Wydawca: W drodze Kategoria: Religia i duchowość Język: polski Rok wydania: 2018

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 25000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 150 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB kup za 1 zł
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka W drodze 04/2018 - Wydanie zbiorowe

Miesięcznik dominikański z 40-letnią tradycją. Pomaga w poszukiwaniu wiary i pogłębianiu życia duchowego. Porusza na łamach problemy współczesności, perspektywę religijną poszerza o tematykę psychologiczną, społeczną i kulturalną.

Opinie o ebooku W drodze 04/2018 - Wydanie zbiorowe

Fragment ebooka W drodze 04/2018 - Wydanie zbiorowe

Wstępniak

Drodzy Czytelnicy,

•••

Roman Bielecki OP

słynąca z przenikliwych wypowiedzi włoska dziennikarka i pisarka Oriana Fallaci w jednym ze swoich tekstów zamieszcza przejmującą parafrazę słów Ewangelii. Przytaczam ją, powołując się na przekład Wojciecha Solińskiego: „Ojcze nasz, który jesteś w niebie, rzezi naszej codziennej daj nam dzisiaj, zbaw nas od wszelkiego miłosierdzia, wszelkiej miłości i wszystkiego, czego nauczył nas syn twój, bo to i tak zawsze mieliśmy za nic, mamy za nic i mieć będziemy za nic, i niech tak się stanie”. Pewnie dla niektórych to odważne podejście do słów Pana Jezusa brzmi odrobinę szokująco, dla innych gorzko i prawdziwie.

Przypomniałem sobie o tej dziwnej modlitwie, bo niezwykle trafnie opisuje ona fragment naszego życia, kiedy na jednym oddechu mówimy o miłości, wzajemnym szacunku i szukaniu zrozumienia, a jednocześnie przy każdej nadarzającej się okazji dowodzimy swoich racji, mając za nic tych, którzy myślą inaczej. Mówimy, że tak musi być, że próba powstrzymania fali oceniania i porównywania to walka z wiatrakami. Jak się to ma do słów Pana Jezusa: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni”? Czyżby się pomylił i nie zauważył, że sądzenie to naturalny proces, który pozwala nam się odnaleźć w świecie społecznym? Czy wzywa nas do czegoś niemożliwego, mówiąc, by usunąć najpierw belkę z własnego oka, a dopiero potem drzazgę z oka swego brata? Warto o tym pomyśleć w czasie świąt Wielkiejnocy. W imieniu całej redakcji życzę Państwu, by radość ze zwycięstwa Życia nad śmiercią nie zamknęła się w kilku pierwszych dniach kwietnia, lecz była źródłem nieustającej nadziei, którą przynosi ze sobą Zmartwychwstały.

Roman Bielecki OP – ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu.

W numerze:

Drodzy Czytelnicy,

Rozmowy w drodze

NIGDY NIE MA ZŁEJ POGODY

PEŁZAJĄCY KRYZYS

Popatrz na mnie

WOLNOŚĆ NIEPOSIADANIA RACJI

KUPOWANIE MARZEŃ

WIEM, KIM JESTEM

JEZUS I BESTIE

Igraszki z diabłem

SZATAN POKONANY?

ANI SŁOWA O "TYM PANU" Z DOŁU

Intrygujące karty Kościoła

SERCE W ZGLISZCZACH

Orientacje

CIERPKI SMAK LATA

PRZESZŁOŚĆ I TAK CIĘ DOPADNIE...

Pytania w drodze

DELIKATNE ZAPOWIEDZI NIEBA

Dominikanie na niedziele

GDY JESZCZE BYŁO CIEMNO

DAJMY SOBIE CZAS

INNA PERSPEKTYWA

ZAWROTNA KARIERA PIECZONEJ RYBY

JAKIE BUDOWLE!

OWOCOWANIE

Felietony

SĄD OSTATECZNY

MISTRZA WRZUCAMY DO KOSZA

NIEDZIELA NA GŁÓWNYM

APEL WIELKANOCNY

MUSI GODAĆ

Rozmowy w drodze

NIGDY NIE MA ZŁEJ POGODY

•••

Klimat się zmienił, więc i porzekadła będzie trzeba trochę pozmieniać. Ale prawda jest taka, że ludzie, którzy pracują na roli i obserwują przyrodę, potrafią pewne rzeczy przewidzieć.

Z prezenterem pogody TOMASZEM ZUBILEWICZEM rozmawia Katarzyna Kolska

FOT. DAREK IWANSKI / AGENCJA SE / EASTNEWS

Katarzyna Kolska: Ma pan dla mnie jakieś dobre wiadomości? Idzie wiosna czy nie?

Tomasz Zubilewicz: Już przyszła, ale na krótko. Na razie jeszcze bez bocianów, jednak temperatury zdecydowanie wskazują na wiosnę. Dzisiaj jest 12 marca, a wczoraj w Jeleniej Górze było 18 stopni!

Kiedyś inaczej wyglądało przyjście wiosny. Najpierw topniał śnieg, potem się robiło ciut cieplej, pojawiały się krokusy i przebiśniegi…

A teraz świat przyspiesza, pogoda też. Klimat się zmienia, okresy zimowe są krótsze, później przychodzi do nas zima. Pogoda jest coraz bardziej zwariowana. Są chwile z ciepłym powietrzem, a 12 godzin później mamy już śnieg. To efekt związany ze zmianami klimatu na świecie.

To chyba nie jest dobre dla nas. Tydzień temu w Poznaniu było minus 17 stopni, a wczoraj plus 15.

No niestety. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich gwałtownych zmian pogodowych, ale sami sobie jesteśmy winni. Jest to związane z rozwojem przemysłu.

O tym za chwilę. Wstaje pan rano…

Dzisiaj o 4.50.

…i patrzy pan od razu przez okno, jaka jest pogoda?

Nie odsłaniam okna, żeby żony nie budzić. Ale zaglądam do komputera i sprawdzam, czy front atmosferyczny już przyszedł, czy jeszcze nie i czy zapowiadane temperatury się sprawdziły. Wieczorem, nim się położę spać, też sprawdzam. Tak z ciekawości.

Na ile dni w przód jest pan w stanie przewidzieć pogodę?

To komputery przewidują i matematyczne wzory, a nie ja. Najskuteczniejsze prognozy są na dwie doby do przodu. W Polsce dość trudno prognozować pogodę, ponieważ nasz kraj leży na granicy oddziaływania mas zachodnich znad Oceanu Atlantyckiego i mas ze wschodu. Anglicy, widząc, że idzie front atmosferyczny przez ocean, mogą sobie dokładnie wyliczyć jego prędkość. I już wiedzą, że o 13.58 zacznie padać w Dublinie, później te opady dojdą do Liverpoolu, a następnie do Londynu. U nas, ze względu na inne ukształtowanie terenu i czynniki, które hamują front, prognozowanie nie jest takie proste. Nad Polską spotykają się dwie masy powietrza, dlatego bardzo często jest taka duża różnica temperatur między Suwałkami a Wrocławiem.

Prognozy długoterminowe to wróżenie z fusów?

Najmniej ustabilizowana atmosfera jest jesienią i na wiosnę. Wtedy prognozy pogody są trudniej przewidywalne. Ale kiedy rozbuduje się układ wysokiego ciśnienia, wyż jest stabilny, a z wyżem zawsze są związane suche masy powietrza, łatwo przewidzieć, że w ciągu dnia będzie dużo słońca, mało chmur, a nocą zdecydowane spadki temperatury.

Ja się najczęściej posiłkuję norweskimi prognozami, bo Norwegowie mają bardzo dobrze rozbudowane służby meteo. I oni już dwanaście dni wcześniej przewidzieli, że do Polski przyjdą 25-stopniowe mrozy, które nas nawiedziły na przełomie lutego i marca, że we Włoszech spadnie śnieg, a zimne masy dotrą do Hiszpanii.