W pościeli - Ian McEwan - ebook
Opis

Zbiór siedmiu, ocierających się o makabrę opowiadań, studium psychozy w najróżniejszych formach. Pomiędzy rzeczywistością a iluzją, normalnością a obłędem, rozgrywają się ludzkie dramaty. Pracownik sekshopu pada ofiarą perfidnej zemsty dwóch kobiet, które zaraził chorobą weneryczną.

Bogaty biznesmen zakochuje się do szaleństwa w sklepowym manekinie. Jego obsesja nasila się, osiągając kulminację w akcie niekontrolowanej zazdrości.

Rozwiedziony ojciec czternastoletniej dziewczyny z niepokojem konstatuje, że jego ukochana córeczka pozostaje w związku lesbijskim z... karlicą w bliżej nieokreślonym wieku.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 187

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


O książce

Siedem ocierających się o makabrę opowiadań, studium psychozy w najróżniejszych formach. Pomiędzy rzeczywistością a iluzją, normalnością a obłędem, rozgrywają się ludzkie dramaty.

Pracownik sekshopu pada ofiarą perfidnej zemsty dwóch kobiet, które zaraził chorobą weneryczną. Bogaty biznesmen zakochuje się do szaleństwa w sklepowym manekinie. Jego obsesja nasila się, osiągając kulminację w akcie niekontrolowanej zazdrości. Rozwiedziony ojciec czternastoletniej dziewczyny z niepokojem konstatuje, że jego ukochana córeczka pozostaje w związku lesbijskim z… karlicą w bliżej nieokreślonym wieku.

IAN McEWAN

Jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy brytyjskich; laureat wielu nagród literackich. Jego dorobek obejmuje scenariusze filmowe, zbiory opowiadań i szereg powieści, tłumaczonych na kilkanaście języków, m.in. Betonowy ogród, Dziecko w czasie, Niewinni, Amsterdam, Pokuta, Sobota, Na plaży Chesil, Solar i Słodka przynęta. Wielokrotnie nominowany do Booker Prize, najbardziej prestiżowej brytyjskiej nagrody literackiej, McEwan otrzymał ją za powieść Amsterdam. Inna książka – Dziecko w czasie – zdobyła Whitbread Prize i Prix Femina Etranger. Pokuta, uznana przez krytyków za jego najwybitniejsze dzieło, laureat aż trzech znaczących nagród (w tym National Book Critics Circle Fiction Award), święciła triumfy na europejskich i amerykańskich listach bestsellerów. Na kanwie Niewinnych i Pokuty powstały głośne filmy. W 2007 McEwan został wyróżniony Common Wealth Award w dziedzinie literatury.

www.ianmcewan.com

Tego autora

POKUTANA PLAŻY CHESILUKOJENIEDZIECKO W CZASIENIEWINNISOBOTAAMSTERDAMCZARNE PSYPIERWSZA MIŁOŚĆ, OSTATNIE POSŁUGIW POŚCIELISOLARSŁODKA PRZYNĘTACEMENTOWY OGRÓDPRZETRZYMAĆ TĘ MIŁOŚĆMARZYCIEL

Tytuł oryginału:IN BETWEEN THE SHEETS

Copyright © Ian McEwan 1978All rights reserved

Polish edition copyright © Wydawnictwo Albatros Andrzej Kuryłowicz s.c. 2014

Polish translation copyright © Zofia Uhrynowska-Hanasz 1987 & 2009

Redakcja: Hanna Machlejd-Mościcka

Zdjęcie na okładce: Marka/East News

Projekt graficzny okładki: Andrzej Kuryłowicz

ISBN 978-83-7985-113-3

WydawcaWYDAWNICTWO ALBATROS ANDZRZEJ KURYŁOWICZ S.C.Hlonda 2a/25, 02-972 Warszawawww.wydawnictwoalbatros.com

Niniejszy produkt jest objęty ochroną prawa autorskiego. Uzyskany dostęp upoważnia wyłącznie do prywatnego użytku osobę, która wykupiła prawo dostępu. Wydawca informuje, że publiczne udostępnianie osobom trzecim, nieokreślonym adresatom lub w jakikolwiek inny sposób upowszechnianie, kopiowanie oraz przetwarzanie w technikach cyfrowych lub podobnych – jest nielegalne i podlega właściwym sankcjom.

Przygotowanie wydania elektronicznego: 88em

Dla Vic Sage

Podziękowania

Autor i wydawcy chcieliby podziękować za wyrażenie zgody na opublikowanie:

The New Review — „Pornography” („Pornografii”), „Reflections of a Kept Ape” („Refleksji oswojonej małpy”), „To and Fro” („Wte i wewte”) oraz „In Between the Sheets” („W pościeli”); Encounter za „Saturday, March 199—” , wydanego pod tytułem „Without Blood” („Bez krwi”); Harpers/Queen — za „Sunday, March 199—” („Niedziela, Marzec 199…”); Bananas — za „Dead As They Come” („Rozkoszne konanie”); American Review — za „Psychopolis” („Psychopolis”); a także Mickowi Jaggerowi, Keithowi Richardowi i Essex Music International za fragmenty piosenki zamieszczone w rozdziale „W pościeli”.

PORNOGRAFIA

O’Byrne przemierzył rynek Soho i wszedł do sklepu swojego brata na Brewer Street. Garstka klientów, którzy przeglądali pisma, i Harold obserwujący ich przez grube jak kryształ szkła ze swojego podwyższenia w rogu. Harold miał zaledwie pięć stóp wzrostu i nosił buty na platformach. O’Byrne, zanim został jego pracownikiem, nazywał go Kurduplem. Koło łokcia Harolda miniaturowe radio podawało skrzekliwie popołudniowy program gonitw.

— No cóż — powiedział z pogardą Harold — brat marnotrawny… — Przy każdej spółgłosce jego powiększone oczy migotały. Spojrzał gdzieś ponad ramieniem O’Byrne’a. — Wszystkie pisma są na sprzedaż, proszę panów. — Czytelnicy poruszyli się niespokojnie jak ktoś, komu zakłócono sen. Jeden z nich odłożył pismo na miejsce i szybko wyszedł ze sklepu.

— I co ty sobie właściwie myślisz? — powiedział Harold nieco ciszej. Zszedł z podium, włożył płaszcz i wyczekująco patrzył na O’Byrne’a. Kurdupel. O’Byrne był o dziesięć lat młodszy od Harolda, nie cierpiał go i był wściekły, że bratu się powiodło, ale teraz, o dziwo, potrzebna mu była jego aprobata.

— Miałem przecież umówioną wizytę. Złapałem trypra.

Harold się ucieszył. Walnął O’Byrne’a żartobliwie w ramię.

— Dobrze ci tak — zachichotał teatralnie. Ze sklepu wymknął się następny klient. Stojąc już w drzwiach, Harold zawołał: — Będę o piątej! — O’Byrne uśmiechnął się, widząc, jak brat wychodzi. Zagięte kciuki wsadził za pasek dżinsów i wolnym krokiem podszedł do ciasno skupionej gromadki klientów.

— Czy mogę panom pomóc? Wszystkie pisma są na sprzedaż. — Rozproszyli się przed nim jak spłoszone ptactwo i nagle znalazł się sam w sklepie.

Tłusta kobieta około pięćdziesiątki, czy może starsza, stała przed plastikową zasłonką od prysznica, naga, tylko w majtkach i masce przeciwgazowej. Ręce zwisały jej bezwładnie; w jednej trzymała kopcący się papieros. Żona Miesiąca. Od czasu masek przeciwgazowych i grubych cerat na łóżka, pisał JN z Andover, nigdy już nie wróciliśmy do przeszłości. O’Byrne bawił się przez chwilę radiem, następnie je wyłączył. Rytmicznie przewracał kartki pisma i w pewnym momencie zatrzymał się na listach. Nieobrzezana męska dziewica, w maju skończy czterdzieści dwa lata, nie ma odwagi odsunąć napletka z obawy, co tam zobaczy. Mam straszliwe urojenia związane z robactwem. O’Byrne roześmiał się i skrzyżował nogi. Odłożył pismo na miejsce, wrócił do radia, zapalił je i zgasił gwałtownie — złapał niezrozumiały środek słowa. Obchodził sklep dokoła, poprawiając pisma na półkach. Przystanął przy drzwiach i wyjrzał na ulicę, mokrą, posiekaną kolorowymi paskami plastikowej zasłonki. Pogwizdywał w kółko melodyjkę, której koniec natychmiast sugerował początek. Następnie wrócił na podium Harolda i wykręcił dwa numery, oba do szpitala, z tego pierwszy do Lucy. Ale siostra Drew była zajęta na oddziale i nie mogła podejść do aparatu. O’Byrne zostawił wiadomość, że mimo wszystko nie będzie mógł się z nią zobaczyć wieczorem i że zadzwoni jutro. Wykręcił znów numer centrali szpitala i tym razem poprosił stażystkę siostrę Shepherd z oddziału dziecięcego.

— Hej — powiedział, kiedy Pauline podniosła słuchawkę. — To ja. — Przeciągnął się i oparł o ścianę.

Pauline była małomówną dziewczyną, która kiedyś popłakała się na filmie o wpływie pestycydów na motyle, która chciała swoją miłością zbawić O’Byrne’a. Teraz roześmiała się.

— Przez całe rano usiłowałam się do ciebie dodzwonić — powiedziała. — Nie mówił ci brat?

— Wiesz co — rzekł O’Byrne — będę u ciebie około ósmej. — I odłożył słuchawkę.