W co wierzy ten, kto nie wierzy? - Umberto Eco, Carlo Maria Martini - ebook
Opis

Trwają na przeciwnych krańcach spectrum – jeden jest światowej sławy pisarzem, autorem „Imienia róży” i samozwańczym człowiekiem świeckim; drugi, hierarchą Kościoła Katolickiego, wymienianym w gronie potencjalnych następców obecnego papieża. W tej przyjacielskiej, lecz zaciętej szermierce listów i idei, Umberto Eco i Carlo Martini dyskutują nad kwestią aborcji, rolą kobiet w Kościele, etyką i Apokalipsą. Stawiają czoła najtrudniejszym dylematom nowego milenium, świadomi dzielących ich różnic, wiary i niewiary. Rezultat? Jest oszałamiający. Jakie bowiem są granice wiary? I W co wierzy ten, kto nie wierzy??

Jeśli mamy wieść dialog, to musi on obejmować także obszary, na których nie ma zgody. Ale to nie wszystko; jeśli na przykład laik nie wierzy w "rzeczywistą obecność", katolik zaś - co naturalne - i owszem, to fakt ten nie oznacza wzajemnego niezrozumienia, lecz po prostu szacunek dla przekonań partnera.

Umberto Eco: „Słusznie przywołuje Pan cel tej naszej epistolarnej rozmowy. Chodzi nam mianowicie o zakreślenie wspólnego dla laików i katolików pola dyskusji obejmującego również punkty, w których nie ma zgody. Zwłaszcza te, z których powstają głębokie nieporozumienia, znajdujące wyraz w konfliktach na płaszczyźnie politycznej i społecznej.”

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 73

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Tytuł oryginału: IN COSA CREDE CHI NON CREDE?
Korekta: BEATA WYRZYKOWSKA, JANINA ZGRZEMBSKA
Projekt okładki: WITOLD SIEMASZKIEWICZ
Na okładce wykorzystano obraz Caspara Davida Friedricha Wschód księżyca nad morzem (1822), Alte Nationalgalerie Berlin/Wikimedia Commons
Skład i łamanie: PLUS 2 Witold Kuśmierczyk
Copyright © Bompiani/RCS Libri S.p.A. – Milan, 2014 For the Polish edition Copyright © 2018, Noir sur Blanc, Warszawa
ISBN 978-83-7392-641-7
Oficyna Literacka Noir sur Blanc Sp. z o.o. ul. Frascati 18, 00-483 Warszawa e-mail: [email protected] księgarnia internetowa: www.noirsurblanc.pl
Konwersja: eLitera s.c.

Od wydawcy

Na początku roku 1995 Ferdinando Adornato, który kierował wówczas periodykiem „Liberal”, powziął myśl o dialogu między kardynałem Martinim i Umbertem Eco.

W czasie wstępnego spotkania w kurii mediolańskiej kardynał Martini zaakceptował taką epistolarną wymianę poglądów; listy ukazywały się w ciągu roku 1995 oraz na początku 1996.

Następnie zostały opublikowane jako niewielka książeczka pod tytułem W co wierzy ten, kto nie wierzy? (Rzym, Atlantide Editoriale) wraz z komentarzami wybitnych postaci włoskiego życia publicznego.

Obydwaj autorzy listów odstąpili od swoich praw autorskich na korzyść stowarzyszenia Farsi Prossimo na rzecz chorych na AIDS.

Należy podkreślić, że dialog ten, dotyczący spraw o kapitalnym znaczeniu, które często dzielą wierzących i niewierzących, prowadzony jest w sposób szczery i serdeczny.

Zważywszy, że wymiana poglądów obydwu autorów miała miejsce, jak to już zaznaczono, w latach 1995–1996, czytelnik znajdzie tu odniesienia do zbliżającego się wówczas końca drugiego tysiąclecia.

Książeczka wydana została w wielu różnych krajach: w Meksyku, Francji, Hiszpanii, Austrii, Niemczech, Grecji, Holandii, Korei Południowej, w Polsce, Stanach Zjednoczonych, na Węgrzech, w Rumunii, Chorwacji, Turcji, Chinach; istnieje przekład na gruziński.

Jedne z tych wydań obejmowały całość dyskusji, inne sam tylko dialog między kardynałem Martinim i Umbertem Eco.

Niniejsze wydanie polskie jest wznowieniem książki opublikowanej w wydawnictwie WAM w Krakowie w r. 1998; zawiera dialog epistolarny obydwu autorów bez dodatkowych komentarzy.

Laicka obsesja nowej Apokalipsy

.

Drogi Carlo Maria Martini,

faktu, że zwracam się do Pana po nazwisku, nie wspominając o piastowanej przez Pana godności, proszę nie poczytywać mi za brak szacunku. Owszem, proszę rozumieć to jako akt hołdu i roztropności. Hołdu, gdyż zawsze uderzał mnie sposób, w jaki Francuzi, przeprowadzając wywiad z pisarzem, artystą czy osobistością polityczną, potrafią unikać nazw redukujących, jak profesor, eminencja czy minister. Są osoby, których kapitał intelektualny zawarty jest w nazwiskach, jakimi firmują własne idee. Francuzi zatem, zwracając się do osoby, której najznakomitszym tytułem jest jej własne nazwisko, używają zwrotu w rodzaju: „dites-moi, Jacques Maritain” albo „dites-moi, Claude Lévi-Strauss”. Oznacza to uznanie autorytetu, który pozostałby taki sam, nawet jeśliby dana osoba nie była ambasadorem czy członkiem Akademii Francuskiej. Gdybym musiał zwrócić się do świętego Augustyna (również i teraz proszę nie sądzić, że jestem nazbyt bezczelny), nie przemówiłbym doń „Ekscelencjo Biskupie Hippony” (bo przecież po nim biskupem tego miasta było wiele innych osób), lecz „Augustynie z Tagasty”.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki