Walc demonów - Ludwig Ferdinand Schmid - ebook

Walc demonów ebook

Ludwig Ferdinand Schmid

0,0
1,10 zł

lub
Opis

Ludwig Ferdinand Schmid, pseudonim: Dranmor (1823-1888) był szwajcarskim poetą, który przez wiele lat mieszkał w Brazylii i Paryżu. Podróżował po całej Europie, w 1852 r. został konsulem generalnym Austrii w Brazylii. Od 1860 r. publikował pesymistyczne wiersze pod pseudonimem Dranmor. Jednym z takich właśnie wybitnie pesymistycznych utworów jest „Walc demonów”, w którym znaleźć można te oto wersy: „Na kształt niebiańskich oczu błyskawicy, / Ze złotych szczytów świątnicy / W serce się grzeszne wkradł, / Powiedzcie, ciemne wy siły, / Czy to budzący się wstyd, / Czy też rozpaczy zgrzyt / Naraz me wszystkie pulsy wyziębiły, / Żem uczuł dreszcze grobowe?”

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 13




 

Ludwig Ferdinand Schmid

 

Walc demonów

 

przełożył Jan Kasprowicz

 

Armoryka

Sandomierz

 

Projekt okładki: Juliusz Susak

 

Na okładce: Gerrit van Honthorst (1592–1656), Pokłon pasterzy (1622),

licencjapublic domain,

źródło:

 

Tekst wg edycji:

Jan Kasprowicz

Dzieła poetyckie

Liryki I

Warszawa 1912

Zachowano oryginalną pisownię.

 

© Wydawnictwo Armoryka

 

Wydawnictwo Armoryka

ul. Krucza 16

27-600 Sandomierz

http://www.armoryka.pl/

 

ISBN 978-83-7950-982-9

 

 

WALC DEMONÓW

 

 

Je sais l’art d’évoquer les minutes heureuses,

Et revis mon passé blotti dans tes genoux.

Car à quoi bon chercher tes beautés langoureuses,

Ailleurs qu’en ton cher corps et qu’en ton coeur si doux?

Je sais l’art d’évoquer les minutes heureuses!

 

Ces serments, ces parfums, ces baisers infinis,

Renaitront-ils d’un gouffre interdit à nos sondes,

Comme montent au ciel les soleils rajeunis

Après s’être lavés au fond des mers profondes?

— O serments! ô parfums! ô baisers infinis!

 

Ch. Baudelaire. 

 

Quand je serai couché dans la froide tombe,

Dans cet affreux cercueil qui me glace d’effroi,

Bon ange! vous, ma douce colombe,

Pensez souvent à moi!

 

Oui, pensez à celui dont la triste vie

Ne fut guère que tourments et folles erreurs,

Et sur ma tombe, ma pauvre amie,

Venez jeter des fleurs!

 

Et dites à Dieu, chère âme tremblante,

Quand pour notre salut vous l’aurez imploré,

Que c’est Lui qu’en son oeuvre si charmante,

En vous j’ai adoré.

 

D.

 

Duszny to letni był wieczór...

Zbita w pośpiechu

Płomienna burza nad miastem,

Starem i grzesznem, szła;

Ziemia pragnęła

Tych łez niebieskich,

I ja, spragniony spokoju,

Pielgrzym samotny,

Z dusznemi wszedłem myślami,

W piersi trosk mając ciężary,