Użytkownik Serca - Laura Kowalska - ebook

Użytkownik Serca ebook

Laura Kowalska

0,0
6,99 zł

lub
Opis

Użytkownik Serca to zbiór wierszy o miłości. Wiersze przedstawiają kruchość człowieka, który jest pod wpływem miłości. Przedstawiają drogę rozkruszonego serca, które znajduję cel, miłość.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 38




Laura Kowalska

Użytkownik Serca

© Laura Kowalska, 2019

Użytkownik Serca to zbiór wierszy o miłości. Wiersze przedstawiają kruchość człowieka, który jest pod wpływem miłości. Przedstawiają drogę rozkruszonego serca, które znajduję cel, miłość.

ISBN 978-83-8189-333-6

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero

Czym jest dla mnie miłość?

Miłość to przede wszystkim, uczucie, a raczej uczucia, które odczuwa się wobec drugiej osoby. Każdy odczuwa miłość w inny sposób, przynajmniej taka jest wymówka społeczeństwa. Ja wierzę, że każdy, kto miał albo aktualnie ma złamane serce, odczuwa tę samą pustkę, te same uczucia co inni. Wierzę, że miłość to coś więcej niż zmiany w naszych mózgach. Przynajmniej muszę w to wierzyć, bo inaczej wiara w romans, to jedynie wymówka do prokreacji rasy ludzkiej, a uczucia to tylko zmysł, i tak naprawdę, każdy z nas to Spock, bezuczuciowy osobnik, który dąży do swojego celu. Dlatego nie wierzę w to, że to wszystko jest wyjaśnione przez naukę. Przynajmniej do dnia, w którym powstaną na złamane serce leki, tabletki czy saszetki, będę — być może ślepo — wierzyć, że miłość to najboleśniejsza, a zarazem najpiękniejsza mieszanka uczuciowa.

Pytając mnie, czym jest miłość, chcę odpowiedzieć, wszystkim. Powodem, dla którego wstaje rano, uśmiecham się a czasami, płaczę. Jest to pojęcie, które tłumaczone jest przez miliony ludzi, miliony książek, opisane w najstarszych księgach. Miłość to ból, z założenia serca, zawsze ciekawiło mnie, dlaczego akurat serce? Teraz po wielu zawodach miłosnych wiem, że uczucie, po zerwaniu tak bliskiej więzi, wiąże się z nie tylko bólem psychicznym, ale dotyka również somę. Zapadają się płuca, w pewien sposób, ciężej się oddycha, serce bije tak intensywnie, że słyszy i czuje się każde bicie. To moje jedyne wyjaśnienie usprawiedliwiające serce, jako narząd miłości. Bo z natury serce, ma za zadanie pompować krew, nie znosić odchodzenie ludzi, których chcemy mieć jak najbliżej, jak najdłużej.

Tym jest dla mnie miłość, zaufaniem, uczuciem, bliskością, dyskrecją, intymnością i bólem. Choć nie ma gwarancji, że pierwsza, druga czy nawet setna miłość będzie tą, która zostanie już do końca. Bo nawet obietnica wieczności nie gwarantuje wieczności, to tylko obietnica, którą łatwo złamać, zlekceważyć, jak każdą inną obietnicę. Niestety realia miłości to nie produkcja Hollywood, choć każdy kiedyś znajdzie taką miłość, każdy musi ponieść miłosne porażki. Choć każda strata boli, jednocześnie uczy nas czegoś nowego, tak naprawdę każda porażka, nie tylko miłosna jest nauką, zwycięstwo to jedynie nagroda, za każdy ból. Miłość to nagroda, przywilej, uczucie, które każdy chce doznać. Mam nadzieję, że czytając Użytkownika Serca, poznasz trochę moją drogę do miłości i szczęścia.

Wiersze

Ona

Wypowiadasz jej imię,

Całujesz jej twarz,

To sprawia mi ból,

Masz ją, a przy boku mnie,

Teraz powoli mnie tracisz,

I to boli Ciebie bardziej,

Niż to jak to boli mnie,

Ale od dawna,

Staram uwolnić się od twojego zaklęcia

Masz ją, chcesz mnie, czy też nie?

Wybacz, nie okazuję zrozumienia,

Może to dlatego że ostatnio brakuje nam porozumienia

Wiesz co ja czuję,

Ale chyba nie rozumiesz czemu teraz o tym rymuje.

Pozwól, że Tobie to wytłumaczę,

Każde spojrzenie,

Każdy uśmiech,

Każde „Kocham Cię”

Powoduję, że jestem

Coraz bardziej w Tobie zakochana

A za każdym razem jak słysze jak wypowiadasz jej imię

Jak ją całujesz,

Jak mówisz o innej,

Część mnie umiera.

Nie wiem co czujesz,

Wiem, że sama nie jesteś tego pewna,

Mówisz, że mnie kochasz jak przyjaciółkę,

Choć gdy na mnie patrzysz z kimś innym,

Zaczynam wątpić w rodzaj miłości,

Zaczynam się zastanawiać,

Czy sama sobie nie zaprzeczasz?

Czy boisz się tego co by było gdyby?

Ja gdybam codziennie,

Bo wierze, że to by było coś pięknego

Może ta myśl wiedzie mnie na błędną falę,

Może wyobrażam sobie zbyt wiele,

Ale czy mylne moje myśli,

Gdy śmie się zastanowić, czy robisz to samo?

Wątpliwości

Mówią mi, że mnie znają,

Jak to możliwe jeśli sama nie znam siebie?

W głowie po prostu jakiś obraz mają,

A ja w głowie mam Ciebie,

Każdy mnie „zna” lecz tak naprawdę,

Nawet ty mnie nie znasz,

Tylko ja znam prawdę,

Choć ją ukrywam, to co Ci powiedziałam masz,

Znam Twoje sekrety, Ty moje też,

Może i niestety, bo oszczędziłabym tobie wielu łez,

Jestem zamknięta, a przy Tobie się otwieram,

Czasem zastanawiam się, czy Cię nie uwieram,

Czy nasza przyjaźń nie jest dla Ciebie udręką,

Bo czasami czuję, że chcesz mnie pod ręką,

A czasami, że de facto jestem tą udręką.

Przepraszam za moje wątpliwości,

Ale przecież wiesz, że już dawno weszło mi to w kości

Zmiana

Co jeśli ona się nie zmieni?

Co jeśli nigdy