalek4

(Epistoła miłosna)

„Kiedy Vardalek przebywał poza domem, Gabriel wciąż pytał o niego i rozmawiał o nim. Wówczas wydawał się, iż odzyskuje swoją dawną żywotność i ducha. Vardalek powracał zawsze wyglądając dużo starzej, zmizerniały i znużony. Gabriel pędził, żeby się z nim spotkać i pocałować go w usta.”

Eric Stenbock, „Prawdziwa historia wampira”,
tłumaczył Mariusz Poźniak

Mój drogi chłopcze, tęskno mi

do Ciebie niewysłowienie,

ledwie dni parę Cię nie widzę,

a już serce wykrwawione

i głodne niby wilk zimą.

Najdroższy, cieknie mi ślinka

na samą myśl o tokaju,

co tak uderzył mi do głowy,

czarując me podniebienie

wybredne jak czujny kiper.

Mój paniczu pięknooki,

w pamięci wciąż pielęgnuję

Twój anielski wyraz twarzy5

i usta różowe w sam raz

do całusów, jak i pieśni.

Tyś gwiazdą zaranną życia

w prosektorium mojej duszy,

ach! cóż to będzie za radość,

kiedy znów zmierzwię Twe włosy

czarne niby krucze skrzydła.

Z miłością, co nie umiera,

zawsze Twój

Vardalek.

21. 01. 2010 r.

Hrabia de Saint Germaine6

„Pisał o nim Wolter: To człowiek, który nigdy nie umiera i który wie wszystko (...) Horace Walpole mówił o nim jako o Włochu albo Hiszpanie, albo Polaku (...) Występował pod rozmaitymi nazwiskami, jako Surmont w Brukseli, Welldone w Lipsku, markiz de Aymar, (...) hrabia Sołtykow. (...)
W 1762 roku widzimy go w Rosji...”
Umberto Eco, „Wahadło Foucaulta”,
tłumaczył Adam Szymanowski

Drogi druhu mój, Wolterze,

czas mi Wersal już opuścić,

wiesz, że w miejscu nie usiedzę,

wciąż spragniony nowych wrażeń,

tak jak wiedzy niezbadanej.

Tutaj nic mnie dziś nie trzyma,

prócz retort i alembiku,

ty zrozumiesz mnie wszak świetnie,

jako światły człowiek pióra,

co nie ustrzegł się infamii.

Dość mam sławy tej szemranej

pokątnie przez zawistników,

lat mam tyle, na ile się

czuję, reszta jest milczeniem

niby ryt wolnomularzy.

Miałem wcieleń ilość mnogą

jak tytułów hieratycznych

w maskaradzie krwi błękitnej,

będąc piewcą renesansu,

transmutacji potrzebuję.

Wyjeżdżam, słowo się rzekło,

gdyż świat cały jest przede mną,

jak gościnny Sankt Petersburg,

gdzie młodziutka Katarzyna

wnet obejmie tron carycy.

Niechaj Hermes Trismegistos

błogosławi zawsze tobie,

ogień zaś niech nie wygasa

nigdy w twoim athanorze

- kompan twój epistolarny.

Hrabia de S. G.

PS. Pozdrowienia ślę dla króla

i metresy jego czułej.

05. – 06. 10. 2007 r.

Carmilla7

(Tren8po stracie ukochanej...)

„... leżała z otwartymi oczyma, z trumny nie wydobywał się trupi odór. (...) wyczuć się dało słaby niemniej wyraźny oddech i równie słabą, lecz wyraźną pracę serca. Członki zachowały swą giętkość, ciało było jędrne. Ołowiana trumna pełna była krwi, w której zwłoki zanurzone były na siedem cali.

Joseph Sheridan Le Fanu, „Carmilla”,
tłumaczył Maciej Kozłowski

Coś uczyniła, Carmillo,

najlepszego swym odejściem

niefrasobliwym? umilkła

wszelka radość, gdy w sen ległaś

nieprzespany, niby trumny

Wiekiem obłożona; jedną

duszą tak wiele ubyło9;

pustki bezsenne z każdego

kąta wyzierają