Vademecum survivalowe - Paweł Frankowski, Witold Rajchert - ebook

Vademecum survivalowe ebook

Paweł Frankowski, Witold Rajchert

4,7
39,90 zł

  • Wydawca: PF
  • Kategoria: Poradniki
  • Język: polski
  • Rok wydania: 2019
Opis

Zakres tematyczny podręcznika obejmuje survival leśny i miejski, bushcraft, outdoor, elementy wojskowego SERE oraz pierwszej pomocy przedmedycznej. To kompendium wiedzy potrzebnej, by przetrwać prawie każdą sytuację. To praktyczny zbiór porad obejmujących psychologiczne, prawne, techniczne aspekty przetrwania, jak i wytyczne Leave No Trace (LNT).

Z tej książki dowiesz się między innymi, jak:

  • uniknąć niebezpiecznych sytuacji,   
  • rozpalić ognisko w deszczu,    
  • przetrwać zimną noc w górach,    
  • przefiltrować wodę za pomocą gałęzi,    
  • przewidzieć załamanie pogody,   
  • jak zachować się podczas burzy w górach, lesie,
  • wydostać się z przerębla i co robić dalej,    
  • udzielić sobie samopomocy,    
  • uzyskać naturalną aspirynę,    
  • zachować się podczas napaści,    
  • przetrwać zamieszki w mieście,    
  • zjeść posiłek za darmo,    
  • przeżyć uwięzienie i uciec,    
  • skutecznie rozwiesić tarp oraz hamak,    
  • jak uprawiać bushcraft z dziećmi.

Wykorzystując swoje doświadczenie i wiedzę, autorzy w przystępny sposób pokazują jak przygotować się na niebezpieczne sytuacje, bezpiecznie spędzać wolny czas i poruszać się w miejskiej dżungli życia.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 324

Popularność




Wprowadzenie

WPROWADZENIE

Zgodnie uważamy, że survival jest jednym z najbardziej fascynujących hobby, gdyż zawiera w sobie wiele różnych dziedzin życia. Bezpośredni kontakt z przyrodą łączy z elementami sportu, techniki i nauki, a każdy jego adept może położy nacisk na ten element, który go szczególnie interesuje. Oferuje dawkę praktycznej wiedzy o tym jak przetrwać i wyjść z prawie każdej opresji, bez względu czy zdarzy się ona w lesie, górach czy w podejrzanej uliczce miasta. Ryzyko zawsze istnieje, staraj się je mądrze minimalizować.

Przyroda to nie tylko śnieżyce, burze i powodzie, ale również słodkie jagody, zapach traw i ziół. To także piękna tęcza po wiosennym deszczu. Codzienna gonitwa w zgiełku miast powoduje, że wszystko, co poza, wydaje się by inne, a zatem niebezpieczne. A przecież natura od zawsze wpływa na nasze życie. Jeśli jej na to pozwolimy, troskliwie opiekuje się nami, żywi nas, inspiruje do działania, daje radość i wytchnienie.

Niniejsza książka skierowana jest zarówno do początkujących, jak i do osób zajmujących się survivalem, bushcraftem dłużej oraz do instruktorów, którym może służy za pomoc podczas szkoleń. Wiemy, że sama lektura nie zastąpi doświadczenia zdobytego w terenie, ale dzięki praktycznym wskazówkom z pewnością poszerzy twoje horyzonty myślowe. Nawet jeśli coś ci nie wyjdzie za pierwszym razem, to nie będzie to jeszcze koniec świata.

Prawie wszyscy ludzie, których spotykamy (nie tylko na szkoleniach, wydarzeniach) chcą w jakimś sensie zmienić swoje życie. To pragnienie doskonalenia własnych umiejętności, nawet w obliczu wyzwań i trudności, jest czymś niesamowitym. Ogień płonie każdym z nas. Jak napisał jeden z naszych czytelników, koniecznie trzeba zabrać tę książkę ruszając na szlak.

Spakowany? Ruszamy…

Paweł Frankowski, Witold Rajchert

Witaj w gronie survivalowców, miło nam, że dołączyłeś(aś)

ROZDZIAŁ I

PRZYGODA Z SURVIVALEM ORAZ BUSHCRAFTEM

„GDY BŁĄDZIMY PO LESIE, PRZYCHODZI TAKI MOMENT, ŻE ZACZYNAMY SIĘ W NIM CZUĆ JAK W DOMU.”

Jeffrey Eugenides – Intryga małżeńska

001SURVIVAL CZY BUSHCRAFT?

Mimo, iż wiele osób zamiennie używa tych pojęć – mimo wielu podobieństw, są istotne różnice między nimi. Bushcraft jest obecnie popularnym określeniem posiadanej wiedzy i umiejętności niezbędnych do przetrwania, a także długotrwałego przebywania pośród przyrody (np. w gęsto zalesionym terenie) z niewielką ilością wyposażenia.

Pierwotnie termin bushcraft pojawił się już w XIX wieku i pochodzi z Australii, gdzie używany był w odniesieniu do umiejętności przydatnych w buszu, odludnym terenie lub w dzikim kraju. Powstał z połączenia dwóch angielskich słów: bush, czyli krzak, gąszcz lub krzew oraz craft, czyli rzemiosło, kunszt lub rękodzieło. Następnie w naszych czasach spolaryzowali to określenie Leslie James (Les) Hiddins (Australia), Mors Kochanski (Kanada, USA), Dave Canterbury (USA), Ray Mears (Wielka Brytania) i wielu innych.

Bushcraft to podejście oparte na odpowiedzialności i szacunku wobec środowiska naturalnego, dużo większym niż w przypadku survivalu. Bushcraft to nie tyle znajomość technik i sprzęt, ale przede wszystkim pewna filozofia życia – idea znana w Europie od setek lat, a zatem dużo dłużej niż samo słowo, które jest stosunkowo nowe. Bushcraft nie ma ścisłej definicji, a w polskim języku nie posiada jednoznacznego odpowiednika.

Tłumacząc na przykładzie: jeśli osoba lub grupa osób, przygotowana do przebywania na łonie przyrody, udaje się do lasu, aby tam rozbić namioty, rozwiesić hamaki, zjeść kolację i przy blasku ogniska wystrugać łyżkę z drewna – mamy do czynienia z obozowaniem z elementami bushcraftu. Jeśli jednak coś w tym planie nie idzie, jak trzeba, zaczyna padać, temperatura znacząco obniża się, dochodzi do niespodziewanego rozdzielenia grupy i do tego jedna osoba ulega wypadkowi – wtedy możemy powiedzieć, że zaczyna się sytuacja survivalowa. Osoba lub osoby muszą „włączyć tryb przetrwania”, aby przeżyć i znaleźć wyjście z sytuacji, albo dotrwać cało do czasu nadejścia ratunku.

Najprostszy sposób, w jaki można wskazać różnicę jest taki, że w survivalu aktywnie starasz się dotrzeć do cywilizacji, aby zostać uratowanym – podczas, gdy w bushcraftcie jest na odwrót, starasz się uciec od cywilizacji i zanurzyć się w naturze, choć nic ci nie zagraża w danym momencie. Zatem można zaryzykować stwierdzenie, że bushcraft jest bardziej pierwotną odmianą survivalu.

Zasadniczo wiedzę survivalową stosuje się, gdy coś poszło niezgodnie z planem – zgubiłeś się, ktoś się zranił, coś się zepsuło, lub w sytuacji ucieczki i unikania przed schwytaniem. Termin survival obejmuje bardzo szeroki zakres wiedzy i technik znanych z bushcraftu, pierwszej pomocy, nauk technicznych, fizyki, chemii, a także psychologii.

Mors Kochanski na swoich kursach powtarzał: „Matka natura jest okropną instruktorką. Najpierw zrobi Ci egzamin, a dopiero potem lekcję, jeśli jeszcze żyjesz, żeby to docenić”.

Pisząc o bushcrafcie nie wolno zapominać o pojęciu puszczaństwo (ang. woodcraft). Jest to idea postulująca wychowanie człowieka poprzez rekreację na łonie przyrody. Filozoficzno-etyczna koncepcja akcentująca łączność człowieka ze światem przyrody, wiedzą leśną, zapoczątkowana przez E. Setona.

002CZY KAŻDY Z NAS MA WOLĘ PRZETRWANIA?

Zdecydowanie tak. Nie jest tajemnicą, ze przezwyciężenie ciężkich sytuacji jest w 80 procentach kwestią psychiki i tylko w 20 procentach zasługą innych czynników. Łatwo to udowodnić dzięki niezliczonym historiom ludzi, którzy przeżyli zagrożenia, z których wyjście wydawało się sprzeczne z wszelkimi zasadami logiki. Ludzie przeżywają ekstremalne upały, zimno, odwodnienie, głód i wszelkie formy nieszczęścia tylko z jednego powodu: nie chcą zaakceptować porażki.

Przetrwanie to rzecz indywidualna. Stare powiedzenie zawiera prawdę: „Jeśli myślisz, że możesz lub myślisz, że nie możesz, prawdopodobnie masz rację.” Każdy z nas ma wbudowany mechanizm samoobrony. Może wydać ci się to zaskakujące, ale osoby, które miały trudniejsze dzieciństwo są bardziej odporne psychiczne, wiedzą co to jest zimno, głód, ciężka praca, przemoc. Również osoby z poczuciem humoru, zawsze znajdą coś, co ich pocieszy. Łatwiej jest im znieść pewne sytuacje, które dla ciebie mogą okazać się ponad twoje siły. To przede wszystkim odpowiednie nastawienie psychiczne, jak i odrobina szczęścia powodują, że z nawet z najgroźniejszej sytuacji można wyjść cało.

Nadzieja jest twoją szansą na przetrwanie. Co prawda na wszelkiego typu kursach survivalowych uczy się technik, procedur, pokazuje jak używać zasobów przyrody oraz narzędzi, aby wykonać schronienie, uzdatnić wodę, rozpalić ogień etc. Ale niestety nikt nie jest w stanie w pełni przygotować nas na to, co zgotuje nam los. Nikt z nas nie dostał pilota do cofania czasu. Również w szkołach uczono nas wielu rzeczy („regułek i dat, powtarzali, co nam wolno, co nie”1), jednak nikt nie nauczył nas jak przetrwać. Szybko przyzwyczajamy się do wygody i stabilizacji – taka jest ludzka natura.

Nasz mózg podpowiada nam najprostsze, najmniej wymagające zachowania, czyli np. „będę czekał na pomoc” lub „jakoś przeczekam do rana bez ognia”, „poddam się wrogim wojskom”. Powodem dlaczego ludzie tworzą takie myśli jest to, że obawiają się porażki. Ale przecież nasze życie to nie tylko zwycięstwa, ale również porażki, dlatego możemy się uczyć na własnych błędach. Nie udało Ci się rozpalić ognia z tą rozpałką, zmień ją i próbuj dalej. Czasami osiągniecie celu wymaga oddalenia się od niego. Tylko na filmach ten proces trwa minutę. Tobie może zająć dwie, trzy a może cztery godziny, ale to nie powód, aby przestać się starać. Robisz to dla siebie, czyż nie?

Wskazówka! Nie poddawaj się dopóki nie wypróbujesz wszystkich sposobów dotarcia do domu. Trzeba być proaktywnym, badać teren, zbierać informacje o otoczeniu, nigdy bowiem nie wiadomo na co można trafić. Jest to dużo lepsze niż siedzieć bezczynnie.

A jeśli pierwotne założenia się nie powiodą? Tak, zdecydowanie warto posiadać także „Plan B”, mieć w zapasie inne rozwiązanie, ale nie wolno się na nim skupiać, gdyż stracisz zapał do realizacji planu pierwotnego. Dowiedziono to już dawno, że ludzie efektywniej działają, jeśli nie ma alternatywy. Jeśli nie masz liny, czy siatki bezpieczeństwa pod sobą bardziej skupisz się, aby nie spaść, prawda? Musisz odkryć w sobie desperacką odwagę i pomysłowość, aby pokonać przeciwności losu i zamienić nieszczęście w wielki triumf.

Kto chce, znajdzie sposób; kto nie chce, zawsze znajdzie powód np. aby się poddać. Z pewnością trening i różne sytuacje życiowe hartują naszego ducha i w razie wypadku, nasz mózg wie jak się zachować, bo ma porównanie z podobnymi wydarzeniami z przeszłości. Jednakże czasami pewne sytuacje mogą rozłożyć na łopatki największego twardziela, tragedie rodzinne, w tym śmieć bliskich podłamują morale. Wtedy tylko zdrowy rozsądek, wiara oraz inna osoba okazują się bezcennym sojusznikiem, pozwalając logicznie myśleć i trzeźwo oceniać przyszłą sytuacje.

003MASZ WIĘCEJ SIŁY NIŻ MYŚLISZ.

Często mówimy, także jako wymówkę, że jesteśmy zmęczeni, nie mamy już siły wejść na kolejne wzniesienie, iść po zakupy, czy chociażby na kolejne piętro. Nasz ludzki mózg został tak zaprojektowany, aby oszczędzać energię, gdyż w czasach prehistorycznych zdobywanie jedzenia było trudnym i często niebezpiecznym zadaniem. Nie było sklepików na każdym kroku, gdzie można kupić chociażby hot doga za kilka złotych. Dlatego nadal otrzymujemy sygnały typu: skorzystaj z windy, podjedź samochodem te dwie przecznice, zamów jedzenie do domu.

Przebiegłeś lub przejechałeś maraton, wydaje ci się że nie masz już więcej siły. Twoje mięśnie wręcz jęczą z powodu włożonego wysiłku. Pijesz wodę, zjadasz w spokoju batona, banana. Nagle ktoś krzyczy w oddali, aby ratować jego dziecko, które zostało przegniecione konarem na końcu wioski. Zapominasz o bólu i biegniesz pomóc – endorfiny i adrenalina właśnie pompują nowe zasoby siły.

Czasami życie pokazuje nam, że nawet niepozorne osoby podnoszą olbrzymie ciężary, biegną szybciej niż kiedykolwiek w życiu, czy wykonują inny nadludzki wysiłek, aby pomóc bliskim lub sobie samym.

Typowej budowy nastolatka Charlotte Heffelmire podniosła potężny samochód, który przygniótł jej ojca gdy próbował go naprawić, a następnie wyprowadziła z garażu płonące i grożące wybuchem auto, ratując resztę rodziny2. Podobnie zachowała się Lauren Kornacki - gdy odkryła, że jej ojciec został przygnieciony przez auto, samodzielnie podniosła pojazd i wyciągnęła tatę spod niego3.

Rhonda Carlsen biegnąc, dogoniła autobus, wiozący dzieci, przez szybę wytłumaczyła jak otworzyć drzwi od wewnątrz, następnie wsiadła do środka i zatrzymała go - a wszystko to po tym, jak kierowca autobusu miał zawał. Dzięki jej szybkiej reakcji, żadnemu dziecku nic się nie stało4.

Tego typu udokumentowanych przypadków występowania „histerycznej siły” podsycanej przez stresujące sytuacje jest mnóstwo. Strach, panika, desperacja – emocje te są w stanie wyzwolić nadludzkie siły, będące efektem woli przeżycia5.

Zapobiegaj! Nieprzestrzeganie procedur, zakazów oraz brak wystarczającej dbałości o bezpieczeństwo może się skończyć tragedią.

004LEPIEJ MIEĆ CZY WIEDZIEĆ?

To pytanie jest mocno podchwytliwe. Jako pierwsza myśl, pojawia się odwiedź: wiedza, a nie sprzęt, czy zasoby które mamy. Jednak wewnętrzny rozsądek każe nam się zatrzymać, i rozważyć wszystkie za i przeciw. I faktycznie, najtrafniejszą odpowiedzią będzie: „To zależy”. Każde zdarzenie, czy sytuacja survivalowa jest inna. Z pewnością mogą być takie okoliczności, w których mimo olbrzymiej wiedzy, ale bez odpowiednich narzędzi nic nie będziemy w stanie zrobić, aby siebie lub innych uratować. Ale może zaistnieć sytuacja zupełnie odwrotna, gdzie to nasza wola przetrwania, wiedza i praktyczne umiejętności pozwolą nam wykorzystać dostępne zasoby i uwolnić moc improwizacji, aby poprawić stan poszkodowanych lub samodzielnie wydostać się z opresji. Są setki opowieści o osobach, którym mimo braku odpowiedniego sprzętu i gadżetów survivalowych udało się przetrwać. Gdy ich zapytano, co uważali za najważniejszą, najbardziej potrzebną rzecz, jaka była potrzebna, aby przetrwać (i nie możesz tego kupić w sklepie), odpowiedź brzmiała: „wola życia”.

Wspomniany powyżej Mors Kochanski jest autorem następującego powiedzenia: ”Im więcej wiesz, tym mniej musisz nosić ze sobą. Im mniej wiesz, tym więcej musisz nosić”. Kochanski twierdzi, że każdy doświadczony bushcrafter to człowiek, który dużo wie i umie, który potrafi dobrze sobie radzić w każdym środowisku i pogodzie oraz który szanuje naturę i przyrodę. Zaletą wiedzy i umiejętności jest to, że wszędzie możemy je zabrać ze sobą. Inaczej niż w przypadku wyposażenia (szpeju). Wiedza teoretyczna jest i zawsze będzie przydatna. Jest jednak duża różnica między wiedzą a doświadczeniem. Dlatego w miarę możliwości czasowych, ćwicz różnego typu umiejętności np. rozpalanie ognia w dzień, w nocy, czy w trakcie deszczu. Nie zapominając przy tym, aby nosić zawsze ze sobą kilka przydatnych drobiazgów (patrz EDC). Cały czas warto zdobywać wiedzę i poszerzać horyzonty myślowe. Warto czytać książki (także te stare), artykuły, a także oglądać wartościowe filmy; przyłączyć się do SPSS (Stowarzyszenie Polska Szkoła Surwiwalu) oraz wziąć udział choć w jednym szkoleniu lub wydarzeniu o interesującej nas tematyce. Natomiast hollywoodzkie produkcje i reality show należy oglądać z dużym dystansem i nie wierzyć we wszystko co zobaczymy na ekranie.

W nawiązaniu do tematu ekwipunku, instruktorzy survivalu praktykują trzy metody nauki:

■ Kiedy zaczynasz z pełną gamą sprzętu, a sukcesywnie jest on ci odbierany. Tym sposobem uczysz się, że de facto, większość z tych rzeczy nigdy nie była ci potrzebna, albo można je zastąpić.

■ Minimalizm - kiedy możesz posiadać tylko trzy - pięć rzeczy. Całą resztę, jeśli uznasz, że jest ci potrzebna musisz sobie albo sam zrobić, albo zaimprowizować z tego co znajdziesz w terenie.

■ Symulacje survivalowe - metoda, kiedy sprzęt jest tylko dodatkiem, więc być może nawet nie wykorzystasz po nad ¾ z tego, co zabrałeś na szkolenie.

Pamiętaj, że jeśli twoim priorytetem jest gromadzenie różnych przedmiotów i produktów spożywczych, a kataklizm zastanie cię gdy będziesz z dala od domu, to zostanie ci „tylko” wiedza.

Uwaga! Posiadanie kilkunastu noży survivalowych wcale nie zrobi z ciebie lepszego survivalowca.

005ZAMARZŁ, BO BYŁO MU SZKODA...

Przetrwanie zależy od twoich własnych wyborów. Gdy w grę wchodzi survival, wszystko może się przydać. Nie ma zbędnych rzeczy. Każda rzecz jaką mamy może nam w ten lub inny sposób pomóc. W sytuacji krytycznej, nie należy mieć obiekcji przed zmianą pierwotnego zastosowania przedmiotów. Bardzo często ludzie mają opory przed poświęcaniem czy niszczeniem własnych rzeczy. Podobnie jest z zabieraniem sprzętów tym, którzy ich już nie będą potrzebować, czyli np. nieżyjącym. Wielu ludzi ma opory moralne, dlatego potem mają ciężkie odmrożenia, czy wręcz zamarzają na śmierć.

Tych dylematów należy się pozbyć jak najprędzej, jeśli mamy dostosować się do nowych okoliczności - tak, aby straszliwą próbę przemienić w sytuację możliwą do przetrwania. Lepiej poświęcić drogi ekwipunek, czy wyposażenie pojazdu, niż zginąć. Nie bez powodu mówi się:

„Na co nieżywemu pieniądze?”.

Alternatywne przykłady zastosowania wybranych przedmiotów:

■ Obicia foteli samochodowych: kamizelka, mokasyny, ochraniacze na łydki, poduszka.

■ Samochodowe pasy bezpieczeństwa: onuce, ochraniacze, lina.

■ Opony: podpałka, paliwo wytwarzające chmurę czarnego dymu.

■ Plecak: bezrękawnik lub anorak bez rękawów.

■ Kamizelka ratunkowa: mokasyny, wkładki do butów, podpałka.

■ Bateria od smartfona, kamery sportowej, laptopa: nacięta lub przebita posłuży jako źródło ognia.

■ Laptop – metalowe części mogą posłużyć jako ostrze.

■ Obiektyw aparatu: wyjęta soczewka przyda się rozpalenia ognia.

■ Kabel od słuchawek: wnyki, sznurek do wiązania.

■ Kurtka: z poszewki można zrobić wiatrówkę dla drugiej osoby, wypełnienie to świetna rozpałka.

■ Skarpetki: nacięte posłużą jako ochraniacze na łydki, rękawki lub rękawiczki jednopalczaste.

■ Dętka motorowa lub rowerowa: pojemnik na wodę oraz podpałka wytwarzająca chmurę czarnego dymu.

■ Linki hamulcowe: wnyki, żyłka do wędkowania.

■ Metalowy bidon: naczynie do zagotowania wody.

■ Książka, notes, dokumenty: rozpałka.

006JAKIE SĄ PRIORYTETY PRZETRWANIA?

Niestety, nie wszystkie historie survivalowe dobrze się kończą. Także dlatego, że zatraciliśmy naturalne instynkty. Kiedy przygotowujesz się do survivalu lub stajesz w obliczu sytuacji wymagającej przetrwania, istnieje zasada, która pomoże Ci ustalić priorytety. Nazywamy ją regułą trójek.

Mówi ona, że możesz przeżyć:

■ 3 minuty bez POWIETRZA,

■ 3 godziny bez SCHRONIENIA,

■ 30 godzin bez ODPOCZYNKU,

■ 3 dni bez WODY,

■ 3 dni bez SNU,

■ 3 tygodnie bez ŻYWNOŚCI,

■ 3 miesiące bez NADZIEI.

Te założenia są w dużej mierze uogólnione, wiele zależy od konkretnej sytuacji, stanu zdrowia oraz bez wątpienia motywacji i woli przetrwania. Wskazują jednak, na elementy i umiejętności, na które należy zwrócić uwagę przede wszystkim. Oczywiście reguła ta dotyczy bardziej sytuacji przetrwania na odludziu (np. w lesie, w górach, na morzu), ale warto ją zastosować także, kiedy przyjdzie ci walczyć o przetrwanie np. po katastrofie samolotu, czy nawet wypadku samochodowym.

By przetrwać, w pierwszej kolejności trzeba skupić się tylko na najpotrzebniejszych rzeczach. Powyższe reguły to nie wszystko, przetrwanie jest dużo bardziej skomplikowane. W rzeczywistości nasze ciała potrzebują dużo więcej troski, aby je utrzymać w odpowiednim stanie. Nawet niewielkie zaniedbania w niektórych z tych potrzeb mogą mieć katastrofalne skutki.

Wskazówka! Przetrwanie nie polega na wegetacji, ale utrzymaniu jak najlepszej formy.

007ILE KOSZTUJE SURVIVAL I BUSHCRAFT?

Wbrew temu co do tej pory może uważałeś, survival nic nie kosztuje. Jest to bowiem sytuacja, której się nie spodziewałeś. Zatem na ogół posiadasz tylko to, co miałeś ze sobą (w plecaku, kieszeni, na sobie), oraz to co jest wokół ciebie (np. zasoby naturalne, pozostawione przez innych śmieci). Survival to sztuka wyborów, w tym także poświęcenia.

Oczywiście jeśli planujesz trenować sztukę survivalu, kilka przedmiotów należy nabyć, o ile ich nie posiadasz lub nikt nie jest w stanie ci ich sprezentować, albo użyczyć. Jeśli nie jesteś pewny, czy w ogóle tego typu ekstremalna turystyka ci się spodoba, nie inwestuj od razu w drogi sprzęt, a najpierw zacznij od tego co masz lub możesz kupić w najbliższym markecie (np. budowlanym):

Przedmiot

Opis

Cena

Plandeka wodoodporna

Wymiary 2x3 lub 3x4m, idealne do budowy schronienia, a także jako osłony przed deszczem i słońcem. Posiada metalowe oczka do mocowania liny. Jedyną wadą wydaje się być waga. Jako bardziej „survivalową” alternatywę możesz wybrać dużą płachtę folii.

od 20zł

Linka uniwersalna

Długość 20 metrów.

od 10zł

Karimata

Najbardziej popularne są zwijane. Dostępne są również składne, które po złożeniu mają kształt prostokąta - umożliwia to wykorzystanie ich jako wygodnego siedziska. Składanie eliminuje efekt zawijania się maty na brzegach. Idealnie gdyby miała jedną stronę metalizowaną (Alu).

od 20zł

Worki foliowe

Warto wybrać mocne worki wykonane z polipropylenu o bardzo wysokiej gramaturze i dużej pojemności (np. 70L). Wiele zastosowań.

10zł/kpl

Rękawice ochronne

Użycie ich zapewni ochronę dłoni, które mogą być narażone na skaleczenia i zadrapania podczas kontaktu z ostrymi krawędziami, chropowatymi materiałami, czy ogniem. Zabezpieczą dłonie także przed brudem.

od 10zł

Nóż z ostrzem stałym

Wybierz nóż wymiarach ostrza 80-100 mm. Sugerowane marki w ekonomicznej cenie to: Mora Knives, Hultafors lub Lindbloms Knivar. Ostrze (głownia) może być wykonane ze stali nierdzewnej1 (zalecane na początek) lub stali węglowej2. Warto wybrać rękojeść gumowaną.

od 25zł

Moskitiera na czapkę/kapelusz

Przydatna (czasami niezbędna) w okresie letnim z uwagi na komary, muchy i inne owady.

od 10zł

Kompas

Przydatny (niezbędny) do nawigacji.

od 25zł

Mapa okolicy

Przydatna (niezbędna) do nawigacji. Można również wydrukować sobie mapki dostępne w Internecie. Pamiętaj jednak, aby zalaminować wydruk.

od 15zł

Kubek metalowy

Kubek wykonany ze stali nierdzewnej, o poj. 450ml, doskonale sprawdzi się w obozowej kuchni, także do gotowania wody.

od 5zł

Krzesiwo

Odporne na działanie wody, pozwala uzyskać iskry o wysokiej temperaturze niezbędne do rozpalenia ognia.

od 5zł

Zapalniczka gazowa

Oprócz krzesiwa zawsze zalecam posiadanie w terenie przy sobie zapalniczki.Zapalniczka żarowa typu Jet sprawdzi się wszędzie tam, gdzie potrzeba silnego płomienia i wysokiej temperatury. Nie gaśnie na wietrze. Ale bardziej niezawodna będzie jednak tradycyjna zapalniczka krzemieniowa. Wybieraj tylko jaskrawe kolory.

od 3zł

od 10zł

Latarka lub czołówka

Należy wybiewrać takie modele, które mają minimum 300 lumenów, najlepiej w aluminiowej obudowie. Lepsze, a zatem droższe turystyczne latarki LED pracują w różnych trybach, umożliwiających modyfikację wydajności światła na kilku poziomach. Dzięki nim oszczędzasz baterię.

od 20zł

Światło chemiczne

Może być używane do oznaczania pozycji, oświetlania najbliższego otoczenia, czy też jako sygnał alarmowy. Świeci kilka godzin, także pod wodą. W niskich temperaturach światło może być mniej intensywne, jednak okres świecenia się wydłuży. Wybieraj kolor czerwony, pomarańczowy, niebieski lub żółty.

od 5zł

Apteczka

Najłatwiej dostępna jest apteczka samochodowa, w praktycznej czerwonej torbie. Wybieraj te, które spełniają normę DIN 13164 i zawierają ponad 40 elementów. Warto dopakować środki dezynfekcyjne, przeciwgorączkowe, przeciwbólowe oraz sól fizjologiczną w jednorazowych ampułkach.

od 20zł

Opaska, kamizelka odblaskowa

Element odblaskowy powinien mieć znak CE.

od 6zł

1 Ostrze charakteryzuje się dużą wytrzymałością oraz odpornością na warunki zewnętrzne i rdzę.

2 Ostrze ze stali węglowej szybko i łatwo rdzewieje, potrzebuje pielęgnacji. Jednakże samo ostrze jest wytrzymalsze i twardsze niż ze stali nierdzewnej, ale w związku ze strukturą wewnętrzną jest też bardziej kruche.

Zielone ludziki

Jeśli chodzi o odzież wcale nie musisz wyglądać jak „zielony ludzik”, czy partyzant. Owszem bluza oraz spodnie wojskowe (także z demobilu) będą praktycznie, ale nie są konieczne, aby trenować techniki survivalowe lub uprawiać bushcraft. Zdecydowanie jednak odradzam spodnie w całości wykonane z bawełny lub jeansowe. Jeśli miałbyś coś kupować, to warto rozważyć odzież z wełny merynosów, na przykład koszulka z długim rękawem, która dobrze chroni od mrozu, a latem od upału. Co ważne, znakomitej izolacji termicznej towarzyszy dobra oddychalność.

Ile kosztuje kurs survivalu?

Dwudniowe (48h) kursy survivalowe (technik przetrwania) w Polsce kosztują od 450zł. Radzę skorzystać z tego typu ofert kiedy uznamy, że będzie to najlepsza dla nas metoda nauki i sposobność podpytania bezpośrednio u instruktora o interesujące nas zagadnienia. Grupy są na ogół małe, zatem każdy znajdzie tu czas na dyskusje.

Ile kosztuje bushcraft?

Może kosztować nas dokładnie tyle samo co przygotowania do nauki survivalu, albo znacznie więcej jeśli zdecydujemy się wyposażyć dodatkowo w hamak, śpiwór, ponczo, tarp, piłę, siekierkę etc.

Nóż Rambo

Praktycznie nie ma różnicy (tylko marketingowcy ją wmawiają) między nożem survivalowym, a tym przeznaczonym do bushcraftu. Oba mają być ostre, nie za długie, tak aby można było wykonać proste prace obozowe, czy wystrugać sobie łyżkę. Aczkolwiek dedykowane noże do rzeźbienia (np. nóż łyżkowy Mora Erik Frosts) to zupełnie inna historia.

Rys. Mariusz Sopyłło

008JAK SIĘ PRZYGOTOWAĆ DO WYJŚCIA W TEREN?

Beztroska to często pierwszy krok do katastrofy. Znajomość lasów, gór, oraz umiejętność wyczucia granicy bezpieczeństwa przychodzi wraz z latami uprawiania turystyki kwalifikowanej. Osoba wyrwana ze środowiska miejskiego, sprzed ekranu komputera, czy telewizora łatwo może się zgubić zbaczając ze szlaku. Brak odpowiedniego ekwipunku i przygotowania kondycyjnego, zbyt duże zaufanie we własne siły, to także pewne przyszłe problemy. Nie każda trasa i cel wędrówki nadają się na pierwsze wyjścia.

Pamiętaj, nie rób nic na ostatnią chwilę. Bez względu na to z kim się wybieramy w teren, najpierw powinniśmy:

■ zastanowić się, gdzie chcemy się zatrzymać i jak tam dotrzemy,

■ zapoznać się z obszarem, na którym będziemy przebywać (szczegółowa analiza mapy),

■ sprawdzić prognozę pogody - trzeba jednak mieć na uwadze, że pogoda zmienną jest i nie zawsze da się ją w 100% przewidzieć. Szczególnie w górach.

Wskazówka! Interaktywna, oficjalna mapa wszystkich lasów w Polsce znajduje się pod tym adresem: https://www.bdl.lasy.gov.pl/portal/mapy

Pierwsze wypady szkoleniowe należy organizować tak, aby być względnie blisko cywilizacji lub bezpiecznego miejsca odwrotu (np. domku letniskowego, hotelu). Tak, aby w razie niespodziewanego zdarzenia, móc w miarę szybko uzyskać pomoc lub nocleg pod dachem. Dotyczy to także sytuacji, kiedy chcesz wciągnąć dzieci, narzeczoną lub żonę w tematykę survivalowo-bushcraftowych umiejętności. Czasami naprawdę niewiele trzeba, aby zwykłe wyjście tylko na pieczenie kiełbasek przy ognisku przerodziło się w groźną sytuację. W szczególności w górach łatwo mogą zagrozić siły natury, zmienne warunki atmosferyczne, ale przede wszystkim człowiek sam sobie, postępując nierozważnie, czy nieświadomie ściągając na siebie niebezpieczeństwo.

Zdecydowanie zalecam podróżowanie i obozowanie w terenie w towarzystwie. Po pierwsze będziesz czuł(a) się bezpieczniej, poza tym dużo można się wzajemnie od siebie nauczyć, a także szybciej zbudować schronienie, czy przygotować ognisko.

Warto też sprawdzić wcześniej, gdzie w pobliżu trasy marszu znajduje się apteka, szpital, źródła wody, ale także ewentualne miejsca noclegowe.

Nawet, jeśli nie jesteś nieletni(a) zostaw poniższe informacje komuś znajomemu, rodzinie:

■ jak długo ciebie nie będzie,

■ gdzie będziesz (obszar, punkty docelowe),

■ z kim idziesz/jedziesz, ilość osób,

■ jak zamierzasz tam dotrzeć, a jak wrócić.

Naładuj telefon oraz spakuj naładowany power bank. Sprawdź, czy masz zainstalowane aplikacje, które mogą ci pomóc np. w nawigacji lub wezwaniu pomocy. Jeśli korzystasz z opcji prepaid, naładuj konto. Spakuj strunowy woreczek foliowy lub inny pokrowiec na telefon, który uchroni go od zamoczenia. Telefon pozwala nie tylko wezwać pomoc, ale także ustalić miejsce pobytu jego właściciela.

Wydrukuj lub kup papierową mapę. Zaznacz miejsca którędy i gdzie zamierzasz dojść. Ja często drukowałem sobie dodatkowe mapki, z odpowiednio większym powiększeniem okolicy, szczególnie jeśli teren był trudny lub dla mnie zupełnie nieznany. Następnie włóż mapę do koszulki foliowej i spakuj.

Nawet gdy planujemy spędzić w trasie tylko kilka godzin, należy dobrze przemyśleć dobór odzieży. Przede wszystkim ubrania należy dostosować do pory roku i panującej/prognozowanej pogody.

009W CO I JAK SIĘ SPAKOWAĆ DO WYJŚCIA W TEREN?

Niezbędnym elementem ekwipunku będzie odpowiedni plecak. Na rynku dostępna jest szeroka paleta produktów - w zależności od osobistych preferencji możemy wybrać plecak turystyczny, trekkingowy, wojskowy (nowy lub z demobilu) lub taktyczny. Daje on dużo większą swobodę ruchów i mniej obciąża plecy niż torba przewieszona przez ramę. Część modeli wyposażona jest w system wentylacji pleców, przewiewne szelki oraz pas biodrowy (bardzo ważny element!). Sprawdź ofertę polskiej firmy Wisport (wisport.com.pl). Przeciwną sytuacją jest, gdy od razu zakładasz minimalizm w podróży i jesteś w stanie spakować się do saszetki (torby biodrowej), panelu piersiowego lub kamizelki taktycznej.

To, co spakujemy ma wpływ na nasze bezpieczeństwo, jak i komfort. A są to kluczowe rzeczy podczas każdej wycieczki, czy też wyprawy szkoleniowej. Tak, wiem - z reguły zabieramy ze sobą więcej, niż potrzebujemy. To wynik naszej zapobiegliwości, trudno zatem uznać to za wadę. Są jednak tacy lekkomyślni „turyści”, którzy myślą, że w górach podobnie, jak w mieście wystarczy im tylko telefon i karta płatnicza.

Pamiętaj, aby zabrać ze sobą niezbędne rzeczy – w terenie nie znajdziesz sklepu, aby w razie potrzeby się doposażyć. Skup się więc na tym, co najważniejsze. Taszczenie pod górę ciężkiego jak kamień plecaka ze świadomością, że połowy z tych rzeczy wcale nie używamy, jest bardzo irytujące. Jednakże na pierwsze „survivalowe” wypady do lasu lub z dziećmi zawsze warto zabrać więcej.

Uwaga! Podczas wędrówki, szczególnie w górach, zawsze warto być gotowym na zmianę pogody, silny wiatr, nagłe ciemności, ból mięśni czy po prostu opadnięcie z sił. Nawet latem można się spodziewać niskich temperatur, zwłaszcza w nocy.

Zamiast składać ubrania w kostkę lub wciskać na siłę – roluj je. Pozwoli ci to zaoszczędzić miejsce, a do tego ubrania tak bardzo się nie pogniotą.

Los czasami płata nam figle i całodniowa wycieczka może przerodzić się w 24-godzinny pobyt w lesie. Zatem bez względu, czy planujesz jedno-, dwu- czy trzydniową eskapadę, dobrą praktyką podczas pakowania jest podzielenie zawartości na sekcje tematyczne. Oto przykładowy zestaw całodniowy:

Schronienie:

■ kurtka lub najlepiej poncho przeciwdeszczowe;

■ około 10m sznurka;

■ karimata (chociażby cienka zwijana/składana);

■ dodatkowa ciepła bluza;

■ zapasowe skarpety;

■ koszulka/kamizelka w jaskrawym kolorze (pomarańcz, żółty lub jasno niebieski);

■ czapka lub kapelusz oraz komin;

■ rękawiczki (w zimie najlepiej wodoodporne).

Woda:

■ nie mniej niż 1 litr wody (w lecie 1,5l lub więcej);

■ metalowy kubek lub butelka ze stali nierdzewnej6;

■ zwijana butelka (0,5-1l).

Ogień:

■ zapalniczka gazowa;

■ zapałki sztormowe7 (ciekawą alternatywą jest podpałka z masą zapałczaną8) - wystarczą ci 2-4 sztuki + draska;

■ rozpałka (np. z wełny drzewnej lub waty nasączonej woskiem) zapakowana w worek strunowy,

■ mała świeczka lub podgrzewacz.

Inne bardzo ważne:

■ mapa i kompas;

■ power bank oraz telefon z naładowaną baterią (zabezpieczony przed deszczem) oraz zainstalowaną aplikacją mobilną „Ratunek”;

■ nóż lub scyzoryk wielofunkcyjny;

■ latarka - najlepiej czołówka wraz z zapasową baterią;

■ apteczka;

■ odblask;

■ worki foliowe (ochrona rzeczy przed zamoknięciem, przetrzymywanie śmieci itp.);

■ chusteczki higieniczne;

■ papier toaletowy.

Inne dodatkowe:

■ w zimie termos z ciepłym napojem (herbatą/kawą);

■ kawałek taśmy typu power tape (np. do łatania dziur);

■ gwizdek;

■ małe lusterko (zasygnalizowanie naszej lokalizacji);

■ krem ochronny (lato, zima);

■ kije trekkingowe (ułatwiają wędrówkę w terenie);

■ prosty zestaw do szycia;

■ zestaw tabletek do uzdalniania wody;

■ światło chemiczne;

■ notes oraz długopis.

Jedzenie zostało opisane w poradzie poniżej. Powyższa lista jest oczywiście orientacyjna i zawiera tylko najpotrzebniejsze według mnie elementy wyposażenia, które należy zabierać ze sobą.

Uwaga! Aplikacja Ratunek oferuje wsparcie dla służb ratunkowych GOPR, TOPR, MOPR, WOPR i jest dołączona do oficjalnego systemu powiadamiana ratunkowego. Już w trakcie rozmowy z ratownikiem lub bezpośrednio po niej, służby ratunkowe otrzymują informacje o Twojej lokalizacji z dokładnością do kilku metrów.

Część wyposażenia, które moglibyśmy nazwać survivalowym warto rozmieścić w kilku miejscach, np. część schować do kieszeni spodni, zamiast trzymać wszystko w plecaku.

Uwaga! Od kilku lat każdy pieszy, poruszający się po zmierzchu po drodze poza obszarem zabudowanym, ma obowiązek używania elementów odblaskowych9. Taki element znacząco poprawia naszą widoczność np. dla kierowców. Ponadto za brak elementu odblaskowego grozi mandat (patrz Kodeks Drogowy).

010CO ZABIERAĆ DO JEDZENIA

Każdy z nas ma inne preferencje żywieniowe. Dlatego dobrym pomysłem jest zebranie zapasów, ponieważ nigdy nie wiemy na co trafimy w trakcie podróży, co będzie dostępne w sklepach spożywczych, czy stacjach benzynowych, które napotkamy na swojej drodze. Czasami godziny ich otwarcia nie będą nam odpowiadały, zaś fast-foody i tanie restauracje mogą oznaczać przygody żołądkowe. Zatem, zawsze dobrze jest zabrać ze sobą sprawdzone produkty spożywcze.

Czasami warto także zmienić stare nawyki, bo podróż może okazać się na tyle mecząca, że dodatkowy ból brzucha z przejedzenia czy biegunka mogą zepsuć nasz wyjazd, a nawet krótkie wyjście w teren.

Przede wszystkim powinniśmy ustalić, ile posiłków będziemy jeść. Zakładane minimum, to trzy posiłki dziennie.

Najważniejsze reguły brzmią:

■ Zjedź śniadanie, czy też inny posiłek przed podróżą.

■ Nawodnij się przed podróżą.

■ Przynajmniej połowa racji powinna się nadawać do bezpośredniego spożycia, bez gotowania, pieczenia etc.

Weź takie produkty spożywcze, z których jesteś w stanie przygotować danie w ciągu kilkunastu minut.

Nie każdy produkt spożywczy jest odpowiedni do warunków jakie panują podczas aktywności terenowej, np. kursu lub pieszej wycieczki do lasu. Ogranicz ilość opakowań, w tym szklanych, nie składanych.

Najprościej, ale nie najtaniej jest kupić:

■ gotowe dania (np. liofilizaty lub racje żywnościowe typu MRE);

■ konserwy, kabanosy lub inną suchą kiełbasę oraz pieczywo żytnie;

■ suszoną wołowinę;

■ orzechy (np. mix: laskowe, brazylijskie, migdał, nerkowce);

■ batony funkcjonalne (zbożowe, proteinowe).

Najzdrowiej i tanio:

■ zabrać ze sobą półprodukty i przygotować dane na miejscu;

■ jeszcze w domu przygotować i spakować posiłki, bądź kanapki10;

■ wybierać produkty pozbawione sztucznych konserwantów oraz barwników;

■ zabrać czekoladę z dużą ilością kakao, 60% i więcej11;

■ przygotować porcje płatków owsianych lub mieszanki płatków pełnoziarnistych;

■ skorzystać z tego co zaoferuje nam przyroda: zioła, owoce leśne, orzechy laskowe, drobny orzech (bukiew), dzikie rośliny oraz sprawdzone gatunki grzybów.

Czego należy unikać:

■ szybko psującej się żywności oraz produktów wymagających przechowywania w lodówce np. produkty mleczne, szczególnie, jeśli jest to gorące lato;

■ produktów powodujących wzdęcia, np. warzyw takich jak brokuły, fasola i brukselka;

■ żywności w ciężkich i tłukących się opakowaniach, np. dżemów w szklanych słoiczkach;

■ słodyczy i chipsów12;

■ potraw, których zupełnie nie znamy i nie wiemy jak nasz organizm zareaguje po ich zjedzeniu;

■ zup instant z makaronem (tzw. zupek chińskich).

Pamiętaj także, żeby zabrać ze sobą tyle jedzenia, ile będziemy w stanie spożyć. Czasami lepiej wziąć mniej, niż więcej. Jeśli twoim zamiarem jest sprawdzić się w symulowanej sytuacji awaryjnej, weź tylko połowę jedzenia, które byś zabrał na typową wycieczkę.

Glukoza to cukier prosty, który jest paliwem energetycznym. Większość komórek potrzebuje glukozy do produkcji energii. U zdrowej osoby poziom glukozy po zjedzonym posiłku wzrasta nieznacznie (w wyniku spożycia węglowodanów). Kiedy poziom cukru we krwi jest normalny, generalnie dobrze się czujemy i jesteśmy w stanie dość swobodnie oszacować swoje możliwości fizyczne. Ale kiedy poziom cukru spada, zaczynamy tracić kontrolę nad własnym umysłem. Regularnie uzupełniając płyny, podtrzymujemy dobre samopoczucie i jesteśmy lepiej nastawieni na to, co nas jeszcze czeka. Dopiero gdy spadek poziomu cukru we krwi pogorszy nasze samopoczucie - nasz mózg informuje nas o tym, że ilość dostarczanej glukozy jest niewystarczająca.

Urozmaicaj dietę o warzywa i owoce, zwłaszcza gdy twoja podróż wiąże się z dużym wysiłkiem fizycznym, a organizm potrzebuje wszystkich składników odżywczych, więcej niż zazwyczaj.

Pamiętaj, aby zabrać ze sobą dużo wody niegazowanej. Dzięki niej nie odwodnimy się. Polecam zabranie ze sobą preparatów izotonicznych i witaminowych w saszetkach do rozpuszczania w wodzie, dzięki którym uzupełnimy minerały i elektrolity.

Wskazówka! Na ogół do samolotu można zabrać własną przekąskę. Niektóre kraje mają swoje regulacje dotyczące przewozu żywności (np. orzechów, owoców).

Uwaga! W czasie podróży i przed spożywaniem posiłków należy dbać o higienę i czystość rąk.

011JAK SIĘ NIE ZGUBIĆ W LESIE, GÓRACH?

Jak powiedział mi jeden z ratowników górskich, dla mieszczuchów każde drzewo w tatrach jest takie samo, każde wniesienie i dolina podobne – zatem nie trudno o pomyłkę, szczególnie jeśli zboczymy ze szlaku. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że również sami sprowadzają na siebie zagrożenia. Czasami trzeba podjąć trudną decyzję, zanim nie jest za późno. Jeśli masz możliwość, zawróć, aby uniknąć dalszego błądzenia, niepotrzebnego trudu dla ratowników, a być może tragedii.

Wskazówka! Pij często, ponieważ odwodnione komórki mózgu powodują zaburzenia orientacji w terenie.

Jeśli się zgubiłeś, najgorszym stanem jest panika, obwinianie innych i chodzenie w kółko. Zastosuj procedurę STOP (od angielskich słów Stop, Think, Observe, Plan/Prepare), którą tłumaczymy, jako:

■ zatrzymaj się, uspokój oddech i napij się wody;

■ pomyśl, zastanów się nad swoją sytuacją, położeniem,

■ ekwipunkiem, sprawdź czas do zachodu słońca;

■ obserwuj otoczenie dookoła, nadsłuchuj np. odgłosów szumu pojazdów, czy przejeżdżających pociągów;

■ zaplanuj kolejne kroki, ew. przygotuj się na spędzenie nocy w lesie.

Przed i w trakcie wypadu pamiętaj o poniższych zasadach:

■ Zapoznaj się z trasą (i ukształtowaniem terenu), którą zamierzasz przebyć. Ustal uległości i czas potrzebny do przebycia, dopasuj to do pory dnia, w jakiej rozpoczniesz wędrówkę. Zapoznaj się z alternatywnymi drogami, które mogą ci posłużyć jako droga odwrotu ze szlaku, jeśli nastąpi załamanie pogody.

■ Zostaw widoczną i jasną informację: gdzie, kiedy, na jak długo i z kim idziesz.

■ Weź mapę (papierową), kompas, GPS (jeśli posiadasz) oraz naładowany telefon.

■ Kontroluj czas i trasę – porównuj ją z wytycznymi. Informuj członków grupy, ile już przeszliście, ile zostało do następnego punktu kontrolnego lub miejsca postoju. Wiele nadleśnictw posiada aplikacje mobilną z mapą obszaru: https://www.lasy.gov.pl/pl/informacje/aplikacje-mobilne.

■ W jesiennych i zimowych warunkach nie schodź ze szlaku, nie wędruj na przełaj.

■ Idąc w grupie, nie rozdzielajcie się, nie wędrujcie samotnie.

■ Myśl trzeźwo - kiedy czujesz, że się zgubiłeś, z pewnością zgubiłeś się kilkanaście minut wcześniej.

■ Unikaj wędrowania nocą, podczas zamieci lub mgły, wtedy łatwo jest zgubić trakt, albo zboczyć ze szlaku. Należy mieć świadomość, że gdy jest -15°C lub poniżej, to lepiej sobie odpuścić leśne wyprawy.

■ Jeśli jesteś wyczerpany, ranny i sytuacja wydaje się beznadziejna – zadzwoń po pomoc lub skorzystaj z aplikacji „Ratunek”. Pozostań w miejscu, w którym będziesz widoczny dla ratowników. Załóż na siebie coś w kolorach jaskrawych, najlepiej odblaskowych.

Owszem, z większości polskich lasów można wyjść po przejściu 10-15 km. Ale nie zapominajmy, że na terenie naszego kraju występują kompleksy po dawnych poligonach, mające często po 30 km bez żadnej cywilizacji.

Przydatne porady:

■ Nie należy działać pochopnie. Kiedy człowiek jest zdezorientowany lub przestraszony podejmuje złe decyzje.

■ Chroń telefon przed upałem oraz zimnem. Skrajne temperatury źle wpływają na wydajność wbudowanych baterii.

■ Jeśli twój telefon zmarzł i nie chce się włączyć, włóż go pod pachę i potrzymaj 10 minut. Gdy się rozgrzeje, powinien się włączyć.

■ Kieruj się na określony punkt (np. drzewo przed tobą), a potem następny. W ten sposób unikniesz nieświadome go zbaczania w lewo lub prawo, a zatem chodzenia wkoło.

■ Jeśli zostałeś porwany przez wodę lub lawinę i udało ci się wyzwolić z żywioł - usiądź, uspokój oddech, odpocznij chwilę i dopiero wtedy poszukaj drogi wyjścia.

■ Korzystaj z napotkanych dróg, zwróć uwagę na świeże ślady opon. Jest to niezbity dowód, że z drogi ostatnio korzystali ludzie. Ślady opon mogą ci wskazać kierunek jazdy samochodu.

■ Kałuże występują częściej po południowej stronie polnych dróg.

■ Kompleksy leśne w Lasach Państwowych poprzecinane są drogami, które tworzą prostokąty (tzw. oddziały).

■ Na skrzyżowaniu dróg występują słupki oddziałowe, z numerami oddziałów na ściankach. Mniejsze numery są zawsze na wschodzie, a numeracja się zwiększa ku zachodowi (patrz rysunek). Te numery mogą się okazać pomocne w ustaleniu przez leśniczego twojej pozycji dzięki wykorzystaniu Systemu Informatycznego Lasów Państwowych.

Nasze polskie lasy, góry i jeziora są zawsze piękne, ale tylko dla rozważnych. Udane są tylko te wycieczki, które kończą się powrotem o własnych siłach i w komplecie. Wszyscy popełniamy błędy - mądrość życiowa jest sztuką nie popełniania ich ponownie.

Wskazówka! W zimie telefon trzymaj w wewnętrznej kieszeni ubrania, aby mógł się ogrzać się od ciała. Baterie litowo-jonowe, z których korzystają nasze smartfony, wystawione na działanie niskiej temperatury znacznie szybciej się rozładowują. Także ekrany mogą niepoprawnie działać w niskich temperaturach.

Ciekawostka! Na płaskim terenie typowy piechur pokonuje trasę czterech-pięciu kilometrów w ciągu godziny. Jednak rzeczywista prędkość zależy od wielu czynników, m.in. nachylenia terenu, jakości drogi, pogody, obciążenia i zmęczenia. Dlatego w górach, gęstym lesie lub na terenie podmokłym przebycie 1 km trwa nawet kilka razy dłużej niż pokonanie takiego samego dystansu w mieście. Świadomość tego pozwoli ci skuteczniej oszacować dystans, jaki pokonałeś lub masz pokonać.

Wskazówka! Silniejszy sygnał radiowy będzie z kierunku, gdzie jest nadajnik radiowy, a te zlokalizowane są głównie na terenach zabudowanych (miasta, wioski).

Przykładowe numery oddziałów na słupku oddziałowym.

012CZY MAM ZOSTAĆ, CZY IŚĆ?

Odpowiedź na to pytanie uzależniona jest od kilku czynników, przede wszystkim priorytetów przetrwania i stanu zdrowia. Najlepiej przedstawić to na hipotetycznym przykładzie. Wyobraź sobie następującą sytuację:

Twój samochód spadł ze stromej skarpy. Szczęśliwie wszyscy jadący w pojedzie przeżyli upadek. Procedura przetrwania mogłaby wyglądać tak:

■ Wyłącz silnik, jeśli nadal pracuje. Jeżeli to możliwe opuście pojazd, weźcie tylko rzeczy, które macie przy sobie. Oddalcie się na kilka metrów i poczekajcie dłużą chwilę, aby upewnić się czy nie ma zagrożenia pożarem.

■ Sprawdź czy masz zasięg telefoniczny, ty lub ktoś z pasażerów. Jeśli trzeba wejdź na samochód, aby złapać silniejszy sygnał. Spróbuj skorzystać z aplikacji Ratunek. Jeśli udało ci się wezwać pomoc – pozostańcie, gdzie jesteście, jeśli jest tam bezpiecznie.

■ Sprawdź stan zdrowia wszystkich ocalałych. Opatrz rany osobom, które tego potrzebują. Każdy samochód powinien mieć apteczkę jako obowiązkowe wyposażenie.

■ Sprawdź dostępne zasoby, co ocalało z wypadku - obejdź pojazd i najbliższą okolicę.

■ Jeśli jest noc, pozostańcie w bliskiej odległości od wraku, nie próbujcie wspinaczki, ani innych potencjalnie niebezpiecznych prób.

■ Jeśli jest ci (wam) zimno, rozpal ognisko w pewnej odległości od auta. Upewnij się, że nie ma w pobliżu wycieku paliwa, ani olejów silnikowych.

■ Jeśli sam wrak nie stanowi zagrożenia, wykorzystajcie go jako ochronę przed wiatrem, deszczem i chłodem.

■ Oznacz miejsce wypadku, tak aby było widoczne z daleka np. zrób maszt i flagę, przygotuj ognisko sygnałowe.

■ Zadbaj o priorytety przetrwania.

Kilka pytań, które należy sobie zadać, zanim zdecydujesz się iść dalej:

■ Czy masz pojęcie, w jakim kierunku należy iść i jak się tam dostać? Jak daleko to jest?

■ Czy masz wystarczającą ilość zapasów?

■ Czy jesteś na lub w pobliżu szlaku, który może wskazać drogę wyjścia?

■ Gdzie jest bardziej niebezpieczne: tam gdzie jesteś teraz, czy tam gdzie zamierzasz podróżować?

■ Czy Twoja obecna lokalizacja oferuje korzyści związane z koniecznością przeżycia, takie jak woda, schronienie, żywność, ogień?

Stare przysłowie survivalowe mówi: „To nie pustynia cię powstrzyma, ale ziarno piasku w twoim bucie.” Bądź więc rozsądny i upewnij się, że odszedłeś tylko wtedy, gdy jesteś absolutnie na to gotowy.

Kiedy warto opuścić miejsca zdarzenia, wypadku:

Gdy jest bezpośrednie zagrożenie życia, zdrowia (np. pożar, powódź, osuwisko, zamieszki, działania wojenne).

■ W miejscu w którym przebywasz nie ma zasięgu telefonicznego, ani możliwości dostrzeżenia was z powietrza.

■ W pobliżu nie ma wody (lub śniegu), która umożliwiłaby przetrwanie do czasu przybicia ekipy ratunkowej.

■ Jeśli masz pewność, że nikt nie wie, gdzie pojechaliście i kiedy mieliście dojechać.

Wskazówka! Odchodząc pozostaw widoczną informacje: datę odejścia, ile jest osób, jaki wiek, stan zdrowia, ile macie zasobów, w którym kierunku odeszliście. Wyrusz rankiem, nie idź nocą.

Co prawda, rozdzielanie się grupy nie jest wskazane, jeśli jednak jest to jedyna opcja, ktoś powinien poszukać ratunku – zostawiając po drodze widoczne ślady. Umówcie się na sygnały dźwiękowe (np. gwizdek), oznaczające określone zdarzenia np. jeden – jestem bezpieczny i idę dalej, dwa gwizdy – znalazłem wodę, trzy – znalazłem drogę.

013DLACZEGO HELIKOPTER MNIE NIE ZAUWAŻYŁ?

Prawdopodobnie nie ma nic bardziej irytującego dla zagubionego turysty lub rozbitka niż widok helikoptera, który nad tobą przelatuje bez oznak, że zostałeś zauważony. Czasami mogłeś mieć po prostu pecha, bowiem przelatujący helikopter odbywał inne zadanie, lub był to tylko przelot techniczny.

Wskazówka! Helikoptery Lotniczego Pogotowia Ratunkowego mają żółty kolor z czerwonym wzorem na ogonie. Śmigłowce ratownicze Marynarki Wojennej mają kolor biało-czerwony lub szaro-czerwony.

Niestety, mimo iż współczesne zespoły poszukiwawczo-ratownicze oprócz oczu korzystają z nowoczesnych technologii, m.in. silne reflektory, wykrywacze ruchu oraz systemy obserwacji termowizyjnej, które ułatwiają odnajdywanie ludzi po zmroku – nadal czasami nie są w stanie odnaleźć zaginionej osoby.

Powodów dlaczego tak się dzieje jest kilka, np.:

■ osoba nie znajduje się na otwartej, odsłoniętej przestrzeni;

■ nie daje sygnałów świetlnych lub/oraz dymnych;

■ z uwagi na warunki pogodowe jest niewidoczna;

■ osoba zaginiona znajduje się np. w wąskiej szczelinie skalnej, zagrzebana w grząskim bagnie, przygnieciona dużym obiektem lub w jaskini.

Oznacza to, że musisz stać się widoczny w jakikolwiek sposób dla grup poszukiwawczych. Po prostu, daj się znaleźć zarówno z powietrza, jak i lądu. Z pewnością kojarzysz napis „SOS” na plaży - to nie tylko filmowa bajka. Takie sygnały pozwoliły odnaleźć bardzo wielu rozbitków. Wykorzystaj to co masz pod ręką, by wykonać znak lub napis.

Korzystaj z zasady kontrastu, który uwydatnia różnice:

■ znak (X) lub napis (HELP, POMOC) wykonany na ziemi, śniegu, ułożony na półce skalnej;

■ dym - najlepiej ciemny, intensywny;

■ światło – zajączki, 3 ogniska lub zataczanie okręgów latarką (nocą);

■ głośny dźwięk – gwizdek, klakson, rytmiczne uderzanie w blachę. Warto wiedzieć, że dźwięk niesie się szybciej i dalej po tafli wody.

Wskazówka! Silny i widoczny dym możesz uzyskać paląc gumę, osłonę kabli lub dorzucając zielone liście, trawę lub wilgotne drewno do ogniska.

Uwaga! Do śmigłowca zbliżaj się tylko z boku lub od przodu. Podchodź tylko na wyraźny znak załogi, po zatrzymaniu się łopat wirnika. Podmuch od pracującego wirnika stanowi śmiertelne zagrożenie.

014CZY WARTO IŚĆ W DÓŁ RZEKI?

Jeśli się zgubiłeś lub dziwnym trafem wylądowałeś pośrodku lasu i usłyszysz odgłos wody – zdecydowanie podążaj za nią. Patrząc na mapę Polski, lub innego dowolnego kraju nie tylko z Europy, z pewnością dotrzesz pewną zależność - najwięcej miast, miasteczek i wsi usytuowanych jest właśnie w pobliżu rzek. Oznacza to, że podążanie z nurtem, wzdłuż potoku lub rzeki, oprócz tego, że zapewni ci dostęp do wody, ma tę zaletę, iż w końcu doprowadzi cię do cywilizacji. Masz większe szanse, że kogoś spotkasz (chociażby wędkarza) i uzyskasz pomoc. Nawet wyschnięte strumienie lub koryta rzeki mogą stanowić łatwiejszą drogę i mogą doprowadzić do jakiś śladów cywilizacji (np. zalewów, mostków, a zatem i dróg).

Jest jednak kilka zagadnień, o których należy pamiętać:

■ W górach, podobnie jak na nizinach, o kierunku strumienia decyduje grawitacja, jednak najkrótsza droga bywa często stroma i niebezpieczna, nurt wody może przemienić się w wodospad.

■ Roślinność wzdłuż brzegów jest na ogół bardzo gęsta, więc czasami lepiej iść kilka metrów obok niż przedzierać się przez chaszcze.

■ W dżungli brodzenie w płytkiej wodzie może być bezpieczniejsze niż chodzenie po lądzie, gdzie trudno zauważyć węże i inne jadowite stworzenia.

■ W krajach o dużej ilości intensywnych opadów poziom rzeki bardzo szybko może przybrać na sile, dlatego należy obserwować jej koryto.

Wskazówka! Nad brzegiem często można znaleźć przydatne rzeczy zgubione lub wyrzucone przez innych m.in. butelki, sznurki, żyłki, folie, okulary – jak i kamerkę sportową.

015